30 lipca 2010

Kogo to expose?

"Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie w związku z tym stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi dotyczyć wszystkich. I tych mniej zamożnych i tych bogatszych. Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz. Ale chcę, aby to był marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji"
Podpowiem: http://www.rp.pl/artykul/71439.html

29 lipca 2010

Nieruchomości w Polsce - odcinek 1

UKNF zaproponował w środę projekt nowszej wersji Rekomendacji S, która to określa listę dobrych praktyk dla banków przy sprzedaży kredytów hipotecznych. Dokument poddany jest publicznym konsultacjom a uwagi można zgłaszać na adres: info@knf.gov.pl. Projekt Rekomendacji S:
KNF - Projekt rekomendacji S
Niestety dokument został już źle oceniony przez lobby bankowe, w tym dziennikarzy (np. patrz tutaj: Kredyty: Nadzór chce ciąć równo z trawą). Jednym bowiem z założeń jest ograniczenie do 50% portfela detalicznych ekspozycji kredytowych finansujących nieruchomości. Pisząc wprost i przy tym upraszając, maksymalnie 50% kwoty, jaką bank przeznacza na udzielenie kredytów, hipotecznych oraz innych kredytów zabezpiecznonych hipoteką, może być udzielonych w walutach obcnych.
Dokładny zapis w proponowanej nowej Rekomendacji S brzmi:
Pkt 2.3.7 "Niezależnie od ograniczania ekspozycji kredytobiorcy na ryzyko walutowe bank powinien wprowadzić wewnętrzny limit udziału detalicznych ekspozycji kredytowych finansujących nieruchomości otwartych na ryzyko walutowe. Limit ten nie może być wyższy niż 50 proc. portfela detalicznych ekspozycji kredytowych finansujących nieruchomości. W przypadku kredytów wielowalutowych limit obejmuje odpowiednią część ekspozycji dla której występuje ryzyko walutowe kredytobiorcy".
Tak jak napisałem, dokument nie został przyjęty z entuzjazmem przez lobby bankowe. Nie dziwne, wszak bankom, szczególnie placówkom światowych banków, które posiadają u nas swój oddział (np. Millenium czyli Commerzbank) zależy jedynie na krótkoterminowych zyskach i w związku z tym nie przejmują się złymi skutkami i zagrożeniami jakie płyną z oferowania kredytów w walutach obcych dla ludności. Wiele osób, w tym dziennikarze, nie potrafią zrozumieć iż decyzja każdej osoby, przekłada się na zwiększone ryzyko w systemie bankowym co w konsekwencji może grozić wybuchem kryzysu, takim jak ostatnio w Irlandii czy krajach nadbałtyckich. Zastanawiam się skąd błędne przekonania, przy bogactwie wszelakich dowodów o szkodliwości tychże kredytów dla gospodarki. Odpowiedzi są dwie: głupota/niewiedza bądź interes (lobby bankowe), niepotrzebne skreślić.
Dosyć sensownie, krótko i merytorycznie przedstawił to chociażby UKNF, polecam przeczytać w całości: Informacja UKNF dotycząca ryzyk związanych z kredytami walutowymi zaciąganymi przez gospodarstwa domowe:
Informacja UKNF dotycząca ryzyk związanych z kredytami walutowymi zaciąganymi przez gospodarstwa domowe
Zastanawiający jest fakt jak ślepi są orędownicy kredytów walutowych na merytoryczne i proste argumenty, wszak sam Europejski Bank Centralny (ECB) czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) jasno wyraziły zdanie iż właśnie kredyty walutowe przyczyniły się do niestabilności wielu gospodarek czy wręcz ogromnych krachów i kryzysów. Dla przykładu polecam przeczytać mój list jaki skierowałem do KNF w ramach konsultacji nad Rekomenacją T na serwisie zezorro.blogspot.com:
Rekomendacja T - uwaga obywatelska SiP -
Wszystko jest w załączonych powyżej dokumentach, wystarczy przeczytać, żal streszczać. Pojawiła się jednak i inna ciekawostka, otóż ECB wydał dokument w którym wyraźnie udowodniono, iż zaoferowanie kredytów walutowych utrudnia prowadzenie skutecznej polityki monetarnej. Pisząc wprost, podniesienie stóp procentowych przez np RPP, spowodowało wzrost popularności kredytów walutowych, co wcale nie pomogło RPP ujarzmić popytu i inflacji, a wręcz przeszkodziło. Polecam zapoznać się z tym dokumentem:
WORKING PAPER SERIES NO 1187 / MAY 2010 In 2010 all ECB publications feature a motif taken from the €500 ba...
Wprowadzenie modyfikacji do regulacji S, w tym wdrożenie Rekomendacji T przełoży się na stabilność rynku nieruchomości czy wręcz na spadek ich cen. Wszystkim nam, wyjdzie to tylko na dobre bo np. ludzie więcej wydadzą na konsumpcję.
Popieram zatem racjonalne i merytoryczne działania UKNF, które nakierowane są na zrównoważony i stabilny rozwój polskiego sektora bankowego oraz na stabilność rynku nieruchomości.
W związku z tym, Drogi czytelniku, mam do Ciebie prośbę byś i Ty przesłał swoje uwagi czy chociaż poparcie dla KNF w tej ciężkiej dyskusji, wręcz walce z sektorem bankowym w Polsce.
Poniżej gotowiec: ========== email to:info@knf.gov.pl. subject\tutuł: popieram modyfikację Rekomendacji S Treść: Popieram działania UKNF mające na celu stabilizację polskiego sektora bankowego oraz rynku nieruchomości w Polsce. Cieszę się iż nadzór zaczął w końcu aktywnie działać (rekomendacja T miała zostać wdrożona w 2008 roku). Życzę powodzenia i dalszych owocnych prac! Z wyrazami szacunku =========

28 lipca 2010

Złoto po 850?

Nastroje inwestorów były rekordowe na rynku złota. Można pokusić się o prognozę spadków, nikt bowiem ich się nie spodziewa (domy i banki inwestycyjne). Każdy właściwie prognozuje ceny w górę, np Citi widzi 2000. Zakładając spadki (deflacja.....) 760 i 850 wyglądają na docelowe poziomy (12-24 miesięcy) Wykres: Ź: Trader Speakeasy, wallstreetexaminer Mam nadzieję iż goldbugi nie zjedzą mnie żywcem.....

27 lipca 2010

Rząd geniuszy - odcinek 1

Wspaniały rząd geniuszy, który zamiast wprowadzić obiecane reformy, zabawia się w kreatywną księgowość poprzez wypychanie długu do spółek celowych a la KFD, wpadł na kolejny genialny pomysł. Nie, nie jest to żadna reforma (3x15, ograniczenie liczby posłów i senatorów czy zniesienia immunitetu), a propozycja podniesienia podatków. Na razie jest to sondowanie mediów i opinii, ale jednak. Mamy przy tym propozycje od A do Z czyli podniesienia podatków dochodowych i pośrednich, wzrost składki rentowej, obniżenie zasiłku pogrzebowego, zamrożenie płac w budżetówce, likwidacja ulgi prorodzinnej i becikowego dla najbogatszych. Pamiętajmy, jesteśmy zieloną wyspą na czerwonym tle! Najbardziej rozbawił mnie następujący fragment:
"[..]to jest zapowiedź trudna, także dla Platformy Obywatelskiej, bo podnoszenie podatków, to jak wyrywanie nam serca z piersi. [..] powiedział w Trójce Schetyna." Ź: Podnoszenie podatków to ostateczność - marszałek Sejmu
Wiecie, "my nie chcemy, ale musimy, inaczej się nie da". Eh....
"Nie mają wątpliwości ekonomiści: rząd testuje, jak zostanie odebrana zapowiedź podwyżki podatków. Boni zaznaczył, że decyzje nie zostały podjęte i konieczne są analizy. Ale z informacji "Rz" wynika, że rząd już je ma. Według nich np. podwyżka podstawowej stawki VAT z 22 do 25 proc. mogłaby dać budżetowi dodatkowo ok. 15 mld zł." Ź: Czy wzrosną podatki
VAT 25%?!!! Przy założeniu że zmiany zostały by wprowadzone bylibyśmy w czołówce europy pod względem wysokości stawki VAT
"Podwyższając VAT do 25 proc. Polska dołączy do krajów UE o najwyższej stawce tego podatku - uważają eksperci podatkowi. Zdaniem prof. Mirosława Gronickiego podwyżka w tej skali to rozwiązanie skrajne, a rząd może wybrać lepszy wariant zmian w VAT." Ź: Eksperci: VAT w wysokości 25 proc. byłby najwyższy w Europie
Skąd jednak zwykli ludzie mają wiedzieć na kogo głosować i dlaczego, skoro nawet sam ekonomista BZW BK, w dzisiejszym wydaniu wiadomości (19.30) wspomniał iż "odczujemy to wszyscy w codziennych zakupach żywności"? (przypominam iż na żywność VAT wynosi 7% więc podwyższenie VAT z 22% do 25% będzie dotyczyć wybranej puli produktów)? Brak w narodzie elementarnej wiedzy i można ludziom wszystko wcisnąć bo przecież:
"Ludzie mniej się boją podwyżki VAT o 2 proc. niż takiej samej podwyżki PIT lub składki rentowej" - zaznaczył menadżer z PricewaterhouseCoopers Wojciech Śliż" Ź: tamże
Mam nadzieję, iż zmiany nie zostaną wprowadzone bo osłabi to w Polsce wzrost gospodarczy. A może niech od razu podniosą VAT do 50%? Szybciej może wyjdą ludzie na barykady.... Biblioteczka: Czy wzrosną podatki Boni nie wyklucza podwyżki podatków Boni nie wyklucza podwyższenia składki rentowej i podatków Eksperci: VAT w wysokości 25 proc. byłby najwyższy w Europie Podnoszenie podatków to ostateczność - marszałek Sejmu Kasy fiskalne dla nowych grup podatników Najpóźniej od maja kasy w gabinetach lekarskich i kancelariach

25 lipca 2010

Rynkowy przegląd tygodnia - odcinek 1

Witam serdecznie i zapraszam do cyklicznego przeglądu tygodnia. Odcinek 1 zawiera: 1. Grajdołek - fw20,wig20, PLND, wig7 2. Zagramanica - dax, sp500, nikkei, us10yield 3. Surka - złotko (spot), koperek i baryłka (fut) 4. Żetony - eurjpy, eurusd, eurpln, usdpln, audusd Planuję w przyszłości (nie, nie far away in the glalaxy;) wzbogacić przegląd tygodnia o: a) komentarz (cena, trend, TP, SL, kreski, wskaźniki) b) ciekawe arty,w tym infa makro c) dodatki (płynność FED, nastroje inwestorów, BDI, ECRI, OECD itp) d) następny tydzień e) opinia Nie planuję streszczać wiadomości a zamieszczać moje unikatowe spojrzenie na globalne rynki. Obecnie zamiast powyższego, mały zalążek - "w telegraficznym skrócie" 1. Grajdołek 1.1. Konie
5 minut
godzina
dzień tydzień
1.2. WIG20
dzień tydzień
1.3. Market Vectors Poland ETF (PLND)
1.4. WIG7
PEO dzień
PEO tydzień PKO dzień PKO tydzień KGH dzień KGH tydzień PZU dzień PKN dzień PKN tydzień TPS dzień TPS tydzień PGE dzień PGE tydzień
2. Zagramanica
DAX tydzień
Nikkei dzień S&P500 dzień S&P500 miesiąc US 10 year note yield
3. Surka
złoto spot dzień złoto spot tydzień Koperek fut dzień Baryłka fut dzień
4. Żetony
eurjpy dzień eurusd dzień eurpln dzień usdpln dzień audusd dzień
W telegraficznym skrócie (obszar planuję mocno rozbudować) 1. Niemiecka gospodakra przeżywa boom (wg lfo): 2. ECRI WLI spadł poniżej minus 10, co w 50 letniej historii oznaczało recesję:
3. PKB UK II kw. oraz PMI dla europy (lipiec wstępne) wskazują dalsze ożywienie w gospodarce 4. Wskaźniki dla CRE, RE w US wskazują na powrót do recesji, przynajmniej na tych rynkach (chcesz kupić mieszkanie w US? Poczekaj do 2012/2013 roku) 5. Płynność FED - kolejny tydzień to ponad 85mld dolarów zassanych z rynków (znacząca ilość). Najpóźniej od środy powinno przełożyć się to na spadki rynków akcji (w najlepszym wypadku boczniak) 6. Europa opublikowała komiczny raport dotyczący jej banków (tzw. stress testy). Raport jest tak komiczny i pusty iż jedynie nadmienię iż to czysty PR. Skrajnych warunków nie przetrwałoby jedynie 7 banków (na 91). Jak mogło być inaczej skoro ewentualne straty liczono na "trading book" a nie na "balance book" (np. 90% obligacji greckich znajduje się w tej drugiej księdze)? 7. QE2 - do rynków oficjalnie zaczyna docierać informacja iż banki centralne gotowe są rozpocząć drugą odsłonę ilościowego poluzowania. Zastanawiam mnie jednak co by to dało, skoro rentowność obligacji amerykańskich, papierów zabezpieczonych hipoteką (MBS) czy w końcu rentowność na obligacjach korporacji amerykańskich są rekordowo \ bardzo niskie? Jakie papiery tym razem skupowały by banki i w jakiej ilości? Wydaje mi się że mogą to być np. obligacje poszczególnych stanów federalnych (muni bonds) jak i obligacje państw. 9. Resort pracy zastanawia się jak zapchać dziurę Rostowskiego i proponuje zmniejszyć składkę odprowadzaną do OFE do 3 proc. z 7,3 proc.. Dodatkowo, co ważne dla rynków zakłada się możliwość zwiększenia zaangażowania OFE w akcje, z 40%do 90%. Gdyby to drugie miało miejsce to zdecydowanie taki zapis zmienił by nasz grajdołek, w długim horyzoncie. OFE całkiem możliwe iż przestały by kupować obligacje od Skarbu Państwa i pakować się bardziej w akcje. W związku z tym rentowność polskich obligacji mogła by się zwiększyć, a kursy akcji wzrosnąć. Nie cieszył bym się jednak z tego powodu, gdyż powstaje pytanie, kto będzie kupował papiery od min. Rostowskiego? A dług publiczny nam rośnie cyk cyk cyk. Strukturalnych reform brak. 10. Kolejny tydzień w: - grajdołku przyniesie wyniki banków (MIL wt, 27 lipca \ BZW śr, 28 lipca) i ich wyniki powinny rzutować na nastroje inwestorów w sektorze bankowym. Problem opcji powinien zniknąć co powinno pozytywnie przełożyć się na wyniki banków. W czwartek poznamy wyniki PKN (zbliża się do kluczowych oporów, podobnie jak LTS). W środę poznamy również wyniki TPS, która również znajduje się na oporach. Wiadomości powinny przypieczętować ruch wskazanych spółek. - zagramanicy to m.in. wskaźnik Case-Shiller (wtorek), który jest opóźniony do rynku o ~2-3 miesiące (ten za maj) zatem raport powinien być nadal dobry. Również we wtorek poznamy indeks zaufania konsumentów (czerwiec), który jest często zbliżony do ruchów rynków w danym miesiącu zatem powinien być zły. W środę poznamy zamówienia na dobra (ważne, te bez środków transportu) a tydzień zakończy raport o PKB US za II kw. Konsensus to 2,7% i goldiego 2%. Warto pamiętać iż dane często są rewidowane, i to znacznie, więc proponuję nie przywiązywać aż takiej wagi do cyfr.
Trade safe fellas!

21 lipca 2010

Dlaczego budowa dróg w Polsce jest droga?

Polska w dużej mierze to teren płaski. Drogi zatem powinny być tańsze niż np. we Włoszech czy Hiszpanii. Dodatkowo polskie firmy powinny taniej oferować usługi niż firmy zachodnie z powodu mniejszych kosztów. Gdzie tam, jest zupełnie inaczej. 
"Budowa jednego kilometra autostrady w Polsce waha się od 2 do 20 mln dolarów – średni koszt to 7,8 mln dolarów. To oznacza, że w Polsce jest najwyższy koszt budowy autostrad spośród wszystkich europejskich krajów – informuje „Życie Warszawy”. Dla porównania w Czechach koszt budowy kilometra autostrady wynosi od 1 do 2 mln dolarów."

Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest wręcz intuicyjna, pewnie dla każdego. Mamy jednak wreszcie dowody:
"Prokuratura i ABW zarzucają byłemu szefowi warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ustawianie przetargów za łapówkę. Razem z nim zatrzymano sześciu przedstawicieli firm budujących drogi.
[..]
"Gazeta" dowiedziała się, że chodzi o przetargi o wartości sięgającej 1 mld zł. Od dwóch drogowców, którzy chcieli zachować anonimowość, usłyszeliśmy, że zatrzymano także osobę z zarządu polskiej spółki austriackiego koncernu budowlanego, który jest jednym z czołowych graczy w polskim drogownictwie. Biuro prasowe tej spółki nie odpowiedziało jednak na pytania "Gazety"."
Źródło: Gazeta Wyborcza: Budowa autostrad: ustawione przetargi za miliard

I wszystko jasne.

P.S. Pomimo iż Gazeta nie podała nazwy inwestycji, można się domyślać iż chodzi o "najdroższą drogę w europie per kilometr" jak donosi DGP: