16 października 2010

Goldman już policzył - pompka na 1bln = akcje w górę 9,5%!

Goldman oszacował, jak wpływa wielkość bilansu FED na wzrost SP500.
Sprawa jest jasna, przynajmniej wg Goldiego. Wzrost o każde 1 bln dolarów (25 mld tygodniowo, czyli 100 mld miesięcznie) daje wzrost o ponad 9,5% dla indeksu SP500. Wot technika, pompka skwantyfikowana. Jednak mała uwaga, wg Goldiego takie QE2 już jest praktycznie w cenach. O tym i nie tylko w całym raporcie. Polecam.
pompka

3 komentarze:

  1. Ciekawe... Goldi sądzi że ceny przez następne 12 miesięcy będą praktycznie szły w bok. Nie sądzę. Komuś puszczom nerwy i zacznie się sieczka. A raport fajny, bo z niego wynika, że to co napisałem wczoraj http://pablo.analiza-gieldowa.pl/artykuly_analizy/405/czy_kowalski_moze_przechytrzyc_goldman_sachs.html ma więcej sensu niż myslałem. Udział mutual funds + indywidualni to ponad 50%. A to właśnie te dwie grupy najbardziej cierpią na brak gotówki.
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy to nie ty niedawno pokazales wykres z ktorego wynika iz obecnie kazdy wpompowany przez FED dolar przynosi coraz mniejszy efekt?Bo z tego by wynikalo iz niedlugo beda musieli ostro drukowac nie po to by isc w gore ale by chocby stac w miejscu-a od tego juz droga do mega krachu niedaleka.

    OdpowiedzUsuń
  3. @piotr34
    tak, publikował taki wykres w jednym z poprzednich wpisów.

    Zgadza się, powinni już regularnie drukować kasę, przynajmniej z 500 mld rocznie by to podtrzymać.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP