02 lutego 2011

Cytat dnia - Zyta Gilowska - rentownośc polskich 10 latek

Dzisiejszy cytat dnia z wywiadu jaki Zyta Gilowska udzieliła ND, pełen wywiad tutaj, zachęcam.
ND: Już obecnie dostrzegalny jest wzrost kosztów obsługi długu publicznego. Jak to przełoży się na sytuację finansową państwa w bieżącym roku? ZG: - W miarę wzrostu wolumenu długu i napięć na rynkach finansowych rosną koszty jego obsługi, co Polska już mocno odczuwa. Za pożyczane pieniądze płacimy bowiem niewiele mniej niż państwa na granicy bankructwa. Nasze 10-letnie obligacje skarbowe miewają rentowność przewyższającą 6 procent, czyli dwuipółkrotnie wyższą niż rentowność obligacji niemieckich. Wydatki ponoszone na spłatę zadłużenia w skali roku przewyższają z naddatkiem wszystkie wydatki państwa polskiego na bezpieczeństwo narodowe.
Inny ciekawy fragment:
ND: Polskie finanse obciąża także gwałtownie rosnący dług publiczny. ZG: - Rządowe pomysły na jego zmniejszenie także nie są racjonalne. "Wyrastanie" z długu jest możliwe dopiero wtedy, gdy gospodarka rozwija się naprawdę dynamicznie, w tempie co najmniej 5,5-6 proc. rocznie przez kilka lat z rzędu. Nasz wzrost gospodarczy jest na to zbyt wątły.
Tu tylko podkreślę ostatnie zdanie ZG. Jednym słowem nasz obecny wzrost, nawet i 4% jest zbyt niski. Podobnie jest z Chinami (ChRL) - jeśli rozwijaliby się w tempie 5% to tak jak by się w ogóle nie rozwijali. Nie można bowiem porównywać wzrostu PKB poszczególnych państw bezpośrednio, należy bowiem patrzeć na kontekst jak np odczyt inflacji itp. I ostatni ciekawy fragment:
ND: W ciągu najbliższych 2 lat obecny gabinet chce ograniczyć deficyt do 3 proc. PKB. Nawet gdyby udało się to zrobić, jaką cenę zapłacilibyśmy za ten manewr? ZG: - To jest absolutnie niemożliwe, chyba że się "pacjenta" udusi... Ale na to żaden żywy organizm dobrowolnie nigdy się nie zgodzi. Całkiem niedawno widzieliśmy to na Węgrzech i w Grecji. Nasza sytuacja jest tym bardziej trudna, że nie mamy już rezerw. Rząd wykorzystał już wszystkie, włącznie z gromadzonym na tzw. czarną godzinę Funduszem Rezerwy Demograficznej. Obecnie fundusz ten powinien dysponować blisko 20 mld zł, a nie ma już prawie nic. Myślę, że wspomniany już dwuletni pochód pierwszomajowy zmierza do najbliższych wyborów, a co będzie potem, łatwo zgadnąć.
Polskie dziesięciolatki można śledzić tutaj(klik)

22 komentarze:

  1. z tego co przedstawia ten interaktywny wykres to oprocentowanie obligacji przez 5 ostatnich lat zawsze było wyższe od 5%..

    OdpowiedzUsuń
  2. @anonimowy
    Tak, powyżej 5% jak najbardziej, tyle że teraz jesteśmy powyżej 6%, nie ma jeszcze dramatu. Dramat będzie przy 7-8%

    OdpowiedzUsuń
  3. SiP, odwalasz kawał dobrej roboty. Oszczędzasz mi czasu na łażenie po wszystkich serwisach :) i wybierasz rodzynki.
    Zyta ma rację. Polska JEST bankrutem, i to tylko kwestia czasu, kiedy ta informacja stanie się oficjalna. Ucieczka we franki i dolary jest jak najbardziej zalecana. Bo Państwo najpierw okradnie włąsnych obywateli (chamska dewaluacja) a dopiero później powie zagranicznym, że dla nich kasy też nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  4. to że jedziemy prostą drogą do bankructwa jest praktycznie pewne.
    O dramatycznej wyprzedaży polskich aktywów i mimo tego dalszym przyroście zadłużenia pisał też Rybiński na swoim blogu, pozwolę sobie zacytować fragment:

    "Na czym polega afera finansowa w finansach publicznych. Rząd planuje, że w latach 2010-2013 sprzeda majątek o wartości 55 mld złotych, można się domyśleć patrząc na spółki których to dotyczy (energetyka, finanse) że w większość sprzedadzą inwestorom zagranicznym. OFE nie kupią nic, bo im Fedak z Rostowskim zabiorą pieniądze. W tym czasie dług publiczny wzrośnie z 680 mld złotych do ponad 900 mld złotych. Zatem zostaniemy jak gołodupcy, bez żadnych aktywów (kupi zagranica), z olbrzymimi długami. Liczba urzędników administracji publicznej zbliży się do 500 tysięcy(w 1990 roku było 159 tysięcy), a na skutek działania reguły wydatkowej Rostowskiego udział wydatków sztywnych w budżecie sięgnie 90 procent."
    http://www.rybinski.eu/?lang=all&p=1550

    Dla mnie podstawowym problemem jest timing, kiedy się to zacznie sypać, waluty wylecą w niebo, może aż do zawieszenia wymienialności włącznie. Jak to się zacznie materializować to będzie już za późno na ucieczkę więc jakieś indywidualne przygotowania należałoby zacząć odpowiednio wcześniej. Tylko pytanie kiedy...

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglada na to ze nie ma jak wejsc na ten rynek, wszystko wywindowane w niebo,

    jak ben zapowie qe3 to nawet korekciny nie bedzie a to co zebrali w 2009 nie puszcza az sie hiperinflacja nie skonczy

    ale czy tym razem bedzi inaczej niz norma? bo norma to japonia od 89 roku

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuchcik Rostowski znowu znowu pichci! W tym momencie inwestorom powinna zapalić się czerwona lampka ostrzegawcza:

    link
    "Ministerstwo Finansów rozważa wejście na rynek pięcio- i dziesięcioletnich IRS, by ustabilizować krajowy rynek długu" - poinformował Marczak cytowany przez agencję Bloomberg.

    "Celem ewentualnych transakcji byłaby zamiana kosztów obsługi długu części obligacji stałoprocentowych na zmiennoprocentowe. Ministerstwo skontaktowało się z niektórymi bankami, by sprawdzić ich zainteresowanie" - dodał.


    Ten news podsumowałbym pytaniem: czy ktoś się orientuje w jaki sposób można zainwestować w polskie CDS'y?

    BM

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście powątpiewam w QE 3, Republikanie są silniejsi a ich nastawanie jest powszechnie znane jako negatywne. Ale nawet jeśli siła drukarki jest ponadpartyjna, to istnieje duże prawdopodobieństwo że będzie jak z obniżkami stóp% w 2008. Przy pierwszych euforia i indeksy w górę, przy trzeciej czy czwartej dzień, dwa wzrostów i jazda w dół. Tak samo może byc z QE - skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle że trzeba kolejne miliardy wyczarowywac?

    OdpowiedzUsuń
  8. Należy podziękować pani Gilowskiej, że przez 2 lata rządów PiS ,najlepsze pod względem ekonomicznym w historii wolnej Polski, nie spłacono ani złotówki długu. Dziękuję Pani.

    OdpowiedzUsuń
  9. Link do wywiadu nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  10. @anonimowy
    poprawiłem:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110201&typ=my&id=my11.txt

    sęk ju

    @anonimowy
    TRue, powinni spłacać, tamten rząd lubił rozdawać. Socjaliści co obniżają podatki, i obecni "liberałowie" co je podwyższają hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. @BM
    ten nius PAP potem wycofał hahaha

    OdpowiedzUsuń
  12. @BM:
    MF rozważa wejście na rynek IRS, by ustabilizować krajowy FI - Marczak z MF (update)
    PAP - Biznes
    2 Lut 2011, 20:19


    Wycofujemy depeszę pod tym tytułem
    http://stooq.pl/n/?f=416141&c=1&p=4+18+22

    OdpowiedzUsuń
  13. Niezła historia :-) Czy Marczakowi rzeczywiście się to wymsknęło i omal nie spowodowało to trzęsienia ziemi na rynku obligacji czy tez pap/bloomberg coś przekręcili (depesza jest jednak spójna, wyraźna i logiczna)? MF próbujące tak otwarcie sterować rynkiem długu to brzmi groźnie, szczególnie pamiętając ich kosztowny blamaż z manipulacja kursu EURPLN w grudniu. Zresztą i tak nic by to nie dało...
    BM

    OdpowiedzUsuń
  14. Podsumowanie całokształtu "osiągnięć" rządu PO bardzo dokładnie można usłyszeć/przeczytać, niestety, jedynie w "obrzydliwych" niezależnych mediach, tzw. "moherowych" Ojca Dyrektora.
    Polecam je "nowicjuszom", a szczególnie nieświadomym wybiórcom, których świadomość wykształciły, a raczej wykoślawiły GW i WSI24 (tu m.in. tzw. szkło kontraktowe).
    http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2011/02/2011.02.02.akt04.mp3

    OdpowiedzUsuń
  15. @LJ3 - Ww żródła nie są jedyne. Ten blog jak i inne też odwala dobrą robotę

    OdpowiedzUsuń
  16. Przypomnij mi, kto obniżył składkę rentową?

    PS. Jedyny blog, który subskrybuję. Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  17. Składkę rentową obniżyła Zyta Gilowska która została usunięta/odeszła z PO ponoć za nepotyzm.
    PiS powinien wsłuchać w głos ludu zmęczonego ględzeniem o Smoleńsku i zacząć punktować rząd pod kontem reformy gospodarki i jednocześnie pokazywać ludzi którzy mogli by przejąć władzę po PO. Ale PiS nie chce wygrać tych wyborów, uważam że dopiero po wyborach dowiemy się jaka jest prawdziwa skala problemów w Polsce i jakie kroki podejmie rząd by ratować kraj.

    Encjusz

    OdpowiedzUsuń
  18. @Dorota
    Nie tylko obniżył składkę, ale podatki i wiele innych rzeczy zostawiając potencjalną pustkę w przyszłym budżecie. To z drugiej strony ruszyło i popyt i dzieki temu nie spadlismy ponizej 0.0% w PKB.

    Dla mnie ZG nie jest wyraźnia tj i ją lubię i nie hehe. Z drugiej strony ona była chyba 1,5 roku na fotelu MF więc może by jednak zadbała o przychody? Cholera w sumie wie. Z drugiej strony PIS to socjaliści i też jakoś mi ciężko uwierzyć by np zmniejszyli pensje budżetówce itd bo to w końcu ich elektorat. Tylko problem taki że tego też nie zrobiła PO, a nawet powiększyła ilość urzędników.

    Ogólnie dramat - PO, PIS, SLD, PSL itd - nikt nic nie robi po stronie wydatkowej. żenada.

    OdpowiedzUsuń
  19. @Dorota
    P.S. Dzięki za komplement;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dorota - super blog ma R.Gwiazdowski. Ponadto strona mises.pl z ekonomią austriacką. Bez obrazy SIP - Twój moim zdaniem również jest zajebisty. Warto po prostu wiedzieć więcej :) Przemo.

    OdpowiedzUsuń
  21. @Przemo
    J czytam regularnie Gwiazdowskiego, Jankowiaka i paru innych ale że tak powiem "nie mieszajmy dwóch systemów walutowych". Tam nie ma spraw globalnych, surowców, wykresów itd. To inna para kaloszy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj SiP
    a ja mam pytanie techniczne ... ja u licha znalazłeś polskie 10-latki na bloomie ? :) Ta wyszukiwarka po sumbolu nie współpracuje ;/

    Z góry dzięki za odpowiedź

    BK

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP