11 maja 2011

REAS: Rynek mieszkaniowy w Polsce w I kw. 2011

Z raportu REAS:
Z najnowszego raportu REAS na temat sytuacji na rynku mieszkaniowym w Polsce wynika, że w I kwartale 2011 roku po raz kolejny odnotowano wzrost liczby transakcji sprzedaży nowych mieszkań. Wyniki monitoringu rynku przeprowadzonego przez REAS ukazują wyraźny wzrost oferty w większości miast, spowodowany nie tylko wprowadzeniem na rynek nowych inwestycji, ale także wznowieniem sprzedaży w wielu projektach, w których czasowo wstrzymano ją z powodu kryzysu. W konsekwencji liczba mieszkań oferowanych do sprzedaży na sześciu rynkach wzrosła szósty kwartał z rzędu i jest o 36% wyższa, niż rok wcześniej. [...] Dobre wyniki sprzedaży zachęcają deweloperów do wprowadzania na rynek nowych inwestycji. W konsekwencji obecna podaż wyraźnie przewyższa popyt, rośnie liczba niesprzedanych mieszkań i ryzyko destabilizacji rynku. [...] Podaż Zgodnie z wynikami monitoringu REAS w I kwartale 2011 roku w sześciu aglomeracjach na rynek wprowadzono ponad 10,7 tys. mieszkań, czyli o 67% więcej niżw I kwartale 2009 roku i o 26% więcej, niż w ostatnim kwartale 2010 roku. W ostatnichczterech kwartałach liczba wprowadzonych do sprzedaży lokali przekroczyła 35 tysięcy, co jest liczbą o blisko 3 tys. wyższą od wprowadzonych na rynek w czterech kwartałach 2008 roku.
Czy ktoś jeszcze pamięta propagandę deweloperów, iż "przestaną budować by utrzymać ceny"? Swego czasu Prezes Dom Development (DOM) czy JWC głosili takie bardzo naiwne hasła. Kogo chcieli nabrać? Przecież spółka giełdowa musi budować, inaczej niech się "rozwiąże". Cytacik z 2008:
Szanajca, który jest równocześnie szefem Polskiego Związku Firm Deweloperskich uważa, że musimy się liczyć z tym, że nowych mieszkań w którymś momencie może zacząć brakować. - Teraz mamy taką "świńską" górkę, po której przyjdzie dołek - mówi Szanajca
z Nie ma pieniędzy, nie będzie mieszkań. Giełdowe spółki zawieszają inwestycje więcej: Kryzys w branży budowlanej: 9 na 10 inwestycji wstrzymanych Deweloperzy wstrzymają 80 proc. inwestycji Inwestycje przeczekają kryzys w zamrażarkach Poruszony tutaj raport raporcie REAS: ("RYNEK MIESZKANIOWY W POLSCE - I kw. 2011". - nota bene miejscami śmiesznym jak pierwszy wykres z lewej strony gdzie pokazano dane roczne i zestawiono bezsensownie z ostatnim kwartałem) Los deweloperów w rękach banków [..] Bankructwa w zawieszeniu
Zdaniem ekspertów Związku Banków Polskich sprzedaż kredytów hipotecznych w 2010 r. nie pozwala na prognozowanie wyniku akcji kredytowej na rok 2011 na poziomie przekraczającym 50 mld złotych. A jeśli klienci indywidualni nie będą mieć pieniędzy z banków na mieszkania, deweloperzy będą mieć kłopoty z płynną sprzedażą. Los wielu firm deweloperskich jest w rękach banków także z innego powodu. – Na rynku są dziś inwestorzy, którzy jeszcze działają wyłącznie dzięki odraczaniu przez banki decyzji o postawieniu w stan wymagalności kredytów udzielonych im jeszcze w czasach boomu – ostrzegają analitycy Reasa. Ich zdaniem cierpliwość instytucji finansowych się wyczerpuje, więc w tym roku może dojść do spektakularnych bankructw. Jeśli deweloperzy stracą finansowanie i z banków, i ze strony klientów indywidualnych, wielu z nich straci jednocześnie płynność. Staną wtedy rozpoczęte budowy. A to oznacza kłopoty – także dla tych, którzy wpłacali pieniądze, zwykle z indywidualnych kredytów, na budowę swoich mieszkań.
więcej na rzeczpospolita.pl Dwa inne linki: Mieszkania tanieją w całym kraju, z wyjątkiem Sopotu Raport Raport Szybko.pl, Metrohouse i Expandera - POLSKI RYNEK NIERUCHOMOŚCI- MAJ 2011 Dostaniesz więcej, niż kosztuje mieszkanie - niektóre banki wróciły do 120% LTV (przy specjalnych warunkach)

2 komentarze:

  1. tak przecież nie beda sie zajmowac produkcja kredek a o tym co trabili to wiadomo bez strachu nie ma efektów , a mieszkanek przybywa po prostu zalewa rynek i tych nowych juz w tanszych materialach. Naprawde bez RNS tez rynek padnie z cenami ale o to chodzi przeciez. Kant gigant raz na 25 lat to spory przekret. Starczy. Pora schodzic z oblokow na ziemie.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie działał bloger wiec nie dało się skomentować a wiec puszczam swoje przemyślenia oraz dodaje link do analizy nie pamiętam dokładnie czyja to ale często do niej wracam myślę ze autor nie ma nic przeciwko

    SIP znów odwalił kupę dobrej roboty :D

    Z tego co ja widzę to sprawa wygląda tak podaż cały czas rośnie, niepewność pracy, drogie kredyty, wysoka niedostępność wszystko to prowadzi do spadku cen:

    1. Ilość mieszkań
    Mamy 43 tysiące lokali na sprzedaż oferty developerów gdzie w 2007 było tylko 13. Ale to jeszcze nie koniec "Największa ilość nowo oddanych mieszkań spodziewana jest na drugą połowę 2011 roku"
    http://blog.inwestor.com.pl/index.php/41/
    Wszystko się ładnie złoży z wejściem ograniczenia RNS tylko dla rynku pierwotnego ( jakoś to muszą upłynnić bo inaczej będzie krach)Myślę ze to już jest dawno zatwierdzone.
    Zatem rynek wtórny strzeż się nadciąga nowa fala tańszych mieszkań z kredytem z dopłata :D

    2. Droższe kredyty
    Co prawda banki zmniejszają marże jednak znów wzrosły stopy procentowe
    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,9581318,RPP_zaskakuje_kolejna_podwyzka_stop_procentowych.html

    Co prawda SIP dodał artykuł że banki pożyczają nawet 120% jednak takie kredyty będą miały większą marże a także dodatkowe koszty za brak wkładu własnego. 20% dla kwoty 50 metrowego mieszkania za 400 tyś to kwota dosyć spora. Na pewno niedostępna dla osób planujących wyprowadzkę od rodziców od razu po studiach.

    3. Bezrobocie

    Ogólnie na świecie bezrobocie rośnie w zaskakującym tempie już jest przeszło 200 mln bezrobotnych

    http://www.deon.pl/wiadomosci/biznes-gospodarka/art,1262,rekordowy-poziom-bezrobocia-na-swiecie.html

    w Polsce kształtuje się na poziomie 13%.
    Rząd sprytnie teraz przed wyborami po otwarciu granicy niemieckiej wyliczy że znów spadło bezrobocie...
    Jednak co najbardziej niepokoi"Najliczniejszą grupę wśród bezrobotnych stanowiły osoby w wieku 25-34 lata (29,6%
    ogółu zarejestrowanych) oraz osoby w wieku do 24 lat (22,0%)."
    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_miesie_inf_o_bezrob_w_polsce_3m_2011.pdf
    a to właśnie dla nich powstaje program RNS i developerzy upatrują potencjalnych kupców zgodnie z raportem Raport Raport Szybko.pl, Metrohouse i Expandera
    "kolejne roczniki drugiego wyżu opuszczają uczelnie , zakładają rodziny, usamodzielniają się"
    Ale najpierw muszą znaleźć pracę, mieć umowę na czas nieokreślony, no i przydał by się wkład własny 80 tysięcy.

    4. Wysoka niedostępność mieszkań

    Temat wałkowany cały czas. W Polsce jest teraz bardzo wysoka niedostępność mieszkań w 2010 roku była na poziomie np. w Warszawie 6,6 gdzie po 5,1 jest już wysoka niedostępność. Można porównać ją do Londynu gdzie jest 6,9
    tylko dla porównania Londyn i Warszawa
    Londyn:
    *ponad 100 filii banków zagranicznych
    *najważniejszym na świecie rynkiem usług ubezpieczeniowych
    *Londyn jest wielkim węzłem komunikacji drogowej, krzyżuje się tam dziewięć autostrad oraz pięć innych ważnych dróg krajowych. Wszystkie połączone są z autostradą M25, która tworzy pierścień wokół miasta.
    *Przewozy pasażerskie wewnątrz aglomeracji odbywają się płynnie dzięki systemowi metra, będącemu najstarszym na świecie, o łącznej długości wszystkich linii 392 km (w tym 171 km pod ziemią), z liczbą 268 stacji.
    *Brzegi Tamizy spięte są 28 mostami drogowymi i kolejowymi oraz trzema tunelami pod jej korytem.
    *Londyn jest największym międzynarodowym węzłem komunikacji lotniczej (5 lotnisk)

    Komentarz zbędny :D

    Niestety nie wiem do jakiego miasta można porównać Warszawę może Chicago 4,1 lub Detroit 2,3 ???

    Ale wszystko idzie w dobrą stronę. Pojawiają się nowe artykuły że jest coraz taniej, że developerzy bankrutują , itp.

    najnowszy artykuł:
    http://www.rp.pl/artykul/8,656485_Coraz_wiecej_tanich_mieszkan_.html
    ktoś to dobrze podsumował
    http://www.docstoc.com/docs/79473360/spadek-cen-mieszkan


    Czekam na komentarze i opinie.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP