12 stycznia 2011

Liczba dnia - 78,4 mld usd

W ostatni poniedziałek opublikowano wstępne oszacowanie kwoty jaką FED przekaże do Skarbu Państwa. Oszacowana kwota jest rekordowa - 78,4 mld USD - o ponad 65% więcej niż rok temu.
Wykres za ostatnie lata: Więcej w NYT Fed’s Crisis Investments Are Showing Big Returns
WASHINGTON — Central banking in the aftermath of a financial crisis is a lucrative business, it turns out. The Federal Reserve will deliver a record $78.4 billion to the Treasury from its investments last year, a 65 percent increase from the $47.4 billion it transferred in 2009, according to preliminary estimates released Monday. “It’s interest that the Treasury didn’t have to pay to the Chinese,” the Fed’s chairman, Ben S. Bernanke, said, half-jokingly, during a Congressional hearing on Friday at which he offered a rough preview of the figures. The transfer to the federal coffers is a byproduct of the ballooning Fed balance sheet, which now stands at nearly $2.5 trillion — nearly triple what it was at the end of 2007, when turmoil from the bursting of the housing bubble began to disrupt financial markets. The Fed has been amassing assets in an effort to stimulate growth by holding down long-term interest rates. Short-term rates, which the Fed influences more directly, have been essentially zero for more than two years. Low long-term rates have made borrowing cheaper for corporations and households and have lifted securities markets, though unemployment remains stubbornly high. Last March, the Fed completed the purchase of $1.25 trillion in mortgage-backed securities, and in November, it began buying $600 billion in Treasury bonds. Interest income from its investment portfolio has produced record profits for the Fed for two consecutive years. But over time, when economic conditions improve, the portfolio could become a risk, because the investments could lose value when interest rates eventually rise. “From the taxpayers’ view, I think it is a mistake to make much of this number either way,” said John H. Cochrane, an economist who has been critical of the central bank. “The Fed is acting like a huge hedge fund on our behalf. It is borrowing at very low short-term rates and investing in long-term government bonds, mortgages and other risky loans. It made a profit on those investments last year, but it is bearing a lot of risk.” Mr. Cochrane, a University of Chicago finance professor, said the Fed was intentionally bearing those risks to support housing and other markets. “But inevitably, with a big portfolio of long-term bonds, mortgages and risky securities, the day will come when the Fed loses money on those investments, at least on a mark-to-market basis,” Mr. Cochrane added, referring to the accounting the Fed uses to fairly value its balance sheet. In testimony before the Senate Budget Committee on Friday, Mr. Bernanke acknowledged the risk. He gave an estimate of the Fed’s profit for 2010 and said that it was “much higher than normal.” “Should it be the case that short-term interest rates rise, which of course could happen if the economy recovers and we need to normalize monetary policy, then those remittances could go down,” Mr. Bernanke said Friday. For now, Mr. Bernanke added, the Fed “is a profitable program, from the perspective of the federal deficit.”
Wszystko z powodu akumulacji ogromnego portfolio w postaci papierów MBS oraz obligacji. Ostatnio FED stał się instytucją, która posiada najwięcej papierów skarbowych Ameryki, pokonując przy tym już Chiny i Japonię. Ot cuda, dług trafia do banku, drukowanie pieniędzy w pełnej krasie. To że USA jest bananową republiką nie powinno być jednak nowością, dla czytelników tego bloga. Wpis ten nawiązuje również do mojego poprzedniego wpisu, który traktował o braku strat ze strony FED na bilansie. Wpis tutaj.

43 komentarze:

  1. Polecam art o ludziach z FED odzialu NY ktorzy odpowiadaja za drukowanie:
    The Fed’s QE2 Traders, Buying Bonds by the Billions
    http://www.nytimes.com/2011/01/11/business/economy/11fed.html?_r=2&emc=eta1

    OdpowiedzUsuń
  2. OT:
    Brazylia, skąd my to znamy?
    At the same time, Brazil's central bank is moving to curb the growth in consumer loans. The country has witnessed a fivefold expansion in consumer credit over the past eight years, with the total value of outstanding loans reaching $440 billion in October, according to central bank figures. This explosion was triggered in part by a 2001 regulatory change that allowed lenders to package auto, payroll, and other consumer loans into securities called FIDCs. The market for such notes has grown from nearly $290 million in 2003 to more than $35 billion last year.
    http://www.businessweek.com/magazine/content/11_03/b4211042048732.htm

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy dolar na świecie to dolar który pochodzi z FED który to pożycza je na % amerykańskiemu rządowi/dzięki czemu jest więcej długu niż dolarów na ziemi/
    Amerykański rząd emituje obligacje które na % kupuje od niego FED za dolary, po czym FED przekazuje swój zysk do rządu USA, którym to zyskiem jest % jaki płaci rząd FED -/w skrócie/

    Pamiętam Twój krytyczny wpis wobec "spiskowych" teorii nt. FED jaki zamieściłeś w Wojtka Białka.

    Ale powiem tak: albo to wszystko jest bez sensu, albo to jest przewał. O co w tym chodzi, ja nie rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Spinnaker01

    1. Długu jest tyle ile dolarów bo dług to pieniądz
    2. W skrócie dobrze opisałeś procedurę transferu kasy z FED do UST (łańcuszek)

    Czy to przewał? Zależy jak na to spojrzeć. Wszystko legalnie - FED to podmiot, należą mu się odsetki, tyle że te odsetki (zdecydowana większość zysku) zgodnie z prawem musi odprowadzić do Skarbu Państwa. Prawie Perpetum mobile.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiejąc pieniądz jako dług to tak /tylko kto jest ostatecznym wierzycielem?/ wszystko gra.
    Ale patrzac z hmm /nie wiem jak to okreslic/ punktu widzenia zwykłego człowieka, albo podatnika który musi te długi spłacac już niekoniecznie - US Gov pożycza od FED 100 USD na 10%, oddac trzeba 110 dolarów, a mamy tylko stówę /przykład oczywiście/

    Jeszcze ciekawiej robi się w sytuacji de facto ujemnej stopy % czyli takiej jaka jest w Japonii i USA - wychodzi na to że wówczas pieniądze dosłownie się rozmnażają - i to jest dopiero perpetum mobile.

    OdpowiedzUsuń
  6. @spinnaker01

    Z punktu widzenia podatnika to jest nie dobrze bo rośnie dług jaki ma do spłacenia. Nie musi, przyjmniej na razie obawiać się o jego uplasowanie bo FED skupuje miesiecznie ponad 120 mld dolarów obligacji, tyle co podaz.

    Tak czy siak kasa z odsetek trafia do skarbu z powrotem, prawie w calosci.

    W sprawie ujemnej stopy to wydaje mi sie ze pomyliles stopy procentowe (0.25%) z rentownością obligacji. Wg tej drugiej, rynkowo pożycza skarb państwa i ona nie jest ujemna (bo obecnie wynosi ponad 3,3%). Oczywiscie pytanie, o jakiej inflacji mowi, ale jesli o oficjalnej CPI, czy core to jest ona niższa niz rentownosc.

    OdpowiedzUsuń
  7. FED to kryminalny syndykat, zbrodnicza organizacja!

    OdpowiedzUsuń
  8. Eeee lepiej podałbyś argumenty a nie inwektywy.

    OdpowiedzUsuń
  9. @ SiP pisze...
    Prawie Perpetum mobile.
    „Prawie” robi jednak sporą różnicę.
    Choć to zawsze działa podobnie.
    UE wspomaga Polskę, dając kasę, ok. 50 %, na odpowiednio ukierunkowany „rozwój”. Uprzednio ją jednak od nas dostaje jako składkę. My chcąc skorzystać z tych „podarowanych” Eur pożyczamy pozostałe 50 % w ich, tzw. „polskich bankach”, lub, w najlepszym razie, płacimy spore odsetki za emisję bondów. Przecież to nie robi różnicy i tak napędzamy Perpetum mobile entrum – to tak właśnie tak działa model dyfuzyjny :
    -> Tu strumyk, a tam rzeka kasy.
    <- Tu rzeka długu, a tam rzeka kasy.

    OdpowiedzUsuń
  10. SiP

    to nie bledne kolo co sie dzieje przez FED ogolnie przez drukowanie pustego $$ czy Euro drukowane przez UE

    to co robia finasjera pompuje wszystko co sie da na czym moze zarobic - surowce, zywnosci itp czyli Benka inflacja nawet hiperinflacja...wszystko by bylo w miare wpozadku gdyby panstwavnie byly tak zadluzone zaciska pasa podnosza podatki itp itd czyli zwykly szarak dostaje po kieszeni raz, drugi raz dostaje po kieszeni przez droga zwynosc czy surowce trzy czas podnies stopy % drozszy kredyt....tak na chlopski rozum przy tak wolnym ozywiene to do niczego dobrego nie doprowadzi - tylko kupowanie czasu nic wiecej ten system jest calkowicie chory i coraz wieksze grono spoleczesntwa sie o tym przekonuje niewolnictwo XXIw
    w odatku zanika klasa srednia pomina nas ;) ale np USA

    pomine gieldy ;) ale coraz wiekszym Misiem sie staje ;) oczywiscie nie wiadomo kiedy to znowu pierdyknie ale....

    OdpowiedzUsuń
  11. dodac do tego ze place rosna minimalne i dalej duze bezrobocie
    sorki za literowki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka jest najlepsza inwestycja na najbliższe lata? odp: zainwestuj w kurs strzelecki!

    OdpowiedzUsuń
  13. To był skrót myślowy, ale tak miałem na myśli rentowności.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Romanowski z KGHM: Na rynku miedzi możliwa duża zmienność.Obecne rekordowe ceny miedzi są oderwane od fundamentów."

    http://forsal.pl/surowce/artykuly/478109,romanowski_z_kghm_na_rynku_miedzi_mozliwa_duza_zmiennosc.html

    A prognozy dla ceny akcji : kupuj przy docelowej 210 zł ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. "Tak czy siak kasa z odsetek trafia do skarbu z powrotem, prawie w calosci."

    mocny argu SiP, czyli FED skupuje obligacje na 3,3% od Banksterów, drukując kasę której wierzycielem jest państwo/społeczeństwo. I PRAWIE całość kasy wraca do Skarbu Państwa a długu PRAWIE nie ma, skoro kasa wraca.
    Od czasu do czasu są przetargi i zmiany FED na FED, który podlega 'kontroli' dodruku.

    Walle

    OdpowiedzUsuń
  16. @ dan
    Dużo by pisać ale po co ? Przecież można cytować.
    Stare ale jakże jare.
    "Ekspansja kredytowa nie może zwiększyć podaży rzeczywistych dóbr. To tylko doprowadza do przegrupowania. Kieruje inwestycje kapitałowe wedle kursu wyznaczonego przez państwo dobrobytu i panujących warunków rynkowych. Generuje produkcję prowadzoną wg ścieżek, których nie da się przejść, chyba że gospodarki byłyby nastawione na nabycie dóbr materialnych powodując wzrost ich wartości. W rezultacie, wzrost nie ma solidnych podstaw. To nie jest prawdziwy rozkwit. To jest złudne prosperity. Nie rozwijają się, nie bogacą się ze wzrostem dobrobytu [tj. gromadzeniem oszczędności udostępnionych dla inwestycji produkcyjnych]. Raczej to powoduje, poprzez ekspansję kredytową tworzenie iluzji takiego wzrostu. Prędzej czy później musi stać się jasne, że sytuacja gospodarcza jest zbudowana na piasku. "
    Ludwig von Mises, Przyczyny kryzysu gospodarczego (1931)

    To po prostu jest strzał w samo sedno.

    OdpowiedzUsuń
  17. LJ3 pisze...

    @ dan
    Dużo by pisać ale po co ? Przecież można cytować.
    Stare ale jakże jare.
    "Ekspansja kredytowa nie może zwiększyć podaży rzeczywistych dóbr. To tylko doprowadza do przegrupowania. Kieruje inwestycje kapitałowe wedle kursu wyznaczonego przez państwo dobrobytu i panujących warunków rynkowych. Generuje produkcję prowadzoną wg ścieżek, których nie da się przejść, chyba że gospodarki byłyby nastawione na nabycie dóbr materialnych powodując wzrost ich wartości. W rezultacie, wzrost nie ma solidnych podstaw. To nie jest prawdziwy rozkwit. To jest złudne prosperity. Nie rozwijają się, nie bogacą się ze wzrostem dobrobytu [tj. gromadzeniem oszczędności udostępnionych dla inwestycji produkcyjnych]. Raczej to powoduje, poprzez ekspansję kredytową tworzenie iluzji takiego wzrostu. Prędzej czy później musi stać się jasne, że sytuacja gospodarcza jest zbudowana na piasku. "
    Ludwig von Mises, Przyczyny kryzysu gospodarczego (1931)

    To po prostu jest strzał w samo sedno.

    Dla mnie to jest coraz bardziej chore co robia , ale o to im wlasnie chodzi calej finajsjerze.... rozumiem jesli by Panstwa byly ze tak powiem zdrowe a tu wiekszoc zaciska pasa i wyciaga jeszcze wiecej od podatnika ehbrak slow

    czekam jak to wszystko pierdyknie wszystko

    OdpowiedzUsuń
  18. Panowie czy Wy nie rozumiecie o co chodzi? To jest walka o przewage, o Eden tu na Ziemi bo tylko liczy sie tu i teraz! jedni maja pieklo drudzy raj! a potem jest tylko nicość...

    OdpowiedzUsuń
  19. Zywnosc winduja pustym smieciem $ pod byle pretekstem powodzi np w Australi, Ropa pomine bo tu to kazdy preteks do pompowanie jest dobry huragan, mrozna zima itp pierdy Miedz jest juz oderwana od rzeczywistosci ae to nie szkodzi dalej pompowac przeciesz jest takie ozywienie jak w 2008....oni maja gdzies ludzi zydostwo bankierowe....prezes banku centralnego te same bredni mowi co Bernanke ze inflacja jest pod kontrola gdzie oni maja oczy...no tak maja swoje odpowidnio liczone wskaniki inflacjne....

    OdpowiedzUsuń
  20. W USA 1 mln domow przejetych przez Banki komentarz - USA ma daleje problem na rynku nieruchomosci...Amerykanie staja sie biedniejsi i musz sie pogodzic z zmniejszeniem standardu zycia ehh ogrania mnie za duzo frustracja to co robia biale rekawiczki.....

    OdpowiedzUsuń
  21. @slav

    W sprawie miedzi to ciekawa uwaga Prezesa KGH:
    "Obecne rekordowe ceny miedzi są oderwane od fundamentów. Średni koszt produkcji miedzi jest dużo niższy (3 tys. USD – red.), więc można się spodziewać większej korekty. Zmienność na rynku może być w tym roku duża – dodał. KGHM częściowo zabezpieczył się hedgingiem przed spadkiem cen miedzi – aż do połowy 2013 roku."

    http://www.parkiet.com/artykul/24,1007374.html

    czyli miedź jest 3 razy droższa od kosztów produkcji, to się nazywa bania u cygana do rana by Ben;)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Walle:
    "Anonimowy pisze...

    "Tak czy siak kasa z odsetek trafia do skarbu z powrotem, prawie w calosci."

    mocny argu SiP, czyli FED skupuje obligacje na 3,3% od Banksterów, drukując kasę której wierzycielem jest państwo/społeczeństwo. I PRAWIE całość kasy wraca do Skarbu Państwa a długu PRAWIE nie ma, skoro kasa wraca.
    Od czasu do czasu są przetargi i zmiany FED na FED, który podlega 'kontroli' dodruku.

    Walle
    "
    Nie wraca prawie całą kasa tylko pieniądze z ODSETEK. Prawie cała kasa w sensie odsetek bo chyba 95% zysku FED transferowane jest do Skarbu Państwa. Jednym słowem koszt plasowania długu wcale nie jest 3,3% ale powiedzmy z 2,5%, jeśli nie lepiej.
    Niestety dług federalny przez to rośnie. A skutek tego taki że FED stał się już podmiotem który ma najwięcej obligacji US, więcej już niż Chiny.

    Bananowa republika = US

    OdpowiedzUsuń
  23. @LJ3
    "To po prostu jest strzał w samo sedno."

    Brawo, zgadzam się z tym cytowanym materiałem w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  24. @DAN

    plutokracja: 1% zgarnia 80% dóbr, reszta klepie biedę. Okradana jest średnia i niska klasa w US.

    OdpowiedzUsuń
  25. http://www.bloomberg.com/news/2011-01-14/new-york-man-arrested-for-threatening-to-kill-finance-industry-regulators.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Plutokracja - najdroższa orgia w historii

    OdpowiedzUsuń
  27. A jak tam ma się pan senator Ron Paul w USA ?
    Było info że ma grać jakąś ważną rolę nad FEDem, wszystko ucichło ?

    Fakt, nie szukałem sam nic o nim od tego czasu...

    Krzysiek

    OdpowiedzUsuń
  28. poczytalem dzisiaj troche madreych rzeczy i powiem wam ze historia zna wiele przypadkow podobnych do krachu na nieruchomosciach w stanach i sposobow rozwiazania problemow

    to znaczy ze z kazdego nieszczescia mozna sie wygrzebac, mozna spokojnie uniknac krachu systemu finansowego i deflacji czy depresji gospodarczej

    kazdy krach oslabia system bankowy bo kazdy biuerze sie z nadmiaru kredytu,
    najczesciej system ratuje sie przez skupienie przez rzad trefnych papierow, w przypadku usa byly to derywatywy na hipoteki ale gdyby nie bylo derywatywow a byly czyste kredyty to zawsze rzad moze te kredyty przeksztalcic w jakias inna forme instrumentu finansowego
    potem skupuje je od bankow po okreslonej cenie (pamietajmy ze gdyby tego nie zrobil to te trefne papiery byly nieplynne, handel nimi zamarl bo strach byl taki duzy ze zaden bank od drugiego nic nie chcial kupowac)
    aby zasilic banki swiezym kapitalem i zwiekszyc plynnosc w sektorze bankowym, bank majac kapital moze nawet 2 lata siedziec na nim jezeli rynek nie ma zaufania i nic nie robic, po 2 latach strach znika i wszystko wraca do normalnosci

    takie sa metody , one byly stosowane w szwecji , w dani
    wiec sa przyklady

    wlasnie to zrobil ben, wykupil te trefne nieplynne papiery placa oficjalna cene bankom

    pisze to po to zeby wam powiedziec ze sa przyklady w histori i fed je zna, nie ma takiej opcji zeby ich nie znal, a skoro je zna to je zastosowal, tak uratowali system bankowy

    OdpowiedzUsuń
  29. czesc 2

    tym razem napisze dlaczego fed drukuje

    na te programy ratujace system bankowy przez skup trefnych papierow rzad potrzebowal kasy, rzad musial stymulowac gospodarke bo grozila deflacja , oni wiedzieli ze aby uniknac deflacji rzad musi wiecej wydac kasy w sektorze publicznym zeby ten sektor podtrzymal godpodarke, gdyby zaczeli ciac wydatki to depresja pewne
    historia zna takie przypadki wiec ben nie mogl tego przeoczyc, z perspektywy tego co ja wiem stwierdzam ze nie bylo opcji aby ben tego nie znal

    teraz aby sfinansowac wydatki trzeba zaciagnac dlug
    dlug mozna sprzedac lokalnie w usa albo za granice

    jesli lokalnie to porazka bo ludzie za swoja kase kupuja obligacje , rzad placi im z tego wyplaty, oni znowu kupuja obligacje i to sie tak kreci ale kasa nie idzie w inwestycje i w sektor publiczny bo caly czas sioe kreci miedzy tymi ludzmi i rzadem, kapital nie idzie w sektor prywatny wiec gospodarka nie idzie do przodu

    jesli sprzedac zagranicy to przychodzi dodatkowy kapital z zewnatrz ktory rzad wyplaca budzetowce, oni wydaja w sektorze prywatnym i gospodarka sie rozwija

    ale rzad musi placiuc coraz to wyzsze odsetki od dlugu dla zagranicy , to tlamsi gospodarke bo rzadowi zostaje mniej na wydanie w swojej budzetowce,

    jesli sprzedajesz duzo dlugu to zagranica zada coraz to wyzszych odsetek, droga do nikad

    OdpowiedzUsuń
  30. czesc 3

    to skoro sprzedawanie dlugu lokalnie i za granice nie pomaga gospodarce to jak zrobic zeby gospodarka ruszyla?

    odpowedzia jest czesciowa monetyzacja dlugu czyli czysty dodruk

    czesciowa znaczy ze np. jezeli wydatki rzadowe sa 3 biliony usd rocznie to 1,5 pochodza z podatkow a 0,5 pochodzi z zagranicy a 1 pochodzi z czystego dodruku

    ten czysty dodruk to ta kasa dodatkowa dla gospodarki ktorej nie trzeba nikomu zwracac (fen angle nie zazada zwrotu pozyczki)

    historia zna takie przypadki, ben tez je zna i zastosowal takie lekarstwo
    kupujesz czas, kondycja bankow sie poprawia, gospodarka sie poprawia,

    nastepny ktok to powoli przykrecisz srubke
    tu moga sie pojawic pewne problemy
    nie wiem jak to sie dalej potoczy bo jasnowidzem nie jestem

    OdpowiedzUsuń
  31. Bo tak naprawdę poza wojna atomową czy meteorem żadnego prawdziwego armagedonu nie będzie. Jak długo przetrwa mniejsza czy większa grupa ludzi to wszystko będzie się toczyc -od nowa i do przodu
    Chiny, wielki kraj, przez stulecia nawieksza gospodarka świata, która popadła w niebyt i upadek, sprowadzona do roli pariasa podniosła się i wraca na swoje miejsce - z dużą szansą na przegięcie w druga stronę
    Niemcy, nawiększa gospodarka Europy przegrała jedną wojnę zbankrutowała, dzięki hiperinflacji zubożała niewyobrażalnie, wstały z kolan byli w stanie podbic spory kawałek świata, przegrali druga wojnę, stracili 1/3 terytorium a jednak zdołali się podnieśc i stac lokomotywą całego kontynentu.
    Tyle że takie procesy potrafią trwac dziesiątki i setki lat - w skali ludzkiego życia to tragedie i katastrofy, ale w skali narodów i pokoleń juz niekoniecznie armagedony ;)

    Dla Nas to co się dzieje od 2007 roku to ogromny kryzys, ale przecież był kryzys paliwowy lat 70-tych/porównywalny/ był wielki kryzys, była wspomniana hiperinflacja, Wielki Kryzys, a jeszcze hen, hen dawno temu krach tulipanowy ;)...
    A świat toczy się dalej. Dla Nas ważne byśmy nie dali się zrobic inwestorami długoterminowymi bo będziemy musieli odrabiac po 90% strat na kapitale, i by uczulic dzieci i wnuki że nie ma wiecznej hossy i że niekiedy przychodzi czas by się wycofac, nawet jeśli cały czas rośnie...

    OdpowiedzUsuń
  32. A jak tam ma się pan senator Ron Paul w USA ?
    Było info że ma grać jakąś ważną rolę nad FEDem, wszystko ucichło ?

    Fakt, nie szukałem sam nic o nim od tego czasu...

    Krzysiek


    KRzysiek tak sporawa ucichla wielkiego szumu zrobili by troche lod uspokoic a co z Obamowkimi planami co do Bankow wielkich reform :) tylko kto mu zaspansoruje druga kampanie wyborcza haha

    OdpowiedzUsuń
  33. Nasdaq niedlugo bedzie w szczytach z 2000roku tak sie pompuje nastepne bańki pustym dolarem pomijajac surowce czy zywnosc czekam jak Chiny zaczna podnosic mocniej stopy % bo na raze to tylko rezerwowe......ale jak wida baksmany z USa nic z tego sobie nie robia teraz wyniki spolek sa nawarzniejsz i kretywna ksiegowsc bankow :) a ze smiecia $$ Fed dalej drukuje jak t okiedy wszystko pierdyknie, Bernanke juz widzi poprawe juz jest lepiej jak beda mowic ze jest jus dobrze super to czas sprzedawac akcje na efori ulice trzeba ubrac

    OdpowiedzUsuń
  34. ron paul nic nie zrobi
    jak sie rzuca ma fed to ben powie ok , zlikwidujcie ale to wy wtedy bedziecie odpowiadac jezli bezrobocie wzrosnie do 30%

    no i wtedy ron paul sie zamknie
    rozumiesz, ben zawsze bedzie ich straszyl bezrobociem, summers juz powiedzial, zeby nie probowali wplywac naniezaleznosc fedu bo to grozi zawaleniem sie gospodarki

    krotko mowiac morda w kubel

    ostatnio podziekowali volkerowi, byl doradca obamy, postulowal oddzieleni ebankow inwestycyjnych od komercyjjnych
    obama go teraz odstawil w kat, juz jest chyba spowrotem na emeryturze

    wiec nie ludz sie ze ron albo volker cos zmieni , nic sie nie stalo

    OdpowiedzUsuń
  35. @Hukers
    Twoje rozumowanie ma oczywiście swoje mocne strony, ale zapominasz o dość istotnych kwestiach:
    a) żarty sobie stroisz porównując bańki na nieruchomościach w USA, Danii czy Szwecji. Gdybyś porównał z Japonią to wynik byłby już inny
    b) żaden z poprzednich okresów kłopotów USA nie widział długu o takiej skali jak obecny co oznacza że kłopoty jakie miały USA z inflacją w latach 70 okażą się karłem w porównaniu z obecnymi
    c) aby gospodarka ruszyła potrzebny jest przełom w środkach produkcji i związanych z nimi zmian w wydajności pracy. To było w latach 80-90, ale teraz tego nie widać. Wskaż jakiś przełomowy produkt na miarę PC, Internetu, komórki.
    @spinnaker
    Teraz podaj koszty społeczne tych wszystkich nie-armageddonów. Jeśli dla Ciebie II wojna światowa nie była zagładą ówczesnego świata to nie wiem co musiałoby nastąpić. Ostateczne rozwiązanie kwestii ludzkiej? Dlaczego wybuch nowego światowego konfliktu (jak zwykle o zasoby) jest taki nieprawdopodobny?

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie podpisałem się.
    Bronco

    OdpowiedzUsuń
  37. Ma ktoś jakieś rady jak ochronic swoj majątek - aktywa?

    Akumuluje co miesiac nadwyzki finansowe na krotkoterminowych lokatach. Boje sie hiperinflacji. Ma ktos jakies rady?

    pzdr,
    matt

    OdpowiedzUsuń
  38. @ bronko

    ja tylko pisze jakie fed mial mozliwosci i jakie wykorzystal

    piszesz o dlugu usa w latach 70,
    otoz jezeli sprawdzisz ile to bylo w stosunku do pkb to sie okaze ze dlug stanow w 2007 byl nie wiekszy niz w latach 70 gdzie glowne koszty to byla wojna w wietnamie na nieporownywalna do iraku czy afganistanu skale
    w 2007 bylo jakies 70% pkb wiec nie bylo tragedi

    jesli chodzi o japonie to nie ujmowalbym rozmiaru tamtej bance, jak popatrzysz ile nominalnie urosla wtedy gielda i wezmiesz pod uwage to ze apartament w tokyo kosztowal wtedy tyle ile polowa manhatanu w stanach to sobie uswiadomisz ogrom tamtej banki

    w 85 grupa G5 podjela decyzje o oslabieniu dolara, kapital zaczal uchodzic ze stanow , skutkiem byl krach w 87 (20% odjeli w jeden dzien), ten kapital polecial do japoni i zrobil banke w 89, wiec to byla ogromna kasa

    na deser cos o teoriach spiskowych :
    czasem slysze wypowiedzi w stylu : zydki rzadza , banstery, bildenberg , word goverment, albo ze politycy , rzady i banki centralne ustawiaja gieldy , spekulanci rzadza , ktos robi boża robota itd

    otoz nikt tu nie steruje w dlugim terminie
    dlatego ze nie ma takiej mocy zeby trzymac hosse przez 5 lat jezeli rynek chce spadac albo tlamsic rynek przez 5 lat jezeli rynek chce ekslodowac
    rynek to opinie ludzi a tymi nie da sie sterowac w dlugim terminie

    politycy i rzady moga zmienic trend w srednim terminie i tylko tyle po czym przychodza nieoczekiwane przez nich konsekwencje i te konsekwencje sa dowodem na to ze ci ktorzy chcieli zmienic trend , chcieli aby rynki poruszaly sie wedlug ich planu nie panuja nad nimi czyli nie maja nad nimi wladzy, traca kontrole

    a jak rzady i banki centralne steruja rynkami w srednim terminie?
    otoz daja wszystkim insider info np. informacja o ostatnim dodruku na 600 mld usd
    to nic innego jak insider info od grupy sterujacej dla uczestnikow rynku

    tu mamy paradox
    bo jak ty dostaniesz od prezesa spolki insider info to idziesz do paki
    jak fed rzuca na rynek insider info mowiac wprost uczestnikom rynku co maja z rynkiem zrobic (pompowac) zeby osiagnac zaplanowane przez fed cele to jawnie spekuluje rynkiem i nic mu za to nie grozi

    jak rynek zaliczy glebe to beda szukac kozlow ofiarnych zeby zwalic wine za poniesiona porazke
    beda oskarzac fundusze headgingowe ze graly na spadki

    OdpowiedzUsuń
  39. Jest taki jeden blog na którym gospodarz jest bardzo wyczulony na "koszty społeczne", ale wyjechał sobie w ciepłe kraje wiec tam panuje cisza - zapewne jak wróci dalej będzie się nad biednymi pochylał. To odnośnie kosztów społecznych.
    Może tego nie napisałem wyraźnie wiec może wprost:
    Człowiek to taka istota że jak mu się dom spali/albo mu go spalą to nie siada i biadoli tylko go odbudowywuje. Niemcy przegrali dwie wojny, stracili miliony ludzi, sporo terytorium, masę kapitału ale zdołali się podnieśc. Są największą gospodarką kontynentu i jego swoistą lokomotywą/że kosztem tego kontynentu to inna sprawa/
    Ameryka też się podniesie, nie bój się będą pod ścianą to zamienią Dolara na Amero i zacznie się wszystko od nowa i nikt im nic nie zrobi. Rolnictwo mają silne z głodu nie umrą. Światu będzie brakowac ropy to zaczną więcej wydobywac u siebie.
    Będą potrzebowac kopalin to zaczną je wydobywac też u siebie. Będą potrzebowac przemysłu to sobie wybudują od nowa stalownie, huty, stocznie...fabryki tenisówek też, kilkadziesiąt milionów meksykanów za granicą się ucieszy.

    Tylko że na razie nie muszą tego robic, oberwali ale idą dalej, wykorzystując możliwości które mają.

    To chciałem przekazac, jeśli tym razem mi się nie udało to trudno.

    OdpowiedzUsuń
  40. Spinnaker...
    To, o czym piszesz jest możliwe - z jednego prostego powodu - USA to megamocarstwo atomowe. Nikt im nie podskoczy, jeśli nagle powiedzą - nie spłacamy naszych długów. To raz. Dwa - czy do tego dojdzie ? NA razie nie - póki "kapitałokracja" może pompować kolejne bańki - jak dojdą do "ściany wytrzymałości" Smitha czy Lopeza - wtedy być może tak.
    PS Niemcy to zupełnie inna para kaloszy - gdyby nie potrzeba "żelaznego szlabanu" dla ZSRR po II Wojnie Światowej - Niemcy obecnie by nie istniały.

    OdpowiedzUsuń
  41. @hukers
    Nie wiem skąd masz dane na temat stosunku długu federalnego do produktu krajowego USA, ale czy nie wydaje Ci się, że średnio 35% w latach 70 a 94% w 2010 to jest różnica?
    Widzę także, że masz skłonności do hiperboli w swoich wypowiedziach: "apartament w tokyo kosztował wtedy tyle ile polowa manhatanu". Jakieś dane na temat wartości m2 w 1989 roku w Tokio i na Manhattanie w 2007?
    Nie rozumiem tych wycieczek do teorii spiskowych. Czy moja wypowiedź dała Ci asumpt do myślenia że jestem ich wyznawcą? Jeśli tak to w którym miejscu?
    Co do sterowania rynkiem.
    Jeśli uważasz że druk pieniądza bez pokrycia w GDP nie wpływa na rynek to oznacza że sam jesteś wyznawcą ciemnych sił. Tzw. dostarczanie płynności i monetyzacja długu są wpływaniem na rynek i łatwo zidentyfikować ręce które to robią. I zgadzam się z Tobą że w dłuższym terminie nie da się sterować rynkami, ale jak mawiał Keynes w dłuższym terminie wszyscy będziemy nieboszczykami. Interesuje nas to co stanie się na rynkach za tydzień-miesiąc. Mylę się?
    Co do reszty Twojej wypowiedzi pełna zgoda. Żaden polityk nie odpowie za skutki obecnie prowadzonej polityki.
    @spinnaker
    Widzę, że zupełnie nie zrozumiałeś o co chodziło w mojej wypowiedzi. Uściślę: jaki pożytek z Twoich rad inwestycyjnych będzie miało Twoje potomstwo jeśli wskutek zawirowań dziejowych będzie pasać jaki w Kazachstanie?
    Bronco

    OdpowiedzUsuń
  42. Z takim podejściem najlepiej nic nie robic i nic nie ma sensu. Jak jest rozwiązanie wg Ciebie?

    Co do Japonii to wystarczy poszukac, tam ceny zaczeły dochodzic do milona dolarów za m2 gruntu w najatrakcyjniejszych lokalizacjach.

    Niemcy miały miały istniec, tyle że Francuzi chcieli by były krajem rolniczym bez przemysłu, Angole mimio wszystko chcieli przeciwwagi dla Francji a Amerykanie /podobnie jak Japonie/ wykastrowac jako naród co im się udało.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP