16 marca 2011

Polska jak Chiny czyli jak zbić termometr

Ostatnimi czasy w Chinach inflacja w cenach konsumenta (CPI) przestałą rosnąć. Przy okazji zmieniono koszyk dóbr i ich wag (oraz tu klik), na podstawie których wyliczana jest inflacja. Głównie zmniejszono udział żywności. Warto przy tym zaznaczyć, iż żywność stanowi wysoki odsetek wydatków chińskich konsumentów w rzeczywistości. Nie ma zatem nic prostszego w walce z chorobą (galopujące ceny żywności) niż zbić termometr. Podobny fortel zastosował GUS, który dokonał rewizji koszyka.
Gdyby nie rewizja koszyka inflacyjnego tempa wzrostu cen w gospodarce byłoby wyższe. Po rewizji koszyka, dostosowującego go do struktury wydatków konsumpcyjnych w Polsce wzrósł udział wydatków w zakresie użytkowania mieszkania i nośników energii, rekreacji i kultury, restauracji i hoteli, odzieży i obuwia, a także edukacji. Obniżył się natomiast udział wydatków na wyposażenie mieszkania i prowadzenie gospodarstwa domowego, zdrowie, żywność i napoje bezalkoholowe, a także na towary i usługi w zakresie łączności i transportu.
Nowemu Prezesowi GUS (klik), "gratuluję" nie tylko optymizmu w sprawie zmniejszenia udziału wydatków na żywność, ale również "optymizmu" i zabaw przy grudniowym deficycie (klik, klik).
Nothing to see here, move along.

28 komentarzy:

  1. Malowanie trawnika na zielono ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie lepiej po prostu wrzucić do tego koszyka szyny kolejowe, lokomotywy, laptopa i iPhona? Wtedy inflacja by spadała z roku na rok ;)

    Przy takiej manipulacji to można sobie dostosować koszyk do dowolnego wskaźnika inflacji. Nieświadomy lud kupuje liczbę której nie rozumie: inflacja 3%, zadłużenie 55%. Liczby pozostają stałe tylko metodologia po cichu się zmienia.

    To prawie tak jakbym powiedział: mam 500 miliardów dolarów w gotówce w domu. Więc wszyscy pomyślą że jestem najbogatszym Polakiem. Tylko drobnym drukiem napiszę "dolarów Zimbabwe".

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisałem już o tym wczoraj na blogu W. Białka. Rozumiem, że można mieć zastrzeżenia co do zmiany prezesa GUS, mierzenia inflacji w ogóle, etc. Ale na Boga! Udział żywności (i napojów bezalkoholowych) w koszyku spadł z 24,1% do 24,0%. Na inflacji CPI robi to różnicę tysięcznych części procenta. Co więcej, policzyłem sobie inflację CPI wg nowych i starych wag (odpowiednio 3,5463% i 3,5341%), a więc okazuje się, że nowe wagi nie obniżają, a podwyższają inflację w lutym br. (co prawda jedynie o 0,0122%) /różnica w stosunku do oficjalnej wielkości (3,6%) wynika zapewne z zaokrągleń). Mówienie o zmianie wag jako o "fortelu" GUS mającego na celu obniżenie oficjalnego wskaźnika inflacji to wydaje się zatem lekką przesadą.

    Nie zmienia to faktu, że prowadzisz świetnego bloga i odwalasz kawał dobrej roboty. Gratuluję i, jako czytelnik, dziękuję!

    0siol

    OdpowiedzUsuń
  4. @Anonimowy
    "Udział żywności (i napojów bezalkoholowych) w koszyku spadł z 24,1% do 24,0%."

    Zapomniałeś napisać, że zamieszano również w samym koszyku. Zamiast cukru jest słodzik;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam tylko nieśmiało chcę przypomnieć, że już niedługo Polska nie będzie miała problemu z nadmiernym deficytem. PKB już dziś jest wyznaczane nie tylko w oparciu o legalny obrót, ale i w oparciu o tzw "szarą strefę", która jest szacowana. Trwają prace nad rozszerzeniem definicji PKB o czarny rynek - w końcu handel organami, czy ludźmi też powiększa nasz dobrobyt ;)
    http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=844
    Przemo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wynagrodzenia w lutym wzrosły o 13% r/r (!!!)
    No to Belka wraz z reszta RPP zafundował nam inflacje powyżej 5% jeszcze w tym roku. Gdzie można znaleźć poniedziałkowy raport BoA, który prognozował Polsce właśnie taki stagflacyjny scenariusz w 2011?
    BM

    OdpowiedzUsuń
  7. Ufff!!! Wpadka macronext'a - juz poprawili na 4.1% :-) Sprawa raportu BoA nadal aktualna.
    BM

    OdpowiedzUsuń
  8. USIAKI boją się skażenia swojego terenu? Skoro się boją to coś muszą wiedzieć...? Złoty leci a to dopiero początek biorąc pod uwagę co ukryte jest pod dywanem, o danych z G... mówię od dawna, że są niewiele warte, po pierwsze przekoloryzowane przez wypełniających (mentalność Nasza - każdy nawet w danych chce wypaść jak najlepiej - wiem bo widzę jak robią znajomi) po drugie dostosowywane do cudów w gospodarce muszą trzymać fason. Robię zapasy bo będzie jak z cukrem jeśli coś pójdzie nie tak...i nie chodzi o cenę tylko o braki na półkach Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. W każdym razie czeka nas kilka dni niepewności.A to nie sprzyja wzrostom.Z drugiej strony zaczynam dostrzegać pierwsze oznaki dna na SP500

    gamera11

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmmmm czyżbym miał skusić się na L na sp500 ? gamera jeszcze 2-5 dni trzeba poczekać na spokojne L ale dla mnie F sp 500 to właśnie 1250 - 1260. Póki miedź się dzielnie broni. Walutki dostąły lekkiej torpedy. Pomyślcie jak frank będzie stać jak moje 550 na sp się spełni z braku QE3 pod koniec 2012. Węgrzy dobrze zrobili ,że zamrozili kurs franka do 2014 u nas niestety będzie tragedia.

    Marekdaro

    OdpowiedzUsuń
  11. Na 1234-5 ciagnie się dłuuuga linia wsparcia...tu mogą się zatrzymać

    gamera11

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja od siebie powiem jedynie tyle - gdybyśmy mieli w latach 90-tych "SIPa" za Min. Finansów - zaszlibyśmy gdzieś pod Koreańczyków ( Chiny to "inna półka" ) - przy założeniu, że "SIP" nie dałby się kupić za "garść srebrników"... Problemem jest ta "garść srebrników" - Polsce potrzeba naprawdę "facetów... ok - ludzi "z jajami" - bądź wielkimi "jajnikami" ) - inaczej będzie zabawa jak dotychczas - możecie ( wy - boys z zielonego eldorado zarabiać póki co ) - ale wasz kraj już jest dead... A ja sobie myślę, że takiego SIPa stać by było o myśleniu o swoich dziciach, wnukach i prawnukach ( um so weiter ) - z perspektywy Polaka. Dlaczego SIP nie jest w rządzie ? A dlaczego ludzie walczą o to, co małpy w ZOO mają za darmo ?

    Tiaa...

    OdpowiedzUsuń
  13. Panowie gracze - zapraszam do ostatniego wpisu z serii Trading room - tam najlepiej kierować wpisy.

    Co do pozycji to racja-miedź się pieknie broni.Podobnie jak ropa (powyzej kluczowych 95 WTI).

    OdpowiedzUsuń
  14. @Tiaa

    Dziękuję za miłe słowa ale to nie łatwa sprawa. Nie liczy się w politycy tylko merytoryka i tu jest problem. Z drugiej strony w opozycji brak dobrych ekspertów czy chociaż pomysłów na konstruktywną krytykę rządu. Najczęściej mamy bicie piany jak na ostatnim spotkaniu w sprawie RnS.

    OdpowiedzUsuń
  15. No i kolejna sprawa- nie robią lodów i wałów to sektor prywatny lepiej płaci niż publiczny. Póki jesteśmy na dorobku to ciężko znaleźć osoby które mają zapewniony byc, i które oddały by się sprawie. JA staram się łączyć dwie strony, jak tylko umiem. Nie zmienia to faktu, iż może mój syn będzie mógł całkowicie oddać się sprawie, a nie myśleć o przysłowiowym "kupieniu chleba".

    OdpowiedzUsuń
  16. @BM

    ten raport BAML (bofA, ML) to o czym? O tym:
    "Bank of America Merrill Lynch obniżył średnioroczną prognozę PKB dla Polski za 2011 r. do 3,0 proc. z poprzedniej 4,2 proc., podwyższył zarazem prognozę inflacji za br. do 5,6 proc. o 1,9 pkt proc. więcej w porównaniu z 3,7 proc. wcześniej."

    ??? Postaram się załatwić ale mi to wygląda na reko krótkie, takie 5 zdaniowe i przetłumaczone na polski. Popytam, ale daj znać czy o to chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawy komentarz analityka na CNBC przypomniał mi ze 3 godziny przed publikacja salda na rachunku bieżącym w poniedziałek przełożono je o tydzień. Albo znajda w nim błąd (ew. nastąpi "kosmetyka") który spowodował tak nieoczekiwany odczyt albo w przyszłym tygodniu będziemy mieli mega-bombę.
    BM

    OdpowiedzUsuń
  18. @SiP, tak to ten raport. Możliwe ze nie będzie więcej poza ta rewizja, choć miałem nadzieje ze to rozwiną i uargumentują.
    BM

    OdpowiedzUsuń
  19. BM
    popytam, poszukam ale jak ich znam to wycinek dali i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  20. http://stooq.com/notowania/?kat=w3&sort=6

    Dlaczego jak panika to PLN jest zawsze najsłabszy ze wszystkich walut?

    adagol

    OdpowiedzUsuń
  21. @adagol

    Bo PLN, MXN i pare jeszcze innych to najbardziej spekulacyjne, tak jak AUDJPY. To regularnie czytam w raportach banków. jeszcze czasami o south africa rand.

    wejdz na trading-room - ostatni wpis zqwsze. tam jest wiecej o graniu.

    OdpowiedzUsuń
  22. @Adagol

    jeszcze jedna rzecz - płynność. na pln jest smieszna po godzinach. zresztą brokerzy karzą za grani po godzinach innymi spreadami itd.

    OdpowiedzUsuń
  23. wiem jak karzą, i tak jest lepiej, bo teraz do 22.00 mamy normalne spready na PLN na xtb, go4x i bossie.
    jeszcze całekiem niedawno gdy w Polsce xtb nie miął konkurencji już po 17.00 wskakiwało 80 a zaraz potem 120.
    wiem, że PLN jest spekulacyjny, ale dlaczego . tak po prostu? i praktycznie zawsze obrywa lub zyskuje najwięcej. czasami tylko NZD lub AUD a czasami rand jest bardziej grany.

    adagol

    OdpowiedzUsuń
  24. @Adagol
    "wiem, że PLN jest spekulacyjny, ale dlaczego . tak po prostu?"

    Są zawsze takie "firmy" i waluty na których można grać jak w bagbingtona.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wracam do sprawy salda na rachunku bieżącym. Sprawa ma drugie dno, gdyż prawdopodobnie mamy zawyżone PKB a w rzeczywistości dług publiczny liczony nawet według naszej oficjalnej metodologii mógł już dawno przekroczyć 55%. Wszystko ukrywa się w pozycji "Saldo błędów i opuszczeń" pod którą można zamieść wpływy z importu. To ze NBP (a właściwie GUS) kłamie dowodzą jeszcze statystyki podawane przez Niemców według których importujemy od nich towary wielokrotnie większej wartości niż się do tego przyznajemy. Kto by pomyślał ze stanowisko szefa GUS'u będzie decydowało o być albo nie być tego rządu...
    http://www.macronext.com/art-2943
    BM

    OdpowiedzUsuń
  26. @BM
    tak, pełna zgoda. Wszyscy o tym trąbia. Wczoraj BAML
    http://stooq.pl/n/?f=440878

    dzisiaj była mowa że to dopiero wyjdzie ewentualnie w czerwcu 2011:
    http://stooq.pl/n/?f=441100&c=1&p=13

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP