28 kwietnia 2011

Liczba dnia - 3 miliony - Niemcy

Po raz pierwszy od 1992 roku liczba bezrobotnych u naszego zachodniego partnera spadła poniżej 3 mln osób. Jednym słowem bezrobocie w Niemczech jest najniższe od co najmniej 1992 roku. Więcej w German Unemployment Declines to 19-Year Low as Export Boom Drives Demand.
Rekordowo rozwija się również gospodarka niemiecka. Wskaźniki LFO: Wskaźniki PMI - usługi oraz przemysł: Wbrew pozorom całkiem dobrze ma się również sprzedaż detaliczna. W mediach bowiem pokutuje pogląd, iż w Niemczech jedynie eksport ma się dobrze. PMI Retail: Taka sytuacja powoduje bardzo dużą inflację u naszego sąsiada. Miejscami nawet najwyższą od 1981 roku (klik). Co więcej stopy procentowe w EMU powinny dla Niemiec wynosić co najmniej 2,5%. Wydaje się zatem, iż dla krajów CEE nie ma lepszego okresu dla otwarcia niemieckiego i austriackiego rynku pracy niż teraz. Wszystkie ręce na pokład. EDIT by SIP 20:48 28 kwietnia 2011: Na marginesie dodam, że dla mnie sytuacja w Polsce jest tragikomiczna. Przy ogromnym boomie u naszego głównego partnera handlowego
  • Polska przeżywa kryzys finansów publicznych
  • Kucharz Roku wstawia swojego pomagiera w BGK by łatwiej gotować tj zgodnie z jego książką kucharską
  • doświadczamy podwyżek podatków np VAT (jeden z najwyższych w europie!!!)
  • manipulacje z OFE
  • pieniądze z prywatyzacji są przejadane i nie widać zmian systemowych
  • zmieniana jest ustawa by wyssać parę miliardów z NBP
  • rząd okrada Fundusz Rezerwy Demograficznej który miał być użyty w okolicy 2020 roku tj kiedy tak naprawdę poczujemy co to znaczy kryzys demograficzny
  • zmieniane są różne ustawy by na wszelki sposób zamaskować tragiczny stan finansów
  • zaciągany jest dług publiczny w taki sposób by nie zaliczać go do oficjalnych polskich statystyk (np Krajowy Fundusz Drogowy)
  • bezrobocie przy tym utrzymuje się na dosyć wysokim poziomie
  • inflacja rośnie
  • RPP zaniża stopy procentowe
  • nadchodzą problemy gospodarcze w samorządach z uwagi na dług i zanik kroplówki z UE
  • a do tego wszystkiego mamy oficjalną propagandę, że wszystko jest dobrze przy czym w między czasie rząd wszelkie działania jakie podejmuje to jedynie takie które mają na celu zafałszować stan rzeczy. Dla przykładu odwleka się wszelkie reformy nawet takie, które okazały się niezgodne z konstytucją (KRUS - klik).
  • Co więcej już w przyszłym roku czeka nas prawdopodobnie obniżenie ratingu kredytowego przez agencje ratingowe i jesteśmy kolejni w kolejce po PIIGS.
  • Dodatkowo pragnę zaznaczyć, iż jeśli miałbym porównywać "możliwość władzy" i "obsadzone stanowiska" to obecny rząd PO+PSL ma władzę absolutną, którą można jedynie porównać do władzy PRL bądź reżimów komunistycznych. Obecny rząd posiada wszelkie organy rządzenia, w tym Prezydenta, Sejm, Senat, RPP, czy NBP. Nie wspominając przy tym o organach propagandy (kłania się Jerzy Urban - mistrz PR PRL) w tym TVP (koniecznie przeczytać - Jak Platforma "odpolityczniła" TVP) czy kontroli CBA.
Nie zdziwię się kiedy kolejna duża grupa osób wyjedzie zagranicę do naszego sąsiada, oficjalne bezrobocie spadnie i rząd ogłosi sukces w walce z bezrobociem. Podobną sytuację będziemy mieć ze żłobkami - zostaną podwyższone ceny i w ten sposób wielu chętnych zrezygnuje co oficjalnie zostanie zakomunikowane jako "zmniejszenie kolejek do żłobków - kolejny sukces PO+PSL oraz Prezydenta Komorowskiego" W jednym z wpisów tak oto podsumowałem obecny stan naszej gospodarki i jej perspektywy: Coraz ciemniejsze chmury nad Polską, a Kucharz Roku zdaje się to widzieć i coraz bardziej i bardziej gotuje z kolegami - trujące danie mistrza patelni prawie gotowe. Wcale mi nie jest do śmiechu. Kolejny rząd (jesień 2011) będzie miał w moim odczuciu najtrudniejszą sytuację w budżecie państwa od czasów początku III RP. Jeśli kolejny rząd będzie wielopartyjny to tym trudniejsze będzie miał zadanie, bo gorzej będzie cokolwiek przepchnąć przez sejm i zreformować. Zachęcam do zapoznania się z serią Kucharz Roku - klik.

16 komentarzy:

  1. Swell! Nic, tylko szwabom pogratulować. Dla nas też fajnie - będzie to podbijało płace w okolicy; otwarte granice z PL - łatwiejszy arbitraż.

    Kurczę, dane o CPI i PPI za zachodnią granicą mnie bardzo zaskoczyły, prawie zszokowały. Fantastyczna koniunktura u nich, ale jak tak dalej pójdzie, to wymuszą w końcu na tryszecie podbicie stóp i totalnie zarżną pigsy, już i tak praktycznie w stanie śpiączki.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Panika2008

    Miałem Ci odpowiedzieć jak ja to widzę w porównaniu z Polską ale postanowiłem rozszerzyć wpis.Patrz EDIT.

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzisz, bo rok wyborów rządzi się swoimi prawami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do wszechwładzy trzeba jeszcze dodac samorządową, Marszałkowie Województw i Sejmiki, Prezydenci Miast i Rady...agencje typu ARiMR, PARP, ARR, ARP...dysponujące realnymi pieniędzmi czy to z UE czy bezpośrednio z budżetu.
    Wśród wielu "przewałów" o których nawet nie mamy pojęcia jest np taki że konstytucyjnie na obronnosc jest przeznaczane 1.95% pkb, przy czym dwa lata pod rostowski zabrał po 2mld 460mnl zmniejszając tą wielkośc do 1.64% pkb łamiąc ustalenia z NATO no i konstytucję.
    Dojenie spółek z udziałem SP z dywident, zwiększanie obciążeń typu opłaty za prawo jazdy,za wszelkie zaświadczenia, opłaty skarbowe...

    Im tylko chodzi o to by dotrwac do wyborów i zastraszając kraj je wygrac - potem będą mieli 4 lata bez żadnych wyborów"sprywatyzowac" co się da i będą robic co będą chcieli/obsadza Prokuraturę, Sądy, Sąd Najwyższy, Administrację...swoimi tak by moc potem przez lata torpedowac jakiekolwiek próby osadzenia ich
    I tylko o to chodzi, o nic więcej

    OdpowiedzUsuń
  5. @spinnaker01
    tylko to jest straszne bo w moim odczuciu jesteśmy właśnie na równi pochyłem, tuż przed krawędzią. Kolejny rząd bez reform nie da rady rządzić 4 lata. Gospodarka się przekręci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie tylko w Twoim, i nie chodzi o odczucia tylko o rzeczywistośc i suche fakty

    Tyle że Ty i reszta ludzi musza zrozumiec że oni nie chcą żadnych reform! Im jest dobrze tak jak jak jest
    Oni chcą rządzic i zarzadzac a nie robic jakieś reformy
    Wpierw im Kaczyński przeszkadzał, teraz od roku mają wszechwładze to wybory im przeszkadzają, wygrają wybory to nie bo prezydencja UE, w przyszłym roku nie bo kryzys, za dwa lata nie bo obniża nam rating i nie będą musieli wydawac więcej na obsługe długu, za trzy nie bo się będą do przyjęcia EURO przygotowywac, poza tym za rok będą wybory...

    W zamian za prawdziwe reformy będziemy mieli
    - reformę imigracyjną/bo brakuje rak do pracy wiec trzeba będzie Tunezyjczyków, Syryjczyków, Jemńczyków przyjmowac i się nimi opiekowac
    - walczyc z dyskryminacją homo, kolorowych, cyganów etc...
    - zając się prawami Ślązaków i innych prześladowanych
    - budową kolejnych orlików i stadionów
    - wprowadzeniem nowych dowodów osobistych
    - dokładaniem się do Grecji, Irlandii, Islandii, Portugalii...żeby w Europie o Nas dobrze mówili, żebyśmy "wzmacniali" nasza pozycję
    ...
    ...
    ...
    Ja wiem tylko tyle - podnosili vat bo potrzebowali pięniędzy na własny wkład do kasy z UE na budowę dróg/infrastruktury

    Teraz tną przetargi - bo nie ma pieniędzy!

    I tak będą wyglądały ich reformy

    OdpowiedzUsuń
  7. @ SiP piszesz już w moim tonie - zbyt POlitycznie. Dobrze, że piszesz ale czemu dopiero teraz - tak późno.
    Nie mówiłem (pisałem) już 2-2,5 roku temu.
    Teraz to już tylko potop! Czyli Armageddon.

    OdpowiedzUsuń
  8. @ All
    Ja tam w swoim optymistycznym tonie zapodam, że od 20 lat rządzą BEZ PRZERWY socjaliści. Więc to musi się skończyć bankrutem. Pytanie jakie wnioski wyciągnie szara masa społeczeństwa. Czy dadzą porządzić prawdziwej prawicy? Wolnościowcom? Czy nadal totalne obniżenie podatków, totalna deregulacja i totalna wolność obywatelska to będą "skrajne poglądy"? Jeśli tak to nadal różnej maści socjaliści będą kraść i kłamać i tak aż do IV rozbioru. Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  9. @lj3
    To nie jest żaden wpis polityczny. Daleko mi do niego. Nie uzywam pustosłowia jakie własnie spotykam w rozmowie z Piechocińskim w sprawie RnS, tylko pisze konkretnie, podajac fakty.
    Wpis bylby polityczny jak bym nie podał faktów tylko sobie politykował.

    @przemofree
    Pełna zgoda

    OdpowiedzUsuń
  10. No Panowie, źle wygląda sytuacja, ale wydaje się że jesteśmy jak Grecy lub Portugalczycy kilka lat temu. Idziemy spokojnie pod nóż a dzieje się tak ponieważ w Polsce ludzie nie chcą żadnych reform. One zawsze oznaczają dla pewnych grup społecznych jakąś stratę (zazwyczaj nieuzasadnionych przywilejów). Przywileje są tak powszechne w Polsce że doszło do klinczu uniemożliwiającego jakikolwiek ruch bez pochlastania ludzi którzy by ten ruch zainicjowali (casus AWS/UW jest ciągle dobrze pamiętany wśród polskich polityków). Nic się nie zmieni dopóki nie uderzymy w dno przepaści. Nawiasem mówiąc uważam że już spadamy tylko za wszelką cenę ukrywa się ten fakt i wmawia ludziom że wszystko jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  11. @
    the-real-bronoc
    Też pełna zgoda z tymi przywilejami itp. argumentami. Zatem będzie kryzys i może dopiero wtedy coś się zmieni.

    Ale z drugiej strony wcale nie trzeba kryzysu. Dla przykładu na rynku nieruchomości wystarczyło by skrócić procedury do minimum (przypominam że wg doing business jestesmy jednymi z najgorszych jesli weźmiemy pdo uwagę długość procesu inwestycyjnego czy ilość papierów), uchwalić plany zagospodarowania przestrzennego co ukróciłoby łapówki i przyspieszyło prace. Zniesiono by też bariery wejścia jakim niewątpliwie jest fakt iż proces inwestycyjny i uzyskanie pozwoleń trwa kilka lat. Absurd. Należy przy tym zwolnić z 25% urzędników na starcie i zautomatyzować/skomputeryzować administrację państwową.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałem odnieść się do wykresu,który jest na samym początku-do indeksu IFO.Śledzę go już od dłuższego czasu,gdyż idealnie pokazywał momenty nadejścia hossy na rynku akcji oraz co prawda czasem ze sporym-czytaj zbyt dużym- wyprzedzeniem pokazywał nadejście bessy.
    Dal mnie najistotniejszą częścią składnika są oczekiwania.Od lipca 2010 oczekiwania co do przyszłości są niższe niż sytuacja obecna.
    Tę sytuację można porównać z sygnałem sprzedaży MACD.Natomiast nawet jeśli nie jest to dla kogoś sygnał sprzedaży,to przynajmniej powinien być bardzo silnym sygnałem ostrzegawczym.
    Gospodarka niemiecka przeżywa boom...już od ponad roku!Boom nie trwa wiecznie jak wszystko na tym świecie.
    P>S>CO do sytuacji konsumentów w Niemczech.O tym się nie mówi,ale wielu jęczy...chodzi głównie o ceny benzyny,ale i nie tylko.Sytuacja się pogorszyła.(rozmawiałem wczoraj ze znajomymi,którzy tam mieszkają).Natomiast tak samo jest w Japonii...radioaktywność jest tematem tabu...tam się dzieje fatalnie,ale ludziom nie mówią do końca prawdy,bo być może nastąpiłby exodus.
    P>S>2 Zastanawia mnie jedna rzecz...hossa musi się skończyć za jakiś nieokreślony bliżej czas...a przynajmniej powinno dojść do znaczącej korekty.Wygląda jednak na to,że akcje są nadal w mocnych rękach.Zastanawiam się czy byłoby możliwe,żeby "ulica" nie nabrała się tym razem na szczyty i żeby straty poniosły wreszcie głównie rozrośnięte instytucje finansowe(piszę to na podstawie informacji jakie otrzymuję od ludzi,którzy po krachu 2008 wzięli rozwód z giełdą i już nigdy nie wejdą na rynek...nawet nie wiedzą,że od dwóch lat jest hossa)????
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. @ Piter
    W czasie tej hossy moim zdaniem Grubas nie zakłada oddania papieru takiej ulicy jak w 2007 (zbyt niedawno to było, a i okoliczności nie są tak sprzyjające - patrz bankrutujące PIIGS, Inflacja, Bunty społeczne). Teraz musi sprawę rozegrać w sposób bardziej wysublimowany z mniejszymi grubaskami i małymi leszczami. Więc i poziomy dystrybucji muszą być odpowiednio niższe. Mi bardzo odpowiada teoria, że dystrybucja od dużego Grubasa odbyła się w okolich 2800. Teraz nastąpiło fałszywe wybicie z boczniaka i dokończenie dystrybucji - głównie do leszczy. Jeśli to wszystko prawda - oglądamy szczytowanie. Potem letnia korekta, jesienne podejście pod 2820 i odbicie z powrotem, a potem już tylko w dół.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Piter
    patrz dzisiejszy wpis o miedzi pt miedz czyli ratunku.
    Swoją drogą dzieki a komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  15. A propos odPOlityczniania TV: http://www.rp.pl/artykul/10,650430_Bubel-Grada-w-telewizji.html

    OdpowiedzUsuń
  16. http://finanse.wp.pl/gid,13365506,galeria.html

    Proszę zwrócic uwagę - teoretycznie pensje w Polsce są 3x mniejsze niż w Niemczech, ale za przeciętna pensję mieszkanie w Niemczech /Warszawa/Berlin/ można kupic 4x szybciej niż w PL.
    Czyżby miały Nas czekac 25% spadki cen? Bo na wzrosty wynagrodzeń o 25% bym nie liczył

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP