29 kwietnia 2011

Wykres dnia - wpływ QE na rynki finansowe

Kolejny z serii wykres dnia ukazujący wpływ druku pieniądza w stanach na rynki finansowe. Wykres dobitnie wykazuje prawie 100% korelację. Wykres od Citigroup, a na marginesie dodam że znam jedynie obecnie JEDEN, słownie JEDEN IB z WS (tutaj może wyjaśnię co oznaczają skróty - IB to ogólnie investment bank, a WS to Wall Street), który twierdzi iż wpływ QE nie był tak znaczący. Tym IB jest BAML (Bank of America Merill Lynch). Wszystkie pozostałe jak JPM, GS, MS, CS, UBS, RBS, D, SocGen, BarCap, czy NoM i wiele wiele innych uważają jak jeden mąż - ogromny wpływ QE na rynki finansowe, w tym rynki surowców.

18 komentarzy:

  1. No ładną pułapkę na świat założyli goldmany. Ulica nie ma już sił na hipoteki, to kredytują całe państwa. Bierzmy kredyt w dolarze, bo Ben wydrukuje inflację i spłacimy mniej..

    Przeciągnęli tę hossę conajmniej o kwartał, poznikały już niektóre analogie (1938). Gdyby nie QE2 bessa byłaby bardziej konsolidacyjna, teraz szanse na kraszek rosną. Już nie taki jak w 2008, za dużo trend followerów się namnożyło, ale surowce znowu zapikują w dół.

    http://4.bp.blogspot.com/-PSBhyvf1UwY/TbFkjOpMU2I/AAAAAAAAC0c/McD0BsusnOM/s1600/Sentiment-Trader_01.png

    OdpowiedzUsuń
  2. @dedek
    niektóre już pikują, zobacz bawełnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. re 2008 czy qe 3, jakie opinie waszmościów? (IMHO na 2 babka wróżyła)

    Ag w dół razem z Cu i resztą kompleksu materiałów przemysłowych, czy stabilnie/w górę z Au (IMHO pierwsza opcja)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie będzie qe3 teraz. teraz mega silna korekta albo bessa.wszedzie w tym na miedzi, srebrze i zlocie rowniez.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu nie będzie qe3? Benek wydygany o stabilność strukturalną pierdolnika? IMHO to nie takie pewne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie będzie bo to doprowadziło by do mega inflacji. Lepiej skorekcic surowce, w końcu potwarza jak mantrę słowo "transitory"...
    może być ale nie teraz, później, tego nie wykluczam.

    OdpowiedzUsuń
  7. IMO bessa do 4 kwartału 2012. Do 2008 zielony spadał, bo ludzie masowo kredytowali się na hipoteki. Teraz spada, bo kredytują się rządy i korporacje. Kolejne QE będą tylko po to, żeby ich nie zarżnąć do końca. Ale to dopiero od fali B bessy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już w tylu tematach dyskusja że nie wiadomo gdzie pisac ;)

    - nie będzie ubierania ulicy w tej hossie. To że za wcześnie od rzeźni 2007/2008 to jedno, inne otoczenie /pisałem o tym kiedyś, brak entuzjazmu, faktyczny widoczny w realnej gospodarce rozwój, rynek pracownika, rosnąca ilośc kredytów, kupowanych mieszkań, samochodów, rosnące ceny nie tylko żywności ale właśnie takich quasi luksusowych towarów.../teraz jest zupełnie inaczej
    - są duże i bardzo duże rekiny, małe Pirannie jak My ;>, planktonu/ulicy/ jest mało.
    Wszystkie te TFI, OpenFajance, Expadery, Xeliony to tylko pośrednicy, sami na własny r/k niczego nie kupią, Private Equty w mniejszym stopniu ale to samo
    Jedynym kto mi się nasuwa na myśl kogo da się zrobic są instytucje typu Nasze OFErmy - ale to nie ta skala.

    To o czym pisałem u WB, że jest taka ofensywa w tv, necie, gazetach żeby kupowac czy to BPH surowcowy ;>, akcje, złoto cokolwiek bo hossa, bo najlepszy czas, to widac że krzyk rozpaczy ze strony "profesjonalnych zarządzających""instytucji finansowych" by już kogokolwiek przyciągnąc, byle ktokolwiek przyniosł jakąkolwiek kasę

    - jeśli w 2007 rekalmowali Arkę ze 173% w trzy lata, a teraz szczytem jest Bepeh z 40% w rok, czy akcje 15% i porównywanie tego z lokatami to widac jaka jest żałośc, jaka nędza

    Oni wiedzą że musiałyby byc do końca roku wzrosty non stop i to nie o jakieś gówniane 15% tylko minimum 50-70% żeby ulica zaczęła się interesowac, a trzeba ją jeszcze wciągnac czyli kolejne pół roku i znów wzrosty - a tego nie ma kto zrobic, nie ma kto pociągnąc

    Dlatego się zniżają to ww hasełek i reklam - byle ktokolwiek nawet te 200 pln przyniósł i zainwestował.

    Nie wiem jak będzie wyglądała nadchodząca bessa, czy tak jak pisze WB że płaska, czy inaczej ale za to istnieje duża szansa że kolejna hossa właśnie będzie taka euforyczna - no ale to pieśn przyszłości, póki co trzeba chronic kapitał i gdzieś szukac okazji do zarobku ;>

    QE3 nie będzie jak już od dawna pisaliśmy, a jeśli już to może koniec/przełom roku.

    Dla US, Bena, FED zwalenie surowców i bani tam jest neutralne lub pozytywne, dla nich ważne żeby Sep i Nasdaq za mocno nie spadły, surowce to oni importują nie eksportują, wiec nawet dla nich lepiej.

    Co do Chin to to jest to ewidentnie kraj i gospodarka której z każdej strony "rozłazi się szata", a to inflacja, a to bania na nieruchomościach, a to surowce, a to rynki zbytu, a to uciekjąca tania produkcja, tracące rezerwy w USD...

    No coż jest wesoło ;>

    pozdro Hej

    OdpowiedzUsuń
  9. Hossa taka jak w 2007 zdarza się raz na kilkanaście lat, na rynek musi wejść całe nowe pokolenie. Czyli kolejna euforia koło 2020.

    Przyjmując analogię do bess strukturalnych przed nami jeszcze jakieś 4 lata w miejscu - najpierw spadki, zniesienie jakichś 50-62% hossy od 2009, a potem powolne odrabianie i powrót do aktualnych szczytów i nowa hossa strukturalna.

    Krach taki jak w 2008 pasowałby zbyt wielu ludziom - najpierw short full lewar a potem nabrać zdołowanych akcji i w kwartał zarobić 100%. Kto miał doświadczenie na pochodnych, zarobił od września 2008 do lutego 2009 krocie a potem równie szybko na akcjach. Nawet takie leszcze jak ja cokolwiek kupiły, zarabiały po kilkadziesiąt % w kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale się dziś rozgadałem. Wczoraj na google trends wpisałem 'dollar collapse' i nałożyłem wykres na indeks dolara:

    http://4.bp.blogspot.com/-IdhEFe741OU/TbmgWkO1iMI/AAAAAAAAC1I/ox-NlLxdquc/s1600/usd_i_11_04_28.png

    Niedawno ktoś mi zwrócił uwagę, że jakby przesunąć wykres słowa o rok, wykresy się prawie pokrywają.

    OdpowiedzUsuń
  11. dedek, zajebista obserwacja z USD i dollar collapse :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Obecna wyprzedaż na dolarze wygląda jak na euro rok temu. Zostalo jeszcze maks 3-4 tygodnie do konca. W maju TOP na rynkach. SP500 1400-1440. wiecej w trading room ostatnim komentarzach, zgadzam sie z UBS

    euro bylo tak
    https://picasaweb.google.com/lh/photo/2N21v5Jb_xHS4b_oc82Tyw?feat=directlink
    dolar teraz tak
    https://picasaweb.google.com/lh/photo/HjLJOj54mEuOqXZn_00W4g?feat=directlink

    OdpowiedzUsuń
  13. poniekąd podnosi to jednak prawdopodobieństwo tego, że raczej wcześniej niż poźniej będzie qe3.

    OdpowiedzUsuń
  14. QE2 wpłynęło na zwiększenie bazy monetarnej M1. Ale M3 cały czas spada.
    QE1 miał miejsce w 2008r roku największych spadków.
    Jaki jest konkretnie związek między QE2 a wzrostami na rynkach finansowych ? Bo dla mnie to naciągana korelacja. Tylko dlatego, że wykresy się pokrywają ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Polecam wyjazd na majowke chociaz pogoda srednia sie zapowiada. Odpoczac , zrelaksowac sie londyn w poniedzialek wolne , wtorek my , usaki podciagna indeksiki na spadajacej miedzi i jeszcze dobijanym dolarze. To jest własnie to euforyczne wyciaganie pokazac ze trend idzie. Fundzusze surowcowe zabezpieczaja przed inflacja - reklamy z kwietnia naprawde sa swietne. Widze jak ta inflacje chronia razem z akcjami + cukier + cotton itp :-) Pare dni jazdy i poziomy indeksow beda rowno szly w dol z surowcami. Wszystko pieknie rozgrywane.

    OdpowiedzUsuń
  16. @Marek

    Pełna zgoda Marku, pełna zgoda, dlatego zmykam do Puszczy Kampinoskiej. Miłego!

    OdpowiedzUsuń
  17. @pawel-l
    "Jaki jest konkretnie związek między QE2 a wzrostami na rynkach finansowych ? Bo dla mnie to naciągana korelacja. Tylko dlatego, że wykresy się pokrywają ? "

    Związek jest taki, że FED skupuje z rynku ogromną ilość aktywów ktore uważane są jako bezpieczne (obligacje). Skoro nie ma jak inwestować w bezpieczne papiery (fed skupuje prawie całą podaż nowych obligacji tzw new money) to trzeba tą gotówkę rozdysponować gdzieś indziej. To gdzieś indziej to tzw riskier assets czyli własnie rynki akcji, kredytów, obligacji korporacyjnych itd. To jest tzw efekt "crowded out".

    To tak jakby nagle Polakom zabronili odkładania pieniedzy w bankach na depozytach. Co by zrobili? Zaczeli by inwestowac w akcje, nieruchomosci itd......to o to tu chodzi. FED wypchnął gotówkę inwestorów w inne miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  18. @SiP
    Może trochę tak jest, ale przecież i tak stopy% FEDu były i są na 0.0%, a stopy rynkowe np. 10-latki trochę ostatnio wzrosły.
    Myślę, że bardziej działa psychika. Wszyscy się boją inflacji i pchają kasę gdzie popadnie. A FED jest tylko katalizatorem.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP