22 listopada 2010

QE2 - prawdziwy powód?

Lee Adler z Wall Street Examiner przedstawił ostatnio ciekawą tezę. QE2 zostało uruchomione z powodu zapaści w bilansach banków. Polecam śledzić raport H.8 FED. Poniżej wklejam część płatnego raportu, tym razem oferowanego jako free preview, za zgodą autora.
The Fed completed the first full week of its pumping campaign under QE2 this week with the purchase of $31 billion in Treasury notes, bonds, and TIPS. The total schedule for the first month calls for purchases of $105 billion. The initial round of purchases had limited impact, with the markets little changed from where they were before the program was implemented. Part of that was due to $42 billion in Treasury settlements on Monday 11/15, but the market’s tepid response after that raises questions. Thursday saw a bit of a meltup but Friday quieted down again. More cash is coming on Monday. If there is again little or no response from the market it would suggest that the bucket into which the Fed is pouring liquidity is full of holes.
One of those holes may be the banks. Banks continue to not lend. On top of that they increased their selling of Treasuries in the week ended November 10. This was a continuation of a recent trend where they first cut back on their buying in September, and then began interspersing rounds of selling. The experts from the TBAC and at the Fed expected banks to be heavy buyers of Treasuries, helping to absorb ongoing massive waves of supply. We began to note the bank cutbacks several weeks ago and now the trend is unmistakable. There’s trouble in River City. I had speculated that the real reason for QE2 wasn’t what Bernanke said—too low inflation and too high unemployment. The real reason was more likely to be a slow motion bank collapse thanks to the growing recognition of the worthlessness of the banks’ mortgage portfolios. This week a few bloggers and the mainstream media began to pick up the scent of what we had sniffed a few weeks ago. On Thursday the Fed added fuel to the fire by announcing a new round of stress tests for the Too-Big-To-Fails (TBTF). Of course the Fed protested that these tests would be part of a new “routine” regimen. That’s just typical Fed bullspin. Why announce “routine” stress tests now and not 6 months ago or at the time of the first stress tests? So with the Fed now pumping $100 billion plus per month into the system, it behooves us to watch what the banks do with the money. Next week’s Fed H8 will be the first post November 10 statement where we get to see whether and where the banks are putting the cash to work. If they continue to sell Treasuries and to not increase their loan portfolios, then I would have to conclude that they are facing dire problems, and that the Fed’s program really is, as we suspected, nothing more than paper hanging over a rotting foundation and façade. If they boost lending and resume buying Treasuries, then the Fed’s propping should work to reignite the bull move in stocks. Otherwise, the days of the bull could be numbered, and the Fed will have been shown to be not king’s men putting Humpty Dumpty back together, but eunuchs in the queen’s court. In addition to the question of where the PDs and the banks will put the cash, another issue is whether the foreign central banks (FCBs) will continue their recently massive rate of Treasury purchases. They reached their usual cyclical peak buying parameters a couple of weeks ago. That massive wave of buying over the 7 prior weeks played a large roll in the strong move in stocks, bonds, and commodities. Now the FCBs appear ready for at least a normal cyclical cutback, if not something more. Do they intend to back their complaints about Fed money printing with a buyers strike? The initial signs of the last two weeks suggest that the FCBs may be ready to put their money where their mouth is. That along with weakness in bank buying would stymie the Fed’s best laid plans of mice and rats. It has been an interesting week. Next week will be even more interesting with another $10-$13 billion in Fed cash hitting PD trading accounts in an environment of light pre and post holiday trading. The PDs will not be burdened with having to settle any new Treasury supply until the following week on Tuesday, November 30. This is a prime setup for a meltup. If the PDs have just been holding back some of the cash they got in the past week, it could be quite a party. If the party turns out to be a dud, then the potentially countervailing forces of bank selling and reduced FCB buying are likely to continue to put the kibosh on Bernanke’s Gambit for the foreseeable future. Ben may find his king cornered on the monetary chessboard, this time with no way out. This extended preview is excerpted from this week’s Professional Edition Fed Report. See page 6 for a summary of this week’s developments. The complete 60 page report includes updated tables, charts, expanded analysis and historical background.
Disclaimer: nie czerpię żadnych finansowych korzyści z publikowania materiału Lee Adlera i prezentowania części jego płatnego raportu.

8 komentarzy:

  1. dodam jeszcze jedno
    z jednej strony masz programy stymulacyjne rzadu i fedu o znanej wartosci i rozlozeniu w czasie, wszyscy to wiedza
    z drugiej masz ciagle analizowanie danych z gospodarek

    zobacz ile nakladu pracy kosztuje cie analizowanie tego drugiego podczas gdy info na temat tego pierwszego masz podane na lawe i taki mish jeszcze sie zaciekle z tym kloci

    chodzi mi o to ze bez zbytniej AF znajac tylko to pierwsze i poslugujac sie AT mozesz lepiej zarobic niz pracujac nad tym drugim
    po co sobie utrudniac zycie, jest taka tendencja ze jezeli zajmiesz okreslonma pozycje to pracujac nad AF masz tendencje do naciagania faktow, wmawiasz sobie ze masz racje, wedlug mnie to robi mish, jak mu ben nadrukuje trilion to on tez bedzie pierniczyl o deflacji

    OdpowiedzUsuń
  2. dodam jeszcze jedno
    z jednej strony masz programy stymulacyjne rzadu i fedu o znanej wartosci i rozlozeniu w czasie, wszyscy to wiedza
    z drugiej masz ciagle analizowanie danych z gospodarek

    zobacz ile nakladu pracy kosztuje cie analizowanie tego drugiego podczas gdy info na temat tego pierwszego masz podane na lawe i taki mish jeszcze sie zaciekle z tym kloci

    chodzi mi o to ze bez zbytniej AF znajac tylko to pierwsze i poslugujac sie AT mozesz lepiej zarobic niz pracujac nad tym drugim
    po co sobie utrudniac zycie, jest taka tendencja ze jezeli zajmiesz okreslonma pozycje to pracujac nad AF masz tendencje do naciagania faktow, wmawiasz sobie ze masz racje, wedlug mnie to robi mish, jak mu ben nadrukuje trilion to on tez bedzie pierniczyl o deflacji

    OdpowiedzUsuń
  3. nadal to podtrzymuje poniewaz od dawna trabil o inflacji w usa a dopiero w listopadzie zaczal mowic o inflacji w chinach podczas gdy tak naprawde inflacja zawsze byla w chinach a niepotrzebnie jej szukac w usa (tzn ta inflacja co jest w chinach znacznie przewyzsza to co w usa)
    na tej podstawie sadze ze faber bedac w azji przespal inflacje , jak on mogl nie zauwazyc inflacji jako istotnego czynnika w rozwoju chin ktora sie tam rozwiaja od roku
    znajdz mi wywiad z nim z przed listopada mowiacy o znacznej inflacji w chinach, nie znajdziesz

    co do misha to warto zagladac ale facet naciaga fakty , nie mozna mowic ze deszcz pada jak ci w oczy pluja , najlepiej to popatrzec na te wykresy bo obiektywne i nie czytac jego komentarzy,
    istotne jest ze jakbys gral jak on mowi to bys juz byl bankrutem dlatego ze po pierwsze grajac tylko na podstawie AF napewno zaliczaysz banlkruta a grajac na podstawie skrzywionej przez misha AF tym barrdziej

    OdpowiedzUsuń
  4. nadal to podtrzymuje poniewaz od dawna trabil o inflacji w usa a dopiero w listopadzie zaczal mowic o inflacji w chinach podczas gdy tak naprawde inflacja zawsze byla w chinach a niepotrzebnie jej szukac w usa (tzn ta inflacja co jest w chinach znacznie przewyzsza to co w usa)
    na tej podstawie sadze ze faber bedac w azji przespal inflacje , jak on mogl nie zauwazyc inflacji jako istotnego czynnika w rozwoju chin ktora sie tam rozwiaja od roku
    znajdz mi wywiad z nim z przed listopada mowiacy o znacznej inflacji w chinach, nie znajdziesz

    co do misha to warto zagladac ale facet naciaga fakty , nie mozna mowic ze deszcz pada jak ci w oczy pluja , najlepiej to popatrzec na te wykresy bo obiektywne i nie czytac jego komentarzy,
    istotne jest ze jakbys gral jak on mowi to bys juz byl bankrutem dlatego ze po pierwsze grajac tylko na podstawie AF napewno zaliczaysz banlkruta a grajac na podstawie skrzywionej przez misha AF tym barrdziej

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisałeś że Faber nic nie mówi o inflacji, jest inaczej:
    http://www.zerohedge.com/article/marc-faber-china-and-us-are-collision-course-sees-10-real-inflation-china

    Przyznaje że istnieje wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisałeś że Faber nic nie mówi o inflacji, jest inaczej:
    http://www.zerohedge.com/article/marc-faber-china-and-us-are-collision-course-sees-10-real-inflation-china

    Przyznaje że istnieje wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  7. True, ale warto znać jego argumenty. Szereg przez niego przedstawionych wykresów jest pociągająca.

    Co do inflacji deflacji to temat nie jest rozwiązywalny na dzień dzisiejszy. Wszystko zależy od ludzi i banków centralnych. Tego nie przewidzisz. Możliwe są dwa wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  8. no banki sa ratowane tym qe2 tak jak wciskaja kredyt irlandi zeby ratowac banki ktore im pozyczaly
    chory swiat, patrz jaka korupcja zeby kolesi z bankow ratowac, zadnej odpowiedzialnosci bankierzy nie ponosza za to ze tak naburaczyli , osoobiscie mam juz dosc tych nachalnych reklam bankow i samochodow i telefonow w tv, zygam juz tym, na kazdej ulicy po 5 bankow, kiedy sie to skonczy?

    ja sie nie dziwie fidelowi ze nie chce miec takiej szaranczy u siebie
    jak sie zastanowic nad ludzkim zyciem to czy pracownik najemny w socjalistycznym kapitalismie jest bardziej szczesliwy niz kubanczyk?

    mish znowu naciaga fakty na swoja niedzwiedzia strone,
    mysle ze to glupota, nie mozna byc tak ciemnym zeby wszedzie widziec czarne
    pamietam jak zorganizowali taka kilkuminutowa debate gdzie wystapil jako deflacjonista a faber byl inflacjonista
    moze mish ladnie pisze ale wypowiadac sie nie umie, faber go zmiazdzyl
    dobry gracz musi byc elestyczny i zachowywac obiektywizm a ten gosciu od ponad roku nagania na spadki a rynek ma go w du...pie
    SIP , no zobacz sam co ten matol wypisuje
    http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/

    pracuje w zagranicznym koncernie i wiem co sie dzieje w gospodarce, przemysl odzyl, duze koncerny zatrudniaja, a banki udzielaja im kredytow na inwestycje wiec wczesniej mish twierdzil ze nikt nie bedzie zatrudnial, jak teraz raportuje koncerny ze zatrudniaja to on pisze no tak ale male firmy nie zatrudniaja a jak napoisza ze malke firmy zatrudniaja to pewnie napisze no tak ale zatrudniaja mniej niz w 2007 i tak w kolo macieju
    jak mozna byc takim zaslepionym, jak on tak gra jak pisze to zaraz zbankrutuje

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP