17 maja 2011

TBAC czyli pożyczki netto US 2011 Q2/Q3. Kto to kupi?

Jak co kwartał komitet TBAC (patrz link by wiedzieć kto co i jak) zarekomendował Min. Skarbu jak ma zarządzać długiem i co PD o tym myślą. Pojawiły się więc minutki, prezentacje i inne ciekawe podsumowania ze spotkania, kilka klików:
  1. Ocena sytuacji TBAC - klik
  2. Pismo TBAC do Ministra Skarbu - klik
  3. Pożyczki netto notka - klik
  4. Tablica do pkt 3 - klik
  5. Prezentacja - wykresy, omówienie sytuacji - klik
Cały komplet papierów można znaleźć tutaj . Zacznę od oceny sytuacji. TBAC oczekuje dalszego polepszenia w gospodarce amerykańskiej, które może pozwolić na dużą redukcję T-bills (4tyg, 3/6/12 miesięczne krótkoterminowe papiery skarbowe) w kolejnych dniach. W mojej ocenie ich dalekosiężne założenia są błędne, gdyż uważam że bardzo duży wpływ na gospodarkę ma obecnie program QE, który dobiega końca. W raporcie wymieniono wiele problemów z jakimi boryka się gospodarka amerykańska (np. niskie ceny domów, długo utrzymujące się wysokie bezrobocie) ale o dziwo i co ciekawe optymistycznie założono, że nie warto się nimi przejmować i zawracać sobie głowę bowiem gospodarka amerykańska lada moment magicznie wróci do wzrostu gospodarczego powyżej trendu. Przekazane dane na temat wpływów podatkowych z pracy najemnej (taki PIT), wsparcie rządu (fiskalne pobudzenie gospodarki) oraz program QE wdrażany przez FED pokazuje, że jednak jest inaczej. Pożyczki netto kształtować się będą następująco:
  • During the April – June 2011 quarter, Treasury expects to issue $142 billion in net marketable debt, assuming an end-of-June cash balance of $95 billion, which includes $5 billion for the Supplementary Financing Program (SFP). This borrowing estimate is $156 billion lower than announced in January 2011. The decrease in borrowing largely relates to higher receipts and lower outlays.
  • During the July – September 2011 quarter, Treasury expects to issue $405 billion in net marketable debt, assuming an end-of-September cash balance of $115 billion, which includes $5 billion for the SFP.
Warto przy tym zauważyć, iż w drugim kwartale oficjalnie pożyczki będą o wiele mniejsze niż zakłądano jeszcze w styczniu 2011 i to o aż 156 mld dolarów z uwagi na wyższe wpływy podatkowe i niższe wydatki. Wyższe wpływy podatkowe wynikają z tzw non-withholding taxes czyli m.in. podatku kapitałowego (tutaj wpada nie tylko mały biznes ale również rozliczenie podatku z zysków kapitałowych np z rynków akcji)). To powinno się skończyć bo co widać w prezentacji TBAC withholding taxes (a la polski PIT w dużym skrócie) jest to prostu płaski, mamy przy tym zapaść podatków od korporacji: Widać wyraźnie spadające wpływy z podatków w ostatnim czasie, a szczególnie załamanie podatków od korporacji. To ostatnie może znaczyć o tragicznej sytuacji przedsiębiorstw, rewelacyjnej optymalizacji podatkowej, ale bardziej o tym, iż dzięki Prezydentowi Obamie biznes nagle może wiele rzeczy "wrzucić w koszty" i zamortyzować wiele zakupów w jeden rok, a nie np 5 lat (taka przyspieszona amortyzacja zamiast 20% i 5 lat, od razu 100% w 1 rok). Jednym słowem biznes przestał płacić podatki. Widać to wyraźnie na tabelkach poniżej. Pierwsza tabelka wyżej ukazuje średnią dla ostatnich paru lat. Widać wyraźnie, iż podatki z "etatów" stanowiły do tej pory średnio ponad 69% przychodów podatkowych, podatki od korporacji stanowiły 14%, a pozostałe podatki (w tym podatek od zysków kapitałowych i małego biznesu) stanowiły 17%. W kwietniu 2011 było zupełnie inaczej. Udział korporacji spadł do zaledwie 9%, ale czemu się dziwić skoro dla przykładu Google zapłacił 2,4% (!) podatku od zysków (klik), GE w poprzednim kwartale nie tylko nic nie zapłacił ale, jeszcze mu dopłacono (gdyby uwzględnić różnego rodzaju bonusy, subsydia itd - klik1, klik2). To się nazywa optymalizacja podatkowa, a Republikanie nadal będą sarkastycznie uważać iż podatki dla firm i bogatych są zbyt wysokie. Phi. Wracając - udział podatków z etatów spadł do prawie 40% a jego zmiana roczna wyniosła ledwo 1%. Nie należy spodziewać się ożywienia, nie tylko z powodu trwałego bezrobocia (moja ocena - przez bańkę na nieruchomościach powstały miejsca pracy, które normalnie nie istniały i nie będą już istnieć. Lub inaczej - póki nie pojawi się nowa unikatowa branża która spowoduje boom to miejsca pracy prawdopodobnie nie wrócą), ale również z powodu powstawania nowych miejsc pracy w kiepskiej kategorii płacowej (klik). Wyjątkowo sytuację uratowały podatki typu non-withheld (w skrócie - podatki od zysków kapitałowych) co jednak nie powinno już mieć miejsca. Spodziewana niższa podaż obligacji, a nawet wypłata pieniędzy (billsy "zapadają") wynika również ze zmian CMB (Cash Management Bills), nie są to wiec tylko wyższe wpływy podatkowe. W związku z powyższym, Ministerstwo Skarbu spłaci część krótkoterminowych papierów skarbowych (ważne - uznawanych za najbardziej bezpieczne), a spłata wyniesie, uwaga uwaga prawdopodobnie około 160 mld dolarów w okresie maj-czerwiec 2011. Nie tylko zatem nie będzie nowych obligacji (tzw new money) ale na rynek wpłynie nowa gotówka z uznawanych za bardzo bezpieczne, krótkoterminowych papierów skarbowych. Swoją estymatę podał JPM (około 155 mld USD! - klik), a oficjalny plan spłaty prezentuję poniżej. Wartość na minusie oznacza WYPŁATĘ: W drugiej połowie kwartału 2011 roku mamy więc nie tylko POMO (QE2 + QE1.5) w kwocie około 100 mld dolarów miesięcznie, ale również wypłatę ponad 160 mld dolarów. Co więcej nie będzie nowych obligacji gdyż, właśnie ogłoszono osiągnięcie przez US limitu długu jaki może być zaciągnięty i wprowadzono okres braku podaży nowego długu. By jednak móc opłacić amerykańską administrację, działanie państwa w tym wypłatę emerytur oraz amerykańskich dzielnych marines, Minister Skarbu musiał uciec się do szeregu trików, które powinny dać Ameryce czas do 2 sierpnia. Po tej przewidywanej dacie Ameryka będzie musiała podjąć decyzję i ogłosić niewypłacalność (niemożność obsłużenia długu) bądź podnieść limit długu. Nomura swego czasu ładnie podsumował ile Min. Skarbu może "ugrać" to tu to tam i wyszło ponad 200mld: Znając możliwości polityków i ich skłonności do pokazówek i przepychanek można śmiało stwierdzić, iż limit długu zostanie podwyższony. Spokojnie, takimi samobójcami to oni nie są. Zresztą taki problem miał już miejsce w latach 90 i wszystko ładnie załatwiono. Limit długu zostanie zatem podwyższony jednak tak pewnie skalkulowany by wrócić do sprawy tuż przed wyborami prezydenckimi w US tj na jesień 2012. To się nazywa perfidna polityka. Wracając jednak do podaży, a właściwie dodatkowego zastrzyku na rynki finansowe. Jak pokazałem paradoksalnie cała sytuacja może, powtórzę może, mieć pozytywny wpływ na rynki akcji w czerwcu i końcówce maja 2011, które wraz z końcem QE2 wykonały by finalny skok w górę, by rozpocząć bardzo dużą przecenę. Ciężko jednak de facto przesądzić (przypomnę - "podkreślę może") o sytuacji rynkowej, gdyż należałoby określić gdzie trafią pieniądze z krótkoterminowych papierów skarbowych. Ciężko mi uwierzyć, iż trafią one na np rynki akcji czy surowców, bo przecież nie po to ktoś inwestuje w bardzo bezpieczne papiery skarbowe by następnie rozdysponować pieniądze na bardziej ryzykowne aktywa. Pierwsze oznaki gdzie trafiają pieniądze zdaje się pokazywać rynek obligacji municypalnych: które przecież jeszcze jakiś czas temu przeżywały kryzys w związku z ogłoszeniem zaprzestania tzw programu BAB (Seria Muni - klik). Ot mały paradoks - problem z długiem ameryki jest byczy dla innego długu kategoryzowanego jako "bezpieczny". Na dwoje niestety babka wróżyła taka bowiem sytuacja jest naprawdę unikatowa. Na koniec wrócę tylko do stwierdzenia zadanego w tytule czyli Panie Janie kochany, ale KTO TO KUPI? Jak zaznaczyłem we wstępie spodziewana podaż obligacji w Q3 2011 ma wynieść ponad 400mld dolarów. Zaznaczę przy tym, iż FED nie przedłuży QE2 (około 80-90 mld miesięcznie), a jedynie QE 1.5 (wartość jest uzależniona od zapadalności MBS a te z kolei od refinansowania kredytów. Pisałem już, że w związku z wyższym oprocentowaniem kredytów hipotecznych ten QE będzie spadał co ma miejsce (spadek z 30 do 17mld ostatnio)). W mojej ocenie podaż nowych papierów w Q3 2011 zdławi rynki finansowe oraz spowoduje powrót dolarów do Ameryki. W konsekwencji, w związku z odpływem dolarów z rynków wschodzących, banki centralne EM (szczególnie Chiny) przestaną drukować lokalnie pieniądze, "sterylizować dolary", ale przede wszystkim wstrzymają akcję kredytową lokalnych banków (obecnie napędzana właśnie walką ze słabnącym dolarem). W mojej ocenie zajawkę i grę wstępną widać teraz po dawno nie widzianych ogromnych spadkach na rynku surowców (drugi wykres - klik).

13 komentarzy:

  1. ,,But Congress raised the debt limit anyway — as it has 78 times since 1960 in what has become a familiar Washington ritual. "

    http://thecaucus.blogs.nytimes.com/2011/05/15/frugality-is-a-virtue-but-politics-rule-the-debt-limit-fight/

    78 razy!

    this time will be different? :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy "corporate" to nie jest przypadkiem po prostu CIT? A nie podatek od "korporacji"?
    Jeżeli tak, to ew.podwyżka CIT wali przede wszystkim w małe firmy, których nie stać na "optymalizację".
    Adam

    OdpowiedzUsuń
  3. http://wyborcza.pl/1,75248,9616709,Amerykanski_dlug_przekroczyl_limit.html

    A co myślicie o takich artykułach? Z tego tekstu wynika, że gdy amerykanie zwiększą limit, nie będzie żadnego problemu :)

    Również podawanie procentowego zadłużenia w stosunku do PKB różnych krajów wygląda bardzo uspokajająco. To wynik dziennikarskiej niekompetencji czy też raczej świadoma polityka informacyjna?

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie artykuły biorą się z przedrukowywania tekstów z amerykańskich prorządowych mediów. Czyli można powiedzieć że jest to świadoma polityka informacyjna amerykańskiej prasy.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Ja, adam

    w mojej ocenie "Corporate" to podatek od duzych firm (korporacji). Non-witholding taxes to podatki od kapitału w tym small business wiec drugiej Twoje zdanie moze byc prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Wieszcz
    "78 razy!

    this time will be different? :p"

    Wyraziłem się już we wpisie. Podniosą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niskie wpływy podatkowe od firm kompletnie nie współgrają zwykresem zysków firm po opodatkowaniu w stosunku do PKB. Są rekordowe.

    http://3.bp.blogspot.com/-0ZzfTPOBRPI/TdNrShvPS7I/AAAAAAAALYc/7_npemcLwlg/s1600/After-Tax%2BCorporate%2BTaxes%2Bas%2B%2525%2Bof%2BGross%2BNational%2BIncome.png

    Od Mish'a
    Last year corporate profits reached 9.4 cents per dollar of national income. That's 47% too high by historic standards. If earnings were to shrink to their historic average, the aforementioned P-E ratio of 15.3 for the broad stock market would rise to nearly 23. The result would almost surely be a plunge in share prices.

    Corporate profits have commanded this large a share of national income only twice before: in 1929 and 2006. Those years preceded the past century's worst two financial collapses.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Pawel-l

    1. Osobiście bazuje na danych zx Ministerstwa Skarbu a nie na danych od Misha

    2. Co do zysków iż są ogromne- tak to prawda. Na przykładzie googla jednak widać że stosuje sztuczki. W tym tygodniu sprzedali nawet obligacje śmiesznie oprocentowane na 3,5% średnio. Czemu to zrobili skoro mają 37mld dolarów oficjalnie gotówki? Bo gotówka jest w europie i rajach podatkowych i jak by ją transferowali to zapłaciliby podatek.

    Zatem ogromne zyski przy zerowych podatkach są jak najbardziej możliwe jeśli mowa o korporacjach.

    Niestety amerykę zżerają korporacje. Powinni powyższyć podatki dla najbogatszych.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Niskie wpływy podatkowe od firm kompletnie nie współgrają zwykresem zysków firm po opodatkowaniu w stosunku do PKB. Są rekordowe."

    Nie rozumie Cie pawel? Skoro corpy placa mniej podatkow, to ich profity sa wiesze po odliczeniu podatkow. A to ze korpy zarabiaja lepiej niz panstwo nie jest tajemnica, wiec wykres jest ok.
    Po drugie, oczywiscie SiP ma racje, piszac o "zagranicznych zyskach" korporacji. Wysoki podatek 35% zmusza do trzymania tych pieniedzy za granicami, a mniejsze wplywy podatkowe to czkawka po "hoarding cash". Korporacje inaczej niz, mali, sredni i konsumanci ktorzy sie nadal delewaruja, zbieraja kase. Kazdy chce zatrzymac korporacje u siebie w kraju wiec wszedzie sie im obniza podatki. Czym zbiora nadpodaz obligow? Moze obniza te podatki od zyskow zagranicznych, pieniadze naplyna do USA wlasnie w bondy.

    Dla mnie caly balagan z jednej strony w EU, restrukturyzacja czy plotki z Grecja wystepuje z eurozony, a z drugiej ze chycili debt limit to nic innrgo jak PRZEZUCANIE SIE DEFICYTAMI HANDLOWYMI, czyli 'beggar thy neighbour' trwa w najlepsze. Przynajmniej ja to tak rozumie.
    Narazie wyglada na niekorzysc USA, bo to EU jest w gorszej sytuacji. Tzn. USA chce slabego dolara, a EU na odwrot. Ale to w EU jest niebezpiecznie, bo z jednej strony strasza niemcy W art. w 'der spiegel' a z drugiej jest realne zagrozenie utraty calkowitego zaufania do EURO.

    OdpowiedzUsuń
  10. http://wyborcza.biz/biznes/1,100897,9847873,Co_bedzie__gdy_USA_zbankrutuja_.html

    To mnie rozpierdziela. No po prostu ja nie wierzę. Z całej tej sytuacji robi się jedynie problem z gatunku - Amerykanie podniosą limit zadłużenia i będzie wszystko ok :) ‎"Choć amerykański dług uważany jest za najbezpieczniejszą inwestycję na świecie, między innymi dzięki gigantycznym wpływom budżetowym USA i możliwości drukowania pieniędzy, amerykańskie prawo może doprowadzić do technicznej niewypłacalności państwa." - Jakie to proste, kto by pomyślał.


    To jest niesamowite, oni tam ten spór o coś toczą, a w naszych mediach jest uproszczenie - dobrzy demokraci chcą podnieść limit zadłużenia żeby było dobrze, a źli republikanie im nie pozwalają bo chcą żeby było źle :) Wyć się chce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne dwa raporty
    The Fed, Europe and Money Fund Conundrum
    With the conclusion of the Fed’s QE2 purchases of USTs upon us, we review the
    flow of funds during this period as related to foreign bank accumulation of excess
    dollar reserves against activity in the US money markets. We provide excerpts
    from our European credit strategy team’s view of the European bank funding
    situation and lastly, we review risk metrics to monitor for systemic red flags.
    Bottom-line, we believe QE2 has liquefied the Global banking system and recent
    spikes in Eurodollars rates are more based on fear of potential USD needs rather
    than actual USD shortage. Although investors, issuers and monetary authorities
    are better prepared this time around, we remain cautious as we watch the FX basis
    and other funding & money flow indicators. That said, until the wall of cash wears
    off at banks, we look to trade the short-end and fade big moves in both directions
    http://www.docstoc.com/docs/83646084/The-Fed_-Europe-and-Money-Fund-Conundrum


    http://www.docstoc.com/docs/83647429/US-Rates-Radar-wk-1-7

    OdpowiedzUsuń
  12. @Vsemir
    "Jakie to proste, kto by pomyślał.


    To jest niesamowite, oni tam ten spór o coś toczą, a w naszych mediach jest uproszczenie - dobrzy demokraci chcą podnieść limit zadłużenia żeby było dobrze, a źli republikanie im nie pozwalają bo chcą żeby było źle :) Wyć się chce :) "

    ODP: Cała sprawa to idiotyzm. Nie ma czegoś takiego jak legalna/prawna niewypłacalność tzn pojecie tego to idiotyzm. Jestes tak wyplacalny jak tylko rynek daje ci pieniadze. Ten caly debt ceiling to show a la muppet show.

    Fakt faktem ze obecne oszczednosci sprowadza spowolnienie na swiecie. Pytanie co dalej - wg mnie powinni uwalniac wszelkie dziedziny zycia z socjalizmu, ale to juz moj poglad...Cale drukowanie pieniedzy jest bez sensu i za duzo nie daje w realnej gospodarce. Plynnosc dziala dobrze na rynki, ale zle dla konsumentów i osób indywidualnych. QE2 i QE1 to porażka dla realnej gospodarki. Podobne jaja działy się w JAponii - 20 iles tam market rallies. Jeden wielki rynek niedzwiedzia. Ja nie znam kolejnej banki i jej nie widze ktora ma uratowac realna gospodarę. Mieszkania i domy szybko nie zdrożeją - tamta wielka banka jest zakonczona.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jutro beda wszystkie papiery od TBAc. juz jest część:
    http://www.treasury.gov/resource-center/data-chart-center/quarterly-refunding/Pages/default.aspx

    Treasury Announces Marketable Borrowing Estimates

    10/31/2011

    To view the Sources and Uses Table, visit link

    Washington, D.C. -- The U.S. Department of the Treasury today announced its current estimates of net marketable borrowing for the October – December 2011 and the January - March 2012 quarters:

    During the October – December 2011 quarter, Treasury expects to issue $305 billion in net marketable debt, assuming an end-of-December cash balance of $60 billion. This borrowing estimate is $21 billion higher than announced in July 2011. The increase in borrowing relates to lower receipts, higher outlays, and changes in the cash balance assumptions partially offset by higher net issuances of State and Local Government Series securities.



    During the January - March 2012 quarter, Treasury expects to issue $541 billion in net marketable debt, assuming an end-of-March cash balance of $60 billion.

    During the July - September 2011 quarter, Treasury issued $286 billion in net marketable debt, and ended the quarter with a cash balance of $58 billion. In July 2011, Treasury estimated $331 billion in net marketable borrowing and assumed an end-of-September cash balance of $110 billion. The decrease in borrowing was related to lower receipts offset by lower outlays and cash balance adjustments that lowered the estimated end-of-quarter cash balance.

    Additional financing details relating to Treasury’s Quarterly Refunding will be released at 9:00 a.m. on Wednesday, November 2, 2011.
    http://www.treasury.gov/press-center/press-releases/Pages/tg1342.aspx

    Q4 2011 - 305 mld ssania
    Q1 2012 - ponad 500 mld ssania!!

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP