01 października 2010

Sprawa RnS - PZFD umywa ręcę

Otrzymałem właśnie pismo od Polskiego Związku Firm Developerskich. Autor dokumentu: Pan Michał Bitner, przy czym podpisał się pod nim Pan Marek Poddany – wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich
Stanowisko Polskiego Związku Firm Deweloperskich w sprawie opublikowanych przez Wojewodę Mazowieckiego wskaźników – cen zakupu mieszkania lub domu, uprawniające kupujących do skorzystania z pomocy państwa w ramach programu „Rodzina na Swoim”
Poniżej pismo:
Stanowisko PZFD - Limit w Programie Rodzina Na Swoim
PZFD próbuje "umyć ręce", odcinając się od wyliczeń GUS, do których, zgodnie z B09, inwestorzy przesyłają dane. Wart podkreślenia fakt:
"Zgodnie z obowiązującymi procedurami deweloperzy przekazują do GUS-u sprawozdania oznaczone B-09, w których podaje się jedynie liczbę mieszkań, powierzchnię użytkową i łączne nakłady poniesione na inwestycję, w tym koszt przygotowania inwestycji, zakup gruntu, infrastruktury, koszty finansowe itp. Z informacji tych nie wynika jednak jaki jest koszt wybudowania 1 m2 mieszkania. Polski Związek Firm Deweloperskich twierdzi zatem, że GUS ma własną metodologię ustalania wspomnianego kosztu, wykorzystywanego do wyliczenia limitu cenowego dla Kupujących w programie „Rodzina na Swoim” i nie korzysta w tym zakresie z danych podawanych przez deweloperów. "
Komentarz: Pomimo, iż PZFD wiedział o sposobie wyliczeń, nie interweniował w sprawie, by wyliczenia lepiej odzwierciedlały rzeczywistość. Ale po co działać na własną szkodę (developera i sektora bankowego), prawda? Lepiej niech podatnicy, czyli my, się zrzucą, stąd przecież potoczne nazwy programu Developer na Swoim, Bank na Swoim, Bank na Twoim. Sytuacja jest o tyle śmieszna, iż PZFD wypiera się całkowicie metodologii GUS, gdzie dane pochodzą z formularzy B09 dostarczanych przez inwestorów. Teraz, kiedy sprawa zaistniała w świadomości opinii publicznej, PZFD ukazuje że jest niewinny. To dobitnie pokazuje, że cały program RnS w obecnej formie jest jedną wielką farsą i powinien zostać wycofany, gdyż nie tędy droga.
Powinno się między inny: a) ułatwić i skrócić proces inwestycyjny b) wymagać rachunku powierniczego c) wspierać kasy oszczędnościowe na cele mieszkaniowe d) zdecydowanie przyspieszyć i ułatwić uchwalanie planów zagospodarowania e) ucywilizować i wspierać budownictwo pod wynajem - jest zupełną normą, iż duża część społeczeństwa wynajmu lokal od inwestora f) wykorzystać pracę bezrobotnych i więźniów- przykład: http://tbs24.pl/artykuly/315-nowe-mieszkania-za-800-zl.html g) ułatwić finansowanie inwestorom z branży budowlanej - listy, obligacje i) informatyzacja urzędów (księgi wieczyste online, informowanie inwestorów o rozpatrzeniu każdego wniosku drogą elektroniczną, możliwość śledzenia postępu prac urzędu - tzw workflow)
Na pewno nie jest dobrą drogą propagowanie zadłużania się konsumentów ponad miarę (powyżej 25 lat), czy promowania kredytów walutowych. To bowiem prowadzi do bańki, a dalej do krachu w gospodarce. Chociaż raz niech będzie można powiedzieć, że Polak PRZED szkodą mądry. Wystarczy przecież przeanalizować rynki nieruchomości w innych państwach by zobaczyć, iż takie właśnie działania prowadzą do tragedii (Węgry, kraje nadbałtyckie, japonia, usa)

20 komentarzy:

  1. Hmmm, dziwne. "Dane o nakładach poniesionych na budowę nowych budynków mieszkalnych, ich powierzchni użytkowej, liczbie mieszkań (w tym wykańczanych przez przyszłych użytkowników) i ich powierzchni użytkowej, oraz dane o dacie rozpoczęcia i zakończenia budowy budynku i jego lokalizacji przekazywane są przez inwestorów na formularzu o symbolu B-09. Badanie to jest badaniem obowiązkowym."

    Pisze GUS w metodologii wyliczania swoich danych. Czyli GUS korzysta z B-09, ale deweloperzy mówią, że nie? Ja się zgubiłem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tu się nie ma co gubić. Developrzy i GUS złapani za lewą rękę na szachrajstwie mówią że to nie ich ręka. Tyle, albo aż tyle. Tak po prostu, czysto w twarz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko że póki ktoś nie złoży doniesienia do prokuratury to pewnie sprawa rozejdzie się po kościach. Zobacz, ile to już głośniejszych wałków się w mediach pojawiało. I potem... nic. Niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zbieram powoli osoby do takiego pozwu, rozważane jest też pozew zbiorowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Zapytamy o racjonalność tej decyzji wojewodę mazowieckiego" - powiedział Piotr Styczeń, wiceminister infrastruktury.

    tylko żeby się to nie rozmyło bo wojewoda powie to wskaźnik GUS ten znowu powie, że wyliczył na podstawie danych od dewów a ci jak widać powyżej umywają ręce
    chyba trzeba bombardować ministerstwo skąd te dane, niech w końcu ten wskaźnik liczony jest racjonalnie

    OdpowiedzUsuń
  6. @aninomowy
    dzięki za info z radiazet!!

    OdpowiedzUsuń
  7. A moze by zebrac podpisy droga internetowa , w koncu wybory samorzadowe sie zblizaja,moze niektore misiaczki sie zainteresuja...a przynajmniej zrobi sie glosno w mediach....

    OdpowiedzUsuń
  8. SiP
    zastanawiam się jak możemy Ci pomóc. Bo działasz w naszej wspólnej sprawie. Czy może mamy wysyłać maile do MI, GUS, Urzędu W., mediów, CBA aby w końcu ktoś to ruszył?
    Utrzymywanie tych horrendalnych cen jest na rękę tyko devom, ew. jeszcze bankom i pośrednikom i tym podobnym hienom. Gospodarka nie korzysta na tym zbytnio bo ludzie zamiast brać z życia co najlepsze, jeździć na wczasy, kupować samochody i inne dobra mają kasę jedynie na ratę za mieszkanie i jedzenie. Zresztą ze spłatą hipotecznych jest coraz gorzej - bo mamy wzrost zagrożonych kredytów aż o 70% w ciągu kwartału: http://wprost.pl/ar/211675/Coraz-wiecej-zlych-kredytow/


    Sam chce kupić mieszkanie... odłożyłem już część kasy i oczywiście chcę kupić jak najtaniej. Łapie się nawet na RnS do tego mam niezłą zdolność kredytową ale nie mam ochoty nabijać kabzy developerowi który zażyczył sobie 40% czy 50% marży.
    Zastanawiam się czy Ci którzy kupują teraz, a chyba 80% kupuje na kredyt aż tak dużo zarabia? Czy tylko są analfabetami ekonomicznymi i nie szanują swojej pracy tj. zarabianych pieniędzy.

    Do opinii publicznej dociera coraz więcej informacji,że mamy najdroższe mieszkania w cywilizowanej europie.
    Rzygać mi się chce jak czytam artykuły w necie i w prasie publikowane przez HB, Open Finance, Reas i inne tego typu towarzystwo w stylu NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI ŹLE SIĘ DZIEJE BO CENY NIE ROSNĄ albo reklamy w stylu ING jakby jedyną alternatywą było mieszkanie u mamusi.
    Ludzie obudźcie się i zrozumcie, że jesteśmy manipulowanie przez wąską grupę osób którzy chcą z nas wycisnąć jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
  9. http://www.tvncnbc.pl/nieruchomosci,16,wszystkie,1,kategoria.html#m=7601403,c=16

    polecam fragment wywiadu z Wojciechowskim (JW Construction), który z uśmiechem na ustach przyznaje, że do B09 wpisują np: koszty utrzymania zarządu. GUS potwierdza że bazują na tych samych B09 do wyliczania limitów ale nie ma uprawnień, aby skontrolować te oświadczenia poza grubymi lub formalnymi błędami i również umywa ręce. Styczeń zapewnia że postara się o wyjaśnienia, ale jednocześnie odpiera zarzuty i 'celnie' zauważa, iż RnS świetnie spełnia swoją rolę, gdyż 75% (???) pomocy trafia do ludzi młodych. Nawet jeśli wykluczymy korupcje i mafijne powiązania to ten wzajemnie powiązany układ jest nie do ruszenia bez mocnego kopa w d...

    OdpowiedzUsuń
  10. @anonimowy


    Dzięki za linka do TVN CNBC, już wiem zatem w którym wywiadzie miałem wystąpić;)

    Dla mnie to kolejny przykład ukazujący beznadziejność tego programu - nikt nie wie jakie to są dane, i co ukazują. Wszyscy tak naprawdę umywają ręce, po kolei - " to nie moja sprawa, my jestesmy ok".

    Wariant z inwestycją, która zawyżyła ostatnie dane, też wg mnie ukazuje że wyliczenia są nieprawidłowe. Nie może być tak, że GUS stosuje średnią, a nie medianę, absurd. "Najśmieszniejsze" jest w tym że nikt nie wspomniał o błędnej formule, ktora DWA RAZY zawiera np inflację (w danych developerów raportowanych co kwartał, oraz bezpośrednio w równaniu)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli wiadomo, że za 3 bochenki chleba (x) i 2 bułki (y) zapłaciłem 100zł, to niestety na podstawie tej i informacji nie da się dowiedzieć ile kosztował chleb a ile bułka.
    Czyli mamy jedno równanie, a dwie niewiadome
    100zł=3*x+2*y
    Ale jeśli chcemy policzyć ile kosztowa 1szt. pieczywa(z) to jak najbardziej możemy
    100zł=5*z


    Podobnie jest w przypadku formularza B-09.
    Który zbiera informacje tylko o całkowitym koszcie inwestycji oraz powierzchni użytkowej budynku w tym mieszkań.

    Dlatego z informacji zebranych w formularzu B-09, można co najwyżej policzyć wprost ile kosztował m2 powierzchni użytkowej budynku, a nie m2 mieszkania.

    Formularz nie zbiera takich informacji.

    Niestety tego widać nie wiedzą eksperci NBP którzy wykres 30 podpisali
    " koszt budowy m kw. mieszkania przeciętnego (obiekt 1121)."
    Co jest po prostu nieprawdą, ponieważ ceny sekocenbudu odnoszą się do powierzchni użytkowej budynku (mieszkań, piwnicy, garaży, strychów itp. liczonych łącznie)

    OdpowiedzUsuń
  12. @Mariusz Doppler
    ODP: Zgoda co do Twoich wyliczeń. Nie zmienia to jednak faktu iż koszty wybudowania 1m2 PUM jest niższy niż wyliczony przez gus 6670. Bliżej mu do 5k pln średnio, a mediana to już na pewno. Widać to po danych od developerów ktorzy są na GPW (Marvipol, Polnord, GANT itd)

    OdpowiedzUsuń
  13. @Anonimowy pisze...
    "zastanawiam się jak możemy Ci pomóc. Bo działasz w naszej wspólnej sprawie. Czy może mamy wysyłać maile do MI, GUS, Urzędu W., mediów, CBA aby w końcu ktoś to ruszył? "

    1. Maile do GUS, w tym elektroniczna skrzynka podawcza, by podali dane źródłowe

    2. Nagłosnienie niekompetencji urzedników w wyliczeniach limitów cen które to wpływają nie tylko na RnS ale i na max czynsz za 1m2 na miesiąc. Mam tu na myśli głupkowatą formułę uwzględniającą chociażby dwa razy inflację.

    Jak będziemy mieć dane, zakładając że wyliczenia są poprawne to będzie to koronny dowód na głupie założenia całego programu RnS.

    OdpowiedzUsuń
  14. SiP - zawiadomiłeś prokuraturę ?

    OdpowiedzUsuń
  15. @aninomowy
    napisalem w komentarzu pod innym wpisem iz czekam najpierw na dane.

    OdpowiedzUsuń
  16. Robisz dobrą robotę. Państwo z naszych pieniędzy opłaca zyski banków i deweloperów, to wszystko pod hasłem pomocy zakupu mieszkania dla młodych.
    A przecież jest całkiem odwrotnie jak mówi Tadeusz Mosz: "Kiedy straganie dużo chętnych na kupno pietruszki a piertuszki mało to pietruszka drożeje, jak dużo pietruszki to piertuszka tanieje". Jeszcze nigdy pietruszka nie staniała od dawania ludziom pieniędzy na zakup pietruszki.

    Czekałem z zakupem mieszkania kilka lat, czekałem aż stanieje. Dzięki programowu RnS ceny nie spadły tak jak by spadły bez tej interwencji w rynek. W efekcie kupiłem drożej, czy mam podstawy aby iść do sądu i żądać odszkodowania?

    OdpowiedzUsuń
  17. Hehe, myslicie, że to nietyppwe? Toc oczywiste, ze gdyby ten biznes nie byl oplacalny to takie firmy jak Orco czy Kulczyk Investments by nie robily tego biznesu. Za darmo sie nie pracuje!

    OdpowiedzUsuń
  18. myslicie, ze gdyby to bylo nieoplacalne to takie kokosy zarabiali by na tym Orco czy Kulczyk Investments? Za darmo nikt nic nie robi!

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP