30 listopada 2010

Zmiany w BGK czyli nowe trujące danie Kucharza Roku i ekipy Słońca Peru - update

Nawiązując do poprzedniego wpisu na temat proponowanych zmian w BGK (tam też w szczegółach opisałem sprawę i zagrożenia z tym związane), muszę niestety ze smutkiem zawiadomić, iż została ona przyjęta głosami PO+PSL dnia 25 listopada 2010 roku.
Dziwnym wydaje się fakt, iż media tej sprawy praktycznie nie poruszyły, a same info pojawiło się w jednym z artów w "Rz" (Bezpieczniejsze lokaty), gdzie jedynie zawarto propagandę rządu:

Sejm przegłosował wczoraj nowelizację ustawy o państwowym Banku Gospodarstwa Krajowego. Dzięki zmianom w prawie BGK będzie mógł emitować listy zastawne. „Umożliwienie Bankowi Gospodarstwa Krajowego emisji listów zastawnych mogłoby stanowić istotne narzędzie refinansowania tego obszaru działalności banku, co jednocześnie stworzyłoby możliwość wykorzystania innych źródeł na finansowanie pozostałej działalności” – napisano w uzasadnieniu .

BGK będzie mógł obniżyć fundusze własne przez wpłatę pieniędzy do budżetu państwa albo przez nieodpłatne przekazanie na rzecz Skarbu Państwa będących w posiadaniu banku skarbowych papierów wartościowych, akcji lub udziałów. Może to się stać, gdy fundusze własne banku będą na poziomie znacznie wyższym (ustawa nie definiuje jak bardzo) niż wymagany przez nadzorcę.

W takim przypadku rada nadzorcza może obniżyć fundusz statutowy.

Co gorsza jedyne media, które widzą zagrożenia to Nasz Dziennik (w art Skonsolidują długi w BGK? ), gdzie podkreślono, iż BGK zyskał możliwość emitowania listów zastawnych. Również ciekawy jest wywiad z posłem Jarosławem Stawiarskim (PiS), członkiem sejmowej Komisji Finansów Publicznych w Naszym Dzienniku również w sprawie zmian w BGK. Dla mnie sytuacja kuriozalna aby o takich wiadomościach i zagrożeniach dowiadywać się z takiej prasy.

Trujące danie Kucharza Roku zostało zatem przygotowane, jak je zaserwują to run for the hill.Panic now, avoid the rush.

P.S. Akt przegłosowany znajduje się na stronach sejmu tutaj, ale również i na moim koncie SCRIBD tutaj.

21 komentarzy:

  1. Minister finansów Jacek Rostowski uważa, że podwyższenie składki rentowej negatywnie wpłynie na rynek pracy poprzez obniżenie aktywności i zwiększenie klina podatkowego.
    "Ja bym miał, jako minister finansów (wobec propozycji podwyższenia składki rentowej - PAP) bardzo poważne wątpliwości, jeżeli chodzi o taki pomysł, który zwiększyłby bezrobocie, zwiększyłby podatki (...) Nie, ja nic nie wykluczam, ale mówię o swoich poważnych wątpliwościach" - powiedział Rostowski w wywiadzie dla radia RMF FM.
    Dodał, że podwyższenie składki rentowej zwiększyłoby klin podatkowy oraz zmniejszyło aktywność na rynku pracy.
    Minister zapytany o nowelizację ustawy emerytalnej powiedział, że propozycje przedstawione niedawno przez ministra w KPRM Michała Boniego traktuje, jako "wstępną propozycję ze strony OFE i środowisk eksperckich z nimi związanych".
    Jego zdaniem taka propozycja jest jednocześnie przyznaniem się OFE, że system w obecnym kształcie musi być finansowany albo przez emisję długu, albo przez podatki

    OdpowiedzUsuń
  2. A to jest bzdura. Bzdura dlatego że "agent Tomek" pojdzie na emeryture w wieku 35 lat a my kiedy? 70?!!! Musza ruszyc emerytury służbowe a nie nasze.

    OdpowiedzUsuń
  3. http://biznes.onet.pl/w-ciagu-pieciu-lat-musimy-podniesc-wiek-emerytalny,18493,4013552,3790557,251,1,news-detal

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zaczną drukować to się osłabi. Na razie jednak nie drukują.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz przykład niezależności i chciejstwa:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101201&typ=po&id=po01.txt

    "Jedno jest pewne - w sytuacji tak wysokiego zadłużenia, do jakiego doprowadził rząd, i to w dużej mierze zadłużenia w walutach obcych, własnych mechanizmów zabezpieczenia przed kryzysem nie mamy wiele. Rezerwy walutowe NBP, elastyczna linia kredytowa z MFW oraz transakcje swapowe resortu finansów mogą okazać się niewystarczające w starciu ze światową spekulacją."

    Nie jest prawdą iż w dużej mierze zadłużeni jesteśmy w walutach obcych. Otóż, z tego co pamietam to max 15-20%. To nie jest dużo. Tutaj brawa dla Kucharza Roku i jego poprzedników że dług mamy głównie w PLN. Reszta wpisu to już typowe biadolenie....

    OdpowiedzUsuń
  6. Piotr Kuczyński:
    "Faktycznie… Cóż zyskujemy ścieżkę do druku"

    OdpowiedzUsuń
  7. Piotr Kuczyński:
    "Faktycznie… Cóż zyskujemy ścieżkę do druku"

    OdpowiedzUsuń
  8. LJ3,
    Ja się z Naszym Dziennikiem wielokrotnie nie zgadzałem. Często niestety ma historie wymyślone, szczególnie w obszarze smoleńska (np czujniki na ciele Prezydenta RP i dzięki temu BORowcy go znaleźli i osłaniali). Niestety Nasz Dziennik ma tendencję do naginania ciut faktów w jedną, właściwą im stronę.
    Nie da się jednak ukryć że to obecnie jedna z nielicznych gazet (jak Gazeta Polska, które publikują, oprócz materiałów kontrowersyjnych czy częściowo zmyślonych), która publikuje informacje o faktycznych zagrożeniach, czy wiadomości unikane przez mass media.
    Każdy wie, że Nasz Dziennik kojarzony jest z Radiem Maryja, a to radio do NIE kontrowersyjnych nie można zaliczyć.

    We wpisie chciałem zaznaczyć, że jedynie takie gazety balansujące, dla mnie na granicy obiektywizmu, są w stanie takie info opublikować. Takiego infa, z poważną dyskusją spodziewał bym się w DGP czy RP:(

    Cóż, czas w kąt schować uprzedzenia,ale jednak należy zachowywać wysoką czujność czytając artykuły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Możliwości ma OGROMNE. Obecnie listy zastawne pozwalają pozwalają rządowi na drukowanie pieniędzy. Nie podejmuję się jednak próby skwantyfikowania tego, bo nie mam wystarczającej wiedzy i przede wszystkim danych. Myślę jednak że spokojnie można mówić o bln złotych i więcej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy dodruk pieniędzy w Polsce nie spowoduje osłabienia PLN? Nie jesteśmy przecież USA i wszystko tu się nie uda jak u nich. !! Ja tego nie odczytuję jako sukces Kucharza tylko chwytanie się brzytwy przez topielca. Mogą sobie mieć marzenia, to i tak nic nie pomoże. Czysta desperacja a inwestorzy (spekulanci) też już o tym wiedzą. Pewnego dnia nastąpi panika i się skończy kreatywna księgowość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy i ważny artykuł. Oczywiste wydaje się że przy deficycie finansów publicznych rzędu 112 mld zł rocznie rząd musi gdzieś schować kolejne długi aby nie przekroczyć ustawowych 55% i 60 % w relacji do PKB. Nasuwa się pytanie jaką kwotę można ukryć w BGK (jakie są ich możliwości "pożyczkowe"), oraz jakie inne możliwości ukrywania ma rząd. Innymi słowy jak długo rząd jest w stanie ukrywać zadłużenia by nie przekroczyć tych magicznych progów konstytucyjnych.

    OdpowiedzUsuń
  12. @ SiP napisał : „Co gorsza jedyne media, które widzą zagrożenia do Nasz Dziennik …..Dla mnie sytuacja kuriozalna aby o takich wiadomościach i zagrożeniach dowiadywać się z takiej prasy.”

    SiP chyba zatracił już wyczucie i na prawdę nie wie gdzie żyje. W POlsce oczywiście. W POlsce PO okragłostołowej.
    Uważam, że teraz, szczególnie teraz nie "przystoi" pisać coś takiego : „Co gorsza...", czy
    "dowiadywać się z takiej prasy.” pisząc o "Naszym Dzienniku", gdyż to nie jest taka "sobie" prasa lecz całkiem niezależna od II PRLu prasa.
    P.S.
    Myślę, że czas najwyższy pozbyć się uprzedzeń i nie powtarzać na tak dobrym blogu "sloganów" zasłyszanych, wpisów propagandowych rodem z PRLu. Każda prasa dla blogera powinna być kool, jeżeli pisze obiektywnie, a szczególnie taka, która robi to niemal od początku swego istnienia, mimo że SB, WSI24, TVN, GW i oczywiście SLD i PO ją tępi jak może. LJ3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy i ważny artykuł. Oczywiste wydaje się że przy deficycie finansów publicznych rzędu 112 mld zł rocznie rząd musi gdzieś schować kolejne długi aby nie przekroczyć ustawowych 55% i 60 % w relacji do PKB. Nasuwa się pytanie jaką kwotę można ukryć w BGK (jakie są ich możliwości "pożyczkowe"), oraz jakie inne możliwości ukrywania ma rząd. Innymi słowy jak długo rząd jest w stanie ukrywać zadłużenia by nie przekroczyć tych magicznych progów konstytucyjnych.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ma się co dziwić, że media nic nie piszą. Prawda jest taka, że po oskarżeniu Rzepy o bycie "tubą PiSu"(wszak każdy kto ślepo i bezkrytycznie nie popiera PO musi być zakłamany...) i postraszeniu zmianami nawet i rzepie zmiękła "rzepka w kolanie" :) Mamy sytuację jak za PRL - wszystkie prywatne i "niezależne" media mówią jednym głosem...nawet cenzora nie potrzeba bo sami wiedzą co pisać i pokazywać! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. masakra czyli pelna kontrola i robimy co chcemy .....radosna ksiegowosc.....czy nie idziemy w kierunku Grecji...kto jest glownym doradca do prywatyzacji Goldman.....

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepraszam to bedziemy miec "Polski" FED :)

    OdpowiedzUsuń
  17. caly pis i sld przeciw,
    patrzcie jaka zgodnosc

    pieprzony waldus z psl podpisze sie pod wszystkim co podsumie tusk
    waldus to sprzedawczyk
    jego powinna trafic ta kula a nie jakiegos malo znanego posla

    slyszalem w radiu jak dziennikarz sie wypowiadal na temat czystki w teleexpresie
    wywalili wszystkich konserwatywnych zwiazanych z pis
    dziennikarzom pozmieniali sprawy ktorymi sie zajmowali typu ty jestes niepewny a masz temat w ktorym nas mozesz zle opisac to damy te sprawe innemu
    facet stwierdzil ze to sie zaczelo od projektu uchwaly o radiofoni....

    czy wiedzieliscie ze byly czystki w teleexpresie?
    nie bo te gnoje nic wam nie powoedza, nie ma prawa taki news przedostac sie do mainstreamu
    wszystko jest teraz kontrolowane przez po

    po twierdzila ze pis robi z igly widly twierdzac ze tvn jest kupiony przez po i sprzyja po
    to ja sie pytam skoro po nie przywiazuje wagi do mediow to po co czystki w teleexpresie
    gnidy

    OdpowiedzUsuń
  18. Krew się gotuje, przez to co oni właśnie robią.

    OdpowiedzUsuń
  19. mainstream jest teraz w rekach PO. slusznie ktos wczesniej przypomnial o tym jak dobierali sie do rzepy - efekty juz widac. jedyne niezalezne badz nieco spaczone ( jak juz ktos rowniez spostrzegl) to gazety nasz dziennik gazeta polska, polecam rowniez najwyzszy czas Korwina. jako czlwoiek rozumny normalne jest ze sie analizuje i zbiera dane a nie tym co ladnie podane - slepo wierzy. odpolitycznienie mediow publicznych to była tylko kolejna sciema. ludzie sie nabrali. mało tego cały czas wszyscy milczą! prosze zobaczyć jak wszyscy mają sprane mózgi ze nie dostrzegają tego co nam serwuje rząd. przypomnijmy sobie jak bylo kilka lat temu za pisu. za prezydenta śp Lecha - nikt z rządzących nie miał tak agresywnie nastawionych mediów! Jak sie teraz czlowiek zastanowi to wszystko łądnie sie łaczy ze soba jedno wynika z drugiego. jest to nic wiecej jak wspieranie Swoich, dbanie o wlasne interesy. zawsze tak bylo ale to co sie teraz dzieje to juz przesada i do tego ta propaganda sukcesu. serio gdyby nie takie 'niszowe' artykuły to bym myslal ze juz bardziej szczesliwy byc nie moge ...
    skoro zadluzenie w walutach rzad ma w 20% to w krotce mozna spodziewac sie tąpnięcia PLN. Myslalem ze jest to wiecej niz 20% stad to trzymanie mocnego złotego. z kolei jaki interes mialby rzad w tym zeby trzymac nisko PLN. przeciez to psuje eksport. chyba ze to kapital zagraniczny zachęcony zieloną wyspą tak umacnia PLN. zetknalem sie ze spora iloscia 'prognoz' ze złoty sie bedzie umacnial ze jest nisko jak dla mnie to kolejna sciema. sadze ze czekaja nas kolejne kursowe szczyty a ten przekret z BGK mnie tlyko w tym umacnia
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP