03 lutego 2011

Koniec tanich Chin czyli Lewis Turning Point

Coroczny exodus pracowników w związku z Chińskim Nowym Rokiem, w ramach Święta Wiosny (więcej tu i tu) zwykle powoduje zaburzenia na rynku usług, wstrzymanie produkcji w fabrykach oraz prac w budownictwie. W tym roku oficjalnie wypada 3 lutego 2011 roku i w tym dniu chińskie rodziny zasiadają do stołów, nawet jeśli muszę przedtem przejechać pół Chin do własnego domu czy nawet rzucić pracę.
W tym roku wydaje się, iż jednak parę rzeczy jest inaczej - pracownicy nie czekali na okres świąteczny i już przed nim zaczęli pakować walizki, pomimo ostatnich podwyżek pensji, co przekłada się na ogromne opóźnienia w dostawach dla dostawców:
(A) Beijing-based delivery company, which fills orders for Chinese-made products for overseas buyers, has no choice (but to delay orders) since most of its employees have been heading to their hometowns for weeks now. "We have already received dozens of complaints from overseas customers after they learned that we would not be able to ship products for almost the entire month,” Zhang said.
Część dostawców nie wytrzymuje takich warunków prowadzenia biznesu i zaczyna przenosić produkcję z powrotem do US:
The Container Store, a Taxes-based retailer that sells storage products such as containers and bookshelves, has been waiting for a shipment for four weeks. One of its suppliers shifted all production back to the US because of the labor shortage in China, according to CNN.
A co z Chińskimi pracownikami? Wydaje się, iż wielu z nich nie zamierza wracać do pracy po Święcie Wiosny:
Huang He, vice president of the Jinghua Group, told the Global Times that his factories normally employ 1,500 people, but some 500 of them resigned last month to take a long break. Huang said all workers who take just the minimum seven-day holiday would receive an extra 500 yuan ($75), enabling such workers to earn 2,500 yuan ($379). However, only 200 people accepted his offer. ”We cannot afford higher wages since the price of raw materials makes it hard for us to get a profit,” Huang told the Global Times.
Coraz więcej faktów zaczyna potwierdzać teorię, iż Chiny są właśnie w trakcie przekroczenia tzw punktu Lewisa (ang. Lewis Turning Point - więcej tutaj) od nazwy ekonomisty. Jest to punkt, w którym kończy się nadwyżka taniej siły roboczej i stary model biznesowy przestaje działać. By zacytować:
With 1.3 billion people, China is known for abundant labor, especially rural surplus labor. And ‘unlimited labor supply’ has been one of the key factors contributing to China’s unusual economic performance during the reform period (Sachs and Woo 2001). By shifting large number of farmers into non agricultural jobs every year, China is able to achieve extraordinary productivity growth and at the same time keep inflation stable. Low labor cost is a cornerstone of China’s global manufacturing center. But the history of economic development suggests that no country can rely on cheap labor forever. Arthur Lewis pointed out that, as the modern sector of a low income country continued to expand, rural surplus labor would eventually disappear (Lewis 1958). This transition from a labor surplus economy to a labor shortage economy is now popularly known as the Lewis turning point (Minami 1968). The Lewis turning point often signals the beginning of more rapid wage increase and, therefore, has important implications for economic growth and economic structure.
W konsekwencji, pozostali pracownicy zaczynają żądać coraz większym podwyżek płac, nasilając presję inflacyjną. Przemysł i biznes zaczyna następnie tracić przewagę konkurencyjną zbudowaną w okół taniej siły roboczej. Kontrahenci z US powinni zacząć odczuwać coraz wyższe ceny, jakich będą żądać ich poddostawcy z Chin, oraz mogą odczuć mniejsze dostawy. Za Sini:
It is why many foreign business owners and importers in Europe and the US are being told they have to wait until a month to receive orders — news that some find hard to believe. ”We have already received dozens of complaints from overseas customers after they learned that we would not be able to ship products for almost the entire month,” Zhang said
Może być to kolejny element, oprócz wysokich cen surowców spowodowanych globalnym drukowaniem pieniędzy, który powinien skutkować coraz wyższymi cenami produktów w US. Możliwe, że już to widzimy - wykres z jednego z moich poprzednich wpisów: Ogólnie, przekroczenie punkt Lewisa może być korzystne dla świata i ChRL, jednak przestawienie się na nowy model biznesowy, gospodarkę opartą na konsumpcji nie jest łatwe i proste i może skutkować kryzysem po drodze. Partia stara się oficjalnie wspierać działania które mają pomóc pracownikom, i zwiększyć ich siłę nabywczą. ChRL zdaje się dodawać kolejne dodatki socjalne, w tym ubezpieczenie, które w wielu krajach zachodnich jest normą, lecz do tej pory nie było ich w dużej części Azji. Zobaczymy jak poradzi sobie z tym cała Azja, za Reuters:
It’ll impose tremendous pressure on the manufacturing sector, especially the labor intensive industries,” said Clement Chen, an honorary president of the Federation of Hong Kong Industries and a veteran industrialist in the region. ”It’s not just Hong Kong firms, but Taiwanese, Korean and Japanese firms will all be facing these pressures.”
Sprawy nie wyglądają jednak tak różowo, z uwagi na szereg innych procesów w tym napływ ogromnych ilości spekulacyjnego kapitału, szczególnie do sektora nieruchomości i budownictwa, powodując jego gorszą, nieefektywną alokację, zakłócającą poprawną wycenę aktywów. (małe przypomnienie z wpisu Tydzień 04/2011 - noland: January 26 – Bloomberg (Simon Packard): “China attracted the most real estate investment in the world for a second straight year as purchases of development sites helped lift global commercial property sales by 43%, Real Capital Analytics Inc. said. China had $197.1 billion of transactions last year, 23% more than in 2009… That represented 34% of the $582 billion of deals worldwide… Larger down-payment requirements and efforts to clamp down on property speculation slowed transactions in China in the second and third quarters. In the final three months, the deal flow ‘reached the second highest in four years, RCA said.”) Cały proces, wzrostu wynagrodzenia oraz napływu kapitału, w tym manii spekulacyjnej, nakręca i tak już wysoką inflację i wygląda niczym chomik na kołowrotku: bo gdy ledwo pracownicy uzyskają podwyżkę, ceny są znowu jeszcze wyżej co znowu przekłada się na presję na kolejne podwyżki płac. Dla przykładu 20% podwyżka płac ma się nijak do 50% zwyżki cen ryżu: Presję inflacyjną i problemy z niedoborem pracowników widać już w wielu branżach. Dla przykładu w sektorze tanich przesyłek, co całkowicie zmienia otoczenie biznesowe firm:
A director with ZTO Express says that in the past, labor costs for private express companies could be as low as 10 percent of total operational costs. Now, labor costs make up at least 30 percent. In addition to wage increases for couriers, the salaries for managers have also increased, from 60,000 to 100,000 yuan a year to 200,000 to 500,000 a year. Aside from the shortage of workers, government policies and social security policies have also contributed to rising labor costs. Since Jan. 1, the Beijing government ordered companies to provide insurance for medical treatment and work-related injuries along with pensions, and unemployment insurance, resulting in an average cost increase of 400 yuan or more per worker.

Wpis kończę informacją od kolegi (h/t sevenseas), iż Chińczycy będą musieli "bailoutować " banki: China facing a hidden debt crisis (4:48) Feb 2 - Leading Chinese lawmaker Yin Zhongqin warns China is facing a potential debt crisis if local governments continue to over-invest. Vivi Lin reports. Kolega sugeruje, iż zapłacą depozytami tych ludzi, którzy oszczędzają (co przecież, w postaci subsydiowania przemysłu przez konsumentów dzieje się cały czas ale nie na taką skalę - średnio spread wynosi 3-3,5% pomiędzy lending i depo rate) i może oznaczać jeszcze większy spadek konsumpcji, emisję obligacji, wewnętrzną lub zewnętrzną. Problem taki, że konsumpcja w Chinach jest już i tak na rekordowo niskich poziomach, w stosunku do przemysłu i exportu. Więcej o Chinach pisałem tutaj (etykieta Chiny). Niestety powolny marsz ChRL, może się wykoleić po drodze co będzie mieć (przynajmniej tymczasowo) bardzo negatywne skutki dla globalnej gospodarki i rynków finansowych. Koniec tanich Chin może być jak dla mnie "major trend change" dekady, gdyż przez ostatnie 20-30 lat tanie produkty z Chin pozwalały krajom zachodnim utrzymać w ryzach inflację. Gdy zabraknie tanich produktów z Chin, kraje zachodu czeka w mojej ocenie obniżenie konsumpcji poprzez spadek siły nabywczej.

37 komentarzy:

  1. A jak spowolnienie i kryzys w Chinach wpłyną na ceny towarów? Żywność, metale, złoto?
    Z jednej strony inflacja, kryzys i krzyżacka zawierucha oznacza wzrost cen ale z drugiej strony spadek popytu na surowce może zmienić układ sił na światowych rynkach i pociągnąć ceny w dół.
    ???

    OdpowiedzUsuń
  2. Może, jak najbardziej i tego nawet oczekuje. To jest pytanie - ile w obecnych cenach jest druku a ile popytu - nie potrafię tego dokładnie skwantyfikować.

    OdpowiedzUsuń
  3. IMO z inflacją mamy doczynienia tu i teraz (w ciągu najbliższych 3-6 miesięcy problemy narosną w bardzo dużym stopniu), natomiast sprawa wyżej opisana będzie zaczynała mieć zauważalny wpływ na wzrost Chinrynki w perspektywie 6-12 miesięcy, o ile nie później. Najpierw więc zmierzymy się z inflacją a jej następstwem będzie jebnięcie w chinach. Przemo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż inflacja gdy ruszy to nie tak prosto ją zatrzymać, zwłaszcza, że w Chinach mają mega banie na rynku nieruchomości. Gdyby ich bank centralny na poważnie wziął się za nią i dźwignął stopy procentowe powyżej realnej inflacji (ciekawe ile tak naprawdę wynosi bo ich statystyki to jeszcze większa magia niż BLS) to w momencie mają krach na rynku nieruchomości, który z kolei zmiażdży ich system bankowy(co wtedy ? druk czy może wsypią w tę dziurę rezerwy walutowe w postaci UST) . Drugą konsekwencją dźwigania stóp procentowych powinna być aprecjacja yuana (a niby mają teraz płynny kurs hehe) co z punktu widzenia walki z inflacją jest ok, natomiast zmiażdży im eksport oparty właśnie na taniej sile roboczej.

    Tak czy siak, oberwą ludzie na ulicy, albo zaczną głodować przez inflacje albo zmiażdżony zostanie ich obecny model gospodarczy, którego głównymi składnikami są nieruchomości i eksport, konsumpcja jest gdzieś daleko w tyle. No i wtedy mając tłumy na ulicach może się okazać, że będzie powtórka z Placu Niebiańskiego Spokoju.

    Jeszcze gdyby mieli taką opcje, żeby stopniowo model gospodarki zmienić to może łatwiej byłoby to socjalnie przeprowadzić ale obawiam się, że przy bani w domkach takich rozmiarów wydarzenia mogą się potoczyć szybko.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Yogos,

    mała uwaga - z tego co wiem to bańka na nieruchomościach w Chinach w dużych miastach była finansowana w dużej części gotówką, zatem banki nie są chyba w takim aż niebezpieczeństwie. Banki będą mieć problemy raczej z powodu pozyczek dla instytucji publicznych jak miasta czy gminy oraz firm państwowych.

    OdpowiedzUsuń
  6. napisali na bloomie

    "trichet nie zmienil stop % , pozostawil 1% , bedzie walczyl z inflacją?"

    nastepny z ktorego sie smieja, stopy 1% i on chce walczyc z inflacja

    matol

    boja sie nawet 0,25% podniesc zeby rynek obligacji sie nie wywrocil, taki maja strach w oczach, tak prawda

    OdpowiedzUsuń
  7. SiP, w cenach (głównie miedź i podobne) jest najprawdopodobniej około 80% druku, a reszta to popyt rzeczywisty.
    Jak się piramida na miedzi zawali, to pociągnie to ostro w dół nasz KGHM i całą giełdę.
    Z rozpędu nadbijemy znowu te 20zł na KGHM

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze obrywają ludzie z ulicy. Tyle że oberwie tez klasa średnia która to fakt z własną gotówką ucieka w nieruchomości lub złoto by uciec przed inflacją i trafi z deszczu pod rynnę bo to jest tylko kwestia czasu kiedy obie bańki pękną.

    Wbrew temu co piszą po różnych magazynach, tygodnikach etc ja wcale nie widzę różowej przyszłości przed Chinami. Nie ma takiej siły by w ciągu najbliższych 10-20 latach rozwijali się po 10% rocznie - już ich dławi inflacja, a będzie jeszcze gorzej.
    Atut w postaci taniej siły roboczej na naszych oczach się kończy.
    Z kolei nie sa aż tak technologiczie rozwinięci by zastąpic cała tandetę produktami wysokoprzetwożonymi, poza tym może im po prostu zabraknąc czasu by się przestwic.
    Chinskie banki mają dziesiątki miliardów USD w kredytach których nigdy nie odzyskają utopionych w nietrafionych inwestycjach rządowo-samorządowych. Pamietajmy że tam każdy miejscowy kacyk się musi wykazac, i jak partia każe dawac kredyt to bank go musi udzielic.
    Można by jeszcze trochę wymieniac, ale za 15-20 lat zaczną się problemy demograficzne bedące skutkiem polityki jednego dziecka. W tym też czasie Chiny utracą palmę pierwszeństwa najludniejszego kraju na rzecz Indii.

    Oczywiście krach w Chinach to jazda w dół surowców/choc nie zgadzam się że 80% ceny to dodruk - oznaczałoby to że ropa ma rzeczywista cene 20USD za baryłkę, a tyle to wynoszą średnie koszty jej wydobycia/ giełd, akcji, wzrost cen i inflacji, kosztów obsługi zadłużenia...ale jest to tez szansa dla krajów typu Wietnam, Indonezja, Tajlandia, Birma..etc które sa tam gdzie 20 lat temu były Chiny

    OdpowiedzUsuń
  9. @Sp[innaker01
    "za 15-20 lat zaczną się problemy demograficzne bedące skutkiem polityki jednego dziecka"

    Jesli by przez chwilę załozyć, ze polityka jednego dziecka była celowa, to zastanów się raczej czemu miała słuzyć;-) Tak się akurat dziwnie składa, że gdy zaczynają narastać niepokoje, to w Chinach znajduje się kilkanascie milionów mężczyzn więcej od kobiet i to akurat w wieku poborowym;-)

    Zgodze się z tym, że "zawsze obrywają ludzie z ulicy", tylko jeszcze nie wiadomo dokładnie jakich krajów to bedzie dotyczyc i jak mocno dostana wpi..ol;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. bernanke powiedzial ze bezrobocie musi badziej spasc , sporo bardziej przez dluzszy czas zanim bedzie mogl zmienic polityke monetarna (podniesc stopy %)

    w szczycie bylo 10%, jest teraz 9,4%
    wedlug mnie ben liczy na jakes 7% i wtedy podniesie stopy %

    ale to sie nigdy nie stanie , wczesniej cie wykopia ze stanowiska za szalejaca inflacje pajacu, to bedzie kleska bena, prawdziwa kleska

    OdpowiedzUsuń
  11. @hukers

    Z tym JCT i ECB to kupa śmiechu, masz rację. Boją się po prostu podnieść.

    OdpowiedzUsuń
  12. @hukers
    w sprawie Benito to pełna zgoda.

    OdpowiedzUsuń
  13. "wczesniej cie wykopia ze stanowiska za szalejaca inflacje pajacu"

    Teraz nam powiedz hunkers gdzie inflacja szaleje? W USA czy u innych? A co do szalenstwa inflacji to jeszcze nic nie widziales, prawdopodobnie jestes za mlody ;) Nie martw sie, zobaczysz. Najgorsze jest to jak nadal my Polacy postrzegamy pewne rzeczy i nadal z mysleniem jestesmy na stronie socjalistow niz kapitalistow. Niektorzy zapewne nie wiedza o czym pisze. To cofnijcie sie pamiecia 2-3 lata wstecz i przypomnijcie sobie co mowiono o Chinach i USA, przypomnijcie sobie co Wy sami mysleliscie.
    Do niektorych jeszcze nie dociera za ameryka juz wygrala, za niedlugo bedzie czas zbierac plony. Jeszcze jedno uderzenie tym razem pozadnie z wysokimi stopami. Jedyny problem Usa w tej chwili to muni-bonds.
    Zobaczcie co mowi Geithner, a co Cameron w Davos i kto na tym jak wychodzi.

    Wracajac do Chin. Kryzys w Chinach jest nieodwracalny. Tak czy inaczej Chinczycy na tym skorzystaja. Zachod widzi ze Chiny mialy zwolnic, a tutaj nadal wzrosty jak leci.Oni stracili hamulce i im kola odpadna :) Inflacja niby spada, a potem sie dowiemy ze znow zmieniono to jak licza CPI i teraz zarcie zamiast 30% wplywu na wysokosc CPI spadlo do 15%. Juz nie jest tajemnica ze oni manipuluja numerkami jak leci i to jest taki sam teoretyczny bankrut jak ... Jedna pocieszajaca rzecz to to ze prawie caly dlug jest wewnetrzny.
    Tak czy inaczej beda musieli bailoutowac banki i zrobia to miedzy innymi przez emisje obligacji. Teraz jaki bedzie koszt tej emisji jesli zaczna ja za pozno np. w 2012 kiedy USA bedzie prawdopodobnie podnoscic stopy ? Wiec niech sie lepiej sprezaja bo z kryzysu zrobi sie tragedia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobry raport o Chinach, oraz o tym iż od 1 stycznia zmniejszono wagę jedzenia w CPI:

    http://www.zerohedge.com/article/niels-jensen-asks-if-plunging-chinese-power-output-indicative-dramatic-economic-slowdown

    OdpowiedzUsuń
  15. Must read report tutaj:
    http://www.docstoc.com/docs/70810657/China_report_february_2011

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy raport z IMFpt:
    Inequality, Leverage and Crises
    http://www.imf.org/external/pubs/ft/wp/2010/wp10268.pdf

    OdpowiedzUsuń
  17. @HansKlos

    A z kim te miliony mężczyzn mają walczyc? Zwłaszcza że już nawet Chinczycy się zorientowali że wojny wygrywa się nie liczebnością a techniką
    w 2007 mieli pod bronią 3 mln, dzisiaj 2,7 a docelowo 1,5 mln.
    Nawet jeśli co jest możliwe zajmą Tajwan/wówczas jako spaloną ziemię/bez reakcji US to co dalej? Na kogo napadną bez wojny w której nie ma zwycięzców? To ślepa uliczka.

    @looser

    Zawsze jak czytam/słyszę że US to bankrut, dolar śmiec to się uśmiecham - oni zawsze spadają na 4 łapy, zawsze za ich machloje płaci cały świat a oni pierwsi się podnoszą i najczęściej silniejsi niż wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  18. @Spinnaker01
    "A z kim te miliony mężczyzn mają walczyc?"

    Rozejrzyj się wokół Chin, a zobaczysz. Kontynentalne Chiny nie zaatakuja Tajwanu, bo jest im potrzebny;-)

    "oni zawsze spadają na 4 łapy"
    O starozytnym Rzymie też tak mówiono, a załatwili ich barbarzyńcy;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. USA to mocarz militarny, a $ - jedyna waluta rezerwowa (na 80%) od lat jest ich najlepszą bezkrwawą bronią.

    OdpowiedzUsuń
  20. @ looser

    inflacja szaleje na calym swiecie i sprawi ze gospodarka nie bedzie sie mogla rozwiajac przez wydsokie ceny surowcow, im wyzsza inflacja tym wiecej trzeba wypuscic obligacji skarbowych a wzrost nie bedzie nadazal , nie bedzie generowal tyle wplywo do budzetu zeby pokryc rosnace koszty obslugi zadluzenia

    droga do nikad
    skonczy sie wieszaniem bankierow i politykow

    OdpowiedzUsuń
  21. ze 4 dni temu faber powiedzial ze obligacje amerykanskie beda drozec, ze 10 nastepnych dni bedzie super inwestycja

    i rynek poszedl w druga strone
    czy on nie widzial tych slupkow prospadkowych na tygodniowym (patrz 10 year tnotes)

    troszeczke sie pomylil
    na mojej liscie mam jeszcze jednego goscia ktory jest naprawde niezly

    OdpowiedzUsuń
  22. @ Uważaj na Chiny !
    Indeks PMI dla przemysłu za styczeń może rozczarować.
    http://www.investmentpostcards.com/wp-content/uploads/2011/01/China-Pic-1.jpg
    (Rentowność obligacji JP Morgan Emerging Market USA i PMI dla Chin odwrotnie na osi).
    @ Czego oczekuje rynek ?
    „Rynek obligacji z grudnia oczekuje, że PMI produkcji w Chinach w styczniu wzrośnie do około 55,0 z 53,9.”
    Powiększenie
    http://www.investmentpostcards.com/wp-content/uploads/2011/01/China-Pic-2.jpg
    Czy tak będzie?
    Baltic Dry Index (BDI) -
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=BDIY:IND
    - jest kopiowany jest przez chiński Bulk Freight Index. Obydwa Indexy załamały się w połowie listopada, natomiast Shanghai Composite Index kontenerowy (CFI) - na eksport jest nadal bardzo słaby.
    http://www.investmentpostcards.com/wp-content/uploads/2011/01/China-Pic-3.jpg
    Porównanie indeksów przewozów dla USA, Europy i Chin wskazuje, że najgorsza sytuacja jest w EU.
    http://www.investmentpostcards.com/wp-content/uploads/2011/01/China-Pic-4.jpg
    Co to może sugerować ?

    @ Wzrost zapasów.
    Cd:
    Z dn. 2011-01-26 1:56 # 42
    http://kuczynski.blogbank.pl/2011/01/24/kilka-slow-na-dzien-dobry/#comments

    OdpowiedzUsuń
  23. cos z fundamentow w polce w przemysle
    wyszedlem dzis na hale produkcyjna , patrzylem ile ludzi siedzi na produkcji i cos montuje
    jeszcze niegdy tak wielu nie bylo, nie zatrudniamy od grudnia ale pracy mamy bardzo duzo, od konca 2009 przybylo 20% pracownikow, najwiecej zatrudnilismy od polowy 2010

    na razie nie widze malejacych zamowien,
    zero strachu wsrod pracownikow
    konczymy inwestycje podnoszace moce produkcyjne, bylo tego na 2,5 mln eur
    podwyzki zatwierdzone 5% jesli liczac we wzroscie kosztow wynagrodzen w calym zakladzie

    ofcourse, nie wiem co bedzie dalej, pisze jak jest, wiecie kto za podwyzki zaplaci
    pomyslcie o tym jak kupujecie maslo w sklepie, my wszyscy za to placimy, kupujac maslo splacasz kredyt mleczarni, duzy kredyt bo ben zadbal o to zeby wszyscy mieli wiekszy kredyt niz tak naprawde potrzebuja, tak samo bylo w w 2005, 2006, 2007

    OdpowiedzUsuń
  24. looser

    to ze na USa caly swiat bedzie placil ich zadluzenie to juz od dawna wiadmiome ale Oni sa to odczuja bo w nieskonczonosc smieciowego $$ nie beda drukowac i wkoncu zaczna przyciskac pasa jak inne panstwa w UE i odbije sie to po calosci wszedzie...przyjdzie na to czas ale najpierw wymarzona Benego inflacja o ktora tak zadbal nie kryjac sie ze na to liczyl ale jak juz jest inflacja i rosnie nadal swietnie drukujac dane o inflacji..nie tylko Chiny falszuja dane....

    roznica jest duze w porownaniu z lat poprzednich gdy panowala inflacja jaka a taka ze gospodarki sie ledwo wygrzebaly z kryzysu (niektore) ale niegdy nie byly tak zadluzone ....do czego to doprowadzi to nie wiem ale spoleczenstwo nie dosc ze musi dzwigac na swych barkach zadluzenie panstwa - podnoszenie podatkow itd to jeszcze dochodzi inflacja (pompowanazywnosc,surowce SIP pisal) a place rosna minimalnie w porownaniu do "szalejace" inflacji ile tak jeszcze pociagna ??? boja sie stopy podnosic jasne bo oprocz w/w czynnikow jeszcze by doszly drozsze kredytyowanie jak by sie to odbilo na gospodarkach chyba nie trzeba pisac dodatkow bezrobocie nadal wysokie hmm tak zle tak nie dobrze....

    OdpowiedzUsuń
  25. USA nie mogą w pełni wyjść z najgorszej recesji od dziesięcioleci, dopóki nie wzrośnie zatrudnienie, a to może potrwać kilka lat - oświadczył w czwartek szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej Ben Bernanke w Krajowym Klubie Prasy.

    Podkreślił, że gospodarka się umacnia i prawdopodobnie przyspieszy w tym roku tempo wzrostu, ponieważ konsumenci i firmy wydają więcej. Wzrost ten nie będzie jednak wystarczający, żeby szybko zmniejszyło się wysokie obecnie bezrobocie.

    Zdaniem szefa Fed minie "kilka lat", zanim bezrobocie powróci do "bardziej normalnego poziomu". Poprzednio Bernanke określał ów "bardziej normalny poziom" jako 5,5-6 proc.; obecnie wynosi ono ok. 9,5 proc.

    Dopóki nie nadejdzie dłuższy okres silniejszego wzrostu zatrudnienia, nie można uznać, że uzdrowienie gospodarcze stało się faktem - wskazał szef Fed.(

    czy On jest normalny :) to QE3 i hiperinflacja wtedy uzdrowi gospodarke wszystkich panstw :)

    OdpowiedzUsuń
  26. prawdopodobnie przyspieszy w tym roku tempo wzrostu, ponieważ konsumenci i firmy wydają więcej...


    padne jak maja wydawac mniej jak wszystko dorozeje :) co za...brak slow

    OdpowiedzUsuń
  27. juz wam napisalem , jak ben zobaczy bezrobocie 7% to podniesie stopy o 0,25% ale to sie nigdy nie stanie

    OdpowiedzUsuń
  28. @hans klos

    Patrze na mapę i nie widzę nikogo dla kogo warto by rozpętywac wojnę, a dla kogo warto to ma atomówki/Indie, Rosja/ lub z kim stoi ktoś z duża ilościa atomówek /Japonnia/.
    Nawet gdyby im się zachciało podbijac Wietnam/tylko po co?/to pamiętają o tym jak się dla nich skończyła wojna z 1979 roku, a tym razem co jest śmiechem historii zapewne broni,wyposażenia etc Wietnamczykom dostarczaliby Amerykanie.
    Tak wiec powtarzam - teoria o wojnie i milionach rekrutów to slepa uliczka. Te miliony to owszem sa problemem ale dla władz Chińskich, nie dla sąsiadów.

    Starożytny Rzym nie miał USD, FED i Bena ;). No i wyżej wspomnianych atomówek. Oczywiście imperia mają to do siebie że upadają/Rzym/ czy więdną/Francja, UK/ i ten ostatni los zapewne będzie udziałem i USA, i Chin...ale nie za naszego życia i raczej nie pod postacia podboju - no chyba że przez kosmitów ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pierwsze szacunki pokazują, ze bezrobocie prawdopodobnie mocno wzrosło. Jeśli się to potwierdzi to jest gorzej niż w 2010 a dodatkowo w tym roku drastycznie ograniczono środki na aktywizacje bezrobotnych
    MPiPS: stopa bezrobocia w styczniu wyniosła 13,1 proc
    BM

    OdpowiedzUsuń
  30. Pierwsze szacunki pokazują, ze bezrobocie prawdopodobnie mocno wzrosło. Jeśli się to potwierdzi to jest gorzej niż w 2010 a dodatkowo w tym roku drastycznie ograniczono środki na aktywizacje bezrobotnych co wkrótce da o sobie znać.

    http://pb.pl/a/2011/02/04/MPiPS_Stopa_bezrobocia_w_styczniu_wyniosla_131_proc

    BM

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa wiadomość w sprawie chin i yuana:
    http://www.zerohedge.com/article/china-moves-making-renminbi-reserve-currency

    OdpowiedzUsuń
  32. No proszę, wpis na blogu wyprzedza mass media o prawie rok:)



    Koniec tanich Chin? Podnoszą płacę minimalną nawet
    o 23 proc.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10864721,Koniec_tanich_Chin__Podnosza_place_minimalna_nawet.html

    OdpowiedzUsuń
  33. China province raises minimum wage by 23%
    Sichuan province in southwest China has increased the minimum wage sharply to try and attract workers amid a rapidly rising cost of living.
    http://www.bbc.co.uk/news/business-16311751

    OdpowiedzUsuń
  34. Komentator nannan na forum wyborczej:
    "Pierwsze lepsze stare dane

    Minimalna
    www.pb.pl/a/2011/01/21/Chiny_Guangdong_podwyzsza_minimalna_place_o_19_proc
    ""2011-01-21
    Władze najlepiej prosperującej gospodarczo chińskiej prowincji zdecydowały o podwyższeniu od 1 marca płacy minimalnej o 19 proc. do 1300 juanów""

    Dziś ponad 1500 juanów a to sporo więcej jak Polskie 1020zł netto w sile nabywczej.

    Powszechne ubezpieczenie zdrowotne
    www.rynekzdrowia.pl/Ubezpieczenia-zdrowotne/Chiny-124-mld-dolarow-na-sluzbe-zdrowia,6133,4.html
    ""09-04-2009
    Powszechne ubezpieczenie zdrowotne i dostęp do lekarzy ma zapewnić do 2020 roku Chińczykom 124 mld dolarów przeznaczonych na służbę zdrowia...."""
    Obecnie w Chinach ubezpieczenie zdrowotne ma tylko 30 proc. mieszkańców, głównie większych miast.

    Dziś już ponad połowa 60% za 8lat wszyscy

    ----EMERYTURY----

    www.obserwatorfinansowy.pl/2011/08/19/chinski-system-emerytalny-reformy-2011/?k=analizy
    """Chiny zaczynają budować system powszechnych ubezpieczeń emerytalnych na masową skalę. Fakt pozostawania poza nim dziesiątków milionów ludzi kłóci się bowiem z wizerunkiem państwa, które rzuciło ekonomiczne wyzwanie światu. Rząd zapowiada, że* ---do końca 2012 roku, wszyscy-----* mieszkańcy miast i wsi, także bez stałej pracy, będą mogli korzystać z podstawowych świadczeń emerytalnych.""""

    podgladaniechin.blox.pl/2009/08/Emerytury-dla-chinskiej-wsi.html
    To prawdziwa rewolucja choć mało dramatyczna. Rząd chiński zapowiada od października emerytury dla wsi czyli dla 750 mln ludzi!

    ---
    Pracujący w miastach robotnicy mieli je mieli od zawsze.. tak jak opiekę medyczną.

    Natomiast dziś w neokoloni ponad 70% pacjentów nie stać na teoretycznie darmowe leczenie.
    70% żyje w biedzie poniżej minimum socjalnego

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10403293,_Rzeczpospolita___Lekarz_dla_wybranych.html"

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale sensacja, piszę o tym od lat pensje wrastają o 30% rocznie.

    Już 2 lata temu w szwalni nikt nie chciał robić za 5000 juanów dziś już ponad 7tys juanów 4tys zł
    Siła nabywcza jak polskie 6tys zł , dla robotnika.

    W polskie szwalni tyrają prawie najdłużej na świecie za 1400zł

    Już 2 lata temu nie chcieli pracować za 5000 Juanów dziś 7tys Juanów. 3800zł a siła nabywcza jak 5,5tys zł.

    wiadomosci.onet.pl/kiosk/swiat/koniec-ery-tanich-ubran,2,4207830,wiadomosc.html
    """Znalezienie ludzi do pracy graniczy z cudem – mówi Han Zhongliang, 46-letni właściciel fabryki. – Działam tu od 10 lat i kiedyś zatrudniałem 30 do 40 osób. Ale w tym roku będę miał szczęście, jeśli znajdę dwudziestu ludzi skłonnych pracować za 5000 juanów miesięcznie. Jeżeli tak dalej pójdzie, za pięć lat na południu Chin nikt już nie będzie pracował. Od czasu Igrzysk Olimpijskich sytuacja jest coraz gorsza.""""

    Dziś najbiedniejsi do 3500 juanów są zwolnieni z podatku , a te 3500 juanów to w sile nabywczej powyżej polskiej średniej krajowej!!!!
    Średniej z kolei nie zarabia w Polsce 80%..

    polish.cri.cn/561/2011/09/01/181s106464.htm
    ""1 września wszedł w życie znowelizowany przepis dotyczący podatków od dochodów osobistych. Próg podatkowy podniesiono z 2000 do 3500 juanów miesięcznie""

    Właśnie wprowadzają powszechne emerytury, zasiłki , ubezpieczenie zdrowotne itd.

    OdpowiedzUsuń
  36. IMF sees 140m jobs shortage in aging China as 'Lewis Point' hits
    China’s vast reserve of cheap workers in the hinterland is vanishing at a vertiginous pace.
    link

    OdpowiedzUsuń
  37. @chiny
    Boston Consulting Group says that “productivity-adjusted wages” were just 22pc of US levels as recently as 2005. They will reach 43pc by 2015, or 61pc for the American South.

    It is a key reason why General Electric, Ford, Caterpillar and others are “re-shoring” from China back to the US, though cheap shale gas, a weaker dollar, and shipping costs all play their part.
    [..]
    Yet it is also a dangerous moment for Beijing. The Lewis Point is the great test for catch-up economies, when they can no longer rely on cheap labour, copied technology, and export-led growth to keep the game going.
    [..]
    The air is thinner at the technology frontier. Success depends on such intangibles as the rule of law and the free flow of ideas. Those that fail to adapt in time slide into the `middle income trap’, and most do fail.
    The Soviet Union failed. The Philippines -- richer than Korea in the 1950 -- failed. Most of the Mid-East failed. So did most of Latin America in the 1960s and 1970s, and it is far from clear that Argentina and Brazil will break free this time.
    http://www.telegraph.co.uk/finance/comment/9845959/IMF-sees-140m-jobs-shortage-in-aging-China-as-Lewis-Point-hits.html

    OdpowiedzUsuń