12 marca 2011

Co pali Bill Gross?

W tym tygodniu świat obiegła wieść, iż Pimco - największy fundusz obligacji - sprzedał wszystkie obligacje kraju US jakie posiadał w swoim portfolio. Pimco sprzedawał swoje papiery od maja 2010 co prezentuje niebieska linia (government related) na poniższym wykresie: Ź: zerohedge.com Całkiem całkiem nieźle, jeśli spojrzy się na ceny 10 latek (future): Ź: stooq.pl Innymi słowy PIMCO wykorzystał oczekiwane drukowanie pieniędzy (QE2) by wyjść z rynku. Wcale się nie dziwię - więksi (tzw grubi) zawsze mają problem ze znalezieniem kupca po drugiej stronie rynku. Zacznijmy więc od tego, iż PIMCO nie sprzedał przed wczoraj tych obligacji, a sprzedawał je od maja 2010 - to sugeruje, iż fundusz nie był pesymistą od przed wczoraj a od tamtego momentu. Wiele portali nie lubiących gospodarki amerykańskiej (są tacy, zaręczam - przykład to Marc Faber, który nienawidzi ameryki i jej kolonializmu) czy zwykłych tzw niedźwiedzi wychwyciło ten aspekt jako dowód na katastrofę, która czeka gospodarkę amerykańską bo "nawet PIMCO straciło zaufanie do rządu amerykańskiego" i drukowanych dolarów przez FED. Tak jednak nie jest (chociaż zapewne taki bieg wydarzeń byłby idealny dla portali typu Zerohedge czy miłośników metali szlachetnych). Jest oficjalnie inaczej. Bill Gross nie raz prezentował swój pogląd. Uważa on, iż po prostu są lepsze okazje na rynku, w szczególności taką prezentują obligacje gospodarek wschodzących (EM) - to raz. Dwa, - i tu zadaje pytanie "Co pali Bill Gross" - zarządzający funduszem obligacji uważa, iż rentowność obligacji amerykańskich jest co najmniej o 1,5% za niska z punktu widzenia historycznych odczytów, oraz z punktu widzenia, uwaga uwaga, nominalnego wzrostu PKB o 5% (można się śmiać). Zachęcam do zapoznania się z oryginałem: "What I would point out is that Treasury yields are perhaps 150 basis points or 1½% too low when viewed on a historical context and when compared with expected nominal GDP growth of 5%." Jednym słowem, Bill Gross "wyszedł" z obligacji rządowych US, gdyż po prostu uważa, iż gospodarka amerykańska jest w fazie wzrostu i oczekuje go nawet w postaci 5%. To zatem nie żadna ucieczka od dolara, a po prostu ucieczka z pozycji w "prognozowanej odpowiedniej fazie cyklu koniunkturalnego (tj w czasie wzrostu gospodarczego obligacje tanieją, a ich rentowność rośnie). Co pali Bill Gross, który oczekuje 5% nominalnego wzrostu PKB? Wg mnie taki wzrost Ameryce niestety nie grozi, ale to tylko moja opinia. Zaznaczam przy tym, iż bazuję na oficjalnych komunikatach, a nie domysłach czy teoriach spiskowych. Na chwilę obecną amerykańskie 10 i 30 latki ciągle są w trendzie wzrostowym: Przy okazji dodatkowe sprostowanie komunikatu mass mediów w sprawie niby gigantycznego i zaskakującego deficytu handlowego Chin za luty 2011 oraz rekordowego deficytu US. Obie wiadomości wcale nie są zaskakujące. W Chinach mieliśmy Festiwal Wiosny oraz Nowy Rok, który zaburza odczyty (standardowo) przy rekordowych cenach surowców, a w US standardowo, powtórzę standardowo, luty jest najgorszym miesiącem dla budżetu. Już w marcu a szczególnie kwietniu powinno być lepiej.

16 komentarzy:

  1. Też nie widzę tego wzrostu 5% /mam znajomych w US/ale zastanowic się trzeba co taki wzrost mogłoby wywołac?
    - załamnie Chin i powrót miejsc pracy do US?
    - wojna?
    - przegrana obamy, zwycięstwo republikanów, drastyczne zmniejszenie deficytu, deregulacja i ożywienie realnej gospodarki?
    - przełomowe odkrycie np nowego źródła energii?

    Jest jeszcze jeden powód dla którego ten zarządzajacy sprzedaje US obligacje - bankructwo US, ale tego akurat nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie zapowiada się ten rok skoro Japonia będzie zmuszona uruchomić ekstra fundusze do odbudowy to USA może zapomnieć o zakupach przez Japończyków swoich"papierów wartościowych",o ile odbudowa nie spowoduje pozbywania się tychże papierów.

    OdpowiedzUsuń
  3. pisalem tu wiele razy ze smart money wychodzi z obligacji a wchodzi w akcje

    masz wybor albo jestes w akcjach albo w obligacjach, kasa nie lubi lezec, musi byc w obrocie ,
    bierzesz akcje i nie zastanawiasz sie nad wzrostem pkb tylko jezeli wdzisz ze obligacje to padaka to je wywalasz wszystkie i idziesz w sektor prywatny

    macie tu dowod,
    czy bill gross to smart money?
    czy zrobil dobrze?
    to sie okaze po czasie
    to nie ma zadnego znaczenia czy ma racje , znaczenie ma co zrobil , taki moze znacznie ruszyc rynek
    natomiast grajac w ten sposob mozna bylo zarobic na wzroscie akcji i tylko to sie liczy, liczy sie czy umiemy trafnie odczytac co zrobi gruby

    bill gross nie zrobil kokosow na sprzedanych obligacjach, jestem tego pewien bo byl wkur... na to co robi ben , on byl zmuszony je wywalic
    i wywalal nawet na stracie
    jakby cie zmusili do wywalenia na stracie to sie zastanowissz 2x zanim ponownie wejdziesz do tej samej rzeki
    ben go zawiodl robiac qe2
    juz od wrzesnia 2009 pimco wywalalo obligi mimo iz obligi drozaly, juz wtedy mieli watpliwosci

    co dalej?
    jezeli bedzie korekta na akcjach to tylko po to zeby nabrac ich wiecej i wywalic obligacje
    bo qe3 jest nieuniknione , co najwyzej moze byc tylko przerwa pomiedzy qe2 a qe3
    brakuje bilion usd, tyle jest deficytu

    to wszystko jest uciaczka od obligacji
    pimco to wierzcholek gory lodowej
    wyalanie obligacji trwa
    it is not yet massive
    jezeli djia zamknie sie na ktoryms miesiacu powyzej 12800 to bedzie znaczylo ze nastapilo przelamanie i akcje beda rosly

    OdpowiedzUsuń
  4. @ hukers

    ja bardzo uproszczę i skrócę patrząc jako prosty producent:)

    Kupujemy akcje... nie kupujemy obligacji, coraz droższe zadłużanie państwa a potrzeby gigantyczne... kupujemy akcje, surowce coraz wyższe koszty produkcji, gospodarka siada :) sprzedajemy akcje i koniec świata?:D Jeśli zrobią qe3 to są dyletantami do potęgi lub obstawiam, że wiedzą o przylocie obcej cywilizacji z nową technologią i czymś co zastąpi system monetarny.. ;)
    Pracuje Pan w zakładzie produkcyjnym i zapewne widzi skalę wzrostu cen towarów. Konsumenci dużo więcej na siebie nie przyjmą, droższa ropa zniszczy cały drukarski wzrost i z tego już się nie wygrzebiemy. Ekonomia się skończyła w takim razie i szkoda dalej o tym debatować jeśli wszyscy przyjmują to do wiadomości jako normę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedy skonczy sie pieprzenie w telewizji o tym jak to japonczycy radza sobie w tej katastrofie na poziomie spolecznym , instytucjonalnym itp.

    obudzcie sie
    helloo

    oni potracili domy, widzieliscie jak plynely na wodzie

    i to pieprzenie ze po katastrofie gospodarka bedzie sie lepiej rozwiajac

    brednie
    od kiedy to destrukcja majatku i kapitalu jest stymulujaca dla gospodarki

    bardzo im wspolczuje bo straty podaja okolo 100 mld usd
    potezna katastrofa
    to rozwieje nadzieje na wyjscie japoni z kryzysu
    wiecie co sie stalo w 1906 w san francisko
    jassie zarobil wtedy swoj pierwszy milion na ktotkich
    szorcil na kazdym podbiciu

    OdpowiedzUsuń
  6. http://lubczasopismo.salon24.pl/swiat/post/250839,myslal-indyk-o-niedzieli-czyli-o-piramidzie-wuja-sama

    OdpowiedzUsuń
  7. http://gielda.onet.pl/stagflacja-moze-wrocic-jak-moda-na-disco,18489,4208894,1,news-detal

    OdpowiedzUsuń
  8. Na blogu Wojciecha Białka jest ciekawy wpis z wykresami co się działo z giełdami po katastrofach.

    http://wojciechbialek.blox.pl/2011/03/Jakie-beda-finansowe-skutki-trzesienia-ziemi-w.html


    Co do Grossa to kto wie czy nie zrobił ruchu życia, Samuraje muszą skądś wziąć kase na odbudowe, albo ją wydrukują albo zaczną opychać obligacje wuja sama których mają całkiem sporo.

    W przypadku opcji numer 2 będzie się działo.

    OdpowiedzUsuń
  9. 30 mld pompki od BOJ
    http://gielda.onet.pl/japonia-bank-centralny-bedzie-interweniowal,18489,4209197,1,news-detal

    OdpowiedzUsuń
  10. @yogos
    zajrzalem na strone bialka i wyszlo mi ze katastrofy nie mialy zadnego wpywu na gieldy

    co mialo rosnac to roslo a co mialo spadac to spadlo

    poza tym zobaczylem jak nasz gospodarz wykluca sie z bialkiem
    tylko nie wiem po co
    wrzuc na luz SIP

    rozszmieszyl mnie gdzies rybinski:
    "przeciez tam maja system just in time"

    baran nie wie ze wikszosc montowni jest poza japonia

    czy rzad japoni kupi za te 30mld usd nowe domy dla emerytow ktorzy je stracili i sa za starzy zeby budowac nowe?

    ja bym wybudowal jakies male apartamenty i ich wszystkich umiescil w jednym miejscu
    tak byloby najtaniej

    bylem w niemczech
    jest tam jedna miejscowosc gdzie mieszkjaja sami emeryci
    przesiedlaja sie tam na starosc, rodziny odwiedzjaa ich od czasu do czasu tylko
    wypasiona ta miesjcowosc byla
    maja tam rozne atrakcje dla staruszkow, pelna opieka
    mlodych ludzi praktycznie nie ma
    bardzo bogate fury tam mieli, mlodzi przyjezdzaja tam je kupowac od starszych bo sa w dobrym stanie
    niestety nie pamietam nazwy ale chyba hameln, byl tam ktos?

    OdpowiedzUsuń
  11. @Yogos
    "Samuraje muszą skądś wziąć kase na odbudowe, albo ją wydrukują albo zaczną opychać obligacje wuja sama których mają całkiem sporo.

    W przypadku opcji numer 2 będzie się działo. "

    Stawiam że to się własnie może stać. Mają przecież chyba 800 mld tego papiera.


    @hukers:
    "poza tym zobaczylem jak nasz gospodarz wykluca sie z bialkiem
    tylko nie wiem po co
    wrzuc na luz SIP
    "

    Facet regularnie przekręca moje wypowiedzi. Nie puszczę tego płazem albo tam po prostu przestanę komentować, co zresztą częściowo zrobiłem.

    OdpowiedzUsuń
  12. "Jest jeszcze jeden powód dla którego ten zarządzajacy sprzedaje US obligacje - bankructwo US, ale tego akurat nie widzę."

    napisał przecież, że hiszpania ma lepszy bilans niż usa

    OdpowiedzUsuń
  13. @ hukers
    "rozszmieszyl mnie gdzies rybinski:
    "przeciez tam maja system just in time"
    baran nie wie ze wikszosc montowni jest poza japonia."

    Japoński kataklizm zakłóca globalną sieć dostaw
    http://biznes.onet.pl/japonski-kataklizm-zakloca-globalna-siec-dostaw,18491,4209869,1,news-detal
    Myślenie......

    OdpowiedzUsuń
  14. tu nie chodzi o just in time
    tu chodzi o zniszczony majatek i kapital
    tego z powietrza nie odtworzysz

    mozna wziasc kredyt na odbudowe tylko wszyscy wiemy jak zachod jest zadluzony, kazdy ma tam dlug i to jaki

    banki nie dostana splaty kredytow od ludzi ktorzy stracili majatki a nie byly te hipoteki czy kredyty dla przedsiebiorcow w pelni splacone
    banki straca kapital co sprawia ze ich akcja kredytowa sie skurczy
    kto je dokapitalizuje, kto podejmie takie ryzyko
    kiedy wiemy ze kapitalu w bankach niedomiar po kryzysie ogolnoswiatowym w sektorze finansow

    OdpowiedzUsuń
  15. @hukers

    nie uciekaj od zdania:
    "baran nie wie ze wikszosc montowni jest poza japonia.""

    napisałeś to, nie wyrecaj sie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobne spojrzenie na przyszłość do Twojego SiP mają też przedstawiciele austriackiej myśli ekonomicznej. Aczkolwiek R.P.Murphy nie ma złudzeń, że jeśli banksterzy będą w potrzebie to generalny bankster bernanki wybierze pomoc im, nawet poświęcając $:
    http://mises.pl/blog/2011/03/14/murphy-inwestorzy-nareszcie-zaczeli-obawiac-sie-inflacji/

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP