30 września 2010

Oczekiwana zmiana stanowiska Ministerstwa Infrastruktury ze względu na zafałszowane dane oraz szkodliwość społeczną programu Rodzina na Swoim

Mail do Ministerstwa Infrastruktury i innych instytucji. Proszę o przeklejenie i wysłanie go na wskazane adresy: ============================= Od: xxxx Temat: Zafałszowane dane w programie Rodzina na Swoim oraz jego wypaczenia Do: pstyczen@mi.gov.pl, zzydak@mi.gov.pl, mbaranski@mi.gov.pl, awieliczko@mi.gov.pl Witam,
pozwalam sobie napisać do Państwa w związku z tematem nieprawidłowości w rządowym programie dopłat do kredytów mieszkaniowych Rodzina na Swoim. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że błędy w przepisach oraz zaniedbania czy też celowe działanie w GUS doprowadziły do tego, że cena metra kwadratowego mieszkania, do którego dopłaca Państwo (a więc podatnicy) została sztucznie zawyżona - być może na skutek braku weryfikacji GUS danych otrzymywanych przez inwestorów budowlanych lub tez na skutek zmowy cenowej i celowego zawyżania raportowanych do GUS kosztów budowy mieszkań przez deweloperów. Tak czy inaczej działania te są niezwykle szkodliwe z punktu widzenia konsumentów - tutaj nabywców mieszkań oraz budżetu Państwa. Po pierwsze kupujący mieszkania płacą zawyżone sztucznie ceny za nabywane lokale, co skutkuje nadmiernym zadłużaniem się - po drugie wszyscy podatnicy (a więc konsumenci) dopłacają ogromne kwoty do odsetek od tych zawyżonych kredytów ustalanych na podstawie co najmniej zmanipulowanych jeśli nie sfałszowanych danych. Straty budżetu Państwa z tytułu dopłat do zawyżonych cen są ogromne co w czasie szukania oszczędności jest sprawą niebagatelną gdyż są to wydatki sztywne, które budżet będzie musiał ponosić jeszcze bardzo długo. Nawet planowane ograniczenie mnożnika z 1,4 do 1,3 po ostatnich skandalicznych wskaźnikach opublikowanych przez np. wojewodę mazowieckiego wcale nie sprawi, że wskaźnik od 1 stycznia 2011 spadnie a wręcz przeciwnie będzie jeszcze wyższy niż teraz. Z tego względu należałoby się przychylić do propozycji Ministra Finansów oraz NBP aby wynosił on co najwyżej 1,0 co dałoby faktyczne oszczędności budżetowe oraz nie zawyżało sztucznie cen na rynku nieruchomości. Także stanowisko NBP z 15 września 2010 r. bardzo wyraźnie podkreśla szkodliwość społeczną tego programu i jego rozmijanie się z założonym celem. Zwracam przy tym uwagę, iż formuła wyliczenia wskaźnika przez Urzędy Wojewódzki jest szkodliwa. Uwzględnia ona bowiem dwa razy inflację, (w danych GUS jak i wytycznych Prezesa UMiRM) czy koszty wykończenia mieszkań (część danych w GUS zawiera już te koszty). GUS dodatkowo posługuje się pojęciem średniej, a nie mediany, co również zawyża wskaźnik (pojedyncze drogie apartamenty wypaczają średnią) Dodatkowo zwracam uwagę iż banki udzielające kredytów w ramach programu RnS oferują wyższe oprocentowanie w stosunku do innych oferowanych kredytów hipotecznych w złotych, celem wytransferowania większej kwoty z budżetu Państwa. Program Rodzina na Swoim miał w swoim założeniu pomagać potrzebującym a w rezultacie pomógł zamożnym, deweloperom i bankom - chyba nie o taką pomoc chodziło ustawodawcy? Zresztą całość przepisów dotyczących tego programu zawiera wiele błędów merytorycznych np. ustawodawca "zapomniał" dodać, że mieszkanie zakupione w programie nie może być przeznaczone na wynajem - co skutkuje tym, że wiele sprytnych osób wyłudziło od Państwa kredyt na takie mieszkania ale nie po to żeby zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe ale żeby zarobić i to zarobić podwójnie - na dopłacie do kredytu i na wynajmie tego mieszkania. Kuriozum tego Programu chyba najlepiej oddają tytuły w prasie np. "Rodzina idzie po apartament"; "Budżet da więcej na mieszkania" (Dziennik Gazeta Prawna 28.09.2010). Skala marnotrawstwa publicznych pieniędzy w tym przypadku jest kolosalna i bulwersująca wiele środowisk, wyrazem tego jest poniższy artykuł, który pozwalam sobie przesłać oraz liczne inicjatywy obywatelskie mające na celu ujawnienie tych nieprawidłowości (aż po wniesienie sprawy do prokuratury) Mam nadzieję, że zainteresują się Państwo tą bulwersującą sprawą, gdyż w majestacie prawa popełniane jest przestępstwo na ogromną skalę, które drenuje kieszenie obywateli i budżetu a pozwala na ogromne zyski lobby deweloperskiemu i bankowemu. W kontekście zbliżającej się decyzji co do zmian w programie od stycznia 2011 r. uzasadnione jest aby stanowisko Ministerstwa Infrastruktury nie stało w sprzeczności z interesem społecznym. Pod tym linkiem można znaleźć założenia reformy i stanowiska poszczególnych instytucji. Wyrażam pogląd zbliżony do stanowiska NBP z 15 września 2010. by zamykać lub drastycznie ciąć program itd
Link: http://bip.mi.gov.pl/pl/bip/projekty_aktow_prawnych/projekty_ustaw/ustawy_mieszkalnictwo_i_gospodarka_komunalna/proj_zal_proj_ust_wspieranie_na_swoim Sprawa pojawiła się również mass mediach, np: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kosztowny-blad-w-programie-Rodzina-na-Swoim-2216036.html i opisana przez blogerów, przykład: http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/09/sprawa-prawdopodobnie-do-prokuratury.html http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/09/sprawa-limitow-w-rns-muw-odpowiedzia-to.html http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/09/sprawa-limitow-rns-gus-potwierdza.html Z poważaniem (tutaj wstaw swoje dane) ===============
EDIT: Maila można wysłać też do np: NIK https://www.nik.gov.pl/kontakt/skargi-i-wnioski/ czy mediów jak fakty@rmf24.pl; cynk@onet.pl itd EDIT2: kolejne adresy sekretariat.bmi@mofnet.gov.pl – sekretariat ministra infrastruktury sekretariat.bp@mofnet.gov.pl – departament budżetu państwa ministerstwo finansów sekretariat.bmi@mofnet.gov.pl - biuro Ministra Finansów dkrm@kprm.gov.pl – kancelaria premiera, dyrektor generalny pl2030@kprm.gov.pl - Zespół Doradców Strategicznych Premiera ddk@uokik.gov.pl, - UOKiK dok@uokik.gov.pl, - UOKiK sp@uokik.gov.pl – UOKiK https://www.nik.gov.pl/kontakt/skargi-i-wnioski/ - NIK – poprzez formularz kontaktowy http://orka.sejm.gov.pl/ListydoS6.nsf/NPP?OpenForm - Komisja Przyjazne Państwo – poprzez formularz na stronie Minister Michał Boni - Kancelaria Prezesa Rady Ministrów - Zespół Doradców Strategicznych pl2030@kprm.gov.pl Rzecznik Prezesa GUS - Łagodziński Wiesław - W.Lagodzinski@stat.gov.pl GUS - zainteresowani: Lenartowicz Anna ; A.Lenartowicz@stat.gov.pl Kozłowska Zofia ,Z.Kozlowska@stat.gov.pl Szamotulska Monika M.Szamotulska@stat.gov.pl

24 komentarze:

  1. wysłane, przy czym nie mam wątpliwości co do tego, że 4ech odbiorców tego maila zaraz rozwiąże "problem" jakimś filtrem

    potencjalnie lepsze rezultaty można osiągnąć pisząc do mediów

    OdpowiedzUsuń
  2. @GoldBlog
    To napisz gdzie tylko możesz np G.Blaszczak@rp.pl (szefowa działu nieruchomości w RP), cynk@onet.pl itd. ja w ten sposób nagłośniłem sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  3. do Min. Infrastruktury nie ma po co piać - to jest jedna klika z deweloperami. wiem, bo mam info ze źródła, jedna wielka ściema. Tam rządzi Bielecki z PZFD i reszta bandy. moim zdaniem lepiej do mediów

    OdpowiedzUsuń
  4. to wal do:
    kontakt@tvn24.pl
    cynk@onet.pl
    fakty@rfm24.pl
    itd

    napisz też do NIK z tej strony:
    https://www.nik.gov.pl/kontakt/skargi-i-wnioski/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ew. można jeszcze wysłać do:

    Ministra Michała Boniego
    Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
    Zespół Doradców Strategicznych

    pl2030@kprm.gov.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. WYSYłajmy, rozsyłajcie linki swoim znajomym, zwłaszcza tym którzy interesują się zakupem mieszkania. Nie dajmy się znów nabrać.Piszmy też do mediów.

    OdpowiedzUsuń
  7. JA posłałem też do:
    celownik@tvp.pl http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik

    oraz do superwizjer@tvn.pl http://superwizjer.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Za duże dopłaty do kredytów
    http://www.rp.pl/artykul/543216-Za-duze-doplaty-do-kredytow.html

    OdpowiedzUsuń
  9. OT... tak czy inaczej nie będzie miał kto kupować tych nawet za drogich mieszkań :)
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/zapasc-prywatnych-uczelni,1,3706954,kiosk-wiadomosc.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Na dzisiejszych 01.10.2010 zielonych stronach Rzeczpospolitej (B2) jest komentarz Pana Pawła Czuryło pt. "Deweloperzy na Swoim"

    Polecam

    OdpowiedzUsuń
  11. @anonimowy

    OT... tak czy inaczej nie będzie miał kto kupować tych nawet za drogich mieszkań :)
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/zapasc-prywatnych-uczelni,1,3706954,kiosk-wiadomosc.html

    Tu się nie ma z czego cieszyć. Mamy jeszcze echa boomu w ilości ślubów czy urodzeń dzieci ale to sie zaraz skończy. W 2020 mamy być prawdopodobnie najstarszym narodem europy (średnia wieku), a wg prof. Rybińskiego, jest nie dokonamy żadnych reform to po 2020 czeka nas katastrofa w sprawie finansów publicznych (jeśli nie wcześniej)

    OdpowiedzUsuń
  12. @anonimowy
    dzieki za info
    art tutaj:
    http://www.rp.pl/artykul/543207.html

    OdpowiedzUsuń
  13. @SiP

    Ok... jeżeli czeka nas zapaść to współczuje ludziom, którzy biorą teraz kredyty na 30 lat.

    Ja wole kupić za gotówkę albo za mały kredyt na kilka lat za kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wysłane. Do RMF oraz Zetki także.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy artykuł będący echem ustaleń SiP

    http://biznes.onet.pl/rodzina-na-swoim-czyli-jak-kupic-wille-za-pieniadz,18490,3708427,1,news-detal

    Zwłaszcza:
    "Co na to wszystko deweloperzy? Według Marka Poddanego, wiceprezesa Polskiego Związku Firm Deweloperskich, koszty budowy domów i mieszkań nie są wyliczane na podstawie danych przekazywanych przez deweloperów.

    - Sprawozdania wypełniane przez firmy deweloperskie, budujące mieszkania i domy z wykorzystaniem Generalnych Wykonawców to sprawozdania B-09, w których podaje się jedynie liczbę mieszkań, powierzchnię użytkową i łączne nakłady poniesione na inwestycję. Dane te nie pozwalają ustalić kosztów budowy 1m kw. budynku, więc nie mogą stanowić podstawy do wyliczenia wskaźników uprawniających do skorzystania przez Kupujących z programu „Rodzina na Swoim” – napisał w oświadczeniu.
    "

    OdpowiedzUsuń
  16. "Jedną z pierwszych osób, które doszły do wniosku, że w Rodzinie na Swoim ewidentnie coś jest nie tak, był autor bloga „Stoję i patrzę”. Bloger, zaniepokojeni niejasnościami wokół limitów, wysłał w tej sprawie pisma do GUS-u, a także do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego"

    Jeszcze raz brawa dla tego Pana!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za miłe słowo. Szkoda że jednak tak wiele osób ma pewne rzeczy w nosie. Tak jak część moich znajomych, którzy są maksymalnie bierni, narzekając przy tym że jest źle! Przy okazji zazdroszczą innym krajom, takim jak Szwecja, że tam jest obecnie lepiej, że drogi lepsze itd.
    Tylko tam, i w wielu miejscach spoleczeństwo jest bardziej swiadome i wzielo sprawe w swoje rece. Mam nadzieje że u nas to sie zmieni.
    PRzykladem osoby ktora dziala jest dla mnie prof. Rybinski, oby wiecej takich ludzi w kraju.

    OdpowiedzUsuń
  18. tez przesylalem to gdzie trzeba , poperam w 100%

    OdpowiedzUsuń
  19. mejla napisałem swojego (jakoś nie mogę go tutaj wkleić), rozesłałem do wszystkich świętych :)
    Do listy mailingowej dodałem jeszcze:
    sekretariat@gazetapolska.pl, redakcja@naszdziennik.pl, informacjednia@tv-trwam.pl, redakcja@niedziela.pl, redakcja@goscniedzielny.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. OTO MÓJ MEL DO WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH.
    Pozdraviam,
    suicideispainless2
    ____________________
    Witam,

    Pozwalam sobie napisać do Państwa w sprawie rządowego programu Rodzina
    na Swoim (RnS), w którym to ostatnio zwiększono limit ceny jednego 1m2
    dla m. st. Warszawy do dość abstrakcyjnego poziomu 9080 PLN/m2. Kwota
    powyższa, jej wzrost nie jest adekwatny do obecnej sytuacji
    ekonomicznej na rynku nieruchomości.

    Dodatkowo należy zaznaczyć iż wzrost tego limitu jest niekorzystny dla
    RP, bowiem to budżet (podatnicy) spłaca połowę odsetek przez pierwsze
    osiem lat kredytu w programie RnS , także nie jest korzystny dla
    warszawiaków chcących kupić własne M, ponieważ w sztuczny sposób
    konserwuje wysokie ceny nadmuchane podczas boomu 2006/2007 [4].

    W moim przekonaniu, głównymi beneficjentami tego programu są
    deweloperzy (mogą sprzedawać drożej), banki (zwiększenie akcji
    kredytowej) oraz pośrednicy (pobierają prowizje jako procent od ceny)
    a nie RODZINY chcące zamieszkać w swoim, własnym mieszkaniu.

    Nie jest prawdą często ostatnio lansowana przez media opina, że dzięki
    temu programowi i zwiększeniu limitu polepszy się dostępność mieszkań
    na rynku warszawskim dla rodzin. Jak pokazuje raport opublikowany na
    stronie Związku Banków Polskich [3] struktura cenowa [3, tab.18]
    obrotu mieszkaniami w poszczególnych dzielnicach Warszawy (dane za rok
    2009) wskazuje, iż spory odsetek mieszkań "mieści" się cenie do 7000
    PLN/m2 (przykładowo 26% mieszkań w Rembertowie, 18% na Targówku, 14%
    na Pradze Południe, sprzedano/kupiono w cenie pomiędzy 5000 a 6000
    PLN/m2).

    Chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż w Warszawie mamy bardzo niską
    dostępność mieszkania za przeciętne miesięczne wynagrodzenie (wskaźnik
    siły nabywczej)- około 0.5-0.6 m2 [1, wykres 577]. Dla przykładu w
    Niemczech wspomniana wyżej siła nabywcza to około 2m2, natomiast w USA
    4m2 [5]. Jak w tym wypadku państwo może pomagać w utrzymywaniu się
    tak wysokich cen, poprzez dofinansowywanie kredytów na mieszkania,
    które są za drogie dla przeciętnego Warszawiaka?

    W interesie obywateli jest zatem by państwo zmniejszało ów limit ceny
    do realnego poziomu. Oczywiście tracić na tym będą deweloperzy -
    jednak ze względu na ich bardzo wysokie marże [3, tab.18] mają z czego
    "schodzić".

    Na potwierdzenie powyższych słów chciałbym przytoczyć kolejny fakt.
    Można budować taniej w Warszawie - Ratusz wybudował mieszkania
    komunalne na warszawskiej Woli przy ul. Piaskowej 9 [2]. Koszt budowy
    w przeliczeniu na 1m2 wyniósł 2700 PLN (licząc mieszkania urządzone
    pod klucz, piwnice i garaże) do tego oczywiście należałoby doliczyć
    koszt ziemi około 500 PLN na każdy metr ([1, wykres 32]), co daje
    kwotę około 3200 PLN/m2!

    Mając na względzie powyższe, nie znajdując logicznego z punktu
    widzenia ekonomicznego wyjaśnienia faktu zwiększenia limitu ceny w
    programie RnS o 13% w Warszawie, apeluję o rozważenie ewentualnych
    przyczyn takiego stanu rzeczy, to jest: zmowa cenowa deweloperów,
    korupcja w urzędach odpowiedzialnych za obliczenie limitu w programie
    RnS.

    Z poważaniem,
    . . . . . . .
    Warszawiak
    _____
    Źródła:
    [1] "Raport o sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce
    w latach 2002-2009", Narodowy Bank Polski, maj 2010
    [2]http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7238970,Wola__300_rodzin_dostanie_mieszkania_komunalne.html
    [3] "Ogólnoposki raport o kredytach mieszkaniowych i cenach
    transakcyjnych nieruchomości", AMRON-SARFiN, 1/2010, marzec 2010
    [4] http://en.wikipedia.org/wiki/Polish_property_bubble
    [5]http://www.inwestycje.pl/nieruchomosci/nieruchomosci_mieszkaniowe/__8222_polska_norma__8221___czyli_mieszkaniowy_dobrobyt_na_wstecznym_biegu;76993;0.html

    OdpowiedzUsuń
  21. Osobie która wymyśliła te bzdury proponuję bardziej zagłębić się w temat jak już chce podawać go dalej i nie mieszać do tego pracowników GUS którzy nie zajmują się programem Rodzina na swoim. A nie podaje się publicznie ich dane osobowe i rozsyła takie głupoty!!!

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP