28 stycznia 2011

Wykres dnia - zakupy ECB obligacji PIIGS

Wielkość zakupów dokonywanych przez ECB utrzymuje się na niskim poziomie i daleko jest do poziomów z maja 2010. za FT.com

14 komentarzy:

  1. Pytanie, czy to dobrze czy źle? Dobrze bo PIGSY nie wypuszczają nowych obligacji (długu) więc nie ma co kupować. Czy źle - podaż obligacji nadal na tym samym albo wyższym poziomie a ECB już ich nawet nie skupuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spoko, duza pula obligacji kończy sie w maju, czerwcu i wtedy dopiero bedzie jazda...
    A tak poza tym nie ma sie co martwic, bo w życiu kazdego z nas niezaleznie czy ministra, prezesa wszystko sie kiedyś ułoży... tak jakieś 2m pod ziemią :)
    Pozdrawiam wszystkich czytelników
    W.

    OdpowiedzUsuń
  3. no i wg moich obliczen niezalznych od obligacji z wykresow indeksow wychodzi koniec dobrego na indeksach i powolna jazda w dol az do konca 2012 kiedy ludzie zrozumieja , ze finanse sa w 4 literach ale to tego potrzebne bedzie spokojny w czasie rozlozony spadek zadne szybkie akcje jak w 2008/09 po prostu powolny opad i zrozumienie , ze bylo to potrzebne. QE 3 nie bedzie bo nic nie wnosi tylko spora inflacje na surowcach a to tez do dobrego nie prowadzi bo wiecej firm odzyskuje je z recyclingu niz lapie sie do kopaln bo swiezy zapas.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Anonimowy

    QE nic nie wnosi dobre sobie :)
    Efekt chwilowy to :odparowanie wartości z całej masy dolarów krążących za granicą finansując na śmiesznie niski % budżet USA taki podatek od globalizacji trafiający wprost do budżetu USA dzięki czemu pożeracze hamburgerów wciąż nie muszą płacić większych podatków.

    Ale plan jest taki, że wkrótce FED będzie miał połowę obligacji USA i
    nie będzie już miało znaczenia jak wysoki jest dług 15 czy 30bln bo coroczny "zysk" z FED trafia do skarbu koło się zamyka.

    OdpowiedzUsuń
  5. @2jarek

    Nie prowadzaj ludzi w błąd:
    "Ale plan jest taki, że wkrótce FED będzie miał połowę obligacji USA i
    nie będzie już miało znaczenia jak wysoki jest dług 15 czy 30bln bo coroczny "zysk" z FED trafia do skarbu koło się zamyka. "

    Na razie ma 1 bln USD, i bardzo daleko mu do połowy obligacji. Co innego monetyzacja obecnego deficytu, to tak, ma prawie całość.

    Co do reszty planu to jest on kiepski - bowiem wierzyciele pewnie zaczną się pozbywać obligacji, zresztą już to robią. A to spowoduje wzrost cen wszystkiego w dolarach. I dalej upadek dolara.

    @anonimowy
    Nie zakładał bym takich prognoz, a na pewno nie 2012. Zostaw do fantastom i analitykom cykli a la Wojciech Białek;)
    Ja np myślałem że będzie spadać najpóźniej od lipca 2010 (pisałem o tym w marcu) i pisałem że będzie długoterminow spadać.
    Jednak jak tylko usłyszałem o nowym QE2 (pogłoski z GS) od razu zmieniłem zdanie twierdząc że dalej będzie rosło bo drukują.

    Nie wiesz co zrobią w II H 2011, czy IH2012. Prognozowanie takie nie ma sensu.Czysta zabawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. @sokomaniak

    Nie mam teraz pod ręką tych wyliczeń. Z tego co jednak wiem, to Grecja nie emituje papierów, a pozostali jak Portugalia, Hiszpania Włochy itd nadal to robią. Dodatkowo Irlandia chyba już tego nie robi. Zatem po części masz rację, jest lepiej bo nie ma nowych papierów. Ale to też znaczy że Ci co mają to nimi nie sypią nie wiadomo jak.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://www.mckinsey.com/mgi/publications/farewell_cheap_capital/pdfs/MGI_Farewell_to_cheap_capital_full_report.pdf

    W skrócie - kończy sie era taniego kapitału, będąca konsekwencją zmniejszającej się od lat 70-tych stopy inwestycji. Kapitał był tani nie ze względu na zwiększone oszczędności (w rzeczywistości stopa oszczędności pomiędzy latami 70-tymi, a 2000 stale spadała), ale ze względu na spadający popyt inwestycyjny - gdyby stopa inwestycji pozostała na tym samym poziomie, na którym była w latach 70-tych, to skumulowana wartość inwestycji byłaby 20bln (US trylionów)większa niż obecnie (700mld rocznie. Tendencja ta obecnie się zmienia. Starzejące się społeczeństwa, zwiększające się potrzeby inwestycyjne emerging markets, towarzyszący im spadek stopy oszczędności w tych gospodarkach spowoduje wzrost ceny kapitału.

    Ciekawe, szczególnie w kontekście wysokiego zadłużenia krajów rozwiniętych, a także Polski.

    OdpowiedzUsuń
  8. @wicker
    ciekawa teoria, jednak jedynie do zweryfikowania w bardzo długim terminie

    OdpowiedzUsuń
  9. "Co do reszty planu to jest on kiepski - bowiem wierzyciele pewnie zaczną się pozbywać obligacji, zresztą już to robią. A to spowoduje wzrost cen wszystkiego w dolarach. I dalej upadek dolara."

    A jak zwykle sie nie zgadzam;) Ten plan jest swietny.
    Nikt sie nie pozbywa obligacji, nawet teraz sa 46 mld do przodu, a ze plan jest taki zeby odsetki placic sobie... (mowie o deficycie).
    Jesli zaczna sie pozbywac obligow, to nastapi odplyw kasy z emergingow i stopy pojda do gory w USA. Wiec kazdy bedzie w dupie, bo inni tez beda musieli podnosic. I zgadni gdzie poplyna wtedy pieniadze?

    Wicker masz jak najbardziej racje.

    OdpowiedzUsuń
  10. SiP jesteś tu długo a więc powinieneś wiedzieć że nie Ty malujesz wykresy,one kiedyś malowały się same dziś robi to niewidzialna ręka-"rynku"

    OdpowiedzUsuń
  11. ja bym nazwal odwrotnie tzn. hiperinflacja pokonala bank centralny
    he he

    no ale stany pewnie tez w ten sposob pokonaja hiperinflacje
    he he

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,9022126,Zimbabwe_pokonalo_hiperinflacje_i_bedzie_miec_prawdziwy.html

    OdpowiedzUsuń
  12. @SiP
    Po prostu mówię jaka jest sytuacja ;) nie zdarzy się to jutro czy za kilka miesięcy scenariusze w przypadku dalszej mizerii są 2:

    1)USA zrestrukturyzuje dług np o 20% - wariant tragiczny wcale nie inflacyjny już nie chodzi o szybkie kołowanie gotówki na odpisy ale o to że banki napchane są UST..... brak płynności koszmar Bena bańka długu pęka Robert Prechter zastępuje Jima Cramera w mad money ;))

    2)FED dalej będzie kupował obligacje w ramach QE próbując małymi kroczkami zbliżyć do 25% (ok 50% jest zbyt bezczelne) czyli realnie wtedy USA będzie obsługiwać tylko połowę swojego długu.

    Primary dealers będą nadal pompować inflację/koszt pieniądza na całym świecie doprowadzając do nerwowej sytuacji gdzie rośnie koszt obsługi długu i rynek podnosi stopy nie tylko w Azji.
    Wysoka inflacja którą latami trzeba będzie zwalczać przy pomocy xx% stóp wywoła bankructwa bądź monetyzację długu małych i zadłużonych przez co chętnych do zakupu UST nie zabraknie - pozwoli to utrzymać wysoką cenę UST/niski koszt pieniądza w USA dopóki gospodarka nie zaskoczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wg mnie brak aktywności EBC jest zupełnie proste i zrozumiałe.
    Czy na radę nie wiecie o co chodzi ?
    O kasę.

    OdpowiedzUsuń
  14. To tylko sztuka drukowania – czyli art de'ko.
    P.S.
    To konsekwencja zastąpienia działań EBC przez BC działające lokalnie w krajach PIIGS.
    Pierwsza była Irlandia?
    Czy tylko pierwsza przyłapana na drukowaniu ?
    Wszystko legal art – EBC pozwala.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP