12 maja 2011

Humor: Stadionowa wersja "Upadku"

Video:
Znalazłem hossę. Nie, nie na konkretnym rynku finansowym, tylko na billing: "Służby, prokuratury i sądy coraz bardziej nas inwigilują. Liczba ich pytań o billingi i podobne dane wyniosła w zeszłym roku aż 1 mln 400 tys. Rok wcześniej lekko przekroczyła milion (hossa na billing). Podobno za poprzedniej ekipy był faszyzm i zastraszanie. Za tej mamy chyba już nie tylko faszyzm ale i dyktaturę. PO = Policja Obywatelska.
Przy okazji czeka nas nowa walka: "rząd już przygotowuje kolejną kampanię. Ma uderzyć w piratów drogowych. – Będzie się wiązać z realizowaną przez nasz rząd rozbudową sieci fotoradarów na drogach oraz wprowadzeniem zmian w systemie sankcjonowania kierowców łamiących przepisy – zdradza nasz rozmówca." (klik).
Podobno za poprzedniej ekipy fotoradary stały wszędzie. Za tej boję się już nawet otworzyć lodówkę bo mi wyskoczy fotoradar i zrobi zdjęcie.
I kończąc ten humor w krzywym zwierciadle: podobno za poprzedniej ekipy latano samolotami. Za kadencji tej ekipy mieliśmy latać zwykłymi samolotami, coś jakby jest inaczej:
Podniebna taksówka premiera Tuska SZEF RZĄDU LUBI DŁUGIE WEEKENDY W SOPOCIE Premier Donald Tusk traktuje rządowe samoloty jak podniebną taksówkę. Od listopada 2007 roku do marca 2011 roku latał rządowym samolotem do i z Gdańska 175 razy - ustalił "Wprost". Tygodnik pisze, że weekendy premiera trwają często od piątku do poniedziałku, a szef rządu potrafi latać z Sopotu do stolicy kilka razy w tygodniu.
No i podobno za poprzednich ekip walczono nieudolnie z dużym budżetem Kancelarii Prezydenta. Cholera, znowu gamoniom się nie udało: Budżet 2012: więcej na Kancelarię Prezydenta (klik) Polską rządzą "liberałowie". To ja jestem córką Dionizego z Koryntu.

6 komentarzy:

  1. Test komentarzy wyskakujących w nowym oknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. A teraz testuje komentarze jako nowe okno pod wpisem....

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorsze w tym wszystkim jest to że w Polska staje państwem urzędniczo-policyjnym.
    Te podsłuchy to jedna strona medalu - choc spróbujcie sobie wyobrazic ilu ludzi to musi dotyczyc!!! przecież to są setki tysięcy ludzi!!!!Wszyscy są terrorystami?Mordercami?Gwałcicielami? - a drug to te wszystkie ustawy mające na celu odebranie rodzicom swobody wychowania własnych dzieci, przekazujace kompetencje i dające potworne uprawnienia urzędasom, opiece społecznej, jakimś ludziom którzy się wzięli nie wiadomo skąd, nie mogli sobie znaleśc porzadnej pracy a teraz leczą własne kompleksy "właaaaadzą".
    Państwo chce wiedziec wszystko o prawie wszystkich, spisy powszechne, kamery, fotoradary, bazy danych...na naszych oczach robi się świat Orwella.
    Ja tam daleki jestem od PiS-u ale prawda jest taka że w porównaniu obecną ekipą byli co najmniej zrównoważeni i spokojni. Jak już się kogoś czepiali to były ku temu powody/jak ten chirurg z MSWiA czy Blida/a ci za wroga mają poza swoimi całe społeczeństwo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczyna być coraz ciekawiej:
    Sarkozy na e-G8: Trzeba kontrolować internet

    Trwa e-G8 Forum - impreza "technologiczna" połączona ze szczytem G8. Jednym z mówców był Nicolas Sarkozy, który właściwie potwierdził swoje intencje stojące za zorganizowaniem e-G8. Przedstawił ideę "cywilizowanego internetu" i mówił o potrzebie kontrolowania tego, co dzieje się w sieci, całkowicie pomijając tematy takie, jak wolność słowa i wpływ internetu na dyktatury.


    http://di.com.pl/news/38153,0,Sarkozy_na_e-G8_Trzeba_kontrolowac.html

    OdpowiedzUsuń
  5. 1/2
    Sąd: CBA musi ujawnić informacje o podsłuchach
    CBA powinno ujawnić, na wniosek Fundacji Helsińskiej, dane o liczbie stosowanych kontroli operacyjnych; Biura nie zwalnia z tego obowiązku zbiorcza informacja na ten temat podawana przez prokuratora generalnego - orzekł we wtorek sąd administracyjny.

    "Na gruncie zasad konstytucyjnych prawo dostępu do informacji jest jednym z najważniejszych praw w demokratycznym państwie i przez ten pryzmat należy oceniać wszelkie odmowy tego dostępu" - mówił w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Waldemar Śledzik.

    Tym samym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję szefa CBA odmawiającą Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka przekazania danych statystycznych o stosowanych w latach 2006-2009 podsłuchach i umarzającą postępowanie administracyjne w tej sprawie.

    Wtorkowy wyrok WSA stanowi kolejną odsłonę w trwającym od blisko trzech lat sporze pomiędzy Fundacją a Biurem. Wniosek o udostępnienie informacji HFPC złożyła w kwietniu 2009 r. Po odmowie CBA - Biuro zasłoniło się wtedy tajemnicą - sprawa przeszła wszystkie instancje administracyjne. W październiku 2010 r. Naczelny Sąd Administracyjny - uchylając wcześniejsze orzeczenia - wskazał, że sprawa powinna zostać ponownie rozpoznana. W końcu maja zeszłego roku WSA uznał wnioskowane dane za informację statystyczną i nakazał udzielić odpowiedzi dla HFPC.

    Kilka dni po wyroku WSA - na początku czerwca 2011 r. - w życie weszła jednak nowelizacja Kodeksu postępowania karnego i Ustawy o prokuraturze, która nakazała prokuratorowi generalnemu przedstawianie parlamentowi jawnej rocznej informacji o łącznej liczbie stosowanych przez służby kontroli operacyjnych. Wobec tego jesienią ubiegłego roku CBA ponownie odmówiło przekazania danych wskazując, że wytyczne WSA przestały obowiązywać, a organem upoważnionym do informowania stał się prokurator generalny.

    "W tym procesie, jak w soczewce, odbija się procedura przebijania się obywateli do informacji publicznej. CBA, po wielu miesiącach trwania sprawy, odmówiło i właściwie wyszło z procesu odwracając się plecami do Fundacji" - mówiła reprezentująca HFPC mec. Beata Czechowicz.

    OdpowiedzUsuń
  6. 2/2

    WSA podzielił argumentację pełnomocnik Fundacji. "Z wprowadzonego przepisu Ustawy o prokuraturze jasno wynika, że informacja podawana przez PG nie uchyla obowiązków pozostałych podmiotów, które są dysponentami tych informacji" - wskazał sędzia Śledzik. Dodał, że dana instytucja nie może dowolnie uznać, że udzielanie zbliżonej informacji przez inny organ, wyczerpuje jej udział w tej sprawie.

    Przedstawiciel Biura nie pojawił się we wtorek w sądzie; CBA może jeszcze złożyć kasację do NSA. Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński pytany o to przez PAP powiedział jedynie, że biuro nie będzie w tym momencie komentować sprawy. "Musimy przeanalizować wyrok sądu" - dodał.

    Mec. Czechowicz powiedziała dziennikarzom po wyroku, że sąd podkreślił rangę prawa do informacji. "Po tym orzeczeniu nasz wniosek o udzielenie informacji pozostaje w mocy" - dodała.

    Nie jest to jedyna sprawa ze skargi HFPC dotycząca danych o liczbie podsłuchów, która toczy się przed sądami administracyjnymi. W sierpniu zeszłego roku ujawnienia takich statystyk po raz kolejny odmówiła Fundacji ABW. Według Agencji fakt, że prokurator generalny mógł ujawnić Sejmowi ogólne statystyki kontroli operacyjnej wszystkich służb specjalnych nie oznacza, że każda służba może teraz ujawniać statystyki takich swych działań. Zdaniem ABW informację jawną stanowi tylko łączne zestawienie takich danych, obejmujących wszystkie służby. HFPC złożyła na tę odmowę skargę do WSA, termin sprawy nie został jeszcze wyznaczony.

    Z przedstawionych parlamentowi przez prokuratora generalnego łącznych danych za 2010 r. wynikało, że służby wystąpiły o kontrolę operacyjną łącznie wobec 6723 osób. Wobec 6453 sąd zarządził kontrolę. Odmówił tego wobec około 1 proc. osób - 52. Wobec 218 osób zgody na wnioski o kontrolę operacyjną nie wyraził prokurator. Z dokumentu wynikało też, że Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna, Biuro Ochrony Rządu, ABW, Agencja Wywiadu, Służby Kontrwywiadu i Wywiadu Wojskowego oraz CBA wnioskowały o podsłuch łącznie wobec 1129 osób (nie ujawniono, wobec ilu osób go zastosowano).

    Zgodnie z ustawą roczna informacja PG powinna być przedstawiona Sejmowi i Senatowi do dnia 30 czerwca roku następnego.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP