15 kwietnia 2011

Sprawa RnS - brak sprawozdania Komisji Inf. w kwietniu 2011

Krótko i na temat. Opublikowano porządek obrad 91 posiedzenia sejmu (27-29 kwietnia 2011). Niestety nie przewidziano w nim ani projektu ustawy (zmieniającej RnS) ani sprawozdania Komisji Infrastruktury. Jednym słowem podsekretarz stanu p. Piotr Styczeń z Ministerstwa Infrastruktury znowu okłamał Polaków i nie dotrzymał słowa. Niestety po raz kolejny. Można zadać zatem pytanie czy projekt zmian w ogóle będzie poddany pod głosowanie w sejmie jeszcze w tym roku. Działania obecnego rządu w sektorze budownictwa uważam za żenujące.

35 komentarzy:

  1. To było do przewidzenia. Nie mam złudzeń że przed wyborami nic w sprawie RNS się nie zmieni, no może poza limitami, które będą jesienią jeszcze wyższe.
    Pan Styczeń bierze kase od deweloperów żeby robić im dobrze. Dlatego forsował w projekcie ustawy wyłączenie rynku wtórnego od lipca a nie od stycznia jak chciało MF oraz możliwość uzyskania dopłat przez singli. Teraz Styczeń robi co może by opóźnić jak tylko się da wprowadzenie zmian do RNS.
    Z drugiej strony Tuskowi i PO jest to na rękę. Gdyby ograniczyli dopłaty do kredytów RNS opozycja podniosłaby wrzask, że Tusk ogranicza młodym wykształconym dostęp do zakupu własnego M. A tak PO ma kilka głosów lemingów, którzy po szybkim ślubie mogą wziąć 30 letni kredyt hipoteczny na 40 metrowy apartament.

    Działania rządu w każdym sektorze są żenujące, w sektorze budownictwa nie ma żadnych działań.
    Nie wierzcie politykom.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Jeden z deweloperów, pytany o ceny mieszkań, zamiast odpowiedzieć, sam stawia pytania: „ Dla kogo te statystyki? Kto za tym stoi?”"

    http://www.rp.pl/artykul/8,642896_Z-czego-zyje-deweloper-.html

    http://www.rp.pl/artykul/8,641164_Bardzo-malo-kupujacych.html

    Nawet naganianie na RnS już przestaje działać.

    Pozdrawiam,
    Ald

    OdpowiedzUsuń
  3. Przybywa za dużo nowych mieszkań
    Bardzo mało kupujących
    Sprzedający mieszkania ciągle zawyżają ich ceny. W efekcie na warszawskim rynku znowu zapanował marazm. Straszenie likwidacją programu „Rodzina na swoim” (RnS) przestało działać na kupujących
    http://www.rp.pl/artykul/8,641164_Bardzo-malo-kupujacych.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Przybywa za dużo nowych mieszkań
    Na kupujących czeka 45 tysięcy lokali. Oferta rośnie za szybko. Deweloperzy i ich klienci mogą mieć kłopoty
    Tak wielkiej oferty na rynku pierwotnym jak dziś już dawno nie było – ostatnio przed kryzysem w 2008 roku. Wtedy jednak tanie kredyty hipoteczne napędzały klientów deweloperom, dziś jest odwrotnie
    http://www.rp.pl/artykul/8,643763_Wysyp-nowych-mieszkan.html

    OdpowiedzUsuń
  5. no i tak ma być stopniowo w dol z cenami. Jak przyjdzie 2 fala kryzysu to panowie w krawatach beda mieli gacie pelne niespodzianek. Kto mysli o kupnie mieszkania gdy takie ceny artykolow podstawowych i niezbednych do zycia. Wszystko przed nami.

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wiem Panowie...w piątek rozglądałem się za mieszkaniami, Pruszków pod Warszawą. Jeszcze 4 miesiące temu było więcej ofert. Dziś u tych samych developerów zostało z 10% tego co było wolne wtedy - reszta wykupiona.

    Ceny od 5400 na granicach miasta do 5800-6200 w centrum. Jakoś nie widzę zastoju - kolejne etapy budowane są cały czas...A z chęcią bym przywitał jakiś zastój i spadek cen!

    michjord

    OdpowiedzUsuń
  7. dziura w ziemi czy już gotowe lokale w tym Pruszkowie ? ja ze swoich źródeł od budowlanej inż świty wiem , że jest klapa kończą to co zaczęli a te podawane przez nich oferty ,że brakuje wiesz cukru też podobno brakuje a rolnikom przyjmują tylko ograniczone ilości buraków a reszta no właśnie idzie na śmieci. Wszystko pod kontrolą jest. Zakłamanie podstawą strategii cenowej. Spoko czas swoje zrobi trzeba uwierzyć ale to mogą też być lata.
    Marekdaro

    OdpowiedzUsuń
  8. Nic dziwnego że kupują za 5 - 6 tyś / m2, to są osoby pracujące w Warszawie, a taka jest jest właśnie średnia płaca brutto w stolicy (ok. 5 tyś). Na ustabilizowanym rynku nieruchomości taka jest właśnie relacja ceny metra do średniej płacy w regionie. Nie liczyłbym na spadki poniżej tej kwoty w podwarszawskich sypialniach, chyba że będzie naprawdę źle z kredytami.

    mp.

    OdpowiedzUsuń
  9. brutto to nie netto a powinno być netto. Czyli dalej klasa średnia jest w czarnej 4 literowej bo za pensje nabywa w podsypialni tylko 0,5 m2. Wcześniej kupowali w Wawie teraz reszta niestety wypstyka się ze swojego kupna w podwarszawskich sypialniach , gdzie beda kupowac Ci ponizej tej stawki brutto ? WIdze ,że skala zakupów idzie cały czas poza Warszawę nie wiesz dlaczego ? Z taniości bo malo kto kupuje powyzej tej kwoty pruszkowskiej, piaseckiej itp w Warszawie a mieszkań w Wawie jak stało tak stoi multum. TO też musi znależć nabywców. Zaspokoją sie na sypialniach dostaną CI co im nie sprzedali w Wawie. Bo niby kto to nabędzie ? Mongołowie czy KAzachowie ?
    Marekdaro

    OdpowiedzUsuń
  10. tak, powinno być netto, ale właśnie ze względu na to co piszesz, te mieszkania sprzedają się w miarę sprawnie, bo pojawia się tam "warszawski" popyt, który nie jest w stanie się zaspokoić w granicach Warszawy ze względu na wysokie ceny. Ceny w Pruszkowie, mogą spaść do poziomu średniej pruszkowskiej płacy netto tylko wtedy gdy ceny w Warszawie "znormalnieją" i popyt nie będzie się wylewał poza granice miasta.

    mp.

    OdpowiedzUsuń
  11. choć w sumie muszę się poprawić, nie wiem czy "średnią pruszkowską" można liczyć w oderwaniu od Warszawy. Wydaje mi się, że jest to niemożliwe i Warszawa będzie zawsze ciągnąć cenowo swoje sypialnie w górę. Średnia do woj. mazowieckiego będzie obowiązywać dla miast, na które nie wpływa popyt warszawski, a więc są zlokalizowane na tyle daleko lub są kiepsko skomunikowane ze stolicą, że nie opłaca się tam mieszkać i codziennie jeździć do pracy w Warszawie.

    mp.

    OdpowiedzUsuń
  12. Obecnie ceny nowych mieszkań, względnie planowanych do oddania do użytku w pierwszych Q 2012 są tańsze niż transakcyjne/nie mówię o wywoławczych bo to jest heroic fantazy/ z rynku wtórnego, i to już nie tylko białoleka, willanów czy włochy/pruszków, ale bielany czy ursynów.
    I będą niższe:
    -deweloperzy mają gdzie schodzic z ceny/marże/, mają niższe koszty/materiały, robocizna/a bajeczki typu "nie będziemy budowac bo się nie opłaca" niech opowiadają dzieciom. W 2007 chcieli po 9/10k za metr albo i więcej a teraz sprzedają po 6/7 i się opłaca? Nie będą budowac? to co? przerzucą się na sprzedaż produktów finansowych ;>;>;>;>;>
    -na wzrost popytu/zahamowanie spadku cen i ich wzrost/ wpłynac może tylko poprawa sytuacji gospodarczej, rozpędzenie się pkb co za tym, wzrost płac, możliwości zaciągania kredytów i dalej zwiększania ich wysokości
    albo napływ imigrantów którzy by tutaj pracowali i chcieli się osiedlic - jak słusznie wskazał Marek

    póki co ani jedno ani drugie Nam nie grozi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ad "Spinnaker"
    Wszystkie twoje uwagi zbieżne z moimi przemyśleniami - a za określenie "heroic fantazy" brawa - super.

    Pzdr - paran

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety, tak jak ktoś tu wspomniał, podstawą szfindlu jest zakłamanie. Co widać w reakcji Dewelopera odpowiadającego na pytanie. Widocznie deweloper nie ma problemów z finansowaniem i stać go na rozmowy tylko z klientami zainteresowanym konkretnym mieszkaniem w jego portfilio. Ja to nazywam sprzedawaniem marzeń, a nie dobra konsumpcyjnego. Jeżeli deweloper nie ma problemów z finansowaniem, to najzwyczajniej, albo ma odpowiedni poziom zysków z poprzednich lat (wątpie), albo zjadanie zysku kosztami kredytowania nie boli bo i tak zostaje duży zysk.

    Wracając do zakłamania, ono też jest po stronie prasy. Naprawdę ciężko u nas na wiarygodne cyferki. Banki mogą wiele uzyskać z AMRON-u, zwykły dziennikarz do tych danych nie dotrze, bo AMRON to nie instytucja publiczna. Dlatego mamy dużo prasy sponsorowanej, albo słabo opartej na faktach, ale za chwytliwej bo mówiącej o spadkach, a ja bym chciał o prawdziwych cyferkach pogadać.

    OdpowiedzUsuń
  15. @Marekdaro

    Mowa o inwestycjach oddawanych do użytku grudzień 2011/marzec 2012.

    Mam przed sobą katalog jednego z developerów(OligoPark Pruszków). Cena metra w etapie II(na 2012) - 6450 brutto. W I etapie(grudzień 2011) - 6200. Oba mieszkania taki sam metraż(54m-55m)) - 2 piętro.

    A jeszcze 6-8 miesięcy temu ofert było więcej, a ruch na budowach był mniejszy.

    Więc jeżeli piszemy że "rynek stoi" albo "padnie" to pamiętajmy, że nie każdy mieszka w Warszawie i rynek istnieje też w innych miastach ;) Dla mnie to co się dzieje to porażka - ubywa ofert a ceny po 6000 brutto(najtaniej to 5250 w słabej lokalizacji).

    michjord

    OdpowiedzUsuń
  16. A zauważyliście fakt, że niemal od razu po oddaniu bloku przez Developera na wielu balkonach pojawiają się banery "sprzedam" z różnych agencji nieruchomości? Mam widok z okna na taki jeden blok. Wszystkie mieszkania jeszcze stoją puste, a banery już powiewają.

    Pozdrawiam,
    Ald

    OdpowiedzUsuń
  17. Tusk obiecał nam drugą Irlandię dlatego ja cały czas na to czekam :D

    http://www.rp.pl/artykul/8,643726-Irlandia--mieszkanie-za-25-proc--ceny.html

    OdpowiedzUsuń
  18. @ Ceny mieszkań
    Jeszcze w 2009r. nikt nie wierzył, że będą niższe niż w 2007r. Także i teraz takich niedowiarków, jak widać, nie brakuje.
    Popyt na mieszkania w W-wie, w miarę trzymające się ceny to nic co by zaskakiwało. Wystarczy popatrzeć na % opisujące bezrobocie. Tam gdzie jest najmniejsze, tam ceny mieszkań się jeszcze trzymają.
    Zadam proste pytanie:
    Gdzie w Polsce (w ciemno) znajdziesz jeszcze pracę?
    W W-wie. O czym więc gadka. Ale i tam rynek skaputnieje za chwilę, więc zanurkują także ceny mieszkań.

    @ Anonimowy (1 komentarz) pisze...
    „... bierze kase od deweloperów żeby robić im dobrze.
    …...robi co może by opóźnić jak tylko się da ….. ”

    Jakbym czytał o dokonaniach Chlebowskiego..... ale przecież nie było afery więc wolno to robić .....
    P.S.
    Jaki to zawód - dobrze za kasę robić??
    Odp. Najstarszy na ziemi.

    @ SiP pisze...
    „Na kupujących czeka 45 tysięcy lokali. Oferta rośnie za szybko. Deweloperzy i ich klienci mogą mieć kłopoty„

    Myślę, że także banki. Wszystko to przecież na kredyt.....
    Nic się ci panowie z banków nie nauczyli w temacie deweloperki. Będzie więc niebawem lekcja nr 2.

    OdpowiedzUsuń
  19. 27 kwietnia 2011 (środa)

    Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (druk nr 3899) (INF)
    godz. 09:30 sala 14/bud. G - Planowana transmisja

    Może ktoś robi sobie długi weekend po świętach i będzie miał okazję nagrać transmisje internetową ?

    OdpowiedzUsuń
  20. 28 kwietnia 2011 (środa) też podkomisja nadzwyczajna się spotyka i też transmisja jest planowana. godz. 11:30

    OdpowiedzUsuń
  21. @Mirosław

    2x środa:) (27-28 kwietnia).
    Podaj linka do infa że się zbierają bo ja tego nie mogę znaleźć.Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ok mam,
    27 kwietnia:
    Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (druk nr 3899) (INF)
    godz. 09:30
    sala 14/bud. G Planowana transmisja

    Rozpatrzenie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (druk nr 3899).

    http://orka.sejm.gov.pl/PlanyKom.nsf/wgDat?OpenPage&Start=1&Count=999&Expand=4

    28 kwietnia:
    Podkomisja nadzwyczajna do rozpatrzenia rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (druk nr 3899) (INF)
    godz. 11:30
    sala 22/bud. G Planowana transmisja

    Rozpatrzenie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (druk nr 3899).
    http://orka.sejm.gov.pl/PlanyKom.nsf/wgDat?OpenPage&Start=1&Count=999&Expand=5


    Samo śledzenie transmisji tutaj:
    http://www.sejm.gov.pl/trans/trans_kom.htm

    Pytanie tylko czy jest sens to nagrywać, skoro parę dni później jest stenogram (to raz), łatwiej i szybciej się czyta niż słucha (to dwa), a trzy to od razu po zamknięciu będzie wiadomość w PAP.

    Tak czy siak dzięki za info, może się "podepnę na chwile", może cos nagram.

    OdpowiedzUsuń
  23. @SiP

    Jeśli spieprzą tą ustawę, to ja wole mieć medialnie nagrane wypowiedzi naszych posłów ekspertów od rozwiązywania problemów mieszkaniowych. Stenogramy są mniej chwytne, zresztą wątpię by cokolwiek pojawiło się przed długim weekendem.

    Jest szansa, że przejdzie w 92 pos. sejmu 11-13 Maja jako punkt który może uzupełnić porządek obrad.

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie - zobaczymy który poseł będzie lobbował za utrzymaniem dzisiejszych absurdalnie wysokich limitów. Przegladając deklaracje majątkowe - okaze się dlaczego tak bardzo zalezy mu na opóźnieniu spadku cen. A z tego będzie niezły artykuł do gazety przed wyborami. Ludzie już powoli dojrzeli (wystarczy zobaczyc komentarze w internecie pod kazdym artykułem dot. RNS) i zrozumieli jak bardzo szkodliwy jest ten program i jak pozorem robienia "ludowi" dobrze - robi się mu niedźwiedzią przysługę, w dodatku ze szkodą dla budżetu państwa. Jak rozmiawiam z młodymi zainteresowanymi mieszkaniami - to większość pomsuje na PO-PIS, że utrzymują ten chory program.

    OdpowiedzUsuń
  25. @transmisja

    sejm ma swoją telewizję:
    http://sejm.atmitv.pl/sejm1/

    pod tym adresem są transmisje posiedzen z roznych komisji. 27-28 kwietnia jest spotkanie komisji w sprawie RnS.
    Zna ktoś jakis soft na windows co to nagra?

    Z tego co widzę to to jest flash, swf

    dzieki z góry

    OdpowiedzUsuń
  26. np teraz ta działa
    http://sejm.atmitv.pl/sejm2/

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak widzę tą całą chorą sytuację na rynku to coraz bardziej skłaniam się do budowy własnego domu, podobnie jak znajomy: sprzedaje mieszkanie w Pruszkowie i niewiele dalej buduje dom.

    OdpowiedzUsuń
  28. Liczba udzielonych kredytów z dopłatą RNS, dane w tys.

    I kw. 2007 0,5
    II kw. 2007 1,1
    III kw. 2007 1
    IV kw. 2007 1,4
    I kw. 2008 1,3
    II kw. 2008 1,6
    III kw. 2008 1,5
    IV kw. 2008 1,7
    I kw. 2009 4,3
    II kw. 2009 8,2
    III kw. 2009 9,3
    IV kw. 2009 9
    I kw. 2010 8,1
    II kw. 2010 9,7
    III kw. 2010 11
    IV kw. 2010 14,3
    I kw. 2011 13,2

    a wy chcielibyscie wygaszenia programu a tu widze rekordy bija w ostatnich kwartalach
    a jak jest taki popyt to ceny nie chca spadac


    cos widze nie mozecie sie doczekac tych lepszych cen
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  29. @SiP

    Ja bym spróbował z wtyczką NetVideoHunter do FF.

    OdpowiedzUsuń
  30. @hukers nałóż na swoje dane spadek popularności kredytów walutowych (wymagania KNF) to dowiesz się ze to wcale nie kwestia wysokiego popytu tylko słabych zdolności kredytowych w obcych walutach o niższym oprocentowaniu, a zatem ucieczka do kredytów złotowych i przy okazji RNS.

    Jak tak dobrze znajdujesz dane to znajdź dane historyczne o procentowym udziale kredytów z LTV > 100% z tego co pamiętam II Kwartale 2010 roku jeszcze było mniej niż 10% takich kredytów. W IV już było 17%, a w stanach z kryzysem spotkał się rynek nieruchomości przy 22% udziale takich kredytów. Jeżeli podtrzymaliśmy tempo to już mamy pewnie 20%. Przekonamy się w raporcie Amronu.

    OdpowiedzUsuń
  31. @NetVideoHunter do FF.

    nie da rady bo to jest w SWF. tu trzeba miec screen capture a nie zaden program do nagrywania youtube....

    to mozna rozwazyc:
    http://www.rlslog.net/camtasia-studio-v7-1-0-1631-incl-keygen-mesmerize/

    i to:
    http://www.rlslog.net/i-screen-recorder-v8-0-0-2209-bean/

    OdpowiedzUsuń
  32. @ Miroslaw

    oczywiscie ze wiem ze walutowych sprzedaja mniej niz w 2006 czy 2007 ale rns rosnie i to jest fakt, rynek nie jest jeszcze zabity

    ogolnie to poki bezrobocie nie wzrosnie to go nie zabiją

    samorzady nie chca ciac wydatkow, zaskarzaja do trybunalu uchwale rostkowskiego
    rzad nie chce ciac swoich wydatkow
    autostrady tak naprawde teraz startuja, do tej pory byly przygotowania, rozstrzygniecia przetargow,
    budownictwo nie tak zle , zime przetrwali a teraz na wiosne ruszyli ostro, pytanie na ile im starczy roboty, czy bedzie popyt na nich przez caly sezon

    na ten moment gospodarka jest rozgrzana
    mowie wam bo widze u siebie, widze po innych firmach jak sie z nimi spotykam na szkoleniu
    wyjdzcie na ulice i zobaczcie jaki ruch transportu przemyslowego

    zapowiadaja 4,5pkb za I kwartal, to duzo, oczywiscie jakas czesc to inflacja ale skoro ludzie kupuja to znaczy ze daja jej jeszcze rade
    jak maja sie bac pb95 po 5,25 jak jeszcza wypasiona bmw, popatrzcie jakie samochody na ulicach
    ledwo gospodarka odbije a juz zmeniaja fury wlasciciele biznesow

    popyt musi siasc globalnie, najpierw w stanach przez zakonczenie stymulacji, inaczej to gospodarka sie rozbije sama o inflacje ale to jeszcze za wczesnie

    OdpowiedzUsuń
  33. ciekawy raport nbp z Q4 2010 na temat rynku nieruchomości, m.in. można w nim zobaczyć ile srednio kosztuje dewelopera wybudownie m2 i jakie ma marże na inwestycji..

    kubawawa

    OdpowiedzUsuń
  34. @hukers

    Nie wątpię w rozwój gospodarczy, jednak wątpię w możliwości gospodarstw, przy postępującym wzroście kosztów (przypuszczalnie wyliczenia banków też nie nadążają). Nasi nowo bogaci nie są z natury oszczędni, liczba Bemek o niczym nie świadczy, bo przegramy z Ukrainą. Popyt na mieszkania jest wynikiem siły argumentów wynikających z niedoboru mieszkań i wynikowych zdolności finansowych. W ostatnich latach zauważyłem, że m.in. w RNS znacznie wzrosły ilości kredytów branych na dochody kilku osób. "Rodzice podpiszą i pomogą", bo jak z dopłatą to sami damy radę tą ratę 700zł na 30lat. Przez ostatnie lata bardzo wiele osób nabyło własność (możliwość zakładania hipoteki) po przez wykup mieszkań z ulgami. Po prostu otworzyły się pewne furtki do kreatywnych kredytów (kilka dochodów, więcej niż jedno zabezpieczanie) i z tego korzystamy. Niestety dokładnych statystyk przypuszczalnie nikt nie prowadzi.

    OdpowiedzUsuń
  35. Witam forumowiczów RnS. W związku z :
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2011/04/zmiana-systemu-komentowania.html

    wiecej tutaj

    musialem wrocic do komentowania z zalogowanego. By komentowac na blogu, w tym pod RnS zachecam do stworzenia loginów w jednym z serwisów, np google (gmail), openid (www.openid.pl) itd. Pelna lista przy próbie komentowania (w polu "komentuj jako")

    pzdr
    SiP

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP