08 lipca 2011

Fundusze Inwestycyjne - lipiec 2011

Poniżej drugi z dwóch zaległych wpisów o TFI jakie przykisiłem u siebie przez czerwiec. Proszę Spinnakera o komentarz czy to co napisał jest aktualne. Spinnaker01 ========= TFI Investing Room - Lipiec 2011 n#002 1.Po raz pierwszy mam okazję odnieść się do tego jak widziałem nadchodzący miesiąc, a jak on wyglądał w rzeczywistości. Jakie planowałem podjąć decyzje i czy je podjąłem i z jakim rezultatem. Tak tez będą wyglądały kolejne TFI Investing Room-y. Zatem tak widziałem czerwiec w maju; „2.Jak widzę czerwiec; Jeżeli nastąpi przekroczenie 2900 pkt co byłoby wstępem do ataku na 3000 w rejonie 2930-2950 kupuje TFI Qeurqus Short gdyż uważam że ten atak będzie nieskuteczny i czekają nas spadki. W takim wypadku oddałbym go w rejonie 2750 i wszedłbym w FI pieniężne, chyba że z analizy sytuacji uznałbym że warto wejść w FI akcji. Jeżeli zamiast tego okaże się że obecne wzrosty to fala B korekty i rozpoczną się spadki w ramach fali C to realizować będę pierwotny, majowy plan.” A jak było? 23 maja jak się okazało było dno korekty majowej i rozpoczął się dynamiczny wzrost. W ciągu niespełna tygodnia dotarliśmy w rejon 2900 pkt na W20 50.000 na WIG-u. Wobec dalszych wzrostów ich tempa i dynamiki w środę 1-go czerwca rano uznałem iż w okolicach piątku 3-go czerwca powinniśmy osiągnąć rejon 2950 pkt czyli dla mnie dobry poziom do wejścia w Qshort w przewidywaniu spadków. Jak się później okazało pod wieczór niespodziewanie USA zaczęły zwracać uwagę na kłopoty które dotychczas ignorowały i rozpoczęły korektę. Do piątku 3-go czerwca GPW zajęta była bronieniem rejonu 2900. O wzrostach mowy nie było, dla mnie ważne iż wszedłem w q short przed rozpoczęciem spadków. Te na większą skale rozpoczęły się w poniedziałek 24-go czerwca, po piątkowym rozliczeniu kontraktów FW, trwają do dzisiaj kiedy piszę ten tekst. 2. Jak widzę lipiec; zakładam kontynuację spadków. Po osiągnięciu poziomu 2750-2730 wychodzę z Qshort tak by wyjść na spadkach. Obserwuję wolumen i skalę ruchów. Wyczerpywanie się dynamiki spadków będzie oznaczało że przed nami odbicie – i zamierzanie z niego skorzystać, wejdę w FI akcji i wyjdę z nich w rejonie 2850 na W20. Za wzrostami jako takimi wg mnie przemawia; - tzw. „gruby” nieznany sprawca do rozliczenia kontraktów trzymał rynek za twarz przed spadkami i kupił na górce masę akcji w rejonie 2800. Będzie się chciał ich prędzej czy później pozbyć, a może to zrobić tylko wywołując odbicie, tępy nie jest, z towarem nie zostanie - nawet jeśli właśnie się zaczyna bessa/choć w to wątpię/ będzie przed nami jeszcze jedno podejście pod szczyty, a te pamiętajmy to rejon 2930, po to by spóźnialscy mogli wyjść z akcji. Są jeszcze inne powody, przewidywane dobre wyniki za 3 kwartał /efekt bazy/na przełomie roku kończą się lokaty antybelkowe, „specjaliści” mogą próbować zrobić „dobre wyniki” by przyciągnąć ludzi uciekających przed inflacją. Będzie to oczywiście dystrybucja ale cóż, piranie to nie samarytanie...ale to średni termin, wykraczający poza lipiec. Czerwiec na GPW - Zagranica; Tak widziałem czerwiec na FI zagranicy „Jak widzę czerwiec; wielkość strat poniesionych przez zagraniczne FI wg mnie pozwala na uznanie że korekta się tam zakończyła i powinny nastąpić wzrosty przynajmniej do poziomów wyjściowych z początku maja. Potencjału do spadków o kolejne 7% nie widzę. Zamierzam to wykorzystać i krótkoterminowo wejść w mix-y EM-ów i wyjść z nich w okolicach poziomów z początku maja.” Tak też uczyniłem. Zagraniczne EM-y rozpoczęły wzrosty które zatrzymane zostały podobnie jak i w Polsce w środę 1-go czerwca przez wydarzenia w USA. Wobec powyższego oraz perspektywy umacniania się złotego/podwyżki stóp% w środę 8-go czerwca/ uznałem iż nie ma szans na wzrosty na EM co gorsza będą one dalej spadać a straty potęgowane będą przez umacniającego się złotego. Te elementy wraz z dwoma wg mnie fundamentalnymi ; - skala wzrostów na EM-ach od 2009 roku z niejednokrotnym przebiciem szczytów z 2007-2008 o czym pisałem w n0.1 TFI Investing Room która nie daje podstaw do przewidywania nowych wzrostów i szczytów, a bardziej spadki i bessę, oraz - perspektywa powtórki na złotym roku 2008-go i jego umocnienia czemu sprzyjać będą podwyżki stóp% Istnieje realna szansa na spadki złotego do poziomu 2PLN za 1USD a to oznacza możliwość 25-30% strat na samym umocnieniu złotego Spowodowały podjęcie w sobotę 4-go czerwca o wycofaniu się z FI zagranicznych na czas bliżej nieokreślony. Powrót do FI zagranicznych przewiduję po osiągnięciu dna przez USDPLN wówczas przewiduję wejście w FI quasi pieniężny denominowany w USD później po osiągnięciu dna na EM-ach wejście w FI akcyjne. Obecnie środki z TFI zagr znajdują się w Polskich FI pieniężnych. 3 Wnioski Polska, Decyzja o wejściu w Qshort bardzo dobra. Rezultat bardzo dobry. Wnioski Zagranica, podjęta decyzja o wejściu w TFI zagr EM-ów słuszna. Możliwość przewidzenia spadków w USA akurat w momencie w którym nastąpiły żadna – nie tylko ja zostałem nią zaskoczony. Rezultat negatywny. Wobec zaistniałych decyzja o wyjściu/zwłaszcza w tle spadków na EM jakie mają miejsce/ pozytywna rezultaty na razie trudne do określenia/rezultat w postaci ucięcia strat i uniknięcia tych które nastąpiły od 4-go czerwca bardzo pozytywny/ ze względu na to że nie wiem jak się rozwinie sytuacja, najprawdopodobniej rezultat pozytywny. 4.Polska długoterminowo, Zagranica długoterminowo - bez zmian wobec wpisu z maja, Dodać mogę tylko że bessa w Indiach i Brazylii się pogłębia, spadki na Sensex dawnym BSE30 to już -20% od listopada 5. Warto obserwować; Bez zmian wobec wpisu z maja, Dodać mogę iż spadki na rynku ropy czynią ja godną uwagi i obserwacji. Spadki na złocie jeszcze za małe by podjąć obserwacje tego kruszcu, zwłaszcza że jedyne co mnie interesuje to powtórka ze scenariusza sprzed 20 lat – czyli 10-cio letnia bessa i spadki 70% 6. do przeczytania; http://forsal.pl/artykuly/515964,na_dlugie_lata_najlepsze_akcje.html Wybrałem ten artykuł nie przypadkowo, jako krystaliczny przykład manipulacji danymi, pomijania danych niewygodnych, eksponowania tych które pasują jako nie tylko uzasadnienie ale poparcie wniosków – wg. mnie nie tylko błędnych ale wprowadzających w błąd. Nie znam autora, bardziej skusiło mnie powołanie się na Pawła Cymcyka, dotychczas uważałem za jednego z nielicznych sensownych analityków za sposób i jakość wypowiedzi, cóż po tym co przeczytałem wiele stracił w moich oczach... A zatem do dzieła! ;) „Z doświadczeń rynków kapitałowych rozwiniętych bardziej niż polski wynika, że w dłuższej perspektywie ze wszystkich dostępnych instrumentów finansowych akcje zawsze pozwalają zarobić najwięcej” ;) tak, tak Nikkei oraz SP 500 pierwsze z brzegu przykłady...zapraszam do lektury „obalając mity czyli zamiast wstępu” mit drugi ;> „Na przykład w 2008 roku indeks WIG stracił ponad 51 proc. Rok później z kolei urósł o prawie 47 proc” ale przed 2008 był 2007 rok utrata 24% z 67568.51pkt 2007.07.06 do 55648.54 pkt 28 grudnia 2007 roku, 2009 rok to też nie same wzrosty od 5-go stycznia do 17 lutego 2009-go indeks spadł z 28331.88 pkt na 21274.28 utrata 14%. Czemu autor o tym nie wspomina? Przecież te straty trzeba też odrobić . „Średnio zyskiwał co roku ponad 16 proc” hmmm autor myśli że jak podzieli 20 lat istnienia giełdy przez jej wzrost to my to kupimy? Niestety źle trafił – odsyłam do bardzo dobrze opracowanego materiału http://opiekuninwestora.blox.pl/2011/04/300-w-10-lat-to-nie-30-rocznie.html „Z danych firmy Analizy Online, która zajmuje się badaniem polskiego rynku funduszy inwestycyjnych, wynika, że w ciągu ostatnich 60 miesięcy (dane na koniec kwietnia) fundusze akcji szerokiego rynku zarobiły średnio 13,3 proc., a podmioty lokujące w akcje małych i średnich spółek w ciągu pięciu lat zarobiły średnio 20,5 proc. To daje ok. 5 proc. rocznie.” Rany aż głowa boli od cyferek, tu 60 miesięcy tu, pięć lat chociaż to przecież tyle samo, tu „szeroki rynek, tu MiŚ...ale zaraz, zaraz, chwileczkę nawet jeśli przyjmiemy pokrętny punkt widzenia autora to następuje zderzenie: najpierw co roku indeks zarabia „16%” średnio rocznie, a tu nagle 13,3% a marnych 5% nie mówiąc? To po kiego grzyba bez przeproszenia na TFI które kolejny cytat autora; „Eksperci twierdzą, że fundusze akcyjne to najlepszy sposób na pomnażanie pieniędzy w długim horyzoncie inwestycyjnym. Zwłaszcza że na rynku kapitałowym właściwie nie ma instrumentów zapewniających wyższą stopę zwrotu” skoro zarabiają mniej niż indeks? Po co nam „eksperci” całe to zamieszanie z TFI wpłacanie, wypłacanie, opłaty, prowizje skoro indeks zarabia więcej niż TFI – średniorocznie oczywiście ;) No i czemu autor wprowadza w błąd – jak to nie ma „instrumentów” a o ETF-ie „profesjonalista” słyszał? Hm? Autor znajduje oczywiście winnych; „Usprawiedliwieniem nieco słabszych wyników osiąganych przez zarządzających może być fakt, że w okresie bessy na giełdzie klienci funduszy akcyjnych przestraszeni spadającymi kursami na giełdzie zwykle masowo umarzają jednostki uczestnictwa, zmuszając w ten sposób zarządzających do sprzedaży walorów z portfela funduszu wbrew założeniom inwestycyjnym” Bessa/kryzys i tnący straty inwestorzy odpowiadają za rezultat „nieco słabszych” wyników. Płakać nad autorem i tym co wypisuje nie będę, ale do śmiechu jakoś mi nie jest. No ale dobrze skoro z przeszłością autor jest na bakier to może na przyszłość patrzy sensowniej zobaczmy? „Dla funduszy akcyjnych nie ma więc alternatywy” wow, nieźle się zaczyna „W mojej opinii już wkrótce fundusze akcyjne pokażą dobre wyniki, sięgające nawet 30–50 proc. w skali roku. Na to możemy liczyć już na początku przyszłego roku – mówi Paweł Cymcyk, analityk AZ Finanse” rany naprawdę?!!!! No już biegnę kupić TFI nie dość że zarobię jeszcze w tym 2011 roku, to jeszcze do najmniej 30 do 50% w przyszłym!!!....A teraz zastanówmy się; od dna w lutym 2006 roku indeks /niech będzie WIG skoro autor go przywołał/ półtora razy się powiększył z 21 tysięcy do 50 tysięcy punktów inaczej mówiąc zarobił 150% +- do końca tego 2011 roku nie wiemy czy wzrosną bo obaj „eksperci „ nic w tym temacie nie mówią wiec załóżmy że chociaż nie spadną a już w przyszłym wzrosną. 50% to WiG na 75 tysiącach punktów, wyżej niż podczas poprzedniej hossy. Ci co nie umorzyli J.U w poprzedniej bessie nawet na takim poziomie nominalnie nie będą mieli tyle ile mieli w 2007 roku o zysku nie wspomniawszy – a gdzie inflacja? No ale ok dzięki czemu mamy tak pięknie wzrosnąć? Czy w oparciu o takie – skądinąd sensownie brzmiące – powody/uzasadnienie? http://pb.pl/2/a/2011/06/04/Dlaczego_Dow_Jones_dojdzie_do_20_000_w_kilkanascie_mies Nie; „Fakt, że do tej pory polski rynek akcji zachowywał się dużo słabiej od światowego, wynika z czynników poza fundamentalnych, chociażby z zamieszania wokół reformy emerytalnej, co nieco odstraszało od naszego rynku zagranicznych inwestorów. Teraz gdy sprawa przycichła jest szansa, że oni do nas wrócą. A to na pewno przyczyni się do wzrostu wartości papierów udziałowych” Autor nam wyjaśnia czemu jesteśmy niżej niż inne giełdy /Turecka, Tajlandzka, czy Meksykańska na przykład...choć czemu nie rośliśmy tak jak one skoro „zamieszanie” wokół OFE to dopiero 2011 rok?/oraz czemu będziemy wyżej – zagranica przyjdzie i wzrośniemy! Czemu ma przyjść? Czemu wynikałoby z artykułu jej dotychczas nie było? Ani be, ani me, ani kukuryku ?;/ Opisałem ten artykuł jako memento. Jako coś co każdy powinien przeczytać, zapamiętać i wrócić do tego za każdym razem gdy przyjdzie mu do głowy wierzyć „ekspertom”. 7. przegląd TFI; Dzisiaj fundusz którego nie mam, nie mam do niego dostępu i go nie kupię ale uznałem że warto go przedstawić, jest to Allianz FIO Subfundusz Allianz Budownictwo 2012 Zwróciłem uwagę na niego po pierwsze dlatego że szukałem jakiegoś F.I który dobrze by sobie radził w ciągu ostatnich 6 mc, czyli od początku roku, no a 12% to nie jest zły wynik, poza tym okazało się że daje sobie przyzwoicie radę także w ciągu ostatnich 3-ech i jednego miesiąca co w świetle ostatnich zawirowań daje mu bardzo dobre świadectwo. http://notowania.pb.pl/instrument/ALL15 Do Euro 2012 mamy jeszcze rok, no ale tak naprawdę rozpatrując ten TFI należy się ograniczyć do pół roku – obiekty muszą być oddane do użytku, ostanie miesiące przed mistrzostwami to już czas kiedy firmy zejdą z palców budów. Kto wie, może Pan Jackowski będzie dalej inwestował w spółki budowlane – tyle że nie na stadionach ale na autostradach? „Aktywa Subfunduszu są lokowane na terytorium RP. Min. 70% aktywów będzie lokować w akcje spółek związanych z organizacją mistrzostw Europy 2012 (przede wszystkim spółki świadczące usługi budowlane i produkujące materiały budowlane). Do 30% aktywów może być inwestowane w listy zastawne, dłużne papiery wartościowe i Instrumenty Rynku Pieniężnego, 20% może być inwestowana w certyfikaty inwestycyjne emitowane przez fundusze zamknięte powiązane z rynkiem nieruchomości.” Wobec innych TFI w sektorze budowlanym np. Investor Nieruchomości i Budownictwa -5.333 -5.777 -8.914 ING Subfundusz Środkowoeuropejski Budownictwa i Nieruchomości -7.591 -7.186 -11.92 PKO Subfundusz Infrastruktury i Budownictwa Globalny FIO -3.662 -1.586 -2.195...całkiem przyzwoite wyniki osiągają na ulicy Hiszpańskich Rodzin 1 ;) Powyżej zaś łyżka dziegciu - tak wygląda ten TFI od początku swojego istnienia, koszty jego zakupu i utrzymania to od 5% do 0,75% w zależności od wysokości wpłaty i 4% rocznie za zarządzanie. Cóż Tu jest Polska ;/. Spinnaker01 27.06.2011

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa seria. Sam kiszę TFI Aviva Polskich akcji i jestem lekko nad kreską po bessie 2007-2008. Choc nie kupowalem na gorce to straty zaliczylem kolo 40%.
    Pewnie bym nadal byl ma minusie ale dokupilem troche na poczatku 2010 (tzw usrednianie ;) ) i te pomogly odrobic straty.

    Od tego momentu pozegnaglem sie ze strategia 'kup i trzymaj' na rzecz ciut bardziej 'aktywnego' zarzadania. Choc nie tak aktywnego jak Twoje. Planuje przejsc na Fundusz Pieniezny gdy zacznie się bessa. Na razie trzymam te jednostki bo moj sygnal sprzedazy nie wystapil. Operuje prosta strategia sredniej SMA 200.

    „Na przykład w 2008 roku indeks WIG stracił ponad 51 proc. Rok później z kolei urósł o prawie 47 proc”. Kolejna podla manipulacja ktorej nie zauwazyles. Prosty umysl zwyklego czytelnika/ofiary cytowanego artykulu od razu pomysli: 51 - 47 = 4, czyli zostaly 4% do odrobienia. Podczas gdy po 51% spadkach potrzebny jest 105% wzrostu by wyjść na 0!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sokomania,

    Miło mi, ciesze się. No właśnie dlatego w poprzednim temacie pisałem kolegom że dla funduszowca kup i czekaj to zabójstwo, a przy okazji mając wiedze o nadchodzacej bessie świadome pozostanie/obecnie w perspektywie 1,5- 2 lat/ w akcjach-FI akcji co najmniej nie mądre.
    W bessie o ile nie ma się dostępu do czegoś grającego na short pieniężny to podstawa!.

    Hmm fakt, myślałem o tym jak pisałem ale za bardzo się skupiłem na pokazaniu strat w poprzednich latach a potem kolejnych bzdur autora.
    Oczywiście masz rację, dla zainteresowanych polecam tabelkę z mitu trzeciego
    http://stojeipatrze.blogspot.com/2011/06/fundusze-inwestycyjne-wstep-mity-i-nie.html
    W kolejnym wpisie też będzie rodzynek - autentyczna dyskusja z "profesjonalistami" naganiającymi na FI sprzed miesiąca z pewnego bloga ;)
    hej

    OdpowiedzUsuń
  3. Veritas pisze:
    Allianz Budownictwo nazywa sie teraz Selektywny. Od polowy czerwca idzie mu nieco gorzej, niestety, ale jeszcze nie stracilam nadziei :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Na fundi.pl dalej funkcjonuje pod stara nazwą. Cześci przegląd FI i warto przeczytac pisałem podobnie jak obecnie w połowie miesiąca - widac się coś pozmieniało;/

    Nie wiem, może oberwali na zamieszaniu za autostradami i kolejami, choc z drugiej strony powinni odrobic ze względu na "ratowanie" sytuacji - ktoś po Chiniolach ma jednak budowac...

    Ja na zarobki na wzrotach już przestałem liczyc, głównie się skupiam na Qshort i pieniężnych. Oczywiście jeśli teraz byśmy spadli to na krótko 2-4 tygodnie wszedłbym w FI akcji, podobny manewr zamierzam zrobic w listopadzie i wyjśc około 15-go grudnia, ale bycze nastawienie na długo odwieszam do szafy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. http://forsal.pl/artykuly/530315,zobacz_jak_odlozyc_milion_na_starosc.html

    Skoro nie można, bo nie ma jak naganiac 173% zysku w trzy lata jak to rzewniej bywało, to z innej strony ;).
    Ale jednak żenua, coś obniżają ambicje "profesjonaliści""doradcy""specjaliści"
    - 100 pln /choc w sumie każda stówa która teraz trafi na bezwartościową, to stówa którą ktoś z niej teraz wyciągnie/
    - 11% średniorocznie hehehhhe no to już kilka ładnych lat im odpadło..
    - ale indeks i tak wygrywa z "ałtoryteteami" z FI, cóż jasnym się staje czemu ETF-y w pl tak długo były blokowane. Z ciekawostek zaś: w żadnym otwartym fajansie czy innej firemce nie info o ETF - ciekawe czemu?...
    ech żałośc, żałośc....

    OdpowiedzUsuń
  6. Spinnaker01 ten Qshort, o którym wspominasz, to jest to?
    http://quercustfi.pl/pl/Oferta/Subfudusze/short/Opis_short
    Jeśli tak, to czy jest możliwość wejścia w to w jakiś niższych kwotach minimalnych?

    OdpowiedzUsuń
  7. Cohen.b,

    Tutaj masz listę dystrybutorów

    http://quercustfi.pl/Oferta/Nasi_dystrybutorzy

    trzeba by podzwonic ;/ albo się przejśc samemu. O ile Otwarty Fajans będzie ci chcial wcisnąc jakiś program typu skania/aegon/axa/inny shit to DB, PKO, Gettin, Nobel moga miec jakies rozwiazania dla mniejszych kwot, bo to co sobiae sam Qercus życzy to szklany sufit ;/.
    Ja mam dostęp przez łajno wartego unit linka na szczęście za 1,5 roku będe mogł z niego wyjśc i własnie ze względu na Qshort&lev zostawie tam troche pieniędzy bo bez tego też musiałbym szukac jakiegos rozwiązania dla mniejszych kwot.

    OdpowiedzUsuń
  8. veritas:
    @cohen.b + Spinnaker.

    Moze ten link bedzie przydatny - poradnik pt "zrob sobie Quercusa sam" (mowa o lev, ale podejrzewam iz analogicnie mozna i shorta)

    http://www.inwestowanie.org.pl/i/2010/10/18/fundusz-indeksowy-zrob-sobie-sam/

    Sama nie probowalam (jeszcze) wiec nie gwarancji na podobne dzialanie nie daje.

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP