14 grudnia 2010

Wykres dnia - Co zrobi Franek Kimono?

Para (cross) EURCHF zbliża się do poziomów nie widzianych od września 2010 roku tj ~1.2760.
Mówiąc wprost - Franek umacnia się znowu w stosunku do euro. W związku z kontynuacją kryzysu strefy euro kapitał ucieka do bezpiecznej przystani - Szwajcarii. Poprzedni atak na wskazane poziomy mieliśmy po wiadomości z SNB (Szwajcarski Bank Centralny), iż nie widzi on zagrożenia deflacją spowodowanego zbyt silnym Frankiem. Zwróć proszę przy tym uwagę na mój poprzedni wpis, gdzie opierając się na raporcie SNB wskazałem, iż omawiane raporty wbrew pozorom nie przeszkadzają eksportom. Należy bowiem pamiętać, iż UE jest główny partnerem handlowym Szwajcarów i kurs eurchf jest szczególnie istotny dla tamtejszych przedsiębiorców.
Siła Franka do Ojro (euro) przekłada się na wzrost pary CHFPLN, która to para jest namiętnie śledzona przez wszystkich kredytobiorców, szczególnie tzw "hipków" czyli osób posiadających kredyt hipoteczny w walucie obcej na przewartościowane polskie nieruchomości. Przypomnę tylko, iż gro kredytów hipotecznych udzielonych było w szczycie bańki na rynku nieruchomości w Polsce w 2008 roku w okolicach 2,20-2,40 (źródło: raporty NBP, należy poszperać w archiwum). Wtedy też doradcy namawiali do kredytów walutowych, gdyż wiadomo "złotówka może się tylko umacniać, a już w 2012 roku przyjmiemy euro". Co wiadomo, przynajmniej teraz, nie było prawdą, a ostatnio JP Morgan potwierdził, iż w strefie euro nie pojawimy się wcześniej jak w 2019 roku, UBS przy tym prognozuje iż NIGDY nie wejdziemy do strefy euro.
Wysoki kurs CHFPLN powoduje, iż wielu kredytobiorców walutowych jest po prostu pod wodą (underwater). Jednym słowem wartość kredytu w złotówkach wynosi więcej niż wartość nieruchomości. O ile w momencie jego regularnej spłaty nie jest obecnie to, aż takim problemem, o tyle w momencie niezaplanowanej/zaplanowanej sytuacji życiowej (zmiana mieszkania, z powodu powiększenia rodziny, rozwodu czy innej sytuacji życiowej) sprawa nie jest trywialna. Klient jest bowiem dłużny banku więcej niż pożyczył, a do tego jego nieruchomość jest tańsza niż w dniu zakupu. Jest podwójne utopiony. Sprawa może się jeszcze bardziej skomplikować, gdyż opracowywane są rekomendacje w KNF, która mają na bankach wymusić żądanie dodatkowego zabezpieczenia od kredytobiorcy (konsumenta), w momencie bycia pod wodą (dopłata do kredytu, czy kolejne zabezpieczenie np działką). Oczywiście o kolejnych kredytach, w momencie bycia pod wodą można zapomnieć.
Ale do rzeczy, w końcu wykres dnia. Poniżej EURCHF na dziennym, im niżej tym Franek silniejszy:
Widzimy, iż RSI jest na wsparciu (te same poziomy co we wrześniu) - to plus, dla ustanowienia podwójnego dna (odbicia). Minus to znajdowanie się pary poniżej kreski na wykresie (jak dla mnie) i obowiązujący sygnał sprzedaży na MACD.
Tygodniowy EURCHF:
Zamknięcia tygodniowe poniżej kreski na wykresie - w trendzie spadkowym. - to minus. RSI w kanale (jego dolne ograniczenie) to plus, tak samo jak pozytywne dywergencje. Minusem było by zamknięcie tygodniowej świeczki poniżej zamknięcia z września.
All in all - mixed emotions jak by to z łaciny powiedzieć. Ciężki przypadek do zgryzienia. Są jednak sygnały na pozytywne rozstrzygnięcie sytuacji dla kredytobiorców - zakończenie testu dna i wyrysowanie tzw podwójnego dna. Z drugiej strony brak woli obrony (SNB na obronie kursu stracił już potężne kwoty) ze stron SNB sugeruje, iż poziomy 1.22-1.24 wcale, a wcale nie są wykluczone, szczególnie, gdy codziennie słyszymy o kłopotach strefy euro. Powiem szczerze - w takich miejscach nie lubię zajmować pozycji - mixed emotions.
CHFPLN wcale nie wygląda przy tym lepiej. Cały czas konsoliduje się w okolicy 3.10, którego przebicie sugeruje 3,17 i wyżej. W tej całej sytuacji, warto jeszcze przypomnieć banki, które lubią zarabiać na spreadzie tj różnicy między ceną zakupu i sprzedaży franka dla kredytobiorcy. Dzisiaj taki Getin Bank, prosi jedynie o 3.30 (na FX 3.10:) ) A Ty, co sądzisz o sile Franka Kimono? Spadnie, wzrośnie? P.S. Przy okazji: 1. Swiss leading indicators 2. CPI Y/y 3. Unemployment P.S2. EDIT:

39 komentarzy:

  1. Witam

    Wiedząc , że nie jesteś zwolennikiem kredytów walutowych, ciekaw jestem twojej opinii w temacie, czy przewalutować kredyt z EUR na PLN przy założeniu ,że kredyt został uruchomiony w 2009 po kursie 4,28.
    Zrealizować zysk np. w okolicach 3,9 czy zostawić w EUR licząc na rozpad Eurostrefy ?
    Wydaje się, że postępujący rozpad Euro w krótkim okresie spowoduje spadek wartości złotego. Masz jakiś pomysł jak zachowa się później Euro? I co zrobią banki ? Czy pozostawią uwolniony kurs , czy wprowadzą nakazy administracyjne?

    pozdrawiam

    Eurosceptyk

    OdpowiedzUsuń
  2. psycholog juz pracuje pelna para
    teraz musi wybrac jeden z kilku wariantow:
    1)gracz pomysli ze jest wsparcie wiec zagra L to my zeby go przechytrzyc bedziemy leciec w dol
    2) gracz widzi spadki wiec pomysli pewnie ze bedzie dalej spadac wiec my zawrocimy i damy L

    1 i 2 za proste
    ja bym nie gral tutaj


    podobnie jak bylo na jen/dolar przy 83,5 gdzie gracze widzieli wsparcie z 95 roku , zobacz co tam zrobili, weszli w ten poziom jak w maslo, zainterweniowal boj, potem znowu weszli jak w maslo, nastapila kapitulacja przy 80 tych co wierzyli w boj oraz tych od wsparcia z 95 po czym poszli w gore

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja widzę, że CHF_I wybił górą paroletni kanał, zrobił nawrotkę i zawrócił na północ bijąc szczyt i fibo 161.8%:

    http://stooq.pl/q/a/?s=chf_i&i=w&u=285755

    Przy okazji znalazł się tam jakiś ORGR, choć formacje z głowami traktuję specyficznie: ORGR działa prawie zawsze w trendzie wzrostowym a RGR w spadkowym, nigdy na odwrót (szanse, że np. RGR odwróci trend wzrostowy są równe szansie złapania szczytu,a tam zawsze się coś wyrysuje, a to podwójny sczyt, a to klin a to rgr).

    Dla przeciwwagi podaję jednak Big Mac index, z którego wynika, że CHF jest już bardzo drogi:

    http://www.oanda.com/currency/big-mac-index

    Technicznie jednak wychodzi UP CHF.

    OdpowiedzUsuń
  4. eurodolar dzisiaj cos nie mrawo
    moze powracaja do wzrostow tu:
    http://www.money.pl/pieniadze/cds/

    to byloby negatywne dla eur

    OdpowiedzUsuń
  5. @dedek

    przepiękny wykres, co najmniej wykres dnia:)

    Biorąc pod uwagę CPI (wskazniki na dol wpisu) i ocieranie się o deflację to jednak EURCHF powinni bronić. Ewentualnie po zjezdzie w dol do 1.25-1.26

    Wskaźnik BiGMaca to pokazuje, jak i deflacja. Jedyny kontrargument że eksporterzy przy 1.30 nie mieli raczej problemów z powodu kursu.

    Tak czy siak dylemat.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Hukers

    Na USDJPY to było mistrzostwo. Fakt. Wszyscy byli Long na dnie, więc wyczyścili stopy, a potem w górę. Mistrzostwo.

    OdpowiedzUsuń
  7. @eurosceptyk

    Ciekawa sprawa, eurosceptyk bierze kredyt w euro:) Chcesz ich rozumiem rozwalić:)

    Żarty na bok.

    Przyszła sytuacja euro rysuje mi się w barwach dwóch walut, najchętniej (euro niemieckie i krajów poludniowych) bądź jednak jako euro okrojone.
    Nie jestem taki pewien czy upadnie euro jako takie, może być tak iż przetrwa ale w zupełnie innej formie niż dzisiaj. Po drodze jednak masz kłopoty naszego rządu, finansowanie długu, a skonczywszy na problemach eurozony która zanim się skurczy lub rozpadnie wyprowadzi kurs eurpln w chmury.

    Ja mam zasadę iż jak zarabiam wPLN to biorę kredyt w PLN. Od grania na FX mam forex. Przewalutował bym. Pamiętaj o jednym, gdyby Ci bank dał zabezpieczenie na ruchy walut (taki hedgzing) to cena kredytu wzrosła by do akiej wartości iż zrównała by się z ceną kredytu w PLN. Jednym słowem jesteś spekulantem z mało płynną pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  8. @SiP

    Jeśli przejść na dzienny widać dość dobrze strukturę falową, obecne wybicie to chyba 3 w 5, zatem może być już blisko (czasowo) ekstremum. A czy wykręcą jakąś hiperbolkę to inna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wykresem, dnia, tygodnia, miesiąc jest obecnie wykres 10latek Wuja Sama

    http://2.bp.blogspot.com/_yrnL7w7J_ps/TQZ8U4ZiqcI/AAAAAAAAAD0/205UHA8TkWo/s1600/10.jpg

    To jest po prostu sytuacja podbramkowa, muszą coś zrobić, albo game over już w styczniu. Ja stawiam, że Opalony Prezydent o Polskich Korzeniach zadzwoni do jednego skośnookiego Wujaszka, by ten poprosił drugiego skośnookiego Wujaszka Kima o odpalenie paru rakiet. Wtedy mamy kolejna odsłonę oberka pod nazwą 'flight to safety' To być dobrze dla Franka żle dla Jewro.

    PS. Jakbym miał kredyt we franku to od dawna nie spałbym po nocach. Wiem, że na razie wszyscy podniecają się niższymi ratami niż w 2008 - 2007 r. Do pierwszych podwyżekk stóp w Szwajcarii..

    OdpowiedzUsuń
  10. Fredd. Spójrz na to z pozytywnej strony, po kolei

    1. Rentownośc 10 latek doszła do 61,8% fibo, przy czy ma wsparcie na SMA EMA 700 dzienny
    http://stooq.pl/q/a/?s=10us&i=d&u=2525488

    2. Rentowność na tygodniowym nadal w szerokim kanale spadkowym
    http://stooq.pl/q/a/?s=10us&i=w&u=2525488

    3. ceny miesieczny - w trendzie:
    http://stooq.pl/q/a/?s=ty.f&i=m&u=2525488

    4. ceny tygodniowy trendzie:
    http://stooq.pl/q/a/?s=ty.f&i=w&u=2525488

    itd. Jest dobrze. Czas na korektę, przyznam szczerze

    Bardziej niepokoją bundy bo trochę mi wypadły:
    http://stooq.pl/q/a/?s=fgbl.f&i=d&u=2525488

    http://stooq.pl/q/a/?s=fgbl.f&i=w&u=2525488

    ale spojrz na RSI na dziennym, szorują po glebie. Pewnie po rozliczeniu na wiedzmach wszystko ruszy na odwrót tj ja tego nie wykluczam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny obraz gospodarki PL potwierdzają kolejne dane...

    http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/472011,zatory_platnicze_zabojcze_dla_malych_przedsiebiorstw.html

    Nie dziwią mnie zaległości w budownictwie bo jak wspominałem jeszcze roczek albo troszkę więcej i będzie kraszek w tym sektorku.
    Na szczęście głus ma zawsze dobre, więc nie ma się czym przejmować :) A franuś moim zdaniem rekordy ma przed sobą. Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na USDCHF może być grany RGR, z zasięgiem 0,92
    http://stooq.pl/q/a/?s=usdchf

    OdpowiedzUsuń
  13. Znalazlem w swoich analizach jakis stary wykres USDCHF, ktory calkiem niezle pokazuje co sie dzieje - 0.92 to ograniczenie pewnego klina..
    http://stooq.pl/q/a/?s=chfusd&i=m&u=285755

    OdpowiedzUsuń
  14. @Podtwórca:
    "Brak w bazie analizy innego Użytkownika, którą chciałeś wywołać"
    :(

    OdpowiedzUsuń
  15. mialo byc:
    http://stooq.pl/q/a/?s=usdchf&i=m&u=285755
    :)
    a na chfusd tez niezly numer - odswiez teraz

    OdpowiedzUsuń
  16. Dolna kreska jest subiektywna. Fakt pociągnięta po cieniach ale teoretycznie mogłaby być niżej.
    Nie zmienia to faktu, że taki malunek też wskazuje 0,92. Zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Na marginesie dobry kawałek Franka Kimono:
    http://www.youtube.com/watch?v=p3XXkT0nOCc

    OdpowiedzUsuń
  18. Dolna kreska była chyba robiona po cenach zamknięcia - zresztą przy tej skali nawet tygodniowe mocne wychylenie w jedna stronę będzie tylko knotem świeczki. Dla mnie jednak ten klin, widoczny na wielu parach z dolarem i indeksie dolara ma strategiczne znaczenie na najbliższe lata. Myślę, że wybije górą, co będzie sygnałem odwrotu z EM do gospodarek rozwiniętych.

    OdpowiedzUsuń
  19. SiP, zobacz na wykres CHF/PLN w dłuższym terminie.
    Sytuacja jest ciekawa, bo na razie stoimy pod oporami - pierwszy na 3,14, a następny na 3,24, potem szczyt z 2009 roku.
    CHF jest diabelnie mocny, moim zdaniem będziemy obserwować w najbliższym półroczu połamanie tych oporów i ruch w chmury niestety, bo z kanału te chmury wynikają.
    Zakredytowani w CHF nie będą spać spokojnie niestety, tym bardziej to przykre, że znam sporo takich ludzi. Strasznie mi ich żal.
    Bez pomocy nie dadzą rady.
    Gnojki z GSu wycisną naszych jak cytryny.
    Tu się moi drodzy trzeba na rewoltę szykować, bo jak nie rozgonimy tej bandy (nie tylko u władzy) to nam cały kraj w ruinę poleci.
    Życzę wszystkim, żeby nie wyszło na moje z tym CHF.

    pozdrowienia z Tuskmenistanu

    OdpowiedzUsuń
  20. Węgrzy zaczęli już gonić pasożytów:
    http://notowany.pl/artykul/17287/zlikwidowac-ofe-i-obnizyc-podatki

    Donald Dyzma niestety z drugiego bieguna, więc uratuje "nasze" emerytury w OFE.

    OdpowiedzUsuń
  21. Frank szwajcarski poprawił wrześniowy rekord
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Frank-szwajcarski-poprawil-wrzesniowy-rekord-2258612.html

    OdpowiedzUsuń
  22. A może tak kredyt w CHF przewalutować na USD ???
    Co prawda większe odsetki, ale za to większa szansa na odkucie się?

    Pozdrawiam
    dusigrosz

    OdpowiedzUsuń
  23. Mozesz powiedziec skad wiesz o pracach w KNF nad tymi dodatkowymi zabezpieczeniami, bo mnie temat bardzo interesuje...

    OdpowiedzUsuń
  24. @
    "A może tak kredyt w CHF przewalutować na USD ???
    Co prawda większe odsetki, ale za to większa szansa na odkucie się?

    Pozdrawiam
    dusigrosz "

    ODP: Ja bym się bał, bo dolar to najładniejsza dziewczyna z wszystkich brzydkich dziewczyn (FIAT money). Jak panika to dolar sie umacnia.A co będzie w momencie super paniki?

    OdpowiedzUsuń
  25. zielony panowie nie upadnie chocby go nadrukowali niewiadomo ile, brodacze juz mysla za kilka lat wrocic do parytetu ze zlotem, wowczas golden w dol, dolec up, a eurobubel do lamusa.

    Joker

    OdpowiedzUsuń
  26. KOF institute sees Swiss cbank raising rates in 2011
    * KOF institute sees exports growing 3.2 pct in 2011

    * Asian demand rise seen offsetting lower European demand

    * KOF sees unemployment rate falling further to 3.3 pct

    ZURICH, Dec 17 (Reuters) - The Swiss economy is seen growing 1.9 percent next year, when the central bank is also expected to undertake its first interest rate hike since the global financial crisis, Switzerland's main economic research institute said.

    The Zurich-based KOF institute, which also publishes a monthly economic barometer, on Friday revised its quarterly view up from an earlier forecast of 1.8 percent.

    Growth would be underpinned by higher private consumption, investment in construction and machinery, and exports, it said.

    "The KOF assumes that the Swiss National Bank (SNB) will raise interest rates slightly in mid-2011. Evidence for a housing bubble has not intensified," it said in a statement.

    Real estate prices in Zurich and Geneva have risen strongly and the SNB has warned banks of lax lending standards.

    "In addition, the Swiss franc is under continuous upward pressure as a result of fiscal problems within the euro area," the KOF also said. "Therefore, it can be expected that the SNB will not speed up its return to a normal monetary policy."

    On Thursday, the SNB, which forecasts growth of around 1.5 percent for 2011, kept its benchmark interest rate ultra low despite the economy's brisk recovery as the euro zone debt crisis has pushed up the franc and hit exporters. [ID:nLDE6BF0HE]

    The SNB's benchmark has been at a rock-bottom 0.25 percent since March 2009.

    The KOF, which expects the unemployment rate to ease further to 3.3 percent, said exports were expected to rise by 3.2 percent overall in 2011 despite the strong franc.

    "Asian economies are expected to continue to grow robustly thereby at least partly counterbalancing decreased demand in Europe and America," it said.

    The euro zone is Switzerland's biggest trading partner and the safe-haven Swiss franc has risen some 14 percent against the euro so far this year.
    http://www.reuters.com/article/idUSLDE6BG0PG20101217

    OdpowiedzUsuń
  27. Pełen tekst tutaj:
    http://www.scribd.com/full/45498671?access_key=key-1sr00lw5z6geh25ys0b4

    OdpowiedzUsuń
  28. Dlaczego silny franek nie przeklada sie na problemy exportu
    The observed resilience in exports – despite the appreciation of the Swiss franc – has three
    sources. First, financial buffers formed before the crisis allowed Swiss firms to counteract the
    detrimental influence of the currency appreciation by reducing export prices. Second, the
    structure of Swiss exports is such that a considerable share of exported goods is not very
    prone to exchange rate fluctuations. Examples of such are products of the pharmaceutical
    industry, high-quality precision instruments. Third, a considerable share of Swiss exports
    goes to Asian countries which displayed high growth rates despite the crisis. This mitigated
    the effects of the slowdown in economic activity of other trading partners.

    OdpowiedzUsuń
  29. Napisałem to na forum Developerzy:warszawa w odpowiedzi na wypowiedź forumowicza:
    gwiezdny_kupiec napisał:

    > Słabsza złotówka to dobra wiadomość dla gospodarki, zwłaszcza w obecnych niepew
    > nych czasach.

    Zależy co masz na myśli jako gospodarka. 60% PKB w Polsce to konsumpcja. Im złotówka silniejsza tym towary za granicą tańsze - więcej kupi ich konsument. Konsument lubi mocną złotówkę.


    >
    > Gdyby w II połowie 2008 i na początku 2009 złotówka nie poleciała na łeb na szy
    > ję bezrobocie byłoby znacząco wyższe. Dzięki słabszej złotówce nasza gospodarka
    > jest bardziej konkurencyjna. Koszty prowadzenia działalności i zatrudniania pr
    > acowników wyrażone w twardych walutach spadły.

    Pełna zgoda.

    >
    > Takie kraje jak Irlandia, Hiszpania czy Grecja dużo by dały za możliwość osłabi
    > enia waluty, ale nie mogą tego zrobić bo maja Euro. Chiny od wielu lat sztuczni
    > e utrzymują kurs swojej waluty na niskim poziomie. Znana sztuczka.
    >
    Chiny i wiele krajów sztucznie zaniżających kurs swoje waluty powodują u siebie pęcznienie bańki na środkach trwałych, mają ogromną inflację (tą oficjalną możesz po prostu pominąć). Przez drukowanie yuana / renmimbi zyskują jedynie przedsiębiorcy oraz osoby posiadający jakieś aktywa (bogatsza część, exporterzy, członkowie partii). Zwykli ludzie tracą. Zwykli ludzie potrzebują mocniejszego yuana, jest on konieczny dla oparcia chińskiej gospodarki na konsumencie. Jedynie bowiem 35% pkb to konsumcja w Chinach (spadła z 40% jakie było 10 lat temu).


    > Inna sprawa, że polski rząd i bank centralny mają ograniczony wpływ na kurs zło
    > tówki. I to bardziej pośredni niż bezpośredni. Tak, że kocico_ewelino kolejny s
    > trzał kulą w płot.

    Polski rząd i bank centralny mają wpływ pośredni i bezpośredni na zachowanie złotówki. Może dokonać transakcji na rynkach walutowych (krótkoterminowo), może też tak prowadzić politykę fiskalną i monetarną by umocnić złotówkę. Wystarczy by RPP podniosła stopy o 50 punktów bazowych by zobaczyć tego efekt na eurpl czy usdpln.

    > A propo tematu wzmacniania CHF. Wahania kursów to mały pikuś. Krew się poleje k
    > iedy rozkręci się inflacja i stopy procentowe pójdą ostro w górę. Biorąc pod uw
    > agę poglądy na gospodarkę helikopterowego Bena ten moment zbliża się dużymi kro
    > kami.

    Zbyt niskie stopy procentowe w Polsce i na świecie skutkują wzrastającą inflacją która ograbia zwykłych ludzi. Przed inflacją mogą się jedynie bronić osoby które coś mają i mogą kupić np srebro, złoto czy inne środki trwałe. Inflacja powoduje iż dysproporcja pomiędzy bogatymi a biednymi powiększa się.
    rekordowe ceny płodów rolnych i innych surowców spowodują w 2011 roku podniesienie stóp procentowych przez DM, a nie tylko EM jak dzieje się teraz. Świat cierpi na nadpodaż pieniądza.

    Polska potrzebuję wyższych stóp procentowych. To przełoży się na niższy kurs usdpln a zatem i na niższą cenę paliw na stacjach benzynowych. Polska potrzebuje zrównoważonego budżetu i odpowiedzialności fiskalnej do zatrzymania obecnej spirali długu. Obecny rząd robi wszystko aby utopić nas w głębokim bagnie. Z takim rządem, w takim kraju, przy tak nieodpowiedzialnym działaniu państwa, nigdy nie wziął bym kredytu walutowego. Zwracam uwagę iż obecne poziomy 3.17 na chfpln mamy przy w miarę STABILNEJ złotówce. Strach myśleć co może się wydarzyć w momencie kolejnej recesji czy zawału na rynkach finansowych. Wtedy CHFPLN (przy zachowaniu obecnych poziomów EURCHF) będzie nawet i po 4.00 złote.

    Jedno jasne przesłanie dla osób biorących kredyty walutowe - groszowe oszczędności (raty) prowadzą do milionowych strat (kredyt).

    OdpowiedzUsuń
  30. Również mój komentarz z forum:
    "Jest jeszcze jedna sprawa o której mało kto mówi: wiele osób ma w nosie (oficjalnie!) kurs franka bo to przecież "wirtualne pieniądza". Ja znam osobiście jednak osoby które w ogóle nie czytają listów z banku, ile są im dłużne bo nie chcą osiwieć. Jednak załóżmy brak nieprzewidzianych sytuacji życiowych jak rozwód. Jakie mamy inne sytuacje i problemy? Hipki z franciszkiem nie dostaną kolejnego kredytu np na samochód czy konsumpcję (chyba że provident z 30% odsetkami) z uwagi na zepsute zabezpieczenie obecnego kredytu hipotecznego. Co więcej, wiele osób (jak nie większość młodych osób) kupowało małe mieszkania z myślą iż za parę lat np 5 zmieni swoję 2 pokojowe mieszkanie czy kawalerkę na większe np 3 pokojowe (wiadomo, ciężko żyć z dorosłym dzieckiem w dwóch pokojach). Takie osoby też mają problem - nie kupią większego mieszkania bo w obecnym mieszkaniu są utopieni. Mogą dalej jeść kanapki w pracy zamiast zamawiać sushi do biura, tylko że dalej będą żyć w swoich za małych mieszkaniach. Poza tym ich ograniczenie konsumpcji źle rzutuje na PKB naszej gospodarki (ograniczają konsumpcję). To nikomu nie służy, no ok, jedynie developerom. Banki też są w czapie - obecnie mają duży problem z zabezpieczeniem. Taki Getin bank czy inne wynalazki są po prostu w czarnej i dlatego próbują ratować się jak mogą poprzez wyższy spread czy wyże oprocentowanie lokat bo inne banki, bardziej bezpieczne, nie chcą im pożyczać pieniędzy (obawy o niewypłacalność). Nota bene wyższe oprocentowanie lokat oferowanych własnie przez OF wynika własnie z tego powodu. "

    OdpowiedzUsuń
  31. Switzerland's Exports Dropped in November on Stronger Franc, Weaker Growth
    http://www.bloomberg.com/news/2010-12-21/switzerland-s-exports-declined-in-november-on-strong-franc-slower-economy.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Co z tym frankiem? Jeśli dojdzie do 3,5 zł...
    http://samcik.blox.pl/2010/12/Co-z-tym-frankiem-Jesli-dojdzie-do-3-5-zl.html

    OdpowiedzUsuń
  33. the Swiss National Bank no longer accepts Ireland’s government bonds as eligible collateral in its repo operations.

    OdpowiedzUsuń
  34. link:
    http://ftalphaville.ft.com/blog/2011/01/04/448076/snb-collateral-an-irish-and-bp-non-love-story/

    OdpowiedzUsuń
  35. Media: Mocny frank uderza w gospodarkę Szwajcarii
    PAP - Biznes
    10 Sty 2011, 15:10


    10.01. Londyn (PAP) - Rosnący kurs franka hamuje eksport Szwajcarii. W związku z tym padają propozycje wprowadzenia: specjalnego kursu wymiany dla eksporterów, bądź zakazu angażowania się banków w transakcje spekulacyjne na rynku walutowym, albo wręcz powiązania franka z kursem euro.

    Poniedziałkowe "Financial Times" i "Wall Street Journal Europe" zajmują się konsekwencjami silnego umocnienia franka dla gospodarki szwajcarskiej. W ubiegłym roku kurs tej waluty zdrożał o 10 proc. w relacji do dolara i ponad 15 proc. do euro.

    "Początkowo SNB (bank centralny Szwajcarii - PAP) interweniował na rynku walutowym, ale koszt takich działań okazał się bardzo wysoki" - zaznacza "Financial Times". Rezerwy walutowe banku centralnego na koniec 2010 r. sięgnęły 200 mld franków.

    W listopadzie SNB ogłosił stratę w wysokości 8,5 mld franków szwajcarskich za dziewięć miesięcy roku 2010. Głównym źródłem strat były operacje w walutach obcych, które tylko w pewnym zakresie zrównoważyły nadzwyczajne zyski wywołane m.in. podwyżką cen złota.

    "SNB zmniejszył ostatnio zależność od euro i dolarów różnicując portfel trzymanych walut, ale jego przedstawiciele przyznają, że zasoby zagranicznych walut są rekordowo wysokie i nie wykluczają, że straty z tego tytułu okażą się nieuchronne" - dodaje poniedziałkowy "FT".

    Obecna realna wartość franka jest bliska historycznym szczytom z 1978 r. i 1994 r., a analitycy nie wykluczają dalszych wzrostów kursu.

    Jest to zła wiadomość nie tylko dla SNB, ale także dla rządu Szwajcarii, ponieważ nadwyżki banku są ważnym źródłem finansowania wydatków 26 kantonów. Bank z rocznego zysku odprowadza 2,5 mld franków do kantonów i rządu w Bernie. Ostatnie straty mogą spowodować, że tej formuły - obowiązującej do 2017 r. - nie da się utrzymać.

    Taka perspektywa spowodowała, że szwajcarscy politycy skrytykowali bank za zakres i moment interwencji na rynku walutowym. Przemysłowcy i związkowcy przeciwnie - domagają się dalszych działań hamujących umacnianie waluty.

    Dziennik "Wall Street Journal Europe" donosi w poniedziałek, że rząd Szwajcarii w najbliższych dniach zorganizuje spotkanie okrągłego stołu z udziałem przedstawicieli bankowości, branży farmaceutycznej i turystyki a także związków zawodowych, by omówić sytuację na rynku walutowym. Elita szwajcarskiego biznesu obawia się, że wysoki kurs franka zniszczy konkurencyjność kraju.

    Dyrektor szwajcarskiej federacji związków zawodowych Daniel Lampart cytowany przez "WSJ" sądzi, że w grę wchodzi: wprowadzenie specjalnego kursu wymiany dla eksporterów, którzy najbardziej ucierpieli z powodu wysokiego kursu franka, bądź zakaz angażowania się banków w transakcje spekulacyjne na rynku walutowym, albo powiązanie franka z kursem euro.

    Szwajcarska gospodarka według wstępnych szacunków wzrosła o ok. 2,5 proc. PKB w 2010 r. Prognoza na 2011 rok zakłada, że silny frank spowolni tempo wzrostu do 1,5 proc. "WSJ" napisał, że presja aprecjacyjna na franka utrzyma się w związku z kryzysem zadłużenia w niektórych państwach eurostrefy. (PAP)
    http://stooq.pl/n/?f=406047

    OdpowiedzUsuń
  36. Swiss to Discuss Strong Franc
    ZURICH—The Swiss government plans to hold a roundtable talk with key representatives of Switzerland's banking, machinery and tourism industry Friday to discuss the strength of the Swiss franc, which is hurting the economy.

    The meeting reflects the urgency and unease felt by Switzerland's business elite, which fears a rising franc risks making the country increasingly uncompetitive. Since the outbreak of the economic crisis, the franc has gained more than 10% against the world's major currencies.
    [..]
    The setup of the planned meeting is broader, including parties such as the Swiss Bankers Association and tourist organization Schweiz Tourismus, which are affected by the strong franc, the government spokesman said.

    "The plan is to hold a roundtable talk and analyze the situation regarding the strong Swiss franc," said Christophe Hans, spokesman for the Swiss Federal Department of Economic Affairs. "No one should expect a catalogue of measures from the meeting."
    [..]
    The meeting is set to be held Friday, Daniel Lampart, director of the Swiss federation of trade unions, said. "We want to discuss the situation and talk about potential solutions," he said. "I would be surprised if measures will be announced as soon as next week. But something has to be done because many companies are suffering."

    Mr. Lampart said potential measures could include special exchange rates for particularly hard hit exporters. Other solutions, which he described as less likely, could include steps to stop Swiss banks from engaging in speculative currency trading or pegging the Swiss franc to the euro.
    [...]Renewed pressure came in early January after the Swiss National Bank confirmed it stopped accepting Irish government bonds for repurchasing transactions and clarified that government bonds from Portugal have never been eligible to finance such deals.
    http://online.wsj.com/article/SB10001424052748703667904576071883335881842.html?mod=WSJEUROPE_hpp_MIDDLETopNews

    Swiss pay heavy price for currency strength
    Traditionally discreet, even for a central bank, the Swiss National Bank is having to contend with unaccumstomed publicity.
    [...]

    However, the rising franc has become a big concern for exporters. Last year it rose almost 10 per cent against the dollar, more than 15 per cent against the euro – Switzerland’s main trading partner – and surged against the pound.

    The trend has continued into 2011, with the dollar and the euro last week hitting nominal historic lows. Economists calculate the real value of the franc is on a par with its historic highs of 1978 and 1994 and warn further rises are possible.
    [...]


    The bank has recently reduced its exposure by diversifying out of dollars and euros into a broader basket of currencies. But top officials acknowledge that foreign currency holdings remain at record levels and do not deny higher losses seem inevitable.
    [..]


    “We must look seriously at linking the Swiss franc to the euro,” says Paul Rechtsteiner, head of the trade union federation, who argues 90,000 jobs are at risk this year. Nick Hayek, Swatch Group chief executive, has been as vocal.

    Some proposed remedies – such as an ill-defined dual exchange rate guaranteeing a lower parity for exporters – are fantasy. Reviving a 1976 “gentleman’s agreement” with leading Swiss banks, which at the time promised not to speculate against the franc, might help cosmetically, but be ineffective given globalisation of currency markets.

    [...]

    So the crisis has prompted calls for more imaginative solutions. Daniel Lampert, the trade unions’ chief economist, and a member of the bank’s supervisory council, suggested on Sunday the bank should take a leaf out of South America’s book. Pointing to recent capital controls, he said: “The SNB can learn a lot from Brazil.”

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ładny wykres dnia od W.Białka:
    http://www.analizy.pekao.com.pl/pdf.php?id=3336

    OdpowiedzUsuń
  38. Rekordowa strata banku centralnego Szwajcarii
    Około 21 mld franków stracił na posiadanych rezerwach walut i złota w zeszłym roku Szwajcarski Bank Narodowy (SNB). Winowajcą jest bardzo silny helwecki pieniądz
    Umacniający się frank sprawił, że wyrażona w tej walucie wartość posiadanych przez SNB rezerw walut obcych mocno stopniała. Łącznie straty wynikające ze zmian kursów walutowych oszacowano aż na 26 mld franków. Niespełna 6 mld franków udało się „odzyskać” dzięki wzrostowi wartości posiadanego przez bank złota. Strata 21 mld franków (16,3 mld euro lub ponad 63 mld zł), jakkolwiek tylko księgowa, odpowiada mniej więcej 4 proc. szwajcarskiego PKB. Rok wcześniej bank miał 10 mld franków zysku.

    Trudno wygrać z rynkiem

    Część ze strat jest pochodną interwencji z I połowy zeszłego roku, kiedy SNB sprzedawał dewizy, chcąc w ten sposób przeciwdziałać umacnianiu się franka. Obawiał się, że gdy będzie on zbyt silny, zaszkodzi to ożywieniu gospodarczemu i może spowodować deflację. Za te interwencje bank był jednak krytykowany i w połowie roku ich zaprzestał. Potem nastąpiła kolejna część kryzysu w strefie euro, waluta ta zaczęła się osłabiać, a uchodzący za bezpieczną przystań frank pod koniec roku bił kolejne rekordy siły.

    – Trudno ocenić, co by się stało, gdyby SNB nie interweniował. Nauczyliśmy się jednak, że z rynkami walczyć jest bardzo trudno – wskazuje Fabian Heller, ekonomista z Credit Suisse. – Celem SNB nie jest osiąganie zysków, ale zapewnianie stabilności cen – mówi natomiast o stratach banku.

    Mimo ich poniesienia SNB zapowiedział, że zgodnie z planem przekaże wypłatę do budżetu szwajcarskiego rządu i kantonów. Jednak ostrzegł, że w przyszłości może wypłaty zawiesić, aby mieć czas na odbudowanie swoich rezerw.

    Rezerwy niezwykle istotne

    – Wydarzenia zeszłego roku uświadomiły wszystkim, że konieczność posiadania adekwatnego zabezpieczenia kapitałowego ma decydujące znaczenie dla zachowania niezależnej polityki monetarnej – podkreślił na konferencji prezes SNB Philipp Hildebrand.

    Szef SNB nie ujawnił, czy bank zamierza powrócić do interwencji na rynku walutowym. – Bank narodowy ma jasny mandat. Jeśli zajdzie potrzeba, podejmiemy niezbędne kroki, aby utrzymać stabilność cen – powiedział Hildebrand na konferencji. Ekonomiści uważają jednak, że z uwagi na zeszłoroczne doświadczenia, a także dlatego, że obecnie presja deflacyjna jest już dużo mniejsza, powrót do interwencji raczej nie nastąpi.

    W ostatnim tygodniu frank osłabił się do euro najmocniej od siedmiu miesięcy. Mimo to nadal jest o około 4 proc. droższy niż dwa miesiące temu. Najmniej w historii, tylko 1,24 franka, płacono za euro na sesji 30 grudnia, a w całym ub.r. szwajcarski pieniądz umocnił się do euro o 16 proc.

    http://www.parkiet.com/artykul/31,1007953.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP