22 listopada 2010

Wieczór Wyborczy - Wybory Samorządowe 2010 - trzy kłamstwa

Po raz kolejny ruszyła machina kłamstw i kłamstewek, wraz z wyborami samorządowymi 2010.
Kłamstwo numer #1: Wg sondażu dla TVP czwarte miejsce z wynikiem 5,7% na Prezydenta Miasta St. Warszawy zajął Janusz Korwin Mikke. Pomimo, iż zajął 4 miejsce (podobnie jak w wyborach na Prezydenta RP), nie przeprowadzono z nim wywiadu, a np z kandydatką PSL, pomimo iż zajęła 6 czy 7 miejsce. To jawne manipulowanie przekazem i faktami.
A poniżej humor dnia - zarazem kłamstwa 2 i 3. Kłamstwo nr#2 - Pinokio mówi:
Schetyna (PO): Będziemy dotrzymywać obietnic Polska wybrała przyszłość, wygraliśmy - powiedział marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (PO) tuż po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników wyborów na prezydenta Warszawy, które zwycięstwo dają ubiegającej się o reelekcję Hannie Gronkiewicz-Waltz. - Polska wybrała Platformę Obywatelska, bo wybrała też akceptację dla prezydentury Bronisława Komorowskiego i dla trzech lat rządów Donalda Tuska i koalicji Platformy Obywatelskie i PSL. Dlatego wygraliśmy - podkreślił Schetyna. Przedstawiciele PO wybrani w wyborach samorządowych to "najlepsi ludzie, którzy najlepiej będą reprezentować polskich obywateli" - przekonywał marszałek Sejmu. - Jeszcze dwa tygodnie kampanii wyborczej przed nami, jeszcze wiele ciężkiej pracy, ale gwarantujemy, że ci ludzie wybrani dzisiaj i za dwa tygodnie, to będą najlepsi ludzie, którzy najlepiej będą reprezentować mieszkańców, polskich obywateli, którzy będą w samorządzie po to, by rozwiązywać ich problemy - powiedział Schetyna. Zapewnił w imieniu działaczy PO, że przez cztery lata swojej pracy w samorządach będą dotrzymywać obietnic złożonych w czasie kampanii wyborczej. - Bo te obietnice wyborcze są naszymi obietnicami, są obietnicami PO - podkreślił marszałek Sejmu. [..]
Źródło: Interia.pl Kłamstwo #3 - Mały Jarek mówi:
Szef PiS już zna przyczynę przegranej w wyborach Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów samorządowych, że jego partia mogła te wybory wygrać, gdyby nie "zaplanowana, perfidna, przeprowadzona z pełną premedytacją akcja". Stwierdził też, że czas PO się kończy. "Gdyby nie ta zaplanowana, perfidna, przeprowadzona z pełną premedytacją akcja , my byśmy te wybory wygrali. Ona była po to, żebyśmy ich nie wygrali " - powiedział prezes PiS, który uczestniczył w wieczorze wyborczym swej partii w Radomiu. W ten sposób odniósł się do powstania stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza", które powołała grupa byłych polityków PiS. "Dziś mamy wszelkie podstawy sądzić, że jeżeli tylko będziemy potrafili uniknąć tej sytuacji, która wytworzyła się w trakcie wyborów, uniknąć tego rodzaju ludzi, to z całą pewnością mamy szanse na zwycięstwo . Już w tych wyborach, gdyby nie ta czarna groteska, w której ci sami powoływali się na spuściznę Lecha Kaczyńskiego i przyznawali się do rozmów z Palikotem, żeby nie ci ludzie, mielibyśmy zwycięstwo" - powiedział prezes PiS. [...]
za Dziennik.pl

1 komentarz:

  1. Nie wazne kto wygra, ci ludzie beda i tak robic interesy z ludzmi jak Kulczyk i Ryszard Krauze, za moje pieniadze...

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP