13 maja 2011

HSBC o złotym: ograniczony potencjał do umocnienia

Za PAP: HSBC: złoty ma ograniczony potencjał do umocnienia
Zapowiedź interwencji na krajowym rynku walutowym resortu finansów i NBP pomaga złotemu przed nadmiernym osłabieniem, ale potencjał umocnienia jest ograniczony - ocenili w poniedziałek analitycy banku HSBC. W komentarzu HSBC podkreśla, że mocniejszy złoty ułatwia NBP osiągnięcie celu (inflacyjnego w wysokości 2,5 proc. z odchyleniem o 1 pkt. proc. w górę lub dół - PAP, a resortowi finansów utrzymanie poziomu długu poniżej 55 proc. progu PKB. Bank zwraca uwagę, że wycena długu zależy częściowo od kursu złotego do euro. Według komentarza banku (Currency Strategy) nie zanosi się jednak na to, by złoty umocnił się znacząco bez istotnej podwyżki podstawowych stóp procentowych, ponieważ wysoki kurs złotego idzie w parze z pozytywną dynamiką tzw. carry trade (gra na stopach procentowych polegająca na zadłużaniu się w walutach krajów o niskich stopach i inwestowaniu w waluty państw o wysokich stopach - PAP). "Pozytywna dynamika carry trade z historycznego punktu widzenia jest kluczowym parametrem rentowności złotego, zaś w obecnym makroekonomicznym kontekście zyskuje na znaczeniu tym bardziej" - stwierdzono w komentarzu. Dwa inne powody sceptycyzmu HSBC to: pogłębiające się ujemne saldo na rachunku obrotów bieżących, które idzie w parze ze zmniejszonym napływem bezpośrednich inwestycji zagranicznych oraz brak pewności w sprawie konsolidacji fiskalnej. HSBC wskazuje, że "finansowanie deficytu uzależnia się coraz bardziej od inwestycji portfelowych". Jako czynnik ryzyka dla złotego, analitycy banku wskazują też możliwą korektę tzw. pozycji błędów i pominięć bilansu płatniczego, co ma nastąpić do końca czerwca, gdy będą znane wyniki PKB za I kwartał 2011 r. Efektem korekty może być podwyższenie ujemnego salda ocenianego obecnie na 3,5 proc. PKB. "Dla Polski to szczególnie ważne z uwagi na wysoki deficyt finansów publicznych szacowany na 7,9 proc. PKB w 2010 r. i perspektywę wyborów ograniczającą rządowi pole do manewru po stronie wydatków" - zaznaczono w komentarzu. W tym kontekście analitycy banku przypominają, że Ministerstwo Finansów skalkulowało budżet na 2012 r. przyjmując kurs złotego wobec euro na poziomie 3,69, ale przy kalkulacji długu na 2011 r. resort posługuje się kursem 3,75. HSBC spodziewa się, że w najbliższych trzech miesiącach złoty wobec euro będzie się wahał w wąskim paśmie 4,10-3,90. Poziom tolerancji, czyli próg po przekroczeniu, którego władze zdecydowałyby się na interwencję na rynku walutowym bank ocenia 4,10-4,15 - wcześniej było to 4,20-4,25. "Po to, by kurs złoty/euro mógł obniżyć się do 3,70-3,75 zł/euro, NBP musiałby podnieść podstawowe stopy procentowe w znaczenie większym zakresie niż obecnie ma to w planach" - podsumowali analitycy HSBC W kwietniu Ministerstwo Finansów poinformowało, że będzie regularnie sprzedawało na krajowym rynku walutowym pieniądze z funduszy UE. Pod koniec kwietnia wiceminister finansów Dominik Radziwiłł poinformował dziennikarzy, że w II kwartale resort rozpocznie wymianę środków z UE bezpośrednio na rynku walutowym, a w ubiegłym tygodniu minister finansów Jacek Rostowski przyznał, że MF rozpoczęło już wymianę środków unijnych na rynku. W tym roku środki, które mogą zostać wymienione, to maksymalnie 13-14 mld euro. W piątek źródło w resorcie finansów poinformowało, że ministerstwo nie wymieni w 2011 r. wszystkich dostępnych środków z Unii bezpośrednio na rynku walutowym, bo nie chce doprowadzić do nadmiernej aprecjacji złotego. "Wymiany, zgodnie z tym, co zapowiedzieliśmy, będą regularne i bezpośrednio na rynku walutowym. Na pewno nie wymienimy całej dostępnej na ten rok kwoty 13-14 mld euro. Nie jest w naszym interesie doprowadzenie do nadmiernej aprecjacji złotego, to byłoby szkodliwe dla eksporterów, a tym samym dla wzrostu PKB. Naszym bazowym scenariuszem jest stopniowa aprecjacja złotego w horyzoncie najbliższych dwu-trzech lat" - powiedziało PAP źródło. "Trudno przewidywać jak będą wyglądały wymiany, to zależy tylko i wyłącznie od sytuacji rynkowej. Kalendarz wymiany, jak i kwoty będę wynikały z tego, co się dzieje na rynku" - dodało
więcej w raporcie HSBC od strony 9 (np. wykresy FDI, C/A): HSBC-2011-05-09-Currency-Weekly-Will-the-dollar-ever-rally -

11 komentarzy:

  1. To stara analiza jeszcze sprzed ostatniej decyzji RPP, której większość analityków się nie spodziewała. BTW ciekawe czy przegłosowali Belkę, gdyż jego stanowisko sprzed ok. tygodnia było jasne: rynek przecenia skale i tempo zacieśniania polityki pieniężnej - a tu takie cos... Oczywiście prawdopodobnie się tego nie dowiemy, gdyż jeśli nie mógł przekonać większości rady to się do nich dołączył. Pojawiają się też sygnały, że kolejna podwyżka już w lipcu...
    Co do PLN jestem byczo nastrojony :-) Pomimo zwały na EURUSD, która ma się chyba ku końcowi, złotówka zachowuje się narazie bardzo stabilnie. Ale poczekajmy jeszcze kilka tygodni z oceną.

    BM

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy okazji czy zajmowali się dzisiaj w komisji projektem zmian w RnS?

    SiP: znowu omal nie straciłem wpisu - na szczęście po wcześniejszych doświadczeniach miałem go skopiowanego w schowku. Blogger zgłosił błąd przy podglądzie wiadomości i koniec. Może była za długa czy coś mu się w niej nie spodobało, ale nie dal mi nawet szansy tego poprawić.

    BM

    OdpowiedzUsuń
  3. @BM
    "To stara analiza jeszcze sprzed ostatniej decyzji RPP, której większość analityków się nie spodziewała"

    Analiza z 9 maja, sprzed decyzji. Racja, tylko że wnioski są ogólnie poprawne tj powody dlaczego nie ma co liczyć na duże umocnienie PLN (CA...) a osłabienie ma być ograniczone (FX Rostowskiego).

    W sprawie rapotu co ciekawe są wykresy i przypomnienie że Kucharz Roku w budżecie na ten rok ma zapisane 3.75 EURPLN a w kolejnym 3.65 EURPLN.

    W sprawie RnS - spotkać się spotkali ale spotkanie nie miało "kamerki" więc nie wiadomo co i jak. Podsumowanie w mediach - wątpię. Zatem nic nie wiadomo. Sam jestem ciekaw na czym to stoi.

    W sprawie komentarzy - zawsze ctrl+a, ctrl+c na wszelkie wypadek.

    Ogólnie bloger mówi że komentarz jest za długi jest ma 4096 znaków. Wtedy zgłasza błąd ale O DZIWO publikuje wiadomość.

    W sprawie wpisów to ja klikam od razu "publikuj komentarz" i przekierowuje mnie na stronę do logowania gdzie wpisuję dane, zatwierdzam je z automatu i jest komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  4. jeśli podwyższyli stopy procentowe można spodziewać się że złotówka będzie się umacniać ?

    OdpowiedzUsuń
  5. @owczasty
    "jeśli podwyższyli stopy procentowe można spodziewać się że złotówka będzie się umacniać ?"

    No właśnie zobacz że nie do końca. Niby RPP zaskoczyła konsens wśród ekonomistów a rynek wcale nie zareagował niewiadomo jakim umocnieniem PLN, ani wyprzedażą na obligacjach. Najwidoczniej nasilająca się awersja do ryzyka oraz rosnący brak zaufania do PL, rządu, RPP ma większe znaczenie niż stopy. RPP musi je podwyższyć co najmniej do 4,5-4,75%. Może wtedy coś się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesli pamięc mnie nie zawodzi to w niedługim czasie będzię prywatyzacja BGŻ to spowoduje napływ kapitału zagranicznego i co za tym umocnienie złotego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sądzę. Jeżeli Grad sprzedałby wszystkie akcje po wybitnie wygórowanej cenie 90PLN/akcja dostanie 3,9mld. BGŻ ma już inwestora strategicznego Rabobank Holenderski bodaj, co eliminuje z grona potencjalnych kupców inne zagraniczne banki.
    11 bank w Polsce o szczerze mówiąc średniej jakości i popularności perspektywiczny na dzień dzisiejszy nie jest.Dla miastowych jest siermiężny, rolnicy wolą SKOK-i i banki spółdzielcze.
    Rząd jest łasy na pieniądze, proponowana cena szans na zyski nie daje.
    W takiej sytuacji na zabijającą się o ten papier zagranice bym nie liczył. Przy założeniu że będą chcieli kupic połowę akcji i nie mają już kasy w Polsce wymieniliby 2mld złotych - to są pieniądze na zachwianie kursem przez jedne dzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Panowie,
    to co się liczy to dywidenda. U nas div yield okolo 4.00%. Co na tle świata jest wbrew pozorom jednym z lepszych wyników. Czesi nas biją z 5.6% ale w ogole cały region (wegry, poland, czechy) sa najlepszym rejonem YTD (od poczatku roku do dzisiaj).
    Jak wyplaca to kasa wyfrunie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zresztą rzućcie na to okiem:
    https://mm.jpmorgan.com/stp/t/c.do?i=78840-3&u=a_p*d_594306.pdf*h_-n6o4341%0D%0A

    OdpowiedzUsuń
  10. "Czystki" Belki.

    http://www.rp.pl/artykul/659958_Szef_NBP_ograniczyl_kompetencje_czesci_czlonkow_zarzadu.html

    I poniekąd w temacie:
    http://urbas.blog.onet.pl/Polska-u-progu-kryzysu-gospoda,2,ID427128999,DA2011-05-12,n

    I jeszcze ta pilna konsultacja u rezydenta tuż po podwyżce stóp.Zaczyna być gorąco w NBP/RPP ...
    BM

    OdpowiedzUsuń
  11. Wynagrodzenia: kwiecień 2011 = 5,9% r/r. Ale efektu drugiej rundy według Belki i RPP nie będzie ;-) Za to podwyzka stóp w lipcu coraz bardziej prawdopodobna.
    BM

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP