04 lutego 2011

Krótko o SFP czyli o dodatkowych 25 mld USD per tydzień dla rynków finansowych

Używam czasami skrótów, które akurat dla mnie mogą być oczywiste. Zostałem jednak poproszony o wyjaśnienie co też tutaj pozwolę sobie zanotować. Sprawa istotna dla rynków finansowych.
Pisałem kilka razy o koncie SFP jakie ma Min. Skarbu (UST Tim Geithnera) w FED. SFP to skrót od Supplementary Financing Program. Najlepiej po angielsku oddaje to ten skrót:
The Treasury's Supplementary Financing Program was introduced in the fall of 2008 to assist the Fed in its massive operations to prop up the financial system at the time. The SFP represents an alternative device by which the Fed could reabsorb the reserves it created. Essentially the Treasury borrows on behalf of the Federal Reserve, and simply holds the funds in the Treasury's account with the Fed. When a bank delivers funds to the Treasury for purchase of a T-bill sold through the SFP, those reserve deposits move from the bank's account with the Fed to the Treasury's account with the Fed, where they now simply sit idle, and aren't going to be withdrawn as cash. In a traditional open market sale, the Fed would sell a T-bill out of its own portfolio, whereas with the SFP, the Fed is asking the Treasury to create a new T-bill expressly for the purpose. But in either case, the sale of the T-bill by the Fed or by the Treasury through the SFP results in reabsorbing previously created reserve deposits.
Po polsku: konto powstało na jesieni 2008 roku (oficjalne info 17 września 2008) roku, by ściągnąć nadmiar gotówki z rynku i dać Min. Skarbu bufor w razie problemów z długiem. Nota bene pisałem o tym, gdy wielu komentatorów bało się, iż US nie podniesie limitu własnego długu, który może zaciągać. Wspominałem, iż UST ma zapas około 1 bln (W tym 200 mld w SFP), nie wykazanego kredytu czy raczej buforu - taki swoisty nadmiar kapitału. Innymi słowy, UST może spokojnie przeciągać grę na podniesienie długu do wakacji i nawet dłużej.
Wracając do tematu SFP - UST w imieniu FED zaciąga dług (pożycza z rynku) poprzez papiery CMB (Cash Management Bills), a więc papiery krótko terminowe (od kilku dni do 6 miesięcy). Pożyczone pieniądze z rynku (od banków i psów FED), UST trzyma w FED do czasu wygaśnięcia (ang. hold to maturity). Jak papier wygasa, to jest tzw rollowany czyli UST ponownie pożycza z rynku taką samą ilość pieniądza. Ciągle ta sama kwota i ostatnio było to 200 mld USD. Pieniądze siedzą w FED i nic się z nimi nie dzieje. Wręcz stoją i patrzą;) UST poprzez SFP ściągnęło 200 mld z rynku na jesieni w 2008 roku i wg mnie było jedną z przyczyn kryzysu na rynkach finansowych (pisałem o tym już kilka razy, w tym o POMO/SOMA - twierdząc by niedźwiedzie porzuciły nadzieję na bessę póki FED drukuje - więcej tutaj, a o POMO, SOMA pisałem tutaj. Polecam przy tym ostatnią notkę Adlera w tej sprawie tutaj). Obecnie, z powodu problemów z podniesieniem limitu długu jaki US może zaciągnąć, UST upłynnia wskazane konto zmniejszając swoje potrzeby pożyczkowe (mieli swoisty kredyt). Problem jest jednak taki, że ta ściągnięta gotówka obecnie (od wczoraj tj 3 lutego) trafia na rynek, zalewając rynki finansowe kolejną falą pieniędzy. Odbywa się to co tydzień w kwocie około 25 mld USD (UST zostanie 5mld z 200 mld). Proces potrwa do końca marca 2011 roku. Wspomniana kwota zwiększa o 100% ilość gotówki jaką w tym okresie wstrzyknie FED w rynki poprzez program QE2 + QE1.5 (reinwestowanie) co dla mnie jest byczym sygnałem przynajmniej dla amerykańskiego rynku akcji (prawie 400 mld w ciągu dwóch miesięcy!!!!), oraz niedźwiedzim sygnałem dla dolara, zatem byczym dla surowców i metali szlachetnych. W naszym przypadku (PLN) może nie do końca być tak ciekawie bo spadek wartości dolara (USDPLN) może spowodować, iż zwyżki cen złota (w PLN) nie będą znaczące, bądź małe.

5 komentarzy:

  1. BErnanke znowu klamie ze inflacji nie ma i bezczelnie mowi ze wzrosty zywnosci czy surowcow to nie przez drukowanie $ MA TUPET !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki SIP.Doskonale to wyklarowales.Pozdro
    Klemens

    OdpowiedzUsuń
  3. Bernanke’s Narcissistic Swill- Professional Edition
    The Treasury began to pay off the weekly $25 billion in SFP CMBs this week resulting in a net paydown of $12 billion at Thursday’s bill settlements. That was a bullish influence on stocks as expected, but indirect bid data suggests that the FCBs weren’t all that aggressive in their bidding at the regular bill auctions, and the dealers were even less so. Everyone seems content to sit in cash at zero interest, or to funnel just enough at the margin into stocks and commodities to keep those crack up booms boiling away.

    This will end badly, but probably not until the Fed says Uncle. The troubles are showing up in the bond market though, as the foreign central banks have halted their subsidies, causing the Fed’s efforts to prop the Treasury market to fail.

    The CMB paydowns will go on over 8 weeks in order to reduce outstanding debt as the statutory debt limit is approached. That will reduce the impact of the increase in supply, but the bad news is that the even the TBAC expects Treasury supply to balloon in the month’s ahead. The committee added another $95 billion to their estimate of net new supply for Q1, all of that coming in February and March. Part of that is due to the payroll tax cut. They showed no sign of recognizing the revenue impact of rising costs on consumers and corporate profits. Those impacts are beginning to show up in the first signs of ebbing of tax collections.

    All of the Fed’s money printing is having the obviously expected effects. The dollar is weakening. Commodities are skyrocketing. Even gold may be getting in the act. Equities are inflating, and foreign governments who usually buy our bonds are facing raging inflation, weakening their economies, and increasing the cost of their manufactured goods in the US. It’s all bad.

    Yet Bernanke in a speech today reportedly (I have only seen second hand reporting) refused to take any responsibility for the commodity price speculation that his damned “printing press in the basement” is fueling. He’s willing to take responsibility for the increase in stock prices, but not the increase in commodity prices that is wreaking havoc all over the world, and is about to wreck the US economy too. This kind of double talk is the hallmark of a narcissistic psychopath and pathological liar. Does Bernanke actually believe his own swill, or is he just evil? I prefer to believe the former, but it really doesn’t matter. The end result will be the same.
    http://wallstreetexaminer.com/2011/02/03/bernankes-narcissistic-swill-professional-edition/

    OdpowiedzUsuń
  4. niby wszystko fajnie ale skoro maja problemy z podniesieniem limitu dlugu innym slowem potrzebuja wiecej kasy ale nie moga dostac to czemu nagle wypychaja na rynek 200 mld gotowki ??

    a jakie potrzeby porzyczkowe zglasza w tym momencie rzad usa ?

    moze se trzymali rezerwe na czarna godzine bo nowego QE to tak nie bardzo a tak to mozna po cichu walnad wiecej ...

    ale to by oznaczalo ze zblizylismy sie do punktu gdzie qe2 mialo byc nizsze od deficytu a tu jednak nie starcza wiec wala to zeby jeszcze na ryj nie walnelo,

    tak czy inaczej oznacza to bliski koniec tej zabawy

    OdpowiedzUsuń
  5. wypychaja te dodatkowe 200 bo prognozuja ze gospodarka nie utrzyma tempa jak w ostatnich 3 miesiacach
    pisalem wam ze prognozy pkb przez CBO zostaly zrewidowane na nizsze i nawet tych nizszych nie beda mogli wykonac

    widac potrzeba wiecej kasy niz qe2 zakladalo
    problem w tym ze przemysl pracuje na wysokich obrotach , zamowenia sie nie zwieksza bardziej, w pewnym momencie nie chcesz trzeciego telewizora

    ta kasa bedzie jeszcze gorzej zaalokowana niz jest kasa z qe2, balony spuchna

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP