15 lipca 2011

Sprawa RnS - Sejm przegłosował poprawki Senatu i skierował nowelizację RnS do Prezydenta

Dzisiaj miało miejsce głosowanie nad poprawkami Senatu w sprawie nowelizacji RnS. Sejm zatwierdził 2-4 poprawkę i odrzucił 1. Innymi słowy zatwierdzono brak ograniczenia wiekowego dla osób samotnie wychowujących dzieci, oraz uznano iż, wystarczy by tylko jeden z małżonków nie przekroczył 35 lat by móc spełniać jeden z warunków przystąpienia do do programu. Pozostałe parametry jak współczynnik 1.0 dla rynku pierwotnego, czy 0.8 dla rynku wtórnego, dodanie "singli" pozostały bez zmian. Prezydent powinien jeszcze dzisiaj bądź w poniedziałek otrzymać nowelizację ustawy do podpisania. Prezydent ma następnie maksymalnie 21 dni na podpisanie ustawy. W związku z tym, że PO, PSL, SLD popiera nowelizację ustawy oraz w związku z tym, iż Prezydent sympatyzuje mocno z lewicą można śmiało stwierdzić iż Prezydent podpisze ustawę. Nowelizacja ustawy wchodzi w życie po 14 dniach od zapewne ogłoszenia w dzienniku ustaw. Zakładając maksymalne dopuszczalne terminy (Prezydent podpisze ustawę ostatnie 21 dnia) nowelizacja wejdzie w życie w trzeciej dekadzie sierpnia 2011 roku. Istnieje oczywiście możliwość (szybsza decyzja Prezydenta) by nowelizacja weszła w życie nawet w okolicy pierwszych dni sierpnia.

46 komentarzy:

  1. Źródło: Open Finance
    Open Finance
    Koniec Rodziny na Swoim niemal pewny

    Sejm przyjął senackie poprawki do nowelizacji ustawy o Rodzinie na Swoim. Dokument trafi teraz do prezydenta i najpóźniej 19 sierpnia wejdzie życie – znacznie ograniczając dostęp do preferencyjnych kredytów.

    Ceny nieruchomości kwalifikujących się do dopłat w ramach programu Rodzina na Swoim spadną o 28,6 proc. na rynku pierwotnym i o 42,9 dla transakcji na rynku wtórnym. Po wejściu zmian w życie limity w Warszawie spadną z aktualnego poziomu ponad 9,8 tys. zł do ok 7 tys. zł na rynku pierwotnym i 5,6 tys. zł na rynku wtórnym. Dodatkowo ten drugi limit będzie też obowiązywał nową grupę beneficjentów programu: jednoosobowe gospodarstwa domowe (tzw. singli) i pary pozostające w związkach partnerskich.

    Troska o dziurę budżetową sprawiła, że Senat odrzucił pomysł wydłużenia działania programu Rodzina na Swoim o pół roku (taki pomysł zaproponowała Komisja Rodziny i Polityki Społecznej) i jednocześnie przyjął sejmowy projekt zmian w ustawie z niewielkimi poprawkami. Przypomnijmy, że program rządowych dopłat do kredytów hipotecznych Rodzina na Swoim to oferta dla osób, które nie mają mieszkania i chcą je kupić. Skarb państwa przez osiem lat dokłada połowę odsetek, dzięki czemu rata takiego kredytu jest bardzo atrakcyjna.
    Najważniejszą z wprowadzanych zmian jest obniżenie współczynnika służącego do wyliczania limitów cen mieszkań, który dotychczas wynosił 1,4. Ustalono, że będzie to 1,0, co spowoduje obniżenie cen mieszkań zakwalifikowanych do dopłat o 28,6 proc. i znacznie ograniczy dostęp do kredytów w atrakcyjnych lokalizacjach. Współczynnik ten wyniesie jednak 0,8 dla transakcji na rynku wtórnym oraz dla klientów innych niż małżeństwa i osoby samotnie wychowujące dzieci (czyli początkowych beneficjentów programu). Taka zmiana sprawi, że np. w Warszawie single będą mogli kupić mieszkanie za maksymalnie 5,6 tys. zł za m2, ale już w położonym tuż poza granicami stolicy Piasecznie – za maksymalnie 3024 zł. A to i tak nieźle, bo poza Rzeszowem w województwie podkarpackim limit dla rynku wtórnego i singli spadnie do niecałych 2,3 tys. zł.

    Ważną zmianą w ustawie jest wprowadzenie maksymalnego limitu wieku osób upoważnionych do skorzystania z dopłat. Dopłaty będą mogły być stosowane, jeżeli klient złoży wniosek kredytowy najpóźniej do końca roku kalendarzowego, w którym kończy 35 lat. Doprecyzowano także kwestię małżeństw, w których jedno z małżonków będzie poniżej tego limitu, a drugie powyżej. Pod uwagę brany będzie wiek młodszego z nich. Od limitu wiekowego jest jednak jeden wyjątek – osób samotnie wychowujących dzieci ograniczenie wiekowe nie będzie dotyczyć.
    odatkowym ograniczeniem będzie maksymalna możliwa powierzchnia mieszkania, do którego można będzie uzyskać dopłatę. Małżeństwa i osoby samotnie wychowujące dzieci mogą kupić mieszkanie o powierzchni maksymalnie 75 m2 a dopłaty uzyskają do 50 m2 (lub dom o powierzchni do 140 m2 z dopłatami do 70 m2). W przypadku singli będzie to odpowiednio 50 m2 i 30 m2.

    Wprowadzane ograniczenia mają przygotować rynek do wygaszenia programu planowanego na koniec 2012 roku. (wnioski będzie można składać do 31 grudnia 2012 roku). O preferencyjny kredyt będzie trudniej, ale z drugiej strony jest szansa, że zmiany wywołają spadek cen mieszkań.

    Teraz nowelizacja ustawy trafi do Prezydenta, który na jej podpisanie lub odrzucenie ma 21 dni. Ze względu na opcję polityczną, z jakiej wywodzi się Bronisław Komorowski, trudno oczekiwać, by ustawy nie podpisał. Vacatio legis dla niej wynosi 14 dni, więc najszybciej nowe zasady mogłyby wejść w życie na przełomie lipca i sierpnia, a najpóźniej w okolicach 20 sierpnia br. Czasu na skorzystanie z RnS na starych zasadach jest zatem coraz mniej, liczy się data złożenia wniosku o kredyt.

    Program Rodzina na Swoim zaczął funkcjonować jesienią 2006 roku, jak dotąd udzielono 112,1 tys. kredytów z dopłatami o łącznej wartości ok. 19 mld złotych. Obciążenie budżetu z tytułu dopłat ma do 2020 roku sięgnąć 3 mld złotych.


    Marcin Krasoń, Open Finance

    OdpowiedzUsuń
  2. Sejm przyjął poprawki Senatu do programu "Rodziny na swoim"
    PAP - Biznes
    15 Lip 2011, 19:05


    15.07. Warsaw (PAP) - Sejm przyjął w piątek trzy z czterech senackich poprawek do nowelizacji, przewidującej wygaszenie programu "Rodzina na swoim" z końcem 2012 r. Posłowie odrzucili tylko poprawkę zmieniającą tytuł ustawy.

    Najważniejsza z przegłosowanych poprawek pozwala ubiegać się o preferencyjny kredyt małżeństwom, nawet jeżeli jeden z małżonków skończył 35 lat. Poprawka ta stanowi również, że limit wieku nie będzie dotyczył osób samotnie wychowujących dzieci, ze względu na ich szczególnie trudną sytuację życiową oraz na zmniejszone możliwości zaciągania kredytów mieszkaniowych.

    Kolejna przyjęta poprawka nakłada na rząd obowiązek przedstawienia Sejmowi i Senatowi do 31 marca 2013 r. informacji o wykonaniu programu "Rodzina na Swoim" oraz przyszłych zamierzeniach rządu w kwestii dalszego wspierania rodzin w zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych. Trzecia poprawka ma charakter techniczny. Poprawka odrzucona przez Sejm dotyczyła zmiany tytułu ustawy.

    Uchwalona na początku czerwca przez Sejm nowelizacja ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania przewiduje stopniowe wygaszanie programu "Rodzina na swoim". Obniżona miałaby zostać także cena mieszkania, na kupno którego można dostać dopłatę.

    Program "Rodzina na swoim" zaczął funkcjonować na mocy ustawy z września 2006 r. Skorzystać z niego mogą małżeństwa lub osoby samotnie wychowujące dzieci. Po zaciągnięciu odpowiedniego kredytu w jednym z banków, które podpisały stosowną umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, przez pierwsze 8 lat państwo dopłaca połowę wartości odsetek. W ramach programu można skredytować mieszkanie, którego maksymalna powierzchnia nie przekracza 75 mkw., czy dom o powierzchni nieprzekraczającej 140 mkw. (PAP)

    OdpowiedzUsuń
  3. odnośnie OF

    P.Krasoń, tak jak wszyscy uczestnicy rynku nieruchomości stojący po stronie sprzedawców jest, delikatnie mówiąc, mało obiektywny.
    Podczas podnoszenia przez Wojewodów wartości odtworzenowej 1m2 mieszkania kwalifikującego się do RnS, p.Krasoń podisał się pod artykułem http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kosztowny-blad-w-programie-Rodzina-na-Swoim-2216036.html
    Poprzednik p.Krasonia - P.Szweda potrafił również napiętnować napompowany rynek nieruchomości http://www.bankier.pl/wiadomosc/Liczby-nie-klamia-czyli-mieszkania-sa-za-drogie-2086901.html

    W/w artukuły są w tonie obserwatorów rynku; a nawet wskazują błędy Rządowe i wytykają przewartościowany poziomu cen nieruchomości - jak dla mnie jest to dziennikarstwo - analiza - pożyteczna

    W tym tekście, przy wprowadzaniu obecnych zmian w RnS, OF zamienia się w gracza rynkowego, który chce zarobić jeszcze na ostatnich "niezdecydowanych".
    Skasować swoją marżę "doradczą-pośredniczącą" od ceny mieszkania przed zmianami. (o 28% droższej)
    OF socjotechnicznie i bezwzględnie punktuje fakt, że przy nowych limitach cen dopłat (oby Wojewodowie nie podnieśli znów wartości odtworzeniowej) w stosunku do dzisiejszych cen ofertowych, zniknie dostępność mieszkań w ramach programu (w atrakcyjnej lokalizacji)
    Jest co prawda wtrącenie, że: "jest szansa, że zmiany wywołają spadek cen mieszkań", ale cały wywód jest w tonie: idą zmiany na gorsze trzeba się pośpieszyć i absolutnie, ŻADNYCH krytycznych uwag do obecnego ("kosztownego błędu") poziomu dopłat - schizofrenia?

    Osobiście bardzo ubolewam nad takimi tekstami. Jest to manipulacja, która działa na szkodę wielu osób. Mało tego z doświadczenia znajomych, rodziny widzę, że spora grupa ludzi wciąż nabiera się na takie proste zagrania. Ludzie wykształceni, inteligentni, zaradni - dają się podejść w tak prosty sposób...

    Dlaczego w massmediach przy tematach rynku nieruchomości głos zabierany jest jedynie przez tzw. analityków z firm pośredniczących w sprzedaży - pyt. retoryczne

    W archiwum trzymam ten tekst:
    http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/polska-norma-czyli-mieszkaniowy-dobrobyt-na-wstecznym,1408305,4206,2
    ...przez ponad 1,5 roku nie natknąłem się na podobny, tak wyczerpujący temat.

    Jesteśmy od 2005r., od rozpoczęcia boomu kredytowego i spekulacji na cenie mieszkań karmieni jedynie kłamliwymi tekstami sprzedawców typu OF, HB, GF itd., a wszystkie portale cytują ich wypowiedzi - smutne

    Sam program RnS, przez zmanipulowanie poziomu limitów dopłat, metodologii obliczania limitów, był i jest szkodliwy; korekta współczynników, powinna w znaczny sposób poprawić ogólną sytuację na rynku mieszkań, ale pożyjemy zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Rns po zmianach - limity:

    http://www.docstoc.com/docs/85387762/RnS_po_zmianach_Q3_2011

    http://www.scribd.com/doc/60183941

    OdpowiedzUsuń
  5. @SiP przypnij tag Rns

    Po kilku dniach kontaktów z pośrednikami potwierdzają w 100% się moje przypuszczenia o fikcyjności limitów na rynku wtórnym. Spadek cen w statystykach będzie większy niż realny, z powodu kombinowania dla zejścia pod limit. Taka będzie w krótkim terminie odpowiedź rynku wtórnego.

    Ucierpi wkład własny, zarobią banki na ubezpieczeniach, straci nieznacznie rząd na wyższych dopłatach do kredytów z wyższym LTV.

    Na przykładzie, kupujący ma 55kpln oszczędności, zakładając ok 15kpln opłat obecnie pozostało by mu na ok 20% wkładu własnego na nieruchomość o wart. 200kpln.
    Po zmianach, limit Rns na tej nieruchomości wynosi powiedzmy 170 tyś. Trwają negocjacje, pośrednik szuka jakiegoś kompromisu i proponuje zejście ceny do limitu 170kpln pod warunkiem kupna wyposażenia mieszkania w osobnej umowie za 20kpln, kupujący jest zadowolony dostał zejście ceny o 5% i dopłaty rządowe.
    A teraz matematyka obu sytuacji.
    Założenia wspólne:
    - spłata po 16-latach (2x okresu opłat)
    - wibor:4,7 marża: 1,35 stopa ref.: 6,43, prowizja banku i opłaty nie wchodzą do kredytu
    - koszty ubezpieczeń poza kosztami ubez. niskiego wkładu pomijam, zakładam ze są podobne dla obu wariantów:

    Wariant 1 (sprzed nowelizacji).
    Wkład 20%, czyli kredyt na 160kpln, pierwsza rata 1211 zł (odpowiednik 1640 zł bez dopłat)
    brak ubezpieczenia niskiego wkładu, suma dopłat RNS 30 971 pln, całkowity koszt z pomięciem opłat początkowych: 277 843 pln

    Wariant 2 (po nowelizacji).
    Po wydaniu 20kpln gotówki na umowę zakupu wyposażenia i spadku ceny o 5% zostaje:
    Kredyt na 160kpln i wkład 11,1% pierwsza rata i suma dopłat są identyczne, całkowity koszt z pomięciem opłat początkowych: 267 843 pln (-10kpln).
    Różnica jest koszt ubezpieczenia niskiego wkładu opłacany przez okres 2 lat, który w tym przypadku i tak będzie niski poniżej 1kpln. Niewiele, ale dla banku świetny interes. To jest drugi nowy zysk w programie "Bank na Swoim". Pierwszym podstawowym zyskiem będzie fakt, że obniżenie cen o ~5% realnie i w statystykach o ~10% spowoduje ożywienie na rynku sprzedaży co sprawi bankom nowych klientów.
    Dodatkowo nie sprawi realnego pogorszenia zabezpieczania kredytów (5%), a fikcyjnie w statystykach będzie (10%), czyli gorzej, co sprawi ze banki częściej będą badać zabezpieczanie kredytów frankowych i tym samym szukać dodatkowych opłat na tym portfelu kredytów.

    Względem początkowych planów nowelizacji RNS stracili deweloperzy i zyskały dużo banki.
    Jak dla mnie lobby deweloperów jest obecnie słabsze od banków. To Bielecki gra z Premierem, a nie pro deweloperska klika z SLD. Na zakończeniu RNS w 2012 stracą więcej banki niż deweloperzy, stąd wcale nie byłbym pewien końca RNS:/, gdyż przypuszczalnie teraz im się udało przeforsować swoje zmiany (rynek wtórny + singel + niższe limity) czemu miało by się nie udać jeszcze raz?

    Podsumowując wg mnie:
    Zyskają:
    - kupujący na niższych cenach, szczególnie ci posiadający oszczędności
    - banki na nowym portfelu klientów (singiel, osoby z mniejszymi dochodami), na ubezpieczeniach niskiego wkładu.

    Kto straci:
    - deweloperzy na słabszej sprzedaży
    - państwo na słabej sprzedaży i może słabszej produkcji deweloperów
    - państwo na podatkach pośrednich (nie wszystkie dodatkowe umowy będą poprawnie zarejestrowane do opodatkowania, w idealnym rozrachunku państwo by zarobiło, gdyż część dochodu z umowy sprzedaży wyposażenia może prawnie podchodzić pod dochód osobisty),
    - państwo na wyższych dopłątach z powodu niższych wkładach własnych.
    - państwo na każdym ożywieniu wykorzystania RNS
    - notariusze, pośrednicy (niższych wart. umów), ale tutaj nawet małe ożywienie na rynku może im to w 100% zrekompensować.

    Szanse zakończenia RNS oceniam coraz niżej, tzn. bez małej katastrofy w finansach publicznych szanse są małe.

    Czy ktoś zna jakiekolwiek stanowisko prezydenta w sprawie nowelizacji RNS?

    OdpowiedzUsuń
  6. @k-dek Good point(s)

    @Mirosław - a nie wydaje Ci się prawdopodobne, że zainteresowanie programem RnS będzie po sierpniu takie jak przed absurdalnym podniesieniem limitów = żadne? Jelenie dające się nagonić na RnS, już się skończą, a reszta będzie szukała kredytów bez dopłat?
    Banki do tego się dostosują i nagle okaże się, że bez dopłat można dać podobne warunki jak z dopłatami. (W sumie już tak jest, ale niewielu sobie z tego zdaje sprawę).
    W takim scenariuszu Twoje wyliczenia są jedynie akademickim teoretyzowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. @k-dek Skomentowany przez Ciebie mój tekst jest czysto informacyjny - ma informować potencjalnych kredytobiorców o tym, że RnS się kończy i co się w nim zmieni. Nie zmienia to mojego poglądu na RnS, który wyrażam przy każdej możliwej okazji: RnS jest programem doskonałym dla kredytobiorcy (bo można za free dostać kasę - obniżkę raty), a niemal patologicznym z punktu widzenia rynku czy reszty podatników, którzy na tę obniżkę rat beneficjentów się składają. I podtrzymuję, że program jest pełen błędów, niedomówień itd, co zresztą wielokrotnie mówiłem/pisałem.

    pozdrawiam,
    Marcin Krasoń

    OdpowiedzUsuń
  8. http://forsal.pl/artykuly/531792,rusza_wielka_wyprzedaz_na_rynku_mieszkan_ceny_szybuja_w_dol.html
    Brzmi to trochę 'fantastycznie', pewnie chcą obtrąbić spadki, których tak naprawdę nie ma (coś jak promocja w Media Markt), ale przynajmniej coś się dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  9. @czekamy-na-spadki
    "Brzmi to trochę 'fantastycznie', pewnie chcą obtrąbić spadki, których tak naprawdę nie ma (coś jak promocja w Media Markt), ale przynajmniej coś się dzieje. "


    E tam. Byłem w weekend u znajomego w Wilanowie i potwierdzam np te -20% w ScandinavianHouse. Wielka płachta wisi od Alei Rzeczypospolitej.

    OdpowiedzUsuń
  10. @czekamy na spadki
    "a nie wydaje Ci się prawdopodobne, że zainteresowanie programem RnS będzie po sierpniu takie jak przed absurdalnym podniesieniem limitów = żadne? "

    Nie zgadzam się. Bedzie 1.0 dla kazdego (łacznie z singlami!!!) do 35 lat. W Wawie sporo jest mieszkan jedno i dwu pokojowych do 50 m2 ktore spelniaja kryterium. sprzedaz 2 i 1 pokojowych moze byc hitem od wrzesnia....

    OdpowiedzUsuń
  11. Sip sprzedaz takich 1-2 pokojowych moze byc krotkim hitem a potem znow bedzie marazm w sprzedazy. Developerzy beda schodzic z cen.
    Na wtornym beda trzymac ceny lekko powyzej 5600 w nadzieji ,ze ktos wezmie bez doplaty a da wiecej jak limit i mniej jak developer - 7000 dla wawy. Takze nasycenie minie tak szybko jak i powstanie ta lekka euforia z ty mzwiazana.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rodzina na Swoim dla singli
    Przygotowując się do wygaszenia programu Rodzina na Swoim z końcem 2012 roku rząd znacznie ogranicza dostęp do preferencyjnych kredytów (poprzez obniżkę cen mieszkań kwalifikujących się do programu), jednocześnie daje jednak szansę na tańsze mieszkanie osobom, które dotąd z dopłat skorzystać nie mogły – singlom.

    Najważniejszą z wprowadzanych zmian jest obniżenie współczynnika służącego do wyliczania limitów cen mieszkań, który dotychczas wynosił 1,4. Ustalono, że będzie to 1,0, co spowoduje obniżenie cen mieszkań zakwalifikowanych do dopłat o 28,6 proc. i znacznie ograniczy dostęp do kredytów w atrakcyjnych lokalizacjach. Współczynnik ten wyniesie jednak 0,8 dla transakcji na rynku wtórnym.

    Wbrew wcześniejszym informacjom zrezygnowano z różnicowania wysokości współczynnika kształtującego cenowy limit w zależności od kategorii beneficjenta. Podczas spotkania podkomisji nadzwyczajnej w ramach spotkania Komisji Infrastruktury padła propozycja, by single korzystali z niższego współczynnika (0,8), jednak ostatecznie pomysł upadł.


    W przypadku singli powierzchnia mieszkania kupowanego na kredyt z dopłatami nie będzie mogła przekroczyć 50 m2, a dopłatą objęte będzie tylko 30 m2 (odpowiednio 75 m2 i 50 m2 dla małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci kupujących mieszkanie i 140 m2/70 m2 dla kupujących dom).

    Istotną różnicą jest jednak, że w przypadku singla nabywane mieszkanie musi być jego pierwszą nieruchomością mieszkalną. W przeciwieństwie do dotychczasowych beneficjentów, w przypadku których znaczenie miał tylko fakt, by nie być właścicielem nieruchomości w chwili zaciągania kredytu.

    http://img810.imageshack.us/img810/7108/rnssingle.png

    Nowelizacja ustawy trafiła do Prezydenta, który na jej podpisanie lub odrzucenie ma trzy tygodnie. Jeśli Bronisław Komorowski dokument podpisze, po 14 dniach wejdzie on w życie. Najszybciej nowe zasady mogą wejść w życie na przełomie lipca i sierpnia, a najpóźniej – w okolicach 20 sierpnia br.
    Marcin Krasoń, Open Finance
    http://www.open.pl/news/rodzina_na_swoim_dla_singli.html

    OdpowiedzUsuń
  13. RnS
    Już widzę tych studentów którzy biorą kredyt pod zdolność mamy na kawalerkę.

    OdpowiedzUsuń
  14. SIp z zycia : student na 1 roku a rodzice splacaja kredyt we franku i takich znajomych mam wielu. To co rodzice wezma kolejny kredyt na kawalerke ? bardzo watpliwe ale w grupie osob ,ktore juz splacily jest to realne dla swoich dzieci aby kupic im takie male co nieco. Prawdziwe promocje beda dla lokali powyzej 75 m2 bo tutaj bedzie cieniusienka sprzedaz

    OdpowiedzUsuń
  15. @czekamy na spadki

    Generalnie z rozumowaniem zgadzam się kredyty większe (powyż. 250kpln) często mogą być atrakcyjniejsze poza RNS, bo mało kto może je spłacić szybko, ale jest przeważająca większość polski, gdzie nie mieszkają ludzie potrafiący wybrać lepszą opcję, którzy jako główny czynnik patrzą pierwszą ratę, a potem się jakoś da radę, przecież kariera przed absolwentem murowana. Oni pójdą do Open Finanse, Notus itp i tak wybiorą coś średnio korzystnego. Socjologicznie tak to wygląda i socjologicznie w końcu jest znany dead-line RNS. Banki mają nowy narybek klientów do RNS z ciut innego worka, przeszkadzają im te wysokie stopy, więc może będzie duża rywalizacja o klientów, ale jeżeli stopy zaczną spadać to zaczną się wzrosty, które zbiegną się z dead-line i wtedy rząd będzie miał do wyboru, albo doprowadzić do małej katastrofy, albo przedłużyć program i to zrobi z poklaskiem banków. Ideały zostaną z boku, tak jak zapomniano o wykluczeniu wtórnego, tak jak przypuszczalnie parę miast zostanie wyautowanych z programu bo mają wyraźny dodatni bilans migracji. Prędzej wprowadzą Podatek katastralny i zrzucą finansowanie na poziom samorządowy. Każde miasto będzie określało swoje limity i swoje dopłaty i taki twór będzie dla lobby idealny, bo wrócą do gry deweloperzy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ps. Ja wiem ze takimi pomysłami to krew zalew-a, bo i mądry nigdy nie będzie wiedział co robić. Ale władzy generalnie nie zależy na tych mądrych, tylko na tych na których można zrobić interes. Musisz być towarem wyborczym jak frankowcy jak krusowcy. O ironię kiedyś może być tak, że będą populistyczne pomysły by rozwiązać problemy tych co wpadki w pułapkę tylko 8 lat dopłat i pojawi się dobry wujek co powie 9 lub 10 że lat trwają dopłaty, bo Rns-owcy będą towarem wyborczym.

    OdpowiedzUsuń
  17. @Mirosław

    Czarny scenariusz rysujesz. Obyś nie miał racji.
    Mam nadzieję że rynek upomni się o swoje.

    OdpowiedzUsuń
  18. @ważne - RnS


    "Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu dnia 15-07-2011"

    http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/3899.htm

    Teraz Prezydent ma 21 dni kalendarzowych (max 5 sierpnia 2011). Dalej wchodzi w życie 14 dni od ogłoszenia... Teoretycznie to max okolice 19 sierpnia 2011

    OdpowiedzUsuń
  19. @SiP

    Dobra informacja, ze zdążyli w piątek.

    @Czekamy-na-spadki

    Tak, czarny, bo trzeba mieć świadomość co może być przeciwieństwem najbardziej optymistycznego wariantu już wpisanego w ustawę.
    Już nieraz powtarzano ze lepiej już było. Generalnie gdyby oszczędzający na własne M byli towarem politycznym to mielibyśmy kasy oszczędnościowe (ustawa już była, ale nie było rozp. wykonawczych) i nie było by belki. A tendencja zmian jest jeszcze za uszczelnianiem belki do każdego grosza.
    W systemie prawnym są pewne trendy zmian, jedne są niepodważalne prawie jak ustrojowe aksjomaty (ochrona konsumentów) inne są związane z ochroną zmiennych interesów (lobby). Tak naprawdę jest niewiele prawa nie "zagospodarowanego", które może zaszywać wolnorynkowe zasady.
    W przypadku rns teraz jak dla mnie wykazał się trend wpływu Banków "na swoim", a deweloperzy "na swoim" poszli do lamusa.

    OdpowiedzUsuń
  20. @SiP

    Max 21 sierpnia... czy wtedy NATYCHMIASTOWO zmieniają wskaźniki, czy w następnym kwartale?

    OdpowiedzUsuń
  21. Moim zdaniem po wprowadzeniu zmian RNS "wyginie". Może to Warszawy tak bardzo nie dotknie, ale pozostałe regiony myślę że tak. Najbardziej wszystkich boli obniżenie współczynników na 1,0 i 0,8. Czyli dla Mazowieckiego cena za m2 dla obecnej wartości m2 będzie w przybliżeniu 3500zł. Aktualne ceny za m2 w Mazowieckim wynoszą ok 5000-6000 za m2. Jeśli Państwo myśli że deweloperzy będą schodzić z ceny to się myli. Chętnych na mieszkania jest dużo - skoro nie będzie ich stać na wzięcie np. mieszkania 70m2 bez RNS bo nie będą mieli wtedy zdolności, to napewno będą chcieli wziąść 50m2 bez RNS bo będą mieli zdolność. Deweloperzy będą budowali większe ilości małych mieszkań. Jedyną szansą na większe mieszkanie w RNS będzie małe nagięcie i umowa z deweloperem, tzn. kupienie mieszkania w dopuszczalnej cenie za m2 którą przewiduje RNS (jeden kredyt) oraz kupno oddzielnie np. Balkonu i garażu (wkład własny który pokrywa kupujący - wyrównuje wartość mieszkania która została zaniżona do kredytu). Niestety wadą takiego postępowania jest wymagalność wkładu własnego...a przecież trzeba jeszcze mieszkanie jakoś wykończyć. Program tutaj przestanie istnieć - rząd zaoszczędzi na dopłatach (chyba o to im głównie chodziło). Moim zdaniem warto jest teraz wziąć kredyt na wymarzone M niż kupić później "byle co" na jakimś zadupiu bo się czekało i myślało że ceny pójdą w dół. Nawet jeśli rynek mieszkaniowy stanie w bezruchu to obniżki cen nie będą na tyle duże żeby były objęte RNS-em. Zawsze się znajdzie ktoś "bogatszy" i kupi mieszkanie bez RNS. Pozostanie możliwość upolowania "ostatnich sztuk" mieszkań niesprzedanych po niższej cenie ale wiadomo że nie będą to lokale zachwycające układem. Jeszcze jedną szansą na rachunek będzie podwyższenie przez organy zajmujące się tematem tej średniej ceny odtworzenia m2. Jeśli zostanie podwyższony (chyba wojewodowie się tym zajmują, już nie pamiętam) np. z 3500 (aktualny współczynnik 1.0) na 5000 (mazowieckie - baaardzo chciany współczynnik 1.0) to wtedy szanse automatycznie się zwiększą. Generalnie pożyjemy - zobaczymy. Będę śledził ceny rynku pierwotnego po wejściu zmian w życie. Pozdrawiam i życzę szczęścia w podjęciu decyzji czy teraz wziąść RNS czy zaryzykować i poczekać na obniżenie cen.

    OdpowiedzUsuń
  22. @czekamy-na-spoadki

    "Max 21 sierpnia... czy wtedy NATYCHMIASTOWO zmieniają wskaźniki, czy w następnym kwartale? "

    wg mnie natychmiastowo.

    OdpowiedzUsuń
  23. @RNS

    Natychmiastowo. To wynika z konstrukcji definicji limitu, który jest przemnożeniem wskaźnika kosztów odtworzeniowych ogłaszanego przez wojewodę o przelicznik zapisany w ustawie.

    OdpowiedzUsuń
  24. @Pit

    MOżnaby się zgodzić z Twoim komentarze, gdyby go nieco podszlifować:
    Np:
    "Najbardziej wszystkich boli obniżenie współczynników na 1,0 i 0,8."
    Powinno być:
    "Najbardziej wszystkich deweloperów i banki boli obniżenie współczynników na 1,0 i 0,8."

    W ostatnim zdaniu mylnie umieściłeś słowo 'zaryzykować'. Powinno ono brzmieć tak:
    "Pozdrawiam i życzę szczęścia w podjęciu decyzji czy teraz zaryzykować i wziąść RNS czy poczekać na obniżenie cen."
    itd itp

    Polecam Twojej uwadze:
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/-2377866.html

    Naganianie już się skończyło. Chętnych na PRZEDROŻONE mieszkania nie ma, bo jak wynika z w/wym artykułu ich zasoby już się skończyły.

    OdpowiedzUsuń
  25. ^^^ miałem na myśli oczywiście skończone zasoby jeleni a nie przedrożonych mieszkań, bo tych jest rekordowo dużo.

    OdpowiedzUsuń
  26. "Nie masz jeszcze ślubu, a chciałbyś skorzystać ze starej „Rodziny na swoim”? Nic straconego – wystarczy złożyć wniosek kredytowy do dnia wejścia w życie nowelizacji ustawy, a akt ślubu dostarczyć dopiero przed podpisaniem umowy kredytowej. "

    "W mniejszych miejscowościach o termin może być jednak łatwiej – W ostatnim czasie spotkałem się z przypadkiem pary, która zorganizowała ślub cywilny w zaledwie 4 dni – wspomina Sławomir Kussowski, doradca Home Broker z Gdańska."

    Czy ktoś kiedyś tego pana od fantasmagorii rozliczy i za jaja powiesi? (oczywiście nie w sensie dosłownym...)

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/-2378078.html

    OdpowiedzUsuń
  27. U was też rynek wtórny tak wygląda?

    http://www.szybko.pl/graphs/ceny.php?CityId=295&SuburbId=0&type=flat_sell

    OdpowiedzUsuń
  28. @Mirosław
    Ruda Śląska to i takie ceny.
    W wawie szeroki trend boczny z tendencją spadkową
    http://www.szybko.pl/graphs/ceny.php?CityId=1&SuburbId=0&type=flat_sell

    OdpowiedzUsuń
  29. @SiP

    Nie patrzyłbym na poziom cen on oczywiście jest nieporównywalny, ale woj. Śląskie najdłużej opierało się galopadzie cen sprzed 2008r, głównie za sprawą A4 i migracji. Stąd też nie można by spodziewać się cudów na spadkach, a pomimo takiej historii tak to wygląda dziś i to latem, kiedy z reguły jest okres lekkich wzrostów. Myślę, że jest u mnie zupełny inny case (niestety poza zainteresowaniem analityków) w którym ogromne znaczenie zaczyna mieć: http://www.big.pl/infodlug

    Tylko tego jeszcze teraz nie widać u komorników, a może tylko nie mam porównania do lat poprzednich.

    OdpowiedzUsuń
  30. http://www.bankier.pl/wiadomosc/Mieszkaniowka-na-wirazu-czyli-bessa-na-wszystkich-frontach-2378682.html

    Rewelacyjny artykuł. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  31. @Krasus
    Zdecydowanie za mało jest konsekwencji w publikacjach OF piętnujących RnS.
    Ma Pan swój "niezmienny pogląd" nt. RnS:
    "- patologiczny z punktu widzenia rynku:
    [powiedzmy wprost: utrzymuje wysoki poziom marż, odstek+innych opłat i prowizji od wyspekulowanych w latach 2005-2008 cen nieruchomości]
    i reszty podatników:
    [wszyscy składamy się na Developerów/Spółdzielnie, Banki, Pośredników, Spekulantów]
    - program pełen błędów, niedomówień" [o tym pisał kilkukrotnie SiP]

    Moim zdaniem, krytyczne spojrzenie na RnS, powinno pojawiać się zawsze (niemal jak stopka) pod tekstem 'informującym' o "doskonałości tego programu dla kredytobiorcy".
    Jeżeli nie ma uzupełnienia w takiej postaci, to wtedy Pan stosuje niedomówienie - niedopowiedzenie prawdy o programie - to już jest krok od kłamstwa.
    Jeden artykuł na jakiś czas "wielokrotnie mówiłem/pisałem" o szkodliwości programu (Kosztowny-blad-w-programie-Rodzina-na-Swoim - jest bardzo dobry), a następnie wiele suchych "informacyjnych" to moim zdaniem za mało.
    Osobiście uważam, że wypowiedzi "Analityków" rynku nieruchomości, firm pośredniczących w sprzedaży mieszkań nie są do końca wiarygodne. Pośrednik zainteresowany jest zyskiem, dla pośrednika "zawsze jest dobry moment na zakup mieszkania" - interes kupującego jest mniej istotny.
    Zgadzam się, że OF raz na jakiś czas potrafi pokazać drugą twarz i opisać problemy rynku nieruchomości, np. stosunek płac do cen 1m2, ale powtarzam jeszcze raz to za mało.
    Przy okazji dodam, że znacznie więcej "złej pracy" wykonują Pana koledzy z siostrzanej firmy HB.
    W publikacjach HB, przewija się jedynie permanentna nagonka na zakup mieszkań, zmieniają się jedynie argumenty, jakie mają niejako przekonać/zmusić do zakupu.
    Jest to swojego rodzaju kreowanie rzeczywistości, o czym pewnego dnia, chyba niechcący napisał p.M.Wielgo:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7689931,Home_Broker_gra_nie_fair.html
    Ja rozumiem, że firma HB, to zupełnie inny podmiot gospodarczy i nie powinienem ich działalnością zawracać Panu głowy, ale ich analizy psują opinię o analitykach/doradcach rynku innych firm. A tych powiązanych w jednym Holdingu szczególnie.
    Zdaję sobie też sprawę, że doractwo na rynku nieruchomości, wiąże się z zaspokojeniem potrzeb wielu klientów...a ci zainteresowani kupnem to tylko część.
    Osobiście-we własnym odbiorze od publikacji w massmediach analityków podpisujących się z imienia i nazwiska, wymagam bezwzględnej rzetelności, nawet w samym informowaniu.
    Tłumaczenie, że publikacja jest "czysto informacja" kojarzy mi się z filmem 'Inside Job' [dokument, wszyscy wiemy o czym], gdzie zapadła mi w pamięć wypowiedź szefa jednej z firm ratingowych, mniej więcej w tonie: "To była tylko informacja, to było tylko nasze luźne zdanie" - dot. przyznawania najwyższej wiarygodności papierom wartościowym opartym na kredytach subprime.
    Porównanie zostawiam bez komentarza.

    @kwiatowy blog
    artykuł jest obszerny, ma wiele trafnych uwag, ale ma również kilka słabszych stron.
    Autor pracował w HB, więc możliwe, że nie wyzbył się do końca maniery koloryzowania rzeczywistości.

    Fakt warto poczytać, wyciągając oczywiście własne wnioski

    OdpowiedzUsuń
  32. @kwiatowy blog

    Nie zgadzam się w sprawie RnS i paru innych (np ja uważam że powód wysypu nieruchomości to "mus" budowy z uwagi na konieczność obsłużenia zadłużenia przez developerów. Oni po prostu MUSZĄ budować. Ogólnie ok, jednak nie rewelacyjny jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Dokładnie, deweloper zajmuje się z natury budową, jeżeli nie miałby nic budować to po prostu jest syndykiem spłacającym długi ze sprzedaży. Jakby nie miał budować nowych projektów to już banki zaczynają patrzeć z podejrzeniem na firmę, bo jak to? tylko sprzedaje, a jeszcze utrzymuje moce produkcyjne.
    To zawsze była działalność na mocnej symbiozie z bankiem, często umowy kończyły się ugodami i obietnicami dalszej współpracy. Jeżeli bank zacznie widzieć, że przypuszczalnie więcej kredytów już nie będzie bo produkcja zamiera to momentalnie twardnieje i doprowadza w dość lekki sposób do upadku dewelopera. Cała sytuacja zawsze w Polsce dobrze się kończyła dla banku, gorzej dla kupujących mieszkania, bo nie ma modelu prawnego zabezpieczeń konsumenta. Stąd jak dla mnie deweloperzy ciągle w Polsce muszą udowadniać bankom, że na kredytowaniu dewelopera długoterminowo zarobią więcej niż na jego jednorazowym upadku. Ten model myślenia na rynku działał i tym bardziej był korzystniejszy dla banków, gdy rosły ceny.

    Sytuacja inaczej wygląda w przypadku dużych firm zasilanych kapitałem z giełdy.

    OdpowiedzUsuń
  34. co prawda nie o RNS, a o kredycie we frankach z przymrużeniem oka:
    http://filmixxy.pl/7792/Kurs-franka?autoplay

    OdpowiedzUsuń
  35. @k-dek

    Nie wiń za wszystko OF. To w końcu pośrednik finansowy. OF nie może wszędzie powtarzać o problemach RnS. Akurat uważam, że MK w OF robi dużo dobrej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie wiem czy juz się te dane gdzieś nie pojawiały ale podrzucam linki:
    rynek mieszkan: http://wyborcza.biz/finanse/1,108340,10018346,Nie_ma_cudu%3Ci%3Emieszkania_musza_byc_tansze.html
    oraz ustawa antyspreadowa http://gospodarka.dziennik.pl/twoje-finanse/artykuly/348199,sejm-uchwalil-ustawe-antyspreadowa.html

    OdpowiedzUsuń
  37. @łazik
    Śmieszna sprawa z Panem Markiem Wielgo - raz pisze że musi spadać, a raz napiszę np za parę dni że nie. On dla mnie jest bardzo chwiejmy w swoich osądach. Popatrz na jego poprzednie artykuły. Pisał nieraz że mieszkań zabraknie, a ceny będą wysokie itp

    OdpowiedzUsuń
  38. Panowie - przepraszam za "głupie" pytanie, ale jak wpłyną te zmiany współczynnika na sytuację kupujących? Będzie taniej czy drożej?

    Czy można już gdzieś jakieś symulacje zobaczyć, czy przy danych parametrach kredytu/wkładu moja sytuacja się pogorszy/polepszy? Jestem z rejonu podwarszawskiego

    OdpowiedzUsuń
  39. @mkj
    tabelka..

    http://stojeipatrze.blogspot.com/2011/05/sprawa-rns-projekt-ustawy-skierowany-do.html

    OdpowiedzUsuń
  40. Mógłby już Komorowski podpisać te zmiany w RNS. Ileż można marnowac jeszcze publiczne pieniądze na wsparcie tych, ktorzy i bez nich by sobie poradzili (przecież mają zdolnośc kredytową). O bankach i deweloperach już nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Jeśli dobrze liczę ma czas do piątku, no ale wizyty, pomniki, wizyty...

    OdpowiedzUsuń
  42. O, zerknęłem sobie na stronkę El Presidente, a tam w ustawach podpisanych:

    "# Ustawa z dnia 15 lipca 2011 r. o zmianie ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania oraz niektórych innych ustaw - podpisana 2 sierpnia 2011 r.;"

    http://www.prezydent.pl/aktualnosci/ustawy/podpisane/art,14,sierpien-2011-r-.html

    (wczoraj jeszcze nie było)

    Czyli za dwa tygodnie od wczoraj limity spadają w dóóóóóóóóóóóóóóóóóóół.

    OdpowiedzUsuń
  43. @SiP

    Oczywiście nie "winię za wszystko" OF - to byłoby ogromnie uproszczenie problemu.
    A problem to mącenie na rynku nieruchomości, pośredników, jawiących się w mediach jako bezstronni analitycy rynku / doradcy inwestycyjni.

    Często przytaczamy raport NBP o rynku nieruchomości - ubolewam, że nigdzie w szerszych mediach nie ukazał się artykuł publikujący ten raport, a np w studio TVNCNBC nie pojawił się przedstawiciel NBP (ds. rynku nieruchomości) w konfrontacji np z dowolnym analitykiem rynku nieruchomości + np. prezes PZFD.
    I pytanie od redaktora: jak to jest z kosztem wyprodukowania 1m2 mieszkania, a ceną końcową, finansowaniem w ostatnich latach inwestycji mieszkaniowych i nagłym wzroście cen mieszkań w latach 2006-2008.

    Taka debata wzbudziłaby większe kontrowersje niż niejedna debata wyborcza na fotel Prezydenta :)

    Zdaję sobie sprawę, że zebranie w/w osób w jednym miejscu to S-F; rynek nieruchomości to w ostatnich latach był i generalnie wciąż jest ogromny biznes, szkoda, że w większości oparty na nie do końca prawdziwej informacji przekazywanej na jego temat.

    Odnośnie pracy MK w OF - wierzę SiP, że masz podstawy ku temu aby tak sądzić - ja osobiście, oprócz zwrócenia uwagi na problem informowania o RnS, nie czuję się osobą kompetentną, do wypowiadania się w tej kwestii.

    Na koniec; dobrą robotę to robi...SiP, ponieważ dzięki jego pracy na tym blogu, udało mi się argumentami w słowie pisanym, przekonać kilka osób z mojego najbliższego otoczenia, że rynek nieruchomości został poważnie zmanipulowany i że są przesłanki ku temu, aby poczekać z zakupem mieszkania...niestety większość znajomych uwierzyła lub nadal wierzy w analityków (nie orientując się przy tym, że są to pośrednicy/sprzedawcy)

    OdpowiedzUsuń


Komentując anonimowo - podpisz się. Łatwiej prowadzi się dyskusję.
SiP