31 maja 2011

Fitch: specjalny raport o Grecji

Fitch opublikował specjalny raport, który przedstawia rozumowanie stojące za obniżeniem ratingu Grecji. W raporcie sporo danych oraz założeń, by tylko pokreślić główne punkty:
[...] Fitch remains of the opinion that only the combination of sustained economic recovery and fiscal consolidation, and structural reform offer a credible path to the restoration of sovereign creditworthiness for Greece. However, the scale of the challenge before the Greek authorities, including a new commitment to privatise EUR50bn of state assets by 2015, and their ability to deliver in the face of rising implementation and political risk is increasingly in doubt. These concerns, coupled with the recognition that new money will be needed to address a fiscal funding shortfall from 2012 and avert a sovereign default, were key factors behind the downgrade. [...] Fitch's expectation that substantial new money will be forthcoming for Greece from the EU and the IMF and that Greek sovereign bonds will not be subject to a "soft restructuring" or "re-profiling" that would trigger a "credit event" and consequently a default rating from the agency. Without renewed market access, new money from official creditors will be required to address the fiscal funding shortfalls that are set to reappear in 2012. In Fitch's opinion additional financial support for Greece would only be credible in providing a path to solvency if it were fully funded beyond the end of the current EUR110bn programme in 2013, implying additional financial support. Fitch expects to resolve the RWN following the completion of the fourth review of the IMF-EU programme in the latter half of June 2011. The agency expects this event to be accompanied by clarification of how future funding needs will be met, the role of private creditors, and any likely additional policy conditionality.
Jednym słowem Fitch podejmie dalsze decyzje po zapoznaniu się z 4 przeglądem stanu sytuacji w ramach programu IMF-EU (druga połowa czerwca). Fitch nadal zakłada, że nie będzie żadnej restrukturyzacji długu i zostaną zintensyfikowane działania mają na celu pozyskanie nowych środków dla Grecji (prywatyzacja, dodatkowa pomoc). W mojej ocenie, jeśli unia monetarna ma przetrwać (na bazie sytuacji w Grecji) to mamy dwa scenariusze: a) EMU łapie Greków za krocze, zmusza Greków do solidnych reform, prywatyzuje aktywa publiczne i w konsekwencji nie dochodzi do restrukturyzacji długu b) Jeśli Grecy dalej zamierzają pić ouzo i nic nie robić sobie z reform to należy usunąć ich ze strefy-euro, by pokazać że strefa euro jednak dba o "kapitalizm" i "zasady" (przynajmniej w jakimś stopniu). Jeśli nie zostaną podjęte działania z punktu a albo b to ten cały eurosojuz rozpadnie się szybciej niż się wielu spodziewa. Należy również pamiętać, iż obecne rozwiązanie sytuacji rzutuje na inne kraje peryferyjne jak i na przyszłe radzenie sobie z tego typu wyzwaniami w ramach EMU. Raport Fitch:
Fitch_ReportGreece- Diminishing Path to Solvency Triggers Downgrade -

17 komentarzy:

  1. Oto zycie codzienne typowego Greka

    http://www.youtube.com/watch?v=JlHM2MwowhI

    Kolega z pracy jest Grekiem i moge powiedziec tylko dobre rzezcy o nim. Jest bardzo pracowity i dobrze wyksztalcony.

    Pytanie czy zwyciezy tradycja palenia lulek czy zapal do pracy i podnoszenia wydajnosci.

    Osobiscie stawiam na scenariusz 3: "Walesa" - czesc dlugu zostanie umorzona, czesc splaca z prywatyzacji. Straca emeryci, bo ich najlatwiej oskubac.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Magnum

    zwróć jednak uwagę na mały detal - cokolwiek zostanie zrobione z greckim długiem, powtórzę COKOLWIEK to przez wszystkie agencje ratingowe jest to traktowane jako bankructwo (default). Cokolwiek. Żadna restrukturyzacja, żadna zmiana długu, przedłużenie jego zapadalności NIE wchodzi w rachubę. Inaczej masz oficjalne bankructwo i wszystkie peryferia dostaną po tyłku bo rynki finansowe zobaczą że jednak EMU nie stoi murem za każdym. Skoro tak to należy wliczyć większe "premium"/ryzyko w wycenę ich obligacji czy to włoch czy hiszpanii.

    Grecy przez to nie wrócą szybko na rynek długu więc PO CO być w EMU? JEśli zakładasz robienie COKOLWIEK z długiem to jest to prawie że tożsame dla mnie z wyjściem greków z EMU.

    OdpowiedzUsuń
  3. @SiP
    Co do pryncypiow masz racje, ale
    czy obecnie ktos w ogole sie kieruje w ratingiem?

    Bankructwo Grecji (moze takze Irlandii i Portugalii) jest juz wliczone w wycene bonow oraz kurs EUR.

    Rating zawsze jest wskaznikiem "wzglednym", tradycyjnie mierzonym wzgledem USA, ktore jest w podobnej sytuacji co nasze PIGS.

    Masz jakis pomysl jak wyjsc z tego bagna? Moze Chiny zrobia nam wszystkim bailout / wykupia polowe zachodu.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Magnum

    kompletnie się z Tobą nie zgadzam. Rating to nie jakiś tam rating to RATING. Na bazie tych oficjalnych ratingów podmioty na rynkach finansowych mogą lub nie mogą lokować gotówki w dane aktywa co jest zapisane w dokumentach prawnych/statusowych instytucji czy regulacji (np Basel II III). Jeśli cokolwiek się stanie z ratingiem grecji czy PIGS po bankructwie Grecji to automatycznie takich papierów NIE MOŻE akceptować ECB co automatycznie odcina Grecję i grecki banki od kroplówki w ECB. Co więcej NIKT tego nie kupi oprócz spekulantów (czyli nie kupi tego fundusz państwowy Norwegii, nie kupi tego żaden ubezpieczyciel itd bo to jest wg prawa ŚMIEĆ itd).

    OdpowiedzUsuń
  5. Czesc,

    Jesli tak:

    "In Fitch's opinion additional financial support for Greece would only be credible in providing a path to solvency if it were fully funded beyond the end of the current EUR110bn programme in 2013, implying additional financial support."

    to dlaczego:

    "EMU łapie Greków za krocze, zmusza Greków do solidnych reform, prywatyzuje aktywa publiczne i w konsekwencji nie dochodzi do restrukturyzacji długu".

    Wiec nie rozumiem tego co napisales. Przeciez jest jasno napisane, ze jezeli im nie przedluza pozyczek poza 110 mld euro i nie pomoga po 2013 roku, to mamy defalut.
    Jak dla mnie jest jasne, ze EU nas straszy restrukturyzacja ktorej NARAZIE nie bedzie. IMF jasno powiedzial w niedzielnym komunikacie ze Grecja pieniadze dostanie jesli beda nadal ciac i przyspiesza prywatyzacje. To ministrowie finansow EU (Juncker) strasza bo nie podoba im sie SILNE EURO --> pogarsza sie deficyt handlowy europy.
    Teraz sie boja duzego chlopca, bo republikanie udaja szlonych. Na rynkach panuje niepewnosc, bo nikt nie nie wie co sie stanie po zakonczeniu QE2 i jak to wplynie na plynnosc.
    Mozemy zobaczyc np. koniec korelacji eu - usa i ucieczke kapitalu od euro do dolara i np. na gielde NYSE. Tylko spekuluje, ale jedno jest pewne bedzie ciekawie.

    @magnum

    nie masz ratingu nie masz klientow, a ci najwieksi np. soverign wealth funds, pension funds i BANKI tak jak napisal Ci SiP musza miec papier z ratingiem, bo jak nie to go nie moga kupic nawet gdyby uwazali ze papiery maja 0% ryzyka. Takie sa wymogi prawne. Wiesz co by sie stalo, gdyby z dnia na dzien USA dostalo po ratingu? Wszyscy wymienieni powyzej musieliby sprzedac te papiery.
    To ze rating jest wskaznikiem wzglednym nie ma nic do rzeczy, a porownywanie USA do PIGS chyba zartem twojej strony.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Looser:
    "Wiec nie rozumiem tego co napisales. Przeciez jest jasno napisane, ze jezeli im nie przedluza pozyczek poza 110 mld euro i nie pomoga po 2013 roku, to mamy defalut. "

    Jasno napisałem:
    "EMU łapie Greków za krocze, zmusza Greków do solidnych reform, prywatyzuje aktywa publiczne i w konsekwencji nie dochodzi do restrukturyzacji długu".

    W moim odczuciu jest WIĘCEJ do prywatyzacji niż 50 mld euro. Więcej też mogą pomóc reformy. Umówmy się - spróbuj przewidziec sytuację Grecji w 2013 - jest to obarczone dużym ryzykiem. W związku z tym twierdzę że mój scenariusz jest tak samo prawdopodobny jak scenariusz Fitch.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwazam ze w Grecji dojdzie do restrukturyzacji, bo nikt im nie da pieniedzy po 2013 roku (w zaleznosci od tego jak szybko bedzie postepowac prywatyzacja). Z matematycznego punktu widzenia oni nie maja szans tego splacic. Chodzi tylko o prywatyzacje wszystkiego co mozliwe i jak najszybciej, splate jak najwiekszej czesci (wycisniecie podatnikow), przezucenie kosztow na inwestorow prywatnych i zegnamy.

    Oczywiscie mozesz miec racje ze nie dojdzie do restrukturyzacji, ale to bedzie wymagalo, no wlasnie czego? Obnizenia podatkow, wydatkow rzadowych, mniejszego bezrobocia, naplywu inwestycji= rosnocego PKB, w tepie szybszym niz rosna dlugi. Jak dla mnie nie ma na to szans, bez pomocy innych, czyli EU + IMF, jest po Grecji. Oni nie beda sie rozwijac przy takich cieciach i naciskach.
    Masz oczywiscie racje ze zgadywanie tego co bedzie w 2013 roku to jest jak wrozby. Ale tak samo jest z dwoma tygodniami do przodu.

    ps. teraz restrukturyzacji nie bedzie, nie ma szans. Dlaczego? Bo jak Grecja pojdzie z dymem, to to stawia cala strefe pod znakiem zapytania i ucieczke z innych pigsow. EU/Niemcy potrzebuje/a czasu tzn. ich banki. Wiec Grecja musi dostac pomoc. Oni sie caly czas pozbywaja tych papierow.

    OdpowiedzUsuń
  8. Raporty raportami, ale Grecy byliby skończonymi kretynami jeśliby pozwolili swojemu rządowi sprywatyzować (czytaj: wyprzedać za bezcen) majątek państwowy, np. swoje wyspy czy porty, żeby mieć na spłatę długów.
    Końcowemu bankructwu i tak to nie zapobiegnie, co najwyżej odsunie je w czasie, natomiast kluczowe jest kto po tej zabawie zostanie z twardym majątkiem i aktywami w rękach - sami Grecy czy międzynarodowa finansjera obłowiona na wyprzedaży...
    Ot, typowy dylemat gościa z długami, czy wywrócić kieszenie na wierzch już teraz, czy jeszcze trochę odwlec ten bolesny moment i wynieść parę rodowych sreber do lombardu...

    OdpowiedzUsuń
  9. @Looser:
    "ps. teraz restrukturyzacji nie bedzie, nie ma szans. Dlaczego? Bo jak Grecja pojdzie z dymem, to to stawia cala strefe pod znakiem zapytania i ucieczke z innych pigsow. EU/Niemcy potrzebuje/a czasu tzn. ich banki. Wiec Grecja musi dostac pomoc. Oni sie caly czas pozbywaja tych papierow. "


    ODP: odnośnie ostatniego zdania - UDOWODNIJ proszę. Od kolegi z Londynu oraz od kolegów z Polski wiem, że kto miał sprzedać greckie papiery to sprzedał i teraz obecna rentownosc a zarazem cena obligacji jest robiona na znikomym obrocie, wiesz, taki wig20 100mln pln obrotu dziennie. zadna to miara. podobnie jest z wieloma innymi obligacjami innych krajów peryferyjnych. tam gdzie jest powazny handel to bundy a tych jak widac nie wyprzedaja.

    Jesli nie udowodnisz to ostatnie zdanie nie istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  10. @SIP pamiętaj o mitycznym grubasie, który i tak pozamiata w jeden dzień wszystkich chłopaków z Londynu, Warszawy i NY.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeciez masz w tabelce, jak spadalo exposure na greckie bondy. Teraz Niemieckie banki zgodzily sie nie wyprzedawac dlugu, ale tylko Niemieckie. Musisz patrzec na calkowita ekspozycje europejskich bankow, a to:

    pozyczki sektora prywatnego, repo, gwarancje, zoobowiazania kredytowe --> to jest takze problem bankow. Teraz Ci nie udowodnie bo ostatnie dane sa za Q3 2010. Oczywiscie nie bede sie o to klocil, bo nie ma danych.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się całkowicie zgadzam z looser-em. JEDYNYM powodem odwlekania bankructwa Grecji i pompowanie tam pieniędzy, które co jasne są utracone jest jeszcze gorsza możliwa wywrotka. Co by się stało z europejskimi bankami posiadającymi greckie obligacje w razie defaultu przy ekspozycji z 2010 roku? Moim zdaniem doszłoby do sporego bałaganu. W związku z tym w Brukselii zapadła decyzja o obciążeniu kosztami podatników europejskich. Nawet wyższymi kosztami niż w przypadku szybkiego bankruta. Po prostu oni chcą trwać (co najwyżej obetną trochę budżet na politykę regionalną i jakaś droga na podkarpaciu nie powstanie). Jeśli tylko będą mieli pewność, że wywrotka Grecji nie spowoduje chaosu w europejskim systemie bankowym, natychmiast zapadnie decyzja o odcięciu Grecji od kasy. Oczywiście wcześniej wezmą całe worki krótkich na EUR.

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawy artykuł o Greckim "gotowaniu":

    http://www.vanityfair.com/business/features/2010/10/greeks-bearing-bonds-201010

    OdpowiedzUsuń
  14. 1 German banks have the biggest exposure on euro periphery government bonds

    German banks have become the most exposed financial institutions in terms of government bonds from the crisis ridden euro periphery, according to news reports in Frankfurter Allgemeine Zeitung and Financial Times Deutschland on the latest statistics from the Bank of International Settlement (BIS). With holdings in the magnitude of $62bn (BIS statistics are in dollars) the German banks bypassed the French financial institutions which $58bn worth of government bonds from Greece, Ireland, Portugal and Spain. The German lead is particularly pronounced in Greece with German banks holding bonds over almost $23bn. This does not even take into account the €7.4bn held by FMS Wertmanagement which took over all the bad loans that were previously in the books of Hypo Real Estate (HRE). The irony of all this is that Germany would take the biggest hit if there was the private sector participation that Angela Merkel and Wolfgang Schäuble are always asking for.
    http://www.eurointelligence.com/article/article/rating-agencies-say-they-do-not-accept-debt-rollover-proposals.html?tx_ttnews[backPid]=901&cHash=57d1ec30c71f217cf9d03ea550a6469c

    2
    European Banks’ Capital Shortfall Means Greece Debt Default Not an Option
    A failure by European regulators to make banks raise enough capital to withstand a sovereign default is complicating efforts to resolve Greece’s debt crisis.

    The “fragilities” of Europe’s banking industry mean a Greek default isn’t an option, European Union Economic and Monetary Affairs Commissioner Olli Rehn said in New York last week. By delaying a decision some investors consider inevitable, policy makers risk increasing the cost to European taxpayers and prolonging Greece’s economic pain.

    “European officials are trying to buy time for the troubled economies to get their house in order and the banks to be strengthened,” said Guy de Blonay, who helps manage about $41 billion at Jupiter Asset Management Ltd. in London.

    While estimates of the capital shortfall vary, the vulnerability of European banks to a sovereign shock isn’t disputed. Independent Credit View, a Swiss rating company that predicted Ireland’s banks would need another bailout last year, found in a study to be published tomorrow that 33 of Europe’s biggest banks would need $347 billion of additional capital by the end of 2012 to boost their tangible common equity to 10 percent, even before any sovereign default.

    European banks had $188 billion at risk from the government debt of Greece, Ireland, Portugal and Spain at the end of 2010, according to a report this week from the Bank for International Settlements. European lenders held $52.3 billion in Greek sovereign debt, with German banks owning the biggest share, the BIS data showed.

    więcej:
    http://www.bloomberg.com/news/2011-06-06/european-banks-capital-shortfall-means-greece-debt-default-not-an-option.html

    3
    Excluding Default Risk, 33 European Banks Need Additional $347 Billion of Capital; Banks Trade Below Book Value; Only 22% Expect Credible Stress Test
    http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2011/06/excluding-default-risk-33-european.html

    OdpowiedzUsuń
  15. BIS:
    http://www.scribd.com/doc/57165220/BIS-Qtrly-Review-CCPs

    OdpowiedzUsuń
  16. Grecja, PIGS,
    Jeden z ciekawszych tekstów jaki przeczytałem ostatnio, dla poszerzenia horyzontów:
    http://www.investorsinsight.com/blogs/john_mauldins_outside_the_box/archive/2011/06/06/the-stark-choice-for-europe.aspx

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobry felieton Ziemkiewicza.Polecam.
    Grecja - przestroga dla Polski
    Piątek, 24 czerwca (12:12)
    Z Grekami mamy znacznie więcej wspólnego niż sądzimy i niż skłonni jesteśmy przyznawać. Może byłoby przesadą powiedzieć, że jesteśmy narodem bliźniaczym - mam nadzieję, że tak źle z nami nie jest. Ale na pewno jesteśmy narodem w podobnej sytuacji, w podobny sposób zdeformowanym, na skutek podobnych historycznych okoliczności.
    więcej:
    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/grecja-przestroga-dla-polski,1658882

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP