04 października 2010

Chiny Chiny Chiny

Polecam zapoznać się z wpisem Mad Hedge Fund Trader o Chinach (tutaj). Autor podczas imprezy okolicznościowej z okazji 61 rocznicy założenia People’s Republic of China w San Francisco spotkał starą znajomą Wen z Chinese Intelligence Service, z którą przedyskutował szereg tematów.
Poruszono szereg tematów, takich jak dywersyfikacja rezerw monetarnych Chin w inne aktywa - mamy kolejne potwierdzenie dlaczego rosną ceny złota, surowców, jena czy nawet euro. Dowiemy się też kto był największym inwestorem w ofercie brazylijskiego koncernu naftowego, która była największa w historii światowego rynku finansów. Jednym słowem Chiny Chiny i jeszcze raz Chiny. Bez tego nie da się rozumieć obecnej geopolityki i makroekonomii.

1 komentarz:

  1. Również w temacie:
    Chiny - ostatnia nadzieja upadającej Europy?
    http://forsal.pl/artykuly/455732,chiny_ostatnia_nadzieja_upadajacej_europy.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP