08 grudnia 2010

Import złota przez Chiny wzrósł 5-krotnie czyli bania u cygana do rana

Wiadomość nie nowa, bo sprzed paru dni, ale warto jej poświęcić osobny wpis.
Import złota w okresie styczeń-październik 2010 wzrósł w Chinach o ponad 480% do przeszło 209 ton. Wygląda na to, iż import do Chin stanowił prawie 10% światowej produkcji tego kruszcu. Wzrost zainteresowania złotem w Chinach przełożył się również na wzrost obrotów tym metalem na Shanghai Gold Exchange (SGE), w pierwszych 10 miesiącach 2010, do ponad 5tyś ton, co stanowi wzrost r/r o 43%.
Szef operacji SGE tak skomentował ten wzrost dla JP Morgan: * kontynuacja zakupów w listopadzie o przeszło dodatkowe 37 ton. Jedynymi importerami złota są 4 największe banki oraz Bank of Shanghai *wzrost zainteresowania złotem, nie był spowodowany zakupami rządowymi. To pokazuje że zakupy realizuje inwestor detaliczny (tzw. ulica) chcąc zabezpieczyć się przed szalejącą wysoką inflacją w Chinach
* Expo nie stanowiła bodźca zakupowego. Główny powód do biżuteria (bogacenie się społeczeństwa), oraz sztabki inwestycyjne * Chiny są obecnie drugim na świecie największym konsumentem złota po Indiach, oraz największym na świecie jego producentem. Roczna produkcja za 2010 ma przekroczyć zeszło roczną tj ponad 322 tony
JP Morgan uważa, że dalsze zagrożenie inflacją nadal skutkować będzie dużym zainteresowaniem złotem wśród Chińczyków. Dodatkowo China Securities Regulatory Commission (taki nasz KNF) dopuściła pierwszy fundusz typu QDII (Qualified Domestic Institutional Investor) w postaci Lion Fund Management, który oferuje Chinczykom ETF (funkcjonuje przy tym poza granicami Chin). Ostatnio trwa straszna nagonka na inwestowanie w metale szlachetne i surowce. Wiele banków inwestycyjnych zaleca inwestowanie poprzez ETF (ostatnio pisałem o JPM, który ma ponad 50% udziałów na rynki miedzi). Co ciekawe, wszelkie banki podwyżają tylko prognozy. Ostatnia JPM mówi o cenach bliższych 1700 dolarów, a cena 2000 podawana jest przez wielu od 2008 roku, o czym kiedyś pisałem na forum Polityka i Gospodarka (tutaj)
Podobnie jest w przypadku srebra, pomimo nie trafionych paru prognoz (zbyt niskich) dużych banków inwestycyjnych (tutaj duża strata JPM, który sugerował ceny 18 dolarów za uncję, przy czym wczoraj mieliśmy prawie 31). Mało który pasjonat i wielbiciel PM (precious metals czyli metale szlachetne) zdaje sobie bowiem sprawę, iż to PO ICH stronie stanęły banki inwestycyjne. Pomimo śmiesznych ostatnich inicjatyw, takich jak: *Eryka Cantony, który miał doprowadzić do upadku banków poprzez wycofanie z nich 7 grudnia pieniędzy, przy czym Eryk wycofał wczoraj 1500 euro (hehe) czy *innej śmiesznej inicjatywy, mającej na celu wykupienie srebra co miało się niby przyczynić do upadku banków inwestycyjnych, które wg Goldbugów ciągle grają na ich spadki przez co zaniżają ich ceny nic się nie stało. Co więcej banki inwestycyjne, np JPM, zostały zmuszone do zamknięcia krótkich pozycji w ramach procesu sądowego, który dotyczył manipulacji cenami srebra (klik tutaj po polsku). JPM otrzymał pozycję w spadku po Bear Stears i zamknął je do sierpnia 2010 roku (niestety teraz nie mogę na szybko znaleźć linka do wewnętrznego raportu JPM na ten temat). Teraz bank podwyższa prognozy więc zapewne gra wraz z Goldbugami pod wyższe ceny srebra, bądź nawet je dystrybuuje, jeśli jesteśmy u szczytu cen. Innymi słowy, zakupy Goldbugów napędzają zyski i obrót na rynkach metali, co tylko cieszy JPM. Poza tym, wdrażane są działania regulacyjne celem nie powtórzenia nielegalnych działań na tym rynku.
Na koniec krótkie info z JPM o złocie w Chinach: China Gold by JPM

17 komentarzy:

  1. Może warto dodać, że Chiny kupują fizyczne złoto i srebro za granicą, a to co wydobywają u siebie nie trafia na rynek, tylko znika w państwowym skarbcu. Przy takim wzroście zakupów fizycznego metalu niedługo w ETFach i na Comexie zostaną tylko wolframowe pozłacane sztaby i papier bez pokrycia, którym można sobie poobracać;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli Chiny można przyrównać do gospodarki USA początku XXw (oczywiście zdaję sobie sprawę z różnicy w zarządzania tymi gospodarkami)to jak może potoczyć się los gospodarki światowej gdy Chiny zrobią dokładnie odwrotny ruch niż USA i wprowadzą walutę całkowicie wymienialną na kruszec lub na początek tylko częściowy parytet?

    OdpowiedzUsuń
  3. @Anonimowy
    "jak może potoczyć się los gospodarki światowej"

    Zachód zostanie z opuszczonymi spodniami i hiperinflacją, bo papier raptownie straci na wartości. Chiny dostarczają światu komputery, maszyny, części do maszyn, a ostatnio nawet broń, np Czeska Zbrojowka znaczną część produkcji zleca Chinom;-) No i raptem za to wszystko przychodzi płacić w kruszcach, a nie w obligacjach. Do tego momentalnie za rope też przyjdzie płacić realnym dobrem. Skutkiem tego będzie albo recesja na 50-100 lat na Zachodzie, albo wojna.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Hans

    Nie wierzę w to że to się stanie tj płacenie fizycznym dobrem. Nie ma takiej opcji. Pamiętaj że Chiny są podwykonawcą globalnych firm, bądź to właśnie tutaj zadomowiły się wszelkie fabryki firm globalnych.
    Żadnemu z tych grup podmiotów nie zależy, a wręcz będą z tym walczyć, by utrudniać płatności pomiędzy swoimi spółkami (córkami).

    Opisany przez Ciebie scenariusz nie jest wg mnie po prostu możliwy. Partia i Chiny jako państwo to jedno, ale gospodarka i podmioty w niej działające to drugie. Nie przejdzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chińczycy stawiają już od dłuższego czasu umożliwiające im przetrwanie kryzysu pieniądza fiducjarnego, a być może nawet wyjścia z niego jako jeden z nielicznych wygranych. Osobiście obstawiam, że bez wojny się nie obejdzie i martwię się głównie o to, żeby toczyła się z daleka od naszych granic.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co Wy z tymi wojnami? Chińczycy wcale nie chcą postawić na pieniądz oparty na złocie. To jest relikt, miejsce inwestycji. Jednak kolejny ewentualny pieniądz nie będzie na tym wprost oparty. Świat by tego nie przeżył. Chinom na tym też nie zależy, chcą się ułożyć w ramach tego systemu. Postaram się opublikować ciekawy raport HSBC w tym tygodniu, perełka. Otworzy oczy niektórym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Reliktem można nazywać produkcje podkoszulków,pałeczek bambusowych.Troszkę mniej komputery ,rtv , agd.Śmiesznie przestaje być gdy gospodarka zaczyna dominować w poważniejszych gałęziach a naiwnością powtarzanie bzdur że z podkoszulkami to mieli farta a teraz to na pewno im nie wyjdzie a nawet gdy im się powiedzie to nasze wydrukowane papierki i tak są więcej warte od ich papierków.Gdy jedna strona utrzymuje drugą to nazywa się pasożytnictwem-proponuje wszystkich urodzonych przed 1989r. zaliczyć do ofiar komunizmu i przyznać dożywotnią rentę ze skutkiem natychmiastowym.

    OdpowiedzUsuń
  8. @anonimowy
    Proszę o komentarz jako "nazwa badz adres URL" i tam podanie nicka bądź o wpis z anonimowego ale z podaniem nicka we wpisie na koncu. Inaczej nie wiem z kim rozmawiam.

    Nie za bardzo wiem do kogo kierujesz fragment:
    "Śmiesznie przestaje być gdy gospodarka zaczyna dominować w poważniejszych gałęziach a naiwnością powtarzanie bzdur że z podkoszulkami to mieli farta a teraz to na pewno im nie wyjdzie a nawet gdy im się powiedzie to nasze wydrukowane papierki i tak są więcej warte od ich papierków."

    Nikt o tym tutaj nie napisał że mieli farta. Nikt tego nie zaprzecza. Chiny stały się dużym graczem. Ciągle podkreślam ich rolę tutaj na blogu opisując MarsZ Chin. Opisze niebawem w skrócie raport o umiędzynarodowieniu yuana, i tam to ładnie widać co się dzieje. Chiny może teraz jedynie załatwić inflacja i przegrzanie. Inne sposoby nie wchodzą w grę. Muszą postawić jednak na rozwój konsumpcji bo taktyka na rozwój eksportu już nie przejdzie. Właśnie się kończy. Jeśli tego nie zrobią czeka ich kaboom.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,
    Fajna metamorfoza Hansa Roslin'sa

    http://www.youtube.com/watch?v=jbkSRLYSojo&feature=player_embedded

    Spekulant09

    OdpowiedzUsuń
  10. @spekulatnt09

    Siemka,
    Dzięki za Linka. Jeden z czytelników odkrył iż można napisać komentarz z nickieh bez logowania. Opcja komentarz jako "nazwa badz adres URL" i tam podanie nicka, bez URL.

    hej

    OdpowiedzUsuń
  11. @SiP
    "pieniądz oparty na złocie. To jest relikt, miejsce inwestycji. Jednak kolejny ewentualny pieniądz nie będzie na tym wprost oparty. Świat by tego nie przeżył"

    Świat przeżył tyle lat bez ludzi, to i bez papierowego pieniądza sobie poradzi;-) Gorzej z poszczególnymi społecznościami. O relikcie złota i generalnie kruszców zapewniało wielu, ale ich zaklinanie rzeczywistości nie zdało się na wiele.

    Trzeba w końcu zdać sobie sprawę, że tak naprawdę wymiana zawsze przebiega na linii towar za towar, z pośrednictwem czegoś, co większość uznaje za pieniądz. Jednakże coraz trudniej za pieniądz uznać kolorowe papierki drukowane w ogromnych ilościach. Z kolei dla realnej gospodarki liczą się bezpośrednie inwestycje, a nie kupowanie i sprzedawanie akcji, obligacji, czy zakłady o coś tam.

    Umiędzynarodowienie yuana przyniesie załamanie dla dolara i euro co w konsekwencji doprowadzi do oparcia tych walut o jakiś kruszec lub mix kruszców i metali kolorowych, a łapę na tym trzymają Chiny i coraz bardziej przygarniają do siebie fizyczne metale i kruszce oraz mają coraz większy udział w firmach wydobywczych. Właśnie po metale kolorowe, miedź i srebro przyjechała delegacja chińska do Polski z ofertą na kilkadziesiąt mld dolarów. Na Białorusi już byli, w Polsce byli, teraz odwiedzą Ukrainę;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. jest milion sposobow aby obecnymi walutami poustawiac wlasciowe relacje miedzy dluznikami i kredytujacymi, zloto tu nie jest niezbedne

    natomiast zloto jest czasem jedynym srodkiem platniczym ale to tylko w czasach hiperinfacji , tak jest w zimbabwe gdzie chleb kupisz tylko za okruszek zlota, nie ma zlota nie ma jedzenia, ludzie stoja caly dzien w stumykach przesiewajac piasek, znajda okruszek to bedzie jedzenie

    byl o tym reportac w telewizji, moga ten okruszek wymienic na towar bezposrednio albo sprzedac za dolary amerykanskie ktore tam maja realna wartosc co oznacza ze jak dolar zleci na pysk to znajdzie sie tuzin innych walut ktore utrzymaja swoja wartosc i beda stanowily realny pieniadz a nie zwykly papier

    chiny po prostu kupuja za swoje nadwyzki to co w ich opini jest wartosciowe min. zloto, nikt im nie zabroni a jak by chcieli przestac sie rozliczac w dolarze to by musieli uwolnic kurs juana i reszta zrobi sie sama

    skonczcie juz te pierdoly o rozliczaniu w zlocie bylo imperium rzymskie , bizantyjskie i inne imperia nie wspominajac o poszczegolnych narodach rozliczajacych sie w zlocie , one oparte o zloty pieniadz i tam tez oszukiwali dajac co miesiac mniej zlota do tej samej monety (nominalna wartosc ta sama) i np. rzym w ciagu 100 lat usunal calkowicie zloto z monety a zastapil jest zelazem czy stala ocynkowana czy jakos, nie wazne, nowe monety nie byly nic warte, kto mial starsze zawierajace zloto ten chowal je w piwnicy i po 100 latach zloto bylo w czarnym obiegu a rzad nie mial ani grama, imperium zbankrutowalo

    to chowanie po piwnicach nazywa sie wpypieraniem dobrego pieniadza z obiegu przez pieniadz zly (dobry pieniadz zamiast byc w obiegu byl w piwnicy a w obiegu byl gorszy tak jak dolar na ktorym bylo napisane ze mozna wymienic na zloto zostal wyparty przez dolar nie wymienialny na zloto po owczesnym kursie 35usd/uncja)

    nie chcialbys jeden z drugim dostawac pensji w monetach w ktorych z miesiaca na miesiac jest coraz mniej zlota ,

    a propo wiecie ze wartosc metalu uzytego do wybicia 5 groszowej jest wyzsza niz 5 groszy , zatem wymiencie pieniadze papierowe na 5 groszowki i zarobicie kase
    komus sie chce skupowac 5 gorszowki?

    OdpowiedzUsuń
  13. @hukers
    "a propo wiecie ze wartosc metalu uzytego do wybicia 5 groszowej jest wyzsza niz 5 groszy , zatem wymiencie pieniadze papierowe na 5 groszowki i zarobicie kase
    komus sie chce skupowac 5 gorszowki? "

    Podobnie jest z centami w US. Koszt produkcji przewyższa wartość. W US są całe programy zbierania centów przez instytucje rządowe czy banki i wymiana na papierki.

    OdpowiedzUsuń
  14. @HansKlos

    "Trzeba w końcu zdać sobie sprawę, że tak naprawdę wymiana zawsze przebiega na linii towar za towar, z pośrednictwem czegoś, co większość uznaje za pieniądz. Jednakże coraz trudniej za pieniądz uznać kolorowe papierki drukowane w ogromnych ilościach. Z kolei dla realnej gospodarki liczą się bezpośrednie inwestycje, a nie kupowanie i sprzedawanie akcji, obligacji, czy zakłady o coś tam."


    Czy uważasz, że oparcie pieniądza na złocie zmieni rynek finansowy? E tam. Zresztą cały czas powtarzam że złoto nie jest przystosowane do naszej rzeczywistości. Po prostu. Gospodarki rosną, potrzeba nowych kredytów dla bogacących się mieszkańców krajów EM. Dług, kredyt, zwał jak zwał. Za mało tego na świecie. Musi być dźwignia. Sam system FIAT nie jest do końca zły. Raczej otoczka i wypaczenia. Zmieniając sposób na czym oparty jest pieniądz nie zmienisz nic w działaniu rynków, bądź mało, a już na pewno nie zmienisz działania wall street, bankierów, pośredników i innych. Nie zmieniasz zatem źródła problemu tj systemu zachęcającego do nie dbania o jutro. Gdzie liczy się tylko dzisiejsza sprzedaż Po nas choćby potop.


    "Umiędzynarodowienie yuana przyniesie załamanie dla dolara i euro co w konsekwencji doprowadzi do oparcia tych walut o jakiś kruszec lub mix kruszców i metali kolorowych, a łapę na tym trzymają Chiny i coraz bardziej przygarniają do siebie fizyczne metale i kruszce oraz mają coraz większy udział w firmach wydobywczych. Właśnie po metale kolorowe, miedź i srebro przyjechała delegacja chińska do Polski z ofertą na kilkadziesiąt mld dolarów. Na Białorusi już byli, w Polsce byli, teraz odwiedzą Ukrainę;-) "

    Nie jest w interesie Chin załamanie tego systemu. Ponad 65% ich gospodarki oparte jest o eksport. Kto to kupi? Za jakie pieniądze? Chiny czeka długi marsz, może z 20-30 zanim zajdzie prawdziwa zmiana w gospodarce tj oparcie jej na konsumencie wewnętrznym. Zwróć uwagę na obecne problemy CHIN, one właściwie w każdej chwili mogą się rozpaść. Było o tym parę świetnych artykułów jak np never short a country with 2 trillions in reserve.

    A zachód, zachód może sobie troche dodrukuje, utnie socjal, emerytury i będzie po problemie. Przy założeniu że do władzy nie dojdzie wariat, w ramach obniżania standardów jakości życia.

    Generalnie w pieniądz oparty na złocie,srebrze nie wierzę. To co bym zrobił to częściowo bym to uwzględnił, jako surowce, w ramach śledzenia inflacji. Tak samo jak ceny nieruchomości, a nie ceny wynajmu (co było jedną z przyczyn obecnego kryzysu).

    OdpowiedzUsuń
  15. @SiP
    "Zwróć uwagę na obecne problemy CHIN, one właściwie w każdej chwili mogą się rozpaść."

    Prędzej rozpadnie się USA, że o UE nie wspomnę;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. i jak to zwykle bywa z calej paplaniny wyciagnac mozna jedno zdanie ktore jest warte sporo kasy , a jest to :
    "never short a country with 2 trillions in reserve"

    reszta to pierdoly lacznie z tym co sam napisalem

    OdpowiedzUsuń
  17. @HansKlos
    Jesteś w dużym błędzie w sprawie Chin. Tam sytuacja wbrew pozorom jest bardzo niestabilna. Mam nadzieję iż Marsz Chin będzie trwał bez krachu, oby.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP