31 sierpnia 2010

urlop

start: 1 wrzesień 2010 koniec: 14 wrzesień 2010 w związku z tym nie będę aktywnym uczestnikiem rynku czy blogosfery. Do usłyszenia po urlopie.

O budżecie dla Wawy ciąg dalszy...

Nowe wiadomości w sprawie przyszłorocznego budżetu wawy. Burmistrzowie z nożycami
To będzie katastrofa – mówią o przyszłorocznym budżecie włodarze dzielnic i tną wydatki, gdzie tylko się da. Najbardziej ucierpią inwestycje, remonty i promocja. Do jutra dzielnice mają czas na przygotowanie projektów planów finansowych do przyszłorocznego budżetu. Muszą przy tym trzymać się założeń miejskiego skarbnika, a te są bardzo pesymistyczne. Dzielnice muszą zmniejszyć wydatki od kilku do kilkunastu procent. – Wydaje się, że to niedużo – mówi burmistrz Ochoty Wojciech Komorowski. – Jednak gdy się odejmie zadania, na których nie można zaoszczędzić, np. zasiłki czy dodatki mieszkaniowe, to na pozostałych trzeba ściąć nawet do 50 proc., a to już jest problem.Zastanawialiśmy się nawet nad ostentacyjnym podaniem się do dymisji – mówi jeden z burmistrzów. – Tak naprawdę nie ma już czego ciąć, bo wszystkie wydatki są na poziomie minimalnym. Gdy zobaczyłem założenia, to ręce mi opadły. Siedzimy teraz z całym zarządem dzielnicy i tniemy. Bielany będą zamykać Dramatyczna sytuacja jest na Bielanach. – To najgorszy budżet od lat. Na inwestycje mamy tylko 13 mln zł. Pieniędzy może nam zabraknąć nawet na sprzątanie ulic czy odśnieżanie – alarmuje Grzegorz Pietruczuk, wiceburmistrz dzielnicy. Wiadomo już, że z powodu cięć w budżecie nie odbędzie się planowane na początek 2011 roku otwarcie pływalni przy ul. Lindego. Na dokończenie inwestycji brakuje 3 mln zł. – Być może będziemy też musieli zamknąć połowę bibliotek w dzielnicy, bo nie mamy pieniędzy na ich utrzymanie – mówi Pietruczuk. – Jeśli nie znajdzie się dodatkowych 6 mln zł, to zlikwidujemy m.in. dwa domy seniora w al. Zjednoczenia i przy ul. Wrzeciono – dodaje. Władze dzielnicy będą też musiały wstrzymać remonty szkół, a także zamknąć bezpłatne, otwarte zimą lodowisko oraz kompleks boisk „Syrenka” przy ul. Gąbczyńskiej. Oszczędności w budżetach dzielnic szykują też inni burmistrzowie. – Pieniędzy będzie dużo mniej. Na razie liczymy, czy i z jakich inwestycji będziemy musieli zrezygnować – mówi Jan Rasiński, burmistrz Mokotowa. Cięcia dotkną też m.in. Pragę-Południe, Pragę-Północ i Wolę. Trawa będzie wyższa Najbardziej ucierpią dzielnicowe inwestycje. – Te największe, które znalazły się w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym, będą realizowane, ale na żadne nowe nie starczy pieniędzy – mówi rzecznik Rembertowa Katarzyna Roth-Sikorska. – Całe szczęście, że w tym roku zrobiliśmy dużo remontów i otworzyliśmy nowe place zabaw. W przyszłym roku w budżecie Targówka na inwestycje znajdzie się 15 mln zł, czyli jedna czwarta tego co teraz. – Musieliśmy wprowadzić drastyczne cięcia – mówi Grzegorz Zawistowski, burmistrz dzielnicy. Pieniędzy zabraknie m.in. na inwestycje mieszkaniowe na Targówku Mieszkaniowym i Zaciszu, a także remonty dróg i dokończenie tych już rozpoczętych. – Musieliśmy odłożyć budowę ośrodka sportowego przy ul. Kołowej 18, a także planowany w 2011 roku remont Liceum im. Lisa Kuli – wyjaśnia Zawistowski. Brakuje też 9 mln zł na dokończenie remontu pływalni Polonez. Pieniędzy zabraknie też na remonty. – W przyszłym roku na Ochocie wydamy na nie o połowę mniej – mówi burmistrz Komorowski. Z czterech milionów, które mamy na ten cel w tym roku, musimy zejść na dwa. Dzielnice zmniejszą też wydatki na promocję, imprezy dla mieszkańców czy koncerty. Zmniejszy się też „standard” niektórych obiektów. – Przykładowo park Szczęśliwicki można kosić cztery razy do roku, a nie sześć, jak jest obecnie – mówi burmistrz Komorowski. Ucierpią jednak też inne działy. Ochota musi zaoszczędzić 9 mln zł w oświacie.Problem polega na tym, że prawie 90 proc. kosztów to wynagrodzenia i ich pochodne – mówi burmistrz Komorowski. – Na resztę (energia, dotacje itp.) zostaje ok. 11 mln, więc ścięcie dziewięciu to będzie katastrofa. Do końca września plany dzielnic weryfikować będzie prezydent Warszawy. Na ich podstawie sporządzony zostanie wstępny projekt budżetu.
Na Żoliborzu, może zabraknąć środków na płace dla nauczycieli
Od początku roku radni dzielnicy podnoszą problem deficytu w budżecie dzielnicy – brakuje środków na płace dla nauczycieli. Informowaliśmy już o tej sprawie kilkakrotnie, bo radni dzielnicy debatowali na ten bulwersujący temat na kilku sesjach. Wygląda na to, że ich opinia nie jest brana pod uwagę. Ci, którzy mają moc sprawczą, by temu zaradzić, niewzruszenie zachowują odmienne zdanie. [...] Tymczasem nasza dzielnica wyzbywa się sukcesywnie na rzecz oświaty środków przeznaczonych na inne zadania. Sport, kultura, promocja zostały w ten sposób niemal sparaliżowane.

30 sierpnia 2010

Walka o rzadkie zasoby naturalne trwa w najlepsze

Jakiś czas temu, nie dalej jak miesiąc, na blogu Piotra Kuczyńskiego oraz Wojciecha Białka pisałem o inwestowaniu w rzadkie minerały i zasoby.
Wspominałem o długoterminowym zakupie spółek specjalizujących się w inwestowaniu w rzadkie minerały czy wydobywanie jak np: AVL.TO - AVALON RARE METALS INC. GWMGF.PK - GREAT WESTERN MINERL LYSCF - LYNAS CORPORATION
Wiele rzadkich minerałów jest używanych w wielu kluczowych produktach jak produkcja telefonów czy samochodów. Jednakże dotyczy to również sektora zbrojeniowego. Innymi słowy amerykanie nie wyprodukują sobie rakietki bez pożądanego minerału. Świeżakom w temacie polecam chociaż rzucić okiem na: Hot political summer as China throttles rare metal supply and claims South China Sea Hard Assets Heyday Myślę że wszyscy widzimy ciągły marsz Chin w kierunku opanowania wszystkich kluczowych zasobów naturalnych na ziemi. Chińczycy bezwzględnie przejmują i inwestują na całym świecie, nie zawracając sobie takimi "szczegółami" jak etyka, moralność, wojny domowe czy wspieranie krwawego dyktatora. Liczy się zasób, minerał i nic więcej. Dzisiaj pojawiła się kolejna ciekawa wiadomość. Chiny, które kontrolują ponad 95% produkcji rzadkich zasobów, zmniejszyły ograniczenia ilościowe (tzw export quota) o 72% w drugim półroczu 2010. Japonia i US już się wściekły: China Defends Control of Rare Earth Exports as Move to Protect Environment Backlash over China curb on metal exports i na koniec mały wykresik:
a co Polska zrobi z tym fantem? NIC, jestem przekonany że gamonie na górze nic o tym nie widzą. Ba, bo "panie wungiel jest strategiczny".

28 sierpnia 2010

Powolny Marsz Chin Trwa

W jednym z poprzednich postów napisałem o fakcie iż McDonald (MCD) będzie pierwszą firmą z sektora niefinansowego, która uplasuje dług w renminbi (yuans): McDonald’s, a Bond With Chinese Characteristics Chiny starają się jak mogą by umiędzynarodowić własną walutę tj by coraz większa liczba transakcji zawierana była właśnie w niej, z pominięciem wujka dolara. Innymi słowy Chiną chcą, sprawić, w ramach powolnego marszu, by ich waluta stała się elementem rezerw banków centralnych i firm. W ten sposób kraje handlujące z Chinami nie będą musiały posiadać dużej ilości dolarów, by kupić towar, wystarczy Pieniądz Ludzi (renminbi). To utrudni w przyszłości nie tylko rozwój ale i utrzymanie pozycji przez Hegemona - Stany Zjednoczone. Mamy zatem wiadomość:
Banks back switch to renminbi for trade

Hong Kong, China (FT) -- A number of the world's biggest banks have launched international roadshows promoting the use of the renminbi to corporate customers instead of the dollar for trade deals with China.

HSBC, which recently moved its chief executive from London to Hong Kong, and Standard Chartered, are offering discounted transaction fees and other financial incentives to companies that choose to settle trade in the Chinese currency.

"We're now capable of doing renminbi settlement in many parts of the world," said Chris Lewis, HSBC's head of trade for greater China. "All the other major international banks are frantically trying to do the same thing."

HSBC and StanChart are among a slew of global banks -- including Citigroup and JPMorgan -- holding roadshows across Asia, Europe and the US to promote the renminbi to companies.

The move aligns the banks favourably with Beijing's policy priorities and positions them to profit from what is expected to be a rapidly growing line of business in the future.

The phenomenon will accelerate Beijing's drive to transform the renminbi from a domestic currency into a global medium of exchange like the dollar and euro.

Chinese central bank officials accompanied StanChart bankers on a roadshow to Korea and Japan in June. The bank held similar events in London, Frankfurt and Paris.

Lisa Robins, JPMorgan's head of treasury and securities services for China, said there had been a "spike in interest" from international clients.

An increasing number of Chinese companies have been asking foreign trading partners to accept renminbi as payment, said Carmen Ling, Hong Kong head of global transaction services at Citi.

BBVA, Spain's second-biggest bank, is also drawing up plans for a global marketing campaign that will focus on Latin American companies that export to China.

Banks started establishing renminbi trade settlement operations in mid-2009, when Beijing introduced a pilot scheme allowing companies to use the renminbi for trade outside China.

The scramble has intensified in recent months as Beijing has substantially expanded the scheme -- from a handful of Asian countries to the whole world -- and introduced other liberalisations to its currency regime.

Cross-border trade in renminbi totalled Rmb70.6bn ($10bn) in the first half of the year -- about 20 times the Rmb3.6bn recorded in the second half of 2009.

But those figures remain tiny compared to the $2,800bn worth of goods and services that were traded across China's borders last year, most of which was settled in dollars or euros.

With renminbi trade settlement volumes expected to increase rapidly, banks are under pressure to establish a foothold in the nascent market and demonstrate to Chinese officials that they are committed to the scheme.

China has taken several steps in recent months to boost the international use of its currency and to establish Hong Kong, the special administrative region, as the global centre for offshore renminbi business.

McDonald's, the US burger chain and icon of globalisation, took advantage of the new rules this month when it became the first foreign multinational to issue renminbi-denominated bonds in Hong Kong.

za ft.com Równolegle Chiny chcą dopuścić podmioty zagraniczne (hello Goldi!) by mogły handlować i plasować dług (obligacje) w renminbi. Innymi słowy chcą rozruszać handel obligacjami corpo na własnym rynku. Powstaje oczywiście pytanie czy to element długofalowej strategii (wg mnie tak) czy również próba "ubrania" zagranicznych podmiotów w niespłacalne długi, szczególnie tzw muni SIV (miejski Special Investment Vehicle), wg mnie również tak . Wiemy bowiem doskonale że Chiny stworzyły sobie mini bańkę pompując ogromne ilości kredytów w nieopłacalne projekty infrastrukturalne (celem podtrzymania rozwoju gospodarki w ramach kryzysu handlowego od 2008). Właśnie zdecydowana większość nietrafionych inwestycji jest schowana w SIVac Citigroup, HSBC, CIMB Seek China Bond Trading License; HKMA Shows Interest

Citigroup Inc, HSBC Holdings Plc, Standard Chartered Plc and CIMB Group Holdings Bhd. plan to apply to invest in yuan bonds following the People’s Bank of China decision to open up its interbank debt market.

Andrew Au, chief executive officer of Citigroup’s Chinese unit, said the bank is working on the documents required for units outside China to invest in the market. John Thang, Standard Chartered’s head of financial market sales in Northeast Asia, said the bank’s Hong Kong branch will submit an application “soon.” HSBC is studying application procedures, it said in an e-mail. The Hong Kong Monetary Authority said it is investigating details of the program.

Overseas demand for the yuan has grown since China ended the yuan’s two-year dollar peg on June 19, giving scope for appreciation in the currency of a nation that surpassed Japan as the world’s second-largest economy last quarter. The PBOC said on Aug. 17 it would let overseas financial institutions invest yuan holdings in the nation’s interbank bond market to promote greater use of the yuan in global trade and finance.

“There will be a level of interest on the part of central banks and foreign participants,” Shanghai-based Au said in a phone interview yesterday. “China is already the world’s second-largest economy based on government data in the second quarter. It would be logical for a lot of international players to be interested.”

The People’s Bank of China’s didn’t reply to a fax from Bloomberg seeking more details on the licensing procedures and the banks that have submitted applications.

Major Currencies

China approved use of the yuan to settle cross-border trade with Hong Kong in June 2009, part of a drive to reduce reliance on the U.S. dollar. The popularity of that program was limited by the lack of investments available in the currency. Trade settlement using the yuan more than doubled to 48.7 billion yuan ($7.2 billion) in the second quarter from the previous three months, bringing the total amount in the past year to 70.6 billion yuan, the PBOC said on Aug. 5.

Using local currencies to settle regional trades “is almost a necessary condition for Asian countries to better channel and invest their massive amounts of savings,” said Lee Kok Kwan, deputy chief executive at Kuala Lumpur-based CIMB, Malaysia’s second-largest banking group. He said the bank intends to apply for a license and has sought more information about obtaining access to China’s bond market.

Citigroup’s Au said the amount of settlements using the yuan will expand after China provides overseas investors with more channels to invest in yuan funds. He said he “wouldn’t be surprised” if the yuan became one of the three major currencies in the global monetary system.

Yuan deposits in Hong Kong climbed 4.8 percent in June to a record 89.7 billion yuan, according to data released by the HKMA on July 30.

“The HKMA welcomes the scheme that allows central banks and monetary authorities to invest in the mainland’s interbank market and we are following up with the PBOC on the scheme details,” the HKMA said in an e-mail to Bloomberg on Aug. 20.

Bank Negara Malaysia, which in 2009 won a QFII, or qualified foreign institutional investor, license to invest in Chinese stocks and bonds, declined to comment on whether it intends to apply to invest in yuan bonds.

Enhanced Potential

Citigroup and Credit Agricole CIB said on Aug. 18 that China opening up its bond market to foreign banks would enhance the currency’s potential as a foreign-exchange reserve asset.

Overseas banks and central banks must first apply for investment quotas on the interbank market, the People’s Bank said on Aug. 17. Foreign institutions should also disclose funding sources and investing plans, it said.

Citigroup wouldn’t disclose how large a quota of yuan bonds it intends to apply for. HSBC said it hadn’t decided on the amount yet. Standard Chartered said it is “hard to estimate” the quota it would apply for before further communication with China’s monetary authority on the rules
A jest co ukrywać zresztą nie tylko w z powodu nietrafionych inwestycji ukrytych w pozabilansowych funduszach inwestujących w projekty infrastrukturalne (w Chinach główny cel SIV), ale również z powodu bańki na rynku nieruchomości. Jak wiele jest pustych mieszkań kupionych z dwóch powodów (o tym później), wiedzą sami Chińczycy, gdzie przewiduje się (na np. podstawie zerowych rachunków za prąd) iż od 30 do 50% mieszkań jest kompletnie nie zamieszkałych (jedna z paru wiadomości w tym obszarze) Beijing District Releases Official Housing Vacancy Rates
Chaoyang District's housing vacancy figures are the first of its kind to be issued in China, amid growing fears of a property bubble

Beijing's largest district Chaoyang has issued figures showing that a total of 1.33 million square meters of residential space are vacant. Over half of the space has been empty for at least three years.

Among the empty residences, villas and luxury apartments totaled 521,000 square meters, accounting for 39.2 percent of the total and 54.9 percent of homes have remained empty for over three years. Ordinary flats accounted for 18 percent of the empty residential space, according to the report.

But the report failed to make the distinction between unsold housing or the commonly believed unoccupied housing after sales.

With rising fears of an emerging property bubble, market concerns over the housing vacancy rate across China have deepened. However, little official data has been released. The Chaoyang District housing vacancy report is the first of its kind.

According to earlier media reports, 64.5 million urban electricity meters registered zero consumption over a recent, six-month period. But the figures were denied by power companies.

Andy Xie, board member of Rosetta Stone Advisors, said that the huge quantity of empty flats represents speculation in current home purchases. Under normal market conditions, the vacancy rate should be equal to the number of households relocating, times the average transition period, plus newly formed households times the average purchase period, said Xie.

Xie estimated that the vacancy rate for the China's private, commercial housing stock is between 25 and 30 percent, at least double compared to normal market conditions. Xie said the value of the inventory held by speculators probably accounts for around 15 percent of GDP.

According to the Chaoyang district report, from January to July, property investment in the district reached 44.63 billion yuan, up 17 percent year on year. During that period, commercial housing sales totaled 1.45 million square meters, down 57.4 percent year on year.

Powody bańki są prozaiczne: powody czysto spekulacyjne, ale również ochrona kapitału bogatych osób przed inflacją (kupowanie środków trwałych, ucieczka od "papierowej waluty") ale również płytkość rynków finansowych Chin. Chiny nie posiadają bowiem tak rozwiniętych rynków np. długu (obligacji, czy kredytów) jak US stąd Chińczycy nie mają gdzie "upakować" świeżo wydrukowanych Pieniędzy Ludu (renminbi). Co zatem? Nieruchomości i złoto. Chiny starają się przy tym, powolutku, dywersyfikować swoje rezerwy i uciekają od dolara na szereg wskazanych powyżej sposobów jak handel we własnej walucie, ale również poprzez zakup obligacji innych krajów jak Południowa Korea czy Japonia. Nota bene to jest jeden z większych powodów dla których ceny obligacji rosną (czyli tzw rentowność, oprocentowanie spada np Japonii poniżej 1% na 10 letnich obligacjach rządowych). Świat bowiem cierpi na NADMIAR, tak nadmiar, kapitału. Ale o tym kiedy indziej......

27 sierpnia 2010

Dlaczego budowa dróg w Polsce jest droga - odcinek 2

Nawiązując do poprzedniego wpisu:

Dlaczego budowa dróg w Polsce jest droga?

mamy dwie ciekawe wiadomości: Autostrada budowana na piasku Skandal na budowie autostrady A1. W dzień drogowcy utwardzali drogę kruszywem. Nocą zastępowali je tanią ziemią. Zyski złodziei szły w miliony. Wczoraj na budowę wkroczyło Centralne Biuro Śledcze - dowiedziała się "Gazeta" Autostrada A1 ma połączyć Gdańsk z Gorzyczkami na południu kraju. Większość odcinków ma być gotowa jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw Europy w piłce nożnej 2012. Terminu pewnie nie uda się dotrzymać, bo w nocy ze środy na czwartek na śląski odcinek autostrady w Bytomiu wkroczyli oficerowie Centralnego Biura Śledczego. Zatrzymali właściciela jednej z firm podwykonawców oraz siedmiu jej robotników. Jeden z nich próbował uciekać, a policjanci musieli gonić go między koparkami. Oficerowie CBŚ nagrali na wideo, jak drogowcy pod osłoną ciemności wykopują z gotowych już odcinków autostrady dolomit, który służy do utwardzania podłoża, i ładują go na ciężarówki. Miejsce po dolomicie wypełniają ziemią z pokopalnianych hałd. Prokuratura nie wyklucza, że ziemia może być skażona.
Więcej na wyborcza
Autostradę zbuduje żona ministra GDDKIA PODPISAŁA KONTROWERSYJNY KONTRAKT Odcinek autostrady A1 zaprojektuje spółka, w której wspólniczką jest żona ministra skarbu Aleksandra Grada. Państwowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad tłumaczy, że nie miała wyjścia i musiała bez przetargu zlecić projekt budowy fragmentu autostrady tej właśnie firmie. Więcej na tvn24.pl

26 sierpnia 2010

Obligacje amerykańskie 10 latki update

Nawiązując do wpisu:Mały szczyt na obligacjach? US 10Y NOTE YIELD (10US) daily http://img830.imageshack.us/img830/3724/nameo.png weekly: http://img830.imageshack.us/img830/6851/namemf.png US 10Y Note Future (TY.F) daily http://img835.imageshack.us/img835/764/nameg.png weekly http://img835.imageshack.us/img835/4712/namej.png Dodatkowo zalecam ciekawe fakty:
Don’t Buy That Treasury Bond. Another week later, and Treasury bond prices have raced up to even dizzier heights, breaking more records for over valuation. According to the Investment Company Institute, outflows from equity mutual funds over the last two years totaled $232 billion, while inflows into bond funds soared to a staggering $559 billion. Today, “bond funds” ranked with “Miss Universe” and “Lindsey Lohan” among Yahoo’s top ten search terms. Companies, like FedEx, are looking to issue corporate bonds maturing in 100 years. No doubt the prospect of 80 million baby boomers bailing on equities so they can become coupon clippers for life is providing some extra juice for this market.

In a Wall Street Journal article last week, the Wharton School’s Jeremy Siegel pointed out that ten year inflation protected securities (TIPS) with yields under 1% are selling at a PE multiple equivalent of 100 times, the same valuation that dotcom stocks saw a decade ago (click here). Bonds with four year maturities have negative real yields.

The last time this happened, in 1955, ten year bonds brought in an annual return of only 1.9% for the following decade. The potential capital losses for these securities now loom large. In the meantime, the short Treasury ETF (TBT) trades at $30.60.

http://www.madhedgefundtrader.com/august-26-2010.html

Nieruchomości w Polsce - odcinek 3 czyli well well well

Chce się rzec "well well well" możba by powiedzieć. Osoby za kredytami walutowymi, nieskończonym wzrostem cen mieszkań dorośli ekonomicznie! Znany wszystkim aktywnym forumowiczom i blogerom Pan Marek Wielgo z GW, opublikował na swoim blogu wpis pt: Staję po stronie przeciwników kredytów walutowych gdzie jasno opisał jak widzi sprawę udzielania kredytów walutowych na zakup nieruchomości w Polsce. Jest to o tyle znaczące iż Pan Marek wielokrotnie, np przez uczestników forum Developerzy Warszawa, nazywany był swego czasu naganiaczem wzrostu cen mieszkań. Po pęknięciu bańki w stanach na rynku nieruchomości i nastaniu kryzysu, jego poglądy ekonomiczne mocno ewoluowały i stały się już bardziej przemyślane i umiarkowane.
Podobnie, wreszcie negatywnie, wyraził się Pan Emil Szweda z Open Finance (zwany również przez forumowiczów Open F***** z powodu wciskania tzw jelonkom (masom) kredytów na 120% wartości przewartościowanych nieruchomości w sławnym franciszku a obecnie ojro. Oczywiście praktycznie zawsze oferowano jak najmniejszy wkład własny i inwestycja w fundusze inwestycyjne. Co było od 2007 wiemy..... Pan Emil, chwała mu za to, opisał sprawę zagrożeń związanych z kredytami walutowymi pod wpisem Pana MW podpisując się jako yeates1, by zacytować:
yeates1 2010/08/26 13:31:37
witam listy zastawne nie są moim autorskim pomysłem. Sprawę dyskutowaliśmy dość długo z przedstawicielami banków (także hipotecznych, które już teraz mogą listy zastawne emitować) i ZBP na jednej z konferencji, gdzie prowadziłem panel, poświęcony m.in. temu zagadnieniu. Problemem nie jest waluta, lecz relacja wartości zabezpieczenia do kredytu. Czy kupiłby Pan kredyt w CHF - nawet dobrze spłacany - jeśli wysokość kredytu przekraczałaby o 50 proc. wartość kredytowanej nieruchomości? A w dodatku z przeświadczeniem, że relacja ta może się ciągle zmieniać? Listy zastawne i tak nie będą lekarstwem dla banków - nie ma się co łudzić. Tutaj bardzo dwuznaczna jest postawa KNF, która z jednej strony dusi kredyty walutowe, z drugiej zaś pozwala na wyprowadzenie z banków uniwersalnych (bo o nich teraz mówimy jako emitentach) najlepszych aktywów (kredytów hipotecznych). Szczerze mówiąc nie rozumiem tego rozdwojenia jaźni, ale też szczegóły dotyczące stanowiska KNF wobec idei listów zastawnych w bankach uniwersalnych nie są do końca znane. KNF po prostu milczy. Natomiast chciałbym Państwu zwrócić uwagę na końcowy akapit mojego komentarza, który jest podlinkowany w tekście p. Marka (za co jestem niezmiernie wdzięczny, uważam bowiem swój komentarz za jeden z najważniejszych, jakie do tej pory napisałem). Rekomendacja S kwadrat może sprawiać wrażenie ubezwłasnowolnienia klientów banków, którzy teoretycznie powinni mieć pełne prawo, do decydowania na ile chcą ryzykować "grą w trupa" (nawiasem mówiąc, argument jest tak absurdalny, że trudno mi uwierzyć, że w ogóle został wypowiedziany. Jak będzie wyglądała polska gospodarka po ewentualnym upadku strefy euro? Jesteśmy jako kraj zależni od jej koniunktury, i choćby od dotacji, które nagle miałyby się okazać nic nie warte. Zanim strefa euro upadłaby stopy procentowe w ECB wystrzeliłyby jak rakiety. A jak kredytobiorcy mają sobie poradzić nawet ze stosunkowo krótkim okresem - 6-12 miesięcy - oprocentowania kredytów na 15-20 proc.?). Jednak nieuświadomiony problem polega na tym, że oni podejmują to ryzyko także w moim imieniu i milionów innych ludzi, którzy w ogóle nie chcą mieć z kredytami do czynienia. Jeśli "się wywalą", to wywalą też gospodarkę i polski system finansowy. Co oznaczałoby m.in. także przepadek depozytów (BFG nie wyrówna przecież wszystkich strat). Dlatego o ile nie mam nic przeciwko gry w trupa przez pojedynczych inwestorów, to jeśli gra dotyczy miliona rodzin, jestem przeciw. Mogą sobie do woli ryzykować na foreksie - jeśli nie mylą się, co do notowań złotego, to i tak na tym zarobią. Jeśli się mylą, przynajmniej nie stracą swoich domów. Jest też kwestia swapów walutowych. Przecież w okresie kryzysu (koniec 2009 r.) swapy w ogóle nie były dostępne dla polskich banków, a pod stare trzeba było przedstawiać dodatkowe miliardy złotych zabezpieczeń. Stąd wojna depozytowa - to była wojna o przetrwanie banków, o ratunek przed utratą płynności. Jest tajemnicą poliszynela, że przynajmniej dwa duże banki uniwersalne okresowo zeszły poniżej 8 proc. wskaźnika wypłacalności i groził im zarząd komisaryczny. Gdyby w tamtym czasie ludzie rzucili się do bankomatów... To są właśnie skutki zbyt dużej wrażliwości na zmiany kursowe. A ona rośnie w miarę, jak kredytów walutowych jest więcej. Dlatego podzielam stanowisko KNF całym sercem i rozumem, a krótkoterminowe interesy pośredników, banków etc. marzących o zwiększeniu sprzedaży (PROWIZJE!!!) za wszelką cenę niewiele mnie obchodzą. Pozdrawiam Emil Szweda
- yeates1
2010/08/26 13:34:35
miało być "pod koniec 2008 r."
Obu Panom SZCZERZE gratuluję przebudzenia. Lepiej później niż wcale. Zainteresowanym tematem kredytów walutowych polecam moje poprzednie wpisy, w którym szeroko omawiałem sprawę. Nieruchomości w Polsce - odcinek 1 i dyskusję pod tym wpisem. drugi: Nieruchomości w Polsce - odcinek 2 Obecnie nie posiadam wiele wolnego czasu by opisać lepiej sytuację waluty euro. WRESZCIE, chcialoby sie rzec wiele osób przejrzało na oczy co wielu, oficjalnym " wariatom" i pesymistom, dawno wydawało się oczywiste - strefa euro jest przekreslona. W obecnej formie, twierdze, upadnie. Historia ludzka nie zna bowiem przypadku by unia momentarna przetrwala w takiej formie. Powtórzę NIE MA TAKIEGO PRZYPADKU. Kwestia czasu. My do strefy euro NIE WEJDZIEMY NIGDY, czas to zrozumieć. Będziemy co najwyżej jak Szwedzi z własną walutą, zakładając optymistycznie przetrwanie w tej czy innej formie EURO. I to nawet nie są tylko moje wnioski ale samego UBS (poogoglac proszę, o tym później kiedyś na blogu)

Nadciąga spowolnienie inwestycji w samorządach i miastach w Polsce

Tak jak pisałem ostatnio, na przykładzie Wawy (Cytat dnia - "Warszawa nie powinna już pożyczać pieniędzy") sytuacja w kolejnych latach będzie TYLKO GORSZA. Jak mówił znajomy, LEPIEJ JUŻ BYŁO:) Na przykładzie budżetu 2011 dzielnicy Wawa Śródmieście:
Budżet zamrożonych inwestycji W przyszłym roku w Śródmieściu może zabraknąć pieniędzy na remonty dróg i szkół.

Do końca sierpnia dzielnice muszą zaopiniować projekt przyszłorocznego budżetu miasta. Jego założenia budzą jednak mnóstwo kontrowersji.

To nawet nie jest budżet przetrwania, ale wegetacji – ocenia krytycznie Marcin Rzońca (SLD), wiceburmistrz Śródmieścia.

Pieniędzy może zabraknąć m.in. na inwestycje realizowane przez Zarząd Terenów Publicznych. W 2011 roku zarezerwowano na nie ok. 5 – 6 mln zł. To dwa razy mniej niż w tym roku.Jeśli budżet zostanie uchwalony w takim kształcie, to w przyszłym roku nie wyremontujemy ani jednego kilometra drogi zarządzanej przez naszą dzielnicę, będziemy też musieli wstrzymać już te rozpoczęte – ostrzega Rzońca.

Mogą być problemy z dokończeniem trwających już remontów ul. Poznańskiej i Emilii Plater na wysokości ul. Koszykowej.

Zagrożona jest też budowa ul. Nowopokornej na Muranowie. Czekają na nią mieszkańcy kilku osiedli, którzy mają kłopoty z dojechaniem do domów. Koszt inwestycji oszacowano na 1,5 mln zł.

Podobnie może być z remontami szkół i przedszkoli.

Fundusz remontowy na edukację stopniał z 15 mln zł do zaledwie 4 mln zł – mówi Marcin Rzońca. Cięcia mają też dotyczyć m.in. pomocy społecznej. – Może nam nie starczyć pieniędzy na dotacje i zasiłki dla najuboższych – alarmuje Rzońca.

Lista inwestycji, z których władze Śródmieścia będą musiały zrezygnować, jest długa. Może się np. opóźnić planowane na przyszły rok remonty parków: Kazimierzowskiego i Traugutta.

– Z renowacją musimy poczekać dopiero do 2015 roku – przyznaje Marcin Rzońca. O zmianach w projekcie budżetu radni Śródmieścia będą dyskutować w najbliższy poniedziałek na pierwszej po wakacjach sesji.

Wszyscy rajcy, niezależnie od opcji, oceniają go równie krytycznie. – Projekt budżetu zamraża najważniejsze inwestycje w dzielnicy. Już od dłuższego czasu sygnalizowaliśmy, że na oświatę i inwestycje drogowe może nam zabraknąć pieniędzy – opowiada Piotr Kazimierczak, przewodniczący klubu PiS.

Z takim budżetem nie można w ogóle planować inwestycji. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby nam zabraknąć pieniędzy na pomoc społeczną czy oświatę. Nie wspominając o drogach – ocenia jeden z radnych SLD.

To bardzo skomplikowany budżet. Będzie od nas wymagał wielu wyrzeczeń. Czeka nas też ciężka dyskusja. Oczywiste jest, że nie możemy oszczędzać na oświacie czy polityce społecznej – mówi Agnieszka Gieżyńska (PO), przewodnicząca rady Śródmieścia.

Władze dzielnicy najprawdopodobniej negatywnie zaopiniują projekt budżetu.

za Życie Warszawy

Na co m.in. poszły PLN?Na szerego dobrych rzeczy, jak budowę mostu północnego ale i na: a ) najdroższy odcinek trasy ekspresowej S8 przez dzielnicę Bemowo: Najdroższa droga w Polsce to efekt cenowej zmowy? Budowa autostrad: ustawione przetargi za miliard Mój wpis: Dlaczego budowa dróg w Polsce jest droga? b ) gruntowny remont stadionu dla ITI (właściciel TVN) czyli właściciela Legii (należy się odwdzięczyć kolegom.....) c ) czy w końcu na jedną z najdroższych oczyszczalni ścieków na świecie - Czajka czyli Szambo Warszawskie (4 podstrony w linku) i cały art poniżej Trzeba przyznać, takich lodów dawno u nas nie robiono. Jak sięgam pamięcią to za Piskorskiego, który wygrał 138 razy w ruletkę w jedną noc:) bo on się przecież dorobił uczciwie w PO! Link

Tusk jest jak Putin czyli znalazłem Zieloną Wyspę

Wczoraj prześledziłem relację Słońca Peru z szefami OFE. Wypisz wymaluj niczym wizyta Łukaszenki czy Putina. Przyjechal zatem DOBRY DZIELNY PAN by pogrozić palcem złym WREDNYM KAPITALISTYCZNYM FUNDUSZOM, które okradają WREDNIE przyszłych emerytów. Niczym Łukaszenka, Putin zajechał do Kołchozu..... Zaiste, przez wiele lat OFE pobierały złodziejskie prowizje (wynoszące w szczycie 7%!, gdzie na zachodzie np w USA fundusze typu 401k (dużym skrócie - emerytalne) pobierają 0,1-5%) i nagle DOBRY DZIELNY PAN przyjeżdza i grozi kapitalistom, broni biednego ludu. A czemu przyjechał? Bo trzeba pieniądze z OFE wytransferować do DZIURY BUDŻETOWEJ Min. Wzrostowskiego. Jest po prostu tak źle, że trzeba dobrać się do funduszy przyszłych emerytów. Ba, jest tak źle że likwidowany jest w dużym stopniu Fundusz Rezerwy Demograficznej. Ale zaraz zaraz, jesteśmy ZIELONĄ WYSPĄ! I wiecie co? Znalazłem ją! Naprawdę! Będziemy Zieloną Wyspą MARYCHY. Słońce Peru, jak zwykle z lenistwa, zapomniał dopowiedzieć: Platforma chce liberalizować ustawę o narkotykach A zatem z pozdrowieniami dla DOBREGO DZIELNEGO PANA:

24 sierpnia 2010

Zielona wyspa czyli Fundusz Rezerwy Demograficznej

Dzisiaj Słońce Peru, Min. Wzrostowski, i agent Boni przypomnieli nam iż jesteśmy Zieloną Wyspą. W związku z tym:
24.08.2010 (IAR) - Rząd zdecydował, że przeznaczy 7,5 miliarda złotych zgromadzonych w Funduszu Rezerwy Demograficznej na bieżące wypłaty emerytur z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Dziś Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w tej sprawie. W opinii rządu, z powodów demograficznych w funduszu emerytalnym zaczyna brakować pieniędzy, bo rośnie liczba Polaków przechodzących na emeryturę, a spada liczba osób pracujących, czyli odprowadzających składki emerytalne. Aby wypłaty emerytur przebiegały bez zakłóceń środki powinny trafić do FUS już we wrześniu.
Komunikat Ministerstwo Prawdy oraz Goebbels wiecznie żywy. Jak zwykle biedni ludzie na ulicy są oszukiwani, jednak uważam iż do czasu......nie będzie bowiem za parę lat skąd wypłacić tych pieniędzy (przejadamy właśnie rezerwy), nie będzie co sprywatyzować (w przeciwieństwie do Wlk. Brytanii i rządów Margaret Thacther, nie przeznaczamy pieniędzy otrzymanych z prywatyzacji na reformy). Zostaniemy z gigantycznym długiem po 2012 roku. Będzie po prostu gołodupcami europy.

20 sierpnia 2010

Cytat dnia - "Warszawa nie powinna już pożyczać pieniędzy"

"Warszawa nie powinna już pożyczać pieniędzy, , bo wskaźnik zadłużenia pod koniec 2011 r. sięgnie 55 proc. budżetu, czyli niebezpiecznie zbliży się do 60-proc. granicy, której zgodnie z polskim prawem samorządy przekraczać nie mogą." link Temat będzie, mam nadzieję, w mediach na dniach z uwagi zbliżające się wybory samorządowe. Ktoś ma ciekawe zestawienie zadłużenia dla samorządów i miast wojewódzkich?

19 sierpnia 2010

Czwartkowe linki

Porównanie okresów kiedy obligacje rozjechały się z akcjami by citi: citi inny w skrócie - buy buy buy wg autorów porównań. a z innej beczki, MCD emituje obligacje w yuanach, pierwsza firma z nonfinacial wsj

GPW - najnowsze dane o obrotach i strukturze inwestorów

GPW wydała komunikat w którym opublikowała dane na temat wielkości obrotu oraz udziału poszczególnych grup inwestorów w obrocie. Komunikat zawiera dane za I półrocze 2010. Główne punkty raportu: 1. AKCJE Udział inwestorów zagranicznych osiągnął najwyższy w historii badania poziom 47 proc. Największa część obrotów w tej kategorii jest rezultatem zleceń pochodzących z Wielkiej Brytanii (60 proc. zleceń zagranicznych). Na drugą pozycję wysunęła się Francja (13%) Inwestorzy instytucjonalni wygenerowali w analizowanym okresie 33 proc. obrotów akcjami na GPW. A w nich fundusze inwestycyjne to 44 proc. obrotów i fundusze emerytalne z 21 proc. udziałem. Krajowi inwestorzy indywidualni odpowiadali za obroty na poziomie 40 mld zł, co oznacza 20 proc. udział w całości handlu na rynku akcji - 7 punktów procentowych mniej niż w 2009 r. i o dwa punkty więcej niż w 2008 r. Udział transakcji zrealizowanych przez inwestorów indywidualnych na rynku akcji za pomocą Internetu wzrósł do rekordowego poziomu 70 proc. Wniosek 1: Zagraniczni inwestorzy patrzą na nas coraz bardziej optymistycznie. Czerpią garściami z prywatyzacji Min. Grada. Indywidualni stracili znacząco udział w rynku handlu akcjami. 2. DERYWATY (opcje, kontrakty...) Inwestorzy indywidualni - w pierwszej połowie 2010 r. odpowiadali oni za 52 proc. wolumenu obrotu na rynku kontraktów terminowych oraz za 58 proc. na rynku opcji. Inwestorzy instytucjonalni nie ulega znaczącej zmianie od 2008 r. i utrzymuje się na poziomie 36-37 proc. na rynku kontraktów oraz 30-32 proc. na rynku opcji. Inwestorzy zagraniczni na rynku kontraktów notuje niewielką tendencję zwyżkową (12 proc. w I poł. 2010 r.). Na rynku opcji udział inwestorów zagranicznych wyniósł 10 proc. tj. bliżej poziomu obserwowanego w latach 2007-2008 r. Wśród brokerów zagranicznych na rynku opcji podobnie jak na rynku kontraktów dominują instytucje z Austrii. Austriaccy inwestorzy są bardziej aktywni na rynku kontraktów terminowych na giełdzie Warszawskiej niż na Wiener Boerse. Wniosek 1: To nie Goldi rządzi na kontraktach na GPW a indywidualni:) wraz z instytucjami w Polsce Wniosek 2: Główny broker to nie UK (Londyn), a Austria. Zatem rządzą struktury prosto z Raiffeisen oraz Erste Wniosek 3: Z powyższych wynika jasno iż mityczny grubas to nie zagranica, a ktoś z PL. Całkiem możliwe iż jeden DM z pozycjami, uwaga uwaga, indywidualnych? 3. NEWCONNECT W pierwszej połowie br. wartość obrotu przewyższyła obroty w całym 2009 r.
Struktura obrotów na alternatywnym rynku akcji GPW pozostaje zdominowana przez inwestorów indywidualnych (92 proc.). Inwestorzy instytucjonalni i zagraniczni wygenerowali odpowiednio 7 proc. i 1 proc. obrotów w pierwszej połowie bieżącego roku.
Wniosek 1: Tutaj karty rozdają indywidualni spekulanci 4. Inne Więcej danych takich jak ilość rachunków w komunikacie.

Federal Reserve Bank of Philadelphia - August 2010 Business Outlook Survey - poziomy wczesno recesyjne?

Oddział FED z Filadelfii opublikował comiesięczny raport z badania ankietowego, który ukazuje perspektywy rozwoju biznesu w sektorze produkcyjnym. Po raz pierwszy od lipca 2009, łączny odczyt ukształtował się poniżej zera. Wykres wygląda paskudnie, gdyż schodzimy na poziomy recesyjne.... cały raport poniżej: Federal Reserve Bank of Philadelphia - August 2010 Business Outlook Survey

szarża byka - video

Video pod linkiem, kliknij by zobaczyć video

18 sierpnia 2010

FIFA wszystkich kiwa

W lipcowej Polityce ukazał się bardzo ciekawy tekst, dotyczący FIFY. Jej działanie przypomina działanie mafii, która jest pewna że zarobi na organizacji mundialu czy euro. Wszyscy wiemy, że Polska nie zarobi na euro2012, a nawet straci pieniądze. Tutaj ładnie opisano dlaczego:

Jeśli skracać, to edukacje:)

Jeśli skracać (grać na spadki) konsumenta, nawiązując tutaj do wypowiedzi Wojciecha Białka, to najlepiej obszar edukacji. Okazuje się iż jedynie 25% (!) pożyczek wziętych przez studentów na cele edukacyjne w prywatnych szkołach jest spłacanych przez amerykanów. W sumie takie dane nie powinny szokować, gdyż bezrobocie w stanach zbiera swoje największe żniwo wśród młodzieży. Należy dodać, iż by szkoła kwalifikowała się do programów pomocowych z rządu amerykańskiego, współczynnik ten (spłacalność kredytów) powinna być wyższa niż 45%.
yahoo Low Loan Repayment Is Seen at For-Profit Schools U.S. for-profit schools get report on loan repayments Źródło danych: GE - Cumulative Repayment Rates by Institution (MS Excel) Spadki: Apollo Group (APOL) of University of Phoenix 27%, Capella Education (CPLA) - 35% Corinthian Colleges (COCO) - 62% DeVry (DV) 33%, Strayer Education - 30%.

17 sierpnia 2010

Welcome to Recovery - Fat Corporate America!

Financial Management Service (część United States Department of the Treasury) opublikował podsumowanie lipca (Monthly Treasury Statement): plik Ja zawsze zawracam uwagę na jedną ważną rzecz, która wskazuje to co dzieje się na rynku pracy w Ameryce - PODATKI. O ile od marca 2010 widać było poprawę (szczególnie czerwiec 2010) o tyle znowu wracamy do złego trendu czyli spadku wpływów podatkowych. W lipcu 2009 (oficjalne bezrobocie 9.4%) - wpływy podatkowe od osób fizycznych (Total Individual Income Taxes) wyniosły: 64 859 W lipcu 2010 (oficjalne bezrobocie 9.5%) - wpływy podatkowe od osób fizycznych (Total Individual Income Taxes) wyniosły: 64 076 czyli mniej niż rok temu Pomimo szczytu pod koniec Q2 2010, wpływy podatkowe od firm (corporate) nadal mają pozytywny trend (r/r na plusie)
Na poniższym wykresie widać wpływy podatkowe na przestrzeni ostatnich lat (kwartalnie). Biorąc pod uwagę ostatnie dane zapowiada się neutralny (r/r = 0) miesiąc dla podatków od osób fizycznych (czarna linia, tutaj wykres do 30 czerwca 2010, bez danych za lipiec). Czyżby pierwsza jaskółka iż kończy się odbicie od dna na rynku pracy w US?
Swoją drogą wykres dobitnie pokazuje że jedynie tłuste koty (duże amerykańskie korporacje) ewidentnie doznały Geithenrowego ożywienia. Widać również iż nie byli to zwykli amerykanie. Welcome to Recovery - Fat Corporate America!

Mały szczyt na obligacjach?

bund-2010.08.17-daily RSI....... us10yield-2010.08.17-daily RSI, kreski..... us10price-2010.08.17-daily RSI, kreski...... us10yield-2010.08.17-weekly Kreski. Lokalny szczyt na obligacjach, transfer gotówki w akcje? "Final Grasp" do 1150 SP500?

Cytat miesiąca

“What we had was a government-prescribed course of amphetamines (to keep it up), antibiotics (to prevent infection) and antidepressants (to make it feel better). It endured regular steroid injections from both monetary and fiscal authorities. And it still has no real muscle.” Źródło

14 sierpnia 2010

Filmy na weekend - 1

Na weekend polecam..... Bagiński - Animowana "Historia Polski" Za PARP:
"Hit Światowej Wystawy EXPO 2010 w Szanghaju animowaną „Historię Polski" do tej pory mogli oglądać jedynie goście Pawilonu Polski, których było już prawie 5 mln. Teraz Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, która jest głównym organizatorem udziału Polski w EXPO 2010 w Szanghaju, ma przyjemność przedstawić go Państwu w Internecie. Twórcą filmu, który powstał na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości jest Tomasz Bagiński, mistrz współczesnej polskiej animacji, nominowany do Oscara za utwór „Katedra". „Historia Polski" to, według autora, wizualny poemat, gdzie „ważne momenty naszej historii wymieszane są ze skojarzeniami, z symbolami, prezentacjami miast, ludzi, charakterystycznych budowli; to obraz, na którym przewijać się będzie mapa, wizualne wyjaśnienia konkretnych sytuacji, ważne gesty, ważne słowa." Dzieło to, przygotowane pod opieką naukową wybitnego historyka, prof. Henryka Samsonowicza, jest stylowym wizualnym kolażem, który trafi w gusta zarówno wielbicieli wysmakowanej filmowej formy, jak i historycznych purystów. „Historia Polski, jak zresztą historia każdego kraju, to ogrom wydarzeń, ludzi i dat. Mnogość danych. Nie tylko aktów, także rzeczy mniej uchwytnych -- przedstawia ideę filmu Bagiński. Jak to wszystko zawrzeć w kilkuminutowym filmie? Widzowie chcą wrażeń. Zaskoczeń. Odpłynięcia w inną rzeczywistość, zachwytu obrazem i muzyką, uczuć. Jeśli nawet pragną wiedzy, to raczej chcą dowiedzieć się czegoś o wnętrzu Polaków, o tym, czym nasz kraj się wyróżnia. Chcą wiedzieć, dlaczego warto nas znać i co to za europejskie plemię Polacy. Odszedłem więc od dosłownego traktowania tematu „Historia Polski". W ośmiu minutach da się przekazać tylko wrażenia ogólne, nastroje i klimat, więc taki też jest nasz film. Wizualny poemat, wiersz opowiadany obrazem, zainspirowany przez polską historię. Gigantyczny kolaż najróżniejszych elementów, połączonych ze sobą bardzo płynnie".
Warszawa Chopina (Chopin's Warsaw) za warszawapl:
W Roku Chopinowskim Warszawa prezentuje film, w którym przywołane zostało XIX-wieczne miasto - takie, jakie znał młody Fryderyk. Kompozytor mieszkał w Warszawie przez 20 lat. Jest tu wiele miejsc z nim związanych. To mieszkania, w których żyli Chopinowie, Uniwersytet Warszawski gdzie się kształcił, kościoły i sale pałaców gdzie koncertował, kawiarnie, w których bywał wreszcie kościół Św. Krzyża, w którym zgodnie z ostatnią wolą Chopina spoczęło jego serce. Mimo upływu lat, a zwłaszcza zniszczeń Warszawy podczas II wojny światowej, wiele z tych miejsc ocalało, a odnajdziemy je głównie na Krakowskim Przedmieściu. Trzydziestominutowy film Warszawa Chopina, którego premiera odbyła się 19 lutego, prezentuje je takimi, jakimi są dzisiaj jako miejsca upamiętniające życie Chopina w naszym mieście:
Różyczka:
Znany pisarz przeżywa romans z dużo młodszą od siebie, piękną kobietą. Wbrew wywołującej oburzenie środowiska różnicy wieku, wykształcenia i pozycji intelektualista poślubia atrakcyjną „dziewczynę znikąd”. Zaślepiony uczuciem nie podejrzewa, że ich kontrowersyjny związek może nie być kwestią przypadku... (filmweb.pl) "Różyczka" (2010) DVDRiP.XviD-DvF release24.pl google szukaj If you like it, buy it. Niebawem w merlin.pl empik.pl i innych Twoich uluubionych sklepach blisko Ciebie.

11 sierpnia 2010

Nieruchomości w Polsce - odcinek 2

Spotkałem w sieci bardzo ciekawą i rzeczową opinię na temat kredytów walutowych. Poglądy autorów są w 95% zgodne z moimi. Polecam w całości: Kredyty walutowe mogą szkodzić

10 sierpnia 2010

QE2

FOMC ogłosił właśnie przelanie (inwestowanie to naprawdę złe słowo dla tych okoliczności) pieniędzy otrzymanych z zapadających papierów MBS GSE, które skupował w ramach QE1, w obligacje amerykańskie z terminem zapadalności 2-10 lat. Dotychczas o dziwo (FIAT się kłania....) pieniądz znikał, po zapadnięciu wskazanych papierów. Innymi słowy bilans FEDu ulegał kurczeniu. Obecnie FED planuje utrzymać bilans na niezmienionym poziomie. Zastosowanie QE2 da maksymalnie 30mld miesięcznie gotówki, z czego miesięcznie UST emituje około 100mld nowej gotówki. Innymi słowy FED zdejmie z rynku 30% potrzeb "dla nowej gotówki". Mało jak dla mnie, za mało. Techniczne aspekty w linkach poniżej: Statement Regarding Reinvestment of Principal Payments on Agency Debt and Agency MBS FAQs: Reinvestment of Principal Payments on Agency Debt and Agency Mortgage-Backed Securities in Treasuries Na koniec mała uwaga dokomunikatów FOMC. Panuje zasada: "The real action will be on Thursday. Tuesday is fake. Wednesday reverses the fake. Thursday we get back to business." Prawdziwe zachowanie rynków będzie w czwartek. Wtorek jest fałszywy, Środa "odkręca" fałszywy Wtorek. W skrócie Wtorek - zmyła, Środa - zaprzeczenie zmyły, Czwartek - prawidłowe zachowanie rynku.

07 sierpnia 2010

Atakujemy 1 bilion pln! czyli Wieloletni Plan Finansowy Państwa 2010 – 2013.

Po wielu dniach wreszcie pojawił się WPFP 2010-2013. O tym że nie był on publicznie znany, pomimo komunikowania przez rząd jego założeń, informowano w mediach, np: Gdzie jest dokument o podwyżce VAT? "Nie ma" Plan jest ważny gdyż określa kształt budżetu. Poniżej wybrane art. z Ustawy o finansach publicznych, która definiuje WPFP: Dowiedz się, co to jest Wieloletni Plan Finansowy Państwa i kiedy ma być uchwalony Oto i plan: Poniżej wybrane założenia w tabelkach: 1. Sytuacja makroekonomiczna Prognoza podstawowych wskaźników makroekonomicznych w latach 2010-2013 2. Prognoza dochodów budżetu państwa Dochody budżetu państwa (w mld zł): Wydatki budżetu państwa: Deficyt budżetu państwa (w mld zł): 3. Budżet środków europejskich (w mld zł): 4. Przychody i rozchody budżetu państwa Prognozowany deficyt i potrzeby pożyczkowe netto budżetu państwa (mld zł) Przychody i rozchody budżetu państwa (mld zł) 5. Sektor finansów publicznych w latach 2010-2013 Deficyt sektora finansów publicznych w roku 2009 oraz prognozy na lata 2010-2013 6. Państwowy dług publiczny Państwowy dług publiczny w roku 2009 oraz prognozy na lata 2010-2013 Parę słownych założeń: A. Podwyżka VAT o 1 pp do 23% od 2011
B. Jeśli relacja państwowego długu publicznego do PKB przekroczy 55 proc. w 2011 r., nastąpią dwie dodatkowe podwyżki stawek VAT każda o kolejny 1 pkt proc. Pierwsza od lipca 2012 r., kolejna od lipca 2013 r. Gdy relacja długu do PKB przekroczy 55 proc. dopiero w 2012 r., podwyżki nastąpią od lipca 2013 i lipca 2014 r. W każdym przypadku będą one miały trzyletni horyzont czasowy” C. Wprowadzenie reguły wydatkowej, która to ma ograniczyć wzrost wydatków budżetowych do poziomu inflacji plus 1 %. Wprowadzenie w/w ma przynieść 2,8 mld zł oszczędności w 2011 r. i 5,7 i 8,8 mld zł w kolejnych dwóch latach. D. Na lata 2011-2013 nie przewiduje się waloryzacji progów podatkowych w PIT. Innymi słowy, pomimo inflacji progi podatkowe dla etatowców zostaną takie same. Oznacza to dla mnie wzrost podatków (szybciej Polacy będą wpadać w progi w związku z rosnącymi wynagrodzeniami). Jest to zatem podwyżka podatków z PIT, tyle że nie wprost. E. Wprowadzenie reguły ograniczającej wzrost wydatków samorządowych. Do sektora finansów publicznych mają zostać włączone Lasy Państwowe. F. VAT na prasę i książki ma wynieść 5% (wzrost z obecnych 0%) G. Wzrost akcyzy o 4% r/r na wyroby tytoniowe. H. Od 2012 r. kończy się okres zwolnienia z podatku akcyzowego węgla kamiennego i koksu. I. Nie wykluczono innych (na konferencji) zmian jak np. w zakresie opodatkowania zagranicznych funduszy inwestycyjnych. J . 2012 r. - implementacja reformy emerytur mundurowych dla nowych funkcjonariuszy i żołnierzy, którzy zostaną objęci powszechnym systemem emerytur. K. Naliczania rent mają zostać powiązane z wysokością emerytur w nowym systemie emerytalnym.

L. Uelastycznienie wydatków na obronę narodową. Powstanie fundusz obrony narodowej, a wydatki na armię mają wynosić średnio 1,95 proc. PKB w ciągu sześcioletnich okresów.

Należy zwrócić uwagę na fakt iż przedstawione powyżej wyliczenia bazują na metodologii krajowej liczenia długu i nie uwzględniają np. długów NFZ. Zatem prawdziwy łączny dług (tak jak liczy np Komisja Europejska) jest większy.

Podobnie jest z potrzebami pożyczkowymi. W rzeczywistości wyniosły one np. dla 2009 r. 96 mld pln, a z WPFP wynika, iż 51 mld pln. Tak samo jest z długiem, który wg planu wyniósł na koniec 2009r 669,9 mld pln, a w rzeczywistości 684,4 mld pln

Na koniec prezentuję ikonografię z RP, bazującą na WPFP:

06 sierpnia 2010

Jedno z większych kłamstw o kondycji finansowej amerykańskich firm

Jedna z popularnych bzdur, które można obecnie wyczytać w MSM (mass media) jak i usłyszeć od sprzedawców funduszy, wróć, ekspertów w CNBC, to informacja iż firmy spoza sektora finansowego posiadają ogromne, rekordowe zasoby gotówki.
Można to było wyczytać np w Bloomberg, gdzie chwalono nadzwyczajną i zaskakującą siłę korporacyjnego bilansu, jak również w Washington Post, gdzie Fareed Zakaria doniósł iż spółki zakumulowały oszałamiającą kwotę 1,8 biliona $ gotówki, co sprawia iż firmy są w świetnej formie, a bazując na niektórych wskaźnikach, najlepszej od ponad pół wieku. Co ważne, firmy gotówkę mogą przeznaczyć np. na skup własnych akcji, przejęcia, wypłatę dywidendy czy w końcu na inwestycję i rozwój, gdyż pieniądz lubi obrót i zostanie zainwestowany. O ile pierwsza informacja jest prawdziwa (ilość gotówki na kontach korporacji) o tyle prawie NIKT nie zwraca uwagi na zobowiązania firm, które TEŻ są rekordowe. Dane z FED wskazują iż poziomom długu zdecydowanie rośnie, nie spada. Wg niektórych wskaźników, firmy są obecnie zadłużone, wykorzystując przy tym efekt dźwigni finansowej, najbardziej od czasów Wielkiej Depresji. Wg FED, firmy spoza sektora finansowego pożyczyły kolejne 289 mld $ w Q1 2010, co stanowi w sumie dług w wysokości 7.2 bln $, najwyższy w historii. To ponad 1.1 bln $ od Q1 2007, ponad dwa razy więcej niż w latach '90 ubiegłego stulecia. Spłata zobowiązań była przy tym mała i wyniosła w czasach kryzysu finansowego 100 mld $ w Q2 i Q4 2009.

Dane z FED oraz Ministerstwa Handlu wskazują iż dług publiczny firm spoza sektora finansowego stanowi obecnie 50% PKB. To rekord dla okresu po II WŚ. Dla przykładu w 1945 stosunek ten wynosił 20%, a w szczycie bańki w 1980 czy 2005-2006 nie więcej jak 45%.

Ale co tam, Witam w Odrodzeniu (by Tim Geithner)

05 sierpnia 2010

Nadchodzi następna recesja w trwającej depresji gospodarczej

Ciekawy raport sierpniowy, zawierający wiele interesujących wykresów, przedstawił GMI.
Dokument:
Zarządzający z GMI twierdzą, iż nadchodzi recesja w trwającej depresji. Motywują to wieloma wykresami, które pokrótce przedstawiłem poniżej. Zacznijmy od korelacji pomiędzy odczytem ISM, indexem sp500. SP500 (SPX) podąża śladami odczytów ISM:
Zmiany roczne:
Zarządzający oczekują spadku ISM do wartości np 42 pkt to przełożyło by się na Sp500 wynoszącym 800 . Wyjaśnienie w dalszej części wpisu. Fundusze (ang. mutual funds) posiadają małą ilości wolnej gotówki tj. zdecydowana ilość środków jest np w akcjach. To przekłada się na małą ilość amunicji do podbicia indeksów: Mamy przy tym zbyt mało niedźwiedzi (różnica między ilością byków a niedźwiedzi), pomimo coraz gorszych fundamentów: Rynki obligacji, np rentowność 10 letnich obligacji amerykańskich, wskazują na spadek ISM do wartości przynajmniej 50: podobnie jak spread pomiędzy 10 latkami a obligacjami z ratingiem BAA: a jak przekłada się ISM na SP500, patrz pierwszy i drugi wykres. Przejdźmy do elementów które sugerują nadchodzące recesję: 1. Ropa - zmiana ceny ropy r/r o 100% daje nam 100% historycznej gwarancji na recesję w ciągu kolejnych 12 miesięcy: takie zachowanie ropy r/r zdaje się wskazywać ISM nawet na poziomie 35 w nadchodzących miesiącach: 2. ECRI - pomimo dyskusji na temat tego wskaźnika, on też wskazuje recesję (jedynie odczyty z np 1966 roku nie wskazywały na nią): 3. Consumer Metrics index wskazuje na -3,8% PKB w końcówce roku dla gospodarki amerykańskiej: 4. Sprzedaż samochodów na osobę w US ciągle pozostaje w obszarze recesyjnym, a odczyt wskaźnika sugeruje ISM na poziomie 35: 5. Wskaźnik University of Michigan Consumer Sentiment index również wskazuje na ISM w okolicy 35 co przekłada się na PKB wynoszącym od -2% do -3%: 6. BDI czyli Baltic Dry Index, spada w bardzo szybkim tempie: a tempo spadku kwartał do kwartału jest, po roku 2008, najszybszym spadkiem w historii: tempo roczne (r/r) jest drugim największym spadkim, równym spadkowi podczas recesji w 2002 roku: 7. Budownictwo na cele mieszkaniowe jest w opłakanym stanie. Dla przykładu ilość rozpoczętych budów znowu spada i jest na poziomach depresyjnych: podobnie spada, jak ceny nowych domów: NAHB (National Association of Home Builders) index wskazuje na ISM w okolicach 43 na początku przyszłego roku: Podsumowując, powoli nadchodzi recesja, jeśli wierzyć odczytom i historycznym zależnościom. Po dowody dla trwającej depresji zapraszam do raportu na stronę 15. EDIT: Raport zawiera i inne ciekawe wykresy na temat np Wielkiej Brytanii czy Węgier, jako źródła kolejnego kryzysu. Jeden z wykresów jest szczególnie piękny i dlatego go też publikuję. Przedstawia zachowanie kursu eurusd w zależności od stosunku wzrostu podaży pieniądza pomiędzy US, a EU. Wskazuje on zdecydowanie niższe poziomy na tym crossie. Na poniższym wykresie jest czeski błąd, zamiast usdeur powinno być eurusd.

04 sierpnia 2010

"A gdyby tak każdy wracał ze stratą paru kilo? Byłoby nas mniej coraz! Polaków!"

No właśnie. Nas, Polaków, coraz mniej i mniej będzie. Za RP:
"Za 40 lat najludniejszym krajem Unii będzie Wielka Brytania. Polska ma liczyć 31,8 mln mieszkańców. Europa to jedynym region, gdzie utrzyma się liczba ludności"
Ź: Wschód Europy się wyludnia Jak rzutuje to na inwestycje w nieruchomości w PL? W moim odczuciu ma to bardzo duży wydźwięk negatywny. Innymi słowy długoterminowo inwestycja w nieruchomości w PL, przy obecnych cenach, nie jest opłacalna. Co o tym sądzicie?

01 sierpnia 2010

Rynkowy Przegląd Tygodnia (RePeTa)- odcinek 2

Witam, kolejny odcinek, same wykresy, brak czasu. Odcinek 2 zawiera: 1. Grajdołek - fw20,wig20, PLND, wig7 2. Zagramanica - dax, sp500, us10yield, us10price, nikkei, MSCI world, 3. Surka - złotko (spot), koperek i baryłka (fut) 4. Żetony - eurjpy, eurusd, audusd, eurpln, usdpln, 5. Ciekawostki 1. Grajdołek 1.1. Konie
godzina
dzień tydzień
1.2. WIG20
dzień tydzień
1.3. Market Vectors Poland ETF (PLND)
1.4. WIG7
PEO dzień
PEO tydzień PKO dzień PKO tydzień KGH dzień KGH tydzień PZU dzień PKN dzień PKN tydzień TPS dzień TPS tydzień PGE dzień PGE tydzień
2. Zagramanica
DAX dzień DAX tydzień
Bund future price daily Bund future price weekly S&P500 dzień S&P500 miesiąc VIX daily US 10 year note yield daily US 10 year note price daily US 10 year note price weekly Nikkei dzień
3. Surka
złoto spot dzień
złoto spot tydzień Koperek fut dzień Baryłka fut dzień
4. Żetony
eurjpy dzień eurusd dzień audusd dzień DX.F dzień eurpln dzień jpypln dzień usdpln dzień
5. Ciekawostki
SP100 (OEX) - miesięczny
Na wykresie widać, lepiej niż na sp500, iż mamy coraz niższe dołki i szczyty (ogromny trend spadkowy). Co gorsza średnia zdają się sugerować że szczyt, indeksy osiągną w tym miesiącu.Takie rozwiązanie, zdaje się również sugerować wykres poniżej Dodatek: Nomura twierdzi iż na swoim spotkaniu 10 sierpnia 2010 FED ogłosi QE2 za wsj: One small step for the Fed, one giant leap for the markets? Friday, Nomura Securities stuck its neck out by saying it officially expects the Fed to signal more quantitative easing, or money-printing, at its meeting on Aug. 10. Economist Zach Pandl expects a shift in language to open the door to further balance-sheet expansion. The question for investors is whether such a tweak would hammer confidence or send stocks to the moon. http://online.wsj.com/article/SB10001424052748703999304575399641174723402.html Osobiście wątpię w QE2 obecnie z prostego powodu: patrz co robią, nie to co mówią. A co robi FED? Jego bilans się kurczy (!!!). Jeśli miało by być na dniach QE2 to FED powinien działać inaczej, przynajmniej na razie w działaniach tego nie sygnalizuje, wręcz odwrotnie. Całkiem możliwe iż 10 sierpnia gracze zostaną zawiedzeni. Warto zaznaczyć iż Bradley wskazuje na 10 sierpnia jako moment kluczowy dla rynków: Poczytaj mi mamo: tydź. 30 Bespoke Investment Group - Think BIG - Sector Earnings Beat Rate Bespoke Investment Group - Think BIG - Second Quarter Earnings Season Beat Rate Banks to prepare for eurozone exit scenarios China Financial Markets » The PBoC can’t easily raise interest rates Lithuanian Economy Grew 1.1 % Last Quarter on Exports (Update1) - Bloomberg.com 30 Year Fixed Mortgage Yield Plumbs Fresh All Time Lows | zero hedge Polacy dalej ostrożnie kupują fundusze BIEC: spowolnienie gospodarki pokonane Marc Faber: Relax, This Will Hurt A Lot | zero hedge Basel Committee Softens Some Banking Capital Rules Yen May Rise as New Rules Force Mrs. Watanabe to Curb Carry Bets - Bloomberg.com SEC Says New Financial Regulation Law Exempts it From Public Disclosure US Q2 GDP: real annualized GDP growth slows to 2.4%