06 kwietnia 2011

Polska w ogonie państw innowacyjnych

Dzisiaj w Computerworld... Prezydent złożył podpis pod ustawą modernizującą szkolnictwo wyższe
Wyniki badań, rankingi i dane statystyczne są bezlitosne - polskie uczelnie nie kształcą fachowców, których potrzebuje rynek, nie potrafią też współpracować z biznesem i komercjalizować prac naukowo-badawczych. Organizacje zrzeszające pracodawców podnoszą co jakiś czas problem oderwania uczelni wyższych od biznesu, niedostosowania kierunków studiów i programów nauczania do potrzeb pracodawców. I systematycznie potwierdzają to badania i rankingi. Aż 50% młodych przedsiębiorców otwiera firmy o innym profilu, niż sugerowałby to ukończony fakultet, aż 12% studentów wybrało kierunki pedagogiczne, wiedząc, że większość nie znajdzie pracy w zawodzie, a tylko dwie polskie uczelnie są na liście Academic Ranking of World Universities. Są to Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet Warszawski. Oba znajdują się w 4. setce uczelni na świecie. W pierwszej piątce są uniwersytety: Harvard, Berkley, Stanford, MIT i Cambridge (jedna z trzech uczelni spoza Stanów Zjednoczonych w pierwszej 20.). Nie lepiej jest też z kadrą naukową. Spada liczba polskich publikacji naukowych na tzw. liście filadelfijskiej, skupiającej najbardziej wartościowe periodyki. Spada również liczba zgłaszanych patentów. Dlaczego? Bo uczelnie nie potrafią współpracować z biznesem, komercjalizować prac naukowo-badawczych, nie muszą ze sobą konkurować, bo pieniądze z ministerstwa i tak otrzymują, a na brak studentów do tej pory nie narzekały. Efekt - w latach 2004-2008 Polska zarejestrowała tylko 1000 patentów! W tym samym czasie Cypr 18 tys., Węgry 9 tys., Czechy 5,5 tys., Chorwacja 5,1 tys., a Estonia 4,7 tys. To tylko kraje z naszego regionu. Czołówka najbardziej innowacyjnych krajów rejestrowała ich znacznie więcej, Japonia 1,27 mln; Szwajcaria - 506 tys., a Finlandia - 363 tys.
Zachęcam do zapoznania się z pełną wersją arta z którego dowiemy się o wprowadzanych zmianach oraz o słabości polskiego systemu szkolnictwa wyższego.

9 komentarzy:

  1. Niech tylko wezmą się za gruntowną reformę szkolnictwa wyższego, a będzie jeszcze gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  2. W Polsce rejestracja patentu jest droga, a ochrona mało efektywna i też droga. Podsumowując - dla 3/4 firm i dla osób prywatnych to zbyt drogi biznes w stosunku do zysków.

    Druga sprawa to "nadgorliwość" naszych urzędów. W jej efekcie postawienie wiatraka, rejestracja skutera elektrycznego, czy samochodu z silnikiem pneumatycznym ociera się o cud;-) Jak na to nałożyć koszt uzyskania znaku CE dla produktu, to połowie chętnych majtki opadają;-)

    Kolejna sprawa do możliwość odliczeń podatkowych. Dopiero CBR ma prawo traktować 50% wydatków inwestycyjnych jako koszty, tyle, żeby uzyskać status CBR to trzeba mieć poziom sprzedaży produktów innowacyjnych na poziomie 1.2 miliona euro i przejść przez biurokratyczną drogę przez mękę. Warto też wspomnieć o sposobie płacenia VAT za wystawione, a nie opłacone faktury i już mamy innowacje pozamiataną.

    W procesie kształcenia spada ilość godzin laboratoryjnych na rzecz wykładów i ćwiczeń, bo te są tańsze. W efekcie dochodzi często do paranoi, gdy osoba bawiąca się klockami lego robotics ma większe pojęcie praktyczne w tym temacie niż przeciętny student. Nauka kosztuje, ale ignorancja kosztuje jeszcze więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to Korwin i Gwiazdowski mówią:
    Ale za to jakby badać mamy najlepsze sposoby na obchodzenie głupich przepisów i omijanie lewa w Polsce zwanego z przyzwyczajenia prawem. Najtęższe głowy zajmują się konstrukcjami pseudoprawnymi i naciąganiem przepisów, żeby przedsiębiorcy mogli normalnie funkcjonować. Tam jest gruba kasa - doradztwo i tam marnuje się kapitał intelektualny Polaków. Dzięki 20 latom rządów lewicy. Przemo.

    OdpowiedzUsuń
  4. No sytuacja obecna to konsekwencja 20 lat ostatniej polityki:
    - z jednej strony dziesiątki i setki uczelni na zasadzie wyższa szkoła ekologii, archeologii i biznesu z bazą dydaktyczną sala, biurko, rzutnik ,krzesła bo tanio nie trzeba inwestowac w laboratoria, przyrządy, pomoce produkujące przysłowiowych mgr marketingu i ząrządzania za ciężkie pieniądze/czesne przez ą ę elyty panów i panie profesorów
    - z drugiej likwidacji przemysłu. Brak przemysłu niepotrzebni wykwalifikowani pracownicy - niepotrzebne wydziały i uczelnie wyższe - niepotrzebni studenci.....- między innymi brak patetntów, myśli, idei technicznej /nie lubię tego słowa bo jest ostatnio strasznie eksploatowane/ innowacyjnosci

    pierwszy lepszy przykład - mieliśmy przemysł lotniczy, Mielec, Świdnik, Rzeszów spokojnie moglibyśmy go rozwijac i produkowac i eksportowac samoloty typu CASA czy śmigłowce typu BlacHawk. Mimo że zrobiona na bazie ukradzionych planów Alpha Jeta Iryda mogła byc rozwijana, modyfikowana, produkowana,...mogłaby startowac w przetargach na całym świecie. Mogliśmy budowac lekkie samoloty szturmowe i wsparcia do dziś w WAT-cie stoją prototypy

    A taki przemysł to wysokie nowoczesne, skomplikowane technologie, wymagające wysokiej kultury technicznej, to materiały, to silniki, to elektornika, hydraulika, to radiotechnika...To zaplecze badawcze, to studenci, to kadra, to inżynierowie...to patetnty ;)

    Z tego przemysłu wiekszosc padła reszta została sprzedana. Produkuje się nasze konstrukcje z lat 80-tych XXwieku jak śmigłowce Sokół czy samoloty Bryza, głównie na potrzeby polskiego wojska tyle że że 2x droższe
    http://www.altair.com.pl/start-2466
    Nowych konstrukcji, następców nie widac, stara kadra jeszcze była w stanie skonstruowac SW4 al czy coś będzie dalej?

    Poza kolejnymi bezrobotnymi produkowanymi na Polonistykach, Naukach Politycznych, Ochronie Środowiska czy Europeistyce...powiekszających armię bezrobotnych o wielkich ambicjach lub druga armię urzędasów.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Hans
    " W efekcie dochodzi często do paranoi, gdy osoba bawiąca się klockami lego robotics ma większe pojęcie praktyczne w tym temacie niż przeciętny student."

    Pokazy "robotów-zabawek" to często hit tzw.Dni Nauki organizowanych przez uczelnie, dlaczego ? bo to działa, a roboty opracowane na uczelni najcześciej przez dyplomantów i doktorantów często szwankują i nie ma co pokazać jak jest taka potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Spinnaker01

    Oczywiscie, ze ta cała reforma to pieprzenie kota z myszka. Jakie firmy z kapitałem zachodnim po prywatyzacji zamawiają myśl tech. i inowacje w Polsce,przecież maja swoje uczelnie w swoim kraju i swoje patenty.
    To samo jest z przekształceniami typu : energetyka. Jak była dana elektrownia panstwowa to jeszcze uczelnie miały co tam szukać, po wejściach energetyki do PGE, Tauronu, Eneii i ruchu na giełdę , swoboda decyzji co do współpracy z polskimi uczelniami jest coraz mniejsza i nastepuje parcie do zakupów w Siemensie, ABB itd. Szkoda gadać. Komu upchać polska inowacyjność nawet jakby była. Jedyna droga to samodzielny biznes naukowców i walka z wiatrakami.

    OdpowiedzUsuń
  7. bo polacy to wyrobnicy zachodu
    najemnik to najnizsza forma rozwoju spolecznego
    koniec kropka

    OdpowiedzUsuń
  8. chcialbym Panu bardzo serdecznie podziekowac za codzienną porcję arcyciekawych danych . wykonuje Pan benedyktynską prace.ogromne wrazenie robi na mnie Pana warsztat techniczny - wykresy, linki itp

    Mariusz Jańczuk

    OdpowiedzUsuń
  9. Z powodu wulgaryzmów jeden z wpisów wycięty. Wulgaryzmów na blogu NIE toleruje.

    @Mariusz Jańczuk
    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP