26 listopada 2010

Czy zniknie kroplówka dla naszej gospodarki? - update

Poprzednio pisałem o budżecie UE. Warto się zastanowić w kontekście poniższej wiadomości, co spowoduje wzrosty w Polskiej gospodarce po 2012-2013 roku? Na pewno nie będzie to: a) Euro 2012 b) obniżki podatków (a raczej ich podwyżki, cięcia administracji) c) fundusze unijne? d) reformy e) demografia - będzie tylko gorzej w tym obszarze Polska gospodarka jest niestety długoterminowo na bardzo kolizyjnym kursie :(
Londyn chce zmniejszyć budżet UE o 250 mld euro - "European Voice" 26.11. Bruksela (PAP) - Wielka Brytania chce obniżyć nowy wieloletni budżet UE po 2013 roku poniżej 1 proc. PKB, co oznacza 250 mld euro mniej niż w obecnym budżecie - pisze "European Voice", powołując się na źródła rządowe. Cięcia mają dotyczyć polityki spójności, a nie rolnictwa.

Według tygodnika, Londyn chce przede wszystkim ograniczyć fundusze strukturalne i spójności, których Polska jest obecnie największym beneficjentem (67 mld euro w obecnej perspektywie finansowej na lata 2007-2013 - PAP).

Tymczasem wydatki na Wspólną Politykę Rolną (WPR), miałyby zostać "na obecnym poziomie", czyli wbrew temu co od lat mówili Brytyjczycy, krytykując WPR, z której hojnie korzystają francuscy i niemieccy rolnicy, a mniej brytyjscy. Zdaniem "European Voice", takie stanowisko to polityczny wybór Londynu mający na celu przeciągnąć Berlin i Paryż na swoją stronę w sprawie żądania cięć budżetu.

7 komentarzy:

  1. Jak taki świetny PKB to związkowcy powinni żądać podwyżek hehe

    OdpowiedzUsuń
  2. Londyn- W reakcji na ogłoszone we wtorek dane PKB, bank JP Morgan podniósł prognozy PKB dla Polski za IV kw. br. do 3,8 proc. rdr z 3,5 proc. rdr, a za cały 2010 r. do 3,6 proc. rdr z 3,5 proc. rdr.

    nasi "dobrzy" przyjaciele ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. PKB na dopalaczach i wszystko w temacie :) a Głus na usługach Kucharza :D Gdzie te konferencje pytam gdzie te konferencje? :D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak mówił mój znajomy " Jeśli jest tak dobrze (PKB) to dlaczego jest tak źle (VAT, OFE, składka rentowa, fundusze itd)

    OdpowiedzUsuń
  5. Polska. PKB (III kwartal): +4,2% r/r (prognoza +3,6% r/r)

    zaraz wyjdzie Kucharz Roku w raz z Tuskiem i bedzie dumnie przemawail ze nie mamy sie co martwic o dlug :) 55%

    OdpowiedzUsuń
  6. Minister finansów Węgier Janos Martonyi wypowiedział się we wtorek przeciwko ograniczaniu budżetu UE w nowej perspektywie finansowej po 2013 roku. Jego zdaniem dojdzie do "ciężkiej walki" podczas negocjacji w tej sprawie.
    Od 1 stycznia 2011 roku Węgry obejmują na pół roku przewodnictwo w UE.
    Martonyi powiedział, że "jedno państwo członkowskie" uznało już, iż trzeba określić górną granicę następnego długoterminowego budżetu UE, rozpoczynającego się w 2014 roku. Nie wymienił tego kraju, ale wydaje się - jak odnotowuje Reuters - że miał na myśli Wielką Brytanię.
    Agencja pisze, że według niektórych dyplomatów unijnych premier W. Brytanii David Cameron chciałby od 2014 roku obciąć budżet UE z 1 proc. do 0,85 proc. unijnego PKB. Reuters przyznaje jednak, że "brytyjskie źródło rządowe" zaprzeczyło tym doniesieniom.
    Zdaniem węgierskiego ministra, który wypowiedział się w London School of Economics, nie ma sensu dyskutowanie, podyktowane obecnym "klimatem oszczędności", na temat ograniczeń budżetowych UE, które miałyby być stosowane za kilka lat. Martonyi wskazał, że nowa perspektywa finansowa może obejmować okres od pięciu do 10 lat.
    Reuters pisze, że negocjacje w sprawie nowej perspektywy finansowej rysują się jako konfrontacja między bogatszymi płatnikami netto, opowiadającymi się za cięciami, a biedniejszymi krajami członkowskimi UE.

    OdpowiedzUsuń
  7. Secret bid to hold EU budget for 10 years

    By George Parker and Stanley Pignal

    Published: December 16 2010 22:04 | Last updated: December 16 2010 22:04

    Britain, France and Germany were on Thursday engaged in clandestine efforts to secure a real-terms freeze in the European Union budget until 2020, in a move that will infuriate Poland and other poorer EU states.

    David Cameron, Britain’s prime minister, was privately lobbying leaders of other EU paymaster countries at a summit in Brussels last night, hoping that up to 10 countries would sign a letter calling for the freeze. Nicolas Sarkozy, French president, and Angela Merkel, German chancellor, have backed the letter but wanted to keep its existence under wraps to avoid a diplomatic row at a time when the eurozone crisis was already stretching EU unity.
    As news of the initiative began to seep out last night, there was anger from those who gain most from the EU’s €141.5bn budget and those who see Brussels spending as a driver of European integration.

    “We are fully mobilised,” said a Polish official. “It’s not something that has any value of surprise.” Meanwhile José Manuel Barroso, European Commission president, was said by diplomats to be furious at the initiative; he is supposed to be leading discussion on the drafting of the next EU budget, running from 2014-20.

    One senior diplomat claimed Mr Barroso had been sidelined in a classic manoeuvre by Europe’s biggest budget contributors, reminiscent of a stitch-up by the same countries in 2003 ahead of the 2007-13 budget round.

    The diplomat claimed Britain and Germany had made tacit agreements that France’s beloved Common Agricultural Policy would remain largely intact, while Britain’s equally cherished budget rebate would survive unscathed.

    With EU spending frozen in real terms – and declining over the budget period as a share of Europe’s total wealth – the big losers would be those countries reliant on structural funds to bolster their economies.

    British officials deny any grand bargain over the rebate and CAP. Nevertheless, a call for budget discipline would be a significant – and much needed – negotiating triumph for Mr Cameron, who has faced anger from his own Conservative MPs for failing to take a tougher line in Europe.

    Mr Cameron is already under fire for agreeing to a new EU treaty revision – setting up a permanent eurozone bail-out mechanism – without securing any significant concessions from Brussels in return.

    Mr Cameron’s campaign has put him on a collision course with Poland, which is the biggest net beneficiary of EU funds, and would be hardest hit by any move to limit the budget. Last year, the country took in €6.5bn more in EU funds than it paid out.

    The Poles have been rounding up support from fellow central and eastern European countries, who are also beneficiaries of the EU budget. They also met Mr Barroso on Thursday morning to discuss their concerns.

    Germany has already signed a joint declaration with France calling for a strong CAP, the biggest part of the EU budget. As a result, the Poles fear that the only way to satisfy Mr Cameron will be to slash the EU’s cohesion funds, which disproportionately benefit the new member states. The issue has also become charged because Poland was expecting to preside over the financial framework discussion during its turn at the helm of the EU presidency in the second half of 2011.

    Any pre-arranged deal by the EU’s three big powers would in effect deprive it of that opportunity and undermine its authority.

    “What is the most important from our point of view is for the budget not to be reduced significantly,” Donald Tusk, Poland’s prime minister, said before the summit.
    http://www.ft.com/cms/s/0/74586720-095c-11e0-ada6-00144feabdc0.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP