06 lutego 2011

O Irlandii, niby "drukowaniu pieniędzy", ESCB i TARGET2

Kolega Retepete przeanalizował kilka dokumentów i opisał jak ma się irlandzkie drukowanie pieniędzy, w tym ESCB i TARGET2. Początkowo planowałem opublikować wpis w poprzednią niedzielę, lecz z braku czasu czynię to teraz. Dodatkowo nie zamieszczam swoich uwag, również z braku czasu. Postaram się w przyszłości, w jakiejś wolnej chwile w komentarzach dopisać moje uwagi czy wykresy. Na szybko dodam, iż NBP korzysta już z systemu TARGET2 typu RTGS od 19 maja 2008 - więcej tutaj. Cały wpis poniżej to opracowanie kropka w kropkę w/w autora bez moich uwag. Zachęcam do komentowania.
Retepete:
W ostatnich miesiącach pojawiło się wiele niejasności dotyczących sposobu, w jaki Bank Centralny Irlandii (ICB) wspomaga finansowo borykający się ze sporym problemami sektor bankowy tego kraju. Nie ma w tym nic dziwnego - forma, w jakiej ICB przekazuje do publicznej wiadomości swój comiesięczny bilans nie pozwala na rozgryzienie tej zagadki. Jednocześnie poziom komunikacji banku pozostawia wiele do życzenia. Zostają, więc domysły, co dodatkowo potęguje niepewność wśród uczestników rynku. Spróbujmy przyjrzeć się nieco bliżej temu, co robi ICB. W wyniku odpływu depozytów, banki irlandzkie stanęły przed dylematem, w jaki sposób pozyskać niezbędne finansowanie i uniknąć deflacyjnego załamania. Jak zazwyczaj bywa w takich sytuacjach, z odsieczą przybył ICB, który jako część Eurosystemu, udostępnił linie kredytowe w ramach operacji otwartego rynku. Warunkiem otrzymania pieniędzy są zastawy papierów wartościowych o odpowiedniej jakości. Dopóki banki posiadały kwalifikujące się do tego celu aktywa, dopóty nie miały większych problemów z pozyskaniem płynności. Problem pojawił się dopiero, kiedy zapas owych aktywów się wyczerpał, a presja związana z ubytkiem depozytów nie tylko nie zmalała, ale uległa wzmocnieniu, do czego przyczyniło się zakończenie rządowych programów gwarancji depozytów we wrześniu 2010 r. (Credit Institutions Financial Support oraz Credit Institutions Eligible Liabilities Guarantee). W tej sytuacji Irlandia zwróciła się po pakiet pomocowy do IMF i UE w wysokości 85 mld euro, podczas gdy ICB uruchomił na dużą skalę niekonwencjonalną linię kredytową, z której banki mogły uzyskać środki finansowe na łagodniejszych warunkach niż w wypadku operacji otwartego rynku. Mechanizm ten nosi nazwę ELA (ang. Emergency Liquidity Assistance) i jest standardowym posunięciem banków centralnych w sytuacjach, w których konieczne jest przywrócenie prawidłowego funkcjonowania rynków finansowych i normalnego działania mechanizmu transmisji polityki pieniężnej. ELA opisuje bardzo przystępnie Willem H. Buiter – główny ekonomista Citigroup. W swoim raporcie: „ELA: An Emperor without Clothes?” podkreśla, że pomoc finansowa ICB nie jest częścią operacji Eurosystemu, a więc w rezultacie ICB udostępnia tę płynność sektorowi bankowemu Irlandii na swoją własną odpowiedzialność. Willem H. Buiter przywołuje także podstawę prawną takiego działania ICB – punkt 14.4 Statutu ESBC oraz EBC, który brzmi następująco: "14.4. Krajowe banki centralne mogą wykonywać inne funkcje niż określone niniejszym Statutem, chyba że Rada Prezesów, stanowiąc większością dwóch trzecich oddanych głosów, uzna, że są one sprzeczne z celami i zadaniami ESBC. Funkcje te krajowe banki centralne wykonują na własną odpowiedzialność i nie uważa się ich za część funkcji ESBC.” Zatem każdy z NCB może uruchomić mechanizm ELA na własną odpowiedzialność, co oznacza, że potencjalne straty wynikające z udzielonych kredytów nie są ponoszone przez wszystkie krajowe banki centralne ESCB proporcjonalnie do wpłaconego kapitału, lecz przez konkretny NCB (czyli docelowo przez podatników danego kraju, a nie wszystkich podatników strefy euro). W przypadku standardowych operacji otwartego rynku (MRO, LTRO), ewentualnymi stratami obciąża się wszystkich uczestników ESBC. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest prawo veta Rady Prezesów, gdyby ta nie zgodziła się na rozpoczęcie programu ELA przez NCB, który przymierza się do tego. Główny ekonomista Citigroup wskazuje w swoim raporcie, że ELA były już wykorzystywane w roku 2008 przez NCB Niemiec i Belgii (str. 9). W październiku 2008 roku Bundesbank pożyczył w ten sposób 38 mld euro, co stanowiło 1,5% PKB. Bank centralny Belgii z kolei w rocznym raporcie za 2008 r.: „Report 2008 – Economic and financial developments” (str. 178) nadmienia, iż ze względu na zanik płynności na rynku międzybankowym, zmuszony był udzielić kredytu w formie ELA bankowi Fortis w dniach od 29 września do 9 października. Papiery wartościowe, będące w posiadaniu banku Fortis, nie były wystarczająco dobre jakościowo, aby mogły być wykorzystane jako zastaw w normalnych operacjach Eurosystemu. Kredyt ELA, który był zarówno w euro i dolarach, swoją rekordową wielkość zanotował 3 października 2008 r., kiedy osiągnął kwotę 51,3 mld euro, co stanowiło prawie 15% PKB Belgii. ELA jest przeważnie prezentowana w aktywach banków centralnych w pozycji „Other assets” albo „Other claims on euro area credit institutions denominated in euro”. W przypadku ICB można ją odnaleźć w wspomnianej pozycji „Other asstes”, która na koniec grudnia 2010 r. osiągnęła rekordowy poziom 51,1 mld euro (ok. 30% PKB). Z bilansów ICB prezentowanych co miesiąc, nie można ustalić, co dokładnie wchodzi w skład "Other assets" i w rezultacie co powoduje taki jej przyrost. Po stronie pasywów wszystko wskazuje na to, że "lustrzaną" pozycją, która finansuje "Other assets" jest "Other liabilities". Podpowiedzi może dostarczyć sprawozdanie finansowe ICB za 2009 r. W dokumencie tym, w nocie 20 (Note 20: Other assets, str. 83) odnaleźć można krótki komentarz, iż w skład pozycji "Other assets" na koniec 2009 r. w wysokości 12,8 mld euro wchodziła kwota 11,5 mld euro, będąca pożyczką udzieloną przez ICB, której nie zalicza się do normalnych operacji monetarnych Eurosystemu ( punkt (iii) w nocie 20: "This includes an amount of €11.5 billion in relation to special liquidity facilities outside of the Eurosystem's monetary policy operations") i dlatego wykazywana jest osobno. ICB nie zdradza podmiotu, który otrzymał te pieniądze, ale analiza pasywów największych banków Irlandii dostarcza informacji na ten temat. Kwota 11,5 mld euro została pożyczona bankowi Anglo Irish Bank. Ze sprawozdania finansowego za IH 2010 r. (str. 15, 38, 53) Anglo Irish Bank można się dowiedzieć, że linia kredytowa z ICB nosi nazwę "Special Master Repurchase Agreement” i została uruchomiona ze względu na znaczący odpływ depozytów. Jako zastaw bank użył rządowych papierów wartościowych (promissory notes), którymi wcześniej został dokapitalizowany. AIB spodziewa się również, że finansowanie z ICB będzie mógł pozyskać w wyniku zastawu papierów wartościowych otrzymanych od agencji rządowej NAMA zajmującej się restrukturyzacją sektora bankowego w Irlandii, w zamian za portfel złych kredytów. We wspomnianym wyżej sprawozdaniu rocznym ICB za 2009 r., pozycją pasywów, która odnotowała podobnie duży przyrost jest "Other liabilities within the Eurosystem (net)". Rejestruje ona kwotę, na jaką ICB zadłużył się w pozostałych bankach centralnych Eurosystemu. W związku z powyższym widać, iż sam ICB nie wydrukował pieniędzy, lecz pożyczył je w ramach systemu TARGET2 od innych banków centralnych, a następnie przekazał je w formie pożyczki Anglo Irish Bank. Nie jest jednak jasne jak Eurosystem, jako całość, sfinansował ELA. Do czasu publikacji sprawozdania finansowego ICB za 2010 r. można snuć przypuszczenie, że i ostatni wzrost pozycji „Other liabilities” w raportach miesięcznych wynika właśnie z pożyczek w ramach TARGET2 od innych banków centralnych w celu sfinansowania ELA. Można więc dojść do wniosku, że w rezultacie takiego postępowania, ryzyko związane z niespłaceniem owej pożyczki nie zostanie przerzucone na pozostałe banki centralne Eurosystemu proporcjonalnie do ich udziału w kapitale ECB (co miałoby miejsce, gdyby pożyczka była przeprowadzona w ramach standardowych operacji monetarnych MRO lub LTRO), lecz pozostanie przy ICB (księgowane w pozycji "Other assets"), a więc w ostatecznym rozrachunku ryzyko ponoszą podatnicy Irlandii zamiast wszystkich podatników strefy euro. W tym miejscu pojawia się pytanie o to, czy zobowiązania z tytułu ELA powinno się ujmować w zadłużeniu sektora finansów publicznych. W celu przekazania wiarygodnego obrazu stanu finansów państwa uczestnikom rynku byłoby to wskazane, jednak politycznie jest to niepożądane. Aktualnie ELA powiększyłoby zadłużenie brutto Irlandii o dodatkowe 30% PKB. Na dodatek, istnieje jeszcze jeden interesujący aspekt bilansu ICB. Odkąd ICB publikuje swój miesięczny bilans od 2003 r. nigdy nie pojawiła się na nim pozycja „fine-tuning reverse operations”. Dopiero bilans sporządzony na dzień 31 grudnia 2010 r. w kwocie 12,3 mld euro jest pierwszym, który zawiera tę pozycję. Mimo, iż jednocześnie nastąpił spadek pożyczek udzielonych w ramach LTRO, obecność fine-tuning reverse operations może wskazywać na problemy z płynnością banków. Omawiane problemy poruszane są na blogu CornerTurned. Bilanse ICB są publikowane w każdy drugi roboczy piątek miesiąca. Najbliższy termin publikacji to 11 luty 2011 r. Na koniec parę słów o działaniu TARGET2. System TARGET2 to mechanizm rozliczeń pieniężnych o dużej wartości, w czasie rzeczywistym, pomiędzy bankami centralnymi tworzącymi Eurosystem. TARGET2 został wdrożony pomiędzy listopadem 2007 r., a majem 2008 r. i zastąpił system TARGET, funkcjonujący od 1 stycznia 1999 r., a który był jedynie jednym z wielu niezależnych systemów rozliczeń między bankami centralnymi strefy euro (np. TBF we Francji, ELS w Niemczech, BIREL we Włoszech), konkurującymi między sobą kosztami zawieranych transakcji. Aktualnie z systemu TARGET2 korzysta 4.400 banków, które dokonują płatności w swoim imieniu lub na rzecz swoich klientów. Opisem systemu TARGET2 w swoich dwóch publikacjach (1 i 2) zajął się strateg Deutsche Banku Peter M. Garber. Autor opisuje mechanizm na przykładzie transferu pieniędzy z francuskiego banku Paribas do niemieckiego Deutschebanku. Paribas wysyła polecenie zapłaty 100 euro do systemu na rzecz Deutschebanku, co powoduje zmniejszenie stanu rachunku banku francuskiego w Bank de France (banku centralnym Francji) o 100 euro. Jednocześnie zwiększa się stan rachunku Deutschebanku, który ten bank utrzymuje w Bundesbanku (banku centralnym Niemiec), o tę samą kwotę. Podczas opisanej operacji, baza monetarna nie uległa zmianie, lecz nastąpiło jej częściowe przesunięcie z Francji do Niemiec. Na koniec dnia rozliczeniowego, wszystkie należności i zobowiązania, jakie banki centralne posiadają w rezultacie dokonywanych płatności między sobą, zostają ujęte w kwocie netto i zaksięgowane w bilansie ECB. W przypadku, jeśli NCB ma roszczenie netto wobec systemu z tytułu owych płatności, kwota tego roszczenia pojawia się w bilansie tego banku centralnego w aktywach, pod pozycją: „Other claims within the Eurosystem”. W przeciwnym przypadku, kiedy NCB jest dłużnikiem netto systemu, podobna pozycja pojawia się w pasywach bilansu jako: „Other liabilities within the Eurosystem”. NCB-dłużnik, płaci odsetki w wysokości stopy refinansowej do ECB, który to z kolei przekazuje ową płatność do NCB-wierzyciela. Nie istnieją żadne ograniczenia w odniesieniu do wielkości zobowiązań, jakie NCB mogą zaciągnąć tą drogą, jak również czasu, w jakim owe zobowiązania należy spłacić. Opisane pozycje można analizować jedynie w jednostkowych sprawozdaniach finansowych ECB i każdego z NCB. Rozliczenia te są jednak eliminowane w skonsolidowanym bilansie ECB. Peter M. Garber podkreśla szczególną rolę, jaką TARGET2 może odegrać w sytuacjach kryzysowych. Ze względu na nieograniczone możliwości udostępnienia kredytu przez banki centralne, spekulanci grający na rozpad unii walutowej nie mają szans, żeby odnieść sukces. Nie można tego jednak powiedzieć o kryzysie ERM z 1992 r. Wówczas, nad utrzymaniem sztywnych kursów wymiany między walutami poszczególnych krajów czuwał VSTFF (ang. Very Short Term Funding Facility). Był to rodzaj mechanizmu, za pośrednictwem którego bank centralny kraju z silną walutą pożyczał teoretycznie nieograniczone ilości tejże waluty dla kraju ze słabą walutą, aby ten drugi mógł dokonać skutecznej interwencji i obronić „peg”. Praktyka jednak różniła się od teoretycznych założeń i kraje z silną walutą, w obawie przed nadmiernym zwiększeniem bazy monetarnej i wynikającą stąd potrzebą sterylizowania pieniądza lub utraty kontroli monetarnej, nie były skłonne do udzielania krajom ze słabą walutą nieograniczonych ilości kredytu. Wg Petera M. Garbera warunkiem wstępnym udanego ataku spekulacyjnego w systemie TARGET2 jest albo niechęć NCB z silnego kraju strefy euro do udzielenia kredytu dla NCB ze słabego kraju lub też przeświadczenie, że słaby kraj strefy euro jest zdecydowany do opuszczenia unii walutowej i nie ma zamiaru pożyczać nieograniczonych funduszy z tych NCB, które pozostaną w unii.

12 komentarzy:

  1. Retepete:
    "Wczoraj spróbowałem na własną rękę skonsolidować pozycje "Other claims/liabilities within the Eurosystem" każdego NCB z Eurosystemu na podstawie rocznych sprawozdań. Oto co mi wyszło:
    (Liczby są w miliardach euro)

    http://img15.imageshack.us/img15/1823/sipv.jpg

    W bilansie skonsolidowanym podawanym co tydzień te pozycje są eliminowane, ale w tym ujęciu na jpg wyżej widać, który bank jest odbiorcą euro z systemu, a który dostarcza euro do systemu. Zrobiłem tę tabelę na podstawie rocznych sprawozdań do 2009 r. i nie ma tu bardzo ciekawego 2010 r. Sumy bilansowe się nieznacznie nie zgadzają, ale to wina zaokrągleń. Nie wiem jednak, z czego NCB, które dostarczają euro, finansują te "dostawy". Muszę się temu przyjrzeć."

    pod wpisem:
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2011/01/socgen-us-straci-oficjalny-rating-aaa-w.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja widzę następujące wnioski:
    1. Banki komercyjne "wyprztykały" się ze wszystkiego c o ma jako taką jakość.
    2. Jedynym ratunkiem dla nich w razie problemów z płynnością jest ELA (ładne imię :), za którą odpowiedzialność bierze bank centralny danego kraju.
    3. Teoretycznie ELA może pojawić się w każdym kraju unii walutowej jako odpowiedź na kryzys płynności.
    4. TARGET2 to super system, bo wszystkie banki centralne unii walutowej współpracują w celu obrony euro przed chciwymi krwi spekulantami
    5. Euro jest więc bezpieczne

    Pojawia się jeden drobny problem, który pomijany jest zwykle we wszyskich modelach i analizach - czynnik ludzki.
    IBC już "drukuje". Narazie inne banki centralne przyglądają się temu spokojnie, bo na rynkach panuje względny spokój. A co stanie się jak przestanie być spokojnie? Czy Niemcy tak po prostu powiedzą Irlandczykom, Hiszpanom, Włochom itd, żeby sobie "dodrukowali" co im tam brakuje w kasie...? Szczerze mówiąc wątpię. Bo jaki mieliby w tym interes? Tamci sobie podrukują, a poprzez unię walutową spadkiem wartości euro podzielą się wszyscy po równo... Zbyt piękne, żeby było prawdziwe.
    Ostatnie zdanie opracowania powinno być napisane w czasie przyszłym a nie w trybie przypuszczającym.
    Be safe

    ps. ten artykuł to kolejne potwierdzenie do moich futurystycznych przemyśleń
    http://pablo.analiza-gieldowa.pl/artykuly_analizy/455/money_money_money.html

    OdpowiedzUsuń
  3. a gdzie kasa ktora fed pozyczyl europie?
    czy on pozyczal tylko komercyjnym?
    byl wykres slupkowy juz na tej stornie prezentowany jakie banki wziely najwiecej ale czy centralne tez braly?

    trudne analizy
    cdsy na obligacje europejskie spadaja , juz sporo spadly od szczytu, koniunktora na swiecie sie poprawila to nie ma paniki

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobra, spadam do zadań z wyższym priorytetem ale krótko najpierw napiszę - IRLANDIA NIE DRUKUJE PIENIĘDZY (!!!). To są pożyczki awaryjne, nie drukowanie i monetyzacja długu państwowego.

    Polecam konferencje ECB i Q&A:

    "I also have a technical question on the balance sheet of the Central Bank of Ireland. There has been an increase in other assets, which could mean some kind of emergency lending. Are national central banks able to make emergency loans available outside the normal ECB financing operations? Is this something that the ECB discusses or votes on?

    Trichet: On your second point, we have a doctrine covering the emergency liquidity assistance (ELA) and I have nothing to add to it, this is a standing concept."
    http://www.ecb.int/press/pressconf/2010/html/is101202.en.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra, zmieniłem tytuł wpisu, aby było jasne co ja na ten temat uważam. See ya!

    OdpowiedzUsuń
  6. SiP
    powiedz mi jaka jest różnica pomiędzy tymi przypadkami:
    1. FED poprzez POMO "wstrzykuje"/pożycza pieniądze do systemu, w zamian dostając amerykańskie papiery skarbowe (to ciągle są papiery wolne od ryzyka)
    2. IBC pożycza pod zastaw papierów wartościowych euro Irlandzkim bankom komercyjnym
    Jak dla mnie żadna. Z tym, że irlandzie banki komercyjne nie mają niczego wartościowego, więc muszą posiłkować się "kartą kredytową"
    Gdzie tkwi mój błąd myślowy, jeśli się mylę?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak Irlandia nie drukuje tylko cała zamienia się w Bad Bank gdzie obywatele w razie niepowodzenia dostają na garb kolejne xx tyś euro już bez głośnych bailout-ów tylko po cichu.
    Swoją drogą genialny mechanizm pod warunkiem współpracy lokalnych banków centralnych strach o upadek niemieckich czy francuskich banków umoczonych w PIGS jest przesadzony. Za wszystkie lokalne grzeszki zapłacą lokalne populacje dopisaniem kolejnych xx tyś euro na łba zgadza się ?

    OdpowiedzUsuń
  8. @2jarek
    Swoją drogą genialny mechanizm

    No niezupełnie;-) Istnieje jeszcze możliwość bankructwa ("nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi?") Jest to mechanizm niezwykle skuteczny, bo skoro nawet W.Brytania nie zdecydowała się na pacyfikację 300 tysięcznej Islandii, to i Niemcy nie spacyfikują Irlandii, Hiszpanii, czy Polski.

    Dług jest jak kij, zawsze ma dwa końce. Mały dług, to zmartwienie dłużnika, duży dług to zmartwienie wierzyciela;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak to działajak bad bank,więcej o tym dzisiaj w gazecie, wreszcie ktoś mundy napisał a nie AlexJones i jego drukowanie, teorie dla oszołomów:

    Banks pay less than 3pc interest on €51bn of emergency funding
    IRISH banks are paying an interest rate of less than 3pc on the €51bn of 'emergency liquidity assistance' (ELA) that has been sanctioned for them by the Central Bank of Ireland.

    Several informed sources confirmed the interest rate in recent days, and also revealed that the ELA is typically for a maximum term of seven days.

    The Irish Independent understands there is an "explicit" government guarantee surrounding all ELA lending, so if the banks can't repay the cash, the State will have to.

    The news marks the first time any of the terms of the ELA have been made public.

    All sources asked to remain anonymous, stressing the strict confidentiality surrounding emergency liquidity operations.

    The Central Bank of Ireland has dramatically increased its ELA to banks in recent months, with the sums involved soaring from €14.4bn on August 27 to just over €51bn at the end of the year.

    The liquidity was made available to the banks to help them cope with a flight in deposits, coupled with a raft of maturing bonds that had to be repaid.

    While troubled institutions such as Anglo Irish Bank were the first to make use of the ELA, the support is now believed to be used by all major Irish banks including healthier institutions such as Bank of Ireland.

    The ELA system essentially sees the Central Bank of Ireland assume the risk for some of the cash advanced from the European Central Bank (ECB) to Irish banks.

    The Irish banks can't get all the cash they need from the ECB directly because they have run out of the high-quality collateral that Frankfurt demands to advance the liquidity.

    While money that comes directly from the ECB is issued for terms ranging from seven days to 90 days, the money given out through ELA is typically granted for seven days.

    "There's an understanding that it can be rolled over the following week, but there's no promise," said one source familiar with the system's operations.

    Others pointed out that the "emergency" nature of the assistance meant it had to be "short-term, at least in theory".

    Liquidity

    "Seven days is at the longer end of the spectrum," one source said.

    Banks that run short of liquidity within a seven-day period are also allowed to go to the Central Bank of Ireland and ask for overnight money to tide them over.

    The interest rate paid by Irish banks on ELA is in the "ball park" of 2pc-3pc, informed sources said. The rate is based on the ECB's marginal lending facility of 1.75pc, plus a "penalty" reflecting the emergency nature of the aid.

    The rate banks pay for ELA is significantly above the 1pc interest rate offered by the ECB's main seven-day auction, but is just half the amount Ireland will pay for its €85bn bailout, which carries a 3pc "penalty".

    News of Ireland's €51bn ELA operations sent shockwaves around the globe, with some speculating that the manoeuvres could threaten the solvency of our Central Bank.

    Several sources confirmed that all ELA money was covered by an "explicit" guarantee from the Government, minimising the risk to our Central Bank but increasing the risk to the taxpayer.

    ELA advanced to individual banks is also backed up by assets that are pledged by the banks, usually at a significant discount to their original value.

    "The first line of defence is that the bank does not fail because it has gotten the ELA," said one source.

    "Then you have the collateral, the government guarantee and the banks' assets."
    http://www.independent.ie/business/irish/banks-pay-less-than-3pc-interest-on-euro51bn-of-emergency-funding-2529378.html

    OdpowiedzUsuń
  10. @Pablo:
    "pablo pisze...

    SiP
    powiedz mi jaka jest różnica pomiędzy tymi przypadkami:
    1. FED poprzez POMO "wstrzykuje"/pożycza pieniądze do systemu, w zamian dostając amerykańskie papiery skarbowe (to ciągle są papiery wolne od ryzyka)
    2. IBC pożycza pod zastaw papierów wartościowych euro Irlandzkim bankom komercyjnym
    Jak dla mnie żadna. Z tym, że irlandzie banki komercyjne nie mają niczego wartościowego, więc muszą posiłkować się "kartą kredytową"
    Gdzie tkwi mój błąd myślowy, jeśli się mylę?
    06-02-2011 21:05:00 "

    Musisz rozróżnić kupowanie aktywów należących do rządu przez bank centralny (np obligacje rządowe) od operacji np REPO (wymiana aktywu na inny/gotówkę) czy pożyczania pieniędzy, ale po aktywa które już są.

    Bank Centralny Irlandii zapewne nie stosuje pożyczek a operacje REPO co nijak nie zwiększa bazy monetarnej - to jedynie swego rodzaju swap.
    Więcej, polecam:
    http://ftalphaville.ft.com/blog/2011/02/08/482281/irelands-secret-liquidity-is-unbelievably-cheap/

    OdpowiedzUsuń
  11. Przy okazji, jak spotkasz kogoś PAblo kto twierdzi że oni drukują pieniądze możesz nazwać go głupcem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nowy raport z Citi w sprawie ELA:
    http://www.docstoc.com/docs/71529311/Global-Economics-View-2011-FEB-11

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP