30 listopada 2010

Zmiany w BGK czyli nowe trujące danie Kucharza Roku i ekipy Słońca Peru - update

Nawiązując do poprzedniego wpisu na temat proponowanych zmian w BGK (tam też w szczegółach opisałem sprawę i zagrożenia z tym związane), muszę niestety ze smutkiem zawiadomić, iż została ona przyjęta głosami PO+PSL dnia 25 listopada 2010 roku.
Dziwnym wydaje się fakt, iż media tej sprawy praktycznie nie poruszyły, a same info pojawiło się w jednym z artów w "Rz" (Bezpieczniejsze lokaty), gdzie jedynie zawarto propagandę rządu:

Sejm przegłosował wczoraj nowelizację ustawy o państwowym Banku Gospodarstwa Krajowego. Dzięki zmianom w prawie BGK będzie mógł emitować listy zastawne. „Umożliwienie Bankowi Gospodarstwa Krajowego emisji listów zastawnych mogłoby stanowić istotne narzędzie refinansowania tego obszaru działalności banku, co jednocześnie stworzyłoby możliwość wykorzystania innych źródeł na finansowanie pozostałej działalności” – napisano w uzasadnieniu .

BGK będzie mógł obniżyć fundusze własne przez wpłatę pieniędzy do budżetu państwa albo przez nieodpłatne przekazanie na rzecz Skarbu Państwa będących w posiadaniu banku skarbowych papierów wartościowych, akcji lub udziałów. Może to się stać, gdy fundusze własne banku będą na poziomie znacznie wyższym (ustawa nie definiuje jak bardzo) niż wymagany przez nadzorcę.

W takim przypadku rada nadzorcza może obniżyć fundusz statutowy.

Co gorsza jedyne media, które widzą zagrożenia to Nasz Dziennik (w art Skonsolidują długi w BGK? ), gdzie podkreślono, iż BGK zyskał możliwość emitowania listów zastawnych. Również ciekawy jest wywiad z posłem Jarosławem Stawiarskim (PiS), członkiem sejmowej Komisji Finansów Publicznych w Naszym Dzienniku również w sprawie zmian w BGK. Dla mnie sytuacja kuriozalna aby o takich wiadomościach i zagrożeniach dowiadywać się z takiej prasy.

Trujące danie Kucharza Roku zostało zatem przygotowane, jak je zaserwują to run for the hill.Panic now, avoid the rush.

P.S. Akt przegłosowany znajduje się na stronach sejmu tutaj, ale również i na moim koncie SCRIBD tutaj.

VIX, Sp500 - wykres

Ładny wykres kanału w jakim znajduje się VIX oraz trójkąta dla SP500. Rozstrzygnięcie powinno nadejść lada moment.

Kto kolejny na sprzedaż po BZ WBK - Millenium? Mbank? Kredyt Bank? Polbank?

W związku z kryzysem finansowym (przypominam że on ciągle trwa!), kolejne banki zachodnie wycofują się z Polski - najczęściej z przymusu tj z powodu strat na rynkach lokalnych (np AIB i sprzedaż BZ WBK). Problemy kolejnych zagranicznych banków w Polsce (przypominam że polski sektor bankowy w ponad 80% stanowią banki zagraniczne) zwiększają szansę na wyprzedaż aktywów w Polsce. Sprzedany został już np AIG Bank, Fortis, Allianz albo West LB. Kolejne są w kolejce. Spokojnie można do nich zaliczyć grecki Polbank, czy portugalski Millenium (właściciel z PIIGS tj Banco Comercial Português (BCP) - CDS już ponad 1000). Doradcy wymieniają już belgijski KBC (Kredyt Bank) czy nawet niemiecką grupę Commerzbank (czyli nasz BRE bank z wig20, a zatem marki Multibank oraz mbank). Co ciekawe również podmioty z innych sektorów są na sprzedaż np cały Pioneer (największy TFI w Polsce), z powodu sprzedaży go przez Pekao (PIIGSowy właściciel UniCreadit). Więcej w arcie z blooma.

29 listopada 2010

Nadciąga spowolnienie inwestycji w samorządach i miastach w Polsce - aktualizacja - listopad 2010

Nawiązując do moich poprzednich wpisów na temat rosnącego zadłużenia samorządów, zachęcam do zapoznania się z artem z dzisiejszej "Rz" (Zadłużone polskie miasta, Rozkręcane w ostatnich latach inwestycje sprawiają, że kolejne samorządy zbliżają się do maksymalnego poziomu długu). Poniżej interesująca ikonografia:
Humorystyczni brzmi fragment:
– Zbliżanie się do 60-procentowej granicy zadłużenia w stosunku do dochodów to rzeczywiście problem, bo takie są prawne ograniczenia – zauważa Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. – Pytanie tylko, czy te limity nie są zbyt restrykcyjne. Moim zdaniem są. Miasto może być w dobrej kondycji, ale musi tłumić swoją aktywność inwestycyjną, by nie przekroczyć limitów.
Humorystycznie, gdyż jak widać pojawiają się głosy by zapisane w ustawach limity zadłużania - czy to dla samorządów czy państwa, ukrócić i zadłużać się dalej. W powiązaniu z informacjami na temat ograniczenia budżetu UE na lata 2014-2020, ciekawie b ten fragment

Władze lokalne na zlecenie resortu finansów przygotowują obecnie wieloletnie prognozy finansowe. Muszę w nich podać spodziewane dochody, wydatki, deficyt czy nakłady inwestycyjne. W Warszawie te ostatnie mają mieć bardzo wysoki poziom do 2013 r. W tym roku mają wynieść 3,5 mld zł, w przyszłym 3,4 mld zł, w 2012 i 2013 – po ok. 1,9 mld zł.

– Koncentracja nakładów zakładana na lata 2011 – 2013 jest związana z realizacją strategicznych projektów infrastrukturalnych, m.in. II linią metra i mostem Północnym – wyjaśniają samorządowcy. Po tym okresie jednak inwestycje mają spaść do ok. 1 mld zł rocznie.

Taka zapaść wynika z niepewności co do wartości funduszy pomocowych z UE. Prace nad nowym podziałem eurodotacji na lata 2014 – 2020 dopiero się rozpoczynają. Pojawia się też wiele pomysłów, których realizacja byłaby niekorzystna dla Polski. Część europejskich polityków uważa, że poważnie należy ograniczyć środki, które dziś przeznaczamy na nadrobienie zapóźnień infrastrukturalnych. Jeśli do tego dojdzie, polskie samorządy nie będą mogły np. współfinansować z dotacji budowy dróg, obwodnic, mostów czy wodociągów.

Przyszłość rysuje się niestety nieciekawie, na chwilę obecną.

28 listopada 2010

Humor - Putin - Rosja w euro?

Na konferencji w Niemczech Putin wspomniał, iż całkiem możliwe iż pewnego dnia Rosja wejdzie do strefy euro (klik), utrzymując pieniądz, który byłby konkurencją do dolara. Jak dla mnie kawał dnia, chociaż i niezły kawałem (w zasadzie to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać) jest fakt, iż Rosja może pojawić się w NATO. Przy czym nie można wykluczyć, iż nasi chłopcy w Rosomakach będą bronić jej granic. To byłby niezły chichot historii.

Dolar - sprzedawaj?

Poniżej dzienny wykres Dollar Index futures (ICE), skala log, 50 ema sma, 200 ema sma, 20 ema Zwróć uwagę na: 1. ema 200 - ciemny żółty kolor 2. czerwoną kreskę 3. zniesienie 38,2 fibonacciego 4. Górne ograniczenie kanału na RSI
Podsumowując BARDZO silny opór na indexie cenowym dolara. Powinna nastąpić przynajmniej konsolidacją, a nawet odbicie (umocnienie euro, zatem eurusd do góry) Do tego dodajmy świeżą wiadomość o rozwodnieniu wymagań Niemiec co do pomocy po roku 2013 (możliwe, iż inwestorzy nie poniosą strat na obligacjach państw EMU w ramach restrukturyzacji długu) i masz przepis na sprzedaż dolara. Zobaczymy co z tego przepisu wyrośnie, ale możliwe iż Santa Rally. P.S. To oznacza również wzrosty na giełdach, surowcach, jeśli korelacja słaby dolara = warstwa wstańka, miała by być zachowana. P.S.2. Ewentualne przebicie na DX omawianych powyżej poziomów (CZ,tydź), oznacza w mojej ocenie olbrzymią przecenę na rynkach finansowych.

Dlaczego amerykańskie obligacje tanieją (rentowność rośnie)?

Pisałem wcześniej o innych nieznanych wcześniej powodach wprowadzenia QE2. W tym kontekście pojawiło się parę nowych faktów. Wszystkie związane są z danymi publikowanymi przez FED, publikowanymi co tydzień. Dlaczego zatem obligacje tanieją? Może dlatego, iż banki sprzedawały papiery skarbowe przez ostatnie 6 tygodni i były ich DUŻYM sprzedawcą w tygodniu zaraportowanym do 17 listopada 2010 przez FED. Zagraniczne banki centralne (FCB - Foreign Central Banks) ZDECYDOWANIE ograniczyły zakupy obligacji w zeszłym tygodniu, i w tym tygodniu SPRZEDAWAŁY, a nie akumulowały te papiery. Poza tym UWAGA UWAGA, w tygodniu zakończonym 17 listopada 2010 indywidualni inwestorzy zaczęli SPRZEDAWAĆ papiery skarbowe (fundusze obligacji) PO RAZ PIERWSZY od grudnia 2008. To tylko kilka FAKTÓW z ostatnich danych publikowanych przez FED i przynajmniej częściowo może wyjaśnić słabe zachowanie obligacji amerykańskich i gdzie podziała się gotówka z POMO.

27 listopada 2010

Kącik filmowca - Animowany przewodnik o sukcesie Polski

Poniżej materiał jaki był prezentowany na Expo 2010 w Shanghaju na temat Polski. Przygotowano go dla PARP (Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości). Film to jedna wielka propaganda sukcesu (np. iż jesteśmy "education empire "hehe). Myślę, Cię piszą".

Kącik filmowca - Inside Job

Zapowiada się bardzo ciekawy film dokumentalny o współczesnej machinie finansowej. Szereg wywiadów z wieloma komentatorami takimi jak Nouriel Roubini, Barney Frank, George Soros, Eliot Spitzer. Na razie w kinach w US. Czekam tylko aż pojawi się Bluray bądź DVD. Noty na IMDB i Rottentomatoes wskazują że film jest ponadprzeciętny, nawet "must see".
Więcej o filmie: 1. Wikipedia 2. Oficjalna strona filmu 3. Zwiastun w jakości HD poniżej

Skala inwestycji w surowce osiągnęła nowy rekord

Za bloomberg
Commodity assets under management rose $19 billion to a record $340 billion last month, led by demand for index-linked investments, Barclays Capital said. Investment flows into products linked to commodity indexes reached $7 billion in October, the bank’s analysts said in a report late yesterday. Total inflows into indexes, medium-term notes and exchange-traded products were $50.6 billion in the year to October, London-based Suki Cooper, Roxana Mohammadian Molina, Kevin Norrish and Amrita Sen wrote in the report. The Federal Reserve has kept its benchmark interest rate near zero since December 2008 and plans to pump another $600 billion into the economy through June by buying government bonds, known as quantitative easing. It purchased $1.7 trillion of securities in a first phase that ended in March. “QE2 has provided a tonic to commodity markets over the past few months that even the re-emergence of sovereign-debt concerns has not entirely canceled out,” the Barclays analysts said in the report. The S&P GSCI Total Return Index of 24 raw materials, tracking the net amount investors received, rose 2.6 percent last month, taking its advance since the end of August to 11 percent. Cotton, corn and sugar had the largest gains and lean hogs, nickel and heating oil were the worst performers.

26 listopada 2010

Czy zniknie kroplówka dla naszej gospodarki? - update

Poprzednio pisałem o budżecie UE. Warto się zastanowić w kontekście poniższej wiadomości, co spowoduje wzrosty w Polskiej gospodarce po 2012-2013 roku? Na pewno nie będzie to: a) Euro 2012 b) obniżki podatków (a raczej ich podwyżki, cięcia administracji) c) fundusze unijne? d) reformy e) demografia - będzie tylko gorzej w tym obszarze Polska gospodarka jest niestety długoterminowo na bardzo kolizyjnym kursie :(
Londyn chce zmniejszyć budżet UE o 250 mld euro - "European Voice" 26.11. Bruksela (PAP) - Wielka Brytania chce obniżyć nowy wieloletni budżet UE po 2013 roku poniżej 1 proc. PKB, co oznacza 250 mld euro mniej niż w obecnym budżecie - pisze "European Voice", powołując się na źródła rządowe. Cięcia mają dotyczyć polityki spójności, a nie rolnictwa.

Według tygodnika, Londyn chce przede wszystkim ograniczyć fundusze strukturalne i spójności, których Polska jest obecnie największym beneficjentem (67 mld euro w obecnej perspektywie finansowej na lata 2007-2013 - PAP).

Tymczasem wydatki na Wspólną Politykę Rolną (WPR), miałyby zostać "na obecnym poziomie", czyli wbrew temu co od lat mówili Brytyjczycy, krytykując WPR, z której hojnie korzystają francuscy i niemieccy rolnicy, a mniej brytyjscy. Zdaniem "European Voice", takie stanowisko to polityczny wybór Londynu mający na celu przeciągnąć Berlin i Paryż na swoją stronę w sprawie żądania cięć budżetu.

Złoto - potencjalny RGR?

Możliwy RGR na złocie, jest baaardzo oczywisty więc trzeba uważać. Poziom linii szyi każdy widzi. Każdy goldbug powinien ją obserwować i w razie przebicia sprzedawać. Mowa oczywiście o wykresie w dolarach, nie PLN.

DJ EURO STOXX50 FUTURE - chwila prawdy dla europejskich rynków akcji

DJ EURO STOXX50 FUTURE znajduje się w kluczowym miejscu. Wykres poniżej. Rynki mają przed sobą chwilę prawdy. Przebicie bowiem tych poziomów może wywołać panikę, tak samo jak przebicie ema 200 na Dollar future (80.65). Typowy make or break.

EMU update - Jak ktoś przeczy to jest inaczej?

W jednym z poprzednich wpisów polecałem blog M.Pettisa, szczególnie w kontekście EMU. Ciekawy fragment:
Its official – Spain and Portugal will need to be bailed out soon. How do I know? In one of my favorite TV shows, Yes Minister, the all-knowing civil servant Sir Humphrey explains to cabinet minister Jim Hacker that you can never be certain that something will happen until the government denies it.
Innymi słowy Jm Hacher nie wierzy w żadną wiadomość dopóki nie jest zdementowana. Tak było z Grecją, Irlandią. Zobaczymy czy tak będzie teraz z Portugalią i Hiszpanią: Portugalia zaprzecza, by potrzebowała pomocy finansowej Premier Hiszpanii "absolutnie" wyklucza pomoc finansową dla jego kraju Ceny obligacji tych państwa spadają, a oprocentowanie na 10 latkach dla Portugalii przekroczyło już 7%. Portugalia 10 latki Hiszpańskie 10 latki

Polskie obligacje wypadły z trendu wzrostowego - rośnie rentowność!

Rentowność polskich obligacji zaczyna szybko rosnąć, innymi słowy inwestorzy zaczynają żądać coraz więcej za trzymanie polskiego długu (obligacje tanieją).
Mamy już wyższe szczyty, zatem trend spadkowy (oprocentowania, rentowności a wzrostowy dla cen obligacji) został złamany. Obecnie polskie dziesięciolatki dają już 6.15%, jeszcze we wrześniu wynosiło on 5.30%. Dziesięciolatki można śledzić np. tutaj czy ich ostatnie emisje (zapadalność 2019) tutaj. Zaznaczmy przy tym, iż zgodnie z ostatnim raportem Fitcha, zaangażowanie nierezydentów (czyli podmiotów nie z Polski) w nasze papiery skarbowe pobiło poprzednie rekordy hossy. Warto przy tym zaznaczyć, iż inwestorzy wyprzedawali regularnie (2008-2010) dług innych krajów z regionu CEE (np. Węgry), przez co potencjał do dynamicznych spadków jest mniejszy. My, w związku z Goebbelsową propagandą Kucharza Roku, byliśmy zieloną wyspą przez co inwestorzy chętnie kupowali nasz dług. W związku jednak z faktem, iż prawda wychodzi na jaw, a Polski rząd zaczyna kombinować jak ominąć progi ostrożnościowe zapisane w naszej konstytucji, tracimy zaufanie zachodnich inwestorów. Ponieważ większość "grała" na umocnienie złotego, i polskich obligacji skarbowych, tak teraz mała zmiana poglądu inwestorów, taka nawet mała panika, może spowodować gwałtowne ruchy (osłabienie złotego i wzrost rentowności tj oprocentowania) na instrumentach finansowych.
Fitch ładnie zobrazował to w ostatnim raporcie w tabelkach i wykresach poniżej:

25 listopada 2010

Srebro - kasuj zyski:)

W ostatnim wpisie na temat srebra sugerowałem iż dobrym miejscem do wejścia jest $25. Obecnie srebro w PLN znajduje się u szczytów, w przypadku USD walczy z poziomem ostatniej konsolidacji. Spekulantom mniej agresywnym zalecam kasowanie zysków, przynajmniej częściowe. Trend wzrostowy zachowany więc pozostałej pozycji można podwyższyć trailing stopa w razie problemów i zgarnąć resztę zysków. Trade safe!

High Frequency Trading - czasami UE się przydaje

Wielka Brytania wraz z Francją ogłosiły w czwartek, iż zamierzają przyjrzeć się bardziej działaniom HFT (High Frequency Trading czyli wykonywanie zleceń na giełdach przez algorytm w czasie mikrosekund). Wiązać się to może np. z większą regulacją tego rynku, ale i również całkowitym zlikwidowaniem tego typu działań na giełdach w europie. HFT mają swoje plusy (np. mniejszy spread pomiędzy ofertą kupna, a sprzedaży) jednak mają również wiele minusów ("rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie przesłoniły wam tych minusów"). Można do nich zaliczyć np większe ukryte koszty transakcji (statystycznie inwestor inwestujący w akcje w US traci parę centów ja działaniach HFT), czy w końcu większą niestabilność systemu finansowego - patrz flash crash. Dodatkowo algorytmy HFT ułatwiają markowanie (udawanie) składania zleceń przez co starają się np wystraszyć drugą stronę przed podjęciem transakcji (zwane quote stuffing). Same algorytmy wyglądają może i śmiesznie, ale bardzo często to co dokonują jest po prostu nielegalne (klik 1, klik 2). To jest o tyle ciekawe, że jeśli przedstawione działania podejmują indywidualni inwestorzy to spotyka się to z mocnym atakiem ze strony regulatorów rynku, i może skutkować więzieniem (przykład norweski - tutaj czy tutaj).\ Zaznaczę przy tym iż obecnie od 50 do 70 procent wolumenu na giełdach w US to różnego rodzaju roboty oraz głównie HFT. Jak tylko płynność dostarczana przez HFT znika (np wyłączenie algorytmu w kluczowych momentach rynku) to rynek staje się niestabilny. Co gorsza HFT opanowują globalne rynki akcji (przyp.SiP - kliknij również tutaj), gdyż w związku z większą ilością transakcji pozwalają więcej zarabiać (również kosztem zwykłego inwestora) operatorom giełd (NYSE itd). Mogą również dotrzeć do Polski (GPW) o czym wcześniej informowałem (klik 1, klik 2). Oczywiście lobby HFT robi co może by nie dopuścić do utraty zysku, a zyski HFT nie są małe, są wręcz solidne. Również w US podejmowano starania ograniczenia HFT. Czasami zdarza mi się poprzeć starania eurokratów z Brukseli i tak jest w tym przypadku. Wstępne regulacje powinny zostać przedstawione przed drugą połową 2011 roku. Miejmy nadzieję, iż do tego czasu GPW nie zdąży umożliwić kolokacji serwerom HFT, co było by ze szkodą dla zwykłego inwestora, a szczególnie spekulanta. P.S. Zainteresowanym tematyką polecam tą stronę, gdzie na swoim blogu autorzy podają przykłady prawdopodobnych konkretnych działań HFT. P.S.2 Wszelkim optymistom HFT polecam ten dokument, przybliża lepiej minusy HFT: Toxic Equity Trading on Wall Street 12-17-08
P.S.3 Polecam również te dwa dokumenty: Nowa Afera Na Wall Street walka o mikrosekundy

Pełny raport Fitch Rating - Nie będzie reform? Polsce grozi irlandzki scenariusz

Jedna z czołowych agencji ratingowych wydała raport na temat perspektyw finansów publicznych i możliwości zachowania obecnego ratingu przez Polskę. Kilka nagłówków prasowych na ten temat
Nie będzie reform? Polsce grozi irlandzki scenariusz Polsce grozi irlandzki scenariusz? Według agencji ratingowych taki rozwój sytuacji jest jak najbardziej możliwy. Dają rządowi tylko dwa lata na przeprowadzenie niezbędnych reform. Jeśli zmian nie będzie, to ocena wiarygodności kredytowej Polski zacznie spadać, a koszt pożyczania pieniędzy będzie coraz wyższy. To może doprowadzić do bankructwa kraju. Rating Polski do zmiany? Polskie finanse publiczne wymagają konsolidacji, jeśli jej nie będzie rating Polski może być zagrożony - ostrzega agencja Fitch w swoim najnowszym raporcie Fitch: Tylko cięcia budżetowe uchronią Polskę przed obniżeniem ratingu Polska musi ograniczyć deficyt budżetowy i zahamować wzrost długu publicznego w ciągu najbliższych kilku lat – ostrzega agencja Fitch Ratings. W przeciwnym razie nie uda się zapobiec narastającej negatywnej presji na wiarygodność kredytową Polski, co będzie oznaczać obniżkę naszego ratingu. Fitch Says Poland Will Need Budget Cuts to Retain Its Credit-Rating Level Poland needs to narrow its budget deficit and stem growth in its public debt over the next several years to “prevent negative pressure building on its sovereign creditworthiness,” Fitch Ratings said in a e-mailed statement today.
W skrócie - bez reform grozi nam zmiana ratingu. W sprawie konsekwencji proponuję popatrzeć co się dzieje na Węgrzech, Irlandii, Grecji, gdzie podatnicy niosą ciężar rozwiązania problemów (wyłączając obligatariuszy). Tak przy okazji, dzisiejsze zmiany emerytalne na Węgrzech spowodowały iż została już porównana do Argentyny (2001 rok). Przy okazji Kucharz Roku, zwany również Najlepszym Minister Finansów, wreszcie przyznał, iż "Polska uniknęła recesji, nie uniknęła jednak znaczącego wzrostu deficytu ". Jak rasowy polityk zwalił winę na poprzednią ekipę rządzącą, zapominając, że właśnie dzięki obniżkom podatków, becikowym, ulgom rodzinnym czy i inwestycjom związanym z organizacją euro 2012 Polska była zieloną wyspą. O tyle jest to ważne, iż Słońce Peru Mistrz Bajeru, regularnie okłamywał Polaków, jakoby rząd miał oszczędzać, i nie zgadzać się na propozycje opozycji.
To się wszystko może źle skończyć, dlatego ponawiane są apele ekonomistów do Słońca Peru, by ten jednak przeprowadził reformy. Poniżej przedstawiam PEŁNY raport Fitch Rating. Polecam 10 stronicową lekturę, sporo danych:) Można np dowiedzieć się o zaangażowaniu inwestorów w obligacje, skali odpływów środków czy warunkach przy których Fitch prawdopodobnie obetnie rating. Poland Fitch Rating

Humor - reforma OFE na Węgrzech

Za IAR Węgry - emerytury - reforma
25.11.2010 (IAR) - Węgierski rząd zlikwiduje obowiązkowy, prywatny filar emerytalny do końca stycznia przyszłego roku. Uzyskane w ten sposób pieniądze pomogą w ograniczeniu deficytu budżetowego. Wcześniej rząd premiera Orbana pozwolił Węgrom na swobodne dysponowanie środkami zgromadzonymi w Otwartych Funduszach Emerytalnych umożliwiając wybór między nimi a funduszem państwowym. O decyzji rządu poinformował minister gospodarki narodowej Gyorgy Matolscy ostrzegając, ze każdy z Węgrów, który nie wróci do państwowego systemu emerytalnego straci aż 70 procent swojej emerytury. Jeśli ktoś zechce oszczędzać w dobrowolnym filarze emerytalnym, nie będzie mógł jednocześnie pobierać emerytury państwowej . Minister nie ukrywał, ze likwidacja prywatnego filara emerytalnego ma pomóc w załataniu ogromnej dziury budżetowej. Jego zdaniem, w ten sposób rząd uzyska 10 miliardów euro. Według komentatorów, decyzja rządu oznacza nacjonalizację drugiego filara w węgierskim systemie emerytalnym. W październiku rząd zatwierdził jedynie tymczasowe zawieszenie wpłat do Otwartych Funduszy Emerytalnych i przekierowanie części wypłat z Funduszy do kasy państwowej do końca 2011 roku, co miało przynieść półtora miliarda euro. Węgrzy otrzymali możliwość powrotu do państwowego systemu emerytalnego. Premier Viktor Orban zapewnił, ze państwo potrafi lepiej zaopiekować się pieniędzmi emerytów - Nikogo nie możemy zmuszać aby grał na giełdzie" - powiedział premier. więcej System emerytalny obowiązujący na Węgrzech od roku 1998, składa się z trzech filarów : publicznego, obowiązkowego prywatnego i dobrowolnego prywatnego. Do funduszy emerytalnych Węgrzy przekazują 9,5 procent swoich zarobków brutto. Skarga prywatnych funduszy emerytalnych do Trybunału Konstytucyjnego nie wchodzi w grę, ponieważ deputowani rządzącego Fideszu ograniczyli w ubiegłym tygodniu jego kompetencje, tak aby nie mógł unieważniać ustaw około budżetowych.

EMU breakup - update

Najwidoczniej możliwość rozpadu Strefy Euro weszła do mainstreamu. Sprawa o tyle ciekawa, że teoria o rozpadzie strefy euro nie jest już teorią niszową i sprawą z powodu której można kogoś wyśmiać. Więcej za IAR
Brokerzy liczą się z rozpadem strefy euro
Brytyjskie gazety przewidują, że ratowanie Irlandii nie zadowoli rynków finansowych i kryzys euro będzie się nadal pogłębiał. Dziennik "The Independent" donosi, że po Irlandii międzynarodowi brokerzy papierów wartościowych zaatakowali Hiszpanię, Portugalię i Belgię. W ocenie "Independenta" - największe ryzyko bankructwa grozi obecnie Hiszpanii. Uzyskanie nawet 3-miesięcznej pożyczki na wolnym rynku kosztuje dziś rząd w Madrycie tyle, co rząd niemiecki uzyskanie 5-letniej.

Brokerzy finansowi wyraźnie liczą się już z rozpadem strefy euro - pisze londyński dziennik. Zagrożone są nie tylko budżety rządowe. Trwa ratowanie europejskich banków prywatnych. Centralny bank we Frankfurcie pożyczył im już ponad pół biliona euro na tak niski procent, że "Independent" określa to jako "intensywną reanimację". Tymczasem w Irlandii kryzys finansowy nabiera z kolei wymiaru politycznego. W środę irlandzki rząd opublikował 4-letni rządowy plan wychodzenia z długów, który natychmiast stał się elementem walki politycznej. W czwartek rozegra się jej pierwszy akt, wybory uzupełniające w jednym z okręgów, które rząd zapewne przegra.
Przy okazji chciałbym przypomnieć raport UBS na temat rozpadu strefy euro. W dużym skrócie - historia nie zna przypadku by unia monetarna przetrwała w takim kształcie w jakim obecnie funkcjonuje Strefa Euro. Jeśli strefa euro ma przetrwać, należałoby wdrożyć regularny transfer gotówki od krajów bogatszych (jak w przypadku stanów w US ) do biedniejszych, jak i wdrożyć wspólne, pojedyncze obligacje europejskie. Innymi słowy każdy kraj z osoba nie plasował by oddzielnego długu a byłby jeden wspólny dług, dla całej strefy euro. Dodatkowo należało by zharmonizować podatki, najlepiej w postaci wspólnego podatku, płynącego prosto do Brukseli gdzie nastąpił by ich podział. I teraz pytanie do Ciebie - jak myślisz jakie są na to szanse, tj iż zostanie to zrobione? Jeśli bowiem nie zostanie to czekają nas regularne kryzysy w Strefie Euro a pewnie docelowo jej rozpad. Powtórzę raz jeszcze, historia NIE zna takiego precedensu by unia monetarna przetrwała, przy takich założeniach jakie mamy.

Edit 2012-04-12: aktualizuję link bo scribd zdjął raport.
RAPORT UBS: View UBS Global Economic Comment: How to break up a monetary union

Na zakończenie polecam również pierwszą cześć wpisu Pettisa, jak wg niego dalej sprawy się potoczą.

Wykres dnia - Irlandia - kto komu co dłużny

za Guardian Przy okazji można nadmienić, iż Polska dołoży się w wysokości 1.45 mld euro do pomocy dla Irlandii (w ramach EFSM) Przy okazji polecam zdjęcia z protestów studenckich jakie maja miejsce w UK w związku m.in. ze zmianą opłat za czesne. Klik 1 klik 2

Humor - World Collapse Explained in 3 Minutes

World Collapse Explained in 3 Minutes

24 listopada 2010

Dolar - kasuj zyski

Dolar (DX futy) dobił do kluczowego miejsca - 80.00 (wykres z mojego poprzedniego wpisu)
W tym miejscu zalecam zabranie połowy sowitych zysków, którzy tego jeszcze nie zrobili, z otwartych długich pozycji na dolarze (np usdpln) czy zamknięcie krótkich na eurusd (np. poziom 1.3280 to minimalny poziom realizacji formacji AT, która na tym walorze nam się pojawiła) Pamiętaj, ważne jest nie tylko otwarcie pozycji ale również skasowanie sowitych zysków. Pozostałej części możesz pozwolić działać w myśl zasady, "pozwól zyskom rosnąć, a straty tnij od razu" P.S. Kasuj jako słowa "cash" czyli cashuj zyski czyli łap skarby do wora;) P.S.2 Jednym z głównych powodów wzrostu wartości dolara to paniczne zamykanie krótkich pozycji na tym walorze. Wielokrotnie tutaj pisałem, iż dolar był wyprzedany.Dobrze pokazuje to ten wykres: P.S.3. Ostatnim razem kiedy politycy niemieccy i amerykańscy byli tak nieodpowiedzialni w sprawie waluty mielismy krach w 1987 roku. Polecam poczytać link 1 i link 2. P.S.4. EDIT: Postanowiłem dodać i ten fragment. Dla mnie spadki na rynkach akcji powiązane były z umocnieniem dolara (pożądana jego korekta). Jeśli teraz napisałem że należy zamknąć długie na dolarze to samo przez się dotyczy to i kasowania zysków na rynkach akcji np krótkich na wig20.Dopisałem ten "P.S." bo może komuś nie wydaje się to oczywiste.

Wykres dnia - zaangazowanie inwestorów w rynki wschodzace

Za bloomberg. Na rynku jest najmniej inwestorów od prawie pięciu lat którzy obstawiają spadki na rynkach wschodzących, wynika z danych zebranych przez Oscar Gruss & Son. Gra na spadki, traktowana jest na przyjęciach jako nietakt czy nawet grzech hehe
Investors are the least bearish on emerging-market equities in almost five years after a six-month rally that trounced U.S. stocks. The CHART OF THE DAY shows short interest as a percentage of shares outstanding on the MSCI Emerging Market Index touching the lowest level since January 2006, according to data compiled by Oscar Gruss & Son Inc. The developing index is up 30 percent since May 25, beating the Standard and Poor´s 500 Index´s 12 percent gain. The optimistic reading doesn´t account for perils such as the possibility that central banks will have to raise interest rates to stem inflation after the U.S. Federal Reserve committed to injecting $600 billion into the economy, said Michael Shaoul, chief executive officer at Oscar Gruss & Son. "This is part of what I would call the benign bubble," Shaoul said in a telephone interview from New York. "It´s like you´ve got to be in on this. Being short emerging markets is seen as almost sinful."
Przy okazji wykres z końca października - zaangażowanie funduszy w obligacje EM (za BAC)

Humor dnia - Warszawa, wybory samorządowe

Za Życiem Warszawy, PO porządzi sama
[przyp. SiP - Narracja] Są już oficjalne wyniki wyborów prezydenta Warszawy Platformę Obywatelską poparło blisko 278 tys. warszawiaków, czyli 44,8 proc., co dało tej partii 33 miejsca w 60-osobowej Radzie Warszawy. To pozwala PO na samodzielne rządy miastem. Takiego komfortu nie miało jeszcze nigdy żadne ugrupowanie w stolicy od 1989 r. Wszystko wskazuje na to, że partia to wykorzysta i nie będzie kontynuować koalicji z SLD z minionej kadencji. [przyp.SiP - punch line] W Platformie ścierają się dwie opcje. – Damy radę sami. Najwyżej będzie mobilizacja przy ważnych głosowaniach. A nie trzeba będzie sprzedawać stanowisk, np. w spółkach – oceniają zwolennicy samodzielnych rządów. Niektórzy jednak boją się pełni odpowiedzialności i kłopotów z kompletowaniem większości do każdej uchwały. [...]

Dla Sojuszu warunkiem ewentualnej koalicji byłoby m.in. zaniechanie prac nad prywatyzacją SPEC (do tego kandydaci lewicy zobowiązywali się w kampanii wyborczej). Dla PO jest to nie do spełnienia.

W minionej kadencji Sojusz sprzeciwiał się też drastycznym podwyżkom czynszów, blokował gigantyczne podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej. Dziś Platforma nie kryje, że do tych spraw na pewno wróci, by łatać dziury w budżecie miasta. – Oczywiście, że mamy w planach prywatyzację SPEC, jest wpisana w przyszłoroczny budżet. I niewątpliwie dysponując większością, będzie nam łatwiej tę decyzję podjąć – przyznaje dotychczasowy i najprawdopodobniej przyszły szef klubu radnych PO Jarosław Szostakowski.

Dobre. Każdy polityk marzy o posiadaniu większości, gdyż nie trzeba formować koalicji, a oni się boją odpowiedzialności z tym związanej. Dobre, naprawdę dobre! Czemu? Proste - Warszawa jest zadłużona po uszy, sama obecna Prezydent w ostatniej kampanii wyborczej praktycznie nie obiecała nic nowego - nie będzie nowej linii tramwajowej (np na Wilanów), jedynie kontynuacja obecnych inwestycji (Most Północny czy II Linia Metra). Zatem obecna kadencja 4 letnia powinna upływać na podwyżkach cen, np cen za m2 wody bo w Wawie powstała jedna z najdroższych oczyszczalni ścieków na świecie - Czajka. Przy okazji sprzyja się ITI poprzez przebudowę stadionu Legii (ale Polonii to już nie). No ale cóż, ITI ma ciemną przeszłość i sprzyja PO. Wy nam stadion, my Wam dobry PR w TV.

23 listopada 2010

New World Order i FED czyli opowieści dziwnej treści

Pojawił się dzisiaj interesujący wpis Adama Dudy na jego blogu na temat New World Order i teorii z tym związanych. Polecam zapoznać się z jego wpisem, szczególnie częścią dotyczącą FED (o tym dalej) Dla skupienia uwagi. Kiedy używam słowa FED, nie mam na myśli samego banku centralnego jako takiego, a Federal Reserve System czyli również FOMC (czyli MPC i nie tylko) i szereg innych ciał, które razem tworzą system zwany w skrócie FED. Zgodnie zresztą za wikipedią: The Federal Reserve System (also known as the Federal Reserve, and informally as The Fed). Teraz meritum. Wielu spiskowych działaczy twierdzi, iż FED to organizacja całkowicie prywatna. Pozwolę sobie tutaj skopiować kawałek wpisu Adama (nie lubię się powtarzać i cenię swój czas) w tej sprawie z których się całkowicie zgadzam:
[...]Dalsze jałowe dyskusje to dyskusje na temat prywatności FED i spiskowców siedzących w bankach, chcących przy jego pomocy emitować walutę światową i znowu.. ciemiężyć nimi wszystkich. FED powstał z mocy Federal Reserve Act czyli ustawy kongresu i jako taki może być przez kongres odwołany. To że z jej struktury wynika iż jest pewnego rodzaju hybrydą prywatno-publiczną niczego nie zmienia. FED nie może sie sam rządzić. Jej prezes jest wyznaczany przez prezydenta i zatwierdzany przez senat. powoływanie się na jakieś związki nieformalne oraz wpływy wynikające ze struktury jest śmieszne. Śmieszne jeżeli uświadomimy sobie fakt że w USA mamy plutokrację. Przecież praktycznie wszyscy czołowi politycy kręcą się pomiędzy biznesem a polityką jak w karuzeli z Palusonem organizatorem kradzieży TARP na rzecz banków, na czele. Czy ta cała wierchuszka, która razem sobie popija drinki patrzy ze zmarszczonym czołem w dokumenty erekcyjne FED i się zastanawia czy może to, a czy może tamto? Wolne żarty.
Dodam od siebie, że to FOMC (komitet) ustala stopy procentowe, skalę pomocy (drukowania) i inne szczegóły. Całą dalszą pracę (technicznie) wykonuje dedykowany do tego FRBNY. Ilu jest zatem członków FOMC i kto ich wybiera? Za Federal Reserve www: Seven members of the Board of Governors of the Federal Reserve System; the president of the Federal Reserve Bank of New York; and four of the remaining eleven Reserve Bank presidents, who serve one-year terms on a rotating basis Mamy zatem 7 z 12 osób nominowanych przez Prezydenta US, a dalej potwierdzonych przez Senat. To więcej jak połowa. Cytat za Federal Reserve Board: How are the Chairman and members of the Federal Reserve Board of Governors selected, and what is the term of office? The seven members of the Board of Governors are nominated by the President of the United States and confirmed by the U.S. Senate Innymi słowy niestety politycy mają wpływ na decyzje FOMC. Ostatnio zresztą Wojciech Białek (analityk CDM Pekao) zauważył na swoim blogu, iż FOMC pomaga politykom:
[..]„cykl prezydencki” – wybijanego na rynkach finansowych przez amerykańską Rezerwę Federalną realizującą usługową politykę względem kolejnych walczących o reelekcję administracji prezydenckich”[...]
Jest jeszcze szereg innych aspektów jak np. cykliczne raportowanie Kongresowi US na temat wykonania polityki, skuteczności i podjętych decyzji. To przecież Kongres ustala priorytety FED jak obecny dwojaki (dualny) mandat mający na celu maksymalizację zatrudnienia i stabilną oraz niską inflację. I to właśnie ten mandat oficjalnie zmusił FED do ogłoszenia dalszego drukowania pieniędzy. A co zyskiem banku? Zdecydowaną jego część (tak jak NBP) wpłaca do Skarbu Państwa. Np za rok 2009 FED wykazał piękny zysk.
Na koniec chciałbym się rozprawić z jeszcze jedną nie mądrą teorią spiskowców. Otóż wg nich bilans FED jest ukryty i KONIECZNIE trzeba go sprawdzić. Najlepiej przeprowadzić jego audyt, gdyż masoni na pewno wszystko poukrywali i coś pewnie knują. Otóż pragnę zawiadomić każdego zainteresowanego tą tematyką, iż tak nie jest. Osobom legitymującym się zdolnością czytania dzisiejszej łaciny polecam tą stronę.
Zacytuję ten kawałek:
A Brief History of Federal Reserve Audits Since its inception in 1913 the Federal Reserve System has been subjected to a variety of financial and performance audits by Congress, the executive branch, and private accounting firms, although responsibility for this task has shifted from time to time. From 1913 to 1921 the Board of Governors, then known as the Federal Reserve Board which sets monetary policy and regulates the activities of the Federal Reserve Banks, was audited annually by the U.S. Treasury Department. In 1921 Congress created the Government Accounting Office (GAO) and assigned it to audit the Board until 1933. In the Banking Act of 1933, Congress voted specifically to remove the Board from the GAO's jurisdiction. From 1933 to 1952 audit teams from the twelve Federal Reserve Banks performed the annual examination of the BOG's books. From 1952 to 1978, the Board, under authorization from Congress, decided to employ nationally recognize accounting firms to conduct the audits of itself to insure independent oversight. This provided an external evaluation of the adequacy and effectiveness of the examination procedures. In 1978 Congress passed the Federal Banking Agency Audit Act (31 USCA §714). It placed the Federal Reserve System back under the auditing authority of the GAO. The Act significantly increased the access of the GAO to the Federal Reserve Banks, the Board, and the Federal Open Market Committee (the FOMC). Since then, the GAO has conducted over 100 financial audits and performance audits of the three Federal Reserve bodies.
Dodam, że audyt FED przeprowadzany jest praktycznie co roku, najczęściej przez Wielką Czwórkę (Ernst & Young, PwC, KPMG, Deloitte), dla przykładu coś takiego (PDF, surowych danych też można poszukać, to tylko przykład). To co nie było jedynie jasne to co komu, i co dokładnie zrobił FED w czasie kryzysu 2007-2009 kiedy to FED stworzył szereg programów pomocowych, np poprzez skup MBS tj ile dokładnie zapłacił za aktywa, jakie dokładnie kupił w i jakiej skali w czasie paniki 2008-2009. Na koniec chciałbym podkreślić jedną ważną rzecz - nie można wygrać z kimś w idei walcząc o lepsze jutro poprzez krzewienie nowej "zakłamanej" prawdy. Prym w tym wiedzie np strona Zerohedge.com. Wielu profesjonalistów nazywa ją zresztą ZeroCredo, gdyż bardzo często autorzy jawnie kłamią. Zalecam zatem maksymalną ostrożność przy czytaniu osób, które widzą NWO, chipy w skórze i prywatny bank centralny oraz nowy światowy porządek na świecie w tym tajny globalny rząd.

Wykres dnia - US treasury holdings

Welcome to Banana Republic!

To tylko korekta - tako rzecze JP Morgan

W swoim ostatnim raporcie JPM przedstawił następujący wniosek: TO TYLKO KOREKTA Analitycy z JPM uważają, iż rynki wrócą na ścieżkę wzrostu po zacieśnianiu fiskalnym jakie będzie mieć miejsce w Q1 2011. Uważają przy tym że EM będą lepszą inwestycją niż DM. Podobnie zalecają kupno surowców.
Więcej w raporcie. Enjoy reading. JPM_2010-11-19

22 listopada 2010

Q&A czyli skąd i jak Irlandia dostanie pieniądze

W reuters ukazał się art na temat co i jak z pożyczkami dla Irlandii. Dosyć szczegółowo opisuje mechanizm ,warto się z nim zapoznać by znać kolejne kroki. Z ciekawostek można dodać, że udzielenie pieniędzy z EFSM (pożyczka pod budżet KE) nie wymaga zgody wszystkich krajów (właściwych min.fin) a jedynie większość kwalifikowaną. Zatem żadne braki zgody ze strony np Austriaków nic nie dadzą.
Q+A: How will Ireland's bailout work? (Reuters) - Ireland requested an international bailout on Sunday to tackle its banking and budget crisis. Following are some details of how it will work. WHAT IS AVAILABLE? The European Union safety net consists of the European Financial Stability Mechanism (EFSM), which can lend up to 60 billion euros, and the European Financial Stability Facility (EFSF), which is backed by 440 billion euros worth of euro zone government guarantees. EU finance ministers said in a statement that Ireland would receive aid from both facilities. The head of the International Monetary Fund said on Sunday the IMF was also ready to help Ireland with a multi-year loan. The IMF has indicated previously that it would be ready to provide up to 50 percent of what Europe was providing. Ireland could also benefit from bilateral contributions. The ministers said Britain and Sweden, which are not in the euro zone, had indicated on Sunday they were ready to consider offering bilateral loans. WHO LENDS FIRST? Money from the EFSM would be paid out first, but EFSF cash and IMF involvement help the EU avoid a situation where one country uses up all the funds available under the EFSM. The EFSM is available to all 27 EU members while the EFSF will lend only to the 16 countries of the euro zone. HOW LONG WILL IT TAKE? The mechanism has never been used before, but EU officials have estimated it would take three to five weeks from the application for assistance and the first disbursement of money. The bailout will build on a four-year fiscal plan which the Irish government is about to unveil. Dublin was also planning to return to bond markets in January so having a bailout in place before the end of the year would remove that deadline. HOW DOES IT START? The first steps have already been taken but others will follow under the procedures below. 1. The first step involves a request for help to the European Commission and a draft reform program being sent to the Commission and to the Economic and Financial Committee (EFC) of junior finance ministers and central bankers. 2. The European Commission, in liaison with the European Central Bank, assesses the request and recommends to EU finance ministers to accept or reject it. 3. EU ministers vote on the Commission proposal with a qualified majority. 4. If they say 'yes', the ministers also say how much money Ireland will get, in what tranches, and when, and set conditions for the help. The conditions are drawn up by the Commission in consultation with the European Central Bank. 5. Ireland and the Commission sign a memorandum of understanding containing the conditions for help. 6. The Commission raises the money on the market by issuing bonds, using the EU budget as collateral. The EU executive pays out the tranches to Ireland. 7. Seeking funds from the IMF, apart from the EU help, involves first telling the Commission about it. The Commission determines what financing options are still available under EU schemes and informs the EFC as well. 8. The aid money is paid out in installments after regular checks by the Commission that Ireland is on track with its reform program. CONDITIONS The EU/IMF will seek strict conditions on its loans and may require Dublin to consider tax increases and spending cuts previously thought unpalatable. Ireland is currently aiming for fiscal adjustments totaling 15 billion euros between now and 2014, a doubling of its previous target. Under a bailout scenario, the adjustments may be even harsher. The EU could tell Dublin to renege on an agreement with public sector unions not to cut jobs or push through further wage cuts. Brussels could also demand Ireland raises its corporation tax rate, viewed as sacrosanct by Dublin, from its low level of 12.5 percent. Greece had to raise its rate of Value Added Tax (VAT) to 23 percent from 19 percent as part of its bailout package and Ireland may have to increase its VAT level from 21 percent currently. WHAT WILL THE COST BE FOR IRELAND? The blueprint for EU support - although not binding - is the financial aid package to Greece where, for variable-rate loans, the basis is three-month Euribor, while fixed rate loans are based upon the rates corresponding to swap rates for the relevant maturities. In addition there is a charge of 300 basis points for maturities up to three years and an extra 100 basis points per year for loans longer than three years. A onetime service fee of 50 basis points is charged to cover operational costs. The cost of borrowing is roughly around five percent. While there are no limits on the maturities of the loans to the country in need, the Greek case has set a precedent of 3-5 year loans. HOW MUCH DOES IRELAND NEED? A senior EU source said on Sunday Ireland was likely to receive 80 to 90 billion euros in the planned financial support program, including money to support the Irish banking sector. Greece's rescue package was 110 billion euros. Any bailout needs to be big enough to end uncertainty over whether future Irish bank loan losses could rattle the sovereign and destabilize the euro zone. Ireland has pegged its worst-case scenario for its banks' bailout at 50 billion euros but investors do not believe the government's assessment after previous forecasts were raised. A bailout for the banks would not necessarily have to equal or exceed 50 billion euros because Ireland has already pledged 33 billion euros for its banking sector but it would probably have to be considerably more than 17 billion euros to reflect investor concerns about losses breaching the latest worst-case scenario. Ireland's banks are dependent on ECB support -- 130 billion euros in funding at the end of October -- and presumably this support would continue until markets had calmed down enough for lenders to start accessing wholesale funding markets again. CAN IRELAND USE THE MONEY TO SUPPORT ITS BANKS? Yes. While the EU funds cannot be accessed by Irish banks directly, the Irish government can borrow from the EFSM or EFSF and use the cash to support its banking sector. The EU finance ministers said on Sunday the program would include a fund for potential future capital needs of the banking sector.

Chiny - rok 2011 rokiem relfacji by Morgan Stanley

Morgan Stanley w swoim ostatnim raporcie wskazuje na rosnącą inflację jako palący problem Chin. MS twierdzi, iż pozostanie ona w Chinach na dłużej, prognozuje ją na poziomie CPI 4.5% w przyszłym roku. MS zakłada, iż jeśli nie dojdzie do podwyżki stóp procentowych oraz umocnienia renminbi to Chiny czeka katastrofa (ang.bust). MS zauważa przy tym, że złoty okres po kryzysie (tzw Goldilock) Chiny mają już za sobą. Okres ten cechuje umiarkowana inflacja i solidny wzrost gospodarczy. Teraz czas wyzwań w postaci rosnącej inflacji i ustabilizowania wzrostu. Więcej o reflacji i w jakim stadium znajdują się Chiny po kryzysie w raporcie poniżej. Enjoy reading:
Year of Reflation

QE2 - czy banki będą pożyczać - raport z UBS

W ostatnim raporcie UBS stara się odpowiedzieć na pytanie czy banki zaczną pożyczać pieniądze podmiotom w US w związku z implementacją QE2. Ten bowiem czynnik jest dla UBS jednym z głównych, który warunkuje właśnie pomyślność programu. Bank widzi szereg pozytywów. Teoretycznie stoi to w sprzeczności z obserwacją Lee Adlera z mojego poprzedniego wpisu, ale w praktyce już nie. Lee bowiem wskazał na niepokojącą tendencję jaka pokazała się w bilansie H.8 FED w ciągu ostatnich paru tygodni (banki sprzedają obligacje a TBAC zakładał iż będą kupować). Tutaj mowa jest o dłuższych trendach. Cały raport poniżej, enjoy reading:
Will Banks Also Expand Balance Sheet

QE2 - prawdziwy powód?

Lee Adler z Wall Street Examiner przedstawił ostatnio ciekawą tezę. QE2 zostało uruchomione z powodu zapaści w bilansach banków. Polecam śledzić raport H.8 FED. Poniżej wklejam część płatnego raportu, tym razem oferowanego jako free preview, za zgodą autora.
The Fed completed the first full week of its pumping campaign under QE2 this week with the purchase of $31 billion in Treasury notes, bonds, and TIPS. The total schedule for the first month calls for purchases of $105 billion. The initial round of purchases had limited impact, with the markets little changed from where they were before the program was implemented. Part of that was due to $42 billion in Treasury settlements on Monday 11/15, but the market’s tepid response after that raises questions. Thursday saw a bit of a meltup but Friday quieted down again. More cash is coming on Monday. If there is again little or no response from the market it would suggest that the bucket into which the Fed is pouring liquidity is full of holes.
One of those holes may be the banks. Banks continue to not lend. On top of that they increased their selling of Treasuries in the week ended November 10. This was a continuation of a recent trend where they first cut back on their buying in September, and then began interspersing rounds of selling. The experts from the TBAC and at the Fed expected banks to be heavy buyers of Treasuries, helping to absorb ongoing massive waves of supply. We began to note the bank cutbacks several weeks ago and now the trend is unmistakable. There’s trouble in River City. I had speculated that the real reason for QE2 wasn’t what Bernanke said—too low inflation and too high unemployment. The real reason was more likely to be a slow motion bank collapse thanks to the growing recognition of the worthlessness of the banks’ mortgage portfolios. This week a few bloggers and the mainstream media began to pick up the scent of what we had sniffed a few weeks ago. On Thursday the Fed added fuel to the fire by announcing a new round of stress tests for the Too-Big-To-Fails (TBTF). Of course the Fed protested that these tests would be part of a new “routine” regimen. That’s just typical Fed bullspin. Why announce “routine” stress tests now and not 6 months ago or at the time of the first stress tests? So with the Fed now pumping $100 billion plus per month into the system, it behooves us to watch what the banks do with the money. Next week’s Fed H8 will be the first post November 10 statement where we get to see whether and where the banks are putting the cash to work. If they continue to sell Treasuries and to not increase their loan portfolios, then I would have to conclude that they are facing dire problems, and that the Fed’s program really is, as we suspected, nothing more than paper hanging over a rotting foundation and façade. If they boost lending and resume buying Treasuries, then the Fed’s propping should work to reignite the bull move in stocks. Otherwise, the days of the bull could be numbered, and the Fed will have been shown to be not king’s men putting Humpty Dumpty back together, but eunuchs in the queen’s court. In addition to the question of where the PDs and the banks will put the cash, another issue is whether the foreign central banks (FCBs) will continue their recently massive rate of Treasury purchases. They reached their usual cyclical peak buying parameters a couple of weeks ago. That massive wave of buying over the 7 prior weeks played a large roll in the strong move in stocks, bonds, and commodities. Now the FCBs appear ready for at least a normal cyclical cutback, if not something more. Do they intend to back their complaints about Fed money printing with a buyers strike? The initial signs of the last two weeks suggest that the FCBs may be ready to put their money where their mouth is. That along with weakness in bank buying would stymie the Fed’s best laid plans of mice and rats. It has been an interesting week. Next week will be even more interesting with another $10-$13 billion in Fed cash hitting PD trading accounts in an environment of light pre and post holiday trading. The PDs will not be burdened with having to settle any new Treasury supply until the following week on Tuesday, November 30. This is a prime setup for a meltup. If the PDs have just been holding back some of the cash they got in the past week, it could be quite a party. If the party turns out to be a dud, then the potentially countervailing forces of bank selling and reduced FCB buying are likely to continue to put the kibosh on Bernanke’s Gambit for the foreseeable future. Ben may find his king cornered on the monetary chessboard, this time with no way out. This extended preview is excerpted from this week’s Professional Edition Fed Report. See page 6 for a summary of this week’s developments. The complete 60 page report includes updated tables, charts, expanded analysis and historical background.
Disclaimer: nie czerpię żadnych finansowych korzyści z publikowania materiału Lee Adlera i prezentowania części jego płatnego raportu.

Wieczór Wyborczy - Wybory Samorządowe 2010 - trzy kłamstwa

Po raz kolejny ruszyła machina kłamstw i kłamstewek, wraz z wyborami samorządowymi 2010.
Kłamstwo numer #1: Wg sondażu dla TVP czwarte miejsce z wynikiem 5,7% na Prezydenta Miasta St. Warszawy zajął Janusz Korwin Mikke. Pomimo, iż zajął 4 miejsce (podobnie jak w wyborach na Prezydenta RP), nie przeprowadzono z nim wywiadu, a np z kandydatką PSL, pomimo iż zajęła 6 czy 7 miejsce. To jawne manipulowanie przekazem i faktami.
A poniżej humor dnia - zarazem kłamstwa 2 i 3. Kłamstwo nr#2 - Pinokio mówi:
Schetyna (PO): Będziemy dotrzymywać obietnic Polska wybrała przyszłość, wygraliśmy - powiedział marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (PO) tuż po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników wyborów na prezydenta Warszawy, które zwycięstwo dają ubiegającej się o reelekcję Hannie Gronkiewicz-Waltz. - Polska wybrała Platformę Obywatelska, bo wybrała też akceptację dla prezydentury Bronisława Komorowskiego i dla trzech lat rządów Donalda Tuska i koalicji Platformy Obywatelskie i PSL. Dlatego wygraliśmy - podkreślił Schetyna. Przedstawiciele PO wybrani w wyborach samorządowych to "najlepsi ludzie, którzy najlepiej będą reprezentować polskich obywateli" - przekonywał marszałek Sejmu. - Jeszcze dwa tygodnie kampanii wyborczej przed nami, jeszcze wiele ciężkiej pracy, ale gwarantujemy, że ci ludzie wybrani dzisiaj i za dwa tygodnie, to będą najlepsi ludzie, którzy najlepiej będą reprezentować mieszkańców, polskich obywateli, którzy będą w samorządzie po to, by rozwiązywać ich problemy - powiedział Schetyna. Zapewnił w imieniu działaczy PO, że przez cztery lata swojej pracy w samorządach będą dotrzymywać obietnic złożonych w czasie kampanii wyborczej. - Bo te obietnice wyborcze są naszymi obietnicami, są obietnicami PO - podkreślił marszałek Sejmu. [..]
Źródło: Interia.pl Kłamstwo #3 - Mały Jarek mówi:
Szef PiS już zna przyczynę przegranej w wyborach Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów samorządowych, że jego partia mogła te wybory wygrać, gdyby nie "zaplanowana, perfidna, przeprowadzona z pełną premedytacją akcja". Stwierdził też, że czas PO się kończy. "Gdyby nie ta zaplanowana, perfidna, przeprowadzona z pełną premedytacją akcja , my byśmy te wybory wygrali. Ona była po to, żebyśmy ich nie wygrali " - powiedział prezes PiS, który uczestniczył w wieczorze wyborczym swej partii w Radomiu. W ten sposób odniósł się do powstania stowarzyszenia "Polska jest najważniejsza", które powołała grupa byłych polityków PiS. "Dziś mamy wszelkie podstawy sądzić, że jeżeli tylko będziemy potrafili uniknąć tej sytuacji, która wytworzyła się w trakcie wyborów, uniknąć tego rodzaju ludzi, to z całą pewnością mamy szanse na zwycięstwo . Już w tych wyborach, gdyby nie ta czarna groteska, w której ci sami powoływali się na spuściznę Lecha Kaczyńskiego i przyznawali się do rozmów z Palikotem, żeby nie ci ludzie, mielibyśmy zwycięstwo" - powiedział prezes PiS. [...]
za Dziennik.pl

19 listopada 2010

Sprawa RnS - projekt zmian - update

Sprawa RnS powoli idzie do przodu, 18 listopada 2010 projekt ustawy został skierowany do rozpatrzenia przez Komisję Prawniczą. Poniżej załączam dokumenty. Dodam jedynie że nie uwzględniono uwag BGK, MF, czy NBP o ograniczeniu czy zlikwidowaniu programu, jak również ograniczeniu wskaźnika do 1.0. Zmieniono go na 1.2, dołączono jednoosobowe gospodarstwa domowe (kawaler, panna) przy czym dofinansowanie do 30m2 (max mieszkanie 50m2), a wiek kredytobiorcy nie może przekroczyć 35 lat. Wyklucza się przy tym rynek wtórny (obecnie stanowi on 61%) oraz wprowadza kilka zastrzeżeń (np. odnośnie wynajmowania lokalu czy spadku). I na koniec ciekawostka, w związku z tym zmianami, zmianie uległa nazwa ustawy na "Ustawa o finansowym wsparciu rodzin i innych osób w nabywaniu własnego mieszkania"
  • dodanie jednoosobowych gospodarstw domowych zwiększy ilość nowych kredytów o 20% w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie
  • dodanie ograniczenia wiekowego zmniejszy ilość nowych kredytów o 25% w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie
  • zmniejszenie wskaźnika z 1.4 do 1.2 zmniejszy ilość nowych kredytów o 10% w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie
  • skierowanie programu tylko na rynek pierwotny zmniejszy ilość nowych kredytów o 35% w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie (przy czym założenie zmian opracowano na bazie ograniczenia dostępu do rynku wtórnego od 1 lipca 2011 roku. Zmiany jednak wprowadzają zmiany od 1 stycznia 2011)
Summa summarum akcja kredytowa ma spaść o ~50% (+-5%) w stosunku do ilości dopłat w przypadku braku zmian w ustawie. Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2011 r.

Sprawa RnS - odpowiedź NIK

Dostałem dzisiaj odpowiedź z NIK w sprawie zgłoszonych nieprawidłowości w programie. Poniżej przeklejam oficjalnego maila: =================================== Od: Ewa Skassa Data: 19 listopada 2010 11:06 Temat: WSK/WSW-052-2962/2010/E rodzina na swoim Do: stoje.i.patrze@gmail.com DW: skargi@nik.gov.pl WSK/WSW-052-2962/2010/E
W nawiązaniu do skierowanej do Najwyższej Izby Kontroli skargi w sprawie realizacji rządowego programu kredytów preferencyjnych „Rodzina na Swoim” funkcjonującego na podstawie ustawy z dnia 8 września 2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (Dz. U. Nr 183, poz. 1354 z późn. zm.), Wydział Skarg i Wniosków uprzejmie informuje, że zagadnienia poruszane w skardze mieszczą się w zakresie przedmiotowym planowanej na 2011 r. kontroli pn. Realizacja zadań w zakresie gospodarki mieszkaniowej przez organy administracji rządowej i jednostki samorządu terytorialnego. Celem kontroli będzie dokonanie oceny realizacji przez organy administracji rządowej i jednostki samorządu terytorialnego funkcji stymulującej w zakresie gospodarki mieszkaniowej, m.in. poprzez tworzenie i wdrażanie długookresowej strategii rozwoju mieszkalnictwa oraz realizacji zadań w zakresie wspierania i rozwoju mieszkalnictwa. Po zakończeniu kontroli, informacja o jej wynikach zostanie opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej NIK (www.bip.nik.gov.pl).
Ewa Skassa specjalista k.p. Najwyższa Izba Kontroli Departament Strategii Kontrolnej Wydział Skarg i Wniosków ===================================

18 listopada 2010

Humor - HFT w wydaniu Terminator 2

Ten sam autor, który przedstawił i opisał humorystycznie QE2, poprzednim razem przedstawił wizję systemów HFT, które rujnują świat na przykładzie Terminator 2. Wideo tutaj.

Kucharz Roku przyznaje - bez zmian w liczeniu długu nie przyjmiemy euro

Kucharz Roku przyznał, iż bez zmiany w liczeniu długu nie wejdziemy do strefy euro! To żadna nowość, ale o tym poniżej.
Bez zmian w liczeniu polskiego długu publicznego niemożliwe będzie wejście Polski do strefy euro - powiedział w czwartek w TOK FM minister finansów Jacek Rostowski. "Ten system (emerytalny - PAP), który mamy obecnie, w ciągu 40-50 lat doda nam 80-90 proc. do naszego długu. Jest niemożliwe, abyśmy mogli przystąpić do strefy euro na przykład, jeżeli nie zmienimy chociażby systemu liczenia długu przez Unię Europejską" - powiedział Rostowski w TOK FM. [...] Rostowski pytany był też o datę wejścia Polski do strefy euro. "Mówiono kiedyś o 2015 r., ale myślę, że te ostatnie zaburzenia powodują, że musimy poczekać, aż ład gospodarczy (w UE - PAP) będzie bardziej jasno określony" - powiedział.
Potwierdza to tylko moją opinię, iż waluty euro prawdopodobnie nigdy nie przyjmiemy. Mówiłem i pisałem o tym od dawna. Nasze Słońce Peru, Mistrz Bajeru wymyślił sobie koncepcję wejścia do euro podczas spaceru między krzesłem, a mównicą w Krynicy. Jego wypowiedź wszystkich zaskoczył,a gdyż nikt się jej wtedy nie spodziewał. Przypomnę: Tusk obiecał wejście Polski do strefy euro w 2011 r.
Składam przed przedsiębiorcami obietnicę, że naszym celem jest przystąpienie do strefy euro w 2011 r. - taką deklarację złożył na Forum Ekonomicznym w Krynicy premier Donald Tusk.Rząd będzie dążył do wejścia Polski do strefy euro w 2011 roku - oświadczył premier Donald Tusk podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy
Każdy jasno i trzeźwo myślący człowiek wiedział już wtedy, że to bujda na resorach. Przyznam jednak szczerze, iż nie widziałem wtedy, że będzie to początek serii PRowych zagrań i nicnierobienia. Potem było tylko gorzej.
Brak wejścia do strefy euro to dla mnie najbardziej realny scenariusz. Mnie nie dziwi. Tego oczekuję. Taki scenariusz przewiduje zresztą i sam gigant ze Szwajcarii - bank inwestycyjny UBS. Gigant twierdzi, iż zachowamy się przy tym podobnie jak Szwecja, która również nigdy nie przyjmie wspólnej waluty. Najśmieszniejszy przy tym jest fakt, jak to pseudo doradcy, a właściwie pośrednicy finansowi (np Open Finance czy Expander) ubierają ulicę w kredyty walutowe. Hitem był franek (CHF) po 2.10-2.30 (wtedy udzielono najwięcej kredytów) bo przecież "złotówka się zawsze umacnia", teraz hitem może być euro bo przecież, " już nie długo będziemy w strefie euro". Eh... Wersja online raportu z komentarzem UBS tutaj Artykuł o raporcie w polskiej prasie: Ze złotym długo i szczęśliwie oraz UBS: Polska będzie w nieskończoność odkładać przyjęcie euro Poniżej raport UBS (podsumowanie):UBS Future of euro Summary

Cytat dnia - OECD

Wg analityków OECD, Polska i Słowacja potrzebuje zredukować deficyt podobnie jak Irlandia, która będzie potrzebować zewnętrznej pomocy (bailout). OECD umieścił przy tym oba kraje w tzw grupie krajów, które mają najwyższą potrzebę przeprowadzenia konsolidacji finansów publicznych. Więcej w Poland, Slovakia Need Deficit Reduction Similar to Ireland's, OECD Says Przy okazji można dodać, iż również dzisiaj IMF wspomniał, iż Hong Kongowi grozi krach. Errata: w pierwszej wersji wpisu sugerowałem, iż to Polsce i Słowacji grozi bailout. Spowodowane było to zbyt szybkim przeczytaniem tekstu. Za pomyłkę przepraszam.

Czy mamy bańkę na rynkach gospodarek wschodzących (EM) ?

W ostatnim raporcie Citi bank zadaje pytanie - czy mamy już bańkę na rynkach gospodarek wschodzących.
Analitycy przywołują imponujące wzrosty z roku 2010: Turcji (+58%), Chile (53,2%) czy Tajlandii (+51,5%) by wymienić trzy najlepsze. Najlepsze wzrosty od ostatniego dołka wykazuje Peru (267,9%), Turcja (241,3%), oraz Indonezja (234,9%), co pokazuje iż inwestorzy mają prawo obawiać się bańki.
Najlepsze i najgorsze rynki:
Analitycy zauważają, iż ostatnia bańka pojawiła się na rynku mieszkań, zasobów i energii. Prognozują, iż obecna bańka skupi się na rynkach wschodzących (EM), zasobów i energii. Obecne zachowanie rynków w oczach analityków Citi wynika z ultraluźnej polityki monetarnej i innych niekonwencjonalnych metod stosowanych przez banki centralne (drukowanie pieniędzy). Przypominają, że taka polityka trwa od 2008 roku i powinna być stosowana w 2011 roku (przyp.SiP: Goldi mówi nawet o 2015 w US). Wzrosty wynikają również z dużej różnicy pomiędzy stopami procentowymi w DM a EM. Wskazują zatem iż to dopiero może połowa drogi jaką przebędą rynki do góry.
Stopy procentowe wybranych DM: Stopy procentowe wybranych EM:
Analitycy w konkluzji stwierdzają, iż nie widać obecnie jeszcze bańki na EM i widzą bardzo duży potencjał na wzrosty. Wzrosty mają wynikać z nadal luźnej polityki monetarnej i jej niekonwencjonalnych metod (drukowanie pieniędzy) w DM co będzie powodować dalsze przemieszczanie się kapitału z tych gospodarek do EM. Należy przy tym podkreślić iż przepływ pieniędzy z rynków DM na EM jest już większy niż w rekordowym roku 2007.
Analitycy zauważają przy tym wysoką korelację pomiędzy zachowaniem MSCI Emerging Market a MSCI Energy:
Innymi słowy wzrostom na EM towarzyszą również wzrosty na rynku energetyki. Wynika to w dużej mierze ze znaczącego udziału podstawowych zasobów i energii w kapitalizacji EM (ponad 27,7% przy średniej dla świata 19,1%):
Co ciekawe, analitycy przyznają że bańki tworzone są przez rządy i banki centralne (zresztą zobacz jak blisko słowu bank do słowa bańka;)). Wynika to z faktu, iż organy te zbyt późno podejmują decyzje o obniżeniu stóp procentowych, ale zarazem zbyt późno podejmują decyzje by je podwyższyć i wycofać wsparcie dla gospodarki. Mówiąc wprost - przesadzają ze skalą działania, a ich decyzje są spóźnione (zbyt wolno wycofują wsparcie dla gospodarki) co prowadzi do baniek. Dodatkowo - źródłem baniek są kryzysy, gdyż właśnie po ich wystąpieniu wspomniane organy przystępują do pompowania gospodarek. Teoretycznie organy próbują pomóc zniwelować skutki naturalnych cykli gospodarczych, jednak w efekcie formuje się bańka. Powyższy wniosek potwierdza moją tezę o "niezamierzonych konsekwencjach" oraz o złym wpływie banków centralnych na rynki. Banki centralne zaburzają bowiem naturalny cykl gospodarczy, sztucznie go np skracając (nie pozwala się przy tym zbankrutować odpowiedniej ilości nierentownych inwestycji) oraz transferując pieniądze w nieudane biznesy. Bardzo często ratuje się gospodarkę poprzez nową bańkę (np tak było w US po kryzie spowodowanym bańką internetową. Spowodowano bowiem nową bańkę na rynku nieruchomości, zachęcając przy tym amerykanów by wykazali swój patriotyzm poprzez zakup SUV na kredyt - tzw "spend money to prosperity"). Krótko - banki centralne wypaczają cykl biznesowy.
Pełen raport Citi poniżej: C-2010-NOV-16-bubble A na jakich rynkach najlepiej inwestować w 2011 roku? Takie pytanie zadaje w ostatnim raporcie HSBC. Poniżej slajd przedstawiający PE oraz potencjalny wzrost: Analitycy zalecają doważanie Rosji. Zresztą podobnie jak ostatnio ekonomiści z ING.
Mój komentarz: analitycy zupełnie nie biorę pod uwagę jakichkolwiek potencjalnych trupów na horyzoncie, narastających ograniczeń w transferze kapitału czy narastającego niezadowolenia z polityki FED. Wszystko to sprawia, iż można być pełnym obaw co do ogromnych wzrostów w 2011 roku.