18 kwietnia 2011

Na początku Min. Finansów, a obecnie RPP traci wiarygodność

Najpierw Minister Finansów, nadworny Kucharz Roku, stracił zaufanie rynków (chociażby pozycje Ministra Finansów w rankingu Financial Times - kategoria wiarygodność - 13 miejsce na 19, tylko przed ministrami krajów PIGS, czy Węgier - klik1, klik2), obecnie wiarygodność traci rząd (możliwość obniżenia ratingu po wyborach w przypadku braku reform), a na najlepszej drodze jest właśnie Rady Polityki Pieniężnej, która jest spóźniona w cyklu podwyżek stóp procentowych. Polecam przy tym komentarz BM pod jednym z wpisów, który pozwalam sobie wkleić. Szczególnie polecam ostatni link:
RPP pozwoliła na rozkręcenie się inflacji. Swój znaczny udział wniósł też Rostowski z jego podwyżka VAT'u o 1pp, która była zapalnikiem wstrzymywanych podwyżek. Właśnie obserwujemy opóźniony efekt dostosowywania cenników. Jednak nadal nie wierzę, że RPP zdecyduje się na radykalne kroki. Prędzej zobaczymy inflacje dochodzącą do 7-8%. I przy okazji czemu Balcerowicz milczy? RPP w poprzednim składzie potrafił odkarżyć o niewypełnianie konstytucyjnych obowiązków: link Przypominam że nasza RPP (w odróżnieniu od np: FED'u) ma jeden mandat: ma dbać wyłącznie o stabilność cen. I bardzo trafna ocena obecnej RPP: Link (polecam)
Podobnie sprawę widzą już analitycy paru IB (investment bank), w tym Nomura. Polecam zapoznać się z wszystkimi 4 raportami poniżej (szczególnie 2011-04-11-EEMEA Intraday Comment), gdzie zauważono również kreatywną księgowość (ang. cooking books) naszego Kucharza Roku. Zwracam też uwagę na dwa poprzednie raporty Nomura umieszczone tutaj (Kucharz Roku czuje pismo nosem czyli o spodziewanych kłopotach na polskim rynku długu).
2011 04 11 EEMEA Intraday Comment - klik 2011 04 12 EMFX Poland Short - klik 2011 04 13 EEMEA Poland Time to Start Hiking - klik 2011-04-14-10t - klik

44 komentarze:

  1. Witam,
    http://www.image-share.com/upload/607/252.png

    Jakieś banki inwestycyjne mają dużo mocy i specjalistów od AT. Wyskakujemy nad 3,36... sky is the limit... i jest ubicie polskiej gospodarki (zaczynając od kredytobiorców).

    Jeżeli taki czarny scenariusz się sprawdzi, to przypuszczam, że poziomy typu 3,4-3,5... zejdą się z podwyżką stóp procentowych przez SNB. A to będzie rzeźnia numer 5...
    Pzdr,
    kecaj84.

    OdpowiedzUsuń
  2. @ SiP
    "I BARDZO trafna Ocena obecnej RPP:
    Link (polecam)"
    ".... zdaniem ekonomistów ten rok (RPP) zmarnowała, bo jest upolityczniona, rozbita, chaotyczna.
    Minęło 12 miesięcy, od kiedy nowa Rada Polityki Pieniężnej zajęła gabinety w centrali NBP …."

    Taaaak. To tak jak z tą ofensywą legislacyjną ogłoszoną wiosną 2010r. przez Tuska tuż przed "wybiórami". I większość PO raz kolejny dała się nabrać! Tak właśnie wyglądają, dziwaczne dla mnie, a ok., bo jedynie słuszne dla większości, działania tego rządu (zapatrzonego w PR i przyspawanego do władzy). Tak właśnie wyglądają efekty głosowania – nie za, a ….. PRZECIW (w tym wypadku przeciw PiS-owi bo .... ten jest „beeee”).

    OdpowiedzUsuń
  3. @ Neo - Prawica?
    Może cieszyłbym się, że młodzi w końcu poszli po rozum do głowy i zaczęli działać zwołując zgromadzenie prawicy, gdyby nie wte ybory tuż, tuż.... Bo …... wydaje mi się, że to doprowadzi tylko do jeszcze większego rozdrobnienia sceny POlitzcynej i nic więcej.
    To mi wygląda na pułapkę. Podstęp z lewicą Palikotową, nie wypalił, podpucha z prącymi do „koryta” tych z PJN, jak widać – prawie zerowe poparcie, a więc wzięli się za młodych z drugiej mańki. Zawsze sprawdza się zasada:
    Dziel i rządź.
    „Drobnica” sceny POlitycznej POtrzebna jest jak woda spragnionemu władzy tu i teraz PO.
    Jeżeli nie utworzycie KOALICJI jeszcze przed wyborami – przeminiecie bez ECHA!
    Jak zawsze to bywa....

    OdpowiedzUsuń
  4. @LJ3
    Nie bądź tylko zapatrzony w PiS bo dzisiaj swoją wypowiedź udzielił A. Glapińki - podwyżki nie są potrzebne itd...

    Ręce mi opadają jak tego Pana słucham w sprawie polityki monetarnej.

    OdpowiedzUsuń
  5. I tu kolejna "ekspertka" z RPP:

    Informacje z Grecji nie powinny wpływać na notowania PLN - Chojna-Duch, RPP
    PAP - Biznes
    18 Kwi 2011, 11:05


    18.04. Warszawa (PAP) - Informacje płynące z Grecji dotyczące ewentualnej restrukturyzacji jej zadłużenia nie powinny wpływać bezpośrednio na notowania złotego, który ma tendencję do umacniania się - uważa Elżbieta Chojna-Duch z Rady Polityki Pieniężnej.

    "Nasza waluta ma tendencję do umacniania się, nie sądzę, żeby te sygnały, które nadchodzą z południa, zwłaszcza z Grecji, w jakiś sposób bezpośredni wpłynęły na notowania naszej waluty" - powiedziała Chojna-Duch w TVN CNBC.

    W poniedziałek grecki dziennik "Eleftherotipia" podał, że wcześniej w tym miesiącu Grecja oświadczyła Unii Europejskiej i Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, iż chce przeprowadzenia restrukturyzacji jej zadłużenia.(PAP)
    http://stooq.pl/n/?f=449023&c=1&p=4+18+22

    http://pl.wikipedia.org/wiki/El%C5%BCbieta_Chojna-Duch

    Eh....amatorzy.

    OdpowiedzUsuń
  6. @ SiP
    Myślę, że parcie na podwyżki jest jednak jednostronne. Należy zadać sobie proste pytanie:
    Czy chcemy mocnego, czy też słabego PLN?
    Czyli na czym bardziej zyska "cały kraj" na zaniżaniu wartości -> prowadząc do ekspansji długu, co wreszcie zmusi do jego ostrej restrukturyzacji już tu i teraz (PO przegra!), a co na jej zawyżaniu, gdzie tylko i wyłącznie zyskują zadłużeni, czyli w tym przypadku także zwykła POlityka "zielonej wyspy"?
    Nie można na utrzymanie wartości PLN patrzeć subiektywnie, jednostronnie.
    Moim zdaniem słaby kraj (a takim na pewno jesteśmy) nie może, a nawet nie powinien mieć mocnej waluty! Gdyż gra na umocnienie to zwykła, ordynarna wręcz spekulkacja pod POtęgę nieistniejącej mocy gospodarczej.
    Dużo hałasu, PR to tylko teatr jest.

    OdpowiedzUsuń
  7. A wy, gdybyście byli w RPP, podnieślibyście stopy?:> jeżeli tak to o ile i w jakim czasie?:>

    OdpowiedzUsuń
  8. Do tej pory myślałem (czytając tu wypowiedzi), że zależy Wam na ostrej restrukturyzacji długu Polski.
    Czyżbym się mylił ??
    P.S.
    Moim skromnym zdaniem prawie nie ma już miejsca na:
    "Wilk syty i owca cała"

    OdpowiedzUsuń
  9. summary: "Poland has a monetary and fiscal policy credibility deficit after a number of mistakes – in spite of strong growth."

    OdpowiedzUsuń
  10. I pozostaje pogratulować Nomura, ponieważ już dziś na crossie zarabiają.

    OdpowiedzUsuń
  11. @LJ3
    "Moim zdaniem słaby kraj (a takim na pewno jesteśmy) nie może, a nawet nie powinien mieć mocnej waluty"

    W mojej ocenie równiez uważam, że ważniejszy jest eksport, praca w Polsce i utrzymanie rynków zbytu niż skredytowani we frankach. Po prostu trzeba zmienić ustawę o upadku konsumenckim, zezwolić ludziom na bankructwa i puscić w skarpetach kilka banków.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Lj3

    Chcesz niskie stopy, słabą walutę i wysoką inflację (np 7%)? Czy chcesz wyższe obecnie stopy, mocniejszą walutę i niską inflację?

    Zanim odpowiesz dobrze się zastanów, a szczególnie w kontekście koszyka inflacyjnego i jaki w nim udział ma żywność oraz energia, w tym skąd czerpiemy energię i paliwa (ile importujemy, czy mamy złoża ropy, rafinerie itd).

    Polska ma wysoki udział energii i żywności w koszyku. Polska ma bardzo dużo osób biednych (wg norm i statystyk światowych i unijnych). Polska to kraj gdzie konsumpcja stanowi 60%, a reszta 40%.


    W mojej ocenie zupełnie nie przemyślałeś wielu aspektów, które przekreślają niskie stopy procentowe obecnie. Załóżmy bowiem zbyt niskie stopy procentowe (np 4% a inflacja 8%). Czy Ty wiesz co by się wtedy działo? Czy Ty wiesz, że ludzie wynieśli by gotówkę z banków w aktywa i miałby bańkę całkowitą na nieruchomościach a potem prawdopodobnie hiperinflację? Czy chcesz zniszczyć system i zrobić sobie drugą argentynę?

    Pozwolenie na uwolenienie smoka inflacyjnego prędzej czy później oznacza wysokie stopy procentowe, i nie dziw się proszę potem że zwykły człowiek, zapracowany wybiera potem na 2% (CHF), a nie na 7%(PLN). On widzi ratę. Potem jednak widzisz wiele osób tak robi i rośnie bańka zadłużenia zagranicznego, a potem jak w 1997 roku przychodzi krach i wszyscy zadłużeni w walutach płaczą ale płaczesz i Ty bo pada wszystko dookoła i dostaje się każdemu, nawet Tobie rykoszetem.


    Stopy powinny być już dawno podniesione,przynajmniej na jesieni. Obecnie powinny być około 4,75-5% przynajmniej. Reguła .
    Taylora mowi że powinno byc to nawet powyzej 5%.

    Mam nadzieję że nie jestes populistą jak wielu polityków, ani zaślepionym fanatykiem, bo wtedy nie ma dyskusji. Ostatnio był Premier W. Pawlak wyskoczył z "głupkowatym" tekstem i porównał nas do UK, US.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rzad-Wzrost-inflacji-nie-moze-powodowac-podnoszenia-stop-2323800.html

    Ale tak gada polityk, który dba o tu i teraz i wodę w kranie. Albo więc jesteś niezależny i mówisz jak jest, albo bijesz pianę i kręcisz kolorami i paragrafem jak pasuje na chwilę obecną. Tak właśnie robi były Premier Waldemar Pawlak.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na koniec dodam, że cytowany WP jak dla mnie kłamie z nut. Własnie silniejsza waluta pomogła by nam zachamować inflację z zagranicy. Przypominam przy tym i chyba tutaj zupełnie opiera się WP na słowach i głupotach, że Niemiecka gospodarka CAŁKOWICIE się przegrzewa. Polska (podwykonawcy) również jadą na wysokich obrotach. Polecam wyłączyć media i spojrzeć na cyfry, np produkcję przemysłową albo wskaźniki PMI:
    http://2.bp.blogspot.com/-umNFL1n0pFs/TaIdpIGlR9I/AAAAAAAACW0/jaNXoroDJN0/s1600/16.Pip.png


    TRZEBA CHŁODZIĆ.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Hans:
    "W mojej ocenie równiez uważam, że ważniejszy jest eksport, praca w Polsce i utrzymanie rynków zbytu niż skredytowani we frankach. Po prostu trzeba zmienić ustawę o upadku konsumenckim, zezwolić ludziom na bankructwa i puscić w skarpetach kilka banków. "

    ODP: nie lubię być niewolnikiem i dostawać grosze za pracę. Nawet jeśli dostaniesz dużo w lokalnej walucie to i tak jesteś BIEDAKIEM na międzynarodowym rynku gdzie liczy się kurs wymiany. Powodzenia z kupieniem samochodu, elektroniki i wielu innych rzeczy, czy powodzenia z wyjazdem w Alpy na deskę, albo na wycieczkę zagraniczną. Ja mówię NIE dla murzynów w europie. Chińczycy też z tego wychodzą. Eksport tak, ale innowacyjny, a nie składanie rowerów.

    OdpowiedzUsuń
  15. @Hans
    Jak bys narzekał na mocną walutę i eksport to zobacz Szwajcarię i jej firmy jak sobie radzą.

    OdpowiedzUsuń
  16. @SiP
    "nie lubię być niewolnikiem i dostawać grosze za pracę"
    Nikt nie lubi, ale bez rodzimej produkcji i miejsc pracy nie będzie ani innowacyjnosci, ani przyszłosci w Polsce. Już teraz ludzie głosują nogami.

    Co do kredytów we frankach to trzeba "podziekować" KNF. Czemuż tutaj ze swoimi rekomendacjami był opóźniony o 2-3 lata?

    OdpowiedzUsuń
  17. @kecaj84
    CHFPLN:konieczie przeczytaj całość:
    http://www.parkiet.com/artykul/1034816.html

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest normalny wpływ, pożyczając franki i kupując za nie złotówki, prowadzimy do umocnienia złotówki wobec franka to normalne. Teraz kredyty hipoteczne we franku nadal bardzo dobrze się sprzedają z racji niskich (jeszcze) stóp procentowych w Szwajcarii. Więc nadal frank powinien się umacniać. A co będzie jeżeli banki po wejściu w życie nowych regulacji ograniczą akcję kredytową?

    Spłacając kredyt we franku, co miesiąc przyczyniamy się do umocnienia się franka wobec złotówki. A kredytów jest 400, 500... tyś ?

    I większość wzięta między 2006 a 2008 rokiem?
    http://grafika.parkiet.com/gparkiet/1034816,251918,9.jpg
    Przy kursie kupna poniżej 2,40... Większości osób, które jutro spłacą ratę, będą płacili za franka 3,30. A to nie wygląda na koniec słabnięcia złotówki.

    Mam już 3ech znajomych, którzy wzięli kredyt CHF na przestrzeni 3 lat. Jeden z 2008 jest 50% pod wodą, drugi z 2 kwartału 2010 jest na równi (pomimo dużego wkładu własnego), a trzeci, który brał kredyt pod koniec 2010, zaczyna się zanurzać.

    Ciągle słyszę, że jestem głupi jeżeli nie biorę kredytu i nadal sądzę, że będzie taniej :) Główny argument to taki, że od 2ch lat mówię to samo, a ceny nie spadają (aż tak). Ale jakoś wszyscy z kredytem marudzą, że nie mają pieniędzy na wakacje, bo trzeba kupić kafelki, czy szafki itd.

    Pzdr,
    kecaj84

    OdpowiedzUsuń
  19. @ SiP
    „W mojej ocenie zupełnie nie przemyślałeś wielu aspektów, które przekreślają niskie stopy procentowe obecnie.”

    Ależ to już przerabialiśmy, gdy prezesem NBP był LB. Tak skutecznie schłodził stopami gospodarkę, że bezrobocie sięgało 20%, a wzrost PKB = 100,6%. To jest cena wysokich stóp i stabilnego drogiego PLN.
    Myślę, że ludzie woleliby inflację i pracę by było za co żyć!
    Poza tym jak sobie to wyobrażasz? Inflacja gdy bezrobocie sięga 25% (wliczając emigrantów).
    @ HansKlos moim zdaniem słusznie pisze... , że ....
    „...ważniejszy jest eksport, praca w Polsce i utrzymanie rynków zbytu niż skredytowani we frankach.”
    Bo właściwie ilu ich kredyciarzy jest by narażać ogół Polaków. To jest margines, ale ten na którym „zależy” tylko PO (jeżeli przyjąć, że właśnie dla nich skroili „Rodzina na nie swoim”, bo na bańkowym).
    To co się dzieje na rynkach... inflacja to jest sztuczne i chwilowe pompowanie cen surowców, bo …. BRIC.....Żywność można wyprodukować tak jak dowolną ilość TV, aut itd... Trzeba tylko chcieć i nie ograniczać sztucznie jak w UE.
    Zapominasz także, że ludzie biorą kredyty (także te we CHF) tylko wówczas, gdy mają perspektywę na ich spłatę. Na pewno ich nie wezmą, gdy będą na bezrobociu, bo PLN będzie napompowany do nieba, i wszystko będzie upadać, bo kredyt drogi i płynności w żadnym interesie nie da się utrzymać.
    Zapominasz, że każdy kij ma dwa końce. Ten cienki przecina skórę ale nie zabija „na śmierć”, jak ten gruby!
    Myślisz, że sztuczna moc PLN cokolwiek zmienia. Tylko odwleka bankructwo i nieuniknioną restrukturyzację długów. Czy nie widzisz, że 4 lata rządów PO zostały już zmarnowane, a szykuje się następne 4 lata na marnotrawienie. To przerabiałem/liśmy przez 10 lat 80-89 za gen. Jaruzela. Co to dało?
    Tylko mocniejszy szok i późniejszą hiper-inflację. Nic więcej. Wcześniejsza operacja daje nadzieję większą i mniejsze ryzyko.
    P.S.
    O tym jak teraz żyje spora część Polaków nie będę ci pisał. Wystarczy byś pojechał w Polskę. Tam nie metropolia, tam bieda. Cóż z tego, że mają stare graty na podwórkach, jak nie stać ich na paliwo, na opał, na internet, nawet na to by jeść mięso dwa razy w tygodniu. Tam żyje się jak za Jaruzela – było na kartki, teraz na zeszyt.
    Jeżeli ktoś straci to tylko ci z dużych miast, nikt więcej, czyli mniejszość.


    @ SiP
    „Czy chcesz zniszczyć system i zrobić sobie drugą argentynę?”

    Ten system sam się rozkłada jak padlina. On wręcz wymaga naprawy - @ Resetu. Czy wolisz by odbył się poprzez Armageddon, jak w Egipcie, czy Libii? Czy raczej łagodnie poprzez pokojowe przemiany i bez „terapii szokowej nr II”?
    Myślisz jak bańkier. Ciągnąć krew z narodu dokąd się da, a potem zobaczymy .... Drugie 22 lata (1989-2011) cudownej zielonej wyspy nie da się budować bez zaorania tych ugorów które tu zostały po wyprzedarzy. Tego nikt już nie uytrzyma. Polska rozleci się. Czy o to chodzi? Wszyscy rozjadą się po świecie – za pracą.
    Myślę, że czas brać przykład z tych, którzy dali sobie radę w trudniejszej sytuacji. Brać nauki z historii, z Azji.....
    Nie trwonić, a budować. To jedyna recepta.

    @ SiP
    „Ja mówię NIE dla murzynów w europie.”

    Wygląda na to, że nie zauważasz tych istniejących murzynów co już wyjechali za pracą, a to jest aż 13% Polaków.
    Jak widać myślisz tylko o sobie, o przyjemnościach, nartach w Alpach, zakupach w Paryżu itd..., gdy czas wymaga poświęceń. W tym rzecz się ma cała.
    Z mocy PLN korzysta raptem może góra 10% Polaków a 90% ma to gdzieś. Oni chca pracy i do chleba cokolwiek, a nie „fury i komóry”.
    He, he. Nawet nie zauważyłeś jak dorabiali się Chińczycy, Brazylijczycy, czy Hindusi. Tanią pracą, ściąganiem inwestorów, jednym słowem pompowaniem gospodarki, a nie partyjnych kolesi, czy kilku zadowolonych zakredytowanych wybiórców. Wy młodzi jesteście niecierpliwi i w ogóle nieodporni na trudy. Wam się po prostu już tu i teraz należy, bo wam tak wpoili.
    Biedny ten kraj, a będzie jeszcze biedniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  20. @ SiP
    Zadaj sobie proste pytanie:
    Dlaczego ani Chiny, ani USA nie chcą silnej waluty??
    Choć na pewno ich mieszkańcy chcieliby tanio kupować w Paryżu ....
    To jest tylko gra. Wygra ten który dba tylko o swój (krajowy) interes.

    OdpowiedzUsuń
  21. @ All
    Całkowicie wspieram w tej dyskusji SiP-a. Dodam jedynie, że populiści nie biorą pod uwagę zupełnie roli inflacji i sztucznie zaniżanego kursu (czyli zaburzeń na tym polu), z perspektywy przedsiębiorcy. Jak planować cokolwiek kiedy ceny rosną szybko (i nierównomiernie oczywiście)? Jak się zabezpieczać na rynku walutowym? Jak się zabezpieczać na rynku pieniężnym przeciwko nadmiernemu wzrostowi wartości pieniądza? A jak bronić się przed ciągłymi CYKLAMI KONIUNKTURALNYMI wywołanymi przez nic innego, jak ingerencję banków centralnych na rynkach pieniężnych i walutowych???
    Przecież to wszystko prowadzi do podejmowania błędnych decyzji o inwestowaniu (lub nie), o realizowaniu określonej strategii (a powinna ona być zupełnie inna, gdyby przedsiębiorca miał właściwy sygnał z rynku), itd. Podsumowując myślenie kategoriami A.Leppera nie prowadzi do niczego dobrego. Pozdr. Przemo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś pieniądzem było złoto które miało wartość samą w sobie. Od momentu jak odeszliśmy od złota na rzecz papierowych pieniędzy RPP musi dbać by ten papier który sam w sobie nie ma wartości był uznawany za coś wartościowego. O ile w ramach państwa rząd morze zmusić obywateli do jego używania tak na rynku światowym nie jest to już możliwe. Jeżeli RPP przestanie bronić waluty to każdy kto ją posiada lub w niej zarabia STRACI. Inflacja to najgorszy z możliwych podatków najbardziej szkodliwy dla gospodarki. Wysoka inflacja niszczy oszczędności które są niezwykle ważne dla rozwoju gospodarczego kraju!. Nie bez powodu ten system nazywa się KAPITALIZM, bez kapitału nie ma inwestycji, bez inwestycji nie ma miejsc pracy itd.

    OdpowiedzUsuń
  23. @LJ3

    " Zadaj sobie proste pytanie:
    Dlaczego ani Chiny, ani USA nie chcą silnej waluty??
    Choć na pewno ich mieszkańcy chcieliby tanio kupować w Paryżu ....
    To jest tylko gra. Wygra ten który dba tylko o swój (krajowy) interes."

    ODP: Chiny zmuszone zostały własnie do zwiększenia silnej waluty. Główne powody to dodatni bilans, naciski US, oraz INFLACJA.

    Dla US jest to po części sprawa obojętna gdyż oni nie mają już tylu fabryk, co kiedyś. Wszystko poszło w świat. Chcą tym troszeczkę ściągnąć firmy z powrotem do US (opłacalność inwestycji) ale również tani dolar to głównie skutek działań FED. Niskie stopy i QE1/2 niszczą wartość dolara. To skutek działań mających na celu pobudzenie konsumpcji, i stworzenia nowych baniek na aktywach.


    Co do pozostałych wpisów to piszesz jak nakręcony. JA nie chcę żadnej restrukturyzacji polskiego długu. Dalego mi do tego, nie chcę żadnego armagedonu. Chcę spokoju i poważnej polityki monetarnej a nie dziecinady i polityki w RPP, NBP czy rządzie. To co robi obecnie JVR wraz z Belką (spotkania uzgodnienia) to dla mnie kpina z niezależności banku, kpina z polityki monetarnej.

    Co do Twojego nakręcenia to opisałeś wiele bolączek czy obserwacji i niby słaby złoty jest odpowiedzią na zło które się dzieje. Otóż słaby złoty NIE JEST odpowiedzią, zapisz zapamiętaj. Tutaj trzeba zmian, prawdziwych zmian i reform, prostego prawa. Nijak tu się ma do tego słaba czy mocna złotówka. Staram Ci się przekazać raz jeszcze - spójrz na Szwajcarię i paru innych - można z mocną walutą żyć - można (patrz jpy, czy KRW a ostatnio BRL). Problemem jest zupełnie co innego.Błądzisz i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  24. "To co robi obecnie JVR wraz z Belką (spotkania uzgodnienia) to dla mnie kpina z niezależności banku, kpina z polityki monetarnej."

    100% racji SiP. Miałem o tym wcześniej napisać ale już nie chciałem kolejny raz na Twoim blogu pogrążać Belki. Jutro (info z poniedziałku) te mapety mają się spotkać oraz zrobić też razem krótkie show w TV. Kompletny bur... tzn nieporządek a nie niezależność NBP :-( Nie chcę nawet podejrzewać, że słowne interwencje Belki w celu umocnienia złotówki były skoordynowane z działaniami MF na rynku walutowym na przełomie roku...

    BM

    OdpowiedzUsuń
  25. @ Przemo
    Podsumowując myślenie kategoriami A.Leppera nie prowadzi do niczego dobrego. Pozdr. Przemo.

    Kiedy Wy zaczniecie myśleć? (To nie boli.)
    "Lepper krzyczał zw sejmie: Zabrać zyski z NBP."
    Jakże to było populistyczne i wyśmiewane.
    Może tego nie zauważyłeś, że to PO dobrało się do vistsnalnych zysków NBP, czyli ta najlepsza partia niby nie POpulistyczna.
    "Nie słowa lecz czyny świadczą o populizmie."
    Zapamiętaj TO sobie.

    OdpowiedzUsuń
  26. @ Krzysztof pisze...
    "system nazywa się KAPITALIZM, bez kapitału nie ma inwestycji, bez inwestycji nie ma miejsc pracy itd."

    Nic dodać nic ująć. Proste pytanie:
    Co zrobić by napłynął kapitał???
    Kapitał, inwestycje będą, gdy będziemy konkurencyjni = tani od innych na globalnym rynku, bo ten kapitał, który do nas tu i teraz trafia jest tylko czysto spekulacyjny. Przypływa i odpływa.

    OdpowiedzUsuń
  27. @ SiP pisze..
    "ODP: Chiny zmuszone zostały własnie do zwiększenia silnej waluty."

    Heeeeę??? Zauważ że nie pierwszy to już raz.... Celowo nie zauważyłeś , że RMB "przyspawany" do $?
    Inflacja w Chinach sięga już 5,4% r/r (za marzec).
    RMB umocnił się w ciągu całego roku AŻ o 4,5% do $$!

    Chiny zwiększają wskaźniki rezerw
    http://www.bloomberg.com/news/2011-04-17/china-raises-reserve-ratio-to-curb-inflation-as-zhou-pledges-more-to-come.html

    "Dla US jest to po części sprawa obojętna gdyż oni nie mają już tylu fabryk, co kiedyś. Wszystko poszło w świat. Chcą tym troszeczkę ściągnąć firmy z powrotem do US (opłacalność inwestycji)...."

    No właśnie! Właśnie tak się to teraz w zglobalizowanym świecie robi.!
    Zapomnijcie o kapitalizmie w stosunkach międzynarodowych. Chiny, USA i inni mocni tego świata dyktują teraz warunki! RPP i jej stopy muszą się trzymać tych nowych zasad.
    Oczywiście jest POważny problem.
    Kasę z długu i z wyprzedaży trzeba re'inwestować, a nie przejadać (jak to POtrafi ten rząd tylko dlatego by ciągle być u KORYTA.

    @ SiP
    "A nie chcę żadnej restrukturyzacji polskiego długu. Dalego mi do tego, nie chcę żadnego armagedonu. Chcę spokoju i poważnej polityki..."

    Heeeę! 800 mld długi (AŻ 300 w ostatnie 3,5 rok!!! a będzie więcej), a Ty piszesz, że chcesz spokoju? Mleko już się wylało, czy tego tu i teraz chcesz, czy nie. Trzeba było nie pożyczać, czyli ..... nie głosować za "mniejszym złem", nie przeciw itd....
    Za błędy trzeba zawsze płacić, a za POlityczne słono.
    P.S.
    Postudiuj wreszcie jak Grecja dochodziła do bankructwa i POrównaj. Tam kilkanaście lat, a my w 3,5 roku te same efekty! Postudiuj wreszcie jak to było za Gierka.....
    Re'strukturyzacja długu już jest w POlsce pewna. Mogę dyskutować tylko kiedy.

    @ SiP
    " Tutaj trzeba zmian, prawdziwych zmian i reform, prostego prawa."

    Też jestem ZA!

    @ Szwajc ??
    Nie porównuj ziemi do księżyca...

    OdpowiedzUsuń
  28. LJ3 - nie pomyliłeś adresów? To jest blog ekonomiczny, nie bajzel u kuczyńskiego. Tak jak człowiek włączy Tv, czy otworzy gazetę albo internet i ciągle tylko Kaczyński to, Kaczyński tamto, sramto, owamto, tak Ty ciągle jedziesz na POpraprańców - tylko po co tutaj?

    Co Ty chcesz ryby namawiac żeby pływały w wodzie? Ptakom wykazywac wyższosc nieba nad klatką?

    Naprawdę ludzie tutaj widzą i wiedza jak beznadziejny jest ten rząd i nie musisz zalewac tego bloga tsunami politycznych manifestów.
    Napisz jeden list o co Ci w życiu chodzi, jak byc wg Ciebie powinno, a potem skup się syntetycznych postach w traiding roomie, przecież masz wiedzę.

    Nie Tobie jednemu nie podobają się zwyrodnienia systemu w którym żyjemy ale skoro nie mamy go jak zmienic to może lepiej wspólnie w oparciu o wiedzę jaką każdy z Nas tutaj posiada, dyskusję, argumenty skupic się na tym jak coś zarobic i ochronic to co mamy?

    Jeżeli za Naszego życia, albo nie daj Boże naszych dzieci będzie reset to lepiej nie zostac gołym i niekoniecznie wesołym?

    OdpowiedzUsuń
  29. Zakładamy, że polityka pieniężna nie spowoduje szoków i negatywnych efektów dla PKB - Rostowski
    PAP - Biznes
    20 Kwi 2011, 14:47

    20.04. Warszawa (PAP) - Minister finansów Jacek Rostowski oczekuje, że polityka pieniężna będzie prowadzona w taki sposób aby sprowadzić inflację do celu NBP, nie wywołując szoków i negatywnych efektów dla wzrostu gospodarczego.

    "Zakładamy, że polityka pieniężna będzie prowadzona tak, żeby osiągnąć cel inflacyjny i że będzie się to odbywało w taki sposób, by nie wywoływać szoków. Wierzę, że NBP działa sprawnie, aby ograniczyć inflację bez silnych negatywnych efektów na PKB. I myślę, że słusznie tak zakładamy" - powiedział Rostowski w wywiadzie dla portalu Obserwatorfinansowy.pl. (PAP)
    http://stooq.pl/n/?f=450217&c=0&p=4+18+22

    Super, mają już swojego pomagiera Kucharza:
    Dariusz Daniluk prezesem BGK - komunikat
    PAP - Biznes
    20 Kwi 2011, 14:12


    20.04. Warszawa (PAP) - Dariusz Daniluk zastąpił na stanowisku prezesa banku BGK Tomasza Mironczuka - podał bank w komunikacie.

    "20 kwietnia 2011 r. Rada Nadzorcza kierując się koniecznością zapewnienia ostrożnego i stabilnego zarządzania Bankiem zwołała posiedzenie, w trakcie którego odwołała z pełnionej funkcji Prezesa Zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego Tomasza Mironczuka. Prezes Zarządu został odwołany przed upływem kadencji, ze skutkiem natychmiastowym. Jednocześnie Rada Nadzorcza powołała na stanowisko p.o. Prezesa Zarządu Dariusza Daniluka" - napisano w komunikacie.

    Dariusz Daniluk w latach 2008 - 2011 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów. (PAP)
    http://stooq.pl/n/?f=450183&c=0&p=4+18+22

    Dariusz Daniluk p.o. prezesa BGK
    PAP - Biznes
    20 Kwi 2011, 14:08


    20.04. Warszawa (PAP) - Rada Nadzorcza Banku Gospodarstwa Krajowego odwołała ze stanowiska prezesa banku Tomasza Mironczuka - poinformował rzecznik BGK Piotr Stalęga. Pełniącym obowiązki prezesa został były wiceminister finansów Dariusz Daniluk.

    "Rada nadzorcza kierując się koniecznością zapewnienia ostrożnego i stabilnego zarządzania bankiem zwołała posiedzenie, w trakcie którego odwołała z pełnionej funkcji prezesa zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego Tomasza Mironczuka. Prezes zarządu został odwołany przed upływem kadencji, ze skutkiem natychmiastowym. Jednocześnie rada nadzorcza powołała na stanowisko p.o. prezesa zarządu Dariusza Daniluka" - poinformował w środowym komunikacie rzecznik.

    Tomasz Mironczuk był prezesem Banku Gospodarstwa Krajowego od października 2009 r. Wcześniej był wiceprezesem banku PKO BP S.A. odpowiedzialnym za bankowość inwestycyjną, w tym nadzór nad spółkami grupy kapitałowej PKO BP, biuro maklerskie, działalność skarbową i finansowanie strukturalne. Przedtem przez blisko siedem lat był dyrektorem zarządzającym obszarem skarbu banku BPH.

    Dariusz Daniluk w latach 2008 - 2011 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów. Ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, studia podyplomowe z zakresu prawa i ekonomii Wspólnot Europejskich na UW oraz studia z zakresu międzynarodowej bankowości i finansów na Uniwersytecie w Southampton. (PAP)
    http://stooq.pl/n/?f=450178&c=0&p=4+18+22

    OdpowiedzUsuń
  30. Właśnie też to zauważyłem, niby szczegół, ale bardzo istotny. Kucharz zmienił człowieka od chochli, teraz gotowanie będzie się odbywało zgodnie z książką kucharską, haha ;)

    mp.

    OdpowiedzUsuń
  31. Komunikaty

    Komunikat po spotkaniu Prezesa NBP i Ministra Finansów RP
    http://nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2011/nbp_mf.html


    MF w '11 może w maks. wariancie wymienić na rynku ok. 13-14 mld euro - Rostowski (update)
    PAP - Biznes
    21 Kwi 2011, 14:07


    21.04. Warszawa (PAP) - MF będzie regularnie sprzedawał na krajowym rynku walutowym środki pochodzące z funduszy UE - poinformowano w komunikacie po spotkaniu prezesa NBP Marka Belki i ministra finansów Jacka Rostowskiego. Rostowski powiedział, że w maksymalnym wariancie w tym roku może to być ok. 13-14 mld euro.

    "Jedną z kwestii, nad którą się pochyliliśmy, jest kwestia rosnącej skali nadpłynności na rynku pieniężnym. W 2010 r. przeciętnie wynosiła ona ok. 70 mld zł, oceniamy, że w roku bieżącym mogłoby to wzrosnąć do przeciętnie ok. 110 mld zł. Utrudnia to utrzymanie krótkoterminowych stóp, w tym szczególnie stopy Polonia, na poziomie bliskim stopie referencyjnej. To komplikuje prowadzenie polityki pieniężnej" - powiedział podczas konferencji prasowej po spotkaniu prezes NBP Marek Belka.
    [...[
    "W stosownym czasie będzie komunikat ministerstwa, nie będę wchodził w szczegóły. Mogę powiedzieć, że łączna kwota środków europejskich, mówimy o ich części, która w maksymalnym wariancie mogłaby by być wymieniona na rynku w tym roku, to jakieś 13-14 mld euro, ale mówimy to o części" - powiedział Rostowski.

    Szef NBP przewiduje, ze takie działania mogą mieć wpływ na kurs walutowy, co może zmienić przyszłą ścieżkę inflacyjną.

    "My będziemy reagować na sytuację na rynku odpowiednimi ruchami stóp procentowych. Jeśli chodzi o decyzje która dziś została zakomunikowana może to mieć pewien wpływ na kształtowanie się kursu, trudno wyrokować jaki. Będzie to być może wpływać na nasze oceny ścieżki inflacji" - powiedział.(PAP)
    http://stooq.pl/n/?f=450762&c=1&p=4+18+22


    Wygaśnięcie zewn. impulsu cenowego doprowadzi do samoczynnego powrotu CPI w okolice celu - NBP
    PAP - Biznes
    21 Kwi 2011, 13:46


    21.04. Warszawa (PAP) - Wygaśnięcie zewnętrznego impulsu cenowego będzie prowadzić do samoczynnego powrotu wskaźnika cen w okolice celu inflacyjnego - wynika z komunikatu po spotkaniu Prezesa NBP i Ministra Finansów RP.

    "Pomimo obecnego wzrostu wskaźnika cen dóbr i usług konsumpcyjnych, inflacja bazowa, to znaczy wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i cen energii, ukształtowała się na poziomie 2 procent rdr w marcu. Zatem wygaśnięcie zewnętrznego impulsu cenowego będzie prowadzić do samoczynnego powrotu wskaźnika cen w okolice celu inflacyjnego" - napisano w komunikacie zamieszczonym w czwartek na stronie NBP.

    "W takich warunkach polityka pieniężna powinna zapobiegać utrwalaniu się podwyższonej inflacji powodowanej przez zewnętrzne szoki inflacyjne. Podjęte w styczniu i kwietniu przez RPP decyzje o podwyżkach stóp procentowych sprzyjały ograniczeniu oczekiwań inflacyjnych i równocześnie stanowiły sygnał o rozpoczęciu cyklu zacieśniania polityki pieniężnej. Skala i tempo przyszłych podwyżek stóp procentowych jest uzależniona, z jednej strony, od ryzyka wzrostu presji płacowej i inflacyjnej, z drugiej strony od trwałości ożywienia gospodarczego w Polsce i poprawy sytuacji na rynku pracy" - dodano. (PAP)
    http://stooq.pl/n/?f=450750

    OdpowiedzUsuń
  32. Negatywny komentarz Nomury do decyzji rządu o zamianie środków z EU oraz Kuczyński mówiący, że Nomura niedobra jest! Ubaw na całego :)

    http://wyborcza.biz/gieldy/1,101260,9484153,Nomura__Plany_Ministerstwa_Finansow_szkodza_wiarygodnosci.html

    OdpowiedzUsuń
  33. @c64
    dzięki za linka. Ubaw po pachy a Kuczyński dla mnie popłynął.

    OdpowiedzUsuń
  34. I jeszcze bezpośredni link do wypowiedzi Kuczyńskiego:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,9483999,Paskudny_komunikat_Nomury_to_gra_na_spadki.html

    OdpowiedzUsuń
  35. W sumie to może dodam dlaczego dla mnie ta całą sytuacja jest komiczna. Otóż wszystkie kraje gospodarek wschodzących cierpią, potworzę cierpią z powodu nadmiernej aprecjacji (umocnienia) lokalnej waluty. Polecam spojrzeć na kursy USDBRL (real brazylijski) czy wiele wiele innych i porównać to z ruchem usdpln w okresie ostatnich 4 lat. Widać wyraźnie że nasza waluta pozostaje w tyle za walutami lokalnymi. To pokazuje że jest wiele na rzeczy w sprawie rachunku błędów i pominięć (CA errors) w bilansie. Po prostu jest gorzej niż się wydaje....Ministerstwo Finansów poza tym nie rozumie dlaczego złoto jest tak słaby i to jest komizm całej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  36. Inflacja CPI wyniosła 5% w maju. Ponieważ nawet członkowie RPP przyznali że inflacja będzie rosła do końca lata to na ilu się zatrzyma? 6-7% ??? Czy ktoś tu nie zaspał?

    OdpowiedzUsuń
  37. Posłuchajcie: pod koniec 2007 roku sprzedałem programy za granice przy EURPLN~3.6 . W 2009 posypały się wszystkie kontrakty i zleceniodawcy, myśleliśmy że zbankrutujemy. Tymczasem udało się sprzedać licencje za granicę przy EURPLN~4.45 a potem jeszcze po ok 4.25 co pozwoliło nam nie tylko przetrwać, ale i zacząć bardziej perspektywiczne projekty.

    Więc jako mini, ale mimo wszystko czasem eksporter patrzę tak: inflacja wysoka, bo drogie surowce. Kasa za licencje niższa (w zeszłym roku sprzedane nawet poniżej 4). Jak pęknie bania na surowcach, to dolar i pewnie euro wystrzelą do góry, za to spadnie cena paliwa. Spadnie import i znowu lepiej zarobię na sprzedaży licencji. Dla mnie w to graj!

    A ilu jest takich jak ja, którzy sprzedają do Unii lub tam pracują i wysyłają walutę do kraju? Jeśli Rudy nie zacznie podnosić pensji budżetówce, to złoty nie spadnie drastycznie, niemieccy eksporterzy nam to załatwią.

    OdpowiedzUsuń
  38. 60% PKB w Polsce to konsumpcja więc teoretycznie im mocniejszy pln tym lepiej bo więcej kupisz z zagranicy. Z drugiej strony ja się z taką filozofią gospodarki nie zgadzam i 4.00 za eur to ok poziom.

    Jak najbardziej więcej zarobisz przy eurpln powyżej 4.00. Przy spadkach na rynkach uważam że spokojnie będzie powyżej 4.00. BGK nie pomoże.

    OdpowiedzUsuń
  39. Swoją drogą - jakim desperatem jest Kucharz Roku skoro padł pomysł by wymieniać na PLN pieniądze pozyskane z emisji obligacji w walutach obcych w tym EUR? Pytanie ile i jak długo tak może bo przecież odsetki ma w EUR/ USD/ JPY....

    Kucharz Roku i jego cała brygada stawia coraz więcej pieniędzy na jedno rozwiązanie - od 2012 będzie lepiej, deficyt spadnie, pkb rośnie, koniunktura podtrzymana itd. Jesli będzie jednak inaczej i po euro2012 wszystko siądzie to kolejny rząd będzie miał najtrudniejszą sytuację od ustanowienia III RP.

    OdpowiedzUsuń
  40. http://www.youtube.com/watch?v=6KcIyy6hILw&feature=related

    To jest fajne 3-godzinne spotkanie prof. Krzysztofa Rybińskiego (pierwsza z 9 części) z ludźmi KNP. Polecam sobie obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  41. Przy okazji chyba wyjaśniło się czemu złotówka nie chce się umacniać pomimo kolejnych podwyżek stop. To nie żadna Grecja (która stacza się od roku) i inne pierdoły opowiadane przez większość analityków. PLN cały czas się umacniał, tylko nie było tego widać - mamy poprostu znacznie większą inflacje niż w innych krajach (+ nie do końca okresloną dziurę w wymianie handlowej). W takich warunkach sama względna stabilność PLN budzi podziw, choć strach się bać jeśli pojawią się inne czynniki osłabiające złotówkę.
    BM

    OdpowiedzUsuń
  42. Nomura o projekcji z NBP:
    http://www.docstoc.com/docs/84511393/Poland-NBP-Inflation-Report-%E2%80%93-sufficiently-bearish-to-be-surprised

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP