21 stycznia 2011

Liczba dnia - 100 bln USD - rozwój świata - dekada

Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego z Davos (WEF) gospodarka światowa potrzebuje 100 bln USD (ang. trillions) w ciągu następnej dekady by podtrzymać rozwój. Rocznie, potrzeba zatem 10 bln USD nowego długu, przy czym dla porównania ostatni, roczny PKB gospodarki amerykańskiej wynosi 14.2 bln USD. Wikipedia podaje, iż całkowite PKB gospodarek światrowych wynosi 62 bln USD. Innymi słowy co roku potrzeba dodatkową 1/6 nowego długo. Że tak powiem: WOW.

24 komentarze:

  1. na bloomie wczoraj napisali ze japonce drukuja 40% wydatkow

    to jest granica hiperinflacji, jezeli przez kilka lat pozyczasz ponad 40% to hiperinflacja

    stany drukuja tez 40%
    co oznacza ze stany i japonia to liderzy, plus anglicy , oni maja podobnie

    a to sa duze gospodarki (jeszcze)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli co? Pakować się w kruszce teraz, kiedy pięknie zbili cenę spot?

    OdpowiedzUsuń
  3. @hukers

    podawaj jak możesz linki, bo czasami ludzie pewne rzeczy różnie rozumieją. Wiem np że podatki nie pokrywają potrzeb pozyczkowych. dla przykladu:
    Japan's tax revenues are set to come to 37 trillion yen ($399 billion) for the fiscal year ending in March, 9 trillion yen short of initial estimates and driving new debt supply up to a record 53 trillion yen, the government announced in December.

    For the next fiscal year, the government has vowed to limit new bond issuance to about 44 trillion yen on the assumption that tax revenues will stay flat.
    [..]
    The government is expected to fund less than half of its budget for the next fiscal year with tax revenue, which is set to fall behind new debt borrowing for the first time since World War Two.
    http://www.reuters.com/article/idUSTOE60305020100104

    OdpowiedzUsuń
  4. @Sokomaniak

    Dobre pytanie, z chęcią bym kupił, ale raczej przy złocie po 1250, a najlepiej po 1050 ,ale to moze pobozne zyczenia...

    Do tej pory spadki stopowala SMA 150 na dziennym a ta jest teraz na 1300.

    Generalnie bankructwo Japonii to będzie mega wielkie wydarzenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. SiP, ale przecież to jest SZALEŃSTWO! To się nie może skończyć dobrze!
    Popraw mnie, jeśli się mylę, ale przez stulecia świat rozwijał się przez oszczędności, a teraz MUSI kreować nowy dług, bo inaczej katastrofa?
    Czy z tego nie da się wyjść? Oświeć mnie.
    Pozdrawiam.
    Mike

    OdpowiedzUsuń
  6. bez cyklu hossa bessa nie ma rozwoju
    zeby zrobic cykl potrzebny jest kredyt
    mozna przeholowac z kredytem i wtedy dlug panstwowy jest ciezarem dla gospodarki
    trzeba ciezar zrzucic jakos
    sa dwa sposoby:
    1) drukowac pusty pieniadz
    2) oglosic bankructwo

    historia uczy ze ci co moga sami drukowac to drukuja
    grecja nie moze drukowac euro wiec tnie wydatki
    stany, japonia, anglia ma wlasna walute i drukuja

    to co robia mnie przeraza

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do wykresu cen złota to prosze zajrzęc w ostatni mój komentarz w ostatnim wpisie trading-room

    @Mike

    Dług to pieniądz (money as a debt) - papierowy pieniadz,system FIAT. Nie ma długu nie ma kredytu, nie ma pieniadza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bez cyklu hossa bessa jest dość jednostajny rozwój.

    Nie zgadzam się z tezą że do rozwoju potrzebny jest kredyt. A już na pewno nie w formie dłużnego pieniądza.

    Krzysiek

    OdpowiedzUsuń
  9. to prawda, to co robia panstwa a zwlaszcza banki centralne jest trwozace, ta dekada bedzie rozstrzygajaca i jak to uczy historia nastapi olbrzymi wealth transfer. Trudno w to uwierzyc, ale jak uwierzymy bedzie za pozno, bo bedzie to faktem. Bardzo stara definicja inflacji mowi ze inflacja to wzrost podazy pieniadza, oczywiscie kazdy powie ze inflacja to wzrost cen, ale w/g tej definicji wzrost cen jest wynikiem inflacji, czyli wynikiem wzrostu podazy pieniadza. Monetarysci beda tutaj mowic jeszcze o tzn velocity of the money, czyli szybkosci obiegu, ale to tez jest na zaciemnienie. Swiatowa podaz pieniadza rosnie w zastraszajacym tepie. SiP prosisz o linki, i slusznie
    http://research.stlouisfed.org/fred2/series/BASE
    FEDowi wzielo kilka miesiecy, bo podwoic MB przez ostatnie 30 lat.
    Pobozne zyczenie GLD za 1025 czy 1250, sa fajne, ale tak samo mowiono jak zloto przebilo 300, 800, czy 1000. Sa sily, ktore zrobia wszystko by ludzie mysleli, ze zlota to banka, ale Jedyna banie jaka dzisiaj mamy to jest DEBT BUBBLE, zloto nie rosnie w cenie, ona trzyma swoja wartosc i zawsze tak bylo. nie znaczy ze tak byc musi. ale decyzje pozostawiam kazdemu z was. Jeszcze niedawno mowiono cash is king, dzis cash is trash i ja osobiscie nie widze pozytywnego wyjscia z sytuacji. Poki co wladni tego swiata monetaryzuja dlug, i pewnie bedzie tak do konca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze 2 lata temu pełno było deflacjonistów. Teraz zdaje się został tylko Prechter. Wszyscy prognozują inflację.
    Mam wrażenie, że jednak rynek zrobi psikusa i zafunduje wszystkim dużą deprechę i deflację. Pytanie tylko kiedy jutro czy za 10 lat ?
    pawel-l

    OdpowiedzUsuń
  11. zapamietac i juz wiecej nie dyskutowac:
    do rozwoju potrzebny jest capital concentration
    tzn nagromadzenie sie poprzez nadmierny napyw kapitalu w danym regionie/branzy itp.

    jezeli stworza sie warunki przyciagajace kapital to naplynie go tak duzo ze ruszaja innowacje czyli rozwoj , bo kapitalu jest tak duzo nagromadzone ze jest kasa na badania na prace rozwojowe na wymyslanie wynalazkow

    skoro jest nagromadzenie nadmierne to jest to banka , koncowe stadium hossy, po czym nastepuje bessa bo kapital odpywa i plynie w inne miejsce aby tam zrobic kolejna banke

    zatem do rozwoju potrzebne jest nadmierne nagromadzenie sie kapitalu a to osiagamy przez kredyt

    na kubie nie ma hossy-bessy bo nie ma rynku kapitalowego i nie ma rozwoju, zamiast tego jest trzcina cukrowa, ona byla i kilkaset lat temu

    OdpowiedzUsuń
  12. obama to jest miekki facet, zobaczcie jakie on frazesy żeni
    od razu widac ze nie ma pojecia o ekonomi tak samo jak cala ta jego swita,do tego odstawili volkera i wzieli jakiegos goscia z GE co to prawie zbankrutowalo
    marionetka

    http://www.bloomberg.com/news/2011-01-21/obama-said-to-push-shared-burden-of-curbing-debt-boosting-competitiveness.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Hukers, postawiona przez Ciebie teza jest mocno kontrowersyjna. Bez nadmiernego nagromadzenia sie kapitalu (prowadzacego do powstawania baniek) rozwoj jest jak najbardziej mozliwy. Banki sa konsekwencja mozliwych perspektyw rozwojowych, nie na odwrot, jak postulujesz.
    Druga kwestia - istnienie rynku kapitalowego nie jest warunkiem koniecznym rozwoju. Choc bardzo go ulatwia.

    wicker

    OdpowiedzUsuń
  14. Panowie, kto jest obecnie prezesem banku centralnego Chin?
    W zesłym roku był straszny szum wokół Zhou Xiaochuan'a - wywalili go?

    pozdr.
    FURMAN

    OdpowiedzUsuń
  15. Hucker & anonimowy "wicker"...
    Nie było rynków kapitałowych ( finansowych ) - a świat szedł do przodu. Może wolniej - ale bez "gór i dolin". Ten co myślał - zyskiwał, ten co nie myślał - tracił. Obecnie nawet ten, co myśli - może stracić wszystko. Dlaczego ? Bo nie ma dostępu do "insidera" - a wtedy cała wiedza, cnota i wartość ma zerowe znacznie. Co z tego wynika ( moim zdaniem ) - nie graj na giełdzie ( chyba że masz brata ministra ), wal Wall Street i WIG 20 - ludzie sobie z czasem poradzą z tymi patologiami.
    Hehe

    OdpowiedzUsuń
  16. @huckers

    Podaj jakiś przykład, jakie to wielkie innowacje zostały wymyślone w wyniku napływu dużego kapitału z rynków kapitałowych. Bo jakoś nic mi nie przychodzi do głowy. Jest jakiś fundusz hedge albo bank inwestycyjny który inwestuje w badania nad szczepionką na AIDS czy Alzheimera, albo sponsoruje poszukiwania alternatywnych źródeł energii? Jakby klienci dowiedzieli się jak "marnotrawione" są ich pieniądze, to dawno puścili by taki fundusz w skarpetach. Największe odkrycia i innowacje w 20-tym wieku brały się z inwestycji rządowych a nie "gromadzenia" prywatnego kapitału. Prywatny kapitał wkraczał do akcji spijać śmietankę, gdy brudna robota została odwalona wcześniej za publiczną kasę i gdy na takiej "innowacji" można było zarobić. Bo w zdecydowanej większości przypadków rynek kapitałowy szuka szybkiego i łatwego zysku, a nie możliwości zrobienia dobrze ludzkości.

    OdpowiedzUsuń
  17. @ Co mamy "Tu i teraz" ??
    Podsumujmy :
    Przyczyna -> QE
    Skutki :
    A) W virtualu :
    1) Inflacja dla banków.
    2) Inflacja w zakresie długu publicznego.
    Skutek :
    Inflacja surowców !
    Ale .....
    B) W realu :
    1) Deflacja w odniesieniu do prywatnego zadłużenia.
    2) Deflacja w odniesieniu do zadłużenia gospodarki.
    Czyli skutek w realu ......
    De'lewar trwa.


    Polecam także przedostatni mój wpis - http://kuczynski.blogbank.pl/2010/12/23/zyczenia/#comment-36012

    OdpowiedzUsuń
  18. Trwa, fakt. Co gorsza surowce powoli stają się tak drogi, iż maleją zyski firm. Co gorsza gospodarka siądzie:
    http://yelnick.typepad.com/yelnick/2011/01/oil-approaches-the-breaking-point.html

    OdpowiedzUsuń
  19. @mp

    wymyslili np. telefon komorkowy po bance na nasdaqu ktora de facto byla superbanka ,wielu poplynelo grajac krotko bo szorcili przy c/z=15 a rynek osiagnal nawet 100 na niektoryc spolkach

    teraz masz telefon, mozesz dzwonic z kazdego miejsca i placisz mniej niz w 95 roku

    inny przyklad: napyw kapitalu do azji ktory trwa juz kilkadziesiat lat sprawil ze za telewizor plaski placisz relatywnie w stosunku do swojej pensji mniej niz w latach 90 a masz wiecej cali i lepsza jakosc obrazu.
    w dzisiejszych czasac odtwarzacz dvd ktory wyparl ten an tasmy vhs jest smiesznie tani tak ze zlodzieje pladrujac domy nie chca ich zabierac

    inny przyklad to odziez ta sprowadzana z azji , jest tansza niz ta produkowana w kraju,

    inny przyklad pomidory uprawiane w hiszpani na obszarze 25000 ha , same szklarnie, nie przeijesz ich cenowo, mozliwe bylo tylko dzieki naplywowi kapitalu w ten region

    obecny naplyw kapitalu w sektor energetyczny zaskutkuje np. gazem lupkowym przez co spadnie cena tego surowca, obejrzyj jak wyglada cena natgas

    naplyw kapitalu w nieruchomosci w stanach spowodowal ze nieruchomosci mozna kupic bardzo tanio na florydzie

    jak to mozliwe zeby poleciec za 200zł do paryza i spowrotem??

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie chcę być niegrzeczny ale pragnę zauważyć że komórki zaczęto stosować ładnych kilka lat przed bańką internetową.

    OdpowiedzUsuń
  21. @ Komórki
    W Polsce były dostępne już w 1996/7r. Nosiło się je na plecach wraz z akumulatorem, a słuchawki niczym z lat 30 XXw.
    P.S.
    Najlepsza łączność była w W-wie i jaka taka ..... tylko w kilku dużych miastach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przy takich potrzebach kredytowych to nic dziwnego że banki stają się główną gałęzią "przemysłu" silnych gospodarek z mocną walutą - głównie USA.

    Chciałem się dowiedzieć a jaki e potrzeby kredytowe były przepowiadane za ostatnie 10 lat. i jakie było ich pokrycie ?
    Kto tworzył dług kto z niego korzystał i jak był ten dług spłacany.

    Obecnie przy taki m zadłużeniu państw i tak dużych potrzebach kredytowych to chyba będą tylko enklawy rozwoju związane z możliwościami generowania długu na potrzeby rozwoju wybranych gospodarek. Albo jakiś porozumienie globalne dotyczące oddłużenia a po nim drukowanie od nowa ?

    OdpowiedzUsuń
  23. @Anonimowy
    Nie mam takich danych na życzenia. JAk znajdziesz to wklej tutaj. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  24. poklikałem trochę i jedyne co ustaliłem to że :
    1) wśród 10 banków z największymi aktywami są 2 banki francuskie ,3 banki brytyjskie , 2 amerykańskie , jeden niemiecki i jeden szwajcarski. najbiedniejszy - szwajcarski UBS AG posiada 1,8 biliona USD aktywów , jest więc w stanie teoretycznie pojąć akcje kredytową w wysokości 10 bln USD ;)

    2. podobno największym obecnie kredytodawcą jest Industrial and Commercial Bank of China.

    3. Jeśli chiny będą chciały wydatnie przyczynić się do akcji kredytowej to muszę mieć twarde zabezpieczenia więc będą skupywać papiery dłużne Europy , Japoni i USA aby utrzymać wsparcie w aktywach dla kredytu. Napewno będą także chciały aby kraje których obligację będą kupować dbały o swoje budżety i finanse ;) (co by nie nasyłać bezrobotnych na domy). W ich interesie będzie również aktywacja konsumpcji w wspieranych regionach.

    Tyle sobie wymyśliłem
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP