06 października 2010

Rosnące ceny żywności - odcinek 1

Matrix: Min Rolnictwa i rozwoju wsi (PSL) Sawicki:
Powódź nie będzie miała większego wpływu na ceny żywności w skali kraju - uważa minister rolnictwa Marek Sawicki. Mam nadzieję, że trzy dni dobrej pogody wystarczą, żeby rynek wrócił do normy. Gdy na rynek trafią uprawy z gruntu, a nie tylko jak teraz - spod folii - ceny spadną, bo będzie więcej towaru na rynku - powiedział.
źródło: http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/426799,minister_rolnictwa_zapewnia_powodz_nie_podniesie_cen_zywnosci.html Rzeczywistość:
Na największym łódzkim targowisku Zjazdowa cena ziemniaków w hurcie dobija już do 80 gr za kg, a rok temu kilogram kartofli kosztował tylko 26 - 33 gr. W detalu za kilogram tego warzywa klienci muszą często płacić nawet 1,5 zł (przed rokiem było to 50 groszy).
źrodło: http://biznes.onet.pl/ziemniakow-bedzie-mniej-i-beda-drozsze,18565,3724851,1,prasa-detal
a dodatkowo drukowanie pieniędzy przez banki centralne pompuje ceny produktów rolnych, całkiem możliwe iż zobaczymy powtórkę z 2007 roku i zaczną się niebawem strajki i wojny o żywność. Brawo Ben, drukuj, ludzie zjedzą papier.

11 komentarzy:

  1. Tani papier z USA zalewa rynki. Jak się zacznie delewarowanie to będzie u nas wielki płacz.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,8472349,EBOiR__Polska_narazona_na_ryzyko_banki_spekulacyjnej.html

    Odnoszę wrażenie że wszyscy politycy pogodzili się z tym, że nasza gospodarka się załamie i nawet Palikot ostro odcina się od niej programem, gdyż jakakolwiek styczność z "trupem" będzie potem źle wypadała PR'owo ;-)

    A tymczasem nie ma się chyba czym przejmować, więc walczmy razem z premierem i jego PR'owym hufcem przeciwko dopalaczom. Sprowadzając tanie "dragi" z zagranicy bardzo szkodą naszym lokalnym wytwórcom amfy (jesteśmy europejską "potęgą") a więc pośrednio i budżetowi, do którego planuje się włączyć udział szarej strefy. A że nagina się w tej walce prawo to już nikogo nie interesuje, gdyż działamy w końcu w imię wyższej racji. O to samo kiedyś oskarżano Ziobro, ale on był z PIS'u więc działał nielegalnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. "...budżetowi, do którego planuje się włączyć udział szarej strefy"

    Chodziło oczywiście o PKB, a spowodowałoby to obniżenie udziału deficytu i gładkie przejście poniżej dozwolonych progów.

    OdpowiedzUsuń
  3. @anonimowy
    wiem wiemy:) wał na wale, i absurdy Prezesa GUS:)

    OdpowiedzUsuń
  4. witam Sip stop-loss cie wywalił z edka ?
    pozdrawiam Marcin ,od ewz który mi kiedyś doradziłeś

    OdpowiedzUsuń
  5. "(...) a dodatkowo drukowanie pieniędzy przez banki centralne pompuje ceny produktów rolnych (...)"
    Ja na to patrzę tak: banki pompują pusty pieniądz w system, którego to pieniądza Kowalski na oczy nie widzi, jest on obracany w zaklętym kręgu instytucji finansowych. Instytucje te ładują ten pieniądz między innymi w surowce, żywnośc, itd., podbijając ceny. Rosnące ceny zmniejszają konsumpcję, powodując zmniejszenie dynamiki wzrostu gospodarczego, co wywołuje konieczność (???) pompowania większej ilości kasy w pakiety stymulacyjne. A za wszystko płaci Kowalski/Smith/Schmidt, w cenach produktów i w podatkach, nakładanych, aby spałcić zadłużenie, spowodowane pakietami stymulacyjnymi.
    Jeśli się mylę, proszę mnie poprawić.
    Pozdrawiam.
    Witmike

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć,
    tak, wszedłem ponownie ale węższy stop. pęklo bowiem 2.40 na 10 latkach, dołki nowe na USDCHF, nowe dolki na USDJPY. O ile wszystkie wskazniki na przegrzanie, to sprzedał bym własnie wszystkie długie pozycje, o tyle z shortami trzeba uwazac.
    mam też S na fw20 ciagle (dobierane na 2660, 2680)

    OdpowiedzUsuń
  7. @witmike
    masz rację. Nie ma dla mnie prawdziwej inflacji póki smith/kowalski nie może zarządać podwyżki. Wg mnie zaczynają łupić średnią klasę coraz bardziej bo wyższe ceny na stacji benzynowej, w hipermarkecie spowodują iż ludzie zaczną jeszcze bardziej oszdzeczac. Problemem są stopy. Amerykanie mają własciwie zero procent, ludzie jednak spłacają długi a nie wydają pieniadza. Ba, ciagle wyplacaja pieniadze z funduszy by wspomóc rodzinny budżet.

    FED żyje wg mnie w świecie iluzji, prędzej wywoła hiperinflację (poprzez stracenie zaufania do waluty przez amerykanów), bądź jakieś państwo \ bank centralny nie wytrzyma szmacenia dolara i pęknie wywołując kolejny kryzys, niż stworzy wzrost gospodarczy. Od drukowania pieniędzy miejsc pracy długoterminowo nie przybywa. Im się coś w głowach pomieszało całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  8. @witmike,
    w tej całej sytuacji śmieszy mnie najbardziej zaufanie do FED. Wszyscy traktują ich jak Mesjasza, w tv, gazetach itd. Ci klauni, nie potrafili przewidzieć gigantycznego kryzysu jaki mieliśmy, podobnie jak inni znany iszanowani klauni jak H. Paulson i wielu innych. Skoro nie potrafili to dlaczego teraz mam im zaufać?

    Rozsmiesza mnie Dudley (NY FED) gadaniem że FED kontroluje inflacje, rozwój gospodarczy. Skoro są takimi geniuszami to dlaczego gospodarka nadal siedzi i kwicze?
    Dla mnie jeden wielki bullshit. Zbieram sie do wpisu gdzie podsumuje ich prognozy ale jak zwykle 100 innych spraw na glowie.

    OdpowiedzUsuń
  9. @SiP
    Ja wiem, że to pachnie spiskową teorią dziejów, ale nie wierzę, że FED nie przewidział kryzysu. Prędzej uwierzę, że go pomogli wykreować.
    Mike

    OdpowiedzUsuń
  10. @Mike,
    tutaj dochodzimy do czegoś takiego jak "wiara" to bardzo śliski temat, naprawdę. Idziemy wtedy w kierunku sekty.
    Preferuję skupienie się na tym, co widoczne, namacalne.
    Wszystko to co opisuje na blogu to właśnie fakty, potwierdzone dowodami, nie żadne teorie poparte tylko wiarą.

    Ja nie neguję Twojej tezy, twierdzę jedynie, iż nie mam dowodów na jej poparcie. Wcale to nie znaczy że to co napisałeś to nieprawda.

    OdpowiedzUsuń
  11. "FED" jest tym bardziej winny, jeśli nie przewidział kryzysu, niż byłby winien wywołując go ;)
    Zakładając, że pracują tam jednak ludzie wyjątkowo kompetentni a nie banda osłów, bardziej prawdopodobne jest ich planowe działanie ;))

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP