04 października 2010

Wykres Dnia - zaangażowanie amerykanów w rynki wschodzące

więcej na: Szczyt? Aż się prosi, ale BEN dalej szmaci dolara więc trzeba uważać. To że mamy bańkę to pewnik, widać to chociażby po rosnących cenach surowców, pomimo rekordowych zapasów (np ropy). Osobom dokładającym pozycje na zwyżki (tzw długie) zwracam uwagę: bierzesz udział w bańce, pamiętaj by wyjść szybko w razie pierwszych oznak pęknięcia. Osobom dobierającym pozycje na spadki (tzw krótkie) przypominam - bańki mają to do siebie iż ciężko przewidzieć szczyt.

5 komentarzy:

  1. Kolezanka napisała na sąsiednim blogu:
    "Dla wszystkich: gramy z trendem tak długo, jak nie ma sygnałów jego zakończenia"

    OdpowiedzUsuń
  2. Koleżanka mądrze prawi. Na razie jednak końca nie widać. Udanego października.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj widać, widać koniec panie i panowie.
    A nawrót bedzie mocny i bolesny bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. To oznacza ze banki napchaly sie na nowo gotowka z pomocy i tyle.
    czyli robia to co dawniej. A czy to oznacza banke?
    Mowa jest o drugim QE wiec beda miec jeszcze wiecej kasy do pompowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robi wrażenie, ale jakby się dłużej zastanowić to rynki EM rozwijają się b. szybko więc wartość inwestycji też rośnie proporcjonalnie przyciągana przez wyższe stopy zwrotu.
    Co nie wyklucza bańki :)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP