11 stycznia 2011

Jak kreuje się trendy na złotówce - lekcja pt "na Goldiego"

Nie mogę przejść obok analizy jaką ostatnio przeczytałem ze strony Goldman Sachs, oraz wydanej oficjalnie rekomendacji, już parę dni później. Sprawa dotyczy złotówki, a w szczególności crossa EURPLN (czyli kursu euro). Linkowałem ostatnio w komentarzach do ostatniego Trading-room analizę techniczną FX analityków technicznych Goldman Sachs. Poniżej dla przypomnienia: Chart that matters (Jan 2011) Analitycy poświęcili miejsce EURPLN, który według nich znajduje się w bardzo ważnym miejscu. Nie można ukryć, iż faktycznie wskazana formacja techniczna istnieje. Zatem gracze posługujący się analizą techniczną po zaistnieniu formacji mogą dokonać zmiany pozycji. Przebicie wskazanych przez analityków poziomów oznacza realizację scenariusza z poziomem docelowym nawet 3,45 EURPLN Poniżej wybrany slajd z komentarzem: Analitycy wskazali, iż zamknięcie na świeczkach tygodniowych poniżej poziomu 3,8760 otwiera drogę do realizacji scenariusza. Jeszcze w zeszły piątek poziom 3,8760 na tygodniowej świeczce został wybroniony co zaznaczyłem na wykresie poniżej (linia oraz owal) Dzisiaj jednak nastąpił ponowny atak na omawiany poziom. Tym razem w newralgicznym miejscu z pomocą przyszła oficjalna rekomendacja Goldiego - kupuj złotówkę w związku z prognozowaną na styczeń 2011 podwyżką stóp procentowych w wysokości 25 punktów bazowych (0,25%). Do końca roku stopy powinny wzrosnąć do 4,5%. Gdyby rekomendacja pojawiła się jakiś czas temu czy za jakiś czas - sprawę odebrał bym inaczej. Nie mogę jednak nie oprzeć się wrażeniu, iż rekomendacja pojawiła się w kluczowym momencie. Odbieram to jako jawną próbę wykreowania zmiany trendu. Wiadomo bowiem, iż wiele osób śledzi (chociażby jak ja) rekomendacje Goldmana. Oczywiście klienci Goldman Sachs dokonują rekomendowanych zakupów, co powoduje iż jest szansa na wykreowanie nowego trendu, "na Goldiego"

9 komentarzy:

  1. Z jednej strony szkoda, bo sprzedaję za granicę w EUR, ale z drugiej - zaciągnąłem niedawno dług w EUR na mieszkanie. I muszę przyznać, że zaszokowała mnie uczciwość banku PKO - był w listopadzie wystrzał na 4.12 i właśnie tego dnia wypłacili mi transzę. Różnica kursowa pozwoliła pokryć raty na pół roku. Jak EURPLN liźnie 3.50, przewalutuję kredyt.

    Ten rok zapowiada się jak kopia 2008 - jazda na ropie, złotówce. Jak patrze na Brent to mnie już k.. strzela, jadą na 100usd bez przystanku, niedługo będzie 10% wyżej od Crude. A ja głupi zapakowałem się w certy na spadki ropy :/ Niech chociaż na te 80usd się skorekcą, żeby wyjść z lekką stratą.. Ben spauzuj drukarkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. SiP tak z ciekawości - skoro śledzisz rekomendacje Goldmana to jak one są rzetelne?. Z reguły jeśli jakieś biuro maklerskie czy bank coś rekomenduje należy czynic dokładnie odwrotnie. Zwykle bywa tak że własnym klientom udziela się rekomendacji np kupuj, oni kupują kurs rośnie po czym oficjalnie podaje się rekomendacje dla ogółu kupuj, "ulica" kupuje, swoi klienci sprzedają, a kurs spada ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kaktus mi urosnie nie tylko na ręce :-) jak EUR/PLN w "normalnych" warunkach dotknie 3,45 (no chyba że strefa euro padnie i euro zniknie).
    Wsparciem pozostaje 3,835, potem około 3,68 i szczerze wątpię, abyśmy doszli na to drugie wsparcie.
    pozdr.
    FURMAN

    OdpowiedzUsuń
  4. Niczego nie należy odrzucać bo wiadomo, że najczęściej realizują się najbardziej nieprawdopodobne scenariusze - "Oczekuj nieoczekiwanego"

    Tylko tu jest jeden problem bo rekomendacje Goldmana rzadko kiedy przynoszą zysk jego klientom co wiadomo nie od wczoraj.

    OdpowiedzUsuń
  5. widzialem w papierach IMF jak wychodzi kapital z europejskich bondow,
    do tego dodaj ze wychodzi z akcji pigs (nie wierzysz to obejrzyj wykresy)
    to patrz ile kapitalu z euro wychodzi

    i gdzie on leci
    leci w daxa bo im slabsze euro tym lepiej gospodarce niemiec
    i leci do stanow bo eur sie oslbia do usd , leci do stanow w akcje

    wiemy ze od listopada wall street wywalilo najwiecej bonow usa od 2004 roku

    ja widze przeplyw kapitalu w jedna strone, w amerykanskie akcje

    nie wiem kiedy ale ten trend oczywiscie sie odwroci po to zeby ograc tych co weszli w dolara i akcje a beda zbierac na dnie akcje pigs za euro
    kwestia czasu
    najgorzej byc w bondach
    gruba kasa plynie do usa , nie da sie ukryc , plynie tez do EM ale tutaj ostatnio zaczelo spadac podczas gdy stany caly czas w gore

    jezeli sie skorekca na akcjach to tylko po to zeby jeszcze bardziej sie w nie zapakowac po korekcie, beda szykowac sobie dobre ceny

    OdpowiedzUsuń
  6. OT:
    Polecam cały raport na temat czarnej strony złota. Zestaw wielu artykułów
    http://www.businessweek.com/investor/special_reports/20101220the_dark_side_of_the_gold_boom.htm

    OdpowiedzUsuń
  7. @Spinnaker01
    "Spinnaker01 pisze...

    SiP tak z ciekawości - skoro śledzisz rekomendacje Goldmana to jak one są rzetelne?. Z reguły jeśli jakieś biuro maklerskie czy bank coś rekomenduje należy czynic dokładnie odwrotnie. Zwykle bywa tak że własnym klientom udziela się rekomendacji np kupuj, oni kupują kurs rośnie po czym oficjalnie podaje się rekomendacje dla ogółu kupuj, "ulica" kupuje, swoi klienci sprzedają, a kurs spada ;)
    "
    Śledzę te rekomendacje z tego powodu iż czasami gra się do nich kontrariańsko:) Wg mnie wcale nie są dobrzy w prognozowaniu ale potrafią ruszyć rynkiem.

    Zgadzam się z opisem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Info dla tych, którzy byli zaciekawieni dziwnym zachowaniem złotówki pod koniec 2010: MF pozbyło się w grudniu większości swoich środków walutowych tj ok 3616 mln euro.
    Stan konta na koniec grudnia 2010 to 1.633,7 mln EUR z 5.249,9 mln EUR w listopadzie.

    Dla porównania 2009:
    listopad 5.776,2 mln EUR i grudzień 3.028,8 mln EUR

    BM

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP