17 grudnia 2010

Niemiecka gospodarka przeżywa boom, co rzutuje na rosnącą produkcję przemysłową w Polsce

Dzisiaj IFO przedstawił kolejne miesięczne badanie nastrojów w biznesie (opinie 7000 szefów spółek). Syntetyczny wynik okazał się rekordowo wysoki, bo najwyższy od 1991 roku! Więcej w bloomie. Poniżej wykres wskaźnika,ujęcie 5 letnie: Sam wskaźnik możesz śledzić np tutaj. Więcej wykresów z IFO, istny boom:
Główną przyczyną boomu to eksport maszyn skierowany do Azji, oraz niski kurs euro. Ostatnio zresztą widziałem ciekawy wykres z Morgan Stanley (teraz nie mogę do znaleźć), który pokazywał, iż obecne stopy procentową są przynajmniej za niskie o 1% dla gospodarki niemieckiej. Z drugiej strony, stopy procentowe są przynajmniej o 2% za wysokie dla PIIGS. Mamy zatem typowy problem unijnej waluty i banku centralnego - rozsynchronizowanie regionów. To tylko pokazuje, iż wspólna waluta może dotyczyć Niemiec i wspólnych jej gospodarek (jak np. Austria) ale i nas. Jesteśmy bowiem bardzo zsynchronizowani z tą największą gospodarką w europie, głównie jako poddostawcy. Powyższe zdanie dla naszej gospodarki potwierdza kolejny odczyt produkcji przemysłowej publikowany przez GUS. Produkcja wzrosła r/r o ponad 10% NSA: Więcej na bankier.pl Zaznaczę przy tym, iż tempo wzrostu produkcji przemysłowej mamy przy tym wg PMI również rekordowe o czym pisałem tutaj.

8 komentarzy:

  1. jakoś tak się ciekawie składa, że razem z niemieckim boomem i rzekomym ssaniem dla polskich poddostawców nam rośnie... deficyt handlowy.
    Za październik:
    "Ujemne saldo obrotów towarowych wyniosło 702 mln euro i było o 399 mln euro gorsze niż w analogicznym okresie 2009 r."
    http://stooq.pl/n/?f=397212
    hmm...

    OdpowiedzUsuń
  2. potwierdzam
    firmy wymienialy maszyny, nie ma takiej maszyny ktorej europa zachodnia nie moze dostarczyc
    najwieksza ilosc maszyn maja niemcy, potem anglicy, belgia, holandia, francja slabo, wlosi sa mocni w klimatyzacji to mniej na tym skorzystali

    klimat u mnnie w firmie jest taki ze chcesz cos kupic to kupujesz, dyrekcja nie ogranicza zakupow, jest zgoda na wszystko co ma sens,
    niemcy wala faktury, jak potrzebujesz maszyne a dyrekcja sie zgadza to nie negocjujesz nawet rabatow, zgadzasz sie na ceny dyktowane przez nimecy a oni drogo licza, to przypomina czasy z przed kilku , kilkunastu lat, jeszcze przed 2000 byl taki okres ze marze w mojej branzy elektronicznej byly spore 30% wowczas nikt nie zastanawial sie ile kosztuje maszyna, potrzebujesz jej bo zamowienia rosna to sie kupowalo bo byo wiadomo ze sie splaci

    ale zeby nie wszystko w tak rozowych kolorach pokazac to powiem ze jeszcze w pierwszysm kwartale firmy beda te maszyny wymieniac ale to juz sie konczy wiec niemcy przestana tak dobrze zarabiac, z tym ze kasa ktora wzieli za maszyny bedzie wydana pozniej , chodzi mi o to ze dane o konsumcji beda dane jeszcze w drugim kwartale, bo to jest tak ze faktury juz sa wystawione i to wchodzi w raporty finasowe firm ale przelewy sa z odroczona platnoscia i wejda nawet 90 dni po fakturze , wowczas te firmy majac gotowke zaczna je wydawac, na co wydadza tego nie wiem, wiekszosc czesci do ich maszyn jest produkowana w azji , tu misialbym sie zastanowic , pewnie czesc kasy pojdzie na rozwoj form, dzialy rozwoju wreszcie zostana nagrodzone za to ze dzieki nim maszyny sie sporzedaja, mieli posuche przez ostatnie 2 lata, pewnie polepsza sobie warunki pracy (modernizacja nieruchomosci), pewnie wyplaca sobie premie , i moze rozbuduja production capacity w azji

    jedno jest natomiast pewne, ta fala wymiany parku maszynowego i inwestowania w moce produkcyjne konczy sie w I kwartale 2011 , i co dalej?

    nie mniej jednak te dane sa prawdziwe i wreszcie mozna nimi zatkac geby takim szrlatanom jak mish i innym niedowiarkom ktorzy widzieli tylko armagedon, firmy byly przygotowane na wzrost produkcji, wystarczylo im dostarczyc plynnosci i zaczalo sie mega parcie na zysk, plynnosc przyszla z bankow, z fedu, wszystki te maszyny sa w leasingu przez banki, jezeli przyjdzie kryzys za 2 lata to banki oprocz przejetych nieruchomosci beda mialy tez przejete maszyny, to moga byc skutki uboczne pompowania przez fed, wytwarzania sztucznego ciagu w gospodarce, moze byc nadmiar capacity w przemysle i to bedzie problem niespalconego parku maszynowego

    wszystki wskazniki we wszystkich gospodarkach sa rekordowe, zadnych zlych wiadomosci, wlaczcie czujnosc bo przy tyakich newsach to sie sprzedaje a nie kupuje

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze jedno

    idzie parcie na podwyzki wynagrodzen i sama dyrekcja sie na nie zgodzi

    wyglada na to ze szefowie firm nie czuja czasow w jakich zyjemy , widza zamowienia , te rosna i dlatego w badaniach w busines expectation takie dobre wyniki,
    z boku grecja, irlandia a szef firmy ma to w nosie, oni nie czuja zagrozenia, jakas grecja, jakas irlandia , a co tam, to nie jest real dla nich, podejrzewam ze nikt nie wierzy w bankrutwo hiszpani a gdyby nawet to hiszpania daleko od polski i tym tez sie nie przejma , oni dopiero wyjrza na oczy jak zobacza krach na walutach, wtedy zostana uswiadomieni ze cos jest nie tak

    mowie wam ze lekcewaza dlugi panstw
    fed uspil czujnosc wszystkich
    karawana idzie dalej,

    OdpowiedzUsuń
  4. To w co tu ladowac pieniądz? Hmm, tez myśle że nic ich nie nauczył ostatni kryzys, a to była dopiero przygrywka. Metale troche napęczniały (nie mówie tu o miedzi, jak indeksy będą pikować w dół to i ona pójdzie). W dłuższy termin wychodzi Ag, Au, ale tu dobrze by bylo troszke powietrze spuscic. Więc jestem w dylemacie co obecnie na dluzszy termin. Kolega Hukers ma może na ten temat jakieś przemyślenia?
    Krzysztoff

    OdpowiedzUsuń
  5. No wreszcie moge tu komenty pisac gdyż wczesniej bez jakiegos konta w Google, czy w innych pierdołach nie było można.
    SiP dobry ruch w kierunku anonimów, gdyż nie każdy chce iść w te bajery, są wyjątki czego ja jestem przykładem :-) Trza się przygotowywać do prymitywizmu: skromna chatka, biegający drób i ziemniaki na ogródku. Oczywiście dla wymiany efektów swojej pracy na coś innego srebrzyste krążki :)
    Krzysztoff

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie dla odmiany nie było jeszcze tak słabego grudnia, a dodam, że produkuję między innymi do Niemiec, Danii itp. Po lekkim odreagowaniu jesiennym widzę ponownie zmniejszenie zamówień... Styczeń i luty zweryfikuje wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Krzysztoff
    "No wreszcie moge tu komenty pisac gdyż wczesniej bez jakiegos konta w Google, czy w innych pierdołach nie było można. "

    Tak też zrobiłem. Od razu widać iż więcej osób komentuje niż poprzednio. Tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. tak mam przemyslenia
    trzymaj sie od surowcow z daleka (bo mozna z nimi (z ich cenami) zrobic wszystko, tak samo od walut bo waluty to smierc
    jedynie co warto obstawic to indeks gieldowy odzwierciedlajacy jakas gospodarke i dobrze sie z ta gospodarka zapoznac , grac gdy sprezyna sie mocno naciagnie malutkimi pozycjami przez 2 lata a potem jak sa sukcesy to mozna powiekszyc stawke

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP