11 grudnia 2010

Zamieszki - bunt studentów w Wielkiej Brytanii

W mijającym tygodniu miały miejsca zamieszki w Wielkiej Brytanii.
Za "Rz":
Na wieść o podwyżce czesnego wybuchły zamieszki. Tłum zaatakował m.in. samochód pary książęcej Następca tronu książę Karol i jego żona Camilla Parker Bowles jechali na spotkanie do teatru, kiedy na słynnej Regent Street ich samochód znalazł się w samym centrum agresywnego tłumu. Demonstranci skopali karoserię, obrzucili pojazd różnymi przedmiotami i oblali go farbą. – Samochód pary książęcej został zaatakowany, ale ich wysokościom nic się nie stało – powiedział rzecznik Clarence House – dworu następcy tronu. Zamieszki wywołało zwiększenie maksymalnego poziomu czesnego z 3,2 tysiąca funtów aż do 9 tysięcy funtów. Tłumy demonstrantów od rana zmierzały przed budynek parlamentu, gdzie po południu miało się odbyć głosowanie w tej sprawie. Był to pierwszy poważny test dla koalicji konserwatystów i Liberalnych Demokratów, która zapowiedziała zdecydowaną walkę z gigantycznym deficytem budżetowym. Chociaż liberałowie obiecywali zniesienie opłat za studia, poparli podwyżkę tłumacząc to dramatyczną sytuacją finansów publicznych. Wielu posłów zapowiadało głosowanie przeciw lub wstrzymanie się od głosu. W efekcie podwyżkę udało się przyjąć niewielką przewagą 21 głosów, chociaż koalicja ma bezwzględną większość 84 posłów.
Trzeba się przygotować, że zamieszek będzie coraz więcej i więcej. Obywatele gospodarek rozwiniętych, w szczególności państw europy zachodniej, muszą zacząć przyzwyczajać się do niższych standardów życia. Zachodnich gospodarek nie stać po prostu na utrzymanie obecnego systemu. Popularne stają się zatem podwyżki cen, cięcia wydatków (pomocy) socjalnych czy w końcu wydłużenie wieku emerytalnego. Śmiem twierdzić, iż dobrze już było. Sprawa o tyle ciekawa, że u nas, przynajmniej na razie, jest spokojnie. Dopóki nie ma cięć widać wyraźnie, że większość będzie szczęśliwa. Nie ma u nas bowiem krajowych protestów, wstrzymania np dostaw benzyny, czy działania lotnisk, tak jak miało to miejsce w Grecji czy ostatnio Portugalii i Francji. Z samych zamieszek w europie (w tym paraliże państwa i miast) nie ma się co cieszyć. Mogą one bowiem do władzy doprowadzić populistów, którzy obiecają masom złote góry, a przy okazji ukamienują parę kozłów ofiarnych. Nota bene spodziewam się, iż właśnie narastająca fala zamieszek spowoduje, iż w końcu projekt pod nazwą Euro nie powiedzie się i strefa euro przestanie istnieć w obecnej postaci. Nie wydaje mi się bowiem, aby cała europa utrzymała ciężar problemów strukturalnych całej Unii Monetarnej. Przy okazji polecam jeden z moich ulubionych blogów fotograficznych The Big Picture (550 tyś subskrybentów RSS), na którym przedstawiono zdjęcia z zamieszek. Kilka wybranych poniżej, a pełna lista zdjęć tutaj (klik)

30 komentarzy:

  1. Cóż, SIPie - pozostaje mieć nadzieję, iż ruch "młodych z GB" w końcu przybierze postać permanentnego protestu ludzi wobec władz na usługach rynku finansowego. Oby...

    Belizariusz

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe co wydarzy się w naszyn ślicznym kraju jak bewnego dnia premier w orędziu oznajmi emerytom i rencistom, że w tym miesiącu emerytury nie będzie... Chyba u nas za jakieś 3-4 lata też będzie "buying opportunity of a lifetime". Oczywiście trzeba będzie mieć gotówkę.
    W związku z tym zalecałbym zastanowienie się czy trzymanie oszczędności w postaci lokaty bankowej to dobre rozwiązanie. bo jak będzię panika (a będzie!) to komitet kolejkowy pod bankiem nie zawsze zadba o nasze interesy. Zdarzało się tak w historii więc jest duże prawdopodobieństwo że się powtórzy. Szczególnie że globalizacja pozwoliła na zadłużanie się bez umiaru głównie po to żeby dziś skonsumować coś na co MOŻE będzie nas stać za 25 lat...

    OdpowiedzUsuń
  3. ehhh, wszystko ok, tylko te ohydne czerwone flagi...

    OdpowiedzUsuń
  4. Well, poprzedni komentarz zeżarło... SIPie - robisz naprawdę dobrą robotę. Niech Bóg Tobie wynagrodzi.

    Belizarisuz

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie RZ pieprzy bzdury, z tutejszej perspektywy wygląda, że to opozycja podsyca protesty przeciwko konserwatystom i skądinąd dobrym objawom cięcia wydatków i zagonienia Angoli nierobów do roboty. Po prostu skończyła im się darmowa kasa (manna z nieba-za złotko Brauna). A ponieważ nie chcą podzielić losu Grecji i Irlandii, robią wszystko aby socjalistów złapać za mordy. Szkolnictwo jest tak samo przesiąknięte lewactwem jak w pozostałej części EU.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe... "Anonimowy" z 19.55 - jakbym słyszał rodzimych "jkm-wyznawców"... Przecież gołym okiem widać, iż nie w "socjale" problem - ale w nieumiarkowanym budżecie państw ( która notabene ostatnio postanowiły wspierać prywatne banki... Smith się w grobie przewraca... ). Jaki ma "socjał w Polsce" ? Jak nie wiesz - podpowiem - kilkaset złotych dla tych, którzy przpracowali co najmniej 12 mcy. Jak przepracowali mniej - ich problem. I taki jest "rozdmuchany socjał" w Polsce.
    Belizariusz

    OdpowiedzUsuń
  7. Swoją drogą Anglicy wprowadzają system, który mi się zawsze podobał.
    Studia płatne, ale można wziąść kredyt spłacany przez 30 lat. Jeśli ktoś zarabia mniej niż zdaje się 100 tys. funtów rocznie to nie płaci odsetek. Po 30 latach reszta jest umarzana.

    Więc biedniejsi nie płacą za studia bogatszych, a jednocześnie mają szansę studiować.
    Decyzje o wyborze studiów też będą bardziej racjonalne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Off topic

    Wrzucam bo nie chcę z tego jeszcze robić wpisu. Jest coraz lepiej z inflacją u nas:
    5 złotych za litr padło
    http://biznes.interia.pl/wiadomosci/finanse-osobiste/news/5-zlotych-za-litr-padlo,1569939

    i WP:
    http://finanse.wp.pl/kat,104122,title,Benzyna-juz-powyzej-5-zl,wid,12930393,wiadomosc.html


    Dlaczego RPP jeszcze nie podniosła stóp?! Silna złotówka to niestety jedna opcji aby zapobiec wysokim cenom surowców na świecie. Decyzja RPP już jest spóźniona, teraz jeszcze podwyżki VAT. Coś czuję że lokaty za 2-3 miesiące będą spokojnie na 6%.

    OdpowiedzUsuń
  9. znowu jakieś lewackie ekscesy, żal

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chcecie dobrze ulokować swoje oszczędności to polecam srebro. Coś czego ci nikt nie "squantityeazinguje" czy "upaństwowi". Coś czego nie można wydrukować i co jest niedoszacowane. Ewentualnie grunt rolniczy gdzieś na zadupiu...

    OdpowiedzUsuń
  11. benzyna droga bo podatki ida w gorę poprostu nie maja kasy wszedzie oszczednosci robia. Zeby nie było cena samego produktu koszty jego wytworzenia nei zmieniaja sie zmienia sie tylko podatek i akcyzy. To rosnie i powoduja owa inflacje.

    OdpowiedzUsuń
  12. a tam srebro i złoto kolejna pompa byle zarobić na kimś i mamić o powrocie do parytetu zlota i srebra. Podatki idą w góre i tylko wyłącznie one ! moje zdanie

    OdpowiedzUsuń
  13. benzyna to proste, pkn wywalil w kosmos ponad 3 mld zl na zabezpieczeniach na rope w 2008/2009.
    to jest ich ponad roczny zysk, zamisat zysku byla taka strata
    teraz to musza odrobic wiec wrzucjaa wieksza marze
    zwykla marza to 3% w tej branzy

    a co byscie zrobili? zbankrutowali czy podniesli marze?

    placicliscie po 5zł za litr w 2008?
    placiliscie,
    ropa po 90 usd to daja znowu 5zł , wtedy mogliscie placic to teraz tez mozecie, tak kombinuje orlen,

    ich akcje oddalem po 30zl bo uwazalem ze strate na 3mld to beda latami odrabiac a oni marze chyc do gory i maja 1,2mld zysku w jednym kwartale w tym roku, ewidentnie podniesli marze naszym kosztem no chyba ze headging dal im przeszlo 0,5 mld w co nie wierze

    zapamietajcie wszyscy zawsze kombinuja tak:
    tlum placil kiedys x zł za dany towar, po czy surowiec spadl i cena powinna byc 0,5x ale przeciez jak bedzie cena 0,7x to konsument i tak bedzie zadowolony wiec cena jest 0,7x a ta roznica miedzy 0,5 a 0,7 to zwiekszona marza

    ale to wszystko nic w porownaniu z tym co robia banki z kredytobiorcami

    dalczego przychody z odesetek w 2008 w bankach sa rekordowe , przeciez to srodek kryzysu, w 2009 troche mniejsze ale tez wysokie a w 2010 znowu rekordowe?

    bo firmy i ludzie ktorzy zaciagneli kredyty zanosza pieniadze do bankow
    tyle co nosza teraz jeszcze nigdy w histori nie nosili

    firmy przez to nie moga zyskow zrobic, patrzcie ile firm jedzie na zero albo na stracie
    to dlatego wig20 rosnie a wig40 i wig80 zostaja w tyle
    banki drenuja kieszenie firm i ludzi

    ot to co sie na waszych oczach dzieje,
    nie wierzycie to sprawdzie wyniki finasowe w rocznym zestawieniu

    rzad , bank centralny i politycy musza tylko zadbac zeby ten strumien plynal nieprzerwanie
    wiec pa pa wy wszyscy co macie kredyt hipoteczny
    zaciagniety w 2007 czy 2008 i to jeszcze we franku, w piatek mialem ipreze integracyjna , jak sie koledzy zaczeli o kredytach hipotecznych rozgadywac to mowie wam ze wszyscy jak jeden wydymani na maksa, nie bylo ani jednego co by kredyt we franku po kursie wyzszym niz 2,2 wzial tak ich napasli

    OdpowiedzUsuń
  14. masom, nie masą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Panowie i Panie,
    proszę o podpisywanie wpisów przy opcji "anonimowy", badz wypelnienie komentarza z opcją "nazwa/url" i tam w polewpisanie swojego nicka, xywy.

    Inaczej ciężko komuś opowiedzieć

    Thank you for the cooperation!

    OdpowiedzUsuń
  16. "Anonimowy pisze...

    masom, nie masą :)
    "

    Poprawione! Sęk ju!

    OdpowiedzUsuń
  17. "Anonimowy pisze...

    Jeśli chcecie dobrze ulokować swoje oszczędności to polecam srebro. Coś czego ci nikt nie "squantityeazinguje" czy "upaństwowi". Coś czego nie można wydrukować i co jest niedoszacowane. Ewentualnie grunt rolniczy gdzieś na zadupiu...
    "

    Popraw mnie jeśli się mylę. Uncja srebra to około 87 pln:
    http://stooq.pl/q/?s=xagpln&c=1y&t=l&a=lg&b=0

    Monety (uncja) na polskim rynku kupisz najtaniej za 115-120 pln. Przy czym musisz zapłacić za to jeszcze VAT bo jedynie złoto nie jest opodatkowe. Prawda czy fałsz?

    Poza tym złote monety,sztabki mogą być skupione przez różne firmy na rynku a ze srebrem to jakoś kiepsko. Zatem ze sprzedażą srebra mamy trudności (firmy nie prowadzą skupu jak przy złocie). Prawda czy fałsz?

    No i na koniec ciężar. Kilogram złota to koszt około 2850 (cena spot). 100tys pln / 2850 = 35 kg! To nie mały ciężar i problem ze schowaniem. Złoto jest przy tym lepsze bo uncja kosztuje około 4200 pln (48 razy drożej). Prawda czy fałsz?

    Srebro zatem to ciężki orzech to zgryzienia. Spekulować można na ETF. Problem jednak taki że wg mnie gdyby okazało się że jest wiele podmiotów które twierdzą iż srebro jest ich, to w tym momencie wszystkie ETF upadną a cena spot, oraz cena za fizyczne wystrzeli w kosmos.

    OdpowiedzUsuń
  18. "Anonimowy pisze...

    benzyna droga bo podatki ida w gorę poprostu nie maja kasy wszedzie oszczednosci robia. Zeby nie było cena samego produktu koszty jego wytworzenia nei zmieniaja sie zmienia sie tylko podatek i akcyzy. To rosnie i powoduja owa inflacje.
    "

    Ale to również kwestia złotówki. Kiedy w 2008 roku cena ropy (fut) wynosiła 145 dolarów:
    http://stooq.pl/q/?s=cl.f&d=20101210&c=5y&t=l&a=lg&b=0

    to USDPLN wynosił prawie 2.00:
    http://stooq.pl/q/?s=usdpln&d=20101210&c=5y&t=l&a=lg&b=0

    a zatem mielismy drogą ropę ale i mocną złotówkę. Obecnie ropa jest po prawie 90 dolarów (wartosc od szczytu to 38% , ale USDPLN po 3.04 a zatem wzrost od dołka o ponad 50%. Innym słowy złotówka jest za słaba.

    OdpowiedzUsuń
  19. 2008 ropa 145 $ 1 $ = 2 zł , cena baryłki 145 x 2 = 290 zł za baryłkę a obecnie 90x3.04= 273,6 czyli ropa drozsza byla w 2008 a nie teraz jak wy to liczycie ??:-) cena benzyny zawiera mniej niz w połowie swej ceny cene ropy reszta to akcyza i vat. Teraz gdzie sie ta roznica zawiera , ze cena benzyny w 2008 jest rowna jak teraz 5 zl a 2008 barylka byla drozsza ? skoro tak to teraz wiemy kto wziol roznice w cenie. Wtedy stanowila to cena ropy teraz przy jej nizszej cenie niewiele ale jednak to akcyza i vat sa to male wahania ale jednak.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego wszyscy tak nienawidzą gotówki? Złoto, srebro, ziemia na zadupiu, akcje, miedź... wszystko tylko nie gotówka.
    Akurat teraz mamy takie czasy, że brakuje gotówki, a reszty jest pod dostatkiem. Brakuje jej państwom, instytucjom, stanom, miastom, gospodarstwom domowym... A skoro czegoś jest mało to wzrasta wartość tego dobra.
    Nie wydaje mi się że QE zrobi jakąkolwiek różnicę. Cyrk drukarski zakończy się szybciej niż się wszystkim wydaje. A wtedy umrze nadzieja - czyli jedyna rzecz podtrzymująca obecne wyceny.
    Zaczęła się już kolejna faza wzrostu rentowności na całym świecie (przykład - 10US) Przyczyna jest jedna - ten kto ma gotówkę, chce więcej za jej "wynajęcie". I tyle.
    Z kolei stopa dywidendy dla WIG to mniej niż 1%. Spadek indeksu o jakieś 80% powinien sprawić że będzie to ponad 10%. Wtedy nadejdzie czas na ulokowanie gotówki w akcjach.

    A na benzynie, podatkach, OFE... - rębią nas z każdej mozliwej strony. Cóż, bez rewolucji się nie obejdzie. Ostatnie zamieszki w Europie to dopiero początek.

    ps. podobno już co 3 Niemiec chce powrotu marki niemieckiej jako waluty. Euro już długo nie pociągnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pablo, cóż...
    Jak gotówki jest "za mało" ( a moim zdaniem wręcz przeciwnie- za dużo ) - to uruchamia się drukowanie ( "quantitive easing" ) - najpierw Ben, później Trichet. A jak papieru za dużo - co się stanie ? Ano to, iż wzrasta wartość dóbr materialnych, które papierem nie są.
    Belizariusz

    OdpowiedzUsuń
  22. @Belizariusz
    To dlaczego akcje ledwo odrobiły 60% od szczytu? Dlaczego ceny nieruchomości lecą na pysk? Dlaczego na każdym kroku widać że kupcy obniżają ceny aby przyciągnąć klientów?
    Będę się upierał przy tezie, że jeśli Bernanke lub Trichet będą chcieli dalej drukować, to zostaną powieszeni na latarni przez rozwścieczony tłum. Coraz częstsze są komentarze, że Bernanke nie ma pojęcia co robi. I że gamoń z niego.

    ps. SiP pisał o podmiotach posiadających ponad 50% longów na miedź. Ewidentne "cornering the market" - panika w 1907 roku też się od tego zaczęła - akurat też akcje miedziaka wchodziły w grę. A skończyło się panicznym wyciąganiem depozytów bankowych. Dziś oznaczałoby to seryjne bankructwo banków w ciągu góra 2 tygodni. I myślę że do tego dojdzie.

    OdpowiedzUsuń
  23. @Anonimowy pisze...
    " 2008 ropa 145 $ 1 $ = 2 zł , cena baryłki 145 x 2 = 290 zł za baryłkę a obecnie 90x3.04= 273,6 czyli ropa drozsza byla w 2008 a nie teraz jak wy to liczycie ??:-) cena benzyny zawiera mniej niz w połowie swej ceny cene ropy reszta to akcyza i vat. Teraz gdzie sie ta roznica zawiera , ze cena benzyny w 2008 jest rowna jak teraz 5 zl a 2008 barylka byla drozsza ? skoro tak to teraz wiemy kto wziol roznice w cenie. Wtedy stanowila to cena ropy teraz przy jej nizszej cenie niewiele ale jednak to akcyza i vat sa to male wahania ale jednak."

    ODP: przedstawione Twoje anonimowe wyliczenia (prośba o dopisywanie nicka, badz komentowanie jako nazwa\url) wcale nie przeczą moim. W moich wskazałem jedynie, iż złotówka bardziej osłabiła się niż wzrosła cena ropy. Jednym z głównych powodów wzrostu ceny jest słabsza złotówka.
    Oczywiście VAT, akcyza, podatki mają znaczący wspływ na kształtowanie się ceny benzyny w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  24. do Pablo...
    Pablo - ja człek starej daty - dla mnie "shorty i longi" to zabawa w Lotto. Pablo - ja jedynie rozpoznaję trendy ( czasy, oczywistości etc. ). Dla mnie zabawa w analizę techniczną jest zbędną stratą energii - w szczególności, iż zdaję sobie sprawę, iż SiP czy "podtwórca" ( na przykład ) - mają lepsze "geny" do zabawy z analizą techn.
    I klu, drogi "pablo" - to, że nieruchomości lecą na pysk... W końcu każda bańka ma swój koniec (( gdybyś "pablo" nie wiedział ( np byłbyś za młody na obserwację pewnych realiów )), to "oczywista oczywistość" - w końcu w latach 2006-2008 ceny m2 wzrosły o 100 procent. Czy o tyle wzrosły pensje ? Nie. Więc obecny (i przyszły) trend jest oczywisty. Kwestia druga - wieszanie Bena i Tricheta... Ja tak sobie myślę- oby do tego doszło. Popatrzmy na "PRL bis" - przez niektórych zwany III RP... W końcu w tym państwie nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności - a "ślepowron" ( Jaruzelski - młodzi uczą się z książek o WRONie i ślepowronie - ja to przeżyłem ) jest nowym członkiem RBN... Cóż... Jaki prezydent - taka RBN. A skoro PIS jest taki "be" dla WSI24 - PIS ma mój głos "forever".

    OdpowiedzUsuń
  25. Far
    SiP ,ciężar srebra nie jest jego wadą ,lecz zaletą! Nic tak nie uświadamia niedowartościowania srebra jak... jego waga w stosunku do papieru. Przecież mówimy tu o metalu MONETARNYM. Słaba sieć skupu srebra w Polsce mówi tylko i wyłącznie o słabości Polski, w Niemczech sprzeadsz każdą ilość powyżej spot http://proaurum.de/preisliste.jsp?action=performSearch ,ale spokojnie ,przyjdzie czas gdy skup srebra pow. ceny spot zobaczysz na bilbordzie przy polskiej drodze.
    Po za tym
    -fizycznie na pow. ziemi jest tylko 1miliard
    uncji z czego do kupienia od ręki......he,he -pierwsze bankructwo jakiegokolwiek państwa i ...bingo

    OdpowiedzUsuń
  26. @ hukers 12-12-2010 09:03:00
    To dlatego teraz tak pokornie głosują na nowe CUDA Donka i JVR = PO, którzy teraz obiecują im silnego PLN do CHF.
    Na pewno się „doczekają” na te cuda nie wida.
    LJ3

    OdpowiedzUsuń
  27. @ pablo napisał : „Akurat teraz mamy takie czasy, że brakuje gotówki, a reszty jest pod dostatkiem”

    ”Gratuluję pomysłu”. Szczególnie tej reszty.
    Gotówki brakuje tylko dlatego, że istnieje lewar 1 : 100 i więcej, który zastąpił jej "niedobór" w dmuchaniu baniek. Jak się "walczy" z takimi brakami na rynku ? Produkuje się więcej, więcej..... Jest popyt.
    Przecież to „dobro” - gotówkę - można drukować bez ograniczeń, jak gazety, np. GW. Tylko kto to kupi jeżeli tam już nie piszą - wymienny za srebro ? Ten "papier" nie ma w niczym „podparcia”. Mylisz "wartość" z bezwartością.
    P.S.
    Jak myślisz, co teraz robi Agora – Michnik, a także Donek z JVR ? Drukuje ??
    Gruntu i innego tego typu dobra fizycznie nigdy nie przybędzie.
    Może przybyć tylko domów, mieszkań, samochodów, mebli itp. Tego wszystkiego można wyprodukować bez liku. Jest popyt - będzie zawsze podaż. To wg mnie tzw dobro „drukowane inaczej”. Dlatego możesz zrozumieć jak tzw. „kredyciarze” dali się wmanewrować w "ruchomości". Ruchomości - bo dzisiaj „som” twoje, a jutro ….. będą należały do bańków. Cóż. Już należą !
    Tam tylko grunt pod spodem ma wartość. Reszta to tylko powielany produkt !
    LJ3

    OdpowiedzUsuń
  28. @Far
    SiP ,ciężar srebra nie jest jego wadą ,lecz zaletą! Nic tak nie uświadamia niedowartościowania srebra jak... jego waga w stosunku do papieru. Przecież mówimy tu o metalu MONETARNYM. Słaba sieć skupu srebra w Polsce mówi tylko i wyłącznie o słabości Polski, w Niemczech sprzeadsz każdą ilość powyżej spot http://proaurum.de/preisliste.jsp?action=performSearch ,ale spokojnie ,przyjdzie czas gdy skup srebra pow. ceny spot zobaczysz na bilbordzie przy polskiej drodze.
    Po za tym
    -fizycznie na pow. ziemi jest tylko 1miliard
    uncji z czego do kupienia od ręki......he,he -pierwsze bankructwo jakiegokolwiek państwa i ...bingo "

    ODP: Nie widzę plusów z powodu ciężaru. Ktoś kto chce przechować 1 mln złotych musiał by kupić pi razy drzwi 320 kilogramów srebra. Wolał bym już kupić złoto którego uncja jest 48 razy droższa, a zatem ulokowanie większej kwoty jest łatwiejsze. Nie rozumiem tej fascynacji srebrem. Rozumiem że pijesz do opracowań np Eric Sprott:
    http://www.zerohedge.com/article/eric-sprotts-double-barreled-silver-issue

    OdpowiedzUsuń
  29. @LJ3

    A mnie zastanawia inny przypadek. Załóżmy iż mamy globalne bankructwo, czy też bankructwo dużego kraju takiego jak np USA. WSZYSTKO traci na wartości, tak jak było to widać w 2007-9 roku, łącznie z metalami. Załóżmy że jeden pieniądz upada, zostaje drugi. Skąd masz pewność że w tym nowym pieniądzu srebro czy złoto będzie mieć kosmicznie wysoką wartość? Wbrew pozorom to właśnie gotówka może okazać się atrakcyjna. Tego i tak w sumie nie rozstrzygniemy, bo nie wiadomo jakie będzie wyjście z sytuacji: czy totalna deflacja, czy totalna hiperinflacja. Dlatego też spór Prechter vs Shriff uważam do momentu zdarzenia jako nie rozwiązany.

    OdpowiedzUsuń
  30. Far
    "Skąd masz pewność że w tym nowym pieniądzu srebro czy złoto będzie mieć kosmicznie wysoką wartość?"
    Przecież jesteśmy umówieni od kilku tysięcy lat ,że ma wysoką wartość- jakiś eksperyment trwający od 1971r ma to zmienić? Wolne żarty...
    Po za tym ,takie dyskusje toczą się tylko w upadających i zmanipulowanych społeczeństwach zachodu- cała Azja zna wartość PM (5miliardów ludzi),
    w akcjach na mieszkańca Ziemi mamy po 7500dol, w obligacjach 14000dol, w srebrze po 6 (sześć)dol.
    Polecam program PAŃSTWOWEJ TV w Niemczech ,mówią otwarcie o manipulacji srebrem ,w tej "szafce" leży 3tony srebra ,wcale nie tak dużo miejsca potrzeba, zmieściłoby się w dziecięcej komódce ;)
    http://www.youtube.com/watch?v=SQhwsWUYl54&feature=related

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP