19 stycznia 2011

Gold mania - złodzieje w Wawie

Rozbawiło mnie to, z cyklu gold mania: Sfingowany napad i kradzież złota wartego ponad 1 mln zł
Warszawska policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzewanych o fikcyjne zgłoszenie napadu i kradzież siedmiu kilogramów złota o wartości ponad 1 mln zł. Oszustom grozi do 10 lat więzienia - poinformowała w środę Komenda Stołeczna Policji. Na policję zadzwonił pracownik firmy zajmującej się sprzedażą monet kolekcjonerskich. Poinformował, że został okradziony w momencie, gdy pakował towar do auta, kilkaset metrów od firmy przy ul. Wspólnej.
więcej w ŻW

14 komentarzy:

  1. e-numizmatyka, na samej Wspólnej...
    fajnych pracowników mają. :)
    Kilkaset metrów od Wspólnej, jest też dealer "warszawskie centrum numizmatyczne", ale oni 7kg au raczej na oczy nie widzieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. To już chyba GUS przegina z tym wzrostem pennsji? Czy ja coś źle rozumuje? Zatrudneinei spada a pensje gwałtownie rosną? Cuda? Jak dla mnie to jakaś kpina jest.

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-Wynagrodzenia-wzrosly-o-5-4-zatrudnienie-o-2-4-r-r-w-XII-2274403.html

    Warszawa, 19.01.2011 (ISB) - Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2010 r. zwiększyło się o 9,1% w stosunku do poprzedniego miesiąca, a w ujęciu rocznym zwiększyło się o 5,4% i wyniosło 3847,91 zł, podał w środowym komunikacie Główny Urząd Statystyczny (GUS).

    Dziesięciu ekonomistów, uwzględnionych w ankiecie agencji ISB, przewidywało, że wynagrodzenia w firmach wzrosły w listopadzie średnio o 3,7% r/r (prognozy: 2,9-4,1%). ??? Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle?

    OdpowiedzUsuń
  3. @Seba
    Premie.....chociaż znowu Premie to raczej wypłaca się w styczniu-marcu.

    Ja jestem zdziwiony - powinni zatem w RPP machnąc o 50punktów podwyżkę od razu.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ SiP
    Od dawna zakładam nierzetelność danych nie tyle spowodowaną przez GUS ale też przez przedsiębiorców, którzy nie przykładają się zbytnio do wypełniania tych ankiet. Przyczyna jest prosta jest tego za dużo a pytania są zbyt szczegółowe. Wiem coś o tym! Kij ma dwa końce, wzrosną stopy, spowolni wzrost... pytanie tylko na ile te dane są rzetelne i czy nie strzelimy sobie sami gooola z mocną złotówką i wysokimi stopami w stosunku do innych krajów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Poza tym, podobno średnai wynagrodzenia w budżetówce przekracza tę z reszty gospodarki- z komercji.
    Więc może i średnio wynagrodzenia rosną.

    Komuś muszą rosnąć, żeby średnia rosła :)

    Krzysiek

    OdpowiedzUsuń
  6. W lasach za to premie sobie duże wypłacają. Z tą budżetówką masz rację, z rok temu o tym słyszałem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ad vocem - może ostatni skok na kasę na kadencji Tuska? (bo na jesieni wybory?)

    OdpowiedzUsuń
  8. SiP

    jasne jeszcze niech machną o 100pkt a co tam :> co do usa to przeważnie jesteś nie ufny co do danych a te nasze to przyjmujesz zawsze na 100%
    dla mnie to jakaś kpina, pensje w ogóle nie rosną i dalej coraz ciężej o pace to jak mogłyby rosnąć

    Eden

    OdpowiedzUsuń
  9. @SiP Moim zdaniem nie będzie kolejnych podwyżek w najbliższym czasie jeśli nie zdarzy się nic nadzwyczajnego. Oczywiście co jakiś czas jastrzębie będą tym straszyli, ale ta rada jest zdecydowanie gołębia. I nie zafundują temu rządowi zapowiedzi poważnego spowolnienia gospodarki tuz przed wyborami aby utrzymać mit "zielonej wyspy". Nawet kosztem zjadania naszych oszczędności przez inflacje. Możliwa jest jeszcze jedna podwyżka w marcu i koniec przynajmniej na ponad pół roku. RPP ostania decyzja zapewniła sobie alibi, gdyż w lutym/marcu inflacja i tak przebije górny cel 3.5%, oraz pragnie ustabilizować odpływ kapitału spekulacyjnego z Polski.

    Podwyżka o 50 pp teraz byłaby wyrazem desperacji oraz przyznaniem się do błędnej wcześniejszej oceny . Gdyby zdecydowali się na nią kilka miesięcy temu to taki krok mógł znacząco opóźnić uruchomienie stopniowego cyklu podwyżek stop. Niestety, ale chyba przeszarżowali wyczekując na rozwój sytuacji i na to jest już za późno.

    "Komuś muszą rosnąć, żeby średnia rosła :)"

    Tez jestem ciekawy, gdzie obecnie jest to eldorado. Ale może to tylko Warszawa od trzech lat stanęła w miejscu a reszta kraju nas goni ?

    PS: chyba po raz pierwszy RPP w komunikacie po posiedzeniu wyraziła troskę o ograniczenie kredytów walutowych. Zaczynam się zastanawiać czy RPP ma tak utrudniony kontakt z KNF, który znowu zakopał głowę w piasek, ze musi posuwać się do takich kroków.

    OdpowiedzUsuń
  10. sorry, zapomniałem się podpisać :)
    BM

    OdpowiedzUsuń
  11. brazna montazu elektronicznego
    dajemy 5% srednio podwyzki od stycznia

    ile razy mam tu tlumaczyc ze ozywienie bylo , jest a wy nie wierzycie ,

    w podwyzki tez nie wierzycie
    konsument jest dzis tak pewny jak nigdy, zero strachu, bezrobocie 12%, nie pracuje ten co nie chce

    popatrz jeden z drugim na swoja zone jak kupuje ciuchy, kosmetyki , jezdzi do galeri , kina itp.
    wydaje kase na prawo i lewo

    sie dziwicie ze pkb rosnie

    OdpowiedzUsuń
  12. @ hukers

    Zapewne w dużej części masz rację..., ale ja pozostaję do tego wszystkiego nieufny z prostego powodu. Skoro jest tak świetnie, rosną pensje, wpływy z podatków to dlaczego budżet ma coraz mniej pieniędzy? Dla mnie to propaganda. Od samego początku przejrzałem Kucharza i jeszcze na blogu PK o tym pisałem za co mnie wyśmiewano. Gdzie dziś jesteśmy w kwestii zadłużenia? Hukers jeszcze wspomnisz moje słowa... yyy obym się mylił... Dla mnie czeka Nas zawalenie mieszkaniówki w perspektywie maksymalnie 2 lat i widzę pole do kryzysu w ,,bezpiecznych,, bankach. Wartość nieruchomości spadnie przykładowo o 25%, Franki umocni się o 15% i co wtedy? P.S. Wzrost pensji wywołany jest optymizmem dyrektorów i chwilowym zwiększonym popytem, moim zdaniem zdecydowanie zbyt dużym! Inflacja w końcu spowoduje podniesienie stóp w USA i ograniczy jeszcze bardziej sztuczny i nietrwały popyt. Wtedy skończy się cudo-drukarska ekonomia. Pozdrawiam optymistę. po drodze Grecja, Portugalia, Hiszpania, Belgia, Włochy, ..... Polska.

    OdpowiedzUsuń
  13. P.P.S.
    Jeszcze jedno chciałbym zobaczyć medianę a nie średnią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bo troche czasu zajmuje zanim gospodarka zwolni , musisz wiedziec ze poki konsument wydaje to sie kreci a jak mu dasz podwyzke to wiadomy to dla niego sygnal :
    wydawac bo jest dobrze

    ogolnie to wynagrodzenia musza gonic inflacje , ceny mnieruchomosci, jest presja na podwyzki

    ile podwyzek trzeba dac ludziom zeby stosunek sredniej pensji do ceny metra wrocil do roku 2004 przed boomem mieszkaniowym?
    5% nic tu nie zdziala choc powiem ze u mnie od 2007 to juz ze 30% dostali

    tak jest wszedzie ,dlatego te wieksze koszty nie pozwalaja zrobic konkretnych zyskow spolkom

    co do przyszlosci to kazdy ma swoje prognozy , moze mam nawet takie jak twoje ale nie o tym chcialem

    pisze jak jest

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP