13 lutego 2011

Nomura economic weekly czyli o Weberze i wyborach w 7 regionach

Krótki wpis na temat zmian jakie nam się szykują w funkcji Prezesa ECB oraz na temat wyborów jakie mają w tym roku miejsce w 7 regionach w Niemczech do Bundesratu.
Zrezygnował główny kandydat - Axel Weber znany z jastrzębiego podejścia w polityce monetarnej oraz przeciwnik skupu obligacji krajów z tzw grupy PIGS . Szeroki opis sytuacji, w tym potencjalni kandydaci zostali ładnie tutaj ujęci (rp.pl). By zacytować potencjalnych kandydatów:
Kandydaci do EBC Pojawiły się też natychmiast spekulacje, kto pokieruje superbankiem strefy euro, gdy w październiku zakończy się kadencja Jean-Claude Tricheta. Kandydatów jest kilku. Decyzja Webera zwiększa szanse prezesa banku centralnego Włoch, Mario Draghi (63). który pracował w MFW, ma doświadczenie z sektora prywatnego, kieruje też Radą Stabilizacji Finansowej (FSB), która koordynuje od kryzysu w 2008-9 r. światowe przepisy finansowe. Draghi rzadko wypowiada się o polityce dotyczącej stóp procentowych. Jest uważany za centrystę w radzie EBC. Na jego niekorzyść przemawia mianowanie w 2010 r. na wiceprezesa EBC Portugalczyka Vitora Constancio, drugiego pieniężnego „gołębia” z południa Europy, a także praca w latach 2002-5 w banku Goldman Sachs, krytykowanym za rolę w kryzysie finansowym. Szanse mają też Niemcy Klaus Regling (60) i Jürgen Stark (62). Pierwszy kieruje Europejskim Mechanizmem Stabilizacji Finansowej EFSF, funduszem mającym ratować kraje strefy euro. Ma tradycyjne niemieckie podejście do polityki pieniężnej i dyscypliny. Brak mu doświadczenia w bankowości centralnej, ale pracował w MFW, resorcie finansów, był też dyrektorem generalnym ds. gospodarczo-walutowych Komisji Europejskiej. Drugi, Stark, był urzędnikiem resortu finansów, wiceprezesem Bundesbanku, teraz w radzie EBC jako główny ekonomista. Podobnie jak Weber, ma opinię jastrzębia w EBC w walce z inflacją. Reguły EBC zabraniają bezpośredniego przedłużania kadencji, ale awans z członka rady na prezesa nie był w nich przewidziany, więc może wywołać problem prawny. Stark może też zająć fotel Webera w Bundesbanku. Yves Mersch (61), kieruje bankiem centralnym Luksemburga od 1998 r. Zasiada najdłużej w radzie EBC. Poglądami na inflację jest zbliżony do Niemców, może więc być kompromisowym kandydatem. Przeszkodą może być piastowanie przez premiera Jean-Claude Junckera funkcji szefa Eurogrupy. Guy Quaden (65), prezes banku centralnego Belgii jest szanowanym i umiarkowanym członkiem władz EBC. Przeciwko niemu, podobnie jak w przypadku Merscha, przemawia to, że jego rodak Herman Van Rompuy jest przewodniczącym Rady Europejskiej. Może być też za stary na 8-letnią kadencję, którą zacząłby w wieku 66 lat. Erkki Liikanen (60), szef banku centralnego Finlandii, b. komisarz UE ds. budżetu ma umiarkowane podejście do polityki pieniężnej. Przynależność do partii socjaldemokratycznej i fakt, że jego rodak Olli Rehn odpowiada teraz w Brukseli za kwestie gospodarczo-walutowe mogą zmniejszać jego szanse. Dyrektora MFW, Dominique Strauss-Kahna (61) i prezesa Banque de France, Christiana Noyera wymienia się tylko teoretycznie, bo obaj są Francuzami, więc reszta krajów strefy euro nie zgodzi się, by ich superbankiem kierowała Francja przez 16 lat z rzędu.
Nomura w swoim europejskim podsumowaniu tygodnia stawia na Włocha (draghi), przy czym analitycy zaznaczają, iż pomimo kompetencji może np nie zyskać poparcia samych Włoch (jest wrogiem Berlusconiego), a zatem nie zostać wybranym. Jakikolwiek Francuz odpada, z uwagi na w/w (rp.pl). Nomura zaznacza, iż duże szanse mają przedstawiciele małych państw z uwagi na fakt oburzenia rządzenia Unią przez duet Francja-Niemcy. Wybór Prezesa nie do końca musi być taki kluczowy, gdyż posiada jedynie 1 z 23 głosów na spotkaniach więc spokojnie może zostać przegłosowany. W każdym bądź razie istnieją uzasadnione obawy o dalszy skup obligacji krajów PIGS, w tym kontynuację polityki JCT. Tak przy okazji, Draghi jest ukazywany właśnie jako klon JCT. Prawdopodobnie szczegóły poznamy w czerwcu/lipcu, a w razie problemów JCT może prezesować ECB dłużej (możliwość przeciągnięcia kadencji wraz z małą zmianą w papierach statutowych). Można spekulować czy odejście Webera nie jest przypadkiem częścią większego planu jakim jest reforma eurolandu w postaci ujednolicenia polityk gospodarczych (wspólnego wieku emerytalnego, podatków itp - szerzej o reformach tutaj). Odejście Webera było np wymagane przez Francuzów czy resztę Eurolandu, jako jeden z elementów, których spełnienie oznacza zgodę pozostałych na dyktat Niemiec w EMU. Możliwe i nie wykluczam tego, tylko że taki obrót spraw oznacza w przyszłości luźną politykę monetarną, a zatem słabsze euro. Pożyjemy zobaczymy, bo to co napisałem to tylko spekulacje. Zmieniając temat wyboru Prezesa ECB, na coś na co zwracane jest mało uwagi. Otóż w 7 z 16 regionów w Niemczech przeprowadzone zostaną wybory. Rozpiska wyborów oraz obecny podział władzy poniżej: Analitycy z Nomury zaznaczają, iż Merkel jest w opałach i pomimo faktu, iż wybory są regionalne, to jednym z tematów będzie "sposób pomocy dla PIGS" oraz sprawa euro. W raporcie napisano, iż Merkel zacznie tracić władzę (kluczowe wybory 27 marca) co dodatkowo może skomplikować sytuację w europie. Pełen raport (wiele innych ciekawych rozdziałów) poniżej: Europe-Economic-weekly-2011-02-11.pdf

6 komentarzy:

  1. Kulisy rezygnacji Webera
    Brak ak­cep­ta­cji je­go po­glą­dów na te­mat po­li­ty­ki pie­nięż­nej przez przy­wód­ców państw stre­fy eu­ro był po­wo­dem re­zy­gna­cji Axe­la We­be­ra, sze­fa Bun­des­ban­ku, z ubie­ga­nia się o fo­tel pre­ze­sa Eu­ro­pej­skie­go Ban­ku Cen­tral­ne­go, po­in­formo­wał „Der Spie­gel”.

    Swo­ją de­cy­zję We­ber, za­sia­da­ją­cy w ra­dzie EBC kształ­tu­ją­cej po­ziom stóp procen­to­wych w eu­ro­lan­dzie, ogło­sił w pią­tek. Przyznał, że za­czął o tym myśleć już w ma­ju ub­ie­głe­go ro­ku, kie­dy po­ja­wi­ły się sy­gna­ły ze stro­ny nie­któ­rych rzą­dów nie­za­do­wo­lo­nych, że We­ber sprze­ci­wia się wy­ku­po­wi ob­li­ga­cji skarbowych przez EBC. – Po­zy­cja pre­ze­sa jest wy­jąt­ko­wa – po­wie­dział nie­miec­ki ban­ko­wiec w wy­wia­dzie dla tygodnika „ Der Spie­gel” opu­bli­ko­wa­nym w so­bo­tę. – Je­śli je­go po­glą­dy na waż­ne te­ma­ty są w mniej­szo­ści, wów­czas cier­pi na tym wia­ry­god­ność urzę­du, ja­ki spra­wu­je – dodał. Szef Bun­des­ban­ku uwa­ża­ny był za naj­bar­dziej praw­do­po­dob­ne­go na­stęp­cę Je­an­-Clau­de’a Tri­che­ta, od­cho­dzą­ce­go z EBC.

    We­ber twier­dzi, że na­ro­do­wość no­we­go pre­ze­sa nie jest istot­na, ale po­winien być wia­ry­god­ny i ucieleśniać „kul­tu­rę sta­bil­no­ści”.
    http://www.parkiet.com/artykul/31,1019018.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Sobotni wywiad z Weber'em jest bardzo pesymistyczny w wymowie, gdy przyznaje ze lepszymi kandydatami którzy dobrze zaaklimatyzują się w ECB będą młodsi reprezentujący 'nową ekonomię' (drukowanie, lewarowanie i ściemnianie?). O ile na świecie jego rezygnacja wywołała głownie radość wśród amerykańskich i brytyjskich komentatorów lub przeszła bez echa, to w Niemczech rozpętała się burza. Ludzie są wściekli na Merkel ze go poświeciła i nie zapewniła mu wsparcia po dzikim ataku, który nastąpił gdy opowiedział się przeciwko skupowaniu obligacji przez ECB. I bardzo nie podoba im się prawdopodobny włoski kandydat, gdyż uważają że dla przedstawiciela tej narodowości inflacja jest czymś tak powszednim jak pasta i pizza...
    BM

    OdpowiedzUsuń
  3. What happened to Weber?

    Axel Weber gave a perfectly reasonable response to explain his decision to withdraw from the race to succeed Jean-Claude Trichet. In an interview in today’s print edition of Der Spiegel, he said he did not have enough political support for his candidacy from some governments. He said that it was a problem for the ECB president to voice a minority opinion, and he had been aware that this candidacy would be in trouble. On Friday, he met with Angela Merkel, with whom he agreed to step down from his job at the Bundesbank end-April. Merkel now has another job to fill – though the ECB presidency will in all probability now not go to a German candidate. The Bundesbank succession is still open. Jens Weidmann, Merkel’s economic adviser, is considered the favourite, according to German newspapers, but there is also talk that Franz-Christoph Zeitler, the current vice president, might take over on an interims basis.

    Frankfurter Allgemeine has a furious editorial about Weber’s decision to quit race – furious because they always supported him on the substantive issue of ECB bond purchases. The editorial argues that Weber was fleeing from responsibility, that he damaged Angela Merkel, and that the purpose of his action is merely to secure a well-paying job in the private sector.



    And now for a really scary German candidate. Boo!

    Peer Steinbrück briefly emerged as a German candidate for the ECB over the weekend, but he ended all rumours within 24 hours when he ruled himself out. This truly scary story ended before we even noticed it. It began with an editorial in Der Spiegel, and was followed with an official endorsement of Frank Walter Steinmeier, head of the SPD group in the Bundestag. The idea was entirely political. Steinmeier wanted to corner Merkel after the Weber disaster. But Steinbrück said No on the grounds that he agreed with Weber on all substantive points, and that he, too, would be in a minority on the ECB’s governing council. What he did not say is that completely lacked any of the qualifications needed for this job: he has never worked in a central bank; he does not understand monetary economics; his understanding of the financial sector does not extend beyond the rescue of some German regional banks. And he is even less diplomatic than Weber. (This story would not normally be important, except that it tells us something about the mindset in which some people in Germany discuss this appointment.)



    Wolfgang Münchau: The case for Draghi

    Wolfgang Münchau argues in his FT column the case for Mario Draghi. (Notice: early this morning the link on the FT’s home page was broken. We will reprint the article on the Eurointelligence website at noon.) He writes the next president of the ECB requires a broad and unusual mix of qualities: an understanding of monetary and financial economics, knowledge of the financial system, diplomatic skills, and political acumen. Jean-Claude Trichet combines most of these, and so does Mario Draghi. What is astonishing about the other candidates currently in discussion is that they do not fall short one of these categories, but on all of them. On any objective grounds, this is no contest at all. The argument that you cannot appoint Draghi because he is an Italian is not only bigoted, but also completely runs counter to the wish by the European Council to make a big political statement that they stand united. Münchau concludes that the best outcome of this contest now would be for Angela Merkel to nominate Draghi as her candidate. If a third-rate candidate were to emerge at the top, there would be a strong possibility of a loss of confidence in the eurozone.



    Wolfgang Proissl: The case for Draghi

    OdpowiedzUsuń
  4. Wolfgang Proissl also presents a case for Mario Draghi, in a comment in FT Deutschland. He makes the point that Draghi is actually a hardliner, with whom Germany should have no problems. He says Regling would be the only alternative German choice, but not having worked in a central bank would count against him. The problems for Mersch and Liikanen are Juncker and Rehn. You cannot have two Finns, or two Luxembourgers, running two of the eurozone’s three most important offices.

    http://www.eurointelligence.com/article/article/a-surprise-from-the-bundestag-merkel-will-need-two-thirds-majority-for-esm.html

    OdpowiedzUsuń
  5. @Wolfgang Münchau ("I have always felt that an inflation target under 2 per cent was too strict...") nie może być prawdziwym Niemcem tylko inflacyjna 5 kolumna ;-) Prawdziwy Niemiec zyskał właśnie nowego męczennika:

    http://3.bp.blogspot.com/-uDYVJjWaucI/TVkXQMqfk8I/AAAAAAAAAHM/jp3MxVQT7_c/s1600/weber.jpeg

    OK, kończę :-)

    BM

    OdpowiedzUsuń
  6. Draghi woos the Germans

    If you think that Mario Draghi is a soft guy, you might want to read this interview in Frankfurter Allgemeine, the newspaper of Germany’s conservative establishment. In this long interview, he sets out his thinking on the eurozone, why he opposes Eurobonds for as long as the eurozone is no fiscal union, why the EFSF must not be too large, and why one should not place too much emphasis on bailout, and why Germany should serve as a model for other eurozone states in terms of economic reform. And he supports the notion of a competitiveness pact.
    http://www.eurointelligence.com/article/article/eurogroup-making-no-progress-on-efsf-reforms.html

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP