28 października 2010

Zachodnie banki ustalają politykę monetarną FED czyli czy zaczną w końcu wieszać bankierów na latariach?

OD dłuższego czasu twierdzę, iż to nie FED ustala stopy procentowe, a jedynie "goni rynek". Podobnie jest i w przypadku QE2 (luzowanie ilościowe, drukowanie pieniędzy), które może zostać ogłoszone w listopadzie 2010. Otóż FED wysłał do PD kwestionariusz w którym prosi o informację jakiej kwoty QE2 oczekują, i jakie będą reakcje na rynku obligacji w przypadku gdy wartość ogłoszona wyniesie 0, 250, 500 czy 1000 mld dolarów. Sprawa niesamowicie śmieszna jak dla mnie bo pokazuje iż i)FED nie wie co robi ii) nie jest pewny jakie będą skutki jego działań iii) kiepsko komunikuje się z rynkiem. Sprawa jest o tyle kuriozalna, iż w ramach PD (18 psów handlujących z FED) są takie tuzy z zagranicy jak BNP Paribas czy Credit Suisse (Francja) czy Deutsche Bank (Niemcy). Innymi słowy politykę monetarną w USA ustalają zachodnie banki. To dopiero kawał, w sumie prawie kawał dnia. Jednak prawdziwym kawałem dnia jest dla mnie fakt iż w związku z QE2 (drukowanie pieniędzy) Min. Skarbu USA obawia się iż zagranica zacznie gorzej postrzegać Amerykę w związku z drukowaniem pieniędzy na pokrycie deficytu, hehe. To, że obecny system finansowy, a w szczególności rynek długu to Ponzi scheme (piramida finansowa) nie jest nowością, bo każdy spekulant o tym wie. To co jest jednak nowością to jawny atak osób ze światka finansowego, jak sam Bill Gross na FED. Bill jawnie mówi że obecny system finansowy to piramidka a obecne działania FED mogą nie zadziałać. Sam Bill twierdzi że wielki rynek byka na rynku obligacji (trwa już 30 lat) dobiegł końca. Może w końcu jednak coś się zmienia bo ludzie ze światka finansowego jawnie atakują obecny system. Do chóru dołączył były główny ekonomista banku Morgan Stanley, który twierdzi że osoby (FED) które spowodowały poprzednią bańkę (2002-2007) i w konsekwencji krach , wiodą nas do kolejnego kryzysu (2012?). Przywołuje przy tym analogię że takim osobom w Chinach odcinano głowy, może zatem Chiny wyeksportują tą metodę na cały świat? (ang. China used to chop off the heads of its failing ministers at the capital’s vegetable market. Maybe we should bring back the practice and globalize it.) To nie są głosy blogerów, czy zwykłych komentatorów. To są głosy ludzi z samego środka. Może coś się zmienia? Jeśli nie to może po kolejnym kryzysie ludzie wezmą sprawy w swoje ręce i pociągną "elyty finansowe" do odpowiedzialności? Tak zaczęło się już dziać w Islandii. Oby.

4 komentarze:

  1. Dzięki za miłe słowa.
    Lud wzrok niestety długo odzyskuje póki zresztą ma co jeść. Tak więc Ci na górze tak starają się kraść by całkowicie nie zabić ludu. Idziemy jednak w tym kierunku gdzie coraz więcej ludzi otwiera jednak oczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bzdury wypisuja, pisalem o tym kilka razy. Przeczytaj moj wpis na ten temat i KONIECZNIE komentarze pod nim:
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/08/jedno-z-wiekszych-kamstw-o-kondycji.html

    OdpowiedzUsuń
  3. SiP jak to jest z ta gotowka w firmach USA... dzis trabia w CNBC TVN powolujac sie na prase USA ze firmy maja 1 bln $$ ale boja sie inwestowac itp itd ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam:)

    Nie dziwi nic. Wiadomo nie od dziś do jakich rodzin należą te banki, Międzynarodowy Fundusz Walutowy (oficjalnie niezależny) i sam FED. Wystarczy prześledzić ich historię. Rockefellerzy i Rotschildowie siedzą na szczycie tego tałatajstwa i zacierają łapki na myśl, że uda im się na zamieszaniu w światowych finansach pomnożyć swoje i tak niemałe kapitały. A lud długo odzyskuje wzrok, ale jak go odzyska to rewolucja październikowa będzie przy tym małym pikusiem. Pozdrawiam i dziękuje autorowi za kolejny udany post. Czytam je wszystkie od deski do deski.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP