06 marca 2011

Frank szwajcarski europejskim złotem

Taki wniosek prezentują analitycy po prześledzeniu historycznych notowań franka szwajcarskiego, modeli ekonometrycznych i innych założeń oraz korelacji. Od 2008 roku frank charakteryzuje się nadzwyczajną siłą co było wówczas spowodowane globalną awersją do ryzyka, a następnie w 2010 kryzysem wypłacalności państw eurostrefy. Jednak siła CHF w 2011 nadal się utrzymuje, pomimo lepszych ostatnio notowań EUR. Analitycy z chęcią zagrali by na spadek notowań franka tj na powrót jego notowań do średniej, jednak na razie zachowanie to jest zbyt słabe. Notowania franka zdają się podążać za notowaniami cen złota. Frank wykazuje siłę pomimo: 1. powrotu inwestorów do ryzykownych aktywów (np rynki akcji) 2. wzrostu rentowności obligacji głównych gospodarek świata 3. spadku premii za ryzyko na EUR 4. wzrostu różnicy oczekiwań i swapów pomiędzy EUR na CHF, z korzyścią dla EUR Skoro bowiem ceny ryzykownych aktywów rosną to frank powinien słabnąć. Skoro rentowność obligacji głównych gospodarek świata rośnie, to powinny spadać notowania franka z uwagi na niską rentowność obligacji szwajcarskich i niskiej stopy zwrotu z tamtejszych aktywów. Skoro lekko uspokoiły się problemy PIGS to notowania franka powinny spaść, podobnie zresztą w przypadku większej różnicy w oprocentowaniu pomiędzy EUR a CHF. Nic z tych rzeczy. Wszystkie w/w warunki fundamentalne zawsze działały na korzyść słabszych notowań franka szwajcarskiego lecz o dziwo nie tym razem. Dobrze ukazują to proste modele, których odczyty wskazują wyższe poziomy EURCHF: W warunkach modeli EURCHF powinien kształtować się w okolicy 1.4-1.5 a CHFPLN w okolicy 2.6-2.7. Jest jednak jak wiemy inaczej. Czemu frank jest zatem tak silny? Analitycy analizują po kolei szereg aspektów gospodarki szwajcarskiej i z trudem doszukują się poprawnej odpowiedzi na w/w pytanie. Dla przykładu: 1. Silny frank nadal nie znalazł odzwierciedlenia w gorszym zachowaniu eksportu. Jednym słowem Szwajcaria radzi sobie z teoretycznie wysokimi notowaniami franka: 2. Pozycje w CFTC i inne śledzone przez analityków wskaźniki sugerują, iż NIE MA bańki na CHF tj nie ma znacznej przewagi pozycji długich wśród spekulantów jak i nie ma ekstremalnie pozytywnych odczytów nastrojów inwestorów 3. Przepływy kapitałów z US czy Japonii wcale nie wskazują iż są przyczyną wyższych notowań franka tj inwestorzy z w/w krajów wcale nie lokują aktywów w Szwajcarii 4. BoP daje częściową odpowiedź, gdyż wg analityków banki szwajcarskie dokonują repatriacji przepływów pieniężnych tj zamykają pozycje za granicą i wracają z pieniędzmi do kraju. Jednak określenie przyczyn tego przepływu pieniędzy jest wg analityków ciężkie do ustalenia. W mojej ocenie może być to chęć zmniejszenia pozycji (kredytów, spekulacji, kont) sektora bankowego w Szwajcarii w stosunku do PKB kraju. Stosunek ten był bowiem jednym z rekordowych i plasował Szwajcarię w czołówce światowej. Taka pozycja jest niebezpieczna, co pokazało bankructwo Islandii gdzie sektor bankowy był kilka razy większy od gospodarki Islandzkiej, a przez co nie możliwa była jakakolwiek pomoc. Nie wydaje się aby kolejnym powodem wzrostów był koniec ery tajemnicy szwajcarskiej. Szwajcaria została zmuszona przez wiele państw, w tym US, do ujawnienia tajnych kont bankowych osób, które ukrywały dochody w tym kraju. Zamykanie pozycji bogatych osób i repatriacja zysków do CHF mogła wymusić zwyżki CHF. Jednak pieniądze z zamkniętych pozycji powinny zostać z powrotem zamienione np na USD. Zatem koniec ery tajemnicy szwajcarskiej był teoretycznie neutralny dla notowań franka. Notowania franka zdają się podążać za notowaniami złota: I ta prosta korelacja wskazuje analitykom, iż franek jest europejskich złotem. Zakładają, że wraz ze spadkiem cen złota, spadnie kurs franka. Wypatrują również końca przepływu pieniędzy spowodowanych przez szwajcarskie banki. Pełny raport: Nom-CHF-2011-03-03

9 komentarzy:

  1. Papierowe złoto?Może jeszcze papierowa Szwajcarska czekolada.

    OdpowiedzUsuń
  2. @SiP Sam SNB jest w ogniu krytyki ze względu na gigantyczne straty, poniesione w czasie nieudanych interwencji, oraz próby wpływania Hildebrand'a na krajowa i zagraniczna politykę Szwajcarii

    http://www.forexyard.com/en/news/Swiss-SVP-seeks-cap-on-SNB-autonomy-after-losses-2011-03-06T110854Z

    prawie napewno projekt nie przejdzie, ale Hildebrand jest świadomy, ze atmosfera się zagęszcza co tłumaczyłoby brak interwencji w czasie ostatniego rajdu franka. Również wcześniejsza argumentacja SNB o niszczącym wpływie silnego franka na gospodarkę okazała się błędna. Podejrzewam, ze ta waluta (nawet iż "papierowa") ma w najbliższych latach świetlana przyszłość, gdyż właściwie nie ma konkurencji. Oczywiście jeśli chcemy zdywersyfikować cześć oszczędności a nie bawić się w carrytrade :-)

    BM

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem, tajemnica kryje się w potężnych szwajcarskich rezerwach złota, które w odczuciu wielu zapewniają frankowi nieformalne pokrycie. W razie światowego krachu fiat money frank będzie pierwszą walutą, która bez większych trudności zyska wymienialność na złoto.

    OdpowiedzUsuń
  4. @humulus
    Tak, coś w tym jest

    @BM
    dzięki za linka. Sprawa projektu i krytyki przeleciała mi koło nosa. Wiele za to czytałem o problemach kantonów w związku z brakiem zysku, a nawet stratą SNB. SNB sięskompromitowal i nie liczę na to aby więcej interweniował:

    rzuć okiem:
    Currency loss forces Swiss bank into spotlight
    For quoted companies, a loss of SFr19bn ($20.6bn) would mean shareholder rage and the swift departure of the chief executive. Yet the Swiss National Bank, which on Thursday posted such a colossal deficit for 2010, is unlikely to make a drama out of the crisis.
    http://www.ft.com/cms/s/0/08c8c32c-45d1-11e0-acd8-00144feab49a.html?ftcamp=rss

    OdpowiedzUsuń
  5. Frank został już dawno temu wybrany jako waluta do carry-trade i bezpiecznego przechowywania wartości. Nie ma to związku ze złotem (no może psychologiczny jakiś). Szwajcaria jak złoto było jeszcze nisko wywalała na rynku swoje rezerwy fizyczne... A mówienie o tym, że nie odbiło się to na eksporcie, że CHF wzrósł nie jest prawdą. Coraz więcej firm w Szwajcarii ma problemy z eksportem... Duże problemy.

    OdpowiedzUsuń
  6. A może frank jest po prostu najmniej "szmatławy" z europejskich i światowych walut? i stąd takie jego postrzeganie/siła?

    Po drugiej wojnie Szwajcaria i Szwecja to dwa nie zniszczone europejskie kraje których gospodarki skorzystały i na wojnie i na powojennej odbudowie sąsiadów.

    Nie interesuje się tym za mocno ale czytałem że w ciągu ostatnich 20 lat "przewaga" tych gospodarek uzyskana dzięki ww. systematycznie spada.
    Szwecja przez socjal, a Szwajcaria przez pogarszanie się konkurencyjności. I wcale nie chodzi o czekoladę czy zegarki, ale przemysł i technologie precyzyjne, farmaceutykę no i szeroko pojęte finanse.
    Tyle że porównaniu z taką Francją czy Włochami - strefa Euro /relacja pkb, siła nabywcza, relacje długu etc.../i tak są w lepszej sytuacji - i może to stąd?

    A tak swoją drogą kto wie, może nie ta skala ale może alternatywą dla franka stanie się kiedyś Korona Norweska?

    OdpowiedzUsuń
  7. cala-prawda-o-kursie-franka CHFPLN

    http://gospodarka.dziennik.pl/twoje-finanse/artykuly/325086,cala-prawda-o-kursie-franka.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Draconian capital requirements for Swiss banks

    The Swiss government wants to impose capital requirements on their two internationally active big banks UBS and Credit Suisse that by far exceed what European or American regulators intend to ask their banks to do, Frankfurter Allgemeine Zeitung reports. According to a draft law those two institutions should be required to keep 19% of their capital as a cushion of which 10% has to be core tier one capital. Part of those 19% is a surcharge on big banks of 6% which can be covered by contingent capital (cocos). That measure alone will cost both banks €18bn respectively, the paper claims. The government justified its proposal by saying that nowhere else banks had a comparable weight in the economy as in Switzerland where the balance sheets of UBS and Credit Suisse are equivalent to about five times the national GDP.

    OdpowiedzUsuń
  9. szybka kariera od slabej kredytowej waluty do zlota europy wiedzialem ,ze to bedzie sie mscic i prosze. Jak przyjdzie krach to za franka ach nei bede sie powtarzal ile zl bedziemy placic. Szkoda tylko tych co kredyty maja no ale nie ryzykujesz nie masz :-)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP