24 grudnia 2010

Liczba dnia - 225 czyli Bogaci coraz bogatsi, biedni coraz biedniejsi

Za CNN money central: Różnica pomiędzy majątkiem najbogatszych, a klasą średnią ciągle rośnie, osiągając nowe gigantyczne rozmiary. Majątek netto tzw ang. net worth (wszelkie aktywa minus długi, kredyty itp) 1% najbogatszych amerykanów był 225 razy większy od majątku netto statystycznego,średniego gospodarstwa domowego w 2009 roku. W 2004 różnica pomiędzy wartością netto wynosiła 190. Różnica powiększyła się mimo, iż po raz pierwszy od 1992-1995 roku, spadła wartość netto majątku najbogatszych gospodarstw domowych o 27% do średnio 14 mln USD w latach 2007-2009. W tym samym czasie średnia wartość majątku netto statystycznego pana Smith spadłą o 41% do średnio 61 tyś USD. Główny powód to spadek wartości domów w US, gdyż majątek statystycznego Smitha uzależniony jest właśnie od rynku nieruchomości. A najbiedniejsi? Ich majątek netto jest od 1962 ciągle na minusie co znaczy, że wartość ich długów i zobowiązań jest większa niż wartość ich aktywów. Co więcej, w ciągu ostatnich dwóch lat jeszcze bardziej pogrążyli się w długach, właściwie podwajając swoje długi, a majątek netto do MINUS 27 tyś USD. Typowa Plutokracja - tak społeczeństwo amerykańskie określił CitiBank w swoich raportach. Nowym w temacie polecam ich dwa dawne raporty - zlinowane na koniec jednego z moich poprzednich wpisów. (Net worth is a measure of a family's total assets, including real estate, bank balances, stock holdings and retirement funds, minus all of their liabilities, such as mortgages and other consumer debt. The EPI estimate uses figures from the Federal Reserve's survey of consumer finances for 2007 estimates, and the Fed's flow of funds report on household wealth for the more recent reading.)

4 komentarze:

  1. Nie widze w tym nic niestosownego ,o ile możliwość bogacenia się jest taka sama dla każdej grupy społecznej. A.S.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Anonimowy
    Nie widze w tym nic niestosownego

    A ja widzę, bo rosnaca róznica nie jest wynikiem pracy czy wzrostu umiejetności, ale wynika głównie z korupcji prawa i zjawiska uspołeczniania strat oraz prywatyzacji zysków.

    OdpowiedzUsuń
  3. zastanawiam się czy takie rozwarstwienie (wpływając na strukturę popytu) nie wzmaga tendencji deflacyjnych i nie osłabia lokalnego rynku... do przemyślenia
    wesołych
    bach

    OdpowiedzUsuń
  4. Hans przecież napisałem-" o ile możliwość bogacenia się jest taka sama dla każdej grupy społecznej",a nawet dodam by nie wyjść na rasistę także etnicznej itd,itp. A.S.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP