09 grudnia 2010

QE 1.5 czyli historia z FED o tym jak sprywatyzować zyski, i upublicznić straty

Na tapetę wezmę działania FED, PD, Fannie, Freddie w obszarze rynku nieruchomości, MBS oraz QE. Poniżej sposób jak sprywatyzować zyski i upublicznić straty z pomocą programów QE. To się po prostu nazywa jawne oszustwo.
Zacznijmy od faktu, że udział papierów MBS (mortgage backed securities) w ostatnim bilansie FED spadł o 15,2 mld USD w ciągu zeszłego tygodnia. W ciągu ostatnich trzech tygodni, było to już 29 mld USD, a pomiędzy okresem 14 lipca (od momentu kiedy ruszył program QE1.5 tj reinwestycji pieniędzy z MBS), a 3 listopada spłata MBS wyniosła 111 mld USD. O tyle zatem powinien się skurczyć bilans FED. Nie skurczył się, gdyż działa program QE1.5, który ma na celu reinwestowanie pieniędzy otrzymanych ze spłaty / wygaśnięcia MBS, by podtrzymać stały poziom bilansu FED.
Kwoty dostarczane w ramach reinwestycji MBS nie są zawsze co tydzień takie same. Można być jednak pewnym, iż wyższe oprocentowanie obligacji i kredytów hipotecznych spowoduje, że działalność refinansowania kredytów spadnie. Innymi słowy spadnie też poziom spłat MBS, a zatem skala programu QE 1.5. Czemu? Jednym z głównych powodów spłaty MBS to właśnie refinansowanie kredytu o wyższym stałym oprocentowaniu (na marginesie - w USA dominuje oprocentowanie stałe dla kredytu hipotecznego), na kredyt o mniejszym stałym oprocentowaniu. Jak twierdzi Ben Bernake, niższe oprocentowanie spowoduje, iż statystycznej rodzinie Smith zostanie co miesiąc więcej pieniędzy na rachunku, a to spowoduje iż więcej wydadzą oni na co dzień. To zaś przełoży się na wzrost PKB US. Takie były główne założenia QE tj niższe stopy procentowe, które mają pomóc kredytobiorcom, a dalej gospodarce.
Zatem lepszej jakości kredyty są spłacane przez konsumenta i powinny zniknąć z bilansu FED. Jak myślisz, gdzie trafiają pieniądze ze spłaty MBS? Są reinwestowanie przez FED w ramach QE 1.5 czyli pieniądze trafiają do Primary Dealers - bankierów. Skąd jednak wiemy, że były to lepszej jakości kredyty? Bo tylko konsument z nienaganną historią kredytową, stałą pracą, bądź firmą z dobrą historią i przychodami może dzisiaj dostać kredyt w bankach w US. Czas subprime i dawania kredytów na uśmiech bezpowrotnie minął. A zatem wiemy, że osoba ubiegająca się o refinansowanie miała dobrą historię kredytową, dobrą zdolność kredytową, bank przeprowadzający refinansowanie miał dzięki temu dobry spread (prowizję) od pożyczkodawcy. Innymi słowy te nowe pożyczki mają mniejszą szansę nie zostać spłacone bo konsument przeszedł proces refinansowania, i jeszcze otrzymał niższą miesięczną ratę.
Pożyczki hipoteczne, które nie mogą zostać zrefinansowane (bo konsument posiada gorszą historię kredytową, bądź np wartość kredytu przewyższa wartość jego domu) bo są gorszej jakości zostają zatem w bilansie FED. I wraz z biegiem czasu, gorszej jakości kredyty stanowią coraz to większy udział w portfolio kredytów FED. FED próbuje jednak zapobiegać temu poprzez zakup "wysokiej jakości" obligacji skarbowych rządu amerykańskiego, za pieniądze otrzymane z refinansowania MBS - mamy tutaj zatem QE 1.5 tj reinwestycję i monetyzację długu USA, pisząc wprost drukowanie pieniędzy rządowi amerykańskiemu.
Jak tylko pieniądze z QE 1.5 (zapłata za obligacje skarbowe, które były dostarczone przez PD) dotrą do PD, to banki mają możliwość stania się podmiotem który udziela pożyczki hipotecznej konsumentowi (refinansowanie). Następnie bank opakowuje je i sprzedaje udzielone pożyczki hurtem do Fannie, Freddie i FHLB (podmioty realizujące programy rządowe US na rynku nieruchomości, których długi mają gwarancję rządu amerykańskiego). Co robią banki po otrzymaniu pieniędzy od Fannie, Freddie,FHLB otrzymanych za sprzedaż hurtową pożyczek hipotecznych? Oczywiście kupują stworzone przez te podmioty MBS (Agency MBS), które musiały przecież je wyemitować, bo przecież finansują się długiem, i też same nie mają gotówki. Zatem na kontach PD znowu ląduje MBS tylko tym razem nowy, super bezpieczne MBS, bo ich bazą są kredyty hipoteczne udzielone konsumentom o lepszej historii i zdolności kredytowej. Mało tego, taki MBS otrzymuje pełną gwarancję Skarbu Państwa US. Powstał bowiem dzięki Fannie, Freddie i FHLB. Jednym słowem PD, które miały nie dawno na koncie w pewnym stopniu ryzykowne papiery MBS, otrzymuje z powrotem MBS, tylko tym razem z pełną gwarancją państwa!
Podsumuję ten "łańcuszek szczęścia". Banki udzieliły dobrych kredytów dzięki darmowym pieniądzom z FED, czyszcząc przy tym konto FED z lepszej jakości kredytów i zostawiając tylko te gorsze, syfiaste. Dodatkowo, udzielone przez bank pożyczki mają teraz gwarancję Skarbu Państwa US. Przy całej tej zabawie banki kasują wszędzie prowizje za refinansowanie, tworzenie, sprzedaż i handel MBS. Po prostu genialny szwindel.
Nie wierzysz? Sprawdź sam. Oto wykres:
Przedstawia on wartość papierów typu MBS, z gwarancjami Skarbu Państwa US (tzw Federal Agency MBS) trzymanych przez banki. Widać wyraźnie, iż od połowy lipca 2010 (start QE 1.5) ilość papierów agency MBS na kontach banków zaczęła rosnąć.
Przypomnę, że FED dostał spłatę zwykłych MBS w wysokości 111mld USD, które reinwestował w ramach QE 1.5. A teraz pytanie za 100 punktów, o ile zwiększył się udział papierów agency MBS na kontach banków? werble, werble....napięcie rośnie - 111 mld USD, ta da!.

Pamiętajmy przy tym, iż ceny nieruchomości w US ciągle są w trendzie spadkowym, a więc rośnie ryzyko, iż nawet obecnie udzielone kredyty, również mogą zostać nie spłacone. Zatem podatnik amerykański dostaje kolejne 111 mld dolarów za które jest odpowiedzialny (gwarancje Skarbu Państwa), przy czym banki dostają darmowe pieniądze, kasują premie i zyski, twierdzą przy tym iż robią "Boże dzieło" hehe. To się nazywa szwindel, prywatyzacja zysków, i upublicznianie strat.

Welcome to Wall Street!

P.S. Opracowane we współpracy z Lee Adler.

24 komentarze:

  1. trzeba przyznac ze ben dobrzez zrobil skupujac mbs bo ten rynek byl nieplynny a przeciez wiekszosc tych papierow byla zdrowa wiec ben je wzial po nominalnej cenie , teraz odsieja to co chore i umorza, wezma te straty na fed a reszta w ciagu kilku lat dostanie gwarancje skarbu i zostanie sprzedana na rynku

    to zrobil dobrze bo skoro banki sie baly tym handlowac z braku zaufania do siebie to ben mogacy wziac na siebie nieograniczone ryzyko skupil wszystko przez co ocalil caly system od upadku

    so far so good

    a co do gwarancji to skarbowki tez maja gwarancje i czy sa bezpieczne?
    czy mozesz wykluczyc bankroctwo tego kraju albo hiperinflacje?

    skarbowki czy mbs wszystko wtedy byloby warte 0

    a stare mbs gwarancji nie mialy ale ja otrzymaly wiec trzymajmy sie faktow ktore sa takie ze wall street zarabia od obrotu a cala reszta o gwarancjach to mniej istotne sprawy,

    OdpowiedzUsuń
  2. @Hukers,
    gwarancję też są ważne bo mają inny rating. Inny rating inny collateral dla banku centralnego i inny haircut.
    Sprawy widzisz z góry, a umyka Ci niestety parę detali które powodują że nie jest tak jak piszesz niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. SiP.. pytanie.. jakie wg Ciebie, oprócz wsexaminer, są rzetelne źródła informacji?? oczywiście, myśle, że ze mną, się zgodzisz media odpadają..

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie na temat. Przykład jak rzad pomaga rodzimym firmom od których zbiera przecież podatki. W skrócie sprawa o dopuszczeniu drewna pełnowartościowego do spalania w elektrowniach. Obecnie już cena drewna rośnie bo Lasy sprzedają je na aukcjach internetowych i wykupowane jest w każdej cenie przez Niemcy itp. jaki biomasę do pieca. Nasze wspaniałomyślne MG na czele wiadomo z kim planuje wprowadzić to samo u Nas czyli najlepsze drewno (które potrzebuje duża część gospodarki w PL)pójdzie do pieca. Idę o zakład, że ktoś tu nieźle posmarował. Skoro meblarstwo się rozwija to trzeba mu dosłodzić.

    http://biznes.onet.pl/drewno-na-meble-czy-do-pieca,18567,4020782,1,prasa-detal

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejny link bo sprawa zaczyna być nagłaśniana. Wygląda na to, że jest to coś w stylu ,,lub czasopisam,, dopisane na zlecenie lobby energetycznego. Skandal!
    http://biznes.onet.pl/spala-nasze-lasy,18567,4019314,1,news-detal

    OdpowiedzUsuń
  6. @kuba pisze...

    "SiP.. pytanie.. jakie wg Ciebie, oprócz wsexaminer, są rzetelne źródła informacji?? oczywiście, myśle, że ze mną, się zgodzisz media odpadają"

    Te dane które przedstawiłem są jawne, w bilansie FED. Możesz sam to prześledzić na bazie np raportów H4.1 i H.8. Mozesz to sledzic co tydzien. Sprawa wiarygodna w 100%. Wszystko na papierze. Problem taki, że teraz dziennikarze walczą z czasem, liczy się jakis prosty nius. Mineły czasy sledzctw, dochodzen, wnikania w papiery bilanse. Nie ma zatem tego w mediach. Oczywiscie powstaje pytanie czy to nie celowe dzialanie, ale to inna sprawa. Dane są, leżą na wyciągnięciu ręki. Każdy może to policzyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Seba
    Z tym lasem i drewnem to dla mnie jest wał kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie to świadczy dobitnie o kompetencjach osób tam pracujących. W tym szeroko pojętym biznesie pracuje w Polsce 450 tys. osób i jedną nieprzemyślaną decyzją można zatrzymać rozwój całej branży. Najbardziej mnie martwi, że nie widzę w Państwie kogoś w rodzaju strażnika dobra narodowego. Wszystko jest jakieś mgliste, nieprzemyślane i pisane na kolanie. To stwarza możliwości do przekrętów. A dlaczego rodzina na swoim nie weszła od stycznia? Nie wierzę w przypadki... lobby deweloperskie podobnie jak energetyczne jest silne. Źle się dzieje w tym kraju... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. @Seba
    niestety nasz kraj nie ma strategii, nie ma osób odpowiedzialnych, kompetentnych. Zobacz jakie mają wykształcenie poszczególni politycy.

    U nas jest chocholi tanie, w pełnej krasie niestety. Liberum vetu (gdzie jednego się przekupi i coś przejdzie bokiem).

    Co do drewna i mebli to wcale nie śmieszne bo jesteśmy jednym z największych jego eksporterów na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Rynki na teraz wskazują że na Euro są jeszcze gorsze szwindle bo leci jak szmata-to dolar się wszędzie umacnia względem innych walut.

    OdpowiedzUsuń
  11. wiedzac o tym ze stopy % leza na glebie w stanach i ze drukuja 40% wydatkow panstwa odpowiedzcie mi jakie instrumenty jeszcze pozostaly rzadowi i bankowi centralnemu aby zapobiec deflacji i hiperinflacji a zamiast tego osiagnac zrownowazony wzrost gospodarczy (pkb na poziomie 3%)
    slucham?

    OdpowiedzUsuń
  12. Apropos tego drewna...
    Raz w miesiącu jakiś dziennikarzełek wysmaża artykuł o tym jak Lasy Panstwowe tracą kilkaset tysięcy złotych rocznie przez złodziei drewna - prawdziwy złodziej drewna przebrał się w mundur strażaka - ochotnika.
    Fredd00

    OdpowiedzUsuń
  13. [OT] Koniec świata!

    Dalsza egzystencja wspólnej europejskiej waluty jest "nienegocjowalna" - oświadczyli po piątkowym spotkaniu we Freiburgu kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

    "Jeśli euro upadnie, upadnie Europa" - powiedziała Merkel po spotkaniu.

    http://waluty.onet.pl/merkel-i-sarkozy-dalsza-egzystencja-euro-jest-nien,18892,4048590,1,news-detal
    "

    Europa się rozpadnie na 100 części i będzie koniec świata! To mi przypomina gadanie typu "Polska stała się częścią Europy". A niby na jakim kontynencie funkcjonowaliśmy przez wcześniejsze 1000 lat? Europa to Europa, Unia to tylko Unia, a Euro to jeszcze coś mniejszego...

    No ale do tematu. Jak myślicie - czy któreś państwo jeszcze w przyszłym roku się "wysypie" czy to już koniec problemów Euro? Mam wrażenie że problemy Hiszpanii i Portugalii dadzą o sobie jeszcze znać.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ SiP pisze..

    "Te dane które przedstawiłem są jawne, w bilansie FED. Możesz sam to prześledzić na bazie np raportów H4.1 i H.8. Mozesz to sledzic co tydzien. Sprawa wiarygodna w 100%. Wszystko na papierze. Problem taki, że teraz dziennikarze walczą z czasem, liczy się jakis prosty nius. Mineły czasy sledzctw, dochodzen, wnikania w papiery bilanse. Nie ma zatem tego w mediach. Oczywiscie powstaje pytanie czy to nie celowe dzialanie, ale to inna sprawa. Dane są, leżą na wyciągnięciu ręki. Każdy może to policzyć."

    przepraszam, że jeszcze przez chwile pytanie niezwiązane z tematem ale bardzo dla mnie istotne.. dane są dostępne ale na ile wiarygodne.. Peter Schiff w książce "Crash Proof. How to profit from coming economic collapse" rozdział "WHAT UNCLE SAM, THE MASS MEDIA, AND WALL STREET DON’T WANT YOU TO KNOW" s.32, piszę o zmianach w liczeniu inflacji (money supply)i tym samym ukrywaniu jej prawdziwej wysokości czyli, tak naprawdę rośnie MS ale w statystykach nie widać tego, więc jak patrze na dane CPI to widze, fajnie - nie rośnie a jednak rośnie.. czy SiP jest CI ten wątek znajomy i co możesz o nim powiedzieć??

    i pytanie drugie, gdzie mogę sprawdzać dane bieżące i historyczne bazy M3 dolara??

    p.s. świetny blog, przypuszczam, że miałeś do czynienia z dealingiem w bankowości.

    OdpowiedzUsuń
  15. @kuba
    Bierzące m3 :)
    http://www.google.pl/search?hl=pl&safe=off&client=opera&rls=pl&q=zaprzesta%C5%82+publikacji+m3&btnG=Szukaj&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai=

    a tę stronkę znasz?
    http://www.shadowstats.com/alternate_data

    OdpowiedzUsuń
  16. http://www.pb.pl/2/a/2010/12/10/Koszty_reformy_emerytalnej_nie_beda_wliczane_do_dlugu_i

    temat powiazany z kucharzem roku

    moje zdanie jest takie ze mozna odliczyc od dlugu czesc kosztow reformy ale tylko te transfery do ofe ktore ida na zakup aktywow sektora prywatnego: akcje , obligacje firm prywatnych

    nie pozwolilbym odliczac tej czesci za ktora kupuje sie obligacje skarbu panstwa bo to jest zwykly dlug publiczny ktorego nie mozna odliczyc od samego siebie

    mowiac wprost jezeli ofe kupuja akcje za 40% srodkow a obligacje skarbu za 60% to moznaby odliczyc te 40% od dlugu publicznego, nie wiecej

    to jest tak proste ze nie rozumiem po co caly ten spor z KE o mozliwosc odliczania od dlugu kosztow reformy emerytalnej

    odliczenie nawet tych 40% rocznie znacznie obnizy deficyt budzetowy a gdyby odliczono od dlugu czesc aktywow ofe ktora dotyczy tych 40% zbieranych od zalozenia ofe kolo 2000r to caly dlug publiczny spadlby do wartosci gdzies pewnie miedzy 45 a 50% pkb co pozwoliloby znacznie lepiej postrzegac gospodarke naszego kraju

    gdyby jeszcze zaczac ciac wydatki w budzetowce to calkiem dobre wskazniki moglaby miec nasza gospodarka

    OdpowiedzUsuń
  17. @yulu..

    wg mojej wiedzy jak fed ukrywa od 2006 m3 to tak jakby ukrywal money supplay..

    znam tę stronę.. dz

    OdpowiedzUsuń
  18. @all
    Z tym odliczaniem to tak nie do końca. Mamy bowiem obliczenia KE na potrzeby procedury nadmiernego deficytu (stability and growth act) i mamy statystyki eurostatu na potrzeby statystyk.

    Pierwsze wyliczenia mogą się przydać przy procedurze nadmiernego deficytu (będziemy mieć więcej luzu np 4,5 zamiast 3% jako próg deficytu) oraz np do przyjęcia do EMU, a ten drugi to inna para kaloszy. Statystyka.

    Nasze Słońce Bajeru oraz jego ekipa ogłasza już sukces, ale tak naprawdę to żaden sukces bo to samo proponowała nam już KE (na sztywno 4% czy 4,5% dla deficytu). Nie ma tu sukcesu o którym się mówi. Sukces to by był jak by pozwolili odliczyć również w eurostacie i u nas w krajowych statystykach. Jednym słowem jest klapa, ale to politycy wiec będą mówić że sukces.

    Polecam przeczytać to:
    EU Will `Take Into Account' Cost of Polish Private Pensions, Kotecki Says
    The European Commission agreed to Poland’s request to “take into account” the fiscal burden of private-pension funds when evaluating budget deficits and public debt, Deputy Finance Minister Ludwik Kotecki said.
    European Union ministers will negotiate over the next few months a way to “calculate and include these costs,” Kotecki said by phone from Warsaw today. The mechanism will be part of the code of conduct for the Stability and Growth Pact, which sets fiscal rules for the bloc, and won’t change deficit and debt statistics compiled by Eurostat, he said.
    http://www.bloomberg.com/news/2010-12-10/eu-will-take-into-account-cost-of-polish-private-pensions-kotecki-says.html

    Powtórzę raz jeszcze, żaden sukces.

    OdpowiedzUsuń
  19. @hukers
    [quote]
    wiedzac o tym ze stopy % leza na glebie w stanach i ze drukuja 40% wydatkow panstwa odpowiedzcie mi jakie instrumenty jeszcze pozostaly rzadowi i bankowi centralnemu aby zapobiec deflacji i hiperinflacji a zamiast tego osiagnac zrownowazony wzrost gospodarczy (pkb na poziomie 3%)
    slucham?
    [/quote]

    Zapobiec deflacji i hiperinflacji? Przecież to dwa różne bieguny. Nie może być jednego, jak jest drugie i na odwrót. Nie wiem zupełnie co masz na myśli.

    Na razie to deflacji nie ma, co widać po cenach prawdziwej inflacji w USA, nie ma też hiperinflacji więc wszystko działa, rosną ceny akcji.
    Tu masz wykres inflacji z Billion Prices Project:
    http://static.businessinsider.com/image/4ced6c764bd7c800050c0000/screenshot.jpg

    Nie rośnie PKB od Qe ale to było wiadomo, nawet GS zakładał 0,25% PKB od 1 bln dolarów (ang trillion) w programie FED. Zwróć uwagę że nie można do końca porównać przypadku Japonii z USA gdyż tamtym non stop umacniała się waluta do USD (USDJPY coraz niżej), a zatem mieli tansze surowce. USA ma jednak bezposredni wplyw na inflacje bo surowce są w dolcach. FED pompuje to w końcu się przełoży to na inflację, przynajmniej dla konsumenta. Może dojść jednak do stagflacji.

    OdpowiedzUsuń
  20. @MKJ:
    "No ale do tematu. Jak myślicie - czy któreś państwo jeszcze w przyszłym roku się "wysypie" czy to już koniec problemów Euro? Mam wrażenie że problemy Hiszpanii i Portugalii dadzą o sobie jeszcze znać. "

    Strukturalne problemy EMU w ogóle nie został rozwiązane. Wrócą w przyszłym roku, a jak nie to w kolejnym. Jeśli nie zmienią mechanizmów działania EMU, nie będzie unii fiskalnej, europejskich obligacji, a jedynie kontrolowane bankructwa, to EMU się rozpadnie. Kwestia czasu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sip juz wyjasniam o co mi chodzi

    napisales ze nie ma deflacji i nie ma hiperinflacji i wszystko dziala

    dziala dlatego ze fed mogl nadrukowac aby nie dopuscic do deflacji

    wczesniej obnizyli stopy % praktycznie do zera , z tym sie wystrzelali, wszyscy mowili ze fed wystrzelal caly magazynek i sie pomylili bo fed drukuje 600mld usd

    drukuje bo mu wolno nadrukowac do 40% wydatkow panstwa (wynika z analiz bernholza) , potem zaczyna sie inflacja powyzej 10% itd

    wiec pytam co zrobi fed jak sie okaze w przyszlym roku ze z gospodarka nie jest jeszcze dobrze, wiemy ze 600mld do hiperinflacji nie wystarczy ale pytanie jest ile beda musieli nadrukowac po zakonczeniu qe2 tak aby uniknac deflacji i czy czasem nie beda zmuszeni przekroczyc magicznego 40%

    bernanke zarzucal japonczykom ze za malo kasy wrzucili na rynek po krachu w 89 tylko nie pomyslal ze japonczycy sie bali przekroczyc magiczna granice 40% a dodruk ponizej 40% nie pozwolil na pokonanie deflacji

    wiec ja sie zastanawiam czy w stanach taki dodruk wystarczy na jej pokonanie

    moze bedzie na styk?
    trzebaby zalozyc jakies przychody do budzetu od podatnikow, potem policzyc wydatki te zwykle i te na programy stymulujace aby okreslic jaki bedzie deficyt w odniesieniu do pkb

    goldman na pewno to policzy dokladnie, ma tam specjalistow , da im zadanie i przyjda powiedza ze bedzie to 35% i oni juz beda wiedziec co powiedziec swoim traderom a my tu bedziemy bladzic a po fakcie jak juz nas ograja dowiemy sie ze to bylo to 35%

    bo na tym polega gra w oparciu o fundamenty, ci ktorzy przegrywaja to nie dlatego ze patrzyli na fundamenty a nie na at tylko dlatego ze zle te fundamenty ocenili ,
    wiemy ze trend powstaje z fundamentow a dopiero potem spekula moze go wzmacniac, spekula sama z siebie trendu nie stworzy,

    wiec SIP pytanie jest czy jestesmy w stanie policzyc ile % pkb bedzie tego deficytu od marca do powiedzmy konca 2011?

    OdpowiedzUsuń
  22. SIP slyszales kiedys aby FED mial strate ?

    nie wczytywalem sie w to temat i zgodze sie ze ubublicznienie strat na pewno nastapi ale nie kosztem FED, FED zwiekszy wladze czy to w sposob bezwzgledy, czy w sposob wzgledny poprzez zubozenie spoleczenstwa

    OdpowiedzUsuń
  23. @bzyczus pisze...

    " SIP slyszales kiedys aby FED mial strate ?

    nie wczytywalem sie w to temat i zgodze sie ze ubublicznienie strat na pewno nastapi ale nie kosztem FED, FED zwiekszy wladze czy to w sposob bezwzgledy, czy w sposob wzgledny poprzez zubozenie spoleczenstwa"


    ODP: Właśnie w tej sprawie jest nowy wpis:
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/12/fed-nie-traci-pieniedzy-na-pomo.html

    OdpowiedzUsuń
  24. @hukers pisze...

    " Sip juz wyjasniam o co mi chodzi

    napisales ze nie ma deflacji i nie ma hiperinflacji i wszystko dziala

    dziala dlatego ze fed mogl nadrukowac aby nie dopuscic do deflacji.....itd"

    ODP: Jeśli drukowanie nic nie da to faktycznie zaprzestaną skupu. Będą musieli bo stracą całkowicie wiarygodność. Już właściwie wydrukują praktycznie cały deficyt do konca czerwca 2011. US bananową republiką.
    Pisałem ze 1 bln druku (ang trillion) daje max 0.25-0.3% PKB (wg Goldmana) to co to jest? Tyle co nic. Wg mnie idzie druga fala kracu na rynku nieruchomości, i się nie pozbierają
    Odpowiadając na Twoje pytanie to deficytu w kolejnym roku znowu będzie z 1.4 bln z czego FED wydrukuje ponad 900 mld (w tym reinwestycja). Skandal.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP