05 października 2010

Interwencja tu, drukowanie tam

Ledwo człowiek uśnie a tu w nocy (mojego czasu) ogłaszają kolejne programy drukowania pieniędzy. Tym razem znowu Japonia i prawdopodobnie Tajwan. Światowi bankierzy myślą, że wynaleźli złoty środek, a są tak pewni siebie, iż jak powiedział to Min. Fin. Brazylii Guido Mantega "skupią każdą ilość dolarów z rynku"!. Ha, jak się bawić to się bawić. Kto kolejny będzie chciał osłabić swoją walutę? Zostały już chyba tylko kraje jak Gabon, ale nie bój nie bój, one też zaczną drukować, i interweniować. Przecież drukowanie wzbogaca ludzi, każdemu zatem bilion do domu, na początek! Problem jest jeden - to się BARDZO źle skończy, a tymczasem biedna Japonia ogłosiła 0% procentowe. Pompujemy zatem balona, ile się da, i nie straszne nam podatki nakładane na inwestorów zagranicznych, ba, jak się pchają to na takich można zarobić nawet i 4%. Jedna wielka bańka wstańka, przelewanie świeżutko wydrukowanych papierów wg benchmarka w assety -> surowce, obligi, akcje, i wszystko co na drzewo nie ucieka a daje chociaż 1% zysku. Acha, żeby nie było WSZYSTKIEMU WINNI SĄ PRZEBRZYDLI SPEKULANCI!!!. Tak przynajmniej twierdzi Południowa Korea, która dokona audytu banków handlujących na forexie. No jasne, to ONI SĄ WINNI, nie bankierzy bo przecież drukowanie pieniędzy zwiększa bogactwo narodów!!! P.S. Koledzy z USA przysłali mi muzykę, przy której prawdopodobnie BEN drukuje, z pozdrowieniami dla chłopaków z Jackowa.

2 komentarze:

  1. bania aż do rana, bania aż do rana, hooooo! :)

    Ben się potrafi bawić;)
    Chris

    OdpowiedzUsuń
  2. polski rząd z radością obserwujący wzrost kursu PLN, co sztucznie pomniejsza olbrzymią dziurę Tuska-Rostowskiego, wydaje się być jednym z nielicznych wyjątków na świecie.
    Ciekawe co po tym dewaluacyjnym wyścigu pozostanie z naszego przemysłu bo już wkrótce nawet pastę do butów będziemy importować z Niemiec.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP