31 sierpnia 2010

O budżecie dla Wawy ciąg dalszy...

Nowe wiadomości w sprawie przyszłorocznego budżetu wawy. Burmistrzowie z nożycami
To będzie katastrofa – mówią o przyszłorocznym budżecie włodarze dzielnic i tną wydatki, gdzie tylko się da. Najbardziej ucierpią inwestycje, remonty i promocja. Do jutra dzielnice mają czas na przygotowanie projektów planów finansowych do przyszłorocznego budżetu. Muszą przy tym trzymać się założeń miejskiego skarbnika, a te są bardzo pesymistyczne. Dzielnice muszą zmniejszyć wydatki od kilku do kilkunastu procent. – Wydaje się, że to niedużo – mówi burmistrz Ochoty Wojciech Komorowski. – Jednak gdy się odejmie zadania, na których nie można zaoszczędzić, np. zasiłki czy dodatki mieszkaniowe, to na pozostałych trzeba ściąć nawet do 50 proc., a to już jest problem.Zastanawialiśmy się nawet nad ostentacyjnym podaniem się do dymisji – mówi jeden z burmistrzów. – Tak naprawdę nie ma już czego ciąć, bo wszystkie wydatki są na poziomie minimalnym. Gdy zobaczyłem założenia, to ręce mi opadły. Siedzimy teraz z całym zarządem dzielnicy i tniemy. Bielany będą zamykać Dramatyczna sytuacja jest na Bielanach. – To najgorszy budżet od lat. Na inwestycje mamy tylko 13 mln zł. Pieniędzy może nam zabraknąć nawet na sprzątanie ulic czy odśnieżanie – alarmuje Grzegorz Pietruczuk, wiceburmistrz dzielnicy. Wiadomo już, że z powodu cięć w budżecie nie odbędzie się planowane na początek 2011 roku otwarcie pływalni przy ul. Lindego. Na dokończenie inwestycji brakuje 3 mln zł. – Być może będziemy też musieli zamknąć połowę bibliotek w dzielnicy, bo nie mamy pieniędzy na ich utrzymanie – mówi Pietruczuk. – Jeśli nie znajdzie się dodatkowych 6 mln zł, to zlikwidujemy m.in. dwa domy seniora w al. Zjednoczenia i przy ul. Wrzeciono – dodaje. Władze dzielnicy będą też musiały wstrzymać remonty szkół, a także zamknąć bezpłatne, otwarte zimą lodowisko oraz kompleks boisk „Syrenka” przy ul. Gąbczyńskiej. Oszczędności w budżetach dzielnic szykują też inni burmistrzowie. – Pieniędzy będzie dużo mniej. Na razie liczymy, czy i z jakich inwestycji będziemy musieli zrezygnować – mówi Jan Rasiński, burmistrz Mokotowa. Cięcia dotkną też m.in. Pragę-Południe, Pragę-Północ i Wolę. Trawa będzie wyższa Najbardziej ucierpią dzielnicowe inwestycje. – Te największe, które znalazły się w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, będą realizowane, ale na żadne nowe nie starczy pieniędzy – mówi rzecznik Rembertowa Katarzyna Roth-Sikorska. – Całe szczęście, że w tym roku zrobiliśmy dużo remontów i otworzyliśmy nowe place zabaw. W przyszłym roku w budżecie Targówka na inwestycje znajdzie się 15 mln zł, czyli jedna czwarta tego co teraz. – Musieliśmy wprowadzić drastyczne cięcia – mówi Grzegorz Zawistowski, burmistrz dzielnicy. Pieniędzy zabraknie m.in. na inwestycje mieszkaniowe na Targówku Mieszkaniowym i Zaciszu, a także remonty dróg i dokończenie tych już rozpoczętych. – Musieliśmy odłożyć budowę ośrodka sportowego przy ul. Kołowej 18, a także planowany w 2011 roku remont Liceum im. Lisa Kuli – wyjaśnia Zawistowski. Brakuje też 9 mln zł na dokończenie remontu pływalni Polonez. Pieniędzy zabraknie też na remonty. – W przyszłym roku na Ochocie wydamy na nie o połowę mniej – mówi burmistrz Komorowski. Z czterech milionów, które mamy na ten cel w tym roku, musimy zejść na dwa. Dzielnice zmniejszą też wydatki na promocję, imprezy dla mieszkańców czy koncerty. Zmniejszy się też „standard” niektórych obiektów. – Przykładowo park Szczęśliwicki można kosić cztery razy do roku, a nie sześć, jak jest obecnie – mówi burmistrz Komorowski. Ucierpią jednak też inne działy. Ochota musi zaoszczędzić 9 mln zł w oświacie.Problem polega na tym, że prawie 90 proc. kosztów to wynagrodzenia i ich pochodne – mówi burmistrz Komorowski. – Na resztę (energia, dotacje itp.) zostaje ok. 11 mln, więc ścięcie dziewięciu to będzie katastrofa. Do końca września plany dzielnic weryfikować będzie prezydent Warszawy. Na ich podstawie sporządzony zostanie wstępny projekt budżetu.
Na Żoliborzu, może zabraknąć środków na płace dla nauczycieli
Od początku roku radni dzielnicy podnoszą problem deficytu w budżecie dzielnicy – brakuje środków na płace dla nauczycieli. Informowaliśmy już o tej sprawie kilkakrotnie, bo radni dzielnicy debatowali na ten bulwersujący temat na kilku sesjach. Wygląda na to, że ich opinia nie jest brana pod uwagę. Ci, którzy mają moc sprawczą, by temu zaradzić, niewzruszenie zachowują odmienne zdanie. [...] Tymczasem nasza dzielnica wyzbywa się sukcesywnie na rzecz oświaty środków przeznaczonych na inne zadania. Sport, kultura, promocja zostały w ten sposób niemal sparaliżowane.

8 komentarzy:

  1. to trzeba się zameldować w warszawie i tu płacić podatki ;-P a nie tak jak 30% podatki z NIP-3 idą gdzie indziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodał bym wywalenie janosikowego. Tutaj sporo Wawa traci gdyz system ma dużą inercję. Obecny haracz jest, z tego co się orientuje, skalkulowany na bazie boomu z 2008

    Kolejna sprawa to przerost zatrudnienia. Za Pani Hanny mocno ono wzrosło. Biurokracja powinna być mocno obcięta. Wszystko co się da powinno zostać skomputeryzowane i wypchnięte do internetu - jak najwięcej spraw przez internet itd

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zameldowany w Warszawie nie jestem (mieszkanie sprzedane, a jakże), ale podatki płacę tutaj i robi tak jeszcze kilka niezameldowanych-mieszkających osób, które znam. Wygodniejsze to i bezpieczniejsze (mniejsze zainteresowanie warszawskich US dużymi kwotami, odliczeniami, wspólnym rozliczaniem itp.)

    OdpowiedzUsuń
  4. > Od początku roku radni dzielnicy podnoszą problem
    > deficytu w budżecie dzielnicy – brakuje środków na
    > płace dla nauczycieli.

    Ciekawe skad wiadomo, ze zabraknie akurat na place dla nauczycieli, a nie np. dla urzednikow ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Takie Jeden Łoś

    Pytanie retoryczne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze tak samo - byly inwestycje, rozrastala sie biurokracja do ich "obslugi". Teraz inwestycji nie bedzie a urzednicy zostana.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2010/09/01/AR2010090105779_pf.html

    retepete

    OdpowiedzUsuń
  8. Hejka StojeiPatrzę
    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/stolica-powstanie-muzeum-za-420-mln-zl,1,3688404,region-wiadomosc.html
    Ile w tym budżecie jest na drogi ? Ciekawe czy tyle samo co na to muzeum
    Pozdrawiam Sagusiek

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP