05 stycznia 2011

Wykres dnia - PIGS - rentowność 10 latek greckich - new record

Dzisiejszy wykres dnia przedstawia rentowność greckich 10 latek. Rentowność (ang. yields) rosła stopniowo i PRZEBIŁA poziom z maja 2010 tj szczytu paniki na greckim długu (obligacje państwowe). Takie zachowanie rentowności różni się znacząco od zachowania w maju, kiedy to mieliśmy doczynienia z typowym objawem paniki (hiperbola i nagły spadek)

69 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ministerstwo Finansów zaoferuje w I kw. 2011 roku obligacje skarbowe o łącznej wartości 17-27 mld zł oraz bony skarbowe o okresie zapadalności 24-28 i 49-52 tygodnie o wartości 12-18 mld zł.

    http://www.bankier.pl/gfx/newsroom/isb/fdsgdf.png

    Rynek już wymusza wyższą rentowność ;-)

    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=POGB2YR:IND

    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=POGB5YR:IND

    Upssss dla Kucharza roku.

    Coś miałem problem z komentarzem, sorki za spam powyżej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. @EX
    luuuz, mi czasami też tak się dzieje, pojawia się kilka razy komentarz i potem musze kasować.

    10 latki pobily poprzedni szczyt tj 6,154 bo dzisiaj bylo ponad 6,21
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=POGB10YR:IND

    OdpowiedzUsuń
  5. SiP, mam pytanie: co z tego wynika?
    Rentowność doszła do poziomów z maja w "innym stylu", ale jakie są tego implikacje rynkowe?
    Pozdrawiam,
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  6. SIP

    Przyłączam się do pytania Michała. Jakie wnioski płyną wg Ciebie z tego?

    Wtedy w maju ECB zaczął kupować bondy greckie, a teraz przestał - dlaczego nie kontynuuje tylko jest bierny? Czy uważasz, że rozpocznie skup na nowo, jeśli sytuacja w Grecji pogorszy się - np. yieldy osiągną 20%?

    OdpowiedzUsuń
  7. @Anonimowy:

    Może po prostu, że ciemne chmury się zbierają, choć tym razem z mniejszym nagłośnieniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Do maja to była propaganda sukcesu jakie cacy jest euro&UE, coś tam bredzono o zastąpieniu dolara przez euro jako walutę światową a tu nagle okazało się że kraj/prowincja UE może zbankrutowac. Było wielkie larum i pretekst do ostrego zjazdu.
    Od tamtego czasu wszyscy wiedzą że Grecja zbankrutowała a odsuniecie ogłoszenia tego zostało kupione na dwa lata.
    Obecnie na nikim już to nie robi wrażenia bo i tak wiadomo że Grecja zbankrutuje i tak.
    Może za półtora roku to bedzie jakieś wydarzenie, może nawet spowoduje jakieś spadki ale to tyle, temat się wyczerpał. Teraz są ciekawsze trupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja odpowiem QE3 będzie szybciej niż sie spodziewano, bo Benek (via IMF) drukuje też dla PIIGSów (nie z dobroci serca, ale po to by niemieckie i francuskie banki nie zaczęły sprzedawać mu bondów)

    Fredd00

    OdpowiedzUsuń
  10. @all
    różnica między tamtym a tym ruchem jest taka, iż teraz rynek z taką rentownością się już oswoił czyli, trend zachowany a grecja zmierza do restrukturyzacji długu (bankructwa)

    @@spinnaker01

    Ja myślę że mało kto, zdaje sobie sprawę z implikacji jakie wypływają z tego bankructwa i innych bankructw. Wszyscy żyją w przekonaniu że jest sobie ECB i tyle. Otóż nie, jest sobie ECB ale jest sobie i ESCB i poszczególne NCB. Teraz, ucieczka kapitału np z grecji powoduje że ryzyko niewypłacalności CAŁEGO SYSTEMU spada na ECB i poszczególne NCB (proporcjonalnie do udziału w ECB). Co więcej, bankructwo (haircut) ktorego kraju EMU oznacza straty w ECB i innych NCB które mają te papiery, oraz w bankach komercyjnych. To oznacza bardzo dużą rekapitalizację (taką pewnie ile wyniesie haircut). jednym słowem Ktoś się na to musi zrzucic. Pytanie kto zasili kasą banki centralne NCB,ale i ECB i banki komercyjne? Podatnik? Ostatnio zwiekszono kapital ECB w zwiazku z tym ale malutko, zdecydowanie za mało.
    http://uk.reuters.com/article/idUKTRE6BC3OD20101213

    OdpowiedzUsuń
  11. Acha, ktoś się musi zrzucić bo inaczej poszczególne banki centralne (NCB) ale i ECB są bankrutami. Jednym słowem bankrutują banki centralne emitujące euro. Euro kaput?

    OdpowiedzUsuń
  12. "Wtedy w maju ECB zaczął kupować bondy greckie, a teraz przestał - dlaczego nie kontynuuje tylko jest bierny? Czy uważasz, że rozpocznie skup na nowo, jeśli sytuacja w Grecji pogorszy się - np. yieldy osiągną 20%? "

    Jeśli by to robił to w ramach restrukturyzacji długu by zbankrutował. Stąd jego ostatnie dokapitalizowanie. Nie jestem pewien ale chyba padł w końcu zapis iż na papierach udzielonych do 2013 roku nie będzie przycięta (haircut)zatem teoretycznie ECB nic nie straci. Dopiero na papierach po 2013 straci. Pytanie za 100 punktów - kto kupi te papiery tj obligacje emitowane po 2013? Tylko wariat, bo chyba już wiadomo że to na nich dokona się restrukturyzacji?

    Rynek jednak nie wierzy w te zapewnienia, i wywala papier. Przecież politycy z reguły kłamią, norma.

    Problem jest taki że ŻADNA GOTÓWKA - nawet 2 bln (trn euro) nie rozwiąże problemu. To nie problem płynności, to problem niewypłacalności, papierów które są mniej warte. Oni starają się jak mogą, tak jak FED nie restrukturyzować długu, bo to by pewnie oznaczało nową falę paniki. Problem taki, że jak tak tego nie uznają i dalej będą drukować kasę (zapewniać płynność) to zaleje nas inflacja.

    OdpowiedzUsuń
  13. przylaczam sie do fali zalow - brak wniosku w samym wpisie.

    swoja droga gdzie jest granica wytrzymalosci Grecji? przy 18%? 25%? 30%? moze postawisz jakas prognoze, ktora po latach zweryfikujemy? ;)

    slomski.us

    OdpowiedzUsuń
  14. Przemo... zweryfikujemy chyba po tygodniach a nie latach

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeciez dobrze wiesz ze dopuki banki nie wyczyszcza balance sheetow, to nici z restrukturyzacji. Pozatym, strach powoduje dewaluacje/deprecjacje Euro, co jest na reke krajom eksporterom w EU, czyli wiadomo komu. Nie wiadomo tez ile bondow EU krajow posiadaja Chiny, czy ktos sie nad tym zastanawial? Czy ktos ma takie dane? Czy ktos o tym mowi? Gdzies MUSIELI pakowac nadwyzki Euro, przeciez nie tylko w niemieckie bondy pakowali kase bo inne dawaly wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  16. SIP

    Dzięki za odpowiedź.
    Sprawa Grecji to nie tylko rozpad strefy euro, ale także stabilności w regionie. "Od zawsze" Grecja rywalizuje z Turcją. Gdyby raptem Europa pozwoliła na deflacyjny default Grecji to wtedy Grecy mogliby, w akcie desperacji, wyładować swoją agresję na sąsiadach... Dlatego wydaje mi się, że default inflacyjny (skup bondów greckich przez ECB) jest bardziej prawdopodobny - co o tym myślisz?

    retepete

    OdpowiedzUsuń
  17. http://1.bp.blogspot.com/_nSTO-vZpSgc/TR41gEAAjjI/AAAAAAAAKHE/lYS_A0ynlbo/s1600/Credit%2BDefaults%2BSwaps%2BCINN%2Bvs%2BPIGS.png

    OdpowiedzUsuń
  18. @Przemo pisze...

    " przylaczam sie do fali zalow - brak wniosku w samym wpisie."

    JA tu jeszzcze gram w między czasie więc czasami wszystko ciężko ogarnąć, stąd czasami błędy stylistyczne we wpisach bo pisze je na szybko z otwartymi 20 zakładkami i platformami, twitter nadaje, komunikaty spływają, powiadomienia na telefon o mailach. I bądź tu dokładny w kązdym calu - 1H snu? no way jose, niestety czasami tak będzie - zbyt dużo tematów, działań, zbyt mało czasu.

    " swoja droga gdzie jest granica wytrzymalosci Grecji? przy 18%? 25%? 30%? moze postawisz jakas prognoze, ktora po latach zweryfikujemy? ;)

    slomski.us"

    Ale to się już stało. Grecja jest niewypłacalna. Musiała nastąpić interwencja i obecnie gra jest na ptrzetrzymanie. Chcą to rozegrać nie jak Hank i co. tj dostać 700 mld w ciągu pół dnia, ale porozpisywać, ograć przy tym innych, a teraz to jest jedynie gra na przeczekanie.

    20%? A co za różnica skoro oni są niewypłacalni a programy, nazwane humorystycznie, pomocowe ich zniszczą. To jedynie kwestia czasu - powyżej pewnego poziomu będą skupować, ale to tylko potwierdza tezę - oni są trupem, jadą na defibrylatorze.

    Ewentualna prognoza to pytanie jakiego poziomu NIE dopuszczą przed 2013 (bo niby dopiero wtedy ma się to rozegrać). Nie wiem, nie pijam z nimi łychy, ani prawdziwego szampana.


    @looser:
    "Przeciez dobrze wiesz ze dopuki banki nie wyczyszcza balance sheetow, to nici z restrukturyzacji."

    A z czego mają wyczyszczać? W mojej ocenie problem niewypłacalności dużych banków to problem 50/50 długu państw "peryferyjnych" oraz problemów i spisanych strat MBS oraz CMBS. Europe czeka stagnacja jeśli tego nie ruszą, tak jak ameryke łacińską:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Latin_American_debt_crisis

    dopiero ruszyli z kopyta jak sie przyznali do strat, dokapitalizowali itd.


    " Pozatym, strach powoduje dewaluacje/deprecjacje Euro, co jest na reke krajom eksporterom w EU, czyli wiadomo komu."

    JA wiem że ten argument jest podnoszony publicznie ale dla mnie to jakiś absurd rodem z zerohedge.com
    Oni BALANSUJĄ na granicy, idą po polu minowym z zamkniętymi oczami i udają że wszystko jest w porządku. Udają że sytuacja jest opanowana a do końca nie jest, ta bomba może i jutro wybuchnąć. To nie jest na rękę Niemiec, bo jak napisałem powyżej balansują i w każdej chwili może się okazać iż potrzeba gigantycznej kasy od podatników z całej EMU.

    Dajmy na to że ktoś miałby bombę z zapalnikiem czasowym. Doniesienie tej bomby do końca i przekroczenie granicy oznacza że wygrałeś i to nieźle. Problem taki że nie wiadomo czy ją doniosą.

    Już wypowiedziała się partia która pewnie przejmie władzę w Irladnii. Mówią jasno iż odrzucą pomoc i przejdą dorestrukturyzacji już na wiosne 2011. To oznacza wybuch bomby w rękach niosącego.

    Euro się osłabia bo inwestorzy zdają sobie z tego sprawę

    " Nie wiadomo tez ile bondow EU krajow posiadaja Chiny, czy ktos sie nad tym zastanawial? Czy ktos ma takie dane? Czy ktos o tym mowi? Gdzies MUSIELI pakowac nadwyzki Euro, przeciez nie tylko w niemieckie bondy pakowali kase bo inne dawaly wiecej. "

    To jest policzone, co kto ma, były już dziesiątki opracować. Poszukaj a na pewno znajdziesz w sieci. lec hasłem bank of international settlement, IMF, itp

    OdpowiedzUsuń
  19. Ad vocem
    to nie jest na rękę niemiec - kontynuując ten wątek - bo ludzie odchodzą od euro:
    http://www.spiegel.de/international/germany/0,1518,736680,00.html

    Chcą marki, wszędzie poparcie dla euro spada. Popularne partie opozycyjne podbierają ten temat i może być tak że jacys inni dojdą do władzy i sprawę zamkną w postaci odejścia od euro. To nikomu nie jest an rękę. wzrost gospod. niemieckiej to ":efekt uboczny"

    OdpowiedzUsuń
  20. " SIP

    Dzięki za odpowiedź.
    Sprawa Grecji to nie tylko rozpad strefy euro, ale także stabilności w regionie. "Od zawsze" Grecja rywalizuje z Turcją. Gdyby raptem Europa pozwoliła na deflacyjny default Grecji to wtedy Grecy mogliby, w akcie desperacji, wyładować swoją agresję na sąsiadach... Dlatego wydaje mi się, że default inflacyjny (skup bondów greckich przez ECB) jest bardziej prawdopodobny - co o tym myślisz?

    retepete"
    Co to znaczy wyładują agresję? Wojna? No co Ty, przecież Turcja to NATO od 1950 czy iles tam. Nie rozumiem.

    Co do scenariusza to uważam że będzie restrukturyzacja długu. Innego nie dopuszczą niemcy, wiedzą co znaczy hiperinflacja i kto doszedł potem do władzy (Hitler z Austrii). Ty wiesz co by się działo w ramach hiperinflacji? NIKT nie powinien tego oczekiwać, bo to może oznaczać jakąś totalną wojnę czy w lekkim wypadku zamieszki, napady, wrogość i rozpad krajów oraz izolacjonizm. Te wszystkie srebrniki i złoto goldbugi mogą sobie wtedy wsadzić wiesz gdzie? Mogą sobie wsadzić w kieszenie wojskowych,których by musieli przekupić by rodzinę uratować. To są dla mnie jakieś abstrakcyjne scenariusze. Odrzućmy takie scenariusze, nie będzie wojny,dogadają się.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tu trzeba rozróżnić dwie rzeczy, jedną jest kiedy odsetki od długu będą stanowiły taką ilość wpływów z podatków, że zniszczą możliwość funkcjonowania państwa. Inną natomiast jest możliwość refinanoswania na rynku długu.

    Cały myk tkwi w wiarygodnośći bo co za różnica czy płacisz 10% czy 110% jak tak czy siak nikt nie chce kupić twoich obligacji bo uważa że ich nie spłacisz.

    Grecy nie byli w stanie się refinansować na rynku długu już od czerwca dlatego był euro bailout dla Grecji.

    Pamiętać musimy, że celem greckiego bailoutu była możliwość ponownego funkcjonowania na rynku długu Grecji, bezpośrednim, bezspornym wnioskiem płynącym z tych rentowności jest fakt że ten mechanizm całkowicie zawiódł.

    Jeżeli chodzi natomiast o wzrost rentowności na Polskich bondach to tutaj niekoniecznie wiązałbym to z ogłoszeniem nowych emsisji bo to mniej więcej zgadza się z tym co myślę, że rynek oczekiwał. Raczej chodzi o możliwe podniesienie stóp procentowych.
    Poza tym zastanawiam się jak na polskie obligacje wypłyną machinacje przy OFE. Sporo się pisze o możliwym wpływie na giełde a nigdzie nie widziałem sensownego artykułu o tym jak to może wpłynąć na obligacje. A przecież OFE sporo muszą kupować na tym rynku bo ustawa jest taka, że raczej nie mają wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  22. @yogos
    "Pamiętać musimy, że celem greckiego bailoutu była możliwość ponownego funkcjonowania na rynku długu Grecji, bezpośrednim, bezspornym wnioskiem płynącym z tych rentowności jest fakt że ten mechanizm całkowicie zawiódł."

    Pełna zgoda

    "Jeżeli chodzi natomiast o wzrost rentowności na Polskich bondach to tutaj niekoniecznie wiązałbym to z ogłoszeniem nowych emsisji bo to mniej więcej zgadza się z tym co myślę, że rynek oczekiwał. Raczej chodzi o możliwe podniesienie stóp procentowych."

    Też zgoda. Podaż nie jest taka duża.



    "Poza tym zastanawiam się jak na polskie obligacje wypłyną machinacje przy OFE. Sporo się pisze o możliwym wpływie na giełde a nigdzie nie widziałem sensownego artykułu o tym jak to może wpłynąć na obligacje. A przecież OFE sporo muszą kupować na tym rynku bo ustawa jest taka, że raczej nie mają wyjścia. "

    Będzie lepiej teraz (potem gorzej) - mniej pieniędzy do OFE to mniejszy dług jawny (potrzeby pożyczkowe ZUS,FUS), a co zatem mniejsza podaż obligacji. Niektórzy twierdzą iż wpływ ZEROWY (tyle co ograniczą transfery z OFE do ZUS, o tyle mniej będą plasować długu. Ja się nie zgadzam, prosty przykład.

    Załóżmy że do OFE transferowano 10 mld pln (przy założeniu 7,3% pensji). Teraz:
    -60% w obligacje daje 6 mld
    -40% w akcje daje 4mld.

    Jednym słowem OFE pokrywają 60% długu jawnego, reszta powinna być zasypana zyskami z prywatyzacji (wiemy ze nie jest). Zatem kupuje zagranica, Polacy (depozyty, obligacje).

    Teraz, maja obnizyc transfer z 7,3 do 2,3% pensji (2,3 podziel przez 7,3 daje 0,315). Zatem obniżą transfer do 31,5% tego co było. Wyliczenia dla tych 10 mld są teraz takie
    10 mld *31,5% daje 3,15 mld tj tylko taki dług jawny.
    Teraz nie wiadomo ile trafi w akcje (portfel agresywny) a ile w obligacje (dla dziadków oficjalnie). Tak czy siak, już widać że te 3,15 mld to mniej niż 4 mld w ramach pierwowzoru (40% kasy poszło na akcje z 10mld, czyms to trzeba pokryc).

    Zatem juz sam zysk to 21,25%. A przeciez ofe nie beda inwestowac tylko w akcje, wiec dajmy na to srednio 50 na 50 co daje zatem 1,575 mld luki a to przeciez 1,575 / 4 mld = jedynie 39,375% tego długu co przed zmianami. Jednym słowem redukcja podaży długu związanego z emeryturą OFE wyniesie ponad 60%.

    Ile rocznie transferowano do OFE? Wie ktos? np za 2009? Szybko to policzymy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dołączę się do dyskusji.
    Wydaje mi się, że najlepiej podsumował to Yogos pisząc, że chodzi o ZAUFANIE. Czyli to czy ktoś będzie w stanie płacić w przyszłości.
    SiP polecałeś kiedyś "this time will be different" - docieram do 1/4 (czasami nudnawo, ale ogólnie fascynujące! - polecam!) Autorzy piszą, że kraje bankrutują od zawsze. I raczej nic się w tej kwestii nie zmieni. Teraz na tapecie jest Gracja, ale ostatnio coś było też o Kubie - oni wywalają kupę ludzi z "budżetówki" bo kasa się kończy. Mamy kolejny kraj... Łańcuszek zaczyna się od najsłabszych, później zaufanie tracą średnie a na końcu najsilniejsze.
    W ostatnim 30leciu Polska ma na koncie 2 bankructwa - restrukturyzacja długu z 1981 roku i "kradzież" oszczędności przez inflację na początku lat 90-tych (to nie jest oficjalne, ale zaputajcie rodzicó co stało się z książeczkami mieszkaniowymi itp...)
    Myślę nad szerszym wpisem, ale wydaje mi się że teraz będzie podobnie, bo dług wewnętrzny to ok 60%, a zewętrzny 40%. Będą się starali uniknąć restrukturyzacji zwenętrznego każdym kosztem, a to wiązałoby się z cięciami wewnątrz. W skrócie najpierw deflacyjny krach, a później wysoka inflacja (jako ilość pieniądza, która wpływa na wyceny).

    A koniec nastąpi w momencie kiedy producenici ponad 50% światowego PKB będą w trakcie procesu restrukturyzacji.

    Złota myśl na najbliższe lata: "Pomyśl gdzie są Twoje pieniądze, co się z nimi dzieje, czy łatwy masz do nich dostęp i czy nie zeżre ich złotówkowa inflacja...

    pozdr"

    OdpowiedzUsuń
  24. W sumie te moje wyliczenie przedstawilem skrotowo, w tym skrót myslowy. W rownaniu o 4mld chodzilo mi o to że na te 6mld podazy obligacji skarb panstwa mial zbyt w postaci OFE. Stad martwilem sie tylko tymi 4mld. Ogolnie dlug jawny bedzie mniejszy o tyle o ile zmniejsza transfer.

    OdpowiedzUsuń
  25. @PAblo

    Zobacz co napisał ostatnio Rogoff:
    http://www.project-syndicate.org/commentary/rogoff76/English

    OdpowiedzUsuń
  26. @SiP
    właśnie przeczytałem - koleś twierdzi, że w 2011 będzie sieka na walutach. Owszem będzie, ale uważam, że warto postarać się chronić swoje pieniądze. Bo jak jest sieka to zarabiają twa "spekulanci" a tracą "inwestorzy długoterminowi".
    Ciekawe dla mnie jest spostrzeżenie o tym, że dla świata najlepsza jest jedna waluta. Możliwe, że do tego dojdzie, ale dopiero jak opadnie kurz pa bankructwie Grecji, Portugalii, Hiszpanii, Irlanidii, Włoch, Francji, Belgii, Polski, Meksyku, Rosji, Argentyny itp itd. Nie nastąpi to w 2011 roku, ani w 2012, ani nawet w 2013. Przynajmniej nie cały pakiet. Ale i tak do tego dojdzie. A wtedy, chciałbym zostać z jakąś częścią oszczędności, a nie z plikiem bezużytecznych papierków.

    co do wyliczenia to na papierze wygląda to super. Zamiast emitować obligacje i zmuszać OFE do ich zakupu łatwiej zabrać kasę z OFE bezpośrednio. Bo do tego to się sprowadza - co prawda, kasa i tak ląduje w studni bez dna, ale jakoś mało kogo to obecnie obchodzi...

    OdpowiedzUsuń
  27. czy ktos moze wyjasnic mechanizm hiperinflacyjnej-depresji?

    OdpowiedzUsuń
  28. SiP:
    "A z czego mają wyczyszczać?"

    Zle to ujalem. Za duzo skrotow myslowych, ;) Chodzi mi o odpisy, bo takie beda jak dojdzie do restrukturyzacji dlugu i tyle. Wiec nalezy podreperowac balance sheet. Na to trzeba czasu, tak akurat do zejdzie 2013. A potem write-offs i bum.

    "JA wiem że ten argument jest podnoszony publicznie ale dla mnie to jakiś absurd rodem z zerohedge.com"

    Drogi Sip. Niemcy zyja z eksportu, bo nie z konsumpcji. Jak im eksport siada to siada i PKB. Rzecza oczywista jest ze slabe euro jest im na reke, a mowienie o tym ze ida z zamknietymi oczami przez pole minowe jest przesada. Od Niemiec i Francji zalezy KIEDY taka grecja padnie, a Irlandczycy z niczego nie beda wychodzic, bo im UK konta zamrozi jak to bylo w przypadku Islandii. A beda ich symulowac jakimis ochlapami i uratuja tych ktorych bedzie sie oplacac uratowac, a raczej nie bedzie sie oplacac aby zbankrutowali. Oni (pigi) oprucz straszenia nie moga absolutnie NIC, no prawie.
    To jest prosta sprawa. Jesli nie chca im pomoc, a jak widac nie chca, to strasza wlasnie taka "bomba w reku". Jak to dziala na EURO? Myslisz ze nie ma w tym celu? To sa podstawy ekonomii. Balance of payments have to balance, globally, ktos musi wziasc na siebie ciezar tego rebalansu i KAZDY dewalu(u)je walute bo nikt tego ciezaru nie chce. Wiec masz pega, QE i straszenie rozpadem EU. Niby dlaczego Chinczycy kupuja ta tykajaca bombe? Uwazasz ze wiesz wiecej od nich?

    "To jest policzone, co kto ma, były już dziesiątki opracować."

    Poszukam. Ale jak znajdziesz choc jedno to podeslij mi na maila.

    pozdro.
    seven

    06-01-2011 01:34:14

    OdpowiedzUsuń
  29. SiP jak czytam Twoj blog to boje sie wstac na drugi dzien... strasznie katastroficzny... ale bardzo rzeczowy i za to go cenie, wlasciwie to tylko tutaj moge znalesc informacje z samego epicentrum systemu fin :)) pozdrawiam slow

    OdpowiedzUsuń
  30. Dzieki za przypomnienie o tym o czym sie nie mowi.
    Kiedy Grecy musza spacac juz zaciagniete zobowiazania? Jaka kwota? Maja szanse splacic?

    OdpowiedzUsuń
  31. @SiP
    "Chcą marki, wszędzie poparcie dla euro spada. (..) wzrost gospod. niemieckiej to ":efekt uboczny"

    Straszenie marką to tylko taka gra na wywarcie presji na pozostałych uczestników.
    Ludzie to nawet mogą sobie tej marki chcieć bo ile w UE warte jest takie chcenie ludu pięknie pokazał choćby proces wprowadzania traktatu lesbońskiego - powszechny sprzeciw i kolejne przegrane referenda, a i tak zrobiono to co postanowione w wąskim gronie decydentów. Na to się więc zbytnio nie oglądajmy bo raczej nie ma realnego znaczenia.

    I druga sprawa, proces nie jest taki niekontrolowany jak się może wydawać - decyzja czy, kiedy i w jaki sposób padnie Grecja de facto zależy od Berlina.
    Wzrost Niemiec nie wydaje się też wcale efektem ubocznym, nie trzeba było być jasnowidzem aby od początku wiedzieć czym będzie dla nich skutkowało posługiwanie się niedowartościowaną (bo choćby obciążoną słabeuszami) walutą, a czym dla peryferii walutą dla nich przewartościowaną.
    Efekt jest taki, że dystans, i tak już najsilniejszych ekonomicznie, Niemiec wobec reszty powiększa się z każdym rokiem i przyjdzie taki czas gdy stanie się absolutnie przytłaczający. Jednocześnie przyjdzie taki czas, gdy w końcu ktoś w UE obejmie zdecydowane przywództwo bo chyba wszystko do tego zmierza - no i kto to będzie mógł być w tych warunkach? hm... (pytanie oczywiście czysto retoryczne).
    Bez owijania w bawełnę - patrząc z większego dystansu bez uwikłania w codzienną bieżączkę dobrze widać, że tutaj idzie o dominację i panowanie nad kontynentem, a euro jest nie celem lecz narzędziem.

    @looser
    "KAZDY dewalu(u)je walute bo nikt tego ciezaru nie chce"

    o, nie KAŻDY - ja znam przynajmniej jedno państwo, którego rząd bardzo chce i nawet oficjalnie manipuluje rynkiem aby zawyżyć wartość swojej waluty

    OdpowiedzUsuń
  32. "o, nie KAŻDY - ja znam przynajmniej jedno państwo, którego rząd bardzo chce i nawet oficjalnie manipuluje rynkiem aby zawyżyć wartość swojej waluty "

    Kazdy ktory sie liczy powinno byc ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. czy grecy biora od niemcow kredyt na 5% zeby móc sprzedawac obligacje na 12% ???
    to razem maja 17% do splacenia???

    OdpowiedzUsuń
  34. fdax
    cel wzrostow na dzis osiagniety
    popatrzcie na slupki tygodniowe

    @SIP
    to jest to kiedy mowilem ze wykresy wygladaja na nieskonczone

    tygodniowe wygladaja prowzrostowo a zeby tak wygladaly to niezbedny byl wczorajszy zjazd na poczatku dnia
    spadki zanegowane
    wyglada na to ze odroczyli je na kolejne kilka tygodni

    juz czuje co wam superwieprz wymysli na wigu

    OdpowiedzUsuń
  35. po co sa wieksze wachanaia na szczytach?
    odp:
    zeby za kase ugrana na spadkowym odleszczczaniu wybic jeszcze ciutke wyzsze szczyty (tak ze 3 tygodnie poprawiania samych czubeczkow)

    w zwiazku z powyzszym nie ma szczytow bez wiekszych wachan na szczytach

    dlaczego obroty maleja przy dochodzeniu na szczyty?
    odp:
    bo gruby zamyka depozyty kolejnym graczom siedzacym na s i zostaje ich mniej i nie ma z kim grac, jak juz wszystkich zniszczy to wtedy sie odwraca (wczesniej zwiekszajac wachania na szczytach zeby troche tycj siedzacych na L zniszczyc)

    dlaczego 90% graczy porzegrywa:
    patrz punkt wyzej, nie ma szczytu bez spadku obrotow to jest wyniszczenia 90% graczy

    w jakim miesjcu wykresu ginie 90% graczy?
    odp:
    na szczytach w trendzie wzrostowym itp. gdzies w srodku trendu srednioterminowego gracze az tak nie gina jak w punktach zwrotnych ,

    skad sie biora punty zwrotne?
    odp: one musz byc zeby zabic 90% graczy, sa tylko po to i po nic innego
    w zwiazku z powyzszym sa nieuniknione

    dlaczego kazda hossa konczy sie euforia:
    odp:
    bez eufori nie da sie zabic 90% graczy, wykres idzie coraaz wyzej, obroty zanikaja az znikna calkowicie, potem wachania na szczycie i zalatwione jest 90% graczy na s oraz ze 30% graczy na L

    czy to znaczy ze czesc graczy na L przetrwa?
    odp:
    nie , to znaczy ze po spadku ze szczytu gracze siedzacy na L zostaja polknieci, kazsowani sa na kazdym wsparciu wygladajacym na wsparcie

    popisuje sobie troche bo dzis mam czas

    uwazac bo moga niedlugo zawracac (kwestia kilku tygodniu) co najmniej w usa i uk
    jak peknie 1,3 na eur/usd tak z kretesem to cos sie stanie

    OdpowiedzUsuń
  36. siema,

    A.
    wedlug mnie w sprawie szeroko pojmowanego eurolandu
    ma znaczenie to co napisal pare postow powyzej looser vel seven. "chlopaki" odraczaja w czasie to czego nie da sie uniknac. niemcy blefuja bo na tym bardzo dobrze zarabiaja. a "uratowani" ewentualnie zarobieni beda Ci ktorzy zostana do tego wyznaczeni.

    B.
    a co sie dzieje na bondach?
    1. 04.01. Frankfurt (PAP/int.) - Pacific Investment Management Co. (Pimco) zaprzestał nabywania obligacji rządowych tzw. peryferyjnych krajów strefy euro - poinformował w wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung" Andrew Bosomworth, manager Pimco, największego na świecie funduszu obligacji.

    "W sytuacji wysokiego ryzyka kredytowego trzech krajów strefy euro: Portugalii, Grecji i Irlandii, nie lokujemy tu już żadnych funduszy i wycofaliśmy większość pieniędzy" - powiedział Bosomworth.

    "Nie inwestujemy też już żadnych nowych środków finansowych w krajach z ryzykiem zarażenia się kryzysem zadłużenia, nawet jeśli są one wypłacalne, jak Hiszpania i Włochy" - dodał. Bosomworth powiedział, że Pimco znacząco je "niedoważa".
    (PAP)
    2. http://www.bloomberg.com/news/2011-01-04/european-banks-start-2011-debt-sales-with-safe-covered-bonds.html

    a ze panstwa tez maja swoje potrzeby pozyczkowe http://www.bloomberg.com/news/2011-01-05/portugal-first-to-test-2011-debt-appetite-with-bill-auction-euro-credit.html to na rynku robi sie CIASNO i cena za "kase" robi sie coraz wieksza.

    nadzieja w "zoltym krolewiczu na bialym koniu"...ktory wczoraj w Hiszpanii potwierdzil, ze zalezy mu aby "europa" nie przewrocila sie bo wtedy export mu siada i bezrobcie rosnie o kilkadziesiat milionow z dnia na dzien...jesli dodac ze zywnosc drozeje to...dobiora mu sie do "du***py" czego on sam sobie nie zyczy...coz zobczymy "kto kogo".

    pozdro,
    leny

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam takie prozaiczne pytanko...

    Czy ja jako zwykły szary obywatel mogę sobie kupić obligacje greckie? Albo Hiszpańskie czy Węgierskie?

    W jaki sposób można to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  38. Wykres ATGI (indeks giełdsy w Atenach) przebił dołki z czerwca 2010. Jest także niżej niż dołki z 2009r i 2003. Z drugiej strony te ruchy w dół w ostatnim czasie takie już słabe bez ikry.
    pawel-l

    OdpowiedzUsuń
  39. 1. wszystko zalezy od tego jaki kapital chcesz
    zainwestowac.

    2. udaj sie z wiekszym kapitalem to dowolnego odzialu banku w RP, a z mniejszym pojedz do wybranego kraju i przedstaw swoje zyczenie w okienku.

    3. "zagraj" na eft'ach opierajacych sie na wyzej wymienionych obligacjach. uzyj netu w google np "spain bonds etf " wyskoczy Ci np to: http://www.marketwatch.com/story/greece-spain-debt-turmoil-rattles-etf-investors-2010-04-28
    majac poszczegolne nazwy zacznij szukac na jakiej platformie mozesz zarabiac...i postaraj sie nie stracic:)


    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  40. @pawel-l
    Może tak niewielki ruch na tej giełdzie panuje - zupełny marazm i degrengolada (jak i w całej grecji)
    bronco

    OdpowiedzUsuń
  41. Świnie są tak samo różowe jak 500 EURO.A lud w Niemczech to czołówka światowa w świstakowym zwijaniu sreberek,ciekawe czy kolor specjalnie był wybrany by odstraszać i ośmieszać?

    OdpowiedzUsuń
  42. @500 euro nie jest różowe
    http://wiki.answers.com/Q/What_colour_is_a_500_euro_note

    Jeśli jest dla Ciebie, to może masz chorobę od oczu;)

    "A lud w Niemczech to czołówka światowa w świstakowym zwijaniu sreberek,ciekawe czy kolor specjalnie był wybrany by odstraszać i ośmieszać? "

    Co ośmieszać, co odstraszać? o Co kaman?

    Proszę o podpisywanie się ksywką, i nie pisanie jako anonimowy.

    OdpowiedzUsuń
  43. już wiemy dlaczego świnki tak spadają - Szwajcarzy przestają akceptować Irlandzkie obligacje jako zabezpieczenie a Komisja Europejska wypuściła papier z wstępną propozycją zmian w sektorze finansowym w ramach której, m.in. zapowiada że banki będą musiały liczyć się z odpisami strat. Ponoć jest też zapowiedź dzielenia zbyt dużych instytucji.

    OdpowiedzUsuń
  44. @bullhunter - tak zgadzam, część wiadomości z wczoraj. Dawałem linka na koncie Blog SiP w Facebooku oraz na koncie twitter.

    OdpowiedzUsuń
  45. @hukers

    Masz trochę dogmatyczną wizję rynku. Tam nie ma żadnego "grubego". Grubym i chudym kierują te same prawidła i o ile gruby ma większy wpływ na tworzenie trendu(i ogólnie większe zasoby), to jednak grubi tak samo mogą tracić jak chudzi.

    "dlaczego 90% graczy porzegrywa:
    patrz punkt wyzej, nie ma szczytu bez spadku obrotow to jest wyniszczenia 90% graczy"

    90% inwestorów traci w każdym fragmencie rynku. To nie jest kwestia "zewnętrzna"(zależna od czynników zewnętrznych) - to kwestia psychologii i zarządzania emocjami. Wiedza jest dostępna za FREE - a i tak ludzie tracą. To nie jest kwestia wiedzy.

    Tym 90% którzy przegrywają możesz dać ujemny spread(czyli ofertę zakupu niższą niż sprzedaży) lub premię za zawarty kontrakt - a i tak jak tracili tak będą tracili. Ale dzięki temu że tylko 10% potrafi dojść do poziomu na którym zarabia ma to wogóle jakiś sens.

    OdpowiedzUsuń
  46. @mkj,

    w sumie masz racje. racjonalnie masz racje.

    ale cos Ci opowiem, mozesz nie wierzyc of kors...ale przyznasz ze malo realne jest aby ekipa "chudych" na wyscigi sprzedawala wszystko co jak leci i w skandalicznej cenie? w momentach rozkwitu bylo to jakies 130-150M na godzine do poludnia bylo 600M calosci...i nagle reka odjelo, odwrot.

    tak to na pewno chudzielce tacy narwani i jacy mocni!

    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  47. aaaa i jeszcze ci pwoiem, ze dzis, akurat dzis kiedy bananowa warszawka ma wolne...miedz ostro w dupeczke, dolec mocno up, a nyse jeszcze samo nie wie ze tez pojdzie dałn.

    no ale ta zbieznosc czysto przypadkowa, konicydencja, ze ekipa cieniasow postanowaila na gwalt wczoraj pozbyc sie swojego depo.

    ps. nie jest to zadna rekomendacja i nie odpowiadam, ze starty wynikle z kierowania sie tym co napisalem powyzej.

    OdpowiedzUsuń
  48. Anonimowy - ja ogólnie, nie tylko o polskim rynku(pisałem przecież o spreadzie ;) ). Ale nawet na polskim - wykres jest wykres. Przejdź na inny rynek i twoje wyniki będą takie same. Reguły są wszędzie takie same. A ta bananowa warszawka to w 50% "napływ". Prawdziwych "warszawiakuf" już nie ma! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. SIP

    W temacie cen żywności - tym razem zamieszki w Algierii

    http://www.ft.com/cms/s/0/bbdba3c8-19bf-11e0-b921-00144feab49a.html

    retepete

    OdpowiedzUsuń
  50. @Retepete
    zamieszek nie ma takich jeszcze dużych bo cena ryżu nie jest rekordowo wysoka (a to główny składnik). Pszenica jednak jest na krawędzi wybicia (w dolach) w górę, w kierunku rekordów.

    OdpowiedzUsuń
  51. @retepete:
    http://youthexposhow.blogspot.com/2011/01/algerian-youth-protest-high-prices.html

    OdpowiedzUsuń
  52. Algeria:
    http://links.visibli.com/links/2cb575

    OdpowiedzUsuń
  53. Fotki:
    http://www.echoroukonline.com/ara/national/65606.html

    OdpowiedzUsuń
  54. Właściwie to i zamieszki są już w Tunezji - równolegle.

    OdpowiedzUsuń
  55. BDI przebił właśnie soldnie dołem dołek z lipca i podąża w kierunku kryzysowego minimum... u żółtych totalna kontrakcja kredytu... się dzieje znowu...

    OdpowiedzUsuń
  56. bdi
    jak oni to zrobili zeby tak nisko ceny transportu trzymac jak wszystko inne rosnie
    kolejny wskaznik fundamentalny ktorym sugerujac sie mozna szybko zbankrutowac

    OdpowiedzUsuń
  57. No nie wiem... może to po prostu organiczny brak popytu na fracht zwiastujący nasycenie stanów magazynowych przy słabiutkim popycie, a więc ryzyko kolejnej fali kryzysu. A może i rzeczywiście spisek iluminatów czy coś w ten deseń ("trzymać nisko ceny").

    OdpowiedzUsuń
  58. Witam Wszystkich.
    Gospodarzowi gratuluje bloga.

    Jezeli ponizszy tekst uznacie za zbyt oczywisty, naiwny, badz glupi to zwyczajnie go pomincie.

    Jezeli kraje z eurozony zaczna bankrutowac po kolei: Irlandia, Grecja, Portugalia, Belgia, Hiszpania, Wlochy itd. To bedzie znaczylo ze system pieniadza opartego na dlugu ostatecznie sie zawalil (przynajmniej w tej czesci swiata-Europie, na reszte krajow -USA- jeszcze przyjdzie pora). No bo jezeli kraj bankrutuje to znaczy ze przestaje splacac swoje zobowiazania wobec wierzycieli. Tak wiec logicznym chyba jest ze nikt mu, po tym jak ogosil niewyplacalnosc, pieniedzy nie pozyczy. Wtedy mysle ze moglo by nastapic wprowadzenie systemu emisji pieniadza nie opartego na dlugu (tzw. debt free money).
    Co o tym Sadzicie. Pytanie kieruje do wszystkich lecz najbardziej zalezaloby mi na opini Gospodarza.

    Dziekuje i pozdrawiam

    Andrzej Wilczynski

    OdpowiedzUsuń
  59. @Andrzej Wilczyński

    Witam serdecznie,

    w sprawie odpowiedzi - nie będzie mieć to raczej miejsca. Bankructwo to raczej rozpisanie spłaty długu na dłuższy okres, restrukturyzacja (haircut czyli przycięcie wartości obligacji). To się działo ostatnio w Islandii - teraz islandia przeżywa boom. To wydarzyło się w Rosjii 1998 roku. Rosja ma obecnie ponad 400 mld USD rezerw i ma się oficjalnie dobrze. Wiele wiele krajów zbankrutowało i żyję albo wręcz przeżywa boom. Ja twierdzę iż powinny te kraje zbankrutować, jak i poszczególne banki, a nastepnie rozpoczeniemy nową fale wzrostów. Przed tym oczywiście może być jakaś mała depresja parę lat - dobra baza do wybicia w górę. Ten system nie upadnie w mojej ocenie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Dziekuje za szybka odpowiedz.

    No tak do tego zeby upadl potrzebna bylaby rewolucja, a na to sie raczej nie zanosi. Ja mieszkam w Irlandii i pracuje (jeszcze) z Irlandczykami (wyksztalconymi inzynierami) i jakos nie widze u nich woli do radykalnych zmian. Mysla, ze po wyborach nowa ekipa rozwiaze problemy. I ze wszystko jak to oni mawiaja: will pick up again.

    AW

    OdpowiedzUsuń
  61. @hukers pisze...
    @panika2008

    Może mniej oczekuje się na transport ze względu na dostępność statków, które były zamawiane w szczycie hossy i związanej z tym olimpiadzie w Pekinie.Warto by prześledzić obecną sytuację przewoźników, a nie sam indeks. Zwiększenie ładowności statków, wejście konkurencji, zamknięcie szlaków komunikacyjnych, cło opłaty portowe ect.

    http://www.mol.co.jp/menu-e.html
    http://www.kline.co.jp/index_e.html
    http://www.hanjin.com/en/main.html

    BDI jest mało miarodajny ponieważ zmiana 4% - towa popytu może zmienić o 40% koszt wysyłki.

    http://www.bankfotek.pl/image/854448.jpeg

    Obecnie korelacja z BDI z indeksem S&P jest na poziomie 0.40.

    OdpowiedzUsuń
  62. EX, w czasie olimpiady zamówili statki na za rok tak nie wiadomo po co? Huh? Jako żywo mam przed oczami argumentację, że te drogie mieszkania to u nas we stolycy kibice na euro 2012 pokupują.

    OdpowiedzUsuń
  63. kibice na euro 2012 ? śmieszniejszego stwierdzenia nie czytałem obrając sie w kregu mieszkaniowki :-)

    OdpowiedzUsuń
  64. Panowie - a co myślicie o takim scenariuszu dla światowej gospodarki?:

    inflacja - > hiperinflacja -> delafyjna recesja

    ?

    Według Kondratieva jesteśmy teraz w końcówce okresu zimowego...ten zakłada pojawienie się deflacji. Czyżby więc FED miał polegnąć na całego? No i oznaczałoby to duże zmiany na rynkach - spadki na złocie itd. Oznacza to też że do zakończenia cyklu zimowego pozostało pare lat, a sam cykl wydłużył się zasadniczo.

    OdpowiedzUsuń
  65. Nasze dziesięciolatki właśnie osiągają 6.34% - najwyższy poziom od ok. 1.5 roku. Ciekawe czy trend się utrzyma i przebije 6.50% czyli osiągnie poziomy widziane ostatnio w czasie wybuchu paniki w 2008. Chociaż nie, Rostowski na to nie pozwoli ;-)

    OdpowiedzUsuń
  66. @BM
    Dzieje się to troszkę szybciej niż myślałem. Nie dalej jak przed wczoraj pisałem do znajomka przez maila (było po 6.22) że następny cel to 6.33 a tu boom dwa dni pozniej i jest.

    Myślę że 6.50 to już trochę dużo, myślę o jakiejś konsoli.
    W każdym razie trend się zmienił - the end:
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2010/11/polskie-obligacje-wypady-z-trendu.html

    OdpowiedzUsuń
  67. JPM dzisiaj powiedział o 6.50 na 10 latkach

    OdpowiedzUsuń
  68. W intraday'u ten poziom był już blisko. Co ciekawe spotkałem się z opiniami kilku analityków, ze na tym nie skończy. Argumentują to głównie tym, ze Polska przez ostatnie 2 lata jechała głownie na dobrej opinie, która ostatnio zaczęła się mocno psuć (OFE, zadłużenie, pogróżki agencji ratingowych ale rewizja będzie najwcześniej na jesieni itp). Teoretyczną pierwszą bomba może być ogłoszenie deficytu za 2010: wróble ćwierkają, ze będzie powyżej 8%, nawet w okolicach 8.5%. Natomiast jeśli będzie zgodny z prognozami to ciśnienie chwilowo trochę spadnie.

    W takich okolicznościach nie mogę się doczekać eurpln po 3.55 (reko również JPM) aby zająć długą pozycje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  69. w Polsce tez mamy dodruk pieniedzy?

    @SiP, jak ochronic swoje oszczednosci? przygotowac sie na tą finansową zawieruchę? teraz trzymam kasę na lokatach i nie wiem co począć, aby nie stracic

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP