18 listopada 2010

Czy mamy bańkę na rynkach gospodarek wschodzących (EM) ?

W ostatnim raporcie Citi bank zadaje pytanie - czy mamy już bańkę na rynkach gospodarek wschodzących.
Analitycy przywołują imponujące wzrosty z roku 2010: Turcji (+58%), Chile (53,2%) czy Tajlandii (+51,5%) by wymienić trzy najlepsze. Najlepsze wzrosty od ostatniego dołka wykazuje Peru (267,9%), Turcja (241,3%), oraz Indonezja (234,9%), co pokazuje iż inwestorzy mają prawo obawiać się bańki.
Najlepsze i najgorsze rynki:
Analitycy zauważają, iż ostatnia bańka pojawiła się na rynku mieszkań, zasobów i energii. Prognozują, iż obecna bańka skupi się na rynkach wschodzących (EM), zasobów i energii. Obecne zachowanie rynków w oczach analityków Citi wynika z ultraluźnej polityki monetarnej i innych niekonwencjonalnych metod stosowanych przez banki centralne (drukowanie pieniędzy). Przypominają, że taka polityka trwa od 2008 roku i powinna być stosowana w 2011 roku (przyp.SiP: Goldi mówi nawet o 2015 w US). Wzrosty wynikają również z dużej różnicy pomiędzy stopami procentowymi w DM a EM. Wskazują zatem iż to dopiero może połowa drogi jaką przebędą rynki do góry.
Stopy procentowe wybranych DM: Stopy procentowe wybranych EM:
Analitycy w konkluzji stwierdzają, iż nie widać obecnie jeszcze bańki na EM i widzą bardzo duży potencjał na wzrosty. Wzrosty mają wynikać z nadal luźnej polityki monetarnej i jej niekonwencjonalnych metod (drukowanie pieniędzy) w DM co będzie powodować dalsze przemieszczanie się kapitału z tych gospodarek do EM. Należy przy tym podkreślić iż przepływ pieniędzy z rynków DM na EM jest już większy niż w rekordowym roku 2007.
Analitycy zauważają przy tym wysoką korelację pomiędzy zachowaniem MSCI Emerging Market a MSCI Energy:
Innymi słowy wzrostom na EM towarzyszą również wzrosty na rynku energetyki. Wynika to w dużej mierze ze znaczącego udziału podstawowych zasobów i energii w kapitalizacji EM (ponad 27,7% przy średniej dla świata 19,1%):
Co ciekawe, analitycy przyznają że bańki tworzone są przez rządy i banki centralne (zresztą zobacz jak blisko słowu bank do słowa bańka;)). Wynika to z faktu, iż organy te zbyt późno podejmują decyzje o obniżeniu stóp procentowych, ale zarazem zbyt późno podejmują decyzje by je podwyższyć i wycofać wsparcie dla gospodarki. Mówiąc wprost - przesadzają ze skalą działania, a ich decyzje są spóźnione (zbyt wolno wycofują wsparcie dla gospodarki) co prowadzi do baniek. Dodatkowo - źródłem baniek są kryzysy, gdyż właśnie po ich wystąpieniu wspomniane organy przystępują do pompowania gospodarek. Teoretycznie organy próbują pomóc zniwelować skutki naturalnych cykli gospodarczych, jednak w efekcie formuje się bańka. Powyższy wniosek potwierdza moją tezę o "niezamierzonych konsekwencjach" oraz o złym wpływie banków centralnych na rynki. Banki centralne zaburzają bowiem naturalny cykl gospodarczy, sztucznie go np skracając (nie pozwala się przy tym zbankrutować odpowiedniej ilości nierentownych inwestycji) oraz transferując pieniądze w nieudane biznesy. Bardzo często ratuje się gospodarkę poprzez nową bańkę (np tak było w US po kryzie spowodowanym bańką internetową. Spowodowano bowiem nową bańkę na rynku nieruchomości, zachęcając przy tym amerykanów by wykazali swój patriotyzm poprzez zakup SUV na kredyt - tzw "spend money to prosperity"). Krótko - banki centralne wypaczają cykl biznesowy.
Pełen raport Citi poniżej: C-2010-NOV-16-bubble A na jakich rynkach najlepiej inwestować w 2011 roku? Takie pytanie zadaje w ostatnim raporcie HSBC. Poniżej slajd przedstawiający PE oraz potencjalny wzrost: Analitycy zalecają doważanie Rosji. Zresztą podobnie jak ostatnio ekonomiści z ING.
Mój komentarz: analitycy zupełnie nie biorę pod uwagę jakichkolwiek potencjalnych trupów na horyzoncie, narastających ograniczeń w transferze kapitału czy narastającego niezadowolenia z polityki FED. Wszystko to sprawia, iż można być pełnym obaw co do ogromnych wzrostów w 2011 roku.

11 komentarzy:

  1. Rosja najlepsza, tak jak napisano we wpisie. Odpowiedzialem tez powyzej.
    Dopiero nadganiam blog bo mialem małą przerwę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozioma PE (C/Z) prognozowana na 2011
    Pionową earning per share - potencjal wzrostu zysków na akcje w kolejnych latach.
    Zatem im teraz coś bliżej lewej strony (mały c/Z czyli niska wycena) i coś wyżej (wysoki potencjal wzrostu) tym lepiej dla inwestora bo duzy potencjal wzrostu zysków na akcje i jeszcze tania wycena.

    OdpowiedzUsuń
  3. SiP
    Co oznaczaja skalę pozioma i pionowa na tym wykresie:
    "A na jakich rynkach najlepiej inwestować w 2011 roku"?
    Czy wg niego w 2011 lepiej inwestowac w Rosji czy w Indiach, bo kraje sa umieszczone po przeciwnych stronach osi poziomej.

    OdpowiedzUsuń
  4. SiP
    Co oznaczaja skalę pozioma i pionowa na tym wykresie:
    "A na jakich rynkach najlepiej inwestować w 2011 roku"?
    Czy wg niego w 2011 lepiej inwestowac w Rosji czy w Indiach, bo kraje sa umieszczone po przeciwnych stronach osi poziomej.

    OdpowiedzUsuń
  5. SiP
    Mógłbyś krótko wyjaśnić ten wykre: "A na jakich rynkach najlepiej inwestować w 2011 roku"
    czy wynika z niego , że w 2011 najlepiej inwestować W Rosji czy w Indiach bo sa na przeciwnych stronach.
    Dokładniej co oznacza skala pozioma i pionowa.
    Dzięki z góry.

    OdpowiedzUsuń
  6. SiP
    Mógłbyś krótko wyjaśnić ten wykre: "A na jakich rynkach najlepiej inwestować w 2011 roku"
    czy wynika z niego , że w 2011 najlepiej inwestować W Rosji czy w Indiach bo sa na przeciwnych stronach.
    Dokładniej co oznacza skala pozioma i pionowa.
    Dzięki z góry.

    OdpowiedzUsuń
  7. tak tak, jest o tym od dwóch godzin w nowym wpisie o OECD:)

    OdpowiedzUsuń
  8. tak tak, jest o tym od dwóch godzin w nowym wpisie o OECD:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Międzynarodowy Fundusz Walutowy ostrzegł, że przyspieszająca inflacja cen aktywów w Hong Kongu może zakończyć się krachem.

    Groziłoby to deflacją i wpadnięciem gospodarki w długotrwałą stagnację. Z tego względu fundusz
    zaleca dalsze środki zmierzające do schłodzenia koniunktury na rynku
    nieruchomości. Wśród zarekomendowanych środków są wprowadzenie opłat
    skarbowych od transakcji
    oraz opodatkowanie posiadania nieruchomości o wyższym standardzie.

    W wydanym oświadczeniu bank centralny miasta stwierdził, że jest jest świadomy zagrożenia i monitoruje ryzyka związane z napędzaną przez wzrost kredytów hossą na rynku aktywów
    . Ceny nieruchomości w Hong Kongu podrożały od początku 2009 r. o połowę i są wyższe niż w 1997 r.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobre o Turcji:
    Turkey stalls after central bank initiative

    By Delphine Strauss in Ankara

    Published: January 18 2011 16:56 | Last updated: January 18 2011 22:29

    For much of 2010, Turkey was the darling of emerging markets investors. Shares traded on Istanbul’s stock exchange outpaced peers; yields on sovereign debt fell to historic lows; and net portfolio inflows reached $16.5bn by the end of November.

    Those gains reflected the strength of Turkey’s recovery from recession, during which policymakers have won an unaccustomed reputation for stable monetary policy, fiscal prudence and sound banking regulation.
    They are also part of a broader re-rating of emerging markets. Yet now Turkish markets have stalled, after an unorthodox initiative by the central bank raised fears of overheating in an economy likely to have grown 7-8 per cent in 2010.

    In December, the monetary policy committee tore up the rule book and cut interest rates to 6.5 per cent, despite roaring domestic demand, aiming to deter capital inflows and limit a current account deficit now nearing 6 per cent of gross domestic product. It also raised reserve requirement ratios for banks, in a bid to curb soaring credit growth.

    The surprise moves prompted a sell-off in the lira, which has lost more than 10 per cent of its value against the dollar from its highs in early November. “The carry on the lira is low versus historical data, and with currency volatility having risen as well, the risk-adjusted carry looks even less appealing,” note analysts at Barclays Capital.

    It also unsettled equity markets: net foreign inflows to the Istanbul Stock Exchange (ISE) totalled $2.1bn in 2010, but in December, there was a net outflow of $489m. Data from EPFR Global suggest investors have switched exposure from Turkey to Brazil, Russia and South Africa. Bond yields dropped at first on hopes of further rate cuts, but have since climbed and demand has been muted in recent auctions of Turkish debt.

    One concern is that the central bank, attempting to control inflation and financial stability, risks achieving neither. Higher reserve requirements have so far had little impact on credit growth, running above 30 per cent year-on-year.

    Moreover, “by drawing attention to Turkey’s current account deficit, the central bank has made investors more sensitive to the country’s external vulnerabilities”, says Nicholas Spiro of the consultancy Spiro Sovereign Strategy.

    One fixed income investor notes that Turkish banks, if hit by further increases in reserve requirement ratios, could fund credit expansion by cutting holdings of domestic debt.

    “That would certainly stop the [sovereign bond] rally,” he says.

    Banks, heavily weighted on the ISE’s main equity indices, could also find margins squeezed by tougher prudential requirements designed to curb loan growth.

    CA Cheuvreux last week cut its call on Turkish equities to a “tactical underweight”, although adding it still viewed Turkey as “one of the most attractive multi-year stories for equities”.

    OdpowiedzUsuń
  11. czesc 2
    Analysts at Istanbul brokerage EkspresInvest estimate that shares are now trading at 12.1 times 2011 earnings, a smaller discount to emerging markets peers than previously.

    Strategists at BGC Partners, however, also note that Turkey could lose its “growth edge” in 2011, with International Monetary Fund forecasts suggesting that Russia, Latin American and many eastern European economies would expand faster.

    Yet, provided the central bank’s gamble pays off, all asset classes could receive a powerful boost after national elections due in early summer. Investors view political risks as low and say the most market-friendly outcome would be for the ruling AK Party to win a third term with a small majority – something polls suggest is likely.

    Provided the vote passes without fresh instability, ratings agency Fitch has signalled it could be the first to award Turkey an investment grade rating – opening the country’s markets to a new class of institutional investor.

    A spate of IPOs and secondary listings – potentially including state sales of stakes in big groups such as Turk Telekom, Turkish Airlines, or the lender Halkbank – could also broaden the options for equity investors, while a corporate bond market is now developing as banks win permission for domestic bond issuance.

    Turkey remains vulnerable to swings in global sentiment, but Mr Spiro argues that solid banks and public finances, and low foreign currency debts, provide a cushion.

    “Turkey is a crucial test case of developing countries’ ability to manage the adverse effects of capital inflows,” he says. “Provided it can tame its foreign-financed credit boom, Turkey is better placed to avoid a hard landing.”

    wykresik:
    http://www.ft.com/cms/cebce808-2342-11e0-b6a3-00144feab49a.jpg

    art:
    http://www.ft.com/cms/s/0/906aef28-231f-11e0-b6a3-00144feab49a.html#

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP