15 kwietnia 2011

OECD o pożądanej polityce mieszkaniowej oraz "M jak marzenie"

OECD opublikował raport "Housing and the Economy Policies for Renovation", który uważam za interesujący. Streścił go Retepete (dziękuję!) i jego dokument zamieszczam poniżej: Housing OECD Raport OECD: Housing and the Economy Policies for Renovation Dodatkowo polecam artykuł M jak marzenie jaki ukazał się w tygodniku Wprost:m-jak-marzenie

7 komentarzy:

  1. deregulacja finansowa i brak nadzoru winne jesli chodzi o problem sciagalnosci dlugu

    brednie , brednie

    kazdy bank ustala sam komu dac kredyt a komu nie
    w biurze obslugi klienta siedzi osoba ktora ma wytyczne z zarzadu banku komu ma przyznawac a komu nie

    wszystkie banki daja lekka reka bo wszystkie chca zarobic na soprzedazy kredytow

    tak samo jak wszystkie banki centralne drukuja, wszystkie panstwa sie zadluzaja bo chca zrobic cos za dlug, my chcemy w polosce drogi, remonty chodnikow w miastach, budowa nowych parkingow itp itd wykorzystac jak najwiecej dotacji z uni przy ich wspolfinansowaniu przez samorzady ktore pod to sie musza zadluzyc itd

    wincenty im mowi stop a one nie chca przestac sie kredytowac bo chca realizowac inwestycje wspol a mopze nawet nie wspolfinansowane przez unie

    ile razy mozna pisac o tym samym jezeli problkemem sa zarzady bankow ktore rozdaja na lewo i prawo tak jak fed rozdaje im teraz 800mld usd z qe1,5 i qe2

    o czym tu mowa
    po co ta sciema
    programy rns i osdpowiedniki w innych krajach , my przeciez kopiowalismy w stanach, tam byl pierwszy program promujacy dostep do kredytow mieszkaniowych

    a gdzie sie podzial zdrowy rozsadek w zarzadach bankow?
    nie ma bo go banki centralne i rzady zlikwidowaly ratujac bankrotow przez co teraz znowu pozyczaja , najczestsza reklama w mediach to kredyt konsolidacyjny , a jaki to jest ?
    taki dla ludzikow ktorzy zadluzyli sie po uszy, maja kilka kredytow na garbie i stracili plynnosc, teraz potrzebuja kredytu konsolidacyjnego czyli ostatnia faza przed bankructwem
    tak to wyglada , ostatnia faza

    juz tu ktos pisal ze wincenty nie koniecznie moze byc kretynem
    po co on ma ciac wydatki ajk nikt nie tnie, wszyscy buduja na kredyt a on ma zaciskac pasa i wplacac kase do wspolnego funduszu uni zeby ratowac bankrutow?
    my mamy robic na grekow?

    piernicze
    jak wszyscy sie zadluzaja to my tez sie zadluzajmy bo sie okaze ze my bedziemy zaciskac pasa a inflacja z zagranicy i tak naz zezre a najwiecej skorzysta zagranica na redukcji zadluzenia przez inflacje
    nawet ci bankruci ktorzy wzieli kredyty mieszkaniowe wyjda z nich przez inflacje a najwiekszym przegranym bedzie ten co nie wzial bo chcial za oszczednosci sie chcial wybudowac

    te raporty to sobie moga w buty wsadzic
    qe2 idzie pelna para a mi tu beda o braku nadzoru pieprzyc

    oecd jest tak samo bezradne jak cala reszta swiata ktora benowi moze co najwyzej skoczyc
    , benm robi co chce i basta
    a reszta swiata morda w kubel i kupowac drogi chleb, mieso, i benzyne

    akcja jest taka zeby ludziki mogli wyjsc z kredytow mieszkaniowych poprzez inflacje
    to jest cel

    czy wy jestescie slepi?

    OdpowiedzUsuń
  2. ci co kredyty maja wyjda przez inflacje
    a pensje ci urosną jak na przelomie lat 80/90 kiedy nastapila inflacja ,ze bylo jak bylo ? Jak narazie wszystko stoi w miejscu , procenty z kredytow rosna a pensje stoja wiec jak moga szybciej splacic te kretyty ? coś tu nie gra.

    OdpowiedzUsuń
  3. taka sytuację może mieć np Białoruś co widać co się dzieje - będzie jak w Polsce z początku lat 90. U nas to se ne vrati.

    OdpowiedzUsuń
  4. @ hukers pisze...
    „nawet ci bankruci ktorzy wzieli kredyty mieszkaniowe wyjda z nich przez inflacje a najwiekszym przegranym bedzie ten co nie wzial bo chcial za oszczednosci sie chcial wybudowac”

    Pogadaj sobie z tymi, którzy mieli takie kredyty brane w latach 80-tych XXw. Wszyscy „trafieni i potopieni” w latach 90-tych. Już na samym początku „terapii szokowej” przeprowadzonej przez neoliberałów rodem z KLD/UW (realizował ją LB) bo odsetki rosły szybciej niż inflacja, a była to ta hiper.....
    W du.ę dostali także ci oszczędzający – szczególnie na tzw. książeczkach mieszkaniowych i wszelkiego rodzaju długoterminowych lokatach, ubezpieczeniach - coś w rodzaju obecnego III filaru. Ich wzrost oprocentowania, szczególnie tego hiper.... jakoś sprytnie ominął. Wygrali tylko ci co mieli wygrać – banki i tylko banki, szczególnie te tzw. inwestycyjne. Dziwię się bardzo ludziom tzw. inwestorom, którzy twierdzą, że dzięki inwestycjom w „papiery” na giełdach przeskoczą inflację. Nigdy jednak nie uda im się z tą hiper.... Są dla mnie tym bardziej śmieszni im bardziej wierzą w te niedorzeczności.
    Dobra tzw. trwałe (namacalne) tylko, w jakimś stopniu, chronią kapitał. Nic więcej.

    Co do „ostatnia faza” - konsolidacja – zgadzam się.
    Tylko bankrut z nadzieją na cud w to idzie.
    Bankom „wsio rawno”. One chcą tylko jeszcze więcej załapać niż tylko palec lub rękę. One chcą, jak diabeł od pana Wołodyjowskiego, także wydrzeć duszę, a tę wydziera nachalna reklama.
    P.S.
    Uważajcie więc na to co Wam zapodają sługusy bańkowi - POlitycy. To ta sama liga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Panika2008 (pod innym wpisem, ale w tym temacie):
    [..]. [..] deregulacja - FNMA i FHLMC skupujące hipoteki bilionami jak leci, FDIC podbijający kasą podatników ryzyko banków jak leci, u nas BFG zwiększający dramatycznie ubezpieczenie depozytów i rząd dofinasowujący budowlankę "deweloperem/bankiem na swoim". No poprostu [...] raj deregulacji, dziki kapitalizm, noż normalnie anarchokapitalizm to jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście się nie zgadzam z wpisem Paniki bo nie zrozumiał dokumentu. OECD właśnie krzywo patrzy na obecną politykę i wskazał iż jest ona błędna bo przyczyniła się do kryzysu.

    Zgadzam się z Paniką2008 co do reszty wpisu.

    OdpowiedzUsuń
  7. [OT] Panowie, pytanie takie...jak można zmniejszyć wartość metra kwadratowego podczas zakupu mieszkania, tak aby się łapało na program Developer na Swoim? Brakuje mi dosłownie 200 zl na metrze. Poprosić developera aby na papierze dał niższą cenę i różnicę wpłacić "pod stołem"? Jak można rozwiązać ten problem? Podobno można kupić garaż...ale mi to niepotrzebne...

    MR

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP